- 16 hours ago
Brutalna bójka kończy się śmiercią młodego chłopaka, a głównym podejrzanym zostaje agresywny Mikołaj Rafalski. Gdy policja zaciska pętlę, jego rodzice planują niewyobrażalny krok, by zdobyć pieniądze na ucieczkę syna. Jednak ich plan wymyka się spod kontroli i prowadzi do tragedii, której nie da się cofnąć. Jak daleko można się posunąć z miłości do dziecka? I kto naprawdę zapłaci najwyższą cenę?
Category
📺
TVTranscript
00:11Dziękuje za oglądanie.
00:55Dziękuje za oglądanie.
01:28Dziękuje za oglądanie.
01:40Dziękuje za oglądanie.
02:09Dziękuje za oglądanie.
02:40Dziękuje za oglądanie.
02:59Dziękuje za oglądanie.
03:27Dziękuje.
03:31Każdy musi jakoś odreagowywać.
03:38Kafar pił na przykład.
03:59Dziękuje za oglądanie.
04:30Dziękuje za oglądanie.
04:53Dziękuje za oglądanie.
04:55Igor i ja.
05:25Byliśmy trochę podpici,
05:27w końcu Igor go zwyzywał i kazał mu się odczepić.
05:34A potem, a potem jak wyszliśmy z klubu...
05:38Ten gnój Rafalski rzucił się na niego,
05:41przewrócił go, zaczął go, zaczął go bić i kopać.
05:45Ja krzyczałam, żeby on przestał, ale on nie przestawał.
05:49Próbowałam go jakoś odciągnąć od Igora i wtedy on mnie unużył i...
06:17I...
06:22Znowu ani chwili spokoju normalnie.
06:25Co za...
06:25Co to jest?
06:29Surprise!
06:31No co tak stoisz?
06:33Uściskaj ciotkę!
06:35O, coś ci się przytyło!
06:38Ciecia Władzia, co za niespodzianka!
06:43Ciecia Władzia, co za niespodzianka!
06:45No wróciłam!
06:47Tak nagle?
06:48Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.
06:53Wy...
06:53Pomóż się.
06:55O!
06:59A co ty taka zasuszona jesteś?
07:01Przecież mówiłam ci, żebyś używała dobrych kosmetyków.
07:05To ja już pójdę obiad skończyć.
07:09Unikam soli!
07:14Ale się zapuściła.
07:16Wygląda gorzej niż moje rówieśnice.
07:18Ale ciocio, bo wy w tej Ameryce to macie te botoksy i te inne, nie?
07:23Ja to bym jej całą twarz przeszczepiła.
07:25A gdzie Mikuś?
07:27Mikołaj!
07:28W szkole.
07:30Dobrze.
07:32Ciocia wejdzie, ja powieszę rzeczy, dobrze?
07:35Tak.
07:43Ciocia.
07:52Napłasz, GOT
07:58KONIEC
08:36Wiedziałeś, że przylatuje?
08:38Mówiła serio?
08:39Ona zostaje tu na stałe?
08:42No szalała.
08:43Przecież ona tam 40 lat mieszka.
08:45Nie wiedziałem, że przyjeżdża.
08:48Ogoliłbym się chociaż.
08:50Ale pachnie.
08:52Nie ma to jak polska kuchnia.
08:57Pachnie.
08:58Niech sobie ciocio usiądzi.
09:00Nie, nie, proszę, proszę siadać.
09:02Zaraz damy jedzenie.
09:04U nas w Ameryce
09:05to nawet od jedzenia można się przekręcić.
09:09A czemu ciocia nie zadzwoniła?
09:12Nie dała znać, że przylatuje.
09:14No wyjechalibyśmy po ciocie
09:15na lotnisko normalnie jak ludzie.
09:18Chciałam wam zrobić niespodziankę.
09:21Pomieszkam u was trochę.
09:22Oczywiście, jeżeli nie macie nic przeciwko.
09:27Ale nie martwcie się.
09:30To potrwa bardzo krótko.
09:33Ja zamierzam tutaj w okolicy kupić mały domek.
09:36Naprawdę?
09:37A co się tak dziwisz, Miruś?
09:39Przecież wy jesteście moją jedyną familii.
09:44No może ciocia u nas mieszkać, ile tylko zechce.
09:47Będzie nam bardzo miło.
09:48Prawda, Miruś?
09:49Tak.
09:50A kiedy Mikuś wrócił z uczelni?
09:52Z uczelni?
