- 3 hours ago
Nastolatek z domu dziecka wierzy, że dzięki czarnej księdze wskrzesi zmarłych rodziców. Gdy sytuacja wymyka się spod kontroli, on i jego chora siostra uciekają do lasu i odprawiają rytuał w starym bunkrze. Ada i Tomasz rozpoczynają dramatyczne poszukiwania, a kolejne tropy prowadzą do wstrząsającej prawdy o wypadku sprzed lat. Czy wizje dziewczynki to tylko gorączka… czy coś znacznie mroczniejszego? Kto naprawdę odpowiada za tragedię rodziny Różyckich? I dlaczego Marcel milczy, choć Tomasz wie, że rozpoznał grawer na łusce?
Category
📺
TVTranscript
00:00Muzyka
00:34Muzyka
01:06Umbra ed lux
01:07Vita redux
01:12Sanguis noster
01:17Nie przestawaj
01:22Corsepultum
01:23Mortis winkla
01:26Rumpere redite
01:29Redite ad nos
01:31Redite ad nos
01:45Rumpere redite
01:48Rumpere redite
02:00Rumpere redite
02:02Rumpere redite
02:04Rumpere redite
02:07Rumpere redite
02:08Rumpere redite
02:10Rumpere redite
02:28Rumpere redite
02:31Rumpere redite
02:32Rumpere redite
02:46Rumpere redite
02:49Rumpere redite
03:02Rumpere redite
03:04Rumpere redite
03:16Rumpere redite
03:19Rumpere redite
03:25Rumpere redite
03:26Rumpere redite
03:46Rumpere redite
04:02Rumpere redite
04:16Rumpere redite
04:48Rumpere redite
04:49Rumpere redite
04:53Wiktor!
04:58Pojebało cię!
05:00Kurwa, odbiło mnie długo!
05:03To... to nariad!
05:08Kamila, Wiktor, Max, co tu się dzieje?
05:21Możesz przestać?
05:26Dobrze.
05:30Miejmy to za sobą.
05:35Kto do ciebie strzelał, Marcel?
05:38Miałem dać ci znać, jak sobie przypomnę.
05:41No i?
05:43Nie przypomniałem sobie.
05:47A może pamiętasz, ilu ich było, albo jak wyglądali?
05:55Nie pamiętam. Czarna dziura.
06:06Może to cię odświeży pamięć?
06:11A co to jest?
06:14Znaleźliśmy to na miejscu, gdzie zostałeś postrzelony.
06:17To jest pestka z dziewiątki.
06:20Ale ma ciekawy grawer.
06:22Albo W.
06:25Albo M.
06:26Zależy, z której stronę się patrzy.
06:29Albo po prostu dwie V-ki obok siebie.
06:34Albo dwie V-ki obok siebie.
06:38Naprawdę nie kojarzysz?
06:42Nie.
06:46Mogę już stąd wejść?
06:48Czy nie wiem, może jestem zatrzymany?
06:50Nie no, nie jesteś zatrzymany.
06:54Ale musimy cię ulokować w mieszkaniu funkcyjnym.
06:58Mieszkanie funkcyjne?
06:59Po co?
07:00Po co?
07:11O!
07:13Dobrze widzieć sierżanta w jednym kawałku.
07:19Nie zdążyłam wcześniej wyrazić swojej radości, ale komisarz Kaszubski oczywiście...
07:24Też się cieszę, że wróciłem. Dobrze, że mnie na dołek nie wsadził.
07:29Ale to wynika z troski.
07:31Co z troski?
07:32No przesłuchanie.
07:35Ha, czyli cały komisariat już wie, tak?
07:39My tu jesteśmy jak jedna wielka rodzina.
07:42No, gdzie podstawą zaufania jest kontrola.
07:44Komisarz Kaszubski chce po prostu znaleźć sprawców.
07:48Zaraz go ktoś odwiezie.
07:52No.
08:10Zabiję cię!
08:11Maks!
08:13Co ty robisz?
08:14Maks, uspokuj się.
08:19Już, gezięś!
08:21Już!
