Skip to main content
  • 2 weeks ago
Młoda żołnierka zostaje znaleziona martwa przy leśnej szosie, a wszystko wskazuje na brutalną napaść. Wiking (Marcin Krajewski) i Ada (Jagoda Małyszek) szybko odkrywają jednak, że Ewa Kuczyńska prowadziła podwójne życie. Kto naprawdę chciał ją uciszyć – zazdrosna koleżanka z koszar, niebezpieczny chłopak, a może ktoś jeszcze inny? Tymczasem Hrabi (Filip Gurłacz) rozgrywa ludzi z Berlina, Tadeusz Potoczny (Andrzej Olejnik) wraca do gry, a Marcel zostaje zmuszony do udziału w śmiertelnie niebezpiecznej prowokacji. Czy to dopiero początek wojny, która pochłonie wszystkich?

Category

📺
TV
Transcript
00:00To nie jest twoja sprawa, Adam. To jest moje życie.
00:03Moje? I co, może myślisz, że możesz robić, co chcesz?
00:06A co, mam ciebie pytać o pozwolenie?
00:08Gdzie idziesz?
00:10Mówiłam ci, to nie jest twoja sprawa.
00:12To koszar? Bo jak nie, to...
00:14Posuń się!
00:16Posuń!
00:23Zwariowałeś.
00:32Zwariowałeś.
01:09To co, do ciebie czy do mnie?
01:12Przemy do ciebie.
01:16Uuu, komisarz Lubecki!
01:21Znowu zakochany.
01:24Tylko uważaj, dziewczyno, żebyś nie skończyła w lesie.
01:28W dole z wapnem.
01:30To była już taka jedna, co nadepnęła na odcisk komisarzowi.
01:36Stół paszczy potoczny.
01:38Pójdę już.
01:40Mam coś do załatwienia.
01:42Poczekaj, odprowadza się.
01:43Nie, nie, nie, nie trzeba.
01:50Zepsułem ci randkę.
01:52No sorry.
01:54Zrobione, szepie.
01:56Możemy jechać.
01:59Miło się gawędziło.
02:01Ale rodzina na mnie czeka.
02:05Maria i mój przemiły bratanek.
02:09Także...
02:10Sorry, no.
02:13Ja to jestem...
02:14Chodzę.
02:28Cześć.
02:32No mi się coś, bo u nasz pęg.
02:33Nie, nie.
02:34Nie, nie.
02:49Znamy przyczyny zgonu?
02:54Bezpośrednio było być może oduszenie.
02:58Prawdopodobnie przed śmiercią była też bita.
03:01Ktoś on torturował?
03:03Być może.
03:04Ale na pewno nie tutaj.
03:07Ciało z całą pewnością było przenoszone.
03:10No, czyli ktoś nieudolnie próbował pozorować napaść w lesie.
03:18Miał przy sobie dokumenty?
03:20Nie.
03:27Ten imiennik powinien wystarczyć do identyfikacji.
03:31Ale na wszelki wypadek wrzucimy paluchy na mębę.
03:34I tak musimy jeszcze poczekać na prokuratora.
03:38Dobra.
03:39To ty tutaj zostań, a ja pójdę pogadać ze świadkiem, co znalazł ciało.
03:53Dzień dobry panu.
03:56Dzień dobry panu.
03:57Tak, czekam oczywiście.
04:01Właściwie jest prawie wszystko tak jak się umawialiśmy, tak.
04:05W drodze jest pan, tak? Świetnie.
04:08A nie, nie, nie, nie, to nie pomyłka.
04:11Komisariat na Gorczaku, dokładnie.
04:13Yyy, ulica...
04:16Halo?
04:18Halo, proszę pana.
04:23Halo?
04:26Nie ma przerwa, bo...
04:29No dobrze.
04:45Czego chcesz?
04:47Dobrze wiesz czego. Masz dług do spłacenia.
04:50Nic ci nie jestem winien.
04:51Nie pamiętasz, co dla ciebie zrobiłem?
04:53Przysługa za przysługę.
04:55Daj mi spokój.
05:08Jesteś pewien?
05:11Dobra, dzięki za info.
05:14Hej, hej.
05:17Słuchaj, wikingu, udało mi się ustalić,
05:19że denatka pełniła dobrowolną, zasadniczą służbę wojskową
05:22w koszarach na Żeromskiego.
05:24Od pięciu miesięcy tam służyła.
05:27Przynajmniej wiemy, gdzie o nią pytać.
