- 1 day ago
Młoda studentka zostaje znaleziona martwa we własnym łóżku, związana czerwonymi szarfami w scenie przypominającej erotyczną grę, która skończyła się śmiercią. Ada i Matylda szybko odkrywają, że Joanna prowadziła podwójne życie: spotykała się z bogatymi sponsorami, nagrywała ich i szantażowała dla pieniędzy. Gdy śledztwo prowadzi do jej kochanka, wykładowcy i prawnika, wszystko zaczyna wskazywać na motyw zazdrości, seksu i kompromitujących sekretów. Ale kto naprawdę zabił Joannę – zdradzany kochanek, szantażowany sponsor, czy ktoś, kto chciał zniszczyć cudze życie z miłości? Równolegle Ada i Matylda próbują uratować rodzeństwo z domu pełnego przemocy, a ta sprawa staje się dla nich czymś znacznie bardziej osobistym, niż początkowo chciały przyznać.
Category
📺
TVTranscript
00:07KONIEC
00:42KONIEC
01:10KONIEC
01:32KONIEC
01:33Może lepiej niech pani na to nie patrzy, Winda, chodźmy do kuchnie
01:36Wszystko już stamtąd mamy
01:38Sekundą
01:40Proszę się dokładnie rozejrzeć
01:42Może jest tu coś co pani nie pasuje
01:45Albo czegoś brakuje
01:50Nigdy wcześniej nie widziałam tych szpilek
01:54I tej czerwonej szarfy
01:56Ale oprócz tego wszystko wygląda jak zwykle.
02:02Nie dotykała tu pani nic.
02:05Nie.
02:07Drzwi nie były zamknięte na klucz, więc weszłam do środka.
02:13Jak zobaczyłam jej nogi, to myślałam, że odsypia.
02:17Ale jak podeszłam bliżej, to...
02:22Zobaczyłam, że ma związane ręce.
02:25Zobaczyłam, że zawiązane oczy i...
02:27Dobrze.
02:28I szarfę zawiązaną na szyi.
02:30Chodźmy do kuchni, okej?
02:36Wygląda na to, że została uduszona.
02:39I chyba przez kogoś, kogo to przyznała.
02:48A to?
02:51Ktoś ją wcześniej ogłuszył.
03:05Poznałyśmy się na pierwszym roku.
03:07Razem studiujemy biznes i zarządzanie zaocznie.
03:11Asia była...
03:14Była...
03:16Była taka.
03:18Kiedy ostatni raz rozmawiała pani z Asią?
03:23Wczoraj rano.
03:26Wie pani, z kim planowała spotkać się wieczorem?
03:30Nie mówiła.
03:32Nie mówiła pani, z kim randkuje?
03:34Na swojej najlepszej przyjaciółce?
03:36Z nikim się nie spotykała.
03:39Z nikim na poważnie.
03:41Wie pani, jakieś randki, wyjścia do klubu.
03:44Ale Aśka była bezkompromisowa, jeśli chodzi o podejście do miłości.
03:49Mówiła, że jak się zakocha, to raz na całe życie.
03:52Tak mówiła, że na całe życie.
03:54Boże.
04:08Dynatka wynajmowała taką klitkę na górczaku.
04:12Skąd miała na to kasę?
04:19Te kosztują prawie tysiąc.
04:24Telefon też do najtańszych nie należy.
04:28A znalazłaś coś w nim?
04:29Na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że nie został uszkodzony.
04:33A laptop zresztą też.
04:36Nówka sztuka.
04:38Morderca ani ich nie zabrał, ani nie uszkodził, ani nic.
04:42To pewnie nic tam nie znajdziemy.
04:44Ale nie zaszkodzi sprawdzić.
04:49Nie pracowała nigdzie tak oficjalnie.
04:53Skąd miała na to kasę?
04:56Studenci czasem dorabiają na boku.
05:01Ta torebka ma jeszcze metkę.
05:04Tysiąc dwieście.
05:06Może rodzina jej pomagała?
05:09Jaka rodzina?
