Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Na Gorczaku ginie stary trener boksu, a wszystko wskazuje na to, że zabił go jego najzdolniejszy uczeń. Czy chłopak, któremu trener pomagał, naprawdę zamordował swojego mentora dla pieniędzy? Śledztwo prowadzi Olę i Tomasza (Aleksandra Listwan, Tomasz Oświeciński) do brudnych tajemnic sprzed lat: nielegalnych opioidów, zrujnowanej kariery i nienawiści, która dojrzewała przez całe życie. Równolegle narasta dramat Oli – pod jej drzwiami pojawia się ciężko pobita Julka.

Category

📺
TV
Transcript
00:00Lewy, lewy, lewy prawy. Jeszcze raz. Lewy, lewy, lewy prawy. Pamiętaj o nogach. Nogi muszą pracować. Całe ciało musi pracować.
00:18Dobra, finisz.
00:19Ja się dopiero rozkręcam, trenerze. Wszystko na dzisiaj. Późno już. Musisz odpoczywać. Dobry sen jest równie ważny co trening.
00:42Panie Józefie, na co to? To ja powinienem płacić panu.
00:46To na jedzenie odżywia się dobrze, bo takie chuchro, zwykły frajer, zmiecie z ringu.
00:56Wiem, że ci się nie przelewa na chacie. Bierz.
01:00Dzięki. To do widzenia, trenerze. Do następnego.
01:15Chłopak niedługo głowy zapomni.
01:24Co tam?
01:27Wiem, co tam?
01:33Wiem, co tam?
01:38Wiem, co tam?
01:42Wiem.
01:45Chłopak niedługo.
01:55KONIEC
02:28Co jest z wami nie tak?
02:32Ludzie, dlaczego wy mi nie powiedzieliście o tym? Co to jest za tajemnica?
02:37Ole zrozumie...
02:38Ale ja nie mogę tego zrozumieć, właśnie proszę mi to wytłumaczyć.
02:40Dlaczego mi nie powiedzieliście, że ja mam dziecko?
02:44Co to jest za akcja chora?
02:46Chcieliśmy, ale nie było dobrego momentu. Zresztą lepiej by było...
02:49Co by było lepiej?
02:52Żeby co?
02:55Żeby to, żebym ja zapomniała?
02:57O co ci chodziło?
02:59Nie no, świetny koncept, sajemisty.
03:02Dla ciebie oczywiście byłoby najlepiej, żebym ja nie pamiętała.
03:05Nie.
03:06No co, nie jesteś moim przyjacielem, jak ci to przyszło do głowy? Sam jesteś ojcem.
03:10Jeżeli się na chwilę uspokoisz i pozwolisz na...
03:14Po prostu mi wytłumacz, jak można nie powiedzieć matce, że ma dziecko.
03:19Usiądź. Spróbujemy ci wyjaśnić.
03:21Nie potrzebuję siadać. Po prostu mi powiedz, jak można być takim potworem.
03:24Ja tego nie rozumiem.
03:31No i właśnie.
03:38Grodziec.
03:41Mam wolne.
03:46Słyszysz, co do ciebie mówię? Mam wolne. Nigdy nie ma ludzi.
03:55Dobra, zaraz będę.
03:58Bo inaczej, was rozniosę oboje.
04:21Co się dzieje, ojciec?
04:24Nie wytrzymam.
04:28Kompletnie mi zdrętwioły.
04:30Już ich nie czuję. Zupełnie.
04:34Masz tu paracetamol.
04:35To nie pomaga.
04:37Daj mnie od razu.
04:39Albo trzy.
04:40I flaskę.
04:42Wodą chcesz popijać?
04:43Muszę zapić.
04:47Inaczej nie wytrzymam.
04:50To mnie rozpierdala od środka.
04:54Dawaj!
05:14Gówno to wszystko.
05:17Te leki z apteki, wuda, trawa.
05:22Potrzebuję czegoś mocniejszego.
05:25Nie załatwiłbyś czegoś?
05:27Idź do lekarza.
05:28A walij ci konowałów.
05:31Twoi kumple od bok są.
05:34Pakują, na pewno coś biorą.
05:37Nie zawsze legalne.
05:38Nie załatwiłbyś czegoś?
05:40Zapomnij, ojciec.
