Skip to playerSkip to main content
  • 12 hours ago
Psycholożka Justyna Borowska zostaje wciągnięta w potworną grę zemsty: ktoś porywa jej niemowlę i zmusza ją do publicznego upokorzenia, alkoholowego upadku i wzięcia zakładnika. Wkrótce wychodzi na jaw, kto za tym wszystkim stoi. Czy Justyna zdoła uratować dziecko, zanim dojdzie do kolejnej tragedii? Jan i Andrzej (Jasper Sołtysiewicz, Andrzej Młynarczyk) próbują poskładać ten dramat krok po kroku, a Bazyl – świeżo zakochany i wyjątkowo bezbronny – niespodziewanie staje się kluczowym świadkiem całej sprawy. Równolegle coraz śmielej zacieśnia się też sojusz Hrabiego (Filip Gurłacz) i Carmen (Kaja Tomaszewska), którzy szykują nowy, niebezpieczny biznes oparty na przemycie szmaragdów i brylantów. Między policyjną akcją, prywatnym lękiem o bliskich i gorczakowskimi układami stawką staje się jedno pytanie: komu jeszcze można zaufać, gdy każdy coś ukrywa?

Category

📺
TV
Transcript
00:17Aaaaaaah!
00:18Zelo, zelo, do zelo, dwa!
00:31Zelo, zelo, do zelo!
01:08Czyli mamy już papiery od gemmologa?
01:12Mamy. W nocy pierwszy transport, uwija się mało czasu.
01:21Co tam nasza wspólniczko?
01:23Dwa tygodnie temu wysłałaś na nasze próbki za ocean i cisza.
01:28Nie podobają się?
01:30Czy za drogie?
01:32Na dobry deal trzeba poczekać.
01:36Ja nie muszę na nic czekać.
01:38Berlin oferuje mi zbyt od ręki.
01:41No i zabiera jedną trzecią od każdej transakcji.
01:45To ma być dobry deal?
01:47Ty na razie nie ubiłaś żadnego.
01:50Tak.
02:04Musi mi pani pomóc. Już nie daję rady. Chcę tylko, żeby mnie ktoś wreszcie wysłuchał.
02:10Przepraszam, ale to jest jakaś pomyłka. Ja nie mogę pomóc.
02:14Ja naprawdę przepraszam, ale muszę się rozłączyć.
02:17Nie radzę, bo tego pożałujesz.
02:21Dominika, to ty?
02:24Co tam się dzieje?
02:26Dominika, coś się stało?
02:42Dominika, zwariowałaś?
02:43Co ty robisz? Zostaw moje... Dominika, zostaw moje dziecko.
02:46Bo powiadomię policję.
02:48A tylko spróbuj zadzwonić na psa, a twoja córka skończy z poderszniętym gardłem.
02:53Dominika, przestań, dobrze?
02:54Proszę cię. Zostaw ją w spokoju.
02:57Nie próbuj nic nikomu mówić.
02:59Od teraz słuchasz się tylko mnie.
03:01A spróbuj kombinować, to pożałujesz.
03:04A dziecko będziesz odbierać z kostnicy.
03:07Dominika, zostaw ją w spokoju, dobrze?
03:09Ja zrobię... Powiedz mi, co mam robić.
03:11Na początek wyrzuć telefon.
03:14W torebce masz drugi.
03:15I załóż słuchawkę.
03:17I od teraz masz używać tylko tego.
03:20Dobrze, pozostaw ją, proszę.
03:39Siema.
03:40To wreszcie.
03:41Co tam? Tylko szybko, bo muszę do roboty lecieć.
03:44Chyba się zakochałam, Janek.
03:46Co?
03:48Dlatego wróciłeś do palenia?
03:52Zakochałam się, ona mnie lekceważy.
03:56Stary, musisz mi zawracać dupę takimi pierdołami z rana?
03:59Stary, ale to nie są żarty.
04:01Nie wiem, co się ze mną dzieje.
04:02Palpitacja serca.
04:04Bezsenność. Nie mogę się na nie czym skupić.
04:06Stary, gry na kompie w ogóle mnie nie interesują.
04:09Widzę, że cię dopadło prawdziwe uczucie.
04:12Fajnie.
04:13Myślisz, że to to?
04:15Nie wiem, to może pogadamy o tym wieczorem przy browarze.
04:17Co? Bo teraz do roboty lecę.
04:19Nie, Janek, musisz mi coś poradzić.
04:21No, bo wiesz, ja słabo się orientuję w te prawdziwe uczucia.
04:27Aha.
