Skip to playerSkip to main content
  • 34 minutes ago
Podczas urodzin 8-letni Teofil zostaje porwany przez kobietę przebraną za klauna. Śledztwo Andrzeja i Jana (Andrzej Młynarczyk, Jasper Sołtysiewicz) zamienia się w desperacki wyścig z czasem. Czy Honorata odzyska syna, zanim „Śmiech klauna” przerodzi się w tragedię bez odwrotu? Wokół Hrabiego (Filip Gurłącz) robi się coraz bardziej niebezpiecznie – Berlin przysyła mu własnego nadzorcę, a Maria (Grażyna Strachota) proponuje krok, po którym nie będzie już odwrotu. Czy rodzinny układ z Tadkiem (Andrzej Olejnik) stanie się ostatnią deską ratunku… czy początkiem jeszcze większej wojny?

Category

📺
TV
Transcript
00:01Jeśli usłyszycie taki dźwięk, to na pewno będę ja.
00:05I na pewno będę miała mnóstwo przy sobie kolorowych baloników.
00:12Uraaa!
00:14Teraz, Teoś, mam coś specjalnego dla ciebie.
00:18Bo są dzisiaj twoje urodziny, prawda?
00:21Tak.
00:22Powiem wam coś w sekrecie.
00:24To jest taka magiczna chusta, która pachnie jak lody waniliowe.
00:33Chodź.
00:35Mocno pociągnij nosem.
00:37Najmocniej, jak tylko się da, poczujesz najcudowniejsze lody waniliowe na świecie.
00:42Zawołajcie szybko jego mamę.
00:57Teoś, gdzie oni są?
01:01Gdzie jest mój syn?
01:05Teofil!
01:07Teoś!
01:20Teofil!
01:22Teofil!
01:27Teofil!
01:40Teofil!
01:41Teofil!
01:45Teofil!
01:54Dębicki, ja chyba czegoś nie skumałem.
01:56Mógłbyś mi wyjaśnić?
01:58Klaun porwał dziecko.
02:01Serio?
02:02Serio.
02:03Co, może jeszcze powiesz, że za pomocą balonika
02:05zwabił je do studzienki kanalizacyjnej?
02:07Panowie, to jest poważna sprawa.
02:09Znam sprawę.
02:10To są te klauny z kosmosu, jak z tego filmu.
02:13Nie róbcie sobie jaj.
02:14Nie, my sobie żadnych jaj nie robimy.
02:16Sprawę bierzemy bardzo poważnie.
02:18Bardzo poważnie, właśnie widzę.
02:20Tak, bardzo poważnie po prostu chcieliśmy sprawdzić,
02:22czy potrafimy cię wyprowadzić z równowagi.
02:25Potraficie, świetnie. Możemy teraz do rzeczy?
02:28No, do rzeczy, do rzeczy. Jaki adres?
02:30Karpacka 15.
02:30A myślałem, że cyrkowa 16.
02:34Dobrze.
02:35W takim razie bierz hulajnogę,
02:38a ja cię dogonię na monocyklu.
02:40Wiesz, no.
02:40Tam mnie na ramy nie weźmiesz.
02:42Właśnie, właśnie.
02:43Klauny.
02:44Klauny.
02:54Spokojnie.
02:56Pani znała wcześniej tę kobietę?
02:59Może wynajmowała ją pani do jakiejś uroczystości?
03:03To był pierwszy raz.
03:06Zauważyła pani coś niepokojącego w jej zachowaniu?
03:09Nie.
03:10Gdyby coś takiego się działo,
03:12to na pewno nie zostawiłabym jej samej z dziećmi.
03:16A jak ona się nazywała?
03:23Spokojnie.
03:25Śmiech klauna.
03:28Adres jest, telefon jest.
03:30Nazwiska kobiety nie ma.
03:31Pewnie mają w firmie.
03:35Co z Krzyśkiem?
03:36No, wciąż czekamy.
03:38Bardzo proszę, jak przyjdzie, żeby zebrał ewentualne ślady opon sprzed domu.
03:43To jest raz.
03:44A druga rzecz, pojedziesz z matką porwanego chłopca na komisariat.
03:48Pani pojedzie, dobrze?
03:50I zbierzesz resztę informacji.
03:52Ja pojadę do tego śmiechu klauna.
03:55Porozmawiam z szefem.
04:00Może się pani ubrać?
04:02Będziemy dzisiaj pojechać na komisariat.