09:55On studiuje na trzecim roku.
09:57Tak?
09:57Tak, na trzecim roku.
09:58Na politechnice.
09:59Na politechnice.
10:00Mhm.
10:02Good.
10:03Good.
10:05Dużo zainwestowałam, żeby chłopak wyszedł na ludzi.
10:08My jesteśmy cioci bardzo wdzięczni.
10:10A Mikołaj to już w ogóle.
10:12Ciociu, no same piątki ma.
10:15Very good.
10:20Pięknie pachnie.
10:38Adam?
10:41Widziałaś to nagranie z Lubeckim?
10:43To musi być jakiś fejk.
10:46To nie fejk.
10:49Napadło na niego dwóch gnoi.
10:50Nie musiał sobie jakoś radzić.
10:51Tyle.
10:53Koniec tematu.
10:54Chyba musiałyśmy widzieć zupełnie inne nagranie.
11:03Idziesz ze mną, Ada.
11:04Trzeba jednego typa zgarnąć.
11:05Mikołaja Rafalskiego.
11:07A co zrobił?
11:08Podejrzane upobicie i zabójstwo.
11:10Właśnie.
11:20ZAKRZČUJENI
11:29ZAKRZČUJENI
11:37ZAKRZČUJENI
11:39ZAKRZČUJENI
11:40ZAKRZČUJENI
11:45ZAKRZČUJENI
11:52Znowu, co jest?
12:03Dzień dobry.
12:05Dzień dobry.
12:07Komisarz Lubecki, komisariat na Gorczaku.
12:10Tak.
12:10Czy mieszka tutaj Mikołaj Rafalski?
12:13Mieszka, mieszka. A o co chodzi?
12:15Jest w domu?
12:16A to, że jest zameldowany, to nie znaczy, że tutaj przebywa.
12:19No, po prostu.
12:22O co chodzi?
12:24Zamknij drzwi, bo jeszcze ciotka usłyszy.
12:27O Mikołaja chodzi.
12:28No mówię Państwu właśnie, że Mikołaj jest dorosły
12:31i czasami po prostu śpił albo u kolegi, albo u dziewczyny.
12:35Mikuś ma dziewczynę?
12:36Dlaczego go szukacie?
12:38Jest podejrzany o zabójstwo.
12:40No przecież to jakieś bzdury.
12:41No Mikuś by nawet nie skrzywdził much.
12:43Ciszaj.
12:44Nie uciszaj mnie.
12:45Powiedz im lepiej, że Mikołaj...
12:47Co Mikołaj, no co?
12:51Czego wy tak stoicie na tym zimnie?
12:53No zaproście Państwa do środka.
12:54Proszę, dobrze, dobrze, ciociu, wejdź do środka, proszę.
12:57Ale co się stało?
12:58Nie, nie, nic, nic, no proszę, to jakaś pomyłka, wejdź, ciociu.
13:00Co się stało?
13:02Chcemy się rozejrzeć.
13:03Ale teraz?
13:05Jak będzie trzeba, wrócimy z nakazem.
13:08To jak możemy?
13:10Proszę.
13:11Proszę, bardzo proszę.
13:12No nie mamy nic do ukrycia.
13:15Proszę.
13:29Mireczku, powiedz mi, czego ta policja chce od Mikołaja?
13:33Stało mu się coś?
13:34Mikołaj jest w Gdańsku, ciociu.
13:36Studiuje na Politechnice.
13:37To czego oni od niego chcą akurat tutaj?
13:40Nie wiem, no.
13:42Ciocia sobie usiądzie.
13:45Ja, o, ja, ciociu zrobię herbatki i dowiem się, ile to jeszcze wszystko potrwa.
13:50Zaraz cioci herbatkę przyniosę.
14:07Wie pani, gdzie teraz może przebywać pani syn?
14:10Dorosły jest.
14:11Znam za rączkę z nim chodzić?
14:16Dobrze słyszałem, że studiuje w Gdańsku?
14:18Mąż tylko tak powiedział, żeby ciotka.
14:20Zresztą nieważne.
14:23Znam pani kolegów syna?
14:31Skąd w ogóle pomysł, że Mikołaj ma coś wspólnego z jakimś zabójstwem?
14:35To absurd.
14:36Absurd.
14:38Szkoda, że nie widzieli państwo kartoteki syna.
14:41No ale to dlatego, że się na niebo uwzieliście.
14:43Wszystko przez ADHD jest taki nadpobudliwy i impulsywny.