04:30No dobra, tylko musisz mi postawić jakąś dobrą kawę.
04:36Dobra, ciemne.
04:37Co?
04:58Za wcześnie?
04:59Polecam jednak kawę.
05:06O, i bezpofity.
05:10Dwie czarne, poproszę.
05:13Sięgnij do torebki.
05:15Już.
05:19Nie proszę.
05:21Wyciągnij to.
05:22Powoli.
05:26Przestaw sobie do głowy.
05:29Rób co ci karze, bo dziecka nie zobaczysz.
05:35Przestaw sobie to do głowy.
05:39A teraz powtarzaj po mnie.
05:43Niech, nikt nie podchodzi, bo rozwalę sobie łeb.
05:47Niech, nikt nie podchodzi, bo rozwalę sobie łeb.
05:52Spokojnie.
05:53Spokojnie.
05:54Nikomu się nie musi nic stać.
05:57Porozmawiajmy, dobra?
05:58Nie podchodź w gruszu.
06:02Spokojnie.
06:03Nikomu się nic nie stanie.
06:05Tylko odłóż to.
06:09Nie podchodź, bo go zastrzelę.
06:13Nie podchodź i nie idź za nami.
06:15Idź.
06:16Idź.
06:25Idź tu.
06:26Masz robić, co ci karze, bo zawsze znajdzie ciaka.
06:29Czego cudem nie chcesz?
06:31Nie chodzi, puść mnie.
06:33Idź tam.
06:39Tam idź.
06:40Idź.
06:58No, idź.
07:00Potrzebuję wsparcia.
07:04No, idź.
07:05Puszcz mnie.
07:06Proste.
07:06Cicho, bądź.
07:08Idź.
07:15Na dół.
07:16Na dół.
07:20Idź.
07:38Przepraszam, a ja muszę tego nie zrozumiesz tego.
07:43Rozmawiasz, dlaczego to robisz wytłumacz?
07:45Co ty robisz?
07:46Pożałujesz?
07:47Twoje dziecko za to zapłaci.
07:48Co jest?
07:50Nie mogę zabrać myśli.
07:53Daj mi telefon i portfel.
07:54Portfel?
07:55To co?
07:56Nie, Kataj, proszę cię.
07:57Ja nie chcę, żeby dzisiaj się dociś stawię.
07:59Jak komuś powiesz, to pożałujesz.
08:01Już nie mogę tego słuchać.
08:05Wchodź tam.
08:06Chodź.
08:07No, idź.
08:12Zrobiłam wszystko, co chciałaś.
08:14Czego ty jeszcze ode mnie chcesz?
08:16Ocel mi, piesku.
08:19Zdenerwowałaś się?
08:20Dobrze.
08:21To nie koniec tej zabawy.
08:23Opieraj!
08:24Wybuj z mnie!
08:31Nigdy więcej tego nie rób.
08:34Zwłaszcza przy mordzie.
08:35Żadnych tekstów o tym, że Berlin zabrał mi kasę.
08:38Bo co?
08:39Pouratowałeś mi życie?
08:41Teraz mam się przed tobą płaszczyć?
08:42Nie będę drugi raz powtarzać.
08:47Wiesz, dlaczego tyle mnie nie było?
08:49Co robiłam w Kolumbii?
08:51Skąd mam wiedzieć?
08:56Zabiłam ojca.
08:58I przejęłam cały jego biznes.
09:07No to gratulacje.
09:12Zabiłaś tatusia, przejęłaś cały jego narkobiznes.
09:15Brawo!
09:16To co tu robisz?
09:18Po co wróciłaś?
09:19Szefie Berlin.
09:21Coś pilnego.
09:46To już się stało viralem w internecie, ale nie wiadomo kto to wrzucił.
09:51Ale ewidentnie ktoś był na zapleczu.
09:54Nagranie daj Krzyśkowi, może coś z tego wyciągnie.
10:00Cholera.
10:01Ja po prostu za późno wyszedłem z tego baru.
10:05Sprawdziłem teren, ale po prostu jak kamień w wodę.
10:07Teraz to Bazyl może nawet już nie...
10:09Spokojnie, Janek.
10:11Udrowie jeszcze tam pracują.
10:14Kobieta jest zwalnięta.
10:16I do tego pod wpływem alkoholu nie wiadomo co jej do głowy strzeli.
10:21Janek, wiem, że to jest twój kumpel.
10:24Spokojnie, działamy.
10:26Gdybym nie interweniował, to może w ogóle by go nie zabrała.
10:29Janek, zachowałeś się prawidłowo.
10:32Nie wiadomo co by jeszcze się tam wydarzyło.