04:13Tak.
04:16No to dajcie znać, jak coś.
04:19No, czekam.
04:22Od rana wisisz na telefonie.
04:27Jeżeli coś chcesz, to mów.
04:28Albo nie.
04:30Nic nie mów.
04:32Najlepiej nic nie mów.
04:34Nie do ciebie mam sprawę, tylko do Carmen.
04:37Jak do Carmen, to jej raczej nie załatwisz.
04:40Dlaczego?
04:41Bo wyjechała.
04:45Nic nie rozumiem dokąd?
04:47Do Kolumbii, więc prędko nie wróć.
04:51Do Kolumbii, a po co?
04:54Po kamienie.
04:58Naraz nic nie rozumiem. Po jakie kamienie?
05:01To nie jest teraz dobry czas na tę rozmowę.
05:04Ostatnio nigdy nie ma z tobą dobrego czasu na poważną rozmowę, dziecko.
05:14Nie zaraz.
05:17No.
05:22Spokojnie, spokojnie mów, bo nie rozumiem, co gadasz.
05:26Tak.
05:33Dzieci przybiegły i powiedziały, że klaun dał do powąchania mojemu synowie jakąś chustkę i potem stracił przytomność.
05:50Musiała użyć jakiegoś silnego środka usypiającego.
05:53Czy ta kobieta, czy ona zabiła mojego syna?
05:58Na razie zakładamy, że musiała porwać pani synka z jakiegoś powodu.
06:03No to szukajcie go!
06:05Nasi ludzie są już w terenie. Childaret od razu uruchomiliśmy.
06:09Teraz czekamy jeszcze na telefon od porywacza.
06:13Skąd wiecie, że ona w ogóle zadzwoni?
06:16Proszę mi na spokojnie pytać, czy poinformowała pani już męża?
06:21Byłego męża.
06:23On wyjechał i rzadko utrzymujemy kontakt.
06:27Znało się, też ma słaby kontakt.
06:31Proszę mi powiedzieć jeszcze, czy ten klaun, czy ta kobieta, czy ona mogła działać na czyjeś zlecenie?
06:36Czy ma pani może jakichś wrogów?
06:38Nie, tracimy tylko czas, a te oś może być już daleko!
06:42Może, proszę.
06:45Halo?
06:45Wezwij karetkę!
06:47Halo?
06:47Proszę pani?
06:49Halo?
06:50Słyszy mnie pani?
07:18Słyszy mnie pani?
07:19Stój!
07:20Stój!
07:22Wysiadaj!
07:24Wysiadaj!
07:25O co chodzi?
07:26Wysiadaj mówię!
07:28O co chodzi?
07:33Kuj się
07:35O co chodzi?
07:36Kuj się, mówię
07:40Kto ty jesteś?
07:42Mikołaj Jarecki, jestem szefem
07:47Dlaczego uciekałeś?
07:49Myślałem, że to ktoś inny
07:51Tak, kto taki?
07:53Myślałem, że to gangsterzy przyjechali po Haracz
07:56Gangsterzy?
07:57No to sobie pogadamy
08:00Już, już, już, już
08:02Kulturalnie
08:08Od dawna mnie nachodzili ci szantażyści
08:11Na początku im płaciłem, ale potem chcieli więcej i więcej
08:14Więc pokazałem im faka
08:17Pan się kontaktował w tej sprawie z policją?
08:20Poważnie?
08:21Przecież wiedziałem, że niczego nie wskóram
08:24Przepraszam, że tak pana potraktowałem
08:26Ale myślałem, że pan jest jednym z nich
08:30No dobra, dobra
08:33Kim jest pracownica pańska, która dzisiaj była na przyjęciu urodzinowym
08:37Na Karpackiej 15?
08:44To Klaudyna Sterak
08:50Ona się do pana zgłosiła przed albo po tej imprezie?
08:54Nie, a powinna? Coś się stało?
08:57No
08:59Dziecko porwała z tej imprezy urodzinowej
09:01Co?
09:03To niemożliwe
09:05Będą potrzebne jej dane
09:07Numer telefonu i adres
09:08Tu pan ma wszystkie jej dane
09:12Pracowała u mnie od niedawna
09:14Jeździła swoim autem
09:15Miała jej nawet okleić logo firmy
09:18Ale z tego co wiem, do dzisiaj tego nie zrobiła
09:19Co to za samochód?