05:42Że co?
05:43Nie bawię się w takie akcje.
05:46Nie chcesz pomóc staremu?
05:48Nie chcę skończyć w pierdlu.
05:51O, widzę, że
05:52Hojrak strziebie tylko na ringu.
05:56Ale
05:56ring to nie jest życie.
05:59Zapamiętaj to sobie.
06:01Na ringu
06:03jak wyląduję na dechach
06:05to przynajmniej wiem, że mogę się podnieść.
06:08A nie, że przejebałem całe życie.
06:12Gdzie idzieś?
06:15Jeszcze nie skończyłem.
06:34Roboty mam.
06:40Trzeba
06:43posegiergować
06:44teczki notowanych
06:46i oddzielić
06:47tych, którzy mają się stawiać
06:49raz w tygodniu na komisjeracie
06:50od pozostałych.
06:51Komisarzu Kaszubskie, a co?
06:53Ja nic nie mam do roboty, tak?
06:56A ktoś wolny jest?
06:57No wydzwoniłam, Ole.
06:59No niestety wszystkich rozłożyło
07:01taki chory czas.
07:03Ale ktoś musi mi pomóc,
07:05bo utonę w tych papierach.
07:08Komisariat na Gorczaku,
07:09sierżant Antono, mało dobra, słucham.
07:13Tak, dobrze, przyjęłam.
07:15Dziękuję.
07:16Przekażę dalej.
07:20Zdaje się, że mamy morderstwo.
07:22No właśnie o tym mówię.
07:23Nawet nie ma komu jechać do zgłoszenia.
07:25A technicy też mają wolne?
07:28O, Ola.
07:29Dobrze, że jesteś.
07:30Skakuj w mundur,
07:31wiesz klamkę i jeźdźmy.
07:32Gdzie?
07:33Dobierz się na dole.
07:35Wiesz, w taki młon?
07:37Mhm.
07:39Dobra.
07:43Czekam na dole.
07:46Dobra.
07:56Wygląda mi to na pobicie ze skutkiem śmiertelnym.
07:59Denat dostał kilkadziesiąt ciosów w twarz.
08:02Patolog nam powie dokładnie,
08:04jaka była przyczyna zgonu.
08:06Mhm.
08:07Wiadomo kto to?
08:09Dokumentów przy sobie nie miał.
08:11Telefonu też nie, ale...
08:15Józef Stiller.
08:16Kojarzysz gościa?
08:17Oczywiście.
08:19Skąd go znasz?
08:21To słynny bokser.
08:23Co prawda od dawna był na emeryturze,
08:26ale jeszcze trenował młodych amatorów.
08:29A kto go znalazł?
08:31Córka, Helena, jest w pokoju.
08:41Dzień dobry.
08:42Dzień dobry.
08:44Możemy pani zadać kilka pytań?
08:46Mhm.
08:47Tak.
08:50Domyśla się pani może, kto mógłby to zrobić?
08:53Nie.
08:54Nie, nie.
08:55Nie wiem.
08:56Przyszłam do domu i znalazłam tatę na podłodze.
09:01Mhm.
09:03A na pierwszy rtoka może pani coś zauważyła,
09:07że zniknęło z domu?
09:08Nie wiem, może tata trzyma jakieś kosztowności, pieniądze?
09:13Niedawno zmarła babcia i zostawiła po sobie sporo pieniędzy.
09:17Jakieś 120 tysięcy.
09:18Tata dostał połowę.
09:21Pieniążki trzymał w domu?
09:22Tak, nie lubił banków.
09:25Mhm.
09:25A może pani wie, gdzie tata trzymał pieniądze?
09:35No tata raczej ich nie wydał.
09:37Ktoś musiał je ukraść.
09:39Tak jak telefon.
09:42Ola, zabierz panią na komisariat.
09:44Spiszcie zeznania.
09:46Może coś ciegłego jeszcze się dowiesz.
09:48Pozwoli pani ze mną?
09:49Mhm.
09:50Hej.
09:53Tata.
10:25Krzysiu.
10:40Co to ma być?
10:44No, utarg z dragów.
10:47Tak? Tylko tyle?
10:49Sprzedałam ile mogłam.
10:52Jaja sobie robisz?
10:54Widocznie za mało się starasz.