08:26Maks!
08:27Ej!
08:28Maks, uspokuj się.
08:30Maks, uspokuj się.
08:32Uspokuj się, tak?
08:33Co uspokuj się?
08:35Wiktor, za wszystko zapłaci, ale ty się uspokuj zmuszysz.
08:38Zabaj!
08:43A co robi tu policja?
08:45A co pani myślała, że w takiej sytuacji nikogo nie poinformujemy?
09:09Długo mam to kiblować?
09:11Pytaj kafara.
09:13I co, mam nie wychodzić siedzieć na dupie, tak?
09:15Zrobisz jak zechcesz, ale ja bym siedziała.
09:18Cześć!
09:29Cześć!
09:30All inclusive!
09:33Zajebiście!
09:52Zabaj!
10:06Cześć!
10:17Twój kolega Max stracił kawałek ucha
10:20To jest trwały uszczerbek na zdrowiu
10:22To nie jest mój kolega
10:25Ale to nie są żarty
10:27Zdajesz sobie sprawę z konsekwencji?
10:29Niech się cieszy, że odgryzłem mu tylko ucho
10:34A chciałeś go skrzywdzić bardziej?
10:38Dlaczego?
10:40Bo gada bzdury o mi, o Kamili i o naszych rodzicach
10:46Co mówił?
10:48Że jesteśmy debilami
10:49Że pewnie żałowali, że w ogóle nas mieli
10:52Takie rzeczy
11:02Wasi rodzice zginęli w wypadku samochodowym rok temu, prawda?
11:07Tak, ale wrócą
11:13I jak to wrócą? Co masz na myśli?
11:16To, że znajdę na nich zaklęcie i ich przywrócę
11:23A potem zajmę się Max
11:38Ciasteczka pyszne zjedz
11:39Nie jem słodyczy przed obiadem
11:46To może herbatę się napijesz?
11:48Mam taką owocową
11:51Katering
11:52Do mojej żonki Aldonki
11:54Prosto z baru, krupniczek pyszny
11:57I bułeczka
11:58Żebyś mi tu głodna
11:59Nie siedziała
12:00Dzięki Edziu
12:02W samą porę
12:02Ja nie jestem głodna
12:03Ale ona tak
12:07Zjedz zupę
12:08Potraktujemy to jako obiad
12:10A potem zjesz coś słodkiego
12:12Pyszna jest
12:14Dziękuję
12:15Naprawdę nie trzeba
12:19Dobra, niejadki to ja spadam do baru
12:31Ładny jest
12:33A skąd go masz?
12:35Mama mi dała
12:38Zanim umarła
12:45Wiktor!
12:49Naprawdę nie możecie zapomnieć o tym, co się stało?
12:52Te dzieci tyle już przeszły
12:55Niestety takie są procedury
12:57Sprawa musi pójść dalej
12:58Ale może nie będzie tak źle
13:00Biorąc pod uwagę okoliczności
13:02I to, że Wiktor nie był karany
13:04To znaczy?
13:07Może skończy się na kuratorze
13:10Na razie chłopak jest wolny
13:26Co tam?
13:29Chciałam sprawdzić jak zginęli rodzice
13:31Wiktora i Kamili Różyckich
13:35Tego chłopaka, co odgryzł
13:37Ucho koledzy?
13:38Aha
13:38A coś mi się tutaj nie zgadza
13:40Co?
13:42Zobacz
13:43Prosta droga
13:45Dobra pogoda
13:45Trzeźwy kierowca
13:46Więc rozbili się na latarni
13:49Ojciec prowadził?
13:51Ojciec?
13:52To pewnie zapierdalał
13:55No właśnie normalnie jechał
13:58To może przysnął
14:01Przykro, ale takie rzeczy się zdarzają
14:05Nie myśl o tym
14:08Masz rację
14:12Może przysnął
14:27No a co jeśli znowu nie wyjdzie?
14:30A chcesz, żeby oni wrócili?
14:33No to jak nie spróbujemy
14:34To się nie dowiemy
14:35Prosty i logiczny
14:39A może to?