09:22Stary bus z Merca
09:24Tu pan ma jej blachę
09:30Moment
09:35Krzysiu
09:35Sprawdź mi numer rejestracyjny samochodu
09:41NG32P8G
09:42Dzięki
09:45Jestem skończony, to jest koniec
09:48Po takiej akcji moja firma leży i kwiczy
09:51Jestem bankrute
09:52Spokojnie
09:54Jeszcze mam do pana kilka pytań
09:55Nie skończyliśmy
09:56Ale ja skończyłem
09:58Nie będę mówił bez adwokata
10:00Ja nie chcę, żeby to wszystko szło na moje konto
10:04Nie będzie pan mówił, tak?
10:07Jak pan chce
10:09Takim raz zostaje pan zatrzymany
10:22Karetka zabrała matkę tego porwanego chłopca
10:24To zadzwoń proszę do szpitala
10:27I przekaż, że jak pani się poczuje tylko lepiej
10:30To chcielibyśmy z nią jeszcze raz porozmawiać
10:32Tekarze mogą nie dać tak szybko zielonego światła
10:38Banda przesłuchanie?
10:40Nie, pan woli na dołek
10:42Zapraszam
10:51Jeden telefon
10:53Jeszcze jeden taki telefon
10:55Wyjdę z siebie
10:57Berlin?
11:05Znowu chcą nas wsadzić na minę?
11:09Albo podwyższyć prowizję
11:11Gorzej
11:15Chcą tu kogoś przysłać, żeby pilnował spraw na miejscu
11:18I o wszystkim im donosił
11:23Już tak nam nie ufają?
11:26Nie, to nie jest kwestia do ufania
11:29Chcą przejąć biznes
11:33Przecież nasz biznes
11:36Połapali się, że nie warto być tylko pośrednikiem
11:43I co z tym zrobisz?
11:47Nie wiem
11:58Pozwólisz im na to?
12:28Kroc
12:28Kroc
12:28Kroc
12:28Kroc
12:31Szef firmy, w której pracuje porywaczka, dalej nie chce gadać.
12:36Może jest jej wspólnikiem.
12:39Ale dał coś na papier?
12:40Nie. Podał tylko dane porywaczki. Technik ją sprawdza.
12:46Mało.
12:47Wiem. A ty coś masz?
12:50Co z tą matką? Można z nią gadać?
12:53Przyjęli ją na oddział i dostała leki uspokajające, więc nie bardzo.
12:56Kiepsko.
12:57Ale mamy informacje odnośnie jej byłego męża. Mamy go w bazie.
13:02Rozwiedli się ojciec, wnioskował o wyłączną opiekę nad dzieckiem.
13:05Twierdził, że żona zwariowała, ale sąd nie dał wiary.
13:08Czyli może to jest trop, porwanie rodzicielskie?
13:11Sąd przyznał opiekę nad dzieckiem głównie matce.
13:15Ojciec widuje go dosłownie dwa razy w miesiącu i syn zawsze wraca posiniaczony.
13:19Czekaj, czekaj. Matka to zgłosiła, tak?
13:21No, ojciec ma założoną niebieską kartę.
13:25I za to dosał wyrok?
13:27On dostał zawiasy za groźby wobec byłej żony.
13:31A widzisz, to może tu jest trop.
13:34Porywaczka mogła działać na zlecenie ojca.
13:36Właśnie też tak pomyślałem.
13:38Tego gościa trzeba jak najszybciej ściągnąć.
13:42Zrób to.
14:03Wszystko będzie dobrze.
14:05Ciii, ciii, ciii, nic ci nie jest. To ja, to ja.
14:08Nic ci nie będzie.
14:10Tylko musisz być cicho, rozumiesz?
14:13Okej.
14:14Cieszę się, że nam się dobrze współpracuje.
14:17Proszę pani, gdzie ja jestem i czego ode mnie pani chce?
14:23Przecież ci powiedziałam, że nic ci nie będzie.
14:26Ale ja chcę do mamy.
14:28Nie bój się.
14:29Wszystko ci wytłumaczę.
14:31Tylko teraz musisz być cicho, dobrze?
14:33Dobrze.
14:42Proszę.
14:46Prosz.
14:48To skandal.
14:51Szukajcie mojego syna, a nie...
14:53Bardzo proszę, żeby pan nie krzyczał tylko uśladu.
14:59Dziękuję.
15:04Tracicie tylko czas.
