Skip to playerSkip to main content
  • 1 day ago
Aneta wraca do rodzinnej kamienicy tylko na chwilę… i znika bez śladu. Gdy policja zaczyna drążyć sprawę, szybko wychodzi na jaw, że za ścianami starego domu od dawna buzował konflikt o spadek po dziadku. Bracia dziewczyny coraz bardziej się plączą, a jeden z nich zaczyna zachowywać się tak, jakby dopadały go wyrzuty sumienia albo obłęd. Czy Aneta padła ofiarą obsesji, chciwości i rodzinnej nienawiści? I co naprawdę wydarzyło się w kamienicy, która miała być dla rodzeństwa życiową szansą? W tle narasta napięcie między Olą a Rafałem (Aleksandra Listwan, Maciej Kosmala), związane z tajemnicą Julki i mrocznym „podziemiem”, do którego prowadzą ślady. Rafał zaczyna drążyć temat, który może okazać się znacznie groźniejszy, niż przypuszcza. Równolegle Marcel coraz bardziej pogrąża się w osobistych problemach – presja ze strony Saszy i sprawa Mariki zaczynają wymykać się spod kontroli, co odbija się na jego pracy i relacjach w zespole.

Category

📺
TV
Transcript
00:08KONIEC
00:40KONIEC
01:09KONIEC
01:10KONIEC
01:10KONIEC
01:10KONIEC
01:12KONIEC
01:17KONIEC
01:25KONIEC
01:26Anetka!
01:29Wstawaj, śniadanie zrobiłam
01:38Aneta
01:39Wstawaj, kochanie
01:41Przy ile można spać
01:46A wy gdzie?
01:48Śniadania nie zjecie?
01:50Gotowe jest
01:51Mamuś, daj spokój, no
01:53Zjemy na mieście
01:55Wiktorek, rusz tyłek
01:57No, cały dzień nam zleci
01:58Klucz się szuka
02:00A po co ci te klucze?
02:02Tutaj i tak wszystko jest nasze
02:06A chłopaki
02:07Widzieliście Aneta?
02:09Wróciła z imprezy?
02:10Bo ja nie słyszałam
02:11Ale Piotr też nic nie słyszał
02:13Wiesz jaka jest, no
02:14Przyjdzie, naje się, przebierze
02:16I pójdzie na miasto, no
02:17Znasz ją
02:18Ja nie wiem, co się z mną dzieje
02:23Nie wiesz
02:25Odbiło jej
02:26Wyjechała na te swoje studia
02:27A teraz wraca do domu
02:28Tylko jak potrzebuje kasy
02:30Dobra, idziemy, Piktorek
02:33Mamo
02:33Będzie dobrze
02:41Aneta!
02:45Jesteś tam?
02:49Śpij, śpij co
02:54Cześć
03:00Ej!
03:02Jak tam?
03:05Świetnie
03:06Daliście mi trzy dni i co?
03:08Gówno i cisza
03:09No
03:11Zdecydowałeś się
03:13Twoja koleżanka się ucieszy
03:14I dupię ją mam
03:15To nie jest moja koleżanka
03:16No to co?
03:18Mam ją zastrzelić?
03:19Jesz ją wypuścić, stary
03:22Ty zacznij myśleć, Marcel
03:24Nie chcesz jej?
03:25Ja raczej też nie
03:27Bo jest wkurzająca na maksa
03:28No to co będzie?
03:30Jaka decyzja?
03:31Bilet jest w jedną stronę
03:40Później pogadamy, okej?
03:43Gdzie później?
03:43Gdzie ty idziesz, ej?
04:05Ej, ej, ej
04:09Dziadek?
04:11Nie, nie, to niemożliwe
04:16Dziadek, to ty?
04:18Wróciłeś?
04:20Czekaj!
04:21Nie, czekaj!
04:23Czekaj!
04:38Przepraszam, myślałam, że to moja córka
04:41Dzień dobry, Leon Fikowski
04:43Dzień dobry
04:44Ja do Anetki przyszedłem, można?
04:47Pan jest jej kolegą?
04:49No
04:52Więcej niż kolegą
04:55Anetka nie wspominała, że
04:57Jesteśmy razem?
04:59Tak od jakiegoś czasu?
05:04Pan jest jej chłopakiem?
05:06No
05:06Od niedawna
05:08Czyli wie pan, gdzie ona jest, tak?