05:29Właśnie dzwonili z prosektorium
05:32i okazało się, że dziewczyna była we wczesnej ciąży.
05:35No co ty?
05:37I nadal służyła?
05:41Może nie wiedziała.
05:43Dobra, to jedziemy.
05:50Daj!
05:53Dzień dobry.
05:56Dzień dobry.
06:01Komisarz Lubecki, sierżant Majcher, komisarat na Gorczaku.
06:05Państwo do mnie?
06:13Kojarzy pani tę dziewczynę?
06:18To Ewa Kuczyńska.
06:24Dziś w godzinach porannych w lesie, niedaleko drogi w kierunku Opola,
06:29znaleziono jej zwłoki.
06:30Została zamordowana.
06:34Ja...
06:35Jak to?
06:38Była na przepustce.
06:41Pełniła służbę od niedawna?
06:43Od kilku miesięcy.
06:45Musiałabym dokładnie sprawdzić, jak długo.
06:48Ale to dobrowolna służba.
06:50Rozumiem, że pani była jej przełożoną.
06:53Tak.
06:57To musi być jakaś pomyłka.
06:59Co takiego?
07:04Jesteście państwo pewni, że to ona?
07:08Tożsamość Ewa Kuczyńskiej została potwierdzona.
07:13Była stąd?
07:14Stąd.
07:17Ma pani kontakt do rodziny?
07:19Rodziców?
07:20Musimy ich powiadomić.
07:21Oczywiście.
07:22Oczywiście.
07:28Rozumiem, że odbywała służbę tutaj na koszarach, tak?
07:32Tak. Jest tutaj zakwaterowane.
07:36To niech nas pani zaprowadzi.
07:38Ja muszę najpierw sama zbadać tę sprawę.
07:42Pani pułkownik, doszło do zabójstwa.
07:45Szukamy sprawcy.
07:52Wiesz, teraz odsetek kobiet w wojsku dynamicznie wzrósł.
07:57Nie wiem, ile ich teraz jest.
08:0012, 15 procent.
08:02Jakoś tak.
08:05Sama powinnam pomyśleć o tym zamiast o policji.
08:12Do woja cię ciągnie?
08:19Wiesz, dobre zarobki, stabilna przyszłość.
08:25Dlaczego się trzymasz niebieskiego munduru?
08:28Nie wiem, mam chyba jakieś chore poczucie misji czy coś.
08:33No nieźle.
08:37Ktoś chyba bardzo nie lubił naszej denatki.
08:52Zatrzymaj się, policja!
09:00A o co chodzi?
09:03Zaglądałaś do sali.
09:05Po co?
09:06Ja...
09:08Ja tylko...
09:09Nazwisko.
09:10Litwak.
09:12Katarzyna Litwak.
09:15Ja też mieszkam w tej sali.
09:18Z Ewą Kurczyńską?
09:21Kiedy ostatnio widziałaś?
09:25No wczoraj.
09:26Wychodziła na przepustkę.
09:29Twoja koleżanka nie żyje.
09:32Gdzieś nad ranem została znaleziona martwa.
09:34Kto to zrobił?
09:37Dobrze ją znałaś?
09:41Twoja koleżanka została zamordowana.
09:43Musisz nam powiedzieć wszystko, co wiesz.
09:46Ale ja nic nie wiem.
09:49Znaczy...
09:53Może to ten chłopak?
09:55Daniel.
09:57Spotykała się z nim czasem.
09:59Jaki Daniel?
10:01Grabski.
10:04Ty jeszcze tutaj?
10:06Zaraz zaczynamy ćwiczenia.
10:07Pani pułkownik zwolniął z tych ćwiczeń.
10:10Pojedzie z nami na komisariat.
10:11Jest zatrzymana?
10:13Tego nie powiedziałem.
10:17Kaprel Litwak prowadzi dzisiaj musztrę.
10:20Musztra może poczekać.
10:22Śledztwo nie.
10:25Zwolnię ją zaraz po ćwiczeniach.
10:38Trzeba jeszcze pojechać do domu Kuczyńskich,
10:40poinformować ich o śmierci córki.
10:43Dobra.
10:44To zajmij się tym,
10:45a ja wrócę na komisariat
10:46i spróbuję dowiedzieć się czegoś
10:47na temat tego Daniela.
10:48Jak on miał?
10:52Grabski.
10:54Dobra.
11:13Co, pali się?
11:15Nie.
11:17Nie.
11:18Nie, to jest okadzanie.