10:59Wiesz, co ci zrobię?
11:01Tak nie zaczniesz więcej sprzedawań?
11:05Darmo zjada, trzylać nie będę.
11:12A ty coś za jeden!
11:16Hej, mówię do ciebie!
11:18Języka w gębie zapomniałeś?
11:31Co to ma być?
11:33Co to ma być?
11:52Twojej teba z groby?
11:53Taki.
11:56Tak, trochę.
12:08Też się?
12:09Też wszystko?
12:20KONIEC
12:40KONIEC
12:40KONIEC
12:40KONIEC
12:52KONIEC
12:56Co to za szopka?
12:58O co ci chodzi?
13:02Niestruga jej pajaca.
13:05Żarcie.
13:07Te nowe szmaty, co masz na sobie?
13:10Skąd miałeś na to wszystko, Forsę?
13:13Nie twoja sprawa.
13:15Nie pyskuj.
13:18Może jestem schorowany, ale...
13:20Muszę się zdrowo odżywiać, bo przygotowuję się do walki na ringu.
13:25A ciuchy skąd?
13:28Od tego całego, pożalcie Boże, trenerka, co?
13:33To on dał ci Forsę.
13:37Dziad bawi się w twojego ojca, co?
13:43Jak rodzony ojciec wszystko przepija,
13:47to widocznie ktoś musi o mnie zadbać.
13:50Zamknij się, szczylu.
13:53No co?
13:54Chcesz mnie uderzyć?
13:56Dalej, no uderz mnie!
13:58Nie!
14:04Zabiłbym cię jednym ciosem, którym chciał.
14:10Żygać mi się chce, jak na ciebie patrzę.
14:29To musiało chodzić o pieniądze.
14:31Tata nic nie miał, a ta gotówka spadła mu ostatnio jak z nieba.
14:35Ktoś jeszcze wiedział o tym pieniądzach?
14:38Pewnie wszyscy.
14:40Co znaczy?
14:42No...
14:43Prawie wszyscy, których znał.
14:47Znaczy rozpowiadał o tym, tak?
14:50Trochę nierozsądnie nie uważa pani.
14:52Nie, on po prostu starał się wszystkim pomagać.
14:57Szczególnie tym swoim młodym bokserom, których trenował
15:00i zawsze wybierał sobie tych najbiedniejszych, którzy mieli talent,
15:06ale nie mieli jak z niego skorzystać przez warunki życiowe.
15:10To bardzo szlachetne.
15:13No, nie obróciło się to przeciw niemu.
15:19Znała pani dwóch bokserów?
15:22Nie wszystkich, ale czasem widywałam ich u taty w domu.
15:26Trenował ich w mieszkaniu.
15:27Wiedział, że nie stać ich na wynajęcie takiej profesjonalnej sali.
15:34Wie pani kogo ostatnio trenował?
15:38Wiem.
15:50No to chyba mamy narzędzie zbrodni.
15:53Będzie trzeba sprawdzić, czy nie ma na nich jakichś odcisków palców.
15:58No to pewnie sprawcą jest jakiś bokser.
16:01Pięściarz.
16:02Słucham?
16:03Podobno pięściarze nie lubią, jak się ich nazywa bokserami.
16:06Bokser to pies.
16:07A przy tej sprawie robi taką różnicę?
16:10No, w sumie to chyba nie.
16:12No właśnie, dziękuję.
16:14Jeśli to zrobił jakiś bokser...
16:17...bokser...
16:18...to trzeba przesłuchać wszystkich podopiecznych tego Stillera.
16:21Jasne.
16:29Co tam, Grodziec?
16:31Wiem, kogo ostatnio trenował Denat.
16:33Właśnie o tym rozmawialiśmy. Kogo?
16:35Eryk Rokiecki.
16:37Gdzie go znajdę?
16:40Piętro niżej.
16:47A kogo tam diabli?
16:51Eryk!
16:53Nigdy nie ma gnojka, jak jest potrzebny.
17:00Dzień dobry.
17:02Komisarz Kaszówski, komisarz na Górczaku.
17:07Rokiecki, a o co chodzi?
17:10Eryk Rokiecki to pana syn?
17:13Wyrodny syn.
17:15Geny chyba po matce.
17:16A co znowu zbroił?