05:10Matka alkoholiczka.
05:12Brat w Stanach od dziesięciu lat.
05:14Zero kontaktu mieli.
05:19Ta randka była zaplanowana.
05:22To nie był spontan.
05:24Dziwne tylko, że nie wspomniała o tym swojej podobno najlepszej przyjaciółce.
05:31A to zaraz dziwne.
05:32Ja tam się nie chwalę.
05:33Co robię w łóżku i z kim.
05:37Ale wszystko po Bożemu.
05:40Wspaniale.
05:46A kiedy będą wyniki badań śladów biologicznych?
05:50Sprawdzę.
06:07Właśnie wracam z komisariatu.
06:10Jak to kto mówi?
06:12Ida.
06:13To ja znalazłam Joannę Martwą.
06:18Jesteś tam?
06:19To ja znalazłam Aśkę.
06:22Ale nic im nie powiedziałam.
06:24Nie martw się.
06:25Myślę, że powinniśmy się spotkać.
06:27Nie uważasz?
06:29Halo.
06:32Przede mną nie uciekniesz dupku.
06:39Przejrzałeś laptopa denatki?
06:41Nic tam nie ma.
06:41Telefon.
06:43Co z nim?
06:45No.
06:47Był jednak trochę ciekawszy.
06:52Sporo tego.
06:55No była bardzo zajętą osobą.
06:58Często jeździła na jakieś spotkania.
07:01To do restauracji, do kawiarni.
07:04Do hotelu, do spa, do sauny.
07:08W celu?
07:11Nie były to spotkania z koleżankami.
07:13Raczej takie spotkania biznesowe, że tak powiem.
07:17Czyli prostytucja?
07:19Sponsoring?
07:20Tego typu biznes?
07:21Mhm.
07:21No, miała sporo klientów, kilku stałych, ale ostatnio coś zaczęło się psuć w tym jej biznesie.
07:29Zaczęła szantażować klientów.
07:36Zniszczę cię szmato, jak tylko się zbliżysz do mojej rodziny.
07:41Chcesz wojny, będziesz ją miała.
07:44To od tego samego kolesia?
07:45Szantażowała przynajmniej czterech.
07:49Sprawdzisz?
07:51Jasne.
07:52A możemy najpierw skoczyć coś zjeść?
07:55Na przykład do baru u Łedka?
07:58Łedka?
08:01Co chcesz?
08:03Wszystko i w każdej ilości.
08:06To znaczy, wyślę wam smsa za chwileczkę.
08:13Fajne miejsce.
08:14Macie więcej takich?
08:16Akurat drugiego takiego to nie mamy.
08:20Wracaj tu gówniarze!
08:21Tato, przestań! Puszczaj!
08:23Co ja ci mówiłem? Co? Co ja ci p... mówiłem? Co ja ci mówiłem?
08:28Proszę puścić tego chłopca!
08:32Pracaj do budy, głupia sułko!
08:34Proszę go puścić!
08:35Mówię to pana!
08:36Zagadaj ile chcesz. To mój dzieciak i będzie robił co mu karze, bo inaczej mu nogi z dupy powyrywam.
08:42Smarkacz jeden złodziej, co mu się zachciało!
08:45Chciałam puść go!
08:46No idź z tu!
08:48Stój!
08:49A, kurwa!
08:51Dawaj łapa!
08:52No i...
08:53Oczy mi wypaliło!
08:57To twój ojciec?
08:58Skurzył się, bo zabrałem mu duki z kieszeni, ale od dwóch dni nic nie jedliśmy.
09:02Mała płacze, że wróż ogiem boli.
09:04Kto to jest mała?
09:05Moja siostra.
09:06A mama gdzie?
09:08Nie żyje.
09:13Oślepiła mnie małpa!
09:14A ojciec co z nim będzie?
09:16Będzie dobrze.
09:17Chodź, lubisz pierogi?
09:20Jeszcze ciepłe są, chodź.
09:34Obiecaj, że szybko to załatwisz.