14:47Kolegom łatwo namówić go na różne głupoty.
14:50Dobra.
14:51Proszę się z nami skontaktować, jak tylko syn się odezwie.
14:58I żebym nie musiał wam stawiać zarzutów utrudniania śledztwa.
15:14Czekamy na telefon.
15:16Mówiłem, że nie wiem, gdzie jest Mikołaj.
15:19Do widzenia.
15:20Do widzenia.
15:30Co ten kówniarz znowu się wpakował, no?
15:32Gdybym miał wzorzec męski, a nie takiego, jak się zamknij.
15:35Musimy teraz grać kochającą się rodzinę, żeby ciotka spnęła jakąś kasą.
16:02A może ciocia zjadłaby teraz śledzika?
16:10Na zaostrzenie apetytu.
16:15Apenat czasowo niedostępny.
16:26Czego nic nie mówicie?
16:30W końcu kto mi powie, co się tutaj naprawdę dzieje?
16:33Co się ma dziać?
16:35O, ja cioci tu pomidorka, proszę.
16:38Nie jestem głupia.
16:41Czego oni chcieli od Mikołaja?
16:43Niczego.
16:44Już mówiłem cioci, że to pomyłka zwykła, zbieżność nazwisk i tyle.
16:48Ja chcę porozmawiać z Mikołajem.
16:50Teraz?
16:52Przecież chyba nie siedzi do tej godziny na wykładach.
16:56No ależ skąd.
16:57Ale z tego, co pamiętam, to telefon mu się rozładował.
17:01Ja dzwoniłam, mówiłam, że ciocia przyleciała.
17:04A może ja cioci tę torebkę odwieszę, żeby tak wygodnie?
17:09Ja z tej torebki nie spuszczam oka.
17:12To jest dorobek całego mojego życia.
17:15O, w takiej małej torebce się zmieścił dopytek całego życia?
17:19Ciociu, niemożliwe.
17:22Wypisz, wymaluj, mój brat.
17:24Też był taki zabawny.
17:26Z tego wszystkiego to ja zapomniałam, że miałam zerknąć do skrzynki na listy.
17:31Rachunek za prąd ma przyjść.
17:32No przecież może poczekać, no.
17:38A to może...
17:39Wiem.
17:41Ja cioci naleję kieliszeczek.
17:44Ja nie przepadam za alkoholem.
17:46Ale ciociu, przecież natrawienie kieliszeczek nikomu nie zaszkodzi.
17:53Tak myślisz?
17:54Oczywiście.
18:00Synuś.
18:01Jezu.
18:02Jezu, kto ci to zrobił?
18:03To musi cię obejrzeć lekarz.
18:05Mama, nie chrzani.
18:06Dobra, sprawa jest.
18:07Muszę uciekać, potrzebuję kasy.
18:08Uciekać?
18:09Ale czemu?
18:10Dokąd?
18:11Nie wiem, gdzieś, gdzie mnie nie będą mogli dopaść.
18:13Jezu, dziecko, w co ty się wmieszałeś?
18:15Mamo, pomyśl.
18:16Musisz wziąć jakąś pożyczkę albo coś sprzedać.
18:19Możesz coś sprzedać?
18:20Słuchaj, no nie martw się, synku.
18:22Coś wymyślimy z ojca.
18:23Tak?
18:24Dobra, to na początek potrzebowałbym tak 20 tysięcy.
18:29Później ze stołu.
18:31Jezu, no to może...
18:32Czekaj, najpierw te 20.
18:34Słuchaj, daj nam dzień.
18:36Najwyżej dwa, ha?
18:37Dobra, dzięki.
18:38Hej, czekaj, dokąd idziesz?
18:40Mama, muszę jeszcze coś załatwić.
18:42Słuchaj, bo w domu jest trzecia władzia.
18:45Słuchaj, powiedzieliśmy jej, że jesteś w Gdańsku.
18:47Jak wrócisz, to śpij filmy, dobra?
18:49Dobrze.
18:52Jezu.
18:54Wszystko...
18:55Wszystko będzie dobrze.
18:58Wszystko będzie dobrze.
19:00Jezu.
19:14Ada.
19:15No?
19:17Widziałaś komentarze pod tym filmikiem z Lubeckim?
19:20Nie mam na to czasu.
19:22Ale to jest viral.
19:23Ma już prawie milion wyświetleń.
19:25Ile?
19:28No milion.
19:30Ludzie go rozpoznali.
