Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Zamordowana Emilka wygląda jak ofiara rabunku… ale śledczy szybko czują, że ktoś sfingował motyw i przeniósł ciało. Trop prowadzi do salonu fryzjerskiego, konfliktów i gróźb — a potem do rodziny, która na zewnątrz gra „idealnych”, a w środku gnije od przemocy. W końcu policja rozumie, że jest za późno na ratunek — i że sprawca cały czas był obok. Gdzie kończy się hipokryzja, a zaczyna horror? Matylda coraz ostrzej zderza się z podejściem Wikinga — on w pracy widzi mur, ona widzi ludzi, których da się jeszcze uratować. Finałowa wizyta sąsiadki, która przychodzi po pomoc, domyka ich konflikt pytaniem: czy Matylda naprawdę zmieni Gorczak… czy Gorczak zmieni ją?

Category

📺
TV
Transcript
00:00KONIEC
00:38KONIEC
00:56Mamo, spokojnie.
01:00Ale nie masz oczy, mamo.
01:02Zaufaj mi.
01:04Tak, wiem.
01:07Mamo, ja sobie dam radę.
01:10Słuchaj, mamo kończę.
01:12No, pa, pa, podezwoń się.
01:14Halo? Proszę pana.
01:17Halo?
01:17Słyszy mnie pan?
01:19Tak.
01:21Jest pan chory? Ranny?
01:23Nie. Może pan wstać?
01:25No.
01:29Proszę, wstajemy.
01:30Pani da spokój.
01:32Nie mam siły.
01:33Ja nie mam sił. Pana podnieść.
01:36No.
01:39Pan cię jednak zmobilizuje.
01:42Dalej. Pan wstaje,
01:44a ja panu przygotuję śniadanie.
01:47Jajecznica,
01:48kiełbaska i tak dalej.
01:50Naprawdę?
01:51No to idziemy.
01:53I idziemy.
01:56Tam.
01:57Tak? Pomału.
01:59No to gdzie to żarynko?
02:00Na komisariacie.
02:02Spokojnie.
02:13No i?
02:16Konrad, co myślisz?
02:19W kwestii?
02:21Nowej koleżanki oczywiście.
02:24Komisarz Rosińska wydaje się taka bardzo stanowcza.
02:28No i bardzo kompetentna.
02:31To się dogadacie.
02:32To nie ulega żadnej wątpliwości.
02:34Ale chodzi mi bardziej w kwestii zawodowej.
02:38Śledcza jak śledcza.
02:39Papiery ma, kwalifikacje też, co tu drążyć.
02:43Ale ona ponoć przyszła tutaj z jakąś misją.
02:46Chce naprawić gorczak.
02:48Cudownie.
02:49To powodnika jej życzę.
02:51To już wiemy, że tutaj się nic nie zmieni.
02:55Komisarzu Wiking!
02:57Świeże spojrzenie na naszą dzielnicę
02:59naprawdę może przynieść wiele korzyści.
03:01Poza tym dziewczynie przyda się wasze, znaczy nasze wsparcie.
03:06Aldona, ona ma wykonywać swoją robotę.
03:09I to dobrze.
03:10Reszta mnie nie interesuje.
03:13Komisariat na gorczaku, sierżant Aldona Mał.
03:15Dobra, słucham.
03:18Tak.
03:20Dobrze, proszę podać adres.
03:24Tak, dziękuję bardzo.
03:27Zwłoki przystawowej peryferie przy wylotówce na Poznań.
03:34Wyzuwaj Krzyśka.
03:36Jedziemy do roboty.
03:37Krata?
03:38A.
03:49No gdzie to jest?
03:51No przecież nie wyparowało, no!
03:52Czego szukasz, mamusiu?
03:55Pamiętasz taką ozdobną skrzyneczkę?
03:57Babcia ci ją dała.
03:59No, no babcia mi ją dała.
04:01Tam były moje, moje wisiorki, moje naszyjniki, moje, moje wszystko, no.
04:05I mój wisiorek.
04:06Tak.
04:07Bo się gdzieś zapodziała, no.
04:10Jezu, czego się tak miotasz?
04:12A, bo szukam swojej biżutarii.
04:13Widziałeś gdzieś może?
04:15Sprzedałeś, tak?
04:17A no, potrzebowałem kasy.
04:18A poza tym ty i tak w tym badziewie nie chodzisz.
04:20A co to ma do rzeczy?
04:21To była biżutera od mojej maski, od mojej babki.
04:23No Jezu, będę robił, co mi się podoba.
04:24Czego nie rozumiesz?
04:25A ty czego nie rozumiesz?
04:26Miałeś iść do roboty, moczy mordo, a nie!
