- 2 hours ago
Spalony wrak na leśnej drodze wygląda jak tragiczny wypadek, ale szybko wychodzi na jaw, że ktoś oblał auto benzyną i podpalił je, gdy ofiara jeszcze żyła. Rafał i Jan (Maciej Kosmala, Jasper Sołtysiewicz) biorą na celownik byłego chłopaka denatki, który zniknął bez śladu… Jednocześnie mąż Sandry zaczyna zachowywać się coraz dziwniej. Kto naprawdę prowadził auto, które doprowadziło do zderzenia? W tle Rafał przeżywa wstrząs — Ola budzi się ze śpiączki, ale jedno niewinne pytanie pod koniec odcinka otwiera kolejną ranę. Czy jej „wypadek” na pewno był tylko wypadkiem?
Category
📺
TVTranscript
00:01Myślałam, że uwali mnie z tego egzaminu.
00:04Ale nie.
00:06Trzy nieprzespane noce i jakoś to liznęłam.
00:16Na szczęście mam to już z głowy.
00:21Marzyłam o tej chwili.
00:33Czaruś!
00:35Ej!
00:36Może ty już wyluzuj też, co?
00:38Iga, daj spokój, dobrze?
00:42Czaruś!
00:43No może byś się mną w końcu zajął, co?
00:48Czaruś! Ej!
00:53Z kim ty tam piszesz, co?
00:56Z nikim, no. Nieważne.
01:00Jak nieważne.
01:02Piszesz jakoś dupą, co?
01:05Ej!
01:10Czarek puszczaj!
01:12Nie rób tego więcej, suku.
01:30Nie rób tam żyje.
01:36A cała assistnik jest.
02:03Nie mogłem dłużej znieść, jak ten gnu cię traktuje.
02:13KONIEC
03:10Ej, Taruś, słyszysz mnie? Ej, powiedz coś.
03:16Wzywamy karetkę, on chyba żyje.
03:18Zaraz wdechnie.
03:19Nie, on żyje, wzywamy.
03:21Już się wykrwawia.
03:22Nikt się nie może o tym dowiedzieć, rozumiesz?
03:25Dostanę do żywocie.
03:30Coś wymyślim.
03:32Wsadzą mnie do pierdla, a ty pójdziesz siedzieć za współudział.
03:35Ja? Przecież to tego zabiłeś.
03:37Ale zrobiłem to dla ciebie, więc to tak, jakbyś była współwinna.
03:42I co robimy?
03:45Musimy się go pozbyć.
03:46Jak?
03:48Musimy tu też posprzątać.
03:50Nikt się nie może dowiedzieć, rozumiesz?
03:52Boję się.
04:00Romek, boję się.
04:03Zaufaj mi.
04:10Wszystko załatwiam.
04:12Wszystkim się zajmę.
04:32Tu nie obora, tu się puka.
04:35Nie wiedziałem, że jesteś taki wrażliwy.
04:37Przepraszam.
04:40Ktoś tu dzisiaj wstał lewą nogą.
04:44Myślę, że każdy by wstał lewą nogą, jakby mu wsadzili łysą sukę na kwadraty.
04:48Nie?
04:49Nie moja decyzja.
04:51Nie mój problem.
04:53Ty debila ze mnie robisz?
04:56Albo ją wyprowadzisz.
04:58Albo?
04:59Albo ja się wyprowadzę.
05:02Nie możesz.
05:03Nie?
05:04Nie.
05:05A założymy się?
05:08Nie możecie mnie trzymać siłą na służbie.
05:10Rzucę papierami, blachą i nara.
05:14Pozwolaj.
05:15Jesteś w mieszkaniu funkcyjnym.
05:17Tak?
05:18Nakazów prokuratorów.
05:19Rozumiesz?
05:22Hmm.
05:23Ja w dupie mam jego nakazy.
05:27Nie jestem ani waszym zakładnikiem, ani niewolnikiem.
05:31Kto masz to?