05:11Bo ja nie mogę się do niej dodzwonić
05:12No ja właśnie też nie
05:15Dlatego przyszedłem, żeby
05:17Wybadać sytuację
05:18No ale jak?
05:19No
05:19Ona zamknęła drzwi na klucze
05:21Ja nie wiem, co robić
05:23No
05:25Z zamkiem sobie poradzę
05:29Zobaczę pani
05:31Poradzę sobie
05:35No proszę
05:56I co? Uda się?
05:59Bógła z masłem
06:01Myśmy nie takie rzeczy statkiem odwalali
06:06O
06:07Mamy to
06:10Anetka
06:20Pani patrzy
06:21Komórkę zostawiła
06:28Rozładowana
06:30Przecież Anetka się nie rusza bez komórki
06:33Ani bez dowodu, ani portfela
06:35Mój Boże
06:37Gdzie jest moja córka?
06:40Co się z nią stało?
06:56Dzień dobry
06:58Dzień dobry
06:59Dzień dobry
06:59Pomocy
07:00Błagam
07:01Odnajdźcie moją córeczkę
07:03Odnajdźcie moją Anetkę
07:05Proszę oddychać, tak?
07:07Raz
07:08Dwa
07:09I na spokojnie
07:11Powiedzieć o co chodzi
07:14Wczoraj wyszła na imprezę
07:15Pukam i pukam
07:17A drzwi zamknięte
07:18Ten chłopak jakoś otworzył, ale jej nie ma
07:24A Anetka to...
07:28Ile ma lat?
07:29Dwadzieścia
07:30Studiuję w Łodzi na Politechnice
07:35I wyszła na imprezę
07:37I nie wróciła
07:40Nikt nie wie gdzie ona jest
07:42Obdzwoniła wszystkich
07:46Kto otworzył drzwi do pokoju Anetki?
07:50Leon
07:53Fikowski
07:53Nigdy w życiu go nie widziałam
07:55Mówi, że jest chłopakiem Anetki
07:58Może, ale ona i ten typ dziwny
08:02On też jej szukał
08:05A przed wyjściem na imprezę
08:08Widziała się pani z córką
08:10Mówiła konkretnie z kim się zobaczy
08:11Dokąd idzie
08:12Nie no właśnie, nie
08:14W pracy byłam
08:15Miałam podwójny dyżur w magazynie
08:18Wróciłam do domu i padłam
08:21Weszliście do jej pokoju
08:23I?
08:23I wszystko tam było
08:25Wszystko
08:26Torebka
08:26Portfel, dowód
08:28Nawet telefon
08:28O, czyli córka wróciła z imprezy
08:32I potem wyszła, tak?
08:34Bez telefonu?
08:34W życiu
08:35Coś złego musiało się stać
08:45Agata?
08:49Zaginiona młoda dziewczyna
08:51Mhm
08:52Dobra
09:23Komisarz
09:53Mówiła pani coś z tej torbę
09:54Anecie nic się nie należy
09:56Anecie nic się nie należy
09:57Wasz dziadek zdecydował inaczej
10:00Pan Stefan wyraźnie powiedział
10:02Że każde z was zostaje jedną trzecią
10:04I tego się trzymam
10:06Zasady się zmieniły, Nowikowa
10:08Nic się nie zmieniło, chłopcze
10:11Będzie tak, jak było
10:15Oj
10:16Nieładny ten paluszek
10:18Brzydki taki jaki
10:20Oj
10:42Dziadek
10:43Dziadek
10:47Dziadek
10:48To ja
10:50To ja
10:50Wiktor
10:51Ja
10:52Ja
10:52Naprawdę przepraszam
10:54Ja
10:55Nie chciałem
10:57Naprawdę przepraszam
10:59Przepraszam
11:01Wtór
11:10Dziadek
11:12Dziadek
11:14Dziadek
11:18Dziadek
11:19Dziadek
11:44Dziadek
11:46Marcel
11:47Marcel
11:48Zabezpiecz portfel
11:49Telefon i dokumenty
11:54Słucham
11:57Zabezpiecz rzeczy osobiste zaginionej
12:05Dziadek
12:07Dziadek
12:07Dziadek
12:08Dziadek
12:09Dziadek
12:10Dziadek
12:11Dziadek
12:13Dziadek
12:30Aneta tutaj mieszka na stałe?
12:31Mówi znajomi
12:32No może po prostu wróciła do Łodzi
12:35Zabrała się z jakimś znajomym
12:37I zostawiła swoje rzeczy osobiste?