09:36Mam dla ciebie niespodziankę.
09:38Jaką niespodziankę?
09:39No, powiem tylko tyle, że będzie czekała na ciebie w sypialni.
09:47Szypiali?
09:48Mhm.
09:48To szybko zobaczyli węca.
10:10Nie ładnie się tak rozłączać podczas rozmowy.
10:13Zwłaszcza, że jeszcze nie skończyliśmy.
10:15Skończyliśmy.
10:16To twoja żona?
10:18Ładna.
10:19A wie o wszystkim?
10:23Chodź.
10:31Czego chcesz?
10:33Może wezmę krewetki?
10:36Białe wino?
10:37Nie mówię o jedzeniu.
10:39A może steka?
10:40Ode mnie czego chcesz?
10:42A co, spieszesz się do żonki?
10:45Może wezmę sałatkę z serem kozim?
10:47Nie mam czasu na takie rzeczy.
10:50Zabiłeś Aśkę.
10:54Svariowałaś?
10:55Co ty wygadujesz?
10:56Aśka była moją przyjaciółką.
10:58Wiem o was.
10:59Nic o nas nie wiesz.
11:01Nie ma żadnych nas.
11:05A jednak.
11:09Może lepiej usiądziesz.
11:24Coś podać?
11:27Przenieś pani białe wino i krewetki.
11:30A dla pana, szefie?
11:33Pani tylko woda.
11:39Tak jak mówiłam.
11:41Aśka była moją przyjaciółką.
11:43Najlepszą przyjaciółką.
11:45I zwierzała mi się ze wszystkiego.
12:09Co jest?
12:15Byłam w mieszkaniu u Michasia.
12:17I jego siostry.
12:19Z tą moją koleżanką z MOPS-u.
12:20Mówiłam ci o niej.
12:22Chciałam spakować ich rzeczy.
12:24Ale się okazało, że nie ma co pakować.
12:26Rozumiesz?
12:26Te dzieciaki niczego nie mają.
12:29A rozmawiałaś z lekarzem?
12:35Dziewczynka jest skrajnie niedożywiona.
12:39Teraz dostaje kroplówkę.
12:44Ale ich ojciec wyjdzie i znowu będzie to samo.
12:48Zawsze jest to samo.
12:49Coś o tym wiem.
12:51Dziękuję, przekażę.
12:55Jadą do was klienci na przesłuchanie.
13:11Do wszystkich swoich studentek pisze pan SMS-y w nocy?
13:16To była ambitna dziewczyna.
13:19Chciała, żebym był jej promotorem.
13:23Cieszyłem się, że jest ktoś,
13:25komu zależy.
13:28I dlatego spotykał się pan z nią w salonie masażu?
13:32To nieprawda.
13:34To znaczy,
13:35może w budynku obok był jakiś salon masażu,
13:39czy coś takiego, nie wiem.
13:41Poszliśmy na kawię.
13:42Nie dopytywałem o miejsce.
13:44Ona sama je wybrała.
13:45Dobrze.
13:46Czy uprawiał pan seks z Joanną Marzec?
13:48Słucham.
13:49Czy płacił pan jej za seks?
13:52Nie uprawiałem z nią seksu.
13:53To znaczy,
13:56uprawiam z żoną.
13:58O, właśnie mam żonę.
14:00Niedawno mieliśmy 25. rocznicę ślubi.
14:03Proszę mi w takim razie powiedzieć,
14:04co oznaczają te SMS-y,
14:06które wysłał pan Joannę Marzec
14:07około tydzień temu.
14:08Proszę bardzo.
14:09Pożałujesz dziwko,
14:11zniszczę cię.
14:13Albo tutaj.
14:17Zabiję cię, jak komuś powiesz.
14:20Zabił pan Joannę Marzec?
14:24Nikogo nie zabiłem.
14:26Jestem szanowanym człowiekiem,
14:27profesorem, mam dzieci.
14:30Gdzie był pan w nocy,
14:31między godziną 20 a 24?
14:33W domu.
14:34Sam.