19:32Ktoś napisał, że to pies z Gorczaka.
19:35To bardzo niedobrze.
19:37Bardzo.
19:39Ten gnój
19:40powinien siedzieć,
19:42a nie nosić odznaka.
19:47Policja chroni swoich.
19:49Zobaczycie.
19:52Czy ktoś wie,
19:53gdzie mieszka ten psycholo?
19:55Mam wrażenie, że
19:56cały Gorczak uruchomił się pod tym filmem.
19:59Sypią się wyzwiska i groźby.
20:02Nie wiem,
20:03nie może mu udawać, że nic się nie stało.
20:06Może im się znudzi.
20:07No ale to ludzie.
20:08Przecież jutro będzie jeszcze gorzej.
20:11Nikt nic nie zrobi, Aldona.
20:13Tak?
20:14A pamiętasz tę sytuację z Adrianem Wołkiem?
20:16Jak poszło w Eter,
20:18że Lubecki niby go wykorzystuje.
20:20Już to pójdzie jak lawina,
20:21nie do zatrzymania.
20:23Dobrze, ale to czego ty ode mnie oczekujesz?
20:24Co ja mam niby zrobić?
20:25No może na początek porozmawiaj z nim.
20:26Ale on nie chce ze mną rozmawiać.
20:27Rozumiesz, ma to gdzieś.
20:28No ale cholera jasna.
20:29No musimy coś zrobić.
20:30No musimy to jakoś zatrzymać.
20:34Obawiam się, że już jest za kuźno.
20:38Ale Ada, no...
20:39Roboty mam.
20:44Pięknie.
20:57Czekaj, czekaj.
20:58Wiking, mam coś dla ciebie.
21:00Zlokalizowałem telefon
21:01tego poszukiwanego chłopaka,
21:03Mikołaja Rafalskiego.
21:05Gdzie jest?
21:06Co kilka godzin loguje się
21:08na osiedlu koło Torów.
21:10Tam chyba mieszka jego dziewczyna.
21:14Tak wynika z treści smsów.
21:16Dziewczyna.
21:17Czyli wiesz więcej niż ja.
21:18Helena Rosiak.
21:20Dobre robota.
21:21Kiedy ostatni raz się loguował?
21:24Jakieś dwadzieścia parę minut temu.
21:27No to wciąż to może być.
21:28Trzeba wysłać patrol.
21:30Coś ważnego?
21:31Tak, musimy pogadać.
21:32Nie teraz.
21:32Wyślijcie patrol po Helena Rosiak.
21:34Krzysiu ma adres.
21:35Ale Aldona może to zrobić.
21:37Powiesz jej?
21:39No okej.
21:41I monitoruj ten telefon.
21:44Jak tylko się znowu zaloguje,
21:45to od razu jestem do mnie.
21:49Wiking.
21:52Podejrzany o zabójstwo
21:54chodzi wolny po gorczaku.
21:55Nie złapiesz go,
21:56jeśli cię zawieszą.
21:59Daj mi pięć minut.
22:03Słucham.
22:04Nie tutaj.
22:20Siadasz i słuchasz.
22:28Zgłosisz oficjalnie incydent z napadu.
22:30Konieczna była obrona z nożem.
22:33Zabezpieczymy nagranie,
22:34żeby było oficjalnie,
22:34bo BSW się może tym zainteresować.
22:37Przypominam,
22:38że ja tutaj przeszedłem z BSW.
22:40To chyba powinieneś znać zasady.
22:43Nikt nie weźmie tego zgłoszenia na poważnie.
22:46A jeśli się mylisz?
22:48Przestań historyzować, dobra?
22:50Jeśli coś się stanie...
22:52To się stanie.
22:56Widziałaś nagrania?
22:58Rozpętała się burza.
23:00Powinieneś mieć ochronę.
23:03Nie potrzebujesz żadnej ochrony.
23:08Rozejdzie się Pogosia, jak zawsze.
23:10Nie, nie rozejdzie się.
23:11Nie tym razem, wiking.
23:13Nie chciałam ci mówić,
23:14ale dzwoniło już BSW.
23:17Wypytywali o to.
23:20Serio?
23:21Mhm.
23:25Zajmę się tym, ale później.
23:26Teraz mam co robić.
23:31Nie lekceważ tego, proszę Cię.
23:42Jak dobrze się znacie.
23:45Chodziliśmy za sobą.
23:47Ale już nie.
23:51Od kiedy nie?