12:40Nie napisała ani słowa?
12:41Matce?
12:43Nie, Aneta by tego nie zrobiła
12:45To jest porządna i uczciwa dziewczyna
12:48Ona nie kombinuje na boku
12:50Przepraszam, a...
12:52To kto?
12:54A to moje dzieci i teść
12:57Zmarł rok temu
12:59To był bardzo dobry człowiek
13:01Zabezpieczył swoje wnuki na całe życie
13:04To znaczy?
13:07Ta kamienica była jego własnością
13:09Teraz odziedziczyły ją moje dzieci
13:11Mieszkania są wynajmowane, a cały czynsz trafia do nich
13:16Zabezpiecz jeszcze to
13:22Szczęścia, że...
13:23Od nikogo niezależny mogą żyć jak chcą
13:30Jasne
13:31Nikt niczego nie widział, nikt niczego nie słyszał
13:33Klasyka gatunku
13:38Mogli po prostu nie zauważyć przyjazdu, a nie wyjazdu dziewczyny
13:41Proszę się, ludzie tutaj mieszkają od lata
13:43Ściany mają uszy
13:44Po prostu nie chcą rozmawiać z glinami
13:45Tak?
13:47Dzień dobry
13:48Dzień dobry
13:49Możemy zadać pani kilka pytań?
13:53Ja nic nie wiem
13:54A my jeszcze o nic nie zapytaliśmy
13:57Aneta Burzyńska
13:59Kiedy widziała ją pani po raz ostatni?
14:03Ja nic nie wiem
14:06Aneta jest młoda
14:07Chodzi własnymi drogami
14:08No co mi do tego?
14:11Zajmijcie się bracimi Anetki
14:14To najgorsze gnojki są
14:17A Szymon to powinien dawno trafić za kratki
14:21To on ją zabił
14:24Brat ją zabił?
14:26Dla pieniędzy zrobi wszystko
14:29Zabił siostrę?
14:31Za chwilę zabije młodszego brata
14:32A
14:34Pozbędzie się też i matki
14:36I ta kamienica
14:38Będzie jego
14:40Tylko jego
14:42A na jakiej podstawie to pani nama mówi?
14:45Była pani świadkiem jakiegoś zdarzenia?
14:47Pani kochana
14:49Po śmierci ich dziadka
14:51Szymon wszystkim lokatorom powiedział
14:53Że to on rządzi
14:55On tu jest panem
14:57I bogiem
14:58Chłopak nie ma jeszcze chyba 20 lat, prawda?
15:03Jest pełnoletni
15:04I groźny
15:07I każdy się go tu boi
15:12Wiem coś o tym
15:15Szymon Burzyński
15:21Nawikowa
15:22Jest zwalnięta
15:23Pieprzy głupoty
15:25Ciągle się kłóci
15:26I nastawia ludzi przeciwko sobie
15:28Nie Wiktorek?
15:29No nikt jej nie lubi
15:30Wszyscy są siedzi
15:32Chcą się jej pozbyć
15:35Jednak zna was od dziecka
15:36Dużo wie o waszej rodzinie
15:39Ciekawska prókwa
15:40Tolerowaliśmy ją
15:42Bo dziadek ją lubił
15:43Przemykaliśmy oko na to
15:45Że czynszu nie płaciła
15:46Że śmieci na katce zostawiała
15:49Masakra
15:50Nie da się z nią dogadać
15:52My jedno
15:53Ona drugie
15:53My trzymam się razem
15:55Jesteśmy rodziną
15:57Mieliśmy kochającego dziadka
15:59A ona co?
16:00No
16:00Nikogo
16:02Zazdrości nam
16:04Coś jeszcze pani komisarz?
16:07Nie
16:07To na razie tyle
16:09Ale to nie znaczy
16:10Że nie będziecie wezwani na komisariat
16:11Tak?
16:16Co tam?