15:05Proszę pana.
15:06Ja mam tutaj pański wyrok za groźby wobec byłej żony i podejrzenia maltretowania syna.
15:13No mam. Mam, mam.
15:16Przez wymysły chorej psychicznie kobiety.
15:18No to jest pańska opinia.
15:20Prawda jest taka, że ktoś porwał pańskiego syna z jej domu,
15:24a pan wcześniej wnioskował o wyłączne prawo do opieki nad synem. Zgadza się?
15:28Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie kumam.
15:31Co mi pan tu wpiera?
15:32Że co, że porwałem własnego dzieciaka?
15:34Wie pan, może pan zlecił to porwanie klaunowi na przykład.
15:38Oszalał pan?
15:39Niech pan nie krzyczy, prosiłem.
15:41Oddzierzycie pańskiego syna.
15:47Po co miałbym to robić?
15:49Żeby potem przez...
15:51Co? Przez resztę życia się gdzieś ukrywać?
15:53Spokoj.
15:58Zna pan tę kobietę?
16:01Nie znam.
16:03Teofil by tego nie zrozumiał.
16:05Miałby mi to za złe do końca życia.
16:09Jego matka i tak wystarczająco negatywnie nastawiała syna wobec mnie.
16:15Będziemy musieli sprawdzić, czy nie ma pan jakichkolwiek powiązań z porywaczką.
16:27Krzysiu, bardzo cię proszę, żebyś mi coś sprawdził na cito.
16:33Dzięki.
16:45Nie płacz, Teoś.
16:48Tak naprawdę to tylko zabawa.
16:50Jak to?
16:52Tak.
16:53To jest część twojej imprezy urodzinowej.
16:56Mama o wszystkim wie.
16:58Naprawdę?
16:58Tak.
17:00To jest jakby zabawa wchowanego.
17:03Twoja mama i koledzy z urodzin teraz cię szukają i świetnie się bawią.
17:09Naprawdę?
17:10Tak, dlatego nie możesz się smucić.
17:13Ja chcę już do mamy.
17:16Dobrze.
17:17Ale na razie nie możesz przerwać zabawy, okej?
17:20A kiedy ta zabawa się skończy?
17:22Niedługo.
17:24Teraz zadzwonię do twojej mamy i zapytam się, jak idą poszukiwania, okej?
17:42No i co?
17:44Ten ojciec ma coś wspólnego z porwaniem chłopca?
17:46Ciężko stwierdzić.
17:48Ma motyw, wyrok na koncie.
17:50Walczył o syna wszelkimi, nawet najgorszymi sposobami.
17:54Ale nie mogę tego jakoś powiązać z porwaniem dziecka.
17:57No to może trzeba go jeszcze jakoś docisnąć?
18:00Nie wiem.
18:02Krzysiek przeszukuje socialę i telefon.
18:05Właśnie a propos sociali.
18:07Chciałem prześwietlić porywaczkę, ale w sieci na jej temat w ogóle nie ma nic.
18:12Nie.
18:13Świetnie.
18:14Czyli w takim razie nic nie mamy.
18:16Nic.
18:16No jesteśmy w martwym punkcie.
18:19Wszystkie drogi są obstawione.
18:21Każdy patron ma zdjęcie dzieciaka i porywaczki.
18:25Moim zdaniem oni ukrywają się gdzieś na gorczaku.
18:28Miejmy nadzieję.
18:29Tylko gdzie?
18:31Dzwonili ze szpitala.
18:34Co z matką?
18:35Można z nią rozmawiać?
18:36Porywaczka do niej dzwoniła.
18:49Proszę, niech mnie osiądzie.
18:54Jak się pani czuje?
18:56Trudno mi było wstać z łóżka, ale...
18:58Ten telefon od porywaczki postawił mnie na nogi.
19:03A co dokładnie powiedziała?
19:05Każdy szczegół jest ważny.
19:07Że ma mojego syna, że wszystko z nim okej.
19:12I że jeszcze będzie dzwonić.
19:14Tylko tyle?
19:16Tylko tyle.
19:18Nie powiedziała, czego ode mnie chce, ale...
19:21Najważniejsze, że mój syn żyje.
19:24Dziwne.
19:26Dziwne, że nie ma żadnych żądań.
19:31Co jest? Czegoś mi nie mówicie?
19:34Musimy czekać na ponowny kontakt.
19:38Będziemy musieli podpiąć pani telefon pod sprzęt naszego technika.