04:34Do pracy się weź.
04:35Remont masz skończyć, a nie!
04:37Do pokoju.
04:40Już!
04:44Uważaj.
04:44Na kogo mi mi włożyć, co?
04:46Złama się jeden.
04:48Co powiedziałasz?
04:49Co powiedziałasz?
04:50Co powiedziałasz?
04:51Oło!
04:51Odrzekaj to!
04:52Odrzekaj to!
04:53Odrzekaj!
04:54Odrzekaj to!
04:55Halo, pani Mirko!
05:01Dzień dobry.
05:03Wszystko w porządku?
05:04Bo słychać krzyki na klatce.
05:07Tak, no, Remont doprowadza nas do szału.
05:10No i tyle.
05:10Po prostu kłócimy się, nie?
05:12Jaką farbę wybrać, gdzie co położyć, no.
05:16Ale, nie, już, będzie już dobrze.
05:20Jak potrzebujecie pomocy, wystarczy zapytać.
05:24Nie, nie, nie, nie.
05:25Dziękujemy.
05:26Damy sobie radę.
05:27Sami.
05:50Dzień dobry, pani sierżant.
05:52Dzień dobry, pani komisarz, proszę.
05:53Proszę.
05:54No, widzę, że dokonała pani zatrzymania jeszcze przed poranną kawą.
05:58Brawo, brawo, brawo.
05:59Kawy nie było, a to nie jest zatrzymanie.
06:03A raczej jest.
06:06Zima jest.
06:07Pan leżał na chodniku.
06:09Miałam go zostawić.
06:10Samego, bezdomnego.
06:12Takie życie.
06:15Mamy nazwisko, poproszę.
06:17Śmiało.
06:21Mikociński Wiesław.
06:28Mikociński...
06:29I Wiesław.
06:30Wiesław.
06:32O, proszę.
06:34Zamieszkały przy Górniczej 17, mieszkania 83.
06:38No, tak.
06:39To pan ma mieszkanie?
06:41No, mam.
06:44Tylko syn mnie z niego wyrzucił jak psa.
06:49A dobra, no.
06:52Zorganizuję sobie jakąś noclegownię, a jak nie to u kumpla się zaproszę.
07:01Chwila, chwila, chwila.
07:04Syn pana wywalił i sądzi, że tak to się skończy?
07:10To się myli.
07:13Załatwimy to.
07:15Nie.
07:16My to załatwimy, spokojnie.
07:20No, proszę.
07:21Proszę nam zaufać.
07:23Prawda?
07:24Brawo.
07:26Może zupkę jakąś?
07:28No tak, chętnie.
07:29Coś gorącego.
07:30Dobrze.
07:40Nie żyję od jakichś 24 godzin.
07:43Rany na głowie i na ciele to obrażenia po ciężkim przedmiocie.
07:47Nie zginęła tutaj.
07:49Czyli sprawca przeniósł ciało.
07:53Pierścionki, kolczyki.
07:55Czyli to nie złodziejom załatwił w takim razie?
07:58Sprawca był w furii.
07:59W prosektorium zdejmą ubrania.
08:01To dowiemy się, ile dokładnie razów dostała.
08:04Ale paluchy zdejmie już teraz.
08:06Jeźdź na bębę.
08:07Tak jest.
08:10Mamy coś.
08:22No jest.
08:24Telefon.
08:26Dowód osobisty.
08:31Telefon uszkodzony.
08:33Ale Krzysiek go przepracuje.
08:35Pusty portal.
08:37Ma łatwy go zacząć.
08:49Dzięki, przyjęłam bez odbioru.
08:54Panie Adrianie, ma pan bogatą kartotekę u nas.
08:58Na gorczaku każdy taką ma.
09:00Ok.
09:02Ja jestem w sprawie pana ojca.
09:05Nie wierzę.
09:06Nakapował na mnie.
09:08To nie tak.
09:10A jak?
09:11Sra!
09:12Mieszkanie należy do pana Wiesława.
09:15Ma prawo w nim być.
09:17Panu nic do tego.
09:17Mieszkanie ojca?
09:19Mieszkanie ojca?
09:19To tak jakby moje, co nie?
09:22Dobra.
09:23Nie ma co się spinać.
09:25Pogodzimy się i będzie wszystko ok.
09:27Cześć!
09:27Się godzić nie będę.
09:29Kto chciałby mieć ojca konfidenta?
09:30Wasza sprawa.
09:32Ja jestem tu w interesie pana Wiesława.
09:34Koniec ze spaniem na ulicy.
09:36Spaną u siebie.
09:38Tak?
09:39W takim razie ja wypierdalam z tego kwadratu.