10:35Mogła kogoś postrzelić, mogła sama się zabić.
10:39Pani Marta Krzyżanowska-Dowa stwierdzi, że zna tę kobietę.
10:43Te gwiazdy internetu.
10:57Ta kobieta na nagraniu to moja pracownica.
11:01Justyna Borowska.
11:03Czym się pani zajmuje?
11:05Prowadzę małą firmę konsultingową.
11:08Doradzamy przedsiębiorstwom.
11:10Rozmawiała z nią pani dzisiaj?
11:12Nie, Justyna nie przyszła dzisiaj do pracy.
11:15Już miałam do niej dzwonić, ale pracownik pokazał mi to nagranie.
11:19Po prostu szok.
11:22No to.
11:24Zachowywała się jakoś ostatnio dziwnie, niepokojąco.
11:27Nie.
11:28Ja w ogóle zastanawiam się, co ta Justyna wyprawia.
11:34Na co dzień jaka była?
11:37Zawsze spokojna, profesjonalna.
11:41Zresztą jest psycholożką, więc powinna sobie radzić z emocjami.
11:47A tu takie coś.
11:49Może miała jakieś problemy osobiste, a różnie bywa.
11:52Co mogłoby ją skłonić do tak dramatycznego postępowania?
11:56Nie wiem.
11:57Nie słyszałam nic o jej osobistych dramatach.
12:01No wprawdzie jest samotną mamą, ale sobie świetnie radzi.
12:07Zosia jest zdrowa, szczęśliwa.
12:12No, Justyna dopiero wróciła z urlopu macierzyńskiego.
12:17Pomagałam jej nawet znaleźć opiekunkę dla Zosi.
12:21Czyli dziecko powinno być teraz w domu z opiekunką?
12:24Prawdopodobnie tak.
12:27Ale wie pan co?
12:29Była jednak taka mała drama u nas w firmie.
12:33To znaczy?
12:34No, musiałam zwolnić jedną agresywną pracownicę.
12:38I to wcale nie było proste, bo ona nie chciała opuścić firmy.
12:43Zabarykadowała się w gabinecie Justyny.
12:46Jak na to zareagowała Justyna Borowska?
12:50No, wzięła potem kilka dni wolnego, ale nie.
12:53No przecież, przecież to nie, nie, no to nie jest powód do takiego zachowania się.
12:59No przecież ona ma dziecko.
13:01Nie, to jest wszystko jakieś bardzo dziwne.
13:03Bardzo.
13:22I co ty wyprawiasz?
13:24Miałam się robić, co ci karzę.
13:26Po co brałeś zakładnika?
13:28Ale w sumie teraz już się nie wygrzebiesz.
13:35Jeśli chciałaś mnie zniszczyć, to ci się udało.
13:39Będę do więzienia.
13:41Ale czy ja już mogę wrócić do domu, do Zosi?
13:44Do domu to ty się nie zbliżaj, bo ją zacznę.
13:51Reneta Kruk cię przysłała, prawda?
13:54Kto?
13:56Kto?
13:58Jesteś wspólniczką tej zwolnionej z biura pracownicy.
14:03Możesz jej powiedzieć, że cel jest osiągnięty.
14:07Nie wiem, co ty radzisz.
14:11Czy my możemy już to skończyć, proszę?
14:15Skończymy, jak ci powiem.
14:21Jedyne, na czym mi teraz zależy, to jest bezpieczeństwo mojej córki.
14:27Jeśli chcecie mnie wsadzić do więzienia, to się tam sama mogę skłosić.
14:31Jeszcze pomyślę co dalej, bo z tobą na pewno jeszcze nie skończyłam.
14:36Chodź.
14:52Chcą, żebym dwukrotnie zwiększył produkcję, inaczej oni zwiększą prowizję.
14:57Już nie wiem, jak gadać z tym Berlinem.
14:59Czy w ogóle z nimi gadać?
15:01Dociskają cię.
15:03Co ci do tego?
15:04Po co tu wróciłaś?
15:08Nie chcę iść w ślady ojca.
15:11Narkotyki to przeżytek.
15:13Nie będę się w tym babrać.
15:16Wyczysz, że nie wiem, że coś kombinujesz?
15:20Powiedzmy,
15:22że pieniądze z narkobiznesu
15:24mogą mi posłużyć do czegoś innego.
15:27Konkretnie?
15:37Co byś powiedział, jakby do twoich brylantów
15:40dołączyć?
15:46Szmaragdy.
15:56Prosto z Kolumbii.