14:40Co myślisz?
14:50Piktor, muszę to zabrać
14:51Nigdy, to jest nasza ostatnia szansa
14:53Głupio zrobiłam, że w ogóle
14:55Pozwoliłam ci ją zatrzymać
14:56To był błąd
14:56Zresztą ta księga ma na ciebie złot wływ
14:58Nie widzisz tego?
14:59To nieprawda
15:00Te treści nie są dla was
15:02Zresztą magia nie istnieje
15:04Ani czarna, ani biała
15:06Pani kłamie, to nieprawda
15:07Wiktor, natychmiast oddaj mi tę księgę
15:09Nigdy
15:10Dawaj mi ją
15:11Cholera, juz
15:14Oddaj mi to, słyszysz?
15:16Bo cię zabiję
15:42Abonent czasowo niedostępny
15:45Abonent czasowo niedostępny
15:57Abonent czasowo niedostępny
16:07Nie możemy zrealizować tego połączenia
16:10Nie możemy zrealizować tego połączenia
16:12Nie możemy zrealizować tego połączenia
16:32Nie możemy zrealizować to
16:41Nie możemy zrealizować tego połączenia
17:08Kamila! Kamila!
17:16Co tam, koniec orki?
17:18Tak, szkoda, tylko że ciemno i piździ.
17:21No wiesz, złota polska gorszakowska jesień, nie?
17:24Powiedz lepiej co z Marcelem.
17:26Zawieszą go czy przywrócą do służby?
17:29A skąd ja mam to wiedzieć?
17:32Przesłuchiwałeś go przecież.
17:34No ale więcej bym wycisnął z kostki rosołowej.
17:38Ale nie chce powiedzieć, czy nie wie?
17:42Moim zdaniem nie chce.
17:44No chyba, że się mylę.
17:46Na pewno jest to gruba sprawa.
17:49Czyli co, kapłan jest coś umoczony?
17:55To jest, czy nie jest?
18:12Czemu jesteś cała mokra?
18:14Stało się coś?
18:18Musi się wysuszyć.
18:20Wpadłam do tego stawu koło garażu.
18:24Zle się czuję, po prostu tęsknię za rodzicami.
18:27Przecież ci mówiłem, że...
18:29Chciałabym chociaż raz jeszcze usłyszeć mamę, wiesz?
18:32I tatę też.
18:35Przecież mówiłem ci to kilka razy, że to załatwię.
18:39No co, nie wierzysz mi?
18:41To niemożliwe.
18:43Jak chcesz to zrobić, co?
18:44Jak niby to się uda?
18:45Nie masz już nawet tej staryj księgi.
18:48To wszystko jest bez sensu.
18:51Znajdę tą księgę.
18:52Zrobimy to, Kamila.
18:54Nawet jakbym miał tą babę wypatroszyć.
18:57Głupia pijaczka.
18:59A teraz się ogarnię i idź do łóżka.
19:02Nie chcę spać.
19:03Oni zawsze mi się śnią i...
19:06Wtedy jest źle.
19:07Bardzo źle.
19:08I pamiętam, że było tyle krwi.
19:13Pamiętasz, jak mama w każdą sobotę robiła jajecznisę na boczku?
19:18I tato pierwszy stawał zawsze i podżerał jej ten boczek.
19:24A ty się potem zakradałaś do kuchni i gitrałaś tam trochę boczku.
19:30Pamiętasz?
19:45Pamiętasz?
19:58Zabnij się!
20:05Zabnij się!
20:05jumping
20:14Antjobe
20:15Antjobe
20:15Antjobe
20:15Antjobe
20:15Antjobe
20:17Antjobe
20:21Antjobe
20:22Antjobe
20:22Antjobe
20:24Kamila obוד się
20:25Kamila
20:26Co się stało?
20:29Musimy uciekać
20:31Czemu?
20:32Dokąd?
20:36Odzyskałeś ją. Jak?
20:38Wyrzuciła ją do śmietnika. Wygrzebałem ją.
20:40Mega.
20:42Tylko musimy zmienić miejsce, zanim się zorientuję.