09:44Nie będę mieszkał z tobą pod jednym dachem!
10:11Spółki młodej kobiety.
10:14Kto ją tak potraktował?
10:17Tego jeszcze nie wiem, ale są różne opcje.
10:20A co wiemy?
10:22Emilia Wirecka, 30 lat. Była fryzjerką w salonie Bella Viva przy Sikorskiego.
10:31Wstępna sekcja zwłok wykazała, że zginęła na wskutek uderzenia ciężkim przedmiotem.
10:39Łom? Łopata? Kilow?
10:42Coś w tym stylu.
10:44A znajomi, przyjaciele, rodzina, mąż?
10:49Samotna.
10:51Mieszkała przy Lipowej.
10:54To kupę roboty.
10:58Jesteś zajęta teraz?
10:59A co?
11:01Pojechała byś do mieszkania Dynatki.
11:03Rozejrzała się, poszperała. Zresztą wie co robić?
11:07A ty co robisz?
11:09No mam. Co robisz na miejscu?
11:13Dobra.
11:21Ale może to jest jakaś pomyłka, może to nie Emilka.
11:26Pani opisze Emilię Wirecką, jakim była pracownikiem, człowiekiem, jaki miała kontakt z ludźmi.
11:37Emilia była kontrowersyjna.
11:39Dla jednych to taka, co przeskakiwała z łóżka do łóżka, ale dla mnie to żyła jak chciała, po prostu.
11:48A w pracy?
11:51Była bardzo lubiana, miała świetny kontakt z klientkami.
11:55Chociaż czasem się na nią obrażały za je cięty język.
11:59Jawrodów?
12:01Nie, tak bym tego nie nazwała.
12:03Ale czasem pojawiali się jacyś kolesie i się wykłócali o pieniądze.
12:08Czyli miała długi.
12:11Emilia u mnie bardzo dobrze zarabiała.
12:13Do tego napiwki źle jej nie było.
12:16No ale dużo wydawała.
12:20No a potem ze spłatą pożyczek to już było ciężko.
12:26Czyli w salonie dochodziło do spięć, tak?
12:33Burt nie było.
12:35Emilia potrafiła się odszczekać.
12:38Każdemu waliła prosto między oczy.
12:40Bez względu na to, czy to była klientka, czy jeden z tych szemrańców, czy nawet koleżanka.
12:47Koleżanka?
12:50Tak, moja druga fryzjarka Mirka.
12:55Proszę mnie nie pytać o co poszło, bo nie wiem.
13:01Ale mam nagranie.
13:21Ostro.
13:22Jak znam życie poszło o chłopa?
13:25No albo o pieniądze.
13:27Fryzjarki konkurowały ze sobą o klientów i na piwki.
13:31Może Emilia Wirecka była lepsza.
13:33Jak tam?
13:35Wygląda na narzędzie zbrodni.
13:40A to było na ścianie w sobialni.
13:44Suka i złodziejka.
13:47Rozmawiałam z mieszkańcami, nikt nic nie widział, nie słyszał, nic nie wie.
13:52No to przyzwyczaj się.
13:54Już tak tutaj jest.
13:56Dozorczynie wspomniała, że u Emilii faceci mijali się w drzwiach.
14:02Lubiła się zabawić, żyła na totalnym luzie.
14:06Coś jeszcze ciekawego w mieszkaniu?
14:09Sprawca je dokładnie wysprzątał, miał czas, nie spieszył się.
14:14Czyli małe szanse, że zostawił na tym jakiś ślad.
14:21Ale ten napis był dla niego ważny.
14:24I miał motyw osobisty.
14:31No nie lubiłam Emilii.
14:33I co z tego?
14:35No ona też mnie nie lubiła.
14:38Dlaczego skoczyłyście sobie do oczu?
14:41Bo mnie wpuszczała, wyzywała mnie od kur domowych.
14:44Nie wiem co jej do tego w ogóle.
14:46Pani chyba też jej nie odpuszczała.
14:48A co ja Jezus jestem?
14:50Żeby drugi policzek nastawiać, jak mnie dziwka wyzywa.
14:54Puszczała się na lewo i prawo latała, nie wiadomo gdzie.
14:57Wielce z zadartym nosem chodziła, bo co?
15:00Bo ją podwozili samochodami pod salon fryzjerski,
15:03dawali jakąś gotówkę w łapę.
15:06To z czym ona jest lepsza ode mnie?
15:11I dlatego uderzyła pani Emilię Wirecką w twarz?
15:15Ulało mi się, no.
15:17Ulało mi się.
15:19Żałuję tego, no ale sprowokowała mnie suka i tyle.
15:24Suka i złodziejka?