11:19Poważna sprawa.
11:21Co, duchy odpędzasz?
11:24To nie jest ważne, czy ja wierzę w duchy, czy nie,
11:26ale w złą energię
11:28to już na pewno.
11:30Już dawno trzeba było to zrobić.
11:33Czyścić to miejsce.
11:35Prawdziwą, że powinna być biała szałwia,
11:37ale jeszcze mi przesyłka nie doszła.
11:39A liść laurowy też jest idealny.
11:42Ty nie czujesz, jak ta zła energia nas oblepia tutaj?
11:45I dlatego pomyślałam sobie, że
11:48specjalista
11:50będzie doskonały.
11:51Od Feng Shui.
11:54Znaczy co, że ma na komisariat tutaj przyjść?
11:57No tak, tak.
11:58No co się tak dziwisz?
12:00Przecież
12:01na komisariat Gorczakowski
12:03to trafia
12:04całe zło z dzielnicy,
12:05a może i nawet z całego świata.
12:08Tu, tu jest to jądro
12:11ciemności.
12:12I
12:14my walczymy z tym złem,
12:15ale ona ciągle wraca i wraca.
12:17Dlatego
12:19specjalista
12:20to jest najlepsze rozwiązanie.
12:23To jest tak serio?
12:25No serio, serio.
12:28No to mi też by się przydało
12:30takie
12:30układzanie, oczyszczanie.
12:32Tylko białą szałwią
12:33i to jeszcze przez kilka dni.
12:36No nie patrz tak na mnie.
12:38Dobrze wierzę, co mi chodzi.
12:40Sosiek, samosiek.
12:41A o której ma być ten czarodziej
12:43Feng Shui?
12:45Wiesz, pytam
12:46i nie wiem, czy nie będę w terenie.
12:50Feng Shui.
12:52To taka starożytna praktyka
12:56organizowania przestrzeni
12:58w celu harmonizacji
13:00z energią życiową chi.
13:02A nie jakieś tam
13:03śmoje, boje, czary, mary,
13:04sru, tu, tu, tu.
13:13A, powiedz mi, czy Andrzej jest?
13:15Nie, wziął kilka dni wolnego,
13:17pojechał do córki.
13:18A czemu pytasz?
13:20Rodzinka mu się konsoliduje.
13:22Co ty, Sylia, wróciła z dzieckiem?
13:24Nie ta rodzinka.
13:25Tadek, Maria,
13:27hrabia.
13:28Wiesz, co to znaczy, nie?
13:31Coś grubego się szykuję.
13:34No.
13:37Ależ ja mam wyczucie.
13:41Idealny moment na oczyszczanie.
13:50Zostań, ja otworzę.
14:00Dzień dobry, policja.
14:01Mogę wejść?
14:03Proszę.
14:12Właśnie siadaliśmy do obiadu.
14:16Sierżant Adrianna Majcher,
14:17komisariat na Gorczaku.
14:19Muszę z państwem porozmawiać.
14:22No, ale...
14:23o co chodzi?
14:25O państwa córkę.
14:29Jest w koszarach.
14:32Właśnie odbywa służbę.
14:34Coś z Ebunią?
14:38Bardzo mi przykro,
14:39że muszę przekazać tę smutną wiadomość.
14:43Ewa nie żyje.
14:48Marianka.
14:50Co jest?
14:51Marianka, co ci jest?
14:53Oddychaj.
14:53Przyniosę wodę.
14:55Kochani, nie denerwuj się.
14:56Spokojnie.
14:58Szybciej z tą wodą.
15:00Wezwać karetkę?
15:01Marianka.
15:02Już.
15:03Spokojnie.
15:04Oddychaj.
15:05Co z tą wodą?
15:07Szybciej!
15:07Lepiej mi już.
15:09Już?
15:10Oddychaj.
15:14Mama nie dojedzie.
15:15Nie była w stanie.
15:16Wzięła silne leki uspokajające.
15:20Rozumiem.
15:49Jeszcze wczoraj rozmawialiśmy.
15:50A potem?
15:51A potem?
15:52A siostra mówiła, że musi wracać wcześniej z przepustki.
15:55Przygotować się do musztry, czy coś takiego.
15:59Potem już się nie kontaktowała?
16:01Nie.
16:05A czy wiedzieliście, że Ewa się z kimś spotykała?
16:12Niby w jakim sensie?
16:15Może chłopaka miała?
16:17Nie.
16:18To niemożliwe.
16:20Ewa myślała tylko o karierze w wojsku.