20:45Bo to już nie jest bezpiecznie. Chodź.
21:08Daleko jeszcze?
21:10Nie wiem. Chyba niedaleko. Już chodź.
21:17Chłodna jestem. Nie dam rady już.
21:23Zimno ci?
21:26Dasz rady jeszcze iść?
21:29Spróbuję.
21:41O, jest bunkier.
21:44Odpoczniemy i potem zrobimy rytuał.
22:14Kamila, gdzie idziesz?
22:17Przecież mnie, Kamila.
22:18Co tam jest?
22:34No nie można do kosza, tylko trzeba w krzaki wyrzucić.
22:38I dwadzieścia lat się będzie rozkładać.
22:42O!
22:44Nasi tu byli.
22:49Aluminium.
22:52Rozkłada się dwieście lat.
22:56No.
22:58I proszę.
23:00Mamy rekordzistę.
23:01Butelka plastikowa.
23:07Ach, tysiąc lat.
23:13Biedaku.
23:15A kto cię tak urządził?
23:21Co to?
23:23Wodu jakiś?
23:40Pomoc, pomoc, pomoc, pomoc.
23:43Proszę mi, pomoc.
23:45Co się stało? Niech pani oddycha.
23:47Dzieci.
23:49Dzieci zniknęły.
23:51Trzeba ich szukać.
23:52Jakie dzieci?
23:53No jak to jak?
23:55Wiktory i Kamilka.
23:56Nikt ci ich nie ma.
23:58Uciekli.
23:59Kiedy?
24:10Co z tą lokalizacją dzieci?
24:11Masz wreszcie?
24:13Próbuję przecież.
24:14Chwila jeszcze.
24:1410 minut temu też mówiłeś, że próbujesz.
24:16Chłopaki, możecie się na robocie skupić?
24:20Próbuję się właśnie skupić.
24:27O, proszę bardzo.
24:28Ta-dam!
24:29Co to za las?
24:31No, to jest lokalizacja tych dzieci.
24:34Tak mniej więcej.
24:36Jak mniej więcej?
24:37A nie można dokładniej?
24:38No nie można.
24:39Próbowałem, ale telefon tego dzieciaka ma wyłączoną lokalizację
24:43i chyba jest tam lipa z zasięgiem.
24:46To duży teren.
24:47Będziemy to tydzień czesać.
24:49A co, jak się przemieszczą?
24:50Z tego, co widzę, to się nie przemieszczają.
24:54Od kilku godzin są w tym samym miejscu.
24:57Biwak sobie urządzili?
24:59Słuchajcie, a może to nie ucieczka?
25:00Może ten Max zabrał ich do lasu, żeby tam im coś zrobić?
25:05Zemsta za pogryzione ucho?
25:07Dobra, trzeba pogadać z tą dyrektorką na temat tego Maxa.
25:10Może zna jakąś kryjówkę w lesie.
25:13Jeżeli dzieciaki spędziły tam noc, no to może być już po zawodach przy tych temperaturach.
25:19Zwołam ludzi.
25:20Poczekaj.
25:20Niech Aldona ogarnie przytropiące i sprawdzi, czy dostępna jest śmigła z termowizją.
25:25A ty?
25:25A ja pogadam z tą dyrektorką i z Maxem.
25:44Boże, wybacz mi.
25:48Hej, hej, hej.
25:50Zostaw.
25:51Znowu tankujesz?
25:52Czego chcesz?
25:53Miał już tego nie robić.
25:54To moja sprawa, nie ci do tego.
25:57Pobudzie nie ogarniasz.
25:58Ostatni raz, okej?
26:02No.
26:03No, pis trzeba umieć.
26:06Pa.
26:13O, widzisz?
26:14Tak to się robi.
26:16Proszę ci.
26:17Daj.
26:19Ja już nie mogę.
26:21Kasa.
26:22Co kasa?
26:23Dawaj hajs.
26:24Potrzebuję więcej.
26:25Dałam ci wszystko.
26:27Nie mam więcej.