05:38Masz ją z tamtą zabrać.
05:53Trzeba się tego pozbyć.
05:58Samo pocięcie trupa na kawałki nie załatwia sprawy.
06:06Ale nie ma się co sackać.
06:08Trzeba to doprowadzić do końca.
06:16Nie pisałem się na to.
06:18A ty co?
06:19Myślisz, że ja się świetnie bawię?
06:22Ratuje nam dupcka.
06:24A ty nie pomagasz.
06:30To się nie uda.
06:31Złapie u nas.
06:33Zginiemy z zakradkami.
06:38Może lepiej się przyznać?
06:40Zgłosić się?
06:42Zawsze to jakaś okoliczność łagodząca, że się przyznamy.
06:46Nie będziemy ryzykować.
06:51Ale ja chyba nie dam rady.
06:55To jest jakaś masakra.
06:57Nikt nas nie złapie.
06:59Musimy tylko zachować zimną krew.
07:03Bardziej się martwię?
07:05Czy dasz radę sama wrócić w takim stanie do domu?
07:09Sama?
07:10Ja doprowadzę tę sprawę do końca.
07:28Od jak dawna Pani nie ma kontaktu z bratem?
07:31Od wczoraj.
07:33Czarek miał mi pomóc
07:35wynieść biurko do mieszkania.
07:38Czekałam na niego,
07:39ale nie przyszedł.
07:40Dzwoniłam.
07:41Nie odbierał, nie odpisywał.
07:43A dzisiaj to w ogóle ma wyłączony telefon.
07:45A zdarzało mu się to już wcześniej?
07:48Nie.
07:48Mój brat zawsze robił to, co obiecywał.
07:52A ile ma lat i czym się zajmuje?
07:5423.
07:55Studiuję.
07:57A może zabalował?
07:58Alkohol?
07:59Może jakieś użytki?
08:00Nic o tym nie wiem, ale na pewno by oddzwonił.
08:05Dlatego naprawdę bardzo się martwię.
08:07A była Pani u niego w mieszkaniu?
08:09Tak.
08:11Przyszłam i nikt mi nie otworzył.
08:13A sam mieszka?
08:14Z dziewczyną.
08:15Znają Pani?
08:17Tak.
08:17Ma na imię Igela Micka.
08:19Poznali się jakiś rok temu.
08:23Dzwoniłam do niej, ale nie odbiera.
08:25Zostawiłam jej wiadomość, ale na razie nic.
08:28A rodzice, znajomi?
08:30Obydzwoniłam wszystkich.
08:32Nikt nic nie wie.
08:33Od wczoraj nie ma z nim kontaktu.
08:36Naprawdę nie wiem już, co robić.
08:38Może miał wypadek, czy coś.
08:43Dobrze, sprawdzimy to.
08:54Musimy pozbyć się tego wszystkiego.
08:56Nie możemy zostawić żadnych śladów.
09:00Dobra.
09:02Już czysto.
09:07Kto to?
09:08Cicho.
09:12Co robimy?
09:13Idź otworzyć.
09:15Ja wezmę worek i schowam się na balkonie.
09:18Jesteś pewien?
09:19Tak.
09:20Leć.
09:54Dzień dobry. Komisarz Kaszubski.
09:57Młodszy aspirant Marcel Capon. Dzień dobry.
10:00Czy możemy porozmawiać?
10:02W jakiej sprawie?
10:04Cezary Ogarski. To pani chłopak, prawda?
10:07Od wczoraj nie ma z nim kontaktu. Jego siostra zgłosiła zaginięcie.
10:12Tak. Ale siostra poszkodowanego podobno kontaktowała się z panią? W tej sprawie?
10:19Tak.
10:21A, Sorki. Chyba telefon mi się wyładował i po prostu nie sprawdzałam.
10:27Gdzie jest pani chłopak?
10:28On pojechał do rodziców.
10:31Dzwoniliśmy i tam go nie ma.