15:25Suka i złodziejka, dokładnie.
15:28Dokładnie.
15:28Skąd ma pani te siniaki?
15:31A nie wiem.
15:35Są pobójce z Emilią Wirecką?
15:37Nie.
15:40Raczej nie.
15:41Nie no, nie.
15:44Pani Mirosławo, jeżeli potrzebuje pani pomocy, proszę powiedzieć,
15:51przemoc domowa jest karalna.
15:53Nic mnie jest.
16:00Dobra, powiedziałam wam wszystko, co wiedziałam.
16:06No mogę, ja mam dziecko, czeka na mnie.
16:09Muszę iść do domu, ja mam zobowiązania i wiem, co jest wreszcie ważne, a nie?
16:13Nie.
16:16Mogę?
16:27No ale spokój, nareszcie, przemielili mnie.
16:31Sprawy się komplikują.
16:32Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie rezygnujemy.
16:34Tylko musimy przyspieszyć, wiesz?
16:38Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie.
16:38O kurde.
16:43No, Emilia Wirecka i Mirosława Kuźma ewidentnie się nie lubiły, skoro dochodziło między nimi do rękaczonów.
16:50Viking.
16:52Kobiety mogą się nie lubić, pokłócić, obgadać, ale rzadko dochodzi do bujek.
17:00Chyba, że chodziło o coś ważnego.
17:05Facet?
17:06A te siniaki na rękach?
17:09Myślisz, że ktoś ją leje?
17:11Tak.
17:14Albo ma to związek z Denatką.
17:17Nie. Denatka miała faceta przez kilka lat.
17:21Sprawdziłam to na jej socjalach.
17:24Ten facet nazywa się Sebastian.
17:29Jan Ziemkowski.
17:33Mam coś.
17:36W telefonie Emilii Wireckiej dokopałem się do SMS-ów.
17:41Ktoś się jej groził.
17:52No, to nie ma za co.
18:05Co robisz, mamo?
18:08A, wyjeżdżamy.
18:10Pakuje nas Pysiu.
18:11Na wycieczkę.
18:13Teraz?
18:13W szkole pani wie?
18:15No pewnie, że wie.
18:16No jak?
18:17Powiedziałam, że mamy remont i że musimy wyjechać na tydzień.
18:21Albo dwa.
18:23Fajnie.
18:24A gdzie jedziemy?
18:27A nad morze.
18:28Lubisz morze, co?
18:32A wiesz, że jesteś dla mnie najważniejsza?
18:36Idę po mojego misia.
18:38Bez niego nigdzie się nie ruszę.
18:40No, soruj.
18:52Co ty, kurwa, wyrabiasz?
18:54Co?
18:54Gdzie się szlejasz?
18:55W salonie cię nie ma?
18:56Telefonu nie odbierasz?
18:58Jaja sobie robisz?
18:58Na komisariacie byłam.
19:01Na komisariacie byłaś?
19:02No tak.
19:03Poskarżyć się?
19:03Co mi powiedziałaś?
19:04Nie muszę ci się spowiadać.
19:05Co?
19:06Nie musisz mi się spowiadać i rzeczy nie pytam.
19:11A może doniosłaś im na mnie?
19:15Może powinnam.
19:17Co?
19:19Przestań.
19:20Nie robicie.
19:22Nic, synku.
19:24Wszystko w porządku.
19:25Przytulamy się z ma...
19:28Kostę ci.
19:30W plecach, co?
19:31Gdzieś się wybierasz?
19:33No.
19:35Bawimy się.
19:36Tak?
19:36Chodź.
19:37My też się pobawimy.
19:52Boż.
19:53Nie daruję ci tego.
19:55Spokój mi tu.
19:57Razem z chłopakami rozjmiemy ci łeb.
19:59To jest.
20:00Już to taki miły, panie komisarzu.
20:03To były narzeczone denatki.
20:05Sama słodycz.
20:06Jeb się glino.
20:08No do najbliższej soboty to ty świata nie zobaczysz.
20:11Ruchy.
20:11Idziemy.
20:12Już.
20:15A za obrazy.
20:18Dwojga funkcjonariuszy.
20:19Kara będzie podwójna.
20:23Nie macie prawa mnie tu trzymać.
20:25Nic nie zrobiłem.
20:27O co wam chodzi?
20:31O Emilię Wirecką.
20:32Nie żyje.
20:34Została zamordowana.
20:36Jakoś to mnie nie dziwi.
20:39Puszczalska była.
20:41Dobrze, że przyjrzałem na oczy.
20:44Byliście parą.
20:46Pogoniła cię, więc chciałeś jej pokazać, kto tu rządzi.