15:59Na razie kilkanaście sztuk,
16:00ale mogę mieć dostęp do nieograniczonej ilości.
16:04I są prawdziwe.
16:06Niesyntetyczne.
16:10Piękne, nie rozumiem.
16:12Tylko po co mi to?
16:14Szmaragd
16:15ma rodowód kolumbijski.
16:18Łatwo go prześledzić.
16:19W transporcie dodajemy
16:21przy okazji kilka twoich
16:22syntetycznych brylantów.
16:26Mów dalej.
16:29Nikt nie sprawdzi,
16:30co rzeczywiście jest w skrzyniach,
16:31skoro dokumenty mówią o zielonych kamieniach.
16:34Proste?
16:34Nie potrzebujesz wtedy
16:37certyfikatów gemologicznych.
16:39Nie potrzebujesz też Berlina.
16:55Słuchaj.
16:56Sprawdź pilnie,
16:58jaki patrol jest w pobliżu
16:59mieszkania Justyny Borowskiej
17:01i kogoś tam wyślij.
17:02Co się robi?
17:02Prawdopodobnie jest tam opiekunka
17:04z dzieckiem poszukiwanej kobiety.
17:09Komisarja Nagarczanka
17:10z Piretlą Dębicki.
17:11Jestem tu z dzieckiem.
17:12Boję się,
17:13matce coś odbiło.
17:14Nie wiem, co robić.
17:15Potrzebuję pomocy.
17:16Proszę się przedstawić
17:18i powiedzieć dokładnie,
17:19co się wydarzyło i gdzie.
17:20Nazywam się Dominika Wróblewska.
17:22Opiekuję się
17:22córeczką Justyny Borowskiej.
17:25Opiekunka, proszę poczekać.
17:26Opiekunka tej poszukiwanej
17:27Justyny Borowskiej
17:28jest w domu.
17:32Podkomisarza Andrzej Potoczny.
17:33Proszę powiedzieć,
17:34co się dzieje
17:34i czy pani sama jest w domu?
17:36Z dzieckiem.
17:37Pani Justyna
17:38wyzwania do mnie
17:38kompletnie pijana.
17:40Krzyczy, że przyjedzie tu
17:41i zabije dziecko.
17:42Nie wiem, co robić.
17:44Spokojnie.
17:44Proszę zostać w domu,
17:45nikomu nie otwierać.
17:46Zaraz pojawi się tam
17:47patrol umundurowany.
17:48Ale podpiszcie się, proszę.
17:53Musimy nad tym miastem jechać.
17:55Czy ma pani się gdzie schować?
17:57Coś nie.
17:58W piwnicy.
18:03Spokojnie, nic mi nie jest.
18:08Tylko kawę mi zróbcie.
18:16To wariatka zamknęła mnie
18:17w jakiejś śmierdzącej piwnicy.
18:18Waliłem cegłą w drzwi,
18:19aż się otworzyły.
18:21Zabrała mi portfel, telefon.
18:23Do brzegu, Bazyl.
18:27Ta kobieta
18:28była cały czas
18:29z kimś na telefonie.
18:32Co to znaczy?
18:34Ktoś jej mówił,
18:35co ma robić.
18:36Znaczy,
18:37widać było,
18:38że ktoś ją szantażuje.
18:39Każe jej robić te wszystkie rzeczy.
18:40Czy ktoś mi powiedzieli,
18:41że ktoś kazał jej
18:42wyciągnąć broń,
18:43targnąć się na własne życie
18:44i wziąć zakładnika?
18:46Ktoś jej wydawał
18:47dokładne instrukcje,
18:48co ma robić?
18:49Ona tego nie robiła
18:50z własnej woli.
18:52A powiedz mi,
18:53co by ją do tego skłoniło?
18:55Podobno to jest spokojna
18:56i opanowana matka.
18:58Mówiała coś,
18:59krzyczała coś dziecku.
19:00Co?
19:01Może
19:03zostaw moje dziecko,
19:04czy jakoś tak?
19:05Przecież jej dziecko
19:06jest z opiekunką.
19:07Przed chwilą do nas dzwoniła.
19:13No chyba, że...
19:17Leon,
19:18połącz mnie natychmiast
19:19z patrolem,
19:20który jedzie
19:20do mieszkania
19:21Justyny Borowskiej.
19:35O Boże,
19:36bałam się,
19:36że to Pani Justyna.
19:37Proszę wejść.
19:39Dzień dobry.
19:43Jak się tylko pojawi,
19:44to na pewno ją zatrzymamy.
19:46To alkoholiczka,
19:47zresztą niech Pan sam zobaczy.