17:18Jest może w domu?
17:21Gdzie tam?
17:22W dupie ma dom i starego ojca.
17:26A wie pan, gdzie może teraz przebywać?
17:29Nie.
17:30Nigdy mi nic nie mówi.
17:33Nie macie najlepszych relacji?
17:35Nie.
17:37I nie mam zamiaru odpowiadać za jego wyskoki.
17:40Jak coś zrobił, to niech sam się tłumaczy.
17:43A czy orientuje się pan może, czy Józef Stiller trenował może Eryka?
17:47Trenował?
17:48Ten klaun?
17:52No, temu staremu kubkowi nigdy nie uda się porządnie wyszkolić Eryka.
18:01Niestety, Stiller nie żyje.
18:07O cholera.
18:11Myśli pan, że mój syn?
18:14Nie wiem.
18:16Chciałem z nim o tym porozmawiać.
18:18Jak tylko syn się zjawi, proszę przekazać, żeby się zgłosił do nas ta komisaria, dobrze?
18:23A z pana ręką wszystko w porządku?
18:25Nie.
18:27Ale to nieważne.
18:28Nie potrzebuje pan pomocy lekarskiej?
18:31Nie, nie, nie trzeba stareć jej.
18:34Też kiedyś byłem pięściarzem.
18:37Ale musiałem zrezygnować.
18:39Przez to?
18:42Paskudna kontuzja na ringu.
18:44Ale każde robili co mogli.
18:47Albo nie mieli pojęcia co robić.
18:49I tak już mi zostało.
18:52Nie.
18:53Żeby pójść do kibla.
18:55Potrzebuję kogoś poprosić, żeby mnie ściągnął Kacie i potrzymał władzka.
19:02Żałosne, co?
19:07Jak syn się zjawi, ja się skontaktuję z nami.
19:13Do widzenia.
19:17Do widzenia.
19:21Do widzenia?
19:22Do widzenia.
19:30Do widzenia.
19:35Do widzenia z nim.
19:36Do widzenia czegoś od córki Donato?
19:38Tylko tyle, że Stiller miał kupę kasy i ją rozdawał na prawo i lewo, więc...
19:44Teoretycznie każdy, kogo je znał może być podejrzany.
19:48Wszystkich nie możemy zatrzymać.
19:50A o samym Stielerze dowiedziałaś się czegoś?
19:53Jest u nas w bazie?
19:55No jest. W młodości był karany.
19:57Jakieś drobne rozboje, bójki, kradzieże, narkotyki.
20:02Potem próbował robić karierę jako pięściarz.
20:05Nawet miał wyniki, ale znowu wrócił na drogę przestępczą.
20:08Za co ostatnio był notowany?
20:10Handel nielegalnymi substancjami.
20:12Dragi?
20:14Prawdopodobnie.
20:14Tu gdzieś jest info, że sześć lat temu wsypał swojego dostawcę
20:18i w ten sposób uniknął Pasiaka.
20:22A jak się nazywa ten dostawca?
20:24Krystin Bobkowski?
20:26Bobek?
20:29A co znasz?
20:31Dopiero z Paki wyszedł.
20:34No to miał motyw.
20:36Musimy go przemaglować.
20:52Ty gnoju!
20:54Zabiłeś trenera!
20:55Co ty gadasz, człowieku?
20:56Stealer nie żyje.
20:57Wiem, że to twoja robota.
20:58Nikogo nie zabiłem.
21:02Masz się przyznać, bo jak nie, to ja pójdę na Psiarskiej i wszystko im powiem.
21:05Niby co?
21:05No na przykład to, że dostawałeś kasę, że wiedziałeś, że ma forsę z kitraną po starej.
21:10Odpiewrz się ode mnie!
21:19To jeszcze nie koniec!
21:30Nie macie prawa!
21:31Nic nie zrobiłem!
21:32Ale proszę się uspokoić!
21:34Nie jest pan na ulicy.
21:35Co to za dzikie brzaski?
21:36Tu ludzie pracują.
21:38Będę krzyczał, jeśli będę miał ochotę,
21:39bo to jest bezpodstawne zatrzymanie.
21:42A chce się pan zaprzyjaźnić z Dołkiem?
21:44Ja już swoje odsiedziałem.