20:49A ciało wróciłeś do rowu.
20:51Jak się zostawiła, to odżyłem.
20:57Pisałeś do niej smsy z groźbami.
21:01Że ją zabijesz.
21:07Naciągnęła mnie na pięćdziesiąt koła.
21:10Zwodziła za nos.
21:11Że odda jutro.
21:12Pojutrze.
21:13I co?
21:14Gówno.
21:16Pisałeś, że ją dopadniesz.
21:20Suka.
21:22Przez nim nie mogę sobie nawet fury do pracy kupić.
21:26To jest zwykła złodziejka.
21:28Suka i złodziejka.
21:30Właśnie.
21:31Suka i złodziejka.
21:33Przyniosłam jak chciałeś.
21:39Twój?
21:40To jest narzędzie zbrodni.
21:42Znaleziono na nim pana odciski palców, panie Ziąkowski.
21:46Nie zabiłem tej wywłoki.
21:48Nie wrobicie mnie.
21:51To przecież dowódlone.
21:56No tak, byłem u niej, ale chciałem ją tylko nastraszyć, bo miała mnie w dupie.
22:04Okej, odwiedził pan Emilię Wirecką.
22:07I co było dalej?
22:09Wzięła mnie do domu, zaciągnęła mnie do łóżka, przespaliśmy się i wyrzuciła za drzwi.
22:16No słabo to wygląda, kochany.
22:20Jesteś zatrzymany.
22:23Suka mi nawet życie zasrała po śmierci.
22:29Zgłoszenie jest.
22:31Komisarz Rosińska zna adres, była już tam dziś.
22:52No nareszcie jesteś.
22:56Co to?
23:00Dla mnie?
23:03Dla ciebie.
23:05Dla mojej cudownej, wspaniałej, kochanej żony.
23:15Jesteś najwspanialszym, co mnie w życiu spotkało.
23:18Kocham cię.
23:22Gdzie jest Wojtuś?
23:25Twojej mamy.
23:27Zabrała go na dzień.
23:29Może dwa...
23:30Ale czemu tak?
23:31Czemu tak?
23:32No co czemu tak?
23:33No wyszłaś bez słowa.
23:35Nie było, cię dzwoniłem.
23:37Nie odbierałaś.
23:38No, bo się chciałam przewietrzyć.
23:41Przepraszam.
23:42Przepraszam.
23:43Za wszystko.
23:44Za wszystko cię przepraszam i obiecuję się poprawić.
23:47Będę wspaniałym mężem.
23:50Ojcem.
23:52Nie, nie, nie.
23:53Nie, nie, nie, nie, nie.
23:54Co mnie nie chcesz?
23:56Nie?
23:57Bożyska!
23:58Bożyska!
24:03Bożyska?
24:05Siedź.
24:09Przecież...
24:11Przecież zanosiłem ją do piwnicy.
24:14Co?
24:15Co planujesz?
24:20Naprawdę?
24:23Chciałaś zwiać?
24:25Chciałaś...
24:26Chciałaś mnie zostawić?
24:31Zabrać mi syna i...
24:32I wyjechać?
24:33Tak.
24:35Tak.
24:36Mam cię dosyć, rozumiesz?
24:39Nie, nie, nie, no...
24:41Nienawidzę cię, rozumiesz?
24:43Biorę dzieciaka i spierdalam od ciebie.
24:46Ja cię po prostu nienawidzę, rozumiesz?
24:48Nienawidzę cię!
24:50I gdzie pójdziesz?
24:52Do mamusi?
24:53Nie.
24:55Mam kogoś, kto mnie kocha i szanuje.
25:01Bo ty możesz mu cześcić.
25:18Policja!
25:19Otwierać!
25:20No jak tak zaczynasz, to ci nikt nie otworzy.
25:30Można i tak.
25:43Policja.
25:44Wą!
25:45Cysa, to znowu na mnie policję wezwałeś.
25:48Ale to nie ja.
25:50Sąsiedzi nas wezwali.
25:52Chlejecie drzecie ryj, a to się wkurzyli.
25:54U siebie jestem, mogę robić co chcę.
25:57No nie, synek?
25:58No tak, a na was już pora.
26:01Cio!
26:02Grzeczniej.
26:03Bo co?
26:05Syna mi zabijecie!
26:07Mardarcy!
26:08Rozpukuj.
26:09Syn pana wyzywa i wywala, a pan go broni?
26:12To moja knew, to mój syn!
26:14A wam nic do tego!
26:17Sąsiedzi się skarżą.
26:18Skarżą?
26:19Jeśli się kurwa będą skarżyć, jak ich odwiedzę!
26:22Fukuj!
26:22Jeszcze słowo i wylądujesz na dołku.