16:18Aha dobra
16:19Zaraz będę
16:21Dzięki to by było na tyle
16:35No nareszcie no
16:36Jak głupi tutaj czekam
16:39Już pół dzielni wie
16:41Że mnie zgarnęliście
16:43Świetna robota
16:44Naprawdę super
16:46Leon Fikowski
16:47Lat 21
16:51Karany za
16:53Rozboje
16:54Włamania
16:54Groźby
16:55Oj tam oj tam no
16:56Ja się na gorczaku chowałem
16:58Trzy lata w poprawczaku
17:00Rok w zakładzie karnym
17:02Nieźle jak na początek
17:04A całe życie przed tobą
17:06Nie no pani komisarz
17:08Przepraszam przecież
17:08Przecież się zmieniłem
17:09To jest przeszłość
17:10Teraz to jestem
17:11Czysty jak łza
17:13Z całego serca ci tego życzę
17:15Ale jest jeszcze coś
17:16Nie nie nie
17:17Ja nic nie zrobiłem
17:18Nic
17:20Włamałeś się do zamkniętego pokoju
17:23Anety Burzyńskiej zaginionej
17:24Że co?
17:27Matka Anety Burzyńskiej powiedziała
17:29Że otworzyłeś zamknięty pokój córki
17:31Zaginionej
17:32Nie no ale
17:33Drucikiem
17:34Poza tym
17:35Matka Anety mnie prosiła
17:37Co to jest za włam niby?
17:38Żaden kurde
17:39Co cię łączy z zaginioną?
17:44No
17:46Ja i Anetka to
17:49Jesteśmy
17:49Tak jakby razem
17:51O
17:52Tak jakby
17:53To ciekawe
17:56Bo popytałam to tu i tam
17:59I Aneta nie chciała z tobą być
18:00Wręcz przeciwnie
18:01Uciekała przed tobą
18:02Na sam twój widok
18:03Dobra
18:03No
18:05Pani komisarz
18:05My tu gadki szmatki
18:06Anetka to gdzie?
18:08No właśnie
18:09Może ją znajdźcie
18:10A mnie przestańcie się rzepieć
18:11Co?
18:12Właśnie ja się pytam
18:13Gdzie jest Aneta Burzyńska?
18:15Powiedz mi
18:17Gdzie ona jest?
18:18Pytam
18:21Zdałam pytanie
18:22Gdzie jest Aneta Burzyńska?
18:26Nie wyjdziesz stąd jak nie odpowiesz
18:31Gdzie ona jest?
18:37Ja mam czas
18:39Mamy czas, nie?
18:51Masz
18:51Możesz sobie poczytać
18:52Ten
18:54Leon Fikowski wysyłał
18:56Wiadomości Burzyńskiej
18:57Na okrągło
18:57O proszę
18:59Zakochany Gorczakowski anioł
19:00No popatrz
19:01Anetka
19:02Spotkaj się ze mną
19:03Mam dla ciebie niespodziankę
19:04Kocham cię teraz
19:04I na zawsze Leon
19:05Jesteś zimna jak lód
19:07Ja rozpalę twoje serce
19:10Nie ucieka
19:10I tak cię dopadnę
19:11Przelecę cię tak
19:12Że będzie furczało
19:13Zabiję cię
19:13Ale nie pozwolę
19:15Odejść?
19:15Masz mnie w dupie
19:16Pożałujesz?
19:17Wkurzasz mi laska?
19:18Ale i tak cię dopadnę
19:20Nie odpisałam ona żadną wiadomość
19:22Koleś był nakręcony
19:24A odbijał się od muru
19:25I co?
19:26I to go tłumaczy?
19:27Nie no
19:27Ja tylko stwierdzam fakt
19:28Takiego gnoja trzeba
19:29Zapyski o ściany
19:30No kapło
19:31No nie nakręcaj się
19:32Co to?
19:33Pierwszy koleś nakręcony
19:34Na punkcie dziewczyny
19:35Brawo, broń go
19:36Ale
19:40Co?
19:46To on zabił Anetę Bużyńsko
19:47I na kolejny?
19:49Na głowę wszyscy padliście?
19:51Przecież ja nic nie zrobiłem
19:52Ja kocham
19:54Kapło, co się dzieje?
19:56Wysyłał jej SMS-y z groźbami
19:57Szantażował ją
19:58Groził, że podrężnie jej gardło
20:00Ja kocham Anetę
20:02Ja nigdy w życiu bym jej nie skrzywdził
20:07Już nie żyjesz szmato
20:09Pożałujesz dziwko
20:10Zniszczę cię
20:11Przelecę cię tak, że będzie furczało
20:13Zobiję cię
20:14Nie pozwolę odejść romantycznie
20:16No dobra, no
20:18Przesadziłem, tak?
20:19Poniosłem je po prostu
20:20Ja no nic na nim nie działało
20:21Ani kwiaty
20:23Ani prezenty
20:24No więc po prostu się wkurzyłem
20:26Co jej zrobiłeś?