19:41Pójdziesz z panią.
19:46Znajdziemy pani syna.
19:48Całego i zdrowego.
19:50Zapraszam.
19:52Zaraz do was dołączę.
20:13Znajdziemy.
20:15Znajdziemy.
20:24Znajdziemy.
20:43Okej, jestem gotowy.
20:46Spokojnie.
20:48Jest połączenie.
20:50Proszę zachować spokój.
20:52Nie chcę tylko odzyskać syna.
21:00Halo?
21:04Proszę słuchać mnie uważnie.
21:06Oddam pani syna za 100 tysięcy złotych.
21:08Ma pani czas do godziny 20.
21:11Ale ja nie mam takich pieniędzy.
21:14To mnie nie obchodzi.
21:16Chcesz dostać syna w jednym kawałku?
21:18Skoł i kasę.
21:20Chcę rozmawiać z synem.
21:22Nie ty tu dyktujesz warunki.
21:26Chcę wiedzieć czy mój syn, czy Teoś, czy on się dobrze czuje, czy żyje.
21:35Nie dzieje mu się żadna krzywda.
21:37Na razie.
21:40Proszę.
21:44Jeśli mam znaleźć tak duże pieniądze, to chcę go usłyszeć i chcę wiedzieć, że wszystko z nim dobrze.
21:53Uparta jesteś.
21:56Nie!
21:59Spokojnie.
22:00Spokojnie odnajdziemy pani syna.
22:03Wściekła się i teraz na pewno zrobi mu krzywdę.
22:07Co ja zrobiłam?
22:08Co robić?
22:10Nie patrzcie na...
22:11Sąpcie coś!
22:13Mamy połączenie wideo.
22:15Podbierz, ale nie włączaj kamerki z naszej strony.
22:21Teoś, synku, nic ci nie jest?
22:24Cześć, mama, szukaj mnie.
22:27Dobrze, synku, a gdzie jesteś?
22:30Nie powiem ci do tajemnicy i zepsuję całą zabawę.
22:36Teoś, nie rozłączaj się, nie?
22:39Oddaj mi syna, słyszysz?
22:42Oddaj go!
22:46Masz Krzychu?
22:48Czy masz logowanie, Krzyszy?
22:56Spisałeś się na medal, Teoś.
22:59Teraz zabawa będzie jeszcze lepsza.
23:02O!
23:07To dla ciebie.
23:09Odobodzi się?
23:11To dla mnie naprawdę?
23:13Tak, jest całe dla ciebie.
23:15A teraz poczekamy i zobaczymy, jak szybko twoja mama cię tu znajdzie.
23:26Cieszę się, że ci smakuje.
23:36Powiedz, że coś masz, Krzysiek, bo mnie szlak zaraz trafi.
23:39Udało mi się namierzyć ostatnie logowanie telefonu porywaczki, ale dzwoniła już z innego numeru.
23:44No skoro zmienia karty, to znaczy, że musi mieć doświadczenie.
23:46Walicki, pogadacie sobie później, gdzie się logowało.
23:50Facet od klaunów chce w końcu z wami rozmawiać.
23:54No i wiedziałem, że coś ukryłem.
23:57Walicki, weź dane logowania od Krzyśka i wezwij tam ludzi.
24:15No i co?
24:18Nie można było tak od razu?
24:20Nie, musiałem sobie to wszystko przemyślać.
24:22No bardzo dobrze, że pan sobie przemyśla, bo przecież tu chodzi o życie dziecka, nie?
24:26Ale ja naprawdę jestem niewinny i nie zamierzam nikogo kryć.
24:32No, to dobrze, że pan sobie to uświadomił, słucham.
24:36Trudno, gówno się przykleiło.
24:38Nie poradzę.
24:41Dobra, ale wykażę się dobrą wolą i będę współpracował.
24:47Jest taka sprawa.
24:49Mąż, Klaudyny Sterak, Makary, też jest klaunem.
24:56Pracuje u pana?
24:58Nie.
24:59Chciałem go zatrudnić, ale nie chciał.
25:02Twierdzi, że nie robi tego dla pieniędzy.
25:05Ciekawe.
25:06Za darmo robi?
25:08Twierdzi, że ma taką misję.
25:11Jest wolontariuszem.
25:13Odwiedza szpitale, hospicja w Natowicach.
25:15Tu u nas na Gorczaku też bywa.