26:28Odpuszcz, szkoda czasu, takie klimaty.
26:30Konrad.
26:31Nic tu po nas, chodź.
26:53Mam dla ciebie dwie wiadomości.
26:55Dobrą i złą.
26:57Której zacząć?
26:58Co?
27:00Radzę od tej złej.
27:01Ta kolejność dobrze działa na z szargane nerwy.
27:05Dobra, dawaj tą dobrą.
27:06Chcę powiedzieć, na czym stoję.
27:09No nie jesteś mordercą Emilii Wireckiej.
27:12Mówiłem?
27:13To nikt mi nie wierzył.
27:15Dobra, ściągaj, to trzeba zawijać na chatę.
27:22Ale druga wiadomość.
27:26Monitoring zarejestrował, jak wraz z kumplem próbowałeś napaść na jubilera.
27:30Na sobie i...
27:31Kojarzysz?
27:33Ja kojarzę.
27:38Przepokój mi tutaj.
27:40Idziemy.
27:42Ja zamknę.
27:44A mówiłam, żeby było na obrót.
27:53Dzień dobry.
27:55Dzień dobry.
27:55Można?
27:56Dzień dobry.
27:57Dzień dobry.
28:00Dwie minuty.
28:03Ale ja mam pilną sprawę.
28:06Córka mi zaginęła.
28:08Przepadła bez słowa.
28:10Dziecko zostawiła.
28:12Wojtuś był ze mną całą noc.
28:14Tata nie mógł się nim zająć, bo szuka Mirki.
28:18No dobrze.
28:20I co, córka tak bez słowa zniknęła?
28:23No, SMS-a wysłała.
28:27Nie szukajcie mnie.
28:29Kiedyś się odezwę, to wszystko wytłumaczę.
28:32Pa.
28:32Ona by tak nigdy nie zrobiła.
28:36A jak nazwisko córki?
28:38Mirosława Kuźma.
28:45Co się dzieje?
28:47Komisarz Rosińska, zapraszam pilnie do mnie.
28:53Chwileczkę.
28:55Dzień dobry.
28:57Dzień dobry.
28:57To jest matka Mirosławy Kuźmy,
29:01tej, która składała zeznania
29:02w sprawie Emilii Wiryckiej.
29:05Coś złego się stało.
29:07Ale moja córka nigdy by nie zostawiła dziecka.
29:11Szukajcie Mirki.
29:14Zapraszam panią.
29:15Opowie mi pani wszystko.
29:17A Wojtuś?
29:18Spokojnie, zostanie ze mną.
29:20Proszę.
29:20Dobrze.
29:22Chodź, chodź Wojtusiu.
29:23Tędy, tędy, tędy.
29:24O, i tu do mnie.
29:29No ładne, bardzo.
29:36A może herbatki się napijesz?
29:42A z miodzikiem?
29:45No to może z soczkiem?
29:48Malinowym?
29:55A kanapeczkę z serkiem zjesz?
29:58Może być.
30:02Co, mama ci takie robi?
30:04Tak.
30:06I kakaoko też.
30:09To wiesz, jak mama wróci,
30:12to na pewno zrobi ci wszystko to, co lubisz.
30:16Ona pakowała walizki.
30:18Były też tam moje rzeczy.
30:21Mamy gdzieś razem wyjechać.
30:26Tak?
30:30A dokąd?
30:32Nad morze.
30:34Obiecała, że będzie nam super.
30:36A mama zawsze dotrzymuje słowa.
30:40I na pewno wróci po ciebie.
30:49Porzuciła nas.
30:52Jak ja sobie teraz bez niej poradzę?
30:55Jak sam syna wychowam?
30:57Jak mam mu wytłumaczyć, że...
30:59że mamusia nas opuściła?
31:03Mieli państwo kryzys?
31:05Że co?
31:06Układało się między wami.
31:08Były problemy?
31:09Było...
31:11Normalnie było.
31:13Nic specjalnego.
31:15Przynajmniej...
31:16Tak mi się wydawało.
31:18A ona...
31:20Obuściła nas.
31:21Bez słowa.
31:24Że ona miała kogoś?
31:27Przy łóżku znalazłem okulary korekcyjne,
31:30leki i tabletki antykoncepcyjne.
31:33Bagaz jej kupi nowe.
31:35Mhm.
31:39Dziękuję, Krzysztofie.
31:43Chcę sobie życie ułożyć.
31:45Bez nas.
31:46Z jakimś frajerem.
31:48Jak ją odnajdziemy,
31:49to zapytamy.
31:51Proszę pani...
31:55Ja nie nalegam, żeby ona tu wracała.