26:28Wy skakaj z kasa, bo każdy się dogał.
26:31Młagam.
26:33Zostaw.
26:34Dawaj.
26:34Zostaw.
26:35Dawaj to kurwa.
26:36Zostaw.
26:37Zostaw.
26:40Hej, hej, hej.
26:42Stok, stok.
26:43Wracaj tutaj.
26:44Już.
26:45Panią też zapraszam.
26:47Zapraszam, zapraszam.
26:50Zapraszam.
27:01Gdzie oni są?
27:03Kamila i Wiktor.
27:04Skąd on wiedzieć?
27:08Dyrektorka powiedziała, że masz z nimi od dawna na pięku.
27:13Nie z nimi, tylko z tym plackiem Wiktorem.
27:16Dlaczego akurat z nim?
27:18Nie skurwia.
27:19Dlatego.
27:20Z tym uchem sobie w ogóle przejebam.
27:23Co mu zrobiłeś?
27:24Jeszcze nic.
27:26Ale to się zmieni.
27:29Taki kozak z ciebie.
27:31I co?
27:32Autograf chcesz?
27:35A ty mój?
27:39Kamila i Wiktor zniknęli.
27:41Wiesz coś o tym?
27:43Pytajcie dyrektorkę.
27:45Pytałem.
27:46To zapytaj, dlaczego oni w ogóle są w domu dziecka i dlaczego ich starze nie żyją.
27:52A czym ty mówisz?
27:54Ile dasz?
27:55Więcej niż dyrektorka za trzymanie gęby na kutkę?
28:11Proszę, niech pani wypije.
28:13Co to jest?
28:15Woda i elektrolity.
28:23Lepiej?
28:25A co ma być lepiej?
28:28Czegoś mocniejszego nie macie?
28:33To jest komisariat, a nie bar.
28:38O czym to jest mojej gada?
28:40Za co mu pani płaci?
28:44To zły chłopak opętany.
28:46Ciągle kłamie, ciągle mam z nim problemy.
28:49Na razie to my mamy z panią problem.
28:51Pani nam nie mówi prawdy.
28:54O co chodzi z rodzicami tych dzieci?
28:55Co tam się stało?
28:57Nic.
28:59Ja...
29:00Ja chyba umieram.
29:03Moim zdaniem to jest zespół odstawienny.
29:08No na szkole czasu.
29:09Pogadamy później.
29:10Co z psami tropiącymi?
29:12Będą po trzeciej.
29:14Helikopter w serwisie.
29:16Pierwszyś, co jedziemy sami do lasów.
29:18Sami ich znajdziemy.
29:21Chodź!
29:22Asia!
29:25Zostań proszę z panią.
29:26Zostań proszę z panią.
29:27Zostań proszę z panią.
30:12Słyszałeś?
30:13Co?
30:16To oni są tutaj!
30:27Kamila!
30:29Kamila!
30:32Kamila!
30:46No już wystarczy.
30:48Miałeś wziąć ty kołyka, dawaj.
30:50Nie.
30:50Ty mój też wypiłeś.
30:52Ale no bo mi sama gadałaś debilko.
30:54No dawaj.
30:54Ała!
30:56Zostań!
30:58Wiktor, Kamila.
31:00Możecie przestać.
31:02Co was napadło?
31:04O butelkę soku taka afera?
31:06Ile wy macie lat?
31:07Antek, uważaj!
31:16Komisary Dnogorczaku, sierżant Aldona Małodobra.
31:19Słucham?
31:20Tak, właśnie czekamy.
31:21Kiedy będą?
31:23Jak to chore?
31:25Jak to cały psi patrol?
31:29Nie.
31:29Dron się nie nada.
31:32To jest las.
31:34Oczywiście będziemy szukać dalej.
31:36Dzięki za nic.
31:39Co za świat!
31:42Żeby psy chorowały na rotawirusy.
31:48No dzień dobry, panie Wacku.
31:51Dzień dobry, panie Aldono.
31:53Stało się.
31:54Szataniści na Gorczaku.
31:56Jacy szataniści?
31:57Gdzie?