16:24No chyba jednak nie tylko.
16:26Sekcja zwłok wykazała, że pańska córka była w ósmym tygodniu ciąży.
16:31Co?
16:33Jak nie?
16:35To niemożliwe.
16:36To pomyłka chyba jakaś.
16:39Jej koleżanka z koszar zeznała, że spotykała się z niejakim Danielem Grabskim.
16:45Mówi wam coś to nazwisko?
16:48Nie.
16:49Moja siostra nie mała żadnego faceta.
16:51A z tą ciążą to przecież jest jakaś bzdura.
16:56No wszystko to ustalimy.
16:58Śledztwo jest w toku.
17:01Jeżeli to wszystko, to ja muszę wracać do żony.
17:05Ona teraz nie może zostać sama.
17:08Dobrze.
17:09Bądźmy w kontakcie.
17:11Proszę.
17:37Wybacz, mamu, ale ja nie będę czekał.
17:41Marcin...
17:42To jest zawracanie dupy.
17:44Sam sobie ze wszystkim poradzę.
17:47Sam?
17:49To ja chętnie popatrzę.
17:55O co?
17:56Rodzina powinna sobie pomagać.
17:59Od czego jest?
18:01Ojciec się będzie w grobie przewracał.
18:04A co?
18:05Walisz dołączyć do niego?
18:08Co?
18:10Wydali na ciebie wyrok?
18:12Kto?
18:15Wspólnicy.
18:17Z Berlina.
18:20Oj, nieładnie.
18:22Brzydko.
18:23Kto miałby ten wyrok wykonać?
18:26Ktoś na gościnnych występach?
18:28Policjant.
18:32Pies?
18:34No, to się robi naprawdę ciekawie.
18:36A który może komisarz wybecki?
18:41A kto?
18:45Zdziwisz się.
18:48No?
18:55Na początek pomyśl, czego chcesz się pozbyć.
18:59To będzie tego chyba cała książka, deutra nie skończy.
19:03Dobra, co dalej?
19:06Zacznij od głównych drzwi wejściowych.
19:08O.
19:09A potem idź wzdłuż ściany zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
19:18Nie no, specjalista zrobi to lepiej.
19:22No ale przynajmniej przygotuje grunt.
19:30Aldonka, co ty wyprawiasz?
19:34No wyprawiam oczyszczanie.
19:37Na razie w zamian za mistrza feng shui.
19:43Kogo?
19:45Mistrza feng shui.
19:47Gabriele Banasia.
19:49Znany jest, nie słyszałaś o nim?
19:52No jakimś cudem nie.
19:55A.
19:57On przyjeżdża za drobną opłatą.
20:00Wykonuje taki rytuał.
20:02Ma nawet swój kanał.
20:03Na socjalach, jak to teraz się mówi.
20:06Proszę.
20:07O.
20:08Zobacz.
20:11No.
20:12Wiesz, że gdzieś go widziałam?
20:14A.
20:15Mówiłam, że jest znany.
20:19Byliśmy na dzisiaj umówieni.
20:21Wszystko przygotowałam.
20:23Według jego instrukcji.
20:25Tylko jakoś od rana nie mogę się do niego odzwonić.
20:27Nie odbiera.
20:28Więc wzięłam sprawę w swoje ręce.
20:33Zobaczysz, jak energia chi będzie miała swobodny przepływ, to od razu poczujemy się lepiej.
20:41Może nawet rozprzestrzeni się na całą dzielnicę.
20:45Masz rację.
20:47Oczyśćmy energię i gorczak od razu odetchnie.
20:50A wy będziemy musieli sobie szukać nowej pracy.
20:53Chciałabym doczekać tego dnia.
20:55No, ja też.
20:56Dzień dobry.
20:56Dzień dobry.
20:57Dzień dobry.
21:01Ja jestem, znaczy się, w sprawie...
21:04To ja może zaproszę panią od razu do mnie.
21:06Znaczy się do komisarza.
21:13Zapraszam.
21:20Proszę.
21:24Chciałem porozmawiać o tym chłopaku Ewy.
21:28Danielu Grabskim.
21:30W jakim sensie?
21:32No, jak długo się znali, jak się poznali.
21:38Tak dokładnie, to ja nie wiem.
21:40Ale Ewa mówiła mi, że poznała się z nim tuż przed tym, jak zaczęła służbę.
21:47A mówiła ci, że jest w ciąży?
21:50Tak, powiedziała mi.