10:34To gdzie jest?
10:36No właśnie, to próbujemy ustalić.
10:39Możemy wejść?
10:44Proszę.
10:50Miał jakieś kłopoty?
10:53Naraził się może komuś ostatnio?
10:59Albo spotkam z kimś podejrzanym?
11:02Nie, na pewno nie.
11:04Nie?
11:06Wynajmujecie to mieszkanie?
11:08Tak.
11:10A ktoś tu z wami jeszcze mieszka?
11:13Mamy od jakiegoś czasu lokatora, który śpi na kanapie i dokłada się do czynszu.
11:18Nazwisko lokatora?
11:21Roman?
11:24Frydrych.
11:26Jakiś numer kontaktowy?
11:27Telefon?
11:28Nie, nie.
11:29Mój chłopak ma.
11:31A cokolwiek może nam pani o niej powiedzieć?
11:35No...
11:35Nie znam go za bardzo.
11:37No, rozumiem.
11:38A gdzie on teraz jest?
11:40No, tego też nie wiem.
11:44Możemy się rozejrzeć?
11:47Mhm.
12:12Czysto, nikogo nie ma.
12:15Słuchaj.
12:17Rozpytaj sąsiadów.
12:19Może coś zaobuważyli.
12:21Dobra?
12:21Jasne.
12:21A...
12:23Pani będzie musiała podjechać ze mną do komisariat.
12:25Musi mi spisać protokół, dobrze?
12:27Poczekam na klatce.
12:29Zaczekaj jeszcze, zaczekaj jeszcze.
12:30Słuchaj.
12:51Jesteśmy spokojnymi studentami, nikomu nie padzimy, z nikim się nie kłócimy.
12:55Takie spokojne życie.
12:59Jakiś czasami alkohol, może narkotyki?
13:06No...
13:07Czasami się zdarzy zapalić trawkę, ale to jak każdemu.
13:11No na pewno nie często.
13:12Tylko trawkę?
13:14Na pewno?
13:16No...
13:17A może też byłyby twarde narkotyki?
13:20Nie, nie.
13:21Co pan?
13:23Słuchaj, jak chcesz, żebyśmy znaleźli twojego chłopaka, to musisz być ze mną szczera.
13:28Rozumiesz?
13:31No dobra.
13:33Coś tam braliśmy do nauki przed egzaminem.
13:37No ale wie pan, przy trzech nieprzespanych nocach to bez wspomagaczy to tak średnio.
13:45No ale my tak nieczęsto.
13:48Zdarzyło się raz, może dwa.
13:51To może, wiem, Cezary komużył się o kasę, na przykład za narkotyki, albo miał jakieś stare długi?
14:00Nie, nic mi o tym nie mówił.
14:04A ten wasz współlokator, Roman, powiedziała pani, że nie zna go tak dobrze.
14:11Skąd u was się wziął?
14:14No...
14:15Roman to jest kumpel Czarka.
14:19Wynajem jest dosyć drogi, więc po prostu dorzucał się do czynszu.
14:24A może właśnie Roman miał za targi z Czarkiem?
14:29Może był zazdrosny?
14:31Roman?
14:32On nie leciał na mnie, jeśli pan to sugeruje.
14:34My bardzo dobrze żyliśmy, w ogóle się nie kłóciliśmy.
14:43A jest taka możliwość, że Cezary chciał na przykład do ciebie odejść?
14:49Nie, on nigdy by tego nie zrobił.
14:51On mnie kocha, ja jego.
14:53Może zamiast zadawać takie bezsensowne pytania, to może byście go znaleźli, co?
14:57Proszę panią, każda informacja może okazać się bardzo pomocna.
15:01No okej, ale ja nic więcej nie wiem.
15:03Więc jak już koniec, to ja idę.
15:06I poszukam, może podzwonię.
15:09Dobrze.
15:11Jakby próbował się z panią skontaktować ten Roman Friedrich,
15:14to proszę mu przekazać, że chcę z nim porozmawiać, dobrze?