31:58No w lesie.
31:59No to jak to, w lesie czy na Gorczaku?
32:01No, no w lesie, no pod Gorczakiem, niedaleko.
32:05Poszedłem pozbierać śmieci, bo tam strasznie syfią.
32:10No i znalazłem to.
32:23I do tego obok to.
32:32Pewnie sprawca zgubił.
32:36Gdzie pan to znalazł?
32:38No przy ptaku.
32:39No ale w lesie, gdzie dokładnie?
32:41No przy starym bunkrze za rzeką.
32:58No i gdzie ten bunkier? To na pewno tutaj?
33:00No chyba tutaj.
33:03Kamila!
33:05Wiktor!
33:14Co się dzieje, co jej jest?
33:16Nie wiem, opętało ją coś.
33:18Hej, hej.
33:19Już spokojnie, Kamila.
33:20Już dobrze.
33:22Jest rozpalona, ma wysoką gorączkę.
33:26Aldona, potrzebuje kredkę.
33:28Kruk i one chcą mnie skrzywdzić.
33:30Niech je pani zabierze.
33:32Już ich nie ma, wiesz?
33:33Spokojnie.
33:34Tam na drodze też był kruk i pani Judyta.
33:37Teraz pamiętam to wszystko przez nią.
33:40A co przez nią?
33:41O czym ty mówisz?
33:55O czym ty mówisz?
34:16Czego kraszysz?
34:25Zamknij dziób!
34:39Zamknij dziób, bo pożałujesz!
34:53Mamy!
34:55Mamy!
35:03Mamy!
35:06Mamy!
35:12Mamy!
35:22Mamy!
35:29Mamy!
35:47Mamy!
35:51Mamy!
36:07Mamy!
36:16Mamy!
36:21Mamy!
36:24Mamy!
36:27Mamy!
36:29Mamy!
36:36Mamy!
36:37Zostanie na obserwacje, ale najgorsze już ma za sobą.
36:42A te dziwne rzeczy, o których mówiła, te kruki?
36:45Halucynacje. Przy zapaleniu płuc i takiej gorączce to...
36:50Ale przepraszam, teraz już muszę iść.
36:52Zaraz przyjdzie lekarz, a w razie czego zapraszam na dyżurkę.
36:57Dobra, dzięki.
37:28Makaui.
37:29Kuźwo po makale!
37:31Gorszakowskie psy, tam!
37:34Te sztuków!
37:36Nie! Nawet się po Jarka znajdzie.
37:40Dobrze.
37:41Samy tu hu hu.
38:04Gdzie?
38:08Gdzie?
38:11Gdzie?
38:13Te naci ma.
38:14Gdzie?
38:16Gdzie?
38:19Gdzie?
38:24Gdzie?
38:54Kto tam?
38:54Święty Mikołaj.
39:02Kolacja.
39:06A ty co, w room service się bawisz?
39:09A nie jesteś głodny?
39:11No wzruszające, bardzo.
39:14Jeszcze ciepła.
39:16Pizzą chcesz mnie przekupić?
39:19Po prostu chcę być koleżeński.
39:21A, to czego chcesz?
39:26Prawdy.
39:29Ja już ci wszystko powiedziałem.
39:31Nie.
39:33Ale za chwilę mi wszystko powiesz.
39:35I wyczytałeś to w swojej szklanej kuli?
39:38Słuchaj kapłon.
39:42Jeśli działasz na dwa fronty, to ja o tym się dowiem.
39:48I cię załatwię.
39:50A wiesz dlaczego?
39:53Bo?
39:54Bo?
39:56Nie lubisz przydajnych słów.
40:02Zapytam się jeszcze raz.
40:05Chcesz mi coś powiedzieć?
40:08Nie.
40:18Sos jest w motorbie.
40:20Z parężnego.
40:21To.
40:38Hawajska...
40:40Właśnie.
40:42Właśnie.
40:49Właśnie.
40:59Właśnie.
41:00Właśnie.
41:03Właśnie.
41:09Właśnie.
41:15Właśnie.
41:23KONIEC