19:50To sprawdzimy później.
19:52Teraz proszę spakować dziecko
19:53i pojedziemy na komisariat.
19:55Dobra,
19:56pięć minut.
20:09Tak, Andrzej.
20:11Jesteś już na miejscu?
20:12Tak, jestem w domu.
20:13Wszystko w porządku.
20:15Dziecko jest bezpieczne.
20:16Tylko matki nigdzie nie ma.
20:17To słuchaj mnie,
20:18teraz uważaj.
20:19to opiekunka
20:20może być niebezpieczna.
20:22Przede wszystkim
20:23zabezwiesz dziecko.
20:24Oczywiście.
20:26Więc teraz dziewczyna.
20:28Pakuję rzeczy.
20:31Ila?
20:50Cholera uciekła.
20:57sąsiad,
20:58no to sąsiad widział,
20:59jak dziewczyna odjeżdża samochodem
21:00Justyny Borowski.
21:03Tak. Prześlę dane. Dziecko może być zagrożone. Na razie. Drogówka już namierza samochód. Co masz?
21:16W tej agencji opiekunek nie mają nikogo takiego jak Dominika Wróblewska. O ile w ogóle ona się tak nazywa.
21:24Justyna Borowska zgłaszała się tam w ogóle?
21:27Tak. Szukała opieki, ale nagle zrezygnowała. Nie wiadomo dlaczego.
21:34No to nie wiemy, kim jest ta dziewczyna cholera. Jedna i druga mają wyłączone telefony. Krzysiek będzie zbierał odciski palców
21:42z mieszkania.
21:44A ty myślisz, że w ogóle to jest jakaś opiekunka? Może tam wtargnęła, przejęła dziecko i szantażuje.
21:49Słuchaj, na razie wiemy tylko tyle, że z jakiegoś powodu chce ją pogrążyć.
21:55A może to psychopatka?
21:57Szefowa Justyny Borowskiej mówiła o zwolnionej pracownicy. Trzeba ją tutaj ściągnąć, Janek.
22:06I trzeba z nią pogadać.
22:09Działam.
22:24Oddań mi, Zosię, błagaj Cię.
22:29Doniosłaś na mnie, suko. Wcale nie można Cię ufać.
22:32Zabieram dziecko i nigdy więcej go nie zobaczysz i wyjeżdżamy.
22:34A spróbuj tylko zgłosić kradzież auta, suko.
22:40Ja nikomu nic nie powiedziałam.
22:43I robię cały czas wszystko, co prosisz.
22:46Bo słuchaj, ona może być już głodna.
22:55Halo?
22:57Halo?
23:04Halo?
23:06Halo?
23:15Halo?
23:17Halo?
23:21Halo?
23:23Halo?
23:24Halo?
23:25Halo?
23:26Halo?
23:28Halo?
23:29Halo?
23:30Halo?
23:31Halo?
23:32Halo?
23:32Halo?
23:34Halo?
23:35Numer LR-mowy 112, słucham.
23:38Ja się nazywam Justyna Borowska.
23:42Moja córka może być w niebezpieczeństwie.
23:45Proszę powiedzieć, co dokładnie się stało.
24:16Nie mam z tym nic wspólnego.
24:19Wylali mnie z pracy, a teraz jeszcze mnie nękacie.
24:25Proszę się uspokoić.
24:27Natychmiast mnie wypuśćcie!
24:28Bardzo proszę, aby pani usiadła.
24:34Dziękuję.
24:38Czego wy ode mnie chcecie?
24:41Chcę, żebyśmy sobie porozmawiali, nic więcej.
24:44Nic nie zrobiłam Borowskiej i jej dziecku.
24:46Nie jestem głupia.
24:49Chcę sobie tylko porozmawiać.
24:52Odgrażała się pani.
24:55Pani była szefowa, opowiedziała o całym zajściu.
24:57A tam od razu odgrażałam.
24:59Po prostu się zdenerwowałam, bo mnie pouczała psycholożka od siedmiu boleści.
25:07Wie pan, że ona wcześniej pracowała na telefonie zaufania lećpunów?
25:11Co to ma do rzeczy?
25:13To, że nie ma żadnego doświadczenia pracy w korporacji.
25:18Tylko pieniądze za darmo bierze.
25:21Ja widzę, że pani sporo o niej wie.
25:25Przykro mi bardzo, że ma jakieś kłopoty.
25:29Ale nie przeze mnie.
25:33Mój głupia bawa.
25:36Dobrze.
25:38Skoro pani tak dobrze zna panią Borowską,
25:42może pani coś powie na temat jej opiekunki do dziecka?