15:18Okej.
15:29Co ty tutaj robisz?
15:30Kurw, jak cię szuka, ty co? Pakujesz im się pod same okna?
15:33Luz, dziewczyno, przecież nawet nie wiedzą, jak wyglądam.
15:36No i co z tego? No nie możesz tutaj przychodzić, rozumiesz?
15:39Wiesz jak, bałam się, że cię znajdą na tym balkonie?
15:41Wiedziałem, czy się święci i zeskoczyłem w odpowiedniej chwili na ziemię.
15:45No co ty? Z drugiego piętra?
15:47No, taki ze mnie kaskader.
15:49Nie było łatwo, ale wiesz, adrenalina, te sprawy.
15:52No dobrze, że nic ci się nie stało.
15:54Jakby gliny się zobaczyły, to co byś powiedział?
15:56Najważniejsze, że się udało.
15:58Nie ma co drążyć.
16:00No dobra, to spadamy, musimy zaleźć jakąś kryjówkę.
16:03Chodź.
16:25Człowiec.
16:28No.
16:39Zdjęte chodź.
16:40Zdjęte chodź.
16:41To co.
16:42Zdjęte chodź.
16:48Spokojnie, Iga.
16:50Policjaniec nie ma na ciebie.
17:03Kto tam?
17:04Bertyna.
17:08Czego chcesz?
17:10Pogadać.
17:12Jestem dzisiaj w kiepskiej formie, sama rozumiesz.
17:15Otwórz, no ja też się o niego martwię.
17:17Nawet nie wiesz jak bardzo. Otworzysz?
17:28Źle się czuję, ja też się o niego martwię.
17:30Przestań pieprzyć, dobrze?
17:33Martyna, co ty?
17:33Nie udawaj.
17:35Dobrze wiem, że miałaś coś wspólnego z zaginięciem mojego brata.
17:37Co?
17:39Cezary, często mi się żalił na ciebie, że jesteś kontrolująca, robisz mu sceny zazdrości.
17:45Miał już tego powoli dosyć.
17:46Co mu zrobiłaś, co?
17:48Odbiło ci?
17:49Jakś musisz mnie podejrzewać.
17:50Może miał wypadek albo coś.
17:52Ja też chciałabym wiedzieć, co z moim chłopakiem.
17:54O, widzę, że bardzo przejęłaś się zaginięciem.
17:58Przećpałaś sobie, tak?
18:00Fajna zabawa.
18:01Posłuchaj mnie.
18:02Jeśli będziesz dalej tak pogrywać, to naśle na ciebie gliny.
18:06Przetrzepią ci chatę, znajdą narkotyki i pójdziesz siedzieć.
18:11Aha, o co ci chodzi?
18:12Gdzie jest mój brat?
18:13Co mu zrobiłaś, suko?
18:17Wypierdalaj!
18:36Wychodzisz?
18:38Tak.
18:39Aha, no bo ja właśnie...
18:40Dobrze, powiesz mi jak wrócę.
18:43Sam mi zleciłeś rozpytanie.
18:47Jakieś śniusy?
18:48No nie, ale...
18:49No dobrze, to powieśmy później.
18:55Coś ty taki cięty na niego, co?
18:58Mniej wiesz, lepiej śpisz, kata.
19:18Możesz mi powiedzieć, dlaczego kapun chcesz, bym ciebie stąd wyrzucił?
19:24Bo ja wiem, jego pytaj.
19:27Marika.
19:28No co Marika?
19:29Myślisz, że to fan?
19:31Siedzieć w jednej budzie z psem?
19:34Stary, stąd to ja mogłabym zniknąć natychmiast.
19:38A ty sam sobie rozpracowuj kolegę, który nie może zdzierżyć, że baba mu ryj obiła.
19:44Słucham?
19:46No co?
19:46Dobrze słyszałeś.
19:49Ale ty miałeś go rozpracować i nie na prać po mordzie.