20:27Co zrobiłeś z jej ciałem?
20:29Ja kocham Anetę
20:30Ja nie...
20:31Kapłan!
20:32Kapłan!
20:33Siedząc się!
20:34Zastanę!
20:34Kapłan!
20:35Zabiłeś ją
20:35Nie masz prawa decydować o innych
20:37Zapuszkuj
20:37Idź w pana lata
20:38Nie ty tu rządzisz
20:40Kapłan, spokój się, słyszysz
20:41Kapłan, pójść go!
20:42Nie ty tu rządzisz!
20:43Pójdzie mnie!
20:44Iść go, kapłan, słyszysz?
20:45Pójść go!
20:46Ochłoń!
20:48Siadaj
20:49Ochłoń się
20:50No, wszystko dobrze
20:51Wątpię
20:52Ochłoń, proszę Cię
20:52Wyjdź
20:53Zaraz pogadamy
20:54Wyjdź, napij się wodę
20:57Słucham
21:06Dobrze, zanadzio skończyliśmy
21:18Wiedziałeś wszystko
21:19Wiesz jak było
21:29Wiesz jak było
21:34Wiesz jak było
21:37Te, braciak
21:38Co jest?
21:40Schizemasz czy jak?
21:42On tam był
21:45Widział nas
21:46Co?
21:47Co?
21:48Czego świrujesz?
21:48Co się dzieje?
21:51I jest nasz zły
21:53Ma żał
21:55Co?
21:56Kto?
21:57Chłopie, weź się w garść
21:59Ma żał
22:05Przyprosiłem go, ale
22:07On dalej płacze
22:09Ej, Wiktor
22:10Spójrzcie na mnie
22:12Kto płacze?
22:14Dziadek
22:16On tam był
22:19Widział nas
22:23Młody
22:24Nieźle Cię odwaliło
22:25Dziadek kopnął w kalendarz rok temu
22:30On tu jest
22:32Widzi nas
22:35U, Wiktor
22:36Weź się w garść, chłopie
22:45Hej
22:46Młody
22:48Wszystko gra, tak?
22:51Wierzę Ci
22:52Wiem, żebyś nie skłamał
22:55Jestem tutaj
22:56Zawsze Cię obronię
22:59Boję się
23:01Młody, słuchasz mnie w ogóle?
23:03Jestem tutaj
23:05Zawsze będę Cię chronił
23:07Czy na jawie, czy we śnie
23:13Mam pomysł
23:15Już dawno powinniśmy to zrobić
23:21Chodź
23:36Cześć, mamuś
23:49Co to jest?
23:51No, gips, farba
23:53Takie tam
23:54Na co Wam to?
23:56Machniemy remoncik w kuchni
23:57Pomalujemy ściany
23:58Zrobimy podłogę
24:00Chcecie robić remont
24:02Kiedy Wasza siostra zaginęła?
24:04A Ty co?
24:06Lepsza?
24:06Lecisz nasz macie aż miło
24:10Szukam sobie zajęcia
24:13Martwij się o Anetkę
24:14Miejsce sobie znaleźć nie mogę
24:15No
24:16To tak jak my
24:18Nie, Wiktorek?
24:19Robimy coś, żeby nie powariować
24:22Cały gorczak szuka Anetki
24:24Ludzie przychodzą i pytają mnie
24:26Jak mogą pomóc
24:27A Wy co?
24:28Co Ci matka nie pasuje?
24:30Wy się dobrze bawicie
24:31Zamiast pomagać
24:32My też się martwimy
24:40Stoicie z boku
24:42I czekacie aż inni
24:44Znajdą Waszą siostrę
24:47Nie tego się spodziewałam
24:52A może Wam pasuje, że jej nie ma, co?
24:55Uważaj
24:56Bo wylecisz stąd na jednym kopie
24:58Słucham?
25:00Ta kamnica jest nasza
25:02To mieszkanie jest nasze
25:04Nie fikaj, bo stąd wylecisz
25:07Rozumiesz?
25:07Jak Ty się zachowujesz?
25:10Już nie jestem Twoim małym syneczkiem
25:12Dotarło?
25:13Szymon
25:14Stól pysk
25:15No
25:16Pytałem, czy dotarło?
25:19Nie
25:19Czy dotarło?