25:18Jeździ do tych szpitali i co?
25:20Rozśmiesza dzieci z zaawansowanym rakiem, często nieuleczalnym.
25:25Daje im trochę radości w ostatnich miesiącach, tygodniach ich życia.
25:31Co to ma wspólnego z porwaniem dzieciaka?
25:34Ja nie wiem, co to ma wspólnego z porwaniem dzieciaka,
25:37ale to w końcu mąż porywaczki, nie?
25:45Tyle.
25:46Wystarczy.
26:07Dzwoniłam do ciebie kilka razy.
26:16Widziałem.
26:19Siadaj.
26:22Musimy poważnie porozmawiać.
26:24Przestań, nie będę tego słuchał.
26:26Czego?
26:27Morałów.
26:28Ale ja...
26:33Mam pewien pomysł.
26:34Pomysł?
26:35Jesteśmy w dupie, mamo.
26:37Ja też mam pewien pomysł.
26:38Odstrzelę łeb temu wysłannikowi z Berlina.
26:40I wypowiem im wojnę.
26:42A może jest inny sposób?
26:44Nie ma innego sposobu.
26:45Berlina trzeba wyeliminować.
26:48Nie wiem w ogóle, po co ja pchałem się z nimi w tę współpracę.
26:53Musimy mieć sojuszników.
26:56Bo sami...
26:56Tak? Kogo?
27:03W tej sytuacji...
27:09Pomoże nam tylko jedna osoba.
27:14Kto?
27:19Już sama nie wierzę, że to mówię.
27:23Twój stryj.
27:36Oszalałaś.
27:37Zapomniałeś, co nam zrobił i to nie raz?
27:39Syno!
27:40Po moim trupie!
27:41Obiecałem mu, że jak kolejny raz się zobaczymy, to nie żywi.
27:45Ale sytuacja się zmieniła i wymaga...
27:48Sytuacja jest cały czas taka sama.
27:50Tadek jest śmieciem i prędzej zginę, niż poproszę go o cokolwiek.
27:57Wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem.
28:09Nie ma takiej opcji.
28:12Rozumiesz?
28:32A więc zrobiła to, Chryste.
28:37Naprawdę to zrobiła?
28:40Chwila.
28:42Czyli pan wiedział, że pańska żona planuje porwanie.
28:46I nic pan z tym nie zrobił, zgadza się.
28:48Przecież nie wierzyłem, że mówi na poważnie.
28:50Myślałem, że to taka tam gadanina.
28:54Próbowałem jej tłumaczyć, że takie akcje nie mają sensu.
28:57Że tak się nie da żyć.
28:59Potem.
29:00Myślałem, że dotarło.
29:02A czemu akurat ten chłopiec?
29:07Powtarzałem, że Teofil zżył się już ze swoją rodziną.
29:11Czyli ona w takim razie znała go wcześniej?
29:14Tak.
29:16Niech pan powie, gdzie ona mogła go wywieźć?
29:20Podejrzewamy, że jeszcze są na Gorczaku.
29:23Nie mam pojęcia.
29:25Chciałbym pomóc, ale nie wiem jak.
29:28Pańska żona kontaktowała się z panem od rana?
29:30Nie.
29:31A pan z nią?
29:33Tak.
29:34Dzwoniłem do niej, ale nie odbierała.
29:35Później włączyła się pocztę.
29:37Pomyślałem, że rozładował jej się telefon.
29:40Pańska żona żąda okupu.
29:42Co?
29:43100 tysięcy złotych.
29:45Pewnie będzie dzwoniła.
29:47Więc jak zatelefonuje, to dobrze by było, gdyby to właśnie pan z nią porozmawiał.
29:53Dobrze.
29:55Dobrze, dobrze.
30:00Dobrze.
30:14Halo.
30:16Zebrałaś już kasę?
30:21Zbieram, ale to nie jest łatwe, bo mówiłam, że nie mam takich pieniędzy.
30:28Ale zaraz zbiorę całą kwotę, tylko proszę, nie rób krzywdy mojemu synkowi.
30:35Mówiłam, masz czas do 20.
30:40Czy mogę z nim porozmawiać?
30:42A panowie policjanci, którzy nas słuchają, niech sobie nie myślą, że nie wiem, że próbują mnie namierzyć.
30:47Możecie sobie namierzać.
30:48Nie uda wam się to.
30:49Jest ktoś, kto chciałby z tobą porozmawiać.