19:54Rozpracować kogo?
19:55Przecież to jest leszcz.
19:56Daj sobie spokój.
19:57Jaki leszcz?
19:59Bałkański gang z Berlina nie szukałby leszcza.
20:03Bałkański gang z Berlina.
20:08Ja nie chcę tej roboty.
20:10Nie chcę tutaj być.
20:12W dupie to mam.
20:14Po prostu znajdź sobie kogoś innego na moje miejsce, a mnie odwieź.
20:24Gdzie mam cię zabić?
20:27To pierdla.
20:31No co?
20:33Wolę być tam niż tu.
20:38Ładnie?
20:41Nie znam się.
20:45Nie no, ładnie.
20:49Teraz druga.
21:00Roman?
21:01To ja?
21:04Jesteś tutaj?
21:06Nikt cię nie śledził?
21:08Chyba nie.
21:09Nie powinnoś tu przychodzić.
21:11To jest zbyt niebezpieczne.
21:12Ale ta...
21:13Martyna, siostra Czarka coś podejrzewa.
21:17Pewnie nie odpuści.
21:18A ja...
21:20Nie wiem jak długo jestem w stanie jeszcze to ciągnąć.
21:22Musimy to przeczekać, aż to wszystko ucichnie.
21:25Gliniarze nie mają ciała, więc oni teraz nie oskarżą.
21:29Gliny też coś wężą.
21:35Ja...
21:40Wszystko to się...
21:42Spokój się.
21:43Wszystko będzie w porządku.
21:46A jak to minie, to już będziemy tylko my, tak?
21:49Jesteś piękna.
21:51Zawsze o tobie marzyłem.
21:53A teraz mam cię tylko dla siebie.
21:58Przysty!
22:11Spokojni studenci.
22:13Tak myślałem.
22:15Wszyscy sąsiedzi mówili, że nam się odbywają ostre imprezy.
22:20Głuczenie naczyń, kłótnie.
22:21Ale żadnego zgłuczenia z tamtego adresu nie było?
22:24No, może ludzie się po prostu bali, że studenciaki będą się mścili.
22:27No... Cholera wie, nie wiem.
22:29A tego ich lokatora ktoś widział?
22:31Podobno różni ludzie tam bywali na ostro zakrapianych imprezach.
22:37Dobra, trzeba wziąć technika, pojechać tam jeszcze raz dokładnie obejrzeć to mieszkanie.
22:52Przecież już tu byliście. Po co znowu? Czarka tu nie ma!
22:55Po prostu chcieliśmy się zapytać, jak tam pani żyje z sąsiadami.
23:00No, chyba dobrze. Cały dzień na uczelni. To rzadko mamy kontakt.
23:05To mamy problem. Ktoś tu się mija z prawdą.
23:09Bo sąsiedzi twierdzą, że imprezy do rana, że ciągłe kłótnie z chłopakiem.
23:17Sąsiedzi głównie wiedzą, niech się zajmą swoimi sprawami.
23:20Bingo!
23:21Ta?
23:23Albo raczej bongo.
23:25To pani jest?
23:27Chyba było opalone, co?
23:30Chyba nie powiesz, że kolekcjonerskie.
23:33To już swój lokator pali. Roman, to jego.
23:36Yyy, kafar?
23:38Ta?
23:38Mogę cię poprosić na chwileczkę?
23:40Tak.
23:43To co, podpowie mi pani? Gdzie mam jeszcze szukać?
23:47Będzie prościej.
24:00O, Pana.
24:14To nie ja.
24:21Pani w kuchni znaleźliśmy duże ilości krwi.
24:27A pani nie wie, skąd się wzięła.
24:30Ja naprawdę nie wiem, skąd ta krew.
24:34Ktoś tą kuchnię posprzątał.
24:36I też pani nie wie, kto.
24:38Nie wiem, nie wiem.
24:41Pewnie pani też nie wie, co w tej kuchni się zdarzyło.