25:48Nie wiem, kogo w końcu znalazła.
25:52Ale wiem, że durna Borowska szukała jej przez internet.
25:58Coś więcej.
26:05Zaraz sprawdzę.
26:10Jest to taka grupa.
26:21Dzięki.
26:27I?
26:29Sam nie wiem.
26:32Kobieta nienawidzi Justyny Borowskiej.
26:36Jest agresywna.
26:37Ale że była zamieszana w porwanie dziecka,
26:40nie wydaje mi się.
26:43Co innego wyszło za to?
26:48Justyna Borowska szukała opiekunki dla swojego dziecka
26:51przez ogłoszenie w internecie?
26:53Tak.
26:54Lokalna strona sąsiedzka.
26:56Jest kilka komentarzy.
26:58Sprawdź każdą z osób.
27:01Jakaś Dominika się zgłosiła.
27:03Od niej zacznij jako pierwszy.
27:04Może imię chociaż jest prawdziwe.
27:07Dobra, działamy.
27:08Aha.
27:09I jak już to zrobisz,
27:11to bardzo proszę, żebyś przejrzał jeszcze raz
27:14historię zatrudnienia Justyny Borowskiej.
27:17Pracowała podobno w telefonie zaufania dla młodzieży uzależnionej.
27:22Warto się temu przyjrzeć.
27:24Dobra.
27:35Zamknij się.
27:36Własnych myśli nie słyszę.
27:40Co, jest zimno ci?
27:42Głodna jesteś?
27:46Podziękuj swojej matce.
27:48Zresztą mi też jest zimno.
28:00Jak mnie znalazłaś?
28:03Dzięki apse śledzącej auto.
28:05Starczyło się zalogować na twoim telefonie.
28:10Oddaj mi, co się by cię zabije.
28:11Tak?
28:14To strzelaj.
28:16Broń jest nienaładowana, kretynko.
28:21Sprawdziłam.
28:22I kupiłam naboje.
28:24Tak?
28:25Nie jestem głupia.
28:27To dawaj.
28:28Strzel do mnie.
28:34Oddań mi coś.
28:43Odłóż tę broń, bo ją zadźgam.
28:57Kanapek, brodę, raczej bym nie ruszał.
29:00Możesz mieć nieprzyjemność.
29:01Oj, słyszałem legendy.
29:04Ale mam swoją wałówkę.
29:10Udało mi się zidentyfikować tę liczynę,
29:13która odpowiedziała na ogłoszenie
29:16Borowskiej.
29:17Dominika Maliborska.
29:19I podała swoje prawdziwe dane.
29:22Jesteśmy tego pewni?
29:25Tak.
29:27Zidentyfikował ją mundurowy.
29:30Widział ją w mieszkaniu u matki i dziecka.
29:32To nastaprocentona.
29:34Co nie wiemy?
29:37Nienotowana.
29:38Pracuje w sklepie z używaną młodzieżą,
29:41ale leczy się psychiatrycznie.
29:44Ma jakieś stany lękowe wynikające z traumy rodzinnej.
29:48Co to za traum?
29:50Jem młodsza siostra,
29:52Zuzanna Maliborska,
29:53popełniła samobójstwo.
29:54Wyskoczyła przez okno.
29:57A co to ma wspólnego z Justyną Borowską?
30:01Zuzanna Maliborska?
30:03Tak.
30:06Co?
30:08Co?
30:09Oczywiście była interwencja na komisariacie,
30:10na którym wtedy pracowałem.
30:11Śmierć na miejscu.
30:13Dzwoniła kobieta z telefonu zaufania
30:15z prośbą o interwencję.
30:16Jakaś dziewczynka do niej dzwoniła,
30:17groziła, że się zabije.
30:22Policja przyjechała przed czy po fakcie?
30:25W trakcie.
30:28To na pewno była kobieta z telefonu zaufania?
30:30Na pewno.
30:32Mówiłeś, że Justyna Borowska
30:35pracowała w telefonie zaufania.
30:45Rzucz broń, bo ją zarżnę.
30:52Zabiłaś moją siostrę.
30:55Ja nikogo nie zabiłam.
30:58Zuzia popełniła samobójstwo.
31:01Zabiłaś ją.
31:02Przyznaj się.
31:05Mi jest bardzo przykro, że tak się stało.
31:07Ale ja nic nie mogłam zrobić.
31:11Zuzia ci zaufała, a ty co?
31:13Gliny na nią nasłałaś?
31:15Telefon zaufania.
31:16Telefon wysyłania ludzi na śmierć.