25:41Właścicielem nie jenerze
25:44Ciekawe, ile taka kamienica może być warta
25:51Agata, ktoś do Ciebie
25:52Kto?
25:54Małgorzata Burzyńska
25:55Matka tej zaginionej
25:57Zaproś
25:58Pani Małgorzato, proszę bardzo
26:03Witam, dzień dobry
26:10Nie wiem, czy dobrze robię
26:13Matki powinny chronić swoje dzieci, prawda?
26:16Prawda
26:18Ale sytuacje są różne
26:20A i ludzie bywają różni
26:22Wiem
26:25Więźniowie też mają matki
26:26Siostry, żółty
26:30Przepraszam, ja jednak sobie pójdę
26:31Nie mogę donieść na własne dziecko
26:33Nie dam rady
26:33Pani Małgorzato, proszę
26:35Przeszła tu Pani z jakiegoś powodu, prawda?
26:38Więc niech słucha Pani intuicji
26:40Prawda i tak wyjdzie na jaw
26:42Proszę usiąść
26:42Tutaj
26:44Ale to jest cholernie trudne
26:46Wiem
26:47Pomyślam się
26:51Ja kocham swoje dzieci
26:55Ja nie wiem jak
26:56Jak to się stało
26:58Czy ja zrobiłam coś złego?
27:01Źle ich wychowałam?
27:06Który to zrobił?
27:17Zawsze był zimny
27:19Bez serca
27:22Wierzyłam, że się jakoś zmieni
27:29Dzisiaj on i Wiktor
27:33Przynieśli materiały budowlane
27:36Powiedzieli, że chcą remontować kuchnię
27:38Jak to akurat teraz?
27:40Wkurzyłam się, bo żaden z nich palcem nie kiwnął w poszukiwaniu Anetki
27:44Powiedziałam, co o nich myślę
27:45A wtedy Szymon
27:47Rzucił się na mnie
27:52Bardzo mi przykro współczuję Pani
27:53On nie ma żadnych hamulców
27:56Pani Małgorzato, niech Pani powstrzyma
27:59Bo my musimy tam jak najszybciej wejść
28:00I sprawdzić wszystko
28:02Pani komisarz
28:03Ja nie mam żadnych praw
28:05Kamienica jest ich
28:06Mieszkanie jest ich
28:07Ja tam jestem niekim
28:10Dobrze, zadzwonię do prokuratora
28:12I spróbuję zadziałać jak najszybciej
28:28Ch Enterprise
28:36Chor deICA
28:38Chor de
28:39Chor de
28:40Chor de
28:43Chor de
28:49Alton Kach
28:50Nie masz przypadkiem kogoś w prokuraturze na Polnej?
28:56Znajomego w sensie
28:57Na Polnej?
29:03Chyba nie, a co?
29:05Szkoda
29:07Potrzebuję pilnie nakazu, żeby wejść do mieszkania Burzyńskich
29:11A co, prokurator się wypił?
29:13Nie, nie, on jest w terenie, ale nie wiadomo, o której wróci
29:16Ja, nikt nie wyda mi nakazu zdalnie
29:19Chodzi o tę sprawę zaginionej dziewczyny, tak?
29:23Myślisz, że to któryś z chłopaków coś z tym miał wspólnego?
29:28Myślę, że to oni ją zabili
29:30Ale mam obecnie związane ręce, nie mogę nic zrobić, niczego sprawdzić bez tego nakazu
29:37To sprowokuj ich
29:38W sensie?
29:39No wiesz, to są młodzi ludzie
29:41Wrzuć blef do internetu
29:45Napisz, że policja podejrzewa któregoś z braci
29:48Albo kogoś bliskiego
29:49Postępowanie przynosi coraz więcej dowodów
29:52Finał sprawy właściwy jest w zasięgu ręki
29:54No i morderca dostanie do żywocie
29:58Kropka
29:58I po kłopocie
30:02Jak to mówi stare policyjne pożekadło
30:05Uderz w stół, a nożyce się odezwał
30:09Ok, dzięki
30:09Oni się na
30:11Dzięki
30:15Dzięki
30:19Dzięki
30:23Dzięki
30:24Dzięki
30:48To Marcel, odezwi się do mnie, jasne?
30:52Nie rozumiem, idioty, proszę.
30:55Odezwi się, słyszysz?
31:20Dziadek tam był.
31:21Jest wsiekły na nas, mówiłem ci.
31:23Dziadek leży w grobie.