24:45Nie wiem.
24:48Ale strasznie boję się o Czarka.
24:53A może to Roman jakąś bójkę z Czarkiem?
24:58Co prawda nie mamy jeszcze wyników badań krwi.
25:02Ale dowiemy się, do kogo należało.
25:06Ja mam nadzieję, że to nie jest krew Czarka.
25:14Bo ja...
25:15Ja...
25:16Ja tego...
25:17Dobrze się pan czuje?
25:19Ja tego...
25:20Ja tego...
25:20Nie...
25:21Dębiński!
25:22Nie...
25:23Jeszcze...
25:24Wezmij karetkę.
25:30No...
25:37No...
25:38Już jestem na miejscu.
25:40I powiem ci, że tym złodziejom od śmieci, to na pewno nie będę płacił tyle siana.
25:45A w życiu...
25:47No...
25:48Cześć.
25:48Ja.
25:58Ja.
26:00Ja.
26:13Ja.
26:15Jezu!
26:27Sprawdziłem wszystkich Romanów Frydrychów.
26:31Jednego mamy w bazie, 60-letni recydywa.
26:33Siedzi w pierdol do końca, zostały mu trzy lata do odsiadki.
26:37Mhm. A inni?
26:41Sprawdziłem ich w socialach, ale nie pasują wiekowo.
26:47Zastanawiam się, czy ten typ z półlokatorą nie powiedział fałszywego nazwiska.
26:53Nie wiadomo, jak długo się znali.
26:57Sorry, że przerywam, ale jest wezwanie do poćwiartowanych zwłok.
27:00Serio, nie ma nikogo innego?
27:01Wszyscy w terenie.
27:02A tylko my siedzimy w firmie i nic nie robimy.
27:05Tego nie powiedziałem.
27:06To był żart. Słaby, ale jednak.
27:11Okej.
27:24Wiadomo kto to?
27:32Ogień go tylko trochę naruszył, ale cały się nie spalił.
27:37Najwyraźniej wypadł z torby.
27:43Cezary Ogarski.
27:45No to mamy naszego zaginionego.
27:47O ile to on, musimy jeszcze zbadać zwłoki.
27:51A wezwol, co to jest tam?
27:53O!
27:56Narzędzie zbrodni?
27:58Być może.
28:01Ale powiem ci, że to wygląda na robotę jakiegoś amatora.
28:06Nie pozbył się narzędzia zbrodni?
28:15Zbadaj to dobra.
28:18Jasne.
28:23O kurwa.
28:27A w tych torbach co jest?
28:30Jeszcze nie sprawdziłem.
28:41Dzień dobry.
28:46Dzień dobry.
28:54Dzień dobry.
29:16Dzień dobry.
29:18Dzień dobry.
29:24Jest Pani pewna, że te rzeczy należały do Czarka?
29:28Tak.
29:29Jego zegarek i mańsłuszek, z którym się nigdy nie rozstawała.
29:36Jeśli Pani potrzebuje trochę więcej czasu, to możemy później...
29:39Nie.
29:40Ja wiem, kto to zrobił.
29:42Kto?
29:43Iga.
29:44Jego dziewczyna.
29:46To dziwka.
29:49On nie był z nią szczęśliwy.
29:52A ten nie współlokator, Roman Frytych, zna go Pani?
29:57Nie.
29:59Ale pewnie też miał coś z tym wspólnego.
30:02Może miał z tą dziwką romans za plecami mojego brata.
30:06Kafar.
30:08Posłuchaj, zazwoń do szpitala i zapytaj się, co z dziewczyną do lata.
30:13To nasza główna podejrzana.
30:15No właśnie dzwonili. Dziewczyna uciekła.
30:25Gdzie one są? Co z nimi zrobiłeś?
30:28Ale co?
30:29Keguły, zajebałeś mi z mieszkania.
30:31Ja się tam nie kręcę, bo tam gliny węczą.
30:34To gdzie one są?