21:53A ten Daniel wiedział o dziecku?
21:57Miała mu powiedzieć, ale nie wiem, czy to zrobiła.
22:00Chyba bała się, że będzie kazał jej usunąć.
22:05A brała pod uwagę aborcję?
22:08No, a chyba sama nie do końca wiedziała, czego chce.
22:14To wojsko, to też nie do końca był jej pomysł.
22:19To znaczy?
22:20No, wie pan, Ewa ma...
22:23Znaczy miała 19 lat.
22:25Ja też.
22:27Niby jestem w tym wojsku, ale...
22:30Nie wiem, czy chcę tu być.
22:34A Daniel czym się zajmuje?
22:36Nie wiem.
22:43A czy bywał agresywny wobec Ewy?
22:48Ewa mówiła, że często się wkurzał.
22:52Że ogólnie był taki nerwowy.
22:55I może dlatego nie chciała mu powiedzieć o ciąży.
22:58Bała się.
23:03Raz, jak się przebierałyśmy po ćwiczeniach,
23:07to widziałam się nieki na jej ciele.
23:10Pobił ją ktoś?
23:13Mówiła, że to po ćwiczeniach na poligonie.
23:16Ale teraz myślę, że to Daniel mógł ją pobić.
23:21Dlaczego tak uważasz?
23:23To było tuż po tym, jak miała mu powiedzieć o ciąży.
23:42Kto to?
23:45Pies.
23:48Który miał zabić Marcina.
23:59Nie wględano jakiegoś specjalnie niebezpiecznego.
24:04To był zły pomysł.
24:07Co ty taki śmiertelnie poważny jesteś, co no?
24:11Stryjek, cadek tu jest.
24:13Wszystko będzie cacy.
24:15Ty, ja myślałem, że to będą flachy z olejem w rodzinnym gronie,
24:19a tu się szykuje niezła impreza.
24:23No i będzie zabawa, szefie.
24:31Udało mi się ustalić, że chłopak cały czas mieszka z matką.
24:34Przez telefon mówiła, że wyszedł i nie wie, kiedy wróci.
24:38No pewnie począł, że mu się pali grunt pod nogami i zwiał.
24:42Może trzeba postawić patrol pod ich dom.
24:45A co ten chłopak na wywioł?
24:48Siedził za kradzieże i włamania,
24:49a teraz może mieć wiązek z sobójstwem.
24:54To czemu on jeszcze nie siedzi na dołku?
24:57No bo to jest świeży trop.
24:59Gata ma rację.
25:01Powinien już u nas być.
25:02Dajemy mu czas na ucieczkę.
25:04Ale przecież ja jeszcze nawet łyka kawy nie zdążyłam wziąć.
25:07No to może jednak trzeba było wybrać zielony mundur.
25:09No to może jednak trzeba było wybrać zielony mundur.
25:29Czekaj, kto jest tam?
25:31No ona przegląda.
25:32Coś tu zrobić dla mnie?
25:33Co?
25:34Zapomniałeś?
25:34Coś gobie?
25:35Zapomniałeś?
25:35Co zrobiłem dla mnie?
25:36Co i co myślisz?
25:38Spokojnie panowie.
25:38O kurba.
25:39Psuj!
25:41A ty dochodź, co?
25:43Skurbe postaw.
25:44Łapy na łeb.
25:45Postaw mnie.
25:45Łapy na łeb było.
25:46Ja nie mam z tym nic wspólnego.
25:48Łapy na łeb.
25:48Nie?
25:49Z czym nie masz nic wspólnego, co?
25:51To on się na mnie rzucił.
25:52Ja się tylko broniłem.
25:53Oczywiście.
25:54Nic nie zrobiłem.
25:55Nic nie zrobiłeś.
25:56Co?
25:56Musikałeś, łapy dajesz.
25:59Druga.
26:01Pokój.
26:04Idziemy.
26:05Idziemy.
26:07Zostaw mnie.
26:10Wykonamy na komisariacie.
26:14Dajesz.
26:15Dupa na kresie.
26:20Zabiłeś Ewę Kuczyńską?
26:21Co ty bredzisz, człowieku?
26:24Spotykaliście się.
26:25No i?
26:27No i sprawa się skomplikowała.
26:29Dziewczyna zaszła w ciążę,
26:31a ty chciałeś się pozbyć problemu raz na zawsze.
26:35Dobra, człowieku.
26:37Byłem z nią jakiś czas.
26:38Zabawiłem się, ale to nic nie znaczy.