14:36Sam?
14:38A żona?
14:40Dzieci?
14:41Dzieci są już dorosłe,
14:43nie mieszkają z nami.
14:45A żona pojechała do siostry.
14:47Czyli nie ma pana alibi?
14:53Jakbym chciał kogoś zabić,
14:56to najpierw załatwiłbym sobie alibi.
15:01Dzwonił pan do niej w noc,
15:03w którą została zamordowana.
15:09Miałbym do niej dzwonić,
15:13równocześnie ją mordując, tak?
15:16Jak pani sobie to wyobraża?
15:18Nie wiem.
15:19A czego pan chciał od niej?
15:21O godzinie 22.20.
15:24I przede wszystkim,
15:26co oznaczała ta wiadomość?
15:29Nie dostaniesz ode mnie
15:30ani grosza więcej,
15:31głupia zdziro.
15:33Nie rozumiem.
15:36No proszę mi powiedzieć,
15:37co to znaczy.
15:40Proszę.
15:41Słucham.
15:48Co to w ogóle ma znaczyć?
15:51Zgarnęliście mnie
15:51z mojej własnej kancelarii,
15:53to jeszcze w dodatku
15:53w obecności moich klientów.
15:56No to bez podstawy.
15:57Ma pan prawo
15:58złożyć zażalenie do sądu
16:00w ciągu siedmiu dni.
16:02Ale nie macie żadnego
16:03uzasadnionego powodu,
16:05żeby mnie zatrzymać.
16:06Co wy myślicie?
16:06Że wy możecie sobie robić,
16:08co tylko chcecie?
16:09Ktoś musi ponieść konsekwencje.
16:10Został pan zatrzymany
16:12i przymusowo doprowadzony
16:14na komisariat
16:15ze względu na podejrzenie zabójstwa.
16:18Paragraf drugi artykuł 247
16:22Kodeksu Postępowania Karnego
16:23o niezwłocznym zastosowaniu
16:26środka zapobiegawczego.
16:28Proszę pani, chciałem powiedzieć...
16:29Artykuł 244 Kodeksu Postępowania Karnego
16:33ocena, czy zatrzymania jest celowe,
16:35zależy od decyzji uprawnionego organu.
16:39Znam prawo.
16:41Usiądzie pan?
16:51Co łączyło pana z Joanną Marzec?
16:56To nawet tego nie wiecie.
16:59To na jakiej podstawie,
17:01do jasnej cholery,
17:02ja zostałem tu ściągnięty?
17:04Kiedy ostatni raz wiedział pan
17:05Joannę Marzec?
17:07Ja nie muszę składać wyjaśnień
17:09na ten temat.
17:09Artykuł 175,
17:11paragraf pierwszy Kodeksu Postępowania Karnego.
17:15Joanna Marzec szantażowała pana?
17:18Niestety obawiam się,
17:20że moje zeznania
17:21mogłyby narazić mnie
17:23na odpowiedzialność karną,
17:24hańbę,
17:25albo być może
17:26poważne szkody materialne.
17:28Dlatego, proszę pani,
17:29artykuł 183
17:31została uduszona.
17:35O Boże.
17:54Proszę się przyjrzeć.
17:56Doszło do złamania
17:58chrząstek krtani
17:59z wylewami krwawymi,
18:01pęknięciem tętnicy szyjnej,
18:04rozdęcia płuc,
18:05wybroczyń podpojówkowych.
18:07Mam dalej czytać?
18:12Ja nie mam nic do powiedzenia
18:13w tej sprawie.
18:32W czym mogę pomóc?
18:36Chciałem
18:37złożyć zeznania
18:38w sprawie Joanny Marzec.
18:40Rozumiem.
18:40Czy otrzymał pan wezwanie
18:41na przesłuchanie?
18:41Nie, nie, no, ja tak sam,
18:44bo znaliśmy się
18:45i pomyślałem,
18:46że mogę pomóc.
18:48Możemy jutro.
18:50Wie pan co,
18:50bo ja jutro naprawdę nie mogę.