21:46Nic na mnie nie macie.
21:47Czego ode mnie chcecie?
21:48Ja go przejmę.
21:49Dzięki.
21:53Co tak się awanturujesz, Bubek?
21:55Masz coś na sumieniu?
21:56Nie rozumiem, czego się nie czepiacie.
21:59Nie czepiamy się.
22:00Chciałem tylko pogadać o starym znajomym.
22:02O kim?
22:03O Justku, Stealerze.
22:05Nie chcę z tą 60 mieć nic wspólnego.
22:08Czyli twierdzisz, że jest kapusiem?
22:09No, a przez kogo odpierdziłem po celu?
22:12Dlatego go załatwiłeś?
22:14Co?
22:15Zabiłeś go z zemsty?
22:30Tego mi nie przyklepiecie.
22:34Miałeś motyw.
22:36Nie ja jeden.
22:37Ale twój wygląda sensownie.
22:42Stealer cię wsypał.
22:44Trafiłeś do kuchy.
22:46Wyszedłeś i się zamściłeś.
22:49Bzdury.
22:52A dla mnie to się trzyma kupy.
22:55Siej kupy.
22:58Widzę, że nie pogadamy sobie.
23:01Spędziesz nockę na dałku, to może zaczniesz współpracować.
23:07Okej, miałem za złe Stealerowi, żeby mnie przez niego zapuszkowali, ale nie byłbym na tyle głupi, żeby ryzykować odsiadką i
23:16to za morderstwo.
23:17A może chciałeś zwalić winę na kogoś innego?
23:21Na kogoś, kogo Stealer trenuje, a rękawice po prostu podrzuciłeś?
23:26Jakie rękawice? O czym pan mówi?
23:30Okej, wiem, że jestem dość często na bakier z prawem, ale moja działka to mniejszy kaliber.
23:37Dobra, to gdzie byłeś wczoraj w nocy i wieczorem?
23:40U takiej panny.
23:42Potwierdzi to?
23:44Nie sądzę.
23:45Dlaczego?
23:48No bo to mężatka.
23:52Dobrze, porozmawiam z nią. Jeśli potwierdzi, to jesteś wolny.
24:11Nie widziałem jak wchodziłeś.
24:18Musisz pojechać na psiarnię.
24:21Gliny chcą z tobą gadać.
24:23Nigdzie nie jadę.
24:34Bo nie chcę skończyć w pierdru.
24:40Ale to przecież nie ty go zabiłeś.
24:45Nie ty zabiłeś, tak?
24:47A jakie to ma znaczenie, co?
24:51Dla policji jestem pierwszym podejrzanym.
24:53Widziałem go jako ostatni.
24:55I teraz ludzie myślą, że go okradłem.
24:57A to Stiller sam dawał mi kasę.
25:02No ale jak to nie ty, to za niewinność cię przecież nie wsadzą.
25:08A jak uciekniesz, to tak jakbyś się przyznał do winy.
25:13I co, będziesz uciekał przez całe życie?
25:17Ukrywał się?
25:19Gdzie?
25:21Tutaj nic mnie już nie czeka.
25:24Mój trener nie żyje.
25:27Nie wezmę udziału w walce.
25:29Bo kto mnie teraz wytrenuje, co?
25:33Ja.
25:35Z tymi rękami?
25:38Jesteś cały czas na prochach, żeby nie czuć bólu.
25:42Nie rozśmieszaj mnie.
25:57Normalnie.
25:58Droga przez mękę.
26:00A z czym są konkretnie?
26:02A bo sprawdzałem alibi tego Bobka.
26:05No i?
26:06No kobieta, o której spędził nos, dopiero pękła, jak powiedziałem, że chodzi o morderstwo.
26:13Czyli ślepy drob.
26:16Niestety.
26:18A co z podopiecznym tego Donata?
26:21Nie był go na chacie.
26:23Może zwią.
26:25No trzeba wystawić za nim list, gończę.
26:28Ktoś do was.
26:42Co wydarzyło się wczoraj wieczorem w mieszkaniu Izefa Stillera?
26:47Miałem normalny trening, a potem wyszedłem.
26:53A nie widziałeś, żeby ktoś później wychodził albo wchodził do budynku, a może z kimś imijałeś na klatce?