26:40Ja nie miałem wobec niej żadnych planów.
26:43No i tak się zdenerwowałeś, że aż ją pobiłeś, a?
26:46Co? A kto tak powiedział?
26:49Świadek.
26:52Zeznał, że po spotkaniu z tobą
26:55wróciła cała pobijana.
26:57No pokłóciliśmy się.
26:59Może ją lekko popchnąłem,
27:00ale bez przesady.
27:03Co robiłeś wczoraj nocy?
27:05Byłem na chacie w swoim łóżku.
27:08Wstałem o 6 rano.
27:09Możecie zapytać moją starą.
27:11Potwierdzi wam to.
27:13Później chciałem iść na siłkę,
27:15ale mnie tak znerwiła,
27:16no i w sumie nie poszedłem.
27:21Dobra, powiedzmy, że ci wierzę.
27:25Ale zabójstwo mogłeś zlecieć komuś innemu.
27:28Na przykład twojemu koleżce,
27:30który teraz chce od ciebie więcej kasy,
27:33nachodzi, szantażuje.
27:35Dlatego się szarpaliście.
27:36To wcale nie o to chodziło.
27:38A o co?
27:39Z konią garowaliśmy w jednej celi.
27:41W więzieniu parę razy uratował mi tyłek.
27:44Dlatego uważa, że mi z temu coś winie.
27:47Konkretnie.
27:47Co od ciebie chciał?
27:49Chciał, żebym przechował jakiś towar.
27:52Nie chciałem go brać,
27:53bo teraz już prowadzę inne życie.
27:55Jestem innym człowiekiem.
27:56Rozumie pan?
28:01Faktycznie u tego całego konia
28:02znaleziono w torbie półki lampy.
28:06Czyli dupa.
28:08Wciąż nie mam żadnego punktu zaczepienia.
28:11No, nie mamy.
28:23Dalej nie dałeś tego do sprawdzenia?
28:26Musiałem zapomnieć.
28:30A co, tobie nigdy się nie zdarzyło czegoś zapomnieć?
28:35Pani idealna się znalazła.
28:52Spocznij.
28:55Siadaj.
28:59Policja znowu chce z tobą rozmawiać.
29:01Ale ja nic nie zrobiłam.
29:05Posłuchaj.
29:07Kaśka.
29:09Jeżeli zrobiłaś coś,
29:11co mogło splamić mundur, który nosisz,
29:14to musisz mi teraz powiedzieć.
29:16Ja naprawdę nie chciałam.
29:23A więc jednak.
29:44Bierz.
29:51Mogę iść.
30:03Co się dzieje?
30:09Masz zlecenie na mnie.
30:13To ja wykonań.
30:19Nie rozumiem.
30:26Zaczynamy.
30:28Wszystko gotowe?
30:31Prawie.
30:37Ale ja nie chciałam.
30:39No, ale to zrobiłaś.
30:41Porozłożyła przed nim nogi jak pierwsza, lepsza.
30:42Tak się nie robi, jak się nosi mundur.
30:47I mam cię uwierzyć, czy to o mundur chodziło, tak?
30:53Przecież sama wcześniej wspomniałaś,
30:55że nie jesteś pewna tej służby.
30:59O tego chłopaka chodziło, nie?
31:01Daniela.
31:03Ewa.
31:04Ja po prostu podłożyłam jej kartkę
31:07i nic więcej nie zrobiłam.
31:09To ja poznałam ich z Danielem.
31:12On mi się bardzo podoba i...
31:14A ona zaczęła się z nim puszczać.
31:17No dobrze, że się przyznajesz.
31:21Bo na tym były twoje odciski palców.
31:28No ale sprawa jest cholernie poważna.
31:31Bo Ewa nie żyje.
31:33Ale to nie ja!
31:38Byłam na nią wkurzona,
31:39ale nie aż tak, żeby ją zabić.
31:41Zresztą całą noc spędziłam w koszarach.
31:43Ja nie dostałam przypustki.
31:46Lepiej pogadajcie z jej bratem.
31:48O czym?
31:50Był u niej z tydzień temu
31:51i strasznie się pokłócili.
31:55A o co?
31:57Tak dokładnie nie wiem,
31:59ale jak weszłam do nich,
32:01to nagle się uspokoili.
32:02Ale jak byłam na korytarzu,
32:04to słyszałam, jak Adam krzyczał,
32:06że...
32:07Ewa pożałuje i to bardzo.
32:13Powiedziała ci, o co chodziło?