18:52Mam mnóstwo pracy
18:53i możemy to załatwić
18:54dzisiaj jakoś szybko?
18:56Proszę poczekać.
19:05Joannę Marzec poznałem
19:07w restauracji,
19:08w której pracuję.
19:08Jestem kierownikiem sali
19:10i ona często rezerwowała
19:12u nas stolik.
19:13Wtedy wydzwaniała do mnie
19:14wieczorami,
19:15czasami nawet w nocy.
19:16Wie pani,
19:17należy czegoś nie robi
19:18dla stałych klientów.
19:21Rezerwowała stolik
19:22dla samej siebie.
19:24Nie, no,
19:27spotykała się
19:27z różnymi ludźmi,
19:28tylko, że ja nie znam szczegółów.
19:30Z kobietami?
19:32Z mężczyznami?
19:33Raczej z mężczyznami,
19:35ale czy to byli bliżsi,
19:36czy dalsi znajomi,
19:37to pani nie powiem.
19:40A co pan robi
19:41wczoraj wieczorem?
19:44Z żoną
19:45zjedliśmy kolację
19:47i poszliśmy spać.
19:48Całą noc spałem jak kamień,
19:49to nawet żona może potwierdzić.
19:51Proszę mnie wybaczyć,
19:53ale...
19:55W jakim celu pan tu przybył?
19:58To jest dosyć nietypowe.
20:00No, dowiedziałem się,
20:02że nie żyję.
20:03Została zamordowana
20:05pani Anna.
20:09No, też dodatkowo wiem,
20:10że policja była
20:12w jednej z kancelarii,
20:13która sąsiaduje
20:14z naszą restauracją,
20:15żeby ściągnąć kogoś
20:16na przesłuchanie.
20:16To pomyślałem,
20:17że przyjdę i
20:19przyspieszę.
20:20w coś, nie?
20:26Proszę mi powiedzieć,
20:29jak to się stało?
20:32Przykro mi,
20:33nie powiem.
20:37A chociaż...
20:38Czy cierpiała?
20:44Przepraszam.
20:46Ale to była taka
20:47miła, sympatyczna,
20:48uśmiechnięta dziewczyna.
20:50Straszne,
20:51że ktoś jej mógł
20:52coś złego zrobić.
21:15Co to jest?
21:18Rzeczy dla Michasia
21:19i jego siostry.
21:21Mówiłaś,
21:21że nic nie mają.
21:24Ale ty sama
21:25to wszystko kupiłaś
21:26za swoje pieniądze?
21:28Takich dzieci
21:28na Gorczaku są setki,
21:29co każdemu będziesz
21:30kupowała ubranko.
21:32A co w tym złego?
21:37To może chociaż się
21:38złożymy po połowie.
21:40Ile wydałaś,
21:41oddam ci.
21:41Nie,
21:42powietrza,
21:42badaj spokój.
21:48Jednym kocykiem
21:49Gorczaka nie zmienisz.
21:52Sorry, że to mówię,
21:53ale...
21:55Idealiści tutaj
21:56dostają świra.
21:58A gdyby wtedy,
21:59jak byłaś mała,
22:00ktoś dał ci
22:01nowy dres,
22:02nową,
22:03czystą pościel?
22:05Musiałam coś zrobić.
22:17Trzeba jeszcze kupić
22:18dzieciakom jakieś buty.
22:21Jakie mają rozmiary?
22:23Wiesz?
22:24Nie wiem,
22:24ale zadzwonię może
22:25do tej mojej koleżanki
22:26z MOPS-u.
22:27To mi powie.
22:29A słuchaj,
22:29może przewieziemy dzieci
22:31z pogotowie opiekuńczego
22:32w jakieś inne
22:33bezpieczne miejsce,
22:35dopóki sąd nie ustanowi
22:36nowej
22:36pieczy zastępczej.
22:40Bo inaczej
22:41ojciec zabierze je
22:43z powrotem z pogotowia.
23:00Może wody?
23:05Mów, czego chcesz?