27:00Nie.
27:04Z jego mieszkania zginęły pieniądze. Wiesz coś na ten temat?
27:11Rozmawiałem dzisiaj z sąsiadami i powiedzieli, że widzieli cię z dużą torbą zakupów w nowych ciuchach, a ponoć u ciebie
27:20w domu się nie przelewa.
27:24No dobra, dostałem od trenera trochę kasy na żarcie, ale niczego nie ukradłem.
27:28A już na pewno nie zabiłem Stillera.
27:31Po co miałbym to robić, co?
27:33Trenował mnie do walki i to za darmo.
27:36Co nielogiczne.
27:38Dużo kasy zginęło.
27:39Jak wychodziłem z mieszkania, to trener żył.
27:43Która to była godzina?
27:4523.
27:47Trener maksymalnie do tej godziny pozwalał ćwiczyć.
27:49Ktoś to może potwierdzić?
27:52Nie.
27:53O tej porze nikogo nie było na klatce.
27:56Okej.
27:58Obawiam się, że będę musiał cię zatrzymać na dołku.
28:06Ale powiem ci, że do Łystich to ja się zraziłem.
28:10Ostatnio.
28:13Chociaż ty masz w sobie coś intrygującego, nie wiem.
28:17Coś fajnego.
28:28Byłeś tam?
28:30Znaczy widziałeś jak zdychała.
28:32Dokładnie się temu przyjrzałem.
28:36Ona też tam była.
28:37Była, była.
28:39Trzeba było z nią zrobić dokładnie to, co z tą łysą suką.
28:46Do niczego się nie nadaje.
28:51To może...
28:54dają nie.
29:02Pało?
29:04Nic to tyle, no?
29:31No i co tam, Krzysiu, masz coś dla nas?
29:34Poczta naprzeciwko tej kamienicy, w której mieszkała ofiara, ma kamerę, która wychodzi na wejście do tego budynku.
29:41Sprawdziłem ten monitoring.
29:42No i?
29:43No i po dwudziestej trzeciej ktoś wchodził, a dziesięć minut później wychodził w dużym pośpiechu.
29:52Eric Rokiecki twierdzi, że wyszedł o dwudziestej trzeciej i trener jeszcze żył.
29:57Jeśli mówił prawdę.
30:00Ale ewidentnie komuś się spieszy.
30:03Ciekawe dlaczego?
30:03No niestety nie idzie rozpoznać twarzy.
30:07Ciemno, słaba jakość.
30:08No i jeszcze koleś miał czapkę.
30:12Słuchaj, przejrzyj jeszcze raz dokładnie.
30:13Może zobaczysz coś charakterystycznego w ubraniu.
30:16A może jakiś tatuaż zobaczysz?
30:18A co z tą zalinioną komórką denata znalazło się?
30:21Sprawdzamy bilingi i ostatnie logowanie.
30:23Jak tylko będę coś miał, to dam znacie.
30:26Dobra.
30:27Dzięki, Krzysiu.
30:43Mam nadzieję, że Eric dostanie długi wyrok za to, co zrobił.
30:48Eric tego nie zrobił.
30:50To? To czemu go wałkują cały czas na psiarni?
30:54Chcieli z nim tylko pogadać.
30:56Tak, pogadać.
30:57Eric zabił trenera.
30:59To jest pewne.
31:01Skończcie już tę szopkę.
31:03Powasiliście się na jego forsę.
31:05Eric ukradł tę kasę, tak jak wcześniej ukradł mi trenera.
31:09To nie było tak.
31:11To nie było tak.
31:12Ja miałem szansę zostać mistrzem w lokalnych mistrzostwach dla amatorów.
31:16A potem Eric się wpieprzył i trener wybrał jego.
31:24Chłopcze.
31:25Stiller przestał cię trenować, bo jesteś brutalnym sukinszem.
31:33Walczysz nieczysto i w ogóle masz w dupie wszystkie zasady ringu.
31:38A ty gówno wiesz!
31:43Wszyscy wiedzieli, że Stiller miał cię dosyć.
31:49Mam nadzieję, że twój snellek zgnije w więzieniu.
32:08Dzień dobry.
32:11Mój syn jest niewinny.
32:14Musicie go natychmiast zwolnić.