31:19Ale ja musiałam wezwać w policję.
31:22Ja z nią rozmawiałam, ale to nic nie dawało.
31:23Tylko oni mogli jej pomóc.
31:25Przez ciebie nie żyję.
31:27Przyznaj się.
31:29Dobrze.
31:30Dobrze, ja ją zabiłam.
31:32Ze mną możesz zrobić, co chcesz,
31:34ale już jest jeszcze taka meńka.
31:40Było mnie nasyłać na nie gliny.
31:43Znowu udowodniaj, że nie można ci ufać.
31:46Więc będziesz patrzeć,
31:48jak najbliższa osoba ci ginie.
31:51To ty ją zabiłaś!
31:53Ona zginęła przez ciebie!
31:57Co ty w ogóle...
32:00Ty dobrze wiesz, co jej zrobiłaś.
32:02Nic jej nie zrobiłam.
32:04Tak?
32:05A mówiłaś o tym komuś?
32:07Możesz spać po nocach?
32:08No ona wie, co zrobiłaś swojej siostrze?
32:11Przestań tak mówić!
32:12Przestań tak do mnie mówić!
32:13Nie.
32:16Pamiętaj, że to ja ostatnio rozmawiałam z Zuzią.
32:19I ona mi wszystko powiedziała.
32:22Jak ona mogła mi coś takiego zrobić?
32:24Przecież to moja siostra.
32:26Jeszcze mojej koleżanki w to wciągnęła.
32:29Co się stało dokładnie?
32:30Możesz mi wszystko powiedzieć.
32:32Słucham cię.
32:34To zostanie między nami.
32:35Takie są zasady.
32:36Rozesłała po całej szkole moje nagie zdjęcia.
32:40Pisała o mnie.
32:41Że jestem dziwką.
32:43Wszystkim.
32:45Ale ja nic nie zrobiłam.
32:47To i chłopak się do mnie przystawiał.
32:49A ja go odrzuciłam.
32:52To zaczął rozpowiadać.
32:54A to ja mu chciałam wejść do łóżka.
32:56Ale to nieprawda.
32:59Rozmawiałaś o tym z siostrą?
33:01Wyjaśniłaś jej to?
33:03Nie chciałam nie słuchać.
33:04Zrobiła mi piekło w szkole.
33:06Tego się już nie da odkręcić.
33:08Zuzia, posłuchaj mnie.
33:10Musisz porozmawiać o tym z pedagogiem szkolnym.
33:13Jeśli nie chcesz z rodzicami.
33:15W szkole są osoby, które na pewno ci pomogą.
33:17Nie będę nikomu o tym mówić w życiu.
33:20Rozumiem.
33:21Wiem.
33:22Teraz się tak czujesz.
33:23Ale to się da wyjaśnić.
33:25Nie.
33:26Ja.
33:28Ja chcę zniknąć.
33:31Przestać żyć.
33:32Ja już tak nie mogę.
33:34To nigdy nie jest dobre wyjście.
33:36Teraz możesz tak myśleć, ale to się zmieni.
33:39Obiecuję ci.
33:40Wszystko się wyjaśni.
33:42To koniec.
33:44Zuzia, posłuchaj mnie.
33:46Czy ktoś jest teraz z tobą w domu?
33:48Niech pani powie mojej siostrze.
33:50Ja to wszystko przez nią.
33:53Niech pani powie mojej mamie.
33:56Zuzia, zaraz ktoś do ciebie przyjedzie.
33:59To nie jest wyjście.
34:04Zuzia?
34:07Słyszysz mnie?
34:10Jesteś tam?
34:21To kłamstwo jej nic nie zrobiłam.
34:23Ale wysyłałaś takie zdjęcia siostry do znajomych, tak?
34:27I mówiłaś, że twoja siostra to jest dziwka.
34:29Tak było?
34:29Nie.
34:30Ja jej nie zabiłam, to ty ją strąciłaś z parapetu.
34:32Nie.
34:34Zabiło ją twoje zachowanie.
34:35A ja tylko starałam się jej pomóc.
34:37Ale mi się nie udało.
34:40Oddaj mi to.
34:42Boże, co jej zrobiłam?
34:44Nie.
34:45Nie rób tego.
34:47Jeszcze nikomu nic się nie stało.
34:49Daj mi to, proszę cię, zaufaj mi.
34:53Masz rację, to ja ją zabiłam.
34:56Nie, Dominika.
34:56Nie rób tego.
34:57Nie rób tego.
35:00Nie musisz tego robić.
35:04Dominika?