23:10Powiem panu,
23:11że te pana wykłady
23:12o przedsiębiorczości
23:13bardzo dużo mnie nauczyły.
23:15Do rzeczy?
23:17Na przykład
23:18ten wykład
23:20o wykorzystywaniu
23:22nadarzających się okazji?
23:24Tamta suka
23:25też mnie szantażowała.
23:28Miałem nadzieję,
23:29że jak zdechnie,
23:30to kłopoty się skończą.
23:31Tamta suka
23:32była moją przyjaciółką.
23:34I jak te przyjaciółki,
23:36mówiłyśmy sobie o wszystkim.
23:38Czyli mówiła ci,
23:39co lubię.
23:40Świetnie.
23:42Nie będę musiał się powtarzać.
23:45Co pan robi?
23:46A jak myślisz?
23:50chcesz robić ze mną biznesy?
23:52To róbmy.
23:55Ale będziesz musiała
23:56coś do tej roli
23:58szantażystki
23:59dołożyć od siebie.
24:01Już tak!
24:02I co?
24:04Pieniądz to nie rzecz,
24:05to pewien stosunek społeczny.
24:07A ja stosunek do dziwek mam jasne.
24:16A jak tata nas znajdzie
24:17i po nas przyjedzie?
24:19Przecież nie wie,
24:20dokąd was zabieramy.
24:22Tutaj znalazłby was od razu.
24:24A jak się dowie?
24:27Nie dowie się.
24:28Powiedział,
24:29że jak mu uciekniemy,
24:30to nas znajdzie
24:30i zabije.
24:34Tata tak powiedział,
24:35bo...
24:36bo jest chory.
24:38Wasz tata jest alkoholikiem.
24:40Nie ma czegoś takiego,
24:41jak tata alkoholik.
24:43Jest się albo tatą,
24:45albo alkoholikiem.
24:47Czyli nie mamy taty?
24:53Nie płacz.
24:54Lepiej nie mieć takiego taty,
24:56jak ten nasz.
24:57Będzie nam bez niego dobrze.
25:00Dobra.
25:01Wsiadajcie.
25:15No tak.
25:16Świetny pomysł.
25:18No tak by tam troszkę pozmieniać,
25:20to jakby...
25:21Tak, tak.
25:22To był przyjemniejszy klimat.
25:23Ty masz zawsze rację.
25:27Przepraszam!
25:29To pani?
25:31Nie, nie, to nie moje.
25:33Na pewno?
25:34Wydawało mi się,
25:35że pani wypadło.
25:36Na pewno.
25:37Przepraszam,
25:37spieszę się na spotkanie.
25:39Jeszcze.
25:48Ładny kolor, prawda?
25:50Mi też się podoba.
26:02Po co chciałaś tu przyjechać?
26:04Mam wrażenie, że coś nam onknęło.
26:09Dzień dobry.
26:10Dzień dobry, pani Mieciu.
26:11Dzień dobry.
26:12A, pani dzielnicowa, bo tu chodzą wycieczki, gówniarze, żeby zobaczyć, gdzie ją zamili.
26:20Chieny cmentarne.
26:21Gdzie ich rodzice?
26:22Ja się pytam.
26:23Dobrze, a pani jak się czuje?
26:26Stawy dalej mnie bolą.
26:27Wie pani, teraz to już bez tego wózka nie da rady.
26:31Myślałam, że po tych nowych lekach to będzie trochę lepiej.
26:34Lepiej to już było pani dzielnicowa.
26:36Ale po tym, co tu się stało, ja już w życiu nie usnę.
26:41Asia, nie mogę przestać o niej myśleć.
26:45Jakie to życie posrane.
26:47Pani Mieciu, no.
26:49Żeby taką młodą dziewczynę, Boże mój, mówiłam pani, Asia robiła mi zakupy.
26:56Sprzątała.
26:57Pomagała jeździć do lekarzy, woziła mnie do lekarzy.
27:00I przecież nie musiała.
27:02To wszystko z dobrego serca.