32:16Ponoć chodziło o dużą sumę pieniędzy.
32:18Pożyczyła bratu,
32:19a on nie palił się do oddania.
32:30Myślisz, że ta dziewczyna mówi prawdę?
32:32Może po prostu chciała zrzucić na kogoś winę?
32:36Sprawdziłem, to jej alibi się zgadza.
32:38A brat den latki rzeczywiście ma długi.
32:42To trzeba go przycisnąć.
32:44Pojadę go zgarnąć.
32:55Halo, Majher?
32:57Słucham.
32:58Ja...
32:59Ja naprawdę kochałam córkę.
33:02Rozumie pani?
33:04Halo, kto mówi?
33:05Kochałam Ewunię.
33:07Z kim rozmawiam?
33:09Halo?
33:09Przepraszam.
33:16A kto to był?
33:18Matka Ewy Kuczyńskiej.
33:20W nienajlepszym stanie.
33:23Może oddzwoń.
33:35Nie odbiera.
33:39Trzeba do niej pojechać.
34:03Pani Marianno?
34:06Policja.
34:07Policja.
34:11Halo?
34:12Pani Marianno?
34:15Cholera jasna.
34:18Cholera...
34:19o, Boże, Boga.
34:24O, Boże.
34:25Chodź, chodź, chodź.
34:55Zrobiłem, co miałem zrobić.
34:59Przywieź Marikę i sam zobacz, zanim zawiadomię moich znajomych.
35:29Wiking, przestań, spóźniliśmy się.
35:35Ura!
35:36Wiking!
35:53Zrobiłem, co jest?
36:00Zrobiłem, co jest?
36:01Marianka!
36:03Marianka!
36:06Coś się zrobiła?
36:07Co tak stoicie?
36:07Zróbcie coś!
36:08Marianka!
36:10Nie żyje.
36:12Nie, to niemożliwe.
36:14To nie może być prawda.
36:16Marianka!
36:20Marianka, obudź się!
36:23Proszę.
36:24Tato, daj spokój, przecież.
36:26Widzisz, że ona...
36:27To wszystko przez ciebie.
36:31To ty ją zabiłeś.
36:34Zabiłeś je obie.
36:36O czym pan mówi?
36:38Przecież ojciec bradzi.
36:39No nie widzi pan, że on jest w szoku?
36:41Nie rób ze mnie wariata!
36:42Wiem, co mówię!
36:44To ty zabiłeś Ewę.
36:47Matka tego nie wytrzymała.
36:49Ja on też zabiłeś.
36:50Sam Krzysiel!
37:01Mnie już wszystko jedno.
37:03Powiem wszystko.
37:05Jak na spowiedzi świętej.
37:07Powiem.
37:09Janka, ja już ciebie nie opuszczę.
37:14Ja już będę z tobą.
37:18Sprędziesz ze mną.
37:27W pokoju pana córki w waszym mieszkaniu zabezpieczyliśmy wiele dowodów, które wskazują na to, że tam została zamordowana.
37:38Pański syn zabił z powodu długów, a pan żoną go kryliście.
37:45To wcale nie chodziło o pieniądze.
37:49A o co w takim razie?
37:53O gorczak.
37:56Gorczak.
37:58Chciał ją chronić przed tym całym syfem.
38:03Przecież tu taka dziewczyna jak Ewa nie miała żadnych szans.
38:09Zaraz by ktoś ją do złego namówił.
38:16Oby myśleliśmy z synem, może lepiej dla niej będzie jak do wojsko pójdzie.
38:23Koszary przecież też są na gorczaku.
38:25Ale bez tego całego gówna co tutaj jest co krok.
38:30Pijaństwo, dziwki, narkotyki.
38:33To całe towarzystwo.
38:37Ewa powiedziała wam, że jest w ciąży.
38:40I że urodzi nawet, gdy ją ten chłopak zostawił.
38:46Stało się jasne, że z całej kariery wojskowej będą nici.
38:50Że na własne życzenie zmarnuje sobie życie.
39:00Wachą?
39:01Bez ślubu?
39:05I co?
39:07Na kasie potem siedzieć?
39:09Dać całe życie?
39:12Czyli wam się to nie podobało?
39:15Mówiłem jej.
39:17Uszuń.
39:19Zostań w wojsku.
39:20Nikt się nie dowie.
39:24No to fajne ojcowskie rady pan dawał córce.
39:28Ma pan dzieci?
39:34To gówno pan wie o wychowaniu córki w takiej dzielnicy.