30:51Nie wy kto?
30:52To ja, Klaudyna.
30:54Makar?
30:55Co ty tam robisz?
30:56Proszę cię, przestań.
30:58Oddaj chłopaka i poddaj się.
31:00Oszalałeś?
31:01Nie zrobię tego.
31:02Stworzymy nową rodzinę z całym.
31:03Będziemy szczęśliwi.
31:05Zobaczysz.
31:06Klaudyna, nie oszukuj się.
31:07Nie będziemy szczęśliwi, to jest niemożliwe.
31:10Oddaj chłopaka.
31:11Jego mama tęskni za nim.
31:14Nie ma bowiem.
31:15Czekam na okup.
31:17A ty jesteś strajcą.
31:20Jak to?
31:22Nową rodzinę?
31:24Z moim synem?
31:34Moja żona nie zrobi chłopcu krzywdy.
31:36Ona cierpi.
31:37Ona cierpi?
31:38Ona?
31:39Ona kocha pani syna.
31:41Po prostu...
31:41Dlatego porwała go dla okupu?
31:43Nie chodzi o pieniądze.
31:45Zabrała mi dziecko.
31:47Grozi mi, że jak jej nie dam pieniędzy,
31:49to coś mu zrobi.
31:50Naprawdę nic mu nie zrobi.
31:52Ona ma załamanie nerwowe,
31:54bo nie może mieć go tylko dla siebie.
31:56Mojego syna?
31:57Ona się upamięta.
31:59Na pewno zadzwoni.
32:00Na pewno zrobi to, co trzeba.
32:03Moment.
32:06Potocznie słucham.
32:09Zostawiam!
32:10Rzuć to, bo podarzyna jest tuce gardło.
32:14Spokojnie.
32:15Rzuć to!
32:20Macie natychmiast odwołać wszystkie blokady
32:23na drogach, lotnickich i dworcach.
32:24No szybko, już!
32:26Bo zaraz będziecie tutaj mieć trupa.
32:33Sasza, przesyła mnie...
32:34Wiem, od kogo jesteś.
32:38No to co, nie zaprosisz mnie do domu?
32:42Nie zaproponujesz drinka?
32:43Będziemy tutaj tak stać?
32:46Nie wiem.
32:49No dobrze.
32:50Tak czy tak nie piję.
32:54Delici na hotel?
32:56Czy kazali u mnie waletować?
32:58O, hard jesteś.
32:59Ale zupełnie niepotrzebny.
33:01Ja nie wróg.
33:02Nie.
33:03Dozorca.
33:05A ta twoja kolumbijka gdzie?
33:08Chętnie poznam.
33:11To nie jest moja kolumbijka.
33:13Może, ale coś podobno kombinujecie za naszymi plecami.
33:19Dlatego muszę wam patrzeć na ręce.
33:25Wyjdź z mojego domu.
33:33To mam ci odstrzelić łeb na oczach matki?
33:37Czy mi grzecznie powiesz, co kombinujecie za naszymi plecami?
33:48Wszystkie dodatkowe patrole wracają z powrotem do bazy.
33:51Blokada wylotówek odwołana.
33:53Mam nadzieję, że mnie nie wkręcacie.
33:55Bo inaczej zaraz będzie tutaj krwawa jadka!
34:02Boże!
34:07Uspokojenie!
34:12Uspokojenie!
34:24Proszę cię, oddaj mi syna!
34:26Tylko jego mam!
34:28Dzwonię ostatni raz.
34:30Podaję numer konta.
34:3100-870-994-322-7000.
34:39Masz pół godziny, żeby przelać pieniądze.
34:41Inaczej nie zobaczysz go żywego.
34:44I co teraz?
34:45Przecież to wariatka!
34:46Ona go zabije!
34:47Spokojenie!
34:49Krzysiek.
34:50Jeszcze raz mi puść do rozmowy.
34:56Podaję numer konta.
34:5800-870-994-322-7000.
35:05Jest syry na prom.
35:06Masz pół godziny, żeby przelać pieniądze.
35:08W portie rzecz tam.
35:10Oni tam są.
35:11No.
35:12Janek, jedziemy.
35:19Może kawę się pani napije?
35:22Nie, dziękuję.
35:31Odłóż broń!
35:33Powiedziałem, odłóż broń!
35:34Co nie tak się miało skończyć?
35:37Było tak blisko.
35:39Mieliśmy załatwiony prom towarowy.