31:25Przysypany ziemią.
31:26Nie, on widział nas i powiadomił policję.
31:30Chłopie, weź, zaczynasz mnie już wkurzać.
31:33Patrz.
31:37Komisariat na Gorczaku prowadzi dochodzenie w sprawie zaginionej Anety Burzyńskiej.
31:42Policja twierdzi, że młoda kobieta nie żyje, a zabójcą może być ktoś z jej bliskich.
31:47Wkrótce opinia publiczna pozna nazwisko.
31:50Mamy przesrane.
31:51Chryste.
31:53Ale kto?
31:54Jak?
31:55Dziadek, mówiłem ci.
31:57Chłopie, jaki dziadek?
31:59Co ty pieprzysz?
32:08To twoja wina, debilu.
32:10Odczep się.
32:11Zostaw mnie w spokoju.
32:12O, odczepię się, żebyś wiedział.
32:14Zawsze byłem po twojej stronie.
32:15Zawsze.
32:16Przestań gadać jak baba i wskakuj.
32:27Z późn用 sześć.
32:38KONIEC
32:59Dalej na piechotę
33:09Ale...
33:10W którym kierunku?
33:11Tam?
33:13Nie, chyba...
33:15Tam!
33:16Pod drzewem
33:17Na pewno?
33:18Chłopie, weź się w garść!
33:20Włącz myślenie!
33:21A, no tak!
33:22Ty nie masz mózgu!
33:23Lezisz za mną jak pies!
33:25Szymon, co ty mówisz?
33:27Nic
33:42Wpuśćmy, to nie ma sensu
33:44Weź się w garść!
33:45Zaczęliśmy coś i to dokończymy
33:46Co chcesz zrobić?
33:48Zobaczysz!
33:49Pruchy!
33:59Zobaczysz!
33:59Pomóż mi jakoś!
34:00Nie wiem jak...
34:08Rzuć to i na ziemię!
34:10Rzuć to i na ziemię!
34:10Rzuć to na ziemię mówisz!
34:12Stój!
34:12Stój ma strzelam!
34:17Zobaczysz go!
34:18Zobaczysz go!
34:19Lepiej się...
34:20Martwuj się przez, nie o brata!
34:22Ty ją zakopaliście?
34:24Pytam!
34:25Ty ją zakopaliście?
34:28Odpowiadaj, jak pytam!
34:34Wracamy na komisariat!
34:37Ty ją zakopaliście?
34:48Głodny jestem.
35:02Najpierw ją zabiłaś.
35:05Potem podświartowałaś.
35:07A na końcu wspólnie z bratem rozrzuciliście kawałki jej ciała po lesie na reklamówkach.
35:22Wyniki badań pokazały, że to jest Taneta Burzyńska.
35:28Zmarła poprzez uduszenie.
35:32Zabiłeś własną siostrę.
35:37Wiktor ją załatwił.
35:39Pomogłem mu, bo chciałem chronić brata.
35:42A miał powód?
35:44Nie pytałem.
35:49A co Aneta ci zrobiła?
35:53Chodziło o pieniądze, o kamienicę.
35:56Wiktora też byś sprzątnął?
35:58Wtedy zostałbyś sam.
36:00O co ci chodziło?
36:20Śmieszycie to samo?
36:38Dziadku?
36:42Przepraszam.
36:51Dziadku, ja żałuję.
36:52Naprawdę.
36:53Dziadku.
36:56Nie, nie.
36:57Nie, nie, nie.
37:00Dziadku!
37:28No i co?
37:29Jak chcesz stąd uciec?
37:31Przez okno?
37:32Komin?
37:33Zostaw, nie wynaś się stąd.
37:35O, co się tak trzęsiesz?
37:37Co się boisz?
37:38Ty jesteś walnięty.
37:39Ty masz coś z głową.
37:41Zamknij jadaczkę, bo zaraz naprawdę się wkurzę.
37:43Oddaj mi moją kasę.
37:45To była też moja kasa i ty mnie okradłeś.
37:47Twoją kasę?
37:49Kamienica jest moja.
37:50Hajs tak samo.
37:51Wracaj do tej swojej łodzi, studiuj i wypadaj stąd.
37:56Kamienica też jest moja i też mam prawo do tej kasy, okej?
38:00Nie masz żadnego prawa, rozumiesz?
38:01Zostaw mnie, bo zadzwoni po policję!
38:04Grozisz mi?
38:05Mi?