27:04A kto się odwiedzał?
27:06Ja się w życie Asi nie wtrącałam.
27:09To rozsądna dziewczyna była.
27:10Była studentka.
27:11Miałam do niej pełne zaufanie.
27:14Nawet dałam jej upoważnienie do mego konta w banku,
27:16tego, na które dają mi emeryturę,
27:19żeby mogła mi zakupy robić.
27:22Widzi pani, tu jest strona tego banku.
27:26Mogę?
27:27A ja w życiu nie miałam takich pieniędzy.
27:31I nie wie pani, skąd ta kwota?
27:34Nie mam pojęcia.
27:35Przecież to fortuna jest.
27:37Myślałam, że od razu wam teraz pokażę,
27:38żeby nikt mnie nie posądził o przywłaszczenie.
27:50Co to jest?
27:53Kamerka znaleziona w wywietrzniku.
27:56I pendrive w skrytkach w podłodze.
27:58A mówiłeś, że dokładnie sprawdziłeś wszystko.
28:03Nie no, sprawdziłem, ale no jakby po prostu...
28:07No...
28:08Dobra.
28:10Masz wyciągi z konta pani Mieczysławy?
28:13A proszę.
28:15Na pewno nie będziecie zaskoczone, jak wam powiem,
28:18kim byli honi darczyńcy,
28:20którzy zasilili konto waszej seniorki.
28:23Gruchalski, Wasiak i znowu Gruchalski.
28:27Szantażowała ich.
28:29A Jarosław nie kruta?
28:30Nie, tylko Gruchalski i Wasiak.
28:37I to z tego waszego pendrive'a?
28:41Same seks filmiki?
28:45Profesor, profesor, prawnik.
28:49A to?
28:52Trójkąt z ID-ą.
28:54Włączę bez dźwięku.
29:05Krzysiek, wyłącz.
29:11Nie ma żadnych filmów z Jarosławem Mikrutą.
29:15Może nic ich nie łączyło?
29:20Na tej kamerce jeszcze coś jest.
29:23To ten?
29:23Nie ma żadnych filmów z Arkadii.
29:43KONIEC.
30:10DZIĘKI ZA OBSERWACIE
30:42DZIĘKI ZA OBSERWACIE
30:55DZIĘKI ZA OBSERWACIE
30:57DZIĘKI ZA OBSERWACIE
31:01DZIĘKI ZA OBSERWACIE
31:03DZIĘKI ZA OBSERWACIE
31:32DZIĘKI ZA OBSERWACIE
31:46DZIĘKI ZA OBSERWACIE
31:47DZIĘKI ZA OBSERWACIE
31:53SERWACIE
31:54DZIĘKI ZA OBSERWACIE
32:14DZIĘKI ZA OBSERWACIE
32:40Stój, policia!
32:43Na co ona?
32:45Jóż!
32:47Ręce na głowę!
32:49Już!
32:52Jest pan zatrzymany
32:54bez wniosku z podejrzaniem
32:57o zawództwo Joanny Maszec.
33:01Wstajemy.
33:08Nie zabiłem Asi.
33:11Ja ją kochałem.
33:14Kiedy poznał pan Joannę?
33:17Półtora roku temu w mojej restauracji, znaczy w mojej, w takiej powiedziałem tak naprawdę to restauracja mojej żony.
33:25Ja tam tylko pracuję, ale chciałem Asi zaimponować.
33:30Zaczęliśmy się spotykać najczęściej u niej w mieszkaniu.
33:34Wiedziała, że ma panę żonę?
33:36Nie.
33:38Nie.
33:39Ja goda, moja żona, bardzo mnie kocha, dużo dla mnie zrobiła i postanowiłem, że zerwę za się.
33:47Ona była wspaniała, młoda, seksowna.
33:51Było nam wspaniale, ale ja nie mogłem tego dłużej ciągnąć.
33:54Gdyby Jagoda się dowiedziała,
33:58pękłoby jej serce.
34:00A jak Joanna zareagowała na zerwanie?