30:35Nie wiem, a ty nie powinnaś tu przychodzić.
30:38Śpieprzyłam ze szpitala, bo doszpracowali mnie jakimś gównem i zaraz odpadnę.
30:42Ja nie jestem twoim wrogiem.
30:46A kto jest?
30:47A zastanów się, kto mógł nasłać na ciebie gliny?
30:53Martina.
30:56Martina.
31:02Mamo, ja też się martwię.
31:04Ale cała policja jest postawiona na nogi.
31:07Dobra, ja teraz kończę.
31:09Zadzwonię później.
31:11Dobra, pa, pa.
31:12Dobra, pa.
31:45Masz coś dla mnie?
31:46Pewnie nie dało się odczytać paluchów.
31:49A tu cię zaskoczę.
31:50Udało się ściągnąć odciski.
31:52Serio?
31:53Masz wyniki?
31:54No nie.
31:56Jeszcze pracuję nad tym w labie.
31:58Czyli jak zwykle trzeba czekać.
32:00Ale mam coś, co może cię zainteresuje w międzyczasie.
32:03Co?
32:05Sprawdziłem dziewczynę Denata w mediach społecznościowych.
32:08Troszeczkę musiałem pokopać w zdjęciach, ale w końcu mam.
32:13No to jest ten Roman Frydrych.
32:17Serio?
32:18Zajebiście.
32:20A jakiś adres, numer telefonu?
32:22Nie zupełnie, ale no przyjrzyj się tym zdjęciom.
32:27No patrzy i co?
32:29No przeczytaj podpis pod zdjęciem.
32:34O mordę.
32:50Pomocy!
32:52Zamknij się!
32:53Mam ci ryjak neblem zatkać?
32:56Iga, Iga, wypuść mnie!
32:59O co ci chodzi?
33:00Pilnuję jej, zaraz wracam.
33:03A w razie czego brudną szmatą zamknie jej pysk.
33:08Iga, nie zostawiaj mnie!
33:09Wypuść mnie!
33:11Iga, odruszy!
33:13Nie, nie, nie!
33:15Iga, nie!
33:15A!
33:16A, o, o, o, o, o, o!
33:19O!
33:37Halo?
33:39Wiem, gdzie jest mój spolokator, Roman Friedrich, zabójca mojego chłopaka.
33:45Jeśli pośpieszycie się, złapiecie go na gorącym uczynku.
33:49Właśnie przygotowuj się do drugiego zabójstwa.
33:54Tak, zaraz wyślę pinezkę.
34:14O! Widzę, że jeszcze masz sprzęt.
34:16Nie, nie, nie, nie, nie.
34:17Ja już swoją pracę na dzisiaj skończyłem.
34:20Teoretycznie tak.
34:21Praktycznie też.
34:23Ale macie zabójcę.
34:25Kaszubski pojechał właśnie z ekipą na miejsce.
34:26Ja bym chciał domknąć sprawę na twoim miejscu.
34:28Zresztą zawsze tak robiłem, jak miałem okazję.
34:30Kaszubski świetnie da sobie radę beze mnie.
34:35Ale z tobą da sobie radę lepiej.
34:50Iga, proszę cię, zostaw mnie.
34:52Iga, proszę, proszę.
34:54Teraz to już po tobie.
34:56Iga.
34:59Policja! Policja!
35:01Rzuć nóż!
35:01To nie ja, to Roman!
35:03To on chciał ją zabić!
35:04Rzuć nóż, rzuć nóż!
35:07Ale on jest tam, zobaczcie!
35:09Stoi tam!
35:13On tam jest!
35:16Do podłogę.
35:17Rzuć nóż!
35:20Na kolana.
35:27Łapy!
35:28Ale to nie ja!
35:32Sprawdź ją.
35:34To on kazał mi Józefić!
35:37To Roman!
35:39Puszczaj!
35:46To jest chore jakieś!
35:47Dlaczego mnie złapaliście, a nie jego?