32:16Kolejny narwaniec.
32:18Co wyście się dzisiaj na te awantury tak uwzieli?
32:20Eric cenił swojego trenera.
32:24Miał ambicję, żeby wygrać walkę, do której Stiller go przygotowywał.
32:30Pana syn miał motyw i pieniądze się pojawiły ostatnio.
32:35Razem poszukać adwokata.
32:37Ale Stillera zamordował Artur Sobieraj.
32:41Sprawdźcie go.
32:42Co to za jeden?
32:43Były uczeń Stillera.
32:45Był zły na trenera i Eryka, bo przez nich znalazł się na lodzie.
32:52Kafar?
32:53Tak?
32:54Telefon Dena ta ostatni raz logował się na Wiązowej 14.
32:58Co tam jest?
32:59Tam mieszka niejaka Joanna Sobieraj z synem.
33:04Arturem?
33:06Arturem.
33:18Nie zamierzasz się bronić?
33:21Przecież mówiłem.
33:23Nie zabiłem trenera.
33:27A skąd miałeś telefon, Donata?
33:32Jego telefon logował się w swoim domu.
33:39Przecież to jeszcze o niczym nie świadczy.
33:43Ktoś mógł być z tym telefonem w pobliżu, ha?
33:51A co powiesz na to?
34:01Udało nam się rozpoznać twarz na nagraniu.
34:05Twoją twarz.
34:07To ty wchodzisz i wychodzisz z kamieńcy w czasie zabójstwa Józefa Stillera.
34:14Co nam powiesz teraz?
34:17Bez adwokata gówno wam powiem.
34:20Tak myślałem.
34:24Jesteś zatrzymany w sprawie o zabójstwo Józefa Stillera.
34:29Poproszę rączkę.
34:32Dziękuję.
34:35Drugą.
34:36Dziękuję.
34:38Dziękuję.
34:47Cygnoju!
34:48Nie pójdę za ciebie siedzieć!
34:50To on zabił trenera!
34:52Morderca!
34:53Morderca!
35:05Morderca!
35:06Ojciec?
35:09Co ty tu robisz?
35:16Nie wolą cię?
35:19Możesz nimi normalnie ruszać?
35:21No kupiłem takie mocniejsze leki.
35:24Skąd miałeś na nie kasę?
35:26Takie prochy pewnie kosztują fortunę.
35:29Nie da się ich kupić legalnie bez recepty.
35:33Czy to teraz ważne?
35:35Wypuścili cię.
35:36To jest ważne.
35:37Najważniejsze.
35:38Skąd miałeś hajs?
35:41Przecież sam w kółko narzekasz na brak kasy.
35:46Jesteś wolny.
35:47I to jest teraz kluczowe.
35:50Chodźmy do domu.
35:51Pójdę sam.
35:53Nie potrzebuję komitetu powitalnego.
36:04To może mnie dobij po prostu, co?
36:06Dawaj.
36:07Byle szybko.
36:09Zdobię co będę chciał
36:10i jak będę chciał.
36:15Proszę bardzo.
36:17No dawaj.
36:30Będziesz.
36:31Proszę.
36:32Będziesz.
36:33Młaga.
36:33Będziesz.
36:38Będziesz.
36:42Nie, nie, nie, nie, nie.
37:10Chciałem, no bo...
37:13Zmieniłeś zdanie i postanowiłeś się przyznać?
37:15No bo chodzi o to, że...
37:18Byłem wtedy u trenera, ale go nie zabiłem.
37:22Co tam robiłeś?
37:26Przyszedłem prosić go jeszcze raz, żeby trenował mnie, a nie Eryka.
37:32Chciałem zapłacić mu dużą kasę.
37:35I co się stało?
37:38Kiedy przyszedłem do mieszkania, drzwi były uchylone.
37:43Wszedłem do środka, patrzę, a...
37:46Trener leży na ziemi.
37:50Cały pobity.
37:52On chyba już wtedy nie żył.
37:56A telefon, skąd miały się go?
37:59Ja... Ja nie chciałem, żeby było na mnie.
38:02Ja wziąłem ten telefon, bo trochę mu wcześniej groziłem, więc pomyślałem, że jak wezmę do domu i skasuję smsy, to
38:12będzie okej.