31:57Sama dobrze wiedziała, co robi.
32:00Suka.
32:01Zajrzę do pokoju, Wojtusia.
32:03Proszę o misia.
32:07Uważaj na podłogę.
32:09Skrzypię okrutnie.
32:11Tak, bo panele źle położyłem.
32:14Nie jestem fachowcem, się uczę dopiero.
32:16Ale poprawię.
32:19Jak żona się odezwie,
32:23to niech pan do mnie dzwoni.
32:30Dobrze.
32:32Dobrze.
32:39Powiecie mi w końcu, o co chodzi?
32:41Gdzie moja córka?
32:43Znaleźliśmy te rzeczy.
32:44Pani się przyjrzy.
32:46No dlaczego one są w woreczkach?
32:49Nie rozumiem.
32:51Ona potrzebuje tych okularów.
32:53Nie miała drugiej pary zapasowej?
32:55A skąd?
32:57Przy takim mężu nieudaczniku
32:58to nawet na chleb im brakowało.
33:01Ja za nie zapłaciłam.
33:04A bez tych leków
33:06nie ruszacie z domu.
33:08One są na...
33:10Krzypliwość krwi
33:12i na nadciśnienie.
33:14Znaleźliśmy to w mieszkaniu.
33:17Czyli, że co?
33:18Że Mirki ciągle nie ma?
33:20Tak?
33:22I wy tak tutaj sobie siedzicie?
33:24Na cud czekacie?
33:30Znalazłem coś jeszcze
33:31w telefonie Emilii Fireckiej.
33:33Krzysztof, to musi poczekać.
33:35Ale to dotyczy zaginionej denatki.
33:38I nagranie sprzed zakładu fryzerskiego.
33:43Proszę zaczekać.
33:45Nie, nie, nie.
33:46Tu pani zaczeka.
33:47Zaraz będziemy.
34:15Chyba go kojarzę.
34:16Powiększ.
34:20To Jerzy Kuź, ma mąż zaginionej.
34:23Miał romans z denatką?
34:26To wygląda.
34:28Dzięki.
34:39Pani Alino, gdzie jest teraz pani wnuk, Wojtuś?
34:43Ze swoim ojcem.
34:45Jurych pojechał po niego na komisariat.
35:00Policja, proszę otworzyć drzwi.
35:03Ała!
35:04Uspokój się, Wojtuś.
35:05Ała!
35:06Nie!
35:06Cicho, Wojtuś.
35:08Cicho, cicho.
35:12Niech pan odłoży te drzwi.
35:14Co tu się dzieje?
35:15Co wy robicie?
35:16Zaraz policję wezwę.
35:17To my jesteśmy z policji.
35:19Spokojnie.
35:20Pani wraca do domu, nie przeszkadza.
35:24Nie!
35:25Ała!
35:27Otwieraj!
35:30Otwieraj ci!
35:33Policja!
35:34Udź mnie!
35:36Ała!
35:37Cicho.
35:38Nie!
35:39Cicho, moj.
35:40Cicho, moj.
35:41Cicho, moj.
35:43Ała!
35:46Traca wrótna.
35:48Już, pójdź go.
35:49Co mi się robicie?
35:50A kolana?
35:51A kolana, był!
35:53Co pan robi?
35:54To pański syn.
35:56To wszystko przez Mirkę.
35:58Przez tę sukę.
36:04Druga.
36:05To wszystko jej wina.
36:09Pokój.
36:10Wszystko będzie dobrze.
36:12Pojedziemy do babci.
36:13Chodź.
36:14Będzie dobrze.
36:15A mama?
36:15Będzie dobrze.
36:16Chodź.
36:19Idziemy.
36:20To wszystko przez nią.
36:24Zdradzałeś żonę z Denatką.
36:27Emilią Wirecką.
36:30Moje łóżko to są moje sprawy.
36:32Rozumiecie?
36:35Zabiłeś ją.
36:37Potem wywiozłeś i porzuciłeś w rowie.
36:41Nic jej nie zrobiłem.
36:44A żona?
36:45Gdzie jest?
36:48Dowiedziała się o romansie?
36:50Nic dla mnie nie macie.
36:53Zabójstwo i próba zabicia własnego dziecka.
36:56Ja?
36:59Przecież ja go tylko chroniłem.
37:02Żeby nie cierpiał, żeby nie czuł się samotny.
37:04To matka go zostawiła.
37:05A ja jestem tylko zwykłym facetem.
37:08Przestań pierdolić.
37:12Z laboratorium właśnie przyszedł raport.
37:17Ślady biologiczne zabezpieczone pod paznokciami Emilii Wireckiej należą do pana.
37:26To jak?
37:29No dobra.