35:41Wystarczyło tylko wziąć załatwę.
35:43Nigdy byście nas nie znaleźli.
35:45Spokojnie!
35:46Puść dzieciaka!
35:48Chciałam tylko żyć ze swoim wymarżonym zemem.
35:52Stworzyć z nim domę, ze swoim mężem.
35:55Wszystko się pokomplikowało.
35:59Nie możemy być razem.
36:02Spokojnie.
36:03Spokojnie!
36:04Wszystko będzie dobrze.
36:06Odkładam broń.
36:10Wszystko się ułoży.
36:12Spokojnie.
36:12Nie jestem z tego, Ilya.
36:13Wszystko prawda!
36:15Nie zmuszczanie!
36:19Nie zmuszczaj!
36:22Nie zmuszczaj!
36:24Nie zmuszczaj!
36:25Nie!
36:25Nie!
36:26Nie!
36:26Nie zmuszczaj!
36:28Nie zmuszczaj!
36:32Nie!
36:33Nie!
36:34Nie mogę tak dłużej żyć!
36:38Nie!
36:39ZAŁ!
36:39ZAŁ!
36:42ZAŁ!
36:57ZAŁ!
36:59ZAŁ!
37:00ZAŁ!
37:02ZZți Wy wr Cóż.
37:05ZAŁ!
37:07ZAŁ!
37:15Odwóż.
37:47Odwóż.
38:08Staraliśmy się z Klaudyną o dziecko wiele lat.
38:11Aż w końcu okazało się, że nic z tego nie będzie.
38:16No i dlatego zdecydowaliśmy się na adopcję.
38:22Klaudyna zakochała się w Teosiu,
38:25którego rodzice mieli ograniczone prawa rodzicielskie.
38:28A on sam wylądował w domu dziecka.
38:32Czyli żona znała wcześniej chłopca?
38:34Tak, ale na ostatniej prostej okazało się,
38:38że Teoś wraca do swoich biologicznych rodziców.
38:43Nie było mowy o innym dziecku?
38:46Klaudyna nie chciała innego.
38:48Nie spała po nocach,
38:50no a nawet poszła na terapię.
38:52Myślałem, że wszystko jest okej.
38:54Aż dwa miesiące temu
38:55zaczęła mówić o porwaniu.
38:58Zagodowy klaun, idealna przykrywka.
39:02Czy ty siebie słyszysz?
39:04Słyszę.
39:06Nie chciałeś wybić żonie tego pomysłu z głowy?
39:08Tak, wiem, wiem, ale sam nie wiem czemu.
39:13Zaczęliśmy rozwieszać plekaty w szkole Teosia,
39:16wsuwać ulotki do drzwi, wrzucać do skrzynki.
39:20Aż w końcu chwyciło.
39:23Matka Teofila wynajęła klauna na jego urodziny.
39:26I zaczęliśmy wprowadzać
39:29plan Klaudyny w życie.
39:31Świetnie.
39:32Od samego początku uczestniczyłeś w tym wszystkim, co?
39:35Klaudyna miała porwać chłopaka
39:37i udawać, że chodzi o okup.
39:39A tymczasem mieliśmy organizować
39:41ucieczkę za granicę.
39:43I dlatego grałeś na czas.
39:45Teos i Klaudyna mieli uciec za granicę,
39:48a ja liczyłem się z odsiadką za współudział.
39:51No i po paru latach miałem do nich wrócić.
39:54Prawie się udało, nie?
39:56Ale nie było mowy o tym,
39:57że Klaudyna zginie, no.
39:59No to co ja teraz bez niej zrobię?
40:01No co?
40:17To był zwykły pokaz siły, Marcin.
40:24Chce nas nastraszyć.
40:28Ale my się takich...
40:30Gdyby dostał rozkaz,
40:32żeby odstrzelić mi łeb,
40:33w tej chwili zbierałabyś mój mózg
40:35z podłogi, mamo.
40:40Złamać mnie chcą.
40:41Albo upokorzyć.
40:45Ale my im na to nie pozwolimy, więc...
40:50Więc?
40:54Tadek to jest wesz.
40:58Ale my tej wszy potrzebujemy.
41:00W tej sytuacji niestety.
41:05Więc...
41:07Spotkamy się z tatkiem.
41:12I załatwimy sprawę Berlina raz na zawsze.
41:26Dziękuje za oglądanie.

Recommended