38:13Ale potem przekminiłem, że przecież możecie mnie namierzyć, więc wziąłem ten telefon, zniszczyłem go, zniszczyłem kartę.
38:22Tylko chyba trochę za późno.
38:30No cholera, no mówię prawdę, przecież ja go nie zabiłem!
38:39Co tam, Ola?
38:40Kafar, dawaj do nas. Mamy coś z Krzyśkiem dla ciebie.
38:44Dobra, za chwilę.
39:04Przeanalizowaliśmy dokumenty i zapiski w domu Donata.
39:06W tym zeszyciku są bardzo ciekawe notatki.
39:11Z tego wynika, że jakiś czas temu Stiller załatwiał komuś uksywiet diabeł, silne środki przeciwbólowe.
39:17Tylko, że większość z nich jest tylko na receptę, albo w ogóle są w Polsce zakazane.
39:23Czyli szły na lewo?
39:24No, pewnie szły na lewo.
39:27A w pewnym momencie zakupy się urwały.
39:31I kto to jest ten diabeł?
39:34Chyba wiem, kto.
39:55Skąd to masz?
39:58Nie twój zaserany interes.
40:04Ukradłeś to trenerowi?
40:07To ty go zabiłeś?
40:10Bredzisz.
40:13Dziwny zbieg okoliczności, co?
40:17Nie będę tego słuchał.
40:22Panie Rokicki, policja!
40:29I on ze Stillera?
40:32Chyba nie myślicie, że go zabiłem.
40:35Ledwo ruszam rękami.
40:37Używając silnych środków przeciwbólowych na bazie opiatów, to nie jest takie trudne.
40:43Przynajmniej przez pierwsze parę godzin.
40:45Tylko pytanie, skąd je pan wziął?
40:47Jestem chory.
40:50Wybłagałem u lekarza receptę.
40:54Tak, pewnie znajdziemy odciski.
40:56Denat na banknotach, prawda?
40:59Za co, panie Rokicki?
41:01Zaoszczędzi pan nam czasu, pójdzie z nami?
41:03Czy mam powiedzieć?
41:05Diabeł.
41:08Tak, tak, sprawdziłem.
41:09Tak do ciebie mówili w latach świetności, kiedy jeszcze walczyłeś na ringu.
41:21Kiedyś przegrałem walkę ze Stillera.
41:25Wtedy złapałem tę cholerną kontuzję.
41:29Znienawidziłem go.
41:32A on próbował mi jakoś pomóc.
41:37Czuł się winny.
41:38Dlatego zaczął załatwiać mi tyle, leki.
41:42Do czasu.
41:45A pewnego dnia zaliczył wpadkę.
41:48Stracił cały towar.
41:50I pieniądze, które zdążyłem mu już zapłacić.
41:54Oczywiście chciałem je odzyskać.
41:56Ale Stiller się na mnie wypił.
41:59Stwierdził, że to było moje ryzyko.
42:04No ale jak dowiedziałem się, że dostał spadek, no to chciałem odzyskać te włosy.
42:12Ale on o tym nie chciał słyszeć.
42:16Dlatego wziąłem konkretną porcję tych prochów.
42:20Chciałem go znokautować.
42:22I odzyskać.
42:24To, co mi się należało.
42:27No to go znokautowałeś, diabeł.
42:31Ano, znokautowałeś.
42:36To nie był nokaut.
42:39To była egzekucja.
42:52Cześć, Oluś.
42:55Ja chciałabym jeszcze porozmawiać.
42:59Ale nie ma o czym.
43:11Nie, no wow.
43:14A wy co, teraz już od zawsze będziecie w tandemie występować?
43:17Nie skończyliśmy rano tematu.
43:18Ale ja skończyłam.
43:20Okej?
43:22Rodziec.
43:22Nie mam o czym z wami rozmawiać.
43:25Temat zamknięty.
43:29Co to ma być?
43:31To jeszcze kafarka zaprosiliście, tak?
43:33Trzeciego kłamczuszka?
43:34Na spotkanko?
43:36No to świetnie.
43:37To sobie sami zostaniecie.
43:38Przepraszam bardzo.
43:44To jest na spotkanko.
43:45Jesu?
43:47Wiola?
43:51Olga.
43:54No, to on!
43:55KONIEC

Recommended