35:07Daj mi to, proszę cię.
35:08O, bóż.
35:12Daj mi to, proszę mnie.
35:14Nie.
35:15Nie zwalnieje?
35:17Nie.
35:17Nie jestem.
35:21Druga.
35:27Co zją?
35:30Co zją?
35:31No w porządku.
35:43Zaraz odwieziemy Panią
35:45Dziecko do szpitala
35:47Dziękuję
35:47Możemy porozmawiać?
35:51Tak, oczywiście
36:02A co z Dominiką?
36:05Proszę
36:05Dziękuję
36:09Czy możemy Pani jeszcze jakoś pomóc?
36:11Nie, dziękuję
36:12Najważniejsze, że zawsze się nic nie stało
36:16Ale co z Dominiką?
36:18Na razie pozostanie na obserwacji psychiatrycznej
36:22Rodzina bardzo dużo przeszła
36:23I ta broń była nienabita
36:25I w sumie nikom nic się nie stało
36:27No miejmy nadzieję, że trafi na dobrego psychiatra
36:29A dalej co będzie?
36:31No to zobaczymy
36:32Tak
36:33Na dobrego psychiatry
36:38Muszę Pani powiedzieć, że bardzo dobrze Pani zrobiła
36:40Że zatelefonowała na numer alarmowy 112
36:43I podała swoje nazwisko
36:46Inaczej byśmy Pani w ogóle nie znaleźli
36:48No ja wiem, powinnam od razu zadzwonić, ale
36:51Proszę mnie zrozumieć, byłam przerażona
36:53Chciałam to wszystko sama załatwić
36:55Bo bałam się o to się
36:56Dominik, bo wiem
36:58Czy Pani ją w ogóle znalazła?
36:59Dzięki APSA do namierzenia samochodu
37:02Zainstalowałam na telefonie Dominiki
37:06Brawo
37:09Wszystko dobrze się skończyło na szczęście
37:40No tym razem tak
37:43Ale gdyby przez to wszystko coś i coś się stało
37:45To bym z Pani wypaczyła
38:13Coś ty się tak odstawił?
38:15Mam randkę
38:16Z tą dziewczyną, co to ci rano o niej mówiłem
38:19Zanim sprawy się pokomplikowały
38:21No serio się zakochałeś?
38:24Nie no nie wierzę, świat stanął na głowie
38:26Do czego to się w ogóle zaczęło?
38:30Świeciemy?
38:33No bo
38:35Jak rano byłem spotkanym się ze śmiercią
38:38To zrozumiałem, że nie ma na co czekać
38:42Życie jest krótkie
38:44No i
38:46Wykazałem się szczerością
38:48Że mi bardzo zależy i takie tam
38:50No i
38:52Dziwne
38:53Bo podziałało
38:57Nie wciskałeś jej żadnego kitu?
38:59Właśnie
39:00Dziwnie czuję, ale nie
39:01No i teraz pierwszy raz w życiu
39:03Po prostu nie wiem, co ja mam robić
39:05Żeby tego nie spieprzyć
39:07Ej, może
39:09Właśnie
39:14Co?
39:15No może mi coś poradzisz?
39:17Stary, jakbym miał ci coś poradzić
39:19To przede wszystkim ta marynarka
39:22Nie pasuje do tych szpozni
39:23Mówię się poważnie, no
39:25Co ty, no
39:28A coś śmierdzę przecież z tego powiem?
39:31Nie no, wręcz odwrotnie
39:33Chyba z tego stresu
39:34Brałeś na siebie cały flakon wody kolońskiej
39:38Naprawdę
39:38Aż mnie oczy pieką
39:40No może ci dam jakąś koszulę
39:42Chyba mam zapasową
39:42A co, policyjną?
39:44Tak, no koniecznie
39:45Mundur ci cały dam, wiesz?
40:02Palenie szkodzi
40:03Nie słyszałeś o tym?
40:08Drugi raz ci swojej propozycji nie złożę
40:11Zdecyduj się teraz
40:13Albo użelaj się, daj
40:15Z Berlinem
40:17Uczekaj
40:29Moja zgoda oznacza wojnę z Berlinem
40:31Wiesz o tym
40:36A ty co?
40:38Boisz się?
40:40Nie
40:43Tylko musisz wiedzieć, że to poważna sprawa
40:55Są gorsi niż kolumbijski kartel?
41:01Może są
41:04Nie są
41:08Dobrze
41:09Skoro tak mówisz
41:13To kiedy możesz mi przywyźć te twoje szmaragdy?
41:16To jest
41:18D
41:30D
41:31D

Recommended