35:49To dzięki mnie mieliście go w garści!
35:51I pozwoliliście mu uciec?
35:53Teraz Roman chodzi sobie na wolności
35:55i zmieje się, zmieje się wszystkim w twarz!
35:59Diewczyno!
36:02Roman Friedrich nie żyje od sześciu lat!
36:06Co?
36:09Przecież ja go widziałam!
36:12On mieszkał z nami!
36:18Ale przecież to on zabił mojego chłopaka!
36:22Widziałam nóż w jego ręce!
36:24Powiedział, że zrobił to, bo nie mógł znieść tego, jak Czarek mnie traktuje!
36:30Potem poćwiartował jego ciało i wywiózł za miasto!
36:33Widziałam to na własne oczy!
36:36Ja tego nie zrobiłam!
36:37Ja mu tylko pomagałam!
36:39To były umamy po silnych dragach!
36:42Co tam braliście?
36:44Kwas?
36:45Ampetaminę?
36:46Mepedron?
36:47Co?
36:49Pomyśl!
36:54My...
36:54My...
36:56Dużo eksperymentowaliśmy!
37:01Nie!
37:02Nie!
37:02To działo się naprawdę!
37:04Roman!
37:05Czarek w kuchni!
37:08Ty go zabiłaś!
37:09Nawet nie wiedząc, że to robisz!
37:12Nie! To nie ja!
37:13To Roman!
37:15Czarek!
37:16Czarek siedział przy telefonie!
37:19Wkurzyłam się, bo nie zwracał w ogóle na mnie uwagi, olewał mnie!
37:23Tak!
37:24Wzięłaś nóż, a Roman miał być w twoim alibi!
37:27Nie! To nie ja! To nie ja!
37:31To Roman!
37:32Tak!
37:33I Roman też porwał siostrę twojego chłopaka, tak?
37:36A potem próbował zabić pustostanie!
37:39Nie mogę uwierzyć, że to się działo tylko w mojej głowie!
37:42Tak!
37:43To się działo w twojej głowie!
37:45Ale chłopak z jedną naprawdę!
37:47Im mało brakowało, też zginęła mojego siostra!
37:51Nie!
37:52To na pewno da się jakoś wytłumaczyć!
37:54Na pewno!
38:00Tak się dzieje!
38:02Jak ktoś ma prześlany łeb!
38:21Wychodzisz?
38:24Wychodzę!
38:27Ale chciałem się najpierw dowiedzieć, czy wyprowadziłeś twoją koleżankę z mieszkania!
38:31To nie jest moja koleżanka!
38:34Nie wnikam!
38:35Wyprowadziłeś!
38:42Wiesz co to za znak?
38:44I kto się nie posługuje!
38:46Ty korzyniesz głupa!
38:48A to oznacza, że coś ukrywasz!
38:53Albo zaczniesz gadać!
38:56Albo co?
38:59Małkański gang Ruga 61, tak?
39:03No to chyba nie doczytałeś, że ten gang został rozbity rok temu w Berlinie, a ich kulki mogą sobie po
39:09prostu uleczać!
39:09Kto prawda został rozbity, ale szefowie nigdy nie zostali złapani!
39:16Dalej gdzieś grasują!
39:20Marika Ziętek zostaje tam gdzie jest!
39:26Pozdrowiam od Ciebie!
39:40Pozdrowiam od Ciebie!
40:05Ops!
40:11Marika!
40:17Marika!
40:20Marika!
40:21Czego ryjadrzysz?
40:27Co to ma być?
40:30Zapraszam!
40:44W kurwie Ciekafar, co?
40:50Bo mnie bardzo!
41:06No to musimy zrobić coś, żeby się pozbyć kafara!
41:15Skoro oboje mamy go dość!
41:28Prawda, kolego!
41:32Coś pomyśliła?
41:42No to ma być!
41:46No to nie jest!
41:49No to nie jest!
41:52No to nie jest!
41:54No to nie jest!