39:40Co było dalej?
39:43Nie chciała aborcji, chciała urodzić.
39:49Uradziliśmy z synem, że jej to z głowy wybijemy.
39:52Jak?
39:54Dostała przepustkę.
39:56Przyjechała do domu na obiad.
40:00Jeszcze raz próbowałem przemówić jej do rozumu, żeby usunęła dziecko i została w wojsku.
40:08Ale Ewa się tylko wkurzyła.
40:11Poszła do pokoju zabrać rzeczy i powiedziała, że już do nas nie przyjdzie.
40:17Adam poszedł za nią.
40:20I?
40:24Opłócili się.
40:27Zaczęli się przepychać.
40:32Wściekł się.
40:34Derzył ją kilka razy.
40:37Mocno.
40:41Za mocno.
40:44Co było dalej?
40:49Musiałem myśleć o Adamie.
40:52Musiałem go chronić.
40:54No niech pan zrozumie.
40:56No został nam już tylko on.
40:59Jeśli to był pański pomysł, żeby upozorować napaść i wywieźć ciało do lasu.
41:04Musiałem zatrzeć ślady.
41:09Przecież to była pańska córka.
41:14Sam nie wiem jak to się stało.
41:19Działałem jak chyba mokój.
41:22Żona gdzie wtedy była?
41:27Poszła na górę.
41:30Modlić się.
41:33Za nas wszystkich.
41:44Ja chciałem tylko, żeby córka miała dobre życie.
42:00No i po co się wysypałeś?
42:01Niczego by nam nie udowodnili.
42:04Adam.
42:04To już nic nie zmieni.
42:06To jest wszystko wina Ewki.
42:07Mogła mieć zajebiste życie.
42:10Ja zrobiłbym to jeszcze raz.
42:11Słyszysz?
42:12Teraz z tego idziemy.
42:13Słyszysz?
42:13Idziemy.
42:21O Adamka.
42:23Proszę.
42:26A wiesz?
42:29Ta sprawa z tą dziewczyną dzisiaj to mnie po prostu dobiła.
42:34No koszmar.
42:36Jak to na gorczaku?
42:38No.
42:39No.
42:40Ale żeby własna rodzina i to czemu?
42:43Bliscy po prostu chcieli chronić się przed gorczakiem, dlatego pozbawili ją życia.
42:48No tam gorczak jest po prostu przeklęty.
42:51No.
42:52Tutaj żadne feng shui nie pomoże.
42:57Na pewno nie tego fachowca.
43:01Od razu mi się wydawało, że gdzieś go widziałam wcześniej.
43:04Był ścigany listem gończym za wyłudzenie.
43:07Wyobrażacie sobie?
43:08Sprzedawał fałszywe ubezpieczenia.
43:10To jest po prostu zwykły oszust, a nie żaden mistrz feng shui.
43:14Feng shui?
43:15A.
43:15Można mówić jak się chce.
43:17Czyli co?
43:18A Donka podłaś po prostu ofiarą zwykłego oszusta i nadmiernej wiary w niesamowitą moc liścia laurowego.
43:26Bo to musi być szałwia.
43:28Dobra dziewczynki, ja zmykam.
43:30Na razie.
43:31Pa.
43:31Pa.
43:36W każdym razie, jednego przystępca na gorczaku mamy mniej.
43:41Dałam znać komu trzeba, że facet działa w nowej branży i właśnie został zatrzymany.
43:47Dzięki.
43:48Na razie.
43:49Pa.
43:50Pa.
43:55No.
43:56To teraz czas zająć się ludźmi.
44:00Muszę znaleźć szepnuchę.
44:18Gdzie jest Marika?
44:19W samochodzie.
44:21Wypuszczę ją jak tylko zobaczę czy faktycznie wywiązałeś się z umowy.
44:26Sprawdzę.
44:30Niespodzianka.
44:39Sprawdzę.
44:55No.
44:58No to Berlin dostanie głowę.
45:02Tyle, że nie moją.
45:04I to priorytetem.
45:09Swoje zrobiłeś.
45:10Wiesz dziewczyny i spadaj.
45:13I nigdy cię tu nie było.
45:15Rozbędę się piekło.
45:19Nigdy cię tu nie było.
45:21Nie ma.
45:22Nie ma.
45:24Nie ma.
45:39Nie ma.
45:41Nie ma.
45:42Nie ma.
45:42Nie ma.
45:42Nie ma.
45:44Wiem.

Recommended