37:32Nie.
37:38Było fajnie.
37:41Ja i Emilika.
37:45Dobrze się bawiliśmy.
37:50Ona była taka...
37:54Radosna.
37:56Roześmiana, pozytywna.
38:01Ale wtedy coś jej odbiło.
38:11Bez ciebie bym zwariował.
38:15Mirka totalnie mnie dobija.
38:17Zawsze wszyscy mówicie to samo.
38:21Ja nie jestem wszyscy.
38:23No oczywiście, że nie.
38:26Jesteś wyjątkowy.
38:28Najwspanialszy na świecie, Juracz.
38:33Mam małą prośbę.
38:36No.
38:39Zamalujesz mi ten napis?
38:40Masz teraz w domu farby i pędzle i wszystko, czego potrzebujesz.
38:47Chyba nie problem, co?
38:51Napis mam cię zamalować?
38:53Czy cały pokój?
38:57No cały, a jak inaczej?
39:02Niech maluje ten, kto nabaz groził.
39:05Nie, on wszedł sobie tutaj jak do siebie i groził mi łomem.
39:09Świr.
39:10Słuchaj, ja nie będę po nikim sprzątał.
39:14Jurek.
39:15W domu żonie robisz remont, a mi ścian nie chcesz wymalować?
39:21Dom to jest dom, a żona to jest żona.
39:27Okej.
39:32A co jeśli powiem tej pustej róży, że się wysykamy jak króliki?
39:50Jeszcze raz. Podniesiesz na mnie rękę.
40:07Chciała zniszczyć moją rodzinę.
40:10Moje życie, rozumiecie?
40:11Zabił pan człowieka.
40:14Zabiłem.
40:16Żeby ratować mój dom.
40:18Moją rodzinę.
40:20Rodzina jest najważniejsza.
40:22A mężczyzna jest za nią odpowiedzialny.
40:28A pana żona?
40:32No to dla Mirki zabiłem tę dziwkę.
40:35A ona okazała się jeszcze większą wywłoką niż Emilka.
40:38Bo?
40:39No bo mnie rzuciła.
40:41Był jakiś, znaczy się...
40:42Jest!
40:43Jakiś inny fagas.
40:45A jak pan zdrazał żonę, to było okej.
40:48A jak żona zdradziła pana, to już nie bardzo.
40:51My wszystkie jesteście takie same.
40:55Wpierdlu będziesz miał bardzo dużo czasu, żeby ułożyć sobie życie.
41:00Bez kobiet.
41:03Panie komisarz.
41:04Proszę na sekundkę, to pilna.
41:13Pan to mnie rozumie.
41:17Jak facet faceta.
41:24Więc ciało Mirosławy Kuźmy leżało w pokoju dziecka pod podłogą?
41:32Tak.
41:34Dlatego Wojtuś spędził całą noc u babci.
41:38Zabił dziecku matkę.
41:42A sam...
41:44Sam odgrywał rolę porzuconego tatusia.
41:50Widziałam siniaki na jej ciele.
41:54Dojrzewałam, że to może być z domu.
41:57Tutaj to niestety...
41:59Częste zjawisko.
42:04Chciałam jej pomóc.
42:06Mówiłam, że może to zgłasić.
42:08Ale zrobiłaś, co mogłaś.
42:11Decyzja należy do ofiary.
42:13Sama musi chcieć wyjść z tego koszmaru.
42:15To już nie wyjdzie.
42:17No, taki jest gorczak.
42:19Piekło na co dzień.
42:38Jutro też jest dzień.
42:41To prawda.
42:46Ale nie dla wszystkich.
42:51Co masz już dojść?
42:57Emilii Wireckiej nie mogliśmy pomóc.
43:00Ale Mirosławie Kuźmie...
43:05Ja wiem, że to jest taka dzielnica.
43:11Dlatego tu jestem.
43:15Misję masz.
43:19To sobie odpuść.
43:30Ja do pani komisarz.
43:33Tamta policjantka mnie wpuściła.
43:35Zapraszam.
43:47Żal mi Mirki.
43:50Młoda kobieta, małe dziecko.
43:54I taki koniec.
43:57Niestety.
44:02Bo ja właśnie...
44:09Nie chcę skończyć jak ona.
44:13Mam dość milczenia, udawania, że...
44:16Bąż taki cudowny człowiek.
44:19Taki nie jest.
44:26Chcę żyć.
44:30Mam dzieci.
44:31Jestem za nie odpowiedzialna.
44:37Dobrze pani zrobiła.
44:40Zaraz się tym zajmiemy.
44:46Nie może.
44:48Nie.
44:50Dzięki za oglądanie!

Recommended