38:26Aneta?
38:47Sama się o to prosiłaś, siostra.
38:51Szymon do mnie zadzwonił.
38:53Powiedział, że ma pilną sprawę, że muszę mu pomóc.
38:58Myślałem, że chodzą jakieś kable albo żarówki, a nie wiedziałem.
39:04Anetka leżała w kuchni, nie ruszała się.
39:08Musiałem zadzwonić po pogotowie, ale Szymon powiedział, że nie żyje i...
39:13że musimy się pozbyć ciała.
39:18A ty się zgodziłeś?
39:20Tak.
39:21Szymon chciałby, żebyśmy ją pocięli, żeby łatwiej ją wydostać z mieszkania.
39:28I na co też się zgodziłeś?
39:30Szymon to mój brat.
39:31Ja zawsze się go słucham.
39:34Ufam mu.
39:37Ufałem mu.
39:39Bo zacząłem się zastanawiać, dlaczego tak to się potoczyło, dlaczego Aneta nie żyje, dlaczego musieliśmy ją zakopać.
39:48No i te wizje.
39:50Wizje z dziadkiem.
39:51A on tam był.
39:53W domu, na ulicy, w celi.
39:57Wiedziałem, że źle zrobiliśmy, ale nie było już za późno.
40:05A po co pojechaliście do lasu?
40:08Dowiedziałem się w internecie, że policja wie, jak to jest mordercą.
40:13Szymon wpadł w panikę i powiedział, że musimy przenieść reklamówki i zakopać je głębiej.
40:20Ciało w reklamówkach rozkłada się dłużej, więc prędzej czy później tak byśmy je znaleźli.
40:26Szymon miał do mnie pretensje, ale ja nie mogłem tak.
40:31Po kawałkach, od anelski, do ziemi.
40:37Po co to wszystko?
40:40No właśnie.
40:42Po co?
40:49Co byście zrobili?
40:52Mamo, ja...
40:52Wiktorsenku, wytłumacz mi dlaczego?
40:55Mamo, ja naprawdę żałuję.
40:56Dzień dobry.
41:00O Szymon!
41:02Ty całe życie będziesz nieszczęśliwy.
41:06Akurat.
41:07Właśnie!
41:08Mamo, ja wrócę! Mamo!
41:10Czekaj na mnie! Mamo!
41:14Ta cholerna kamienica!
41:17Miała pomóc im żyć, a zniszczyła naszą rodzinę.
41:23Przykro mi, panie Miałgorzata.
41:30Niech się pani trzyma.
41:32Niech się pani trzyma.
41:36Mamo, panie Miano.
41:38M bå귀.
41:43Mamo.
41:50Mamo!
41:55Mamo.
42:15Marcel, kuzyn do Ciebie przyjechał.
42:17Kuzyn?
42:18No tak, mówisz, że z daleka iż do niespodzianka, a wiadomo, niespodzianki mają to do siebie, że poprawiają humor.
42:24Zapraszam.
42:26O, nareszcie, długo się nie widzieliśmy. Tęskniłeś.
42:35Ty tutaj.
42:36No a co, miałem pod drzwiami marznąć?
42:40Mówiłam, że niespodzianka, ale socjal jest pusty, tam możecie sobie usiąść, porozmawiać, napić się herbaty, a tu jest tak oficjalnie.
42:49Idealnie pani to określiła.
42:50Adona, damy sobie radę. Dziękuję.
42:53Świetnie.
42:54Proszę.
42:56Pojebało Cię?
42:59Tutaj?
43:01Jakoś tutaj.
43:03Biednie.
43:05Staćcie na lepsze miejsca, Marcel.
43:07Jestem tu, bo mi się podoba.
43:10Tu?
43:12Tu Ci się podoba.
43:15Kłamiesz. Nie wierzę Ci. Kłamiesz, a to nieładnie.
43:19Zadzwoniłem do Ciebie i mieliśmy się umówić na neutralnym gruncie.
43:23Nie tutaj.
43:23Po co te nerwy, ej?
43:29Zasługujesz na lepsze życie, Marcel.
43:33My Ci pomożemy.
43:35Po pierwsze, dostaniesz lepszy lokal.
43:39No?
43:40Pobiecite.
43:43Jaka decyzja.
43:46Wracaś do nas?
43:51Pobiec.
43:54Pobiec.
44:00Pobiec.
44:02Tak.
44:06Niech.

Recommended