34:05Źle.
34:07Wypisywała do mnie, wydzwaniała.
34:11W końcu przestała.
34:14Bo ją pan zabił?
34:17Nie zabiłem Asi.
34:21Mamy sporo materiałów, które pana obciążają.
34:24Nagrania, ślady biologiczne.
34:27Jest jeszcze sprawa tej broni.
34:29Dokąd pan zszedł?
34:31Z kim pan był umówiony?
34:35Panie Jarku, nie wygląda to dobrze.
34:38Z Sidą.
34:40Przyjaciółką Asi.
34:43Chciałem ją nastraszyć i...
34:46Zmusić do oddania filmów.
34:49Seks filmów?
34:53Ja nie wiedziałem, że Asia tu nagrywa.
34:55Dowiedziałem się.
34:56Dopiero później od Lidy.
34:59Szantażowała mnie.
35:00Umówiliśmy się, ale ona nie przyszła.
35:02Napisała mi smsa, że...
35:04Musi przełożyć spotkanie.
35:07Sprawdzisz.
35:18Zostaw wiadomość.
35:20Oddzwonię.
35:21Albo nie.
35:36Napisy ע
35:37Coś
35:39Muzyka
35:52Mamy
35:55Dawaj.
36:12Tętno słabe, ale oddycha.
36:21Majher.
36:23Przyślijcie na CITO karetkę do mieszkania Idy Sieradzkiej.
36:28Dzięki.
36:36Dzięki.
36:37Dzięki.
36:41Dzięki.
36:50Dzięki.
36:52Dzięki.
36:58Dzięki.
36:59Dzięki.
37:02Dzięki.
37:03Dzięki.
37:25Dzięki.
37:38Dzięki.
37:41Dzięki.
37:43Dzięki.
37:51Dzięki.
37:52Dzięki.
38:06Dzięki.
38:07Dzięki.
38:18Dzięki.
38:22Dzięki.
38:25Dzięki.
38:30Dzięki.
38:33Dzięki.
38:45Dzięki.
38:55Dzięki.
39:00Dzięki.
39:15Dzięki.
39:23Dzięki.
39:25Dzięki.
39:26Dzięki.
39:38Dzięki.
39:42Dzięki.
40:01Dzięki.
40:06Dzięki.
40:32Dzięki.
40:33Właścicielce mieszkania mieszkania, że spakuje rzeczy Asi.
40:38Dzięki.
40:42Dzięki.
40:43Dzięki.
40:44Pani żyje.
40:49Zostawiła Pani tylko.
40:51Dzięki.
40:52Dzięki.
41:11Dzięki.
41:11No dobra.
41:12To ja poszukam wazonu.
41:14Udało się.
41:16Dzieci trafią do rodziny zastępczej.
41:18O.
41:18Super.
41:20No.
41:21Zazwyczaj dłużej to trwa, ale tym razem udało się szybko.
41:25Dzieci mają szczęście, że mają taką dzielnicową.
41:30Opowiedziałam coś nie tak?
41:34Nie.
41:35Po prostu.
41:39Też się urodziłam na takiej dzielnicy jak Gorczak.
41:41I wiem, że to co one przeżyły to zostanie z nimi do końca życia.
41:50I dlatego tu jesteś?
41:52Nie wiem.
41:53Może.
41:55A ty?
41:56Dlaczego tu jesteś?
41:58Mogłabyś zarabiać kupę forsy.
42:00Robić karierę.
42:02Mogłabym.
42:04Ale chcę.
42:06Żeby inne dzieci też mogły.
42:11To niemożliwe.
42:14Szybko się wypalisz z takim podejściem.
42:17Mimo wszystko.
42:19Powodzenia.
42:20Na razie.
42:21Pan.
42:34Mam.
42:36Znalazłem.
42:38Pan.
42:39Pan.
42:42Pan.
42:44Pan.
42:45Pan.
42:51Pan.
42:53Pan.
42:54Pan.
42:58Pan.
42:58Dziękuje za oglądanie.