23:55Czy ja wiem?
23:57Dwa miesiące?
23:58Może trzy?
24:00Nie jesteśmy razem i już.
24:03Kto zerwał?
24:04Ja.
24:06Bo już nie mogłam wytrzymać.
24:08Ciągle się na mnie darł.
24:09Czepiał się o byle gówno.
24:10Nawet jak jakiś koleś się na mnie popatrzył.
24:13Nieważne.
24:14Był wobec Pani agresywny?
24:16Bił Panią?
24:18Nie bił, ale...
24:20Ale wobec innych był agresywny, tak?
24:40To są stop klatki z monitoringu
24:43z okolic Pani Bloku.
24:46To Pani, prawda?
24:48I Mikołaj Rafalski?
25:11To kiedy ostatni raz się widzieliście?
25:20Przypominam, że składanie fałszywych zeznań jest przestępstwem, za które grozi do ośmiu lat.
25:28Kiedy ostatni raz się widzieliście?
25:32Nie pamiętam!
25:35No to dobrze.
25:37No to dobrze.
25:38W takim razie Pani sobie tutaj posiedzi i pomyśli.
25:42Ja nie mogę tu zostać!
25:43Wyjebił mnie z roboty na wzbity pysk, jak nie przyjdę!
25:46Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby Pani poszła do roboty.
25:52Jeśli przypomni sobie Pani, gdzie i kiedy po raz ostatni widziała Rafalskiego?
25:58Dupet.
26:01Ja naprawdę, nie wiem, przysięgam!
26:06Ten twój chłopak jest podejrzany o zabójstwo.
26:10A świadome ukrywanie przestępcy, jak na przykład zatajanie istotnych faktów...
26:16Niech pan przestanie mnie straszyć, kurwa!
26:20To prawda, zadzwonił do mnie. Spotkaliśmy się.
26:23Ale powiedziałam mu, że to, co robi, jest bez sensu i żeby się zgłosił na policję, to dostanie krótszy wyrok.
26:42To kiedy się kontaktował po raz ostatni?
26:47Wczoraj. Wieczorem.
26:49Powiedział tylko, że jak dostanie kasy od starych, to wyjedzie.
27:11Może Pani iść.
27:22A!
27:31Kiedy byś się skontaktował?
27:35A!
27:52Dėki iść.
27:53To stoj fandomה.
27:55Jenomu Bria.
27:56Pani iść.
28:22No hej, mała.
28:23Musisz spieprzać z gorczaka, Mikołaj.
28:25Psy cię wszędzie szukają.
28:26Mówią, że kogoś zabiłeś.
28:28Prawda?
28:29Spokojnie.
28:29Kto tak niby mówi?
28:32Ale ty im chyba nie wierzysz.
28:33Nie, ja...
28:35Ale podobno...
28:36Gadałaś z nimi?
28:39Gadałaś, tak?
28:41Musiałam.
28:42Zgarnęli mnie na komisariat.
28:43Ale nie martw się.
28:44Nie powiedziałam im, gdzie jesteś.
28:45Ani w ogóle nic.
28:48Dobra.
28:49Ogarniam temat hajsu i z pieprzem stąd jak najdalej, okej?
28:53Jak chcesz, to wiesz, że możesz ze mną, nie?
28:56Ale tam, gdzie jest ciepło, okej?
28:59Cię tylko będziesz chciała, dobra?
29:01Ale na pewno twoi starzy dadzą ci tyle kasy?
29:03Dadzą, dadzą.
29:04Matka już obiecała kilkadziesiąt tysi, a oni zrobią dla mnie wszystko.
29:08Oni by nerkę sprzedali dla mnie, wiesz?
29:12Kurwa, glina!
29:13Uciekaj!
29:15Co jest, Policja?
29:16Zostaw go!
29:17On nic nie zrobił!
29:19Nie!
29:22Kurwa, kurwa, kurwa.
29:24Czy to jest utrudnione śledztwo?
29:26W dupie to mam!
29:28Uciekaj się nie było, co?
29:29Ja się ciebie nie boję tu.
29:31Utrudnia mi śledztwo.
29:33Napad na funkcjonariusze na służbie.
29:35Co będzie dalej?
29:36Coś czuję, że on się nie skończy.
29:58No to jeszcze raz.
30:00Od początku.
30:02I tym razem bez ściemy.
30:05Gdzie jest Rafalski i dokąd chce uciec?
30:12Słuchaj, nikt ci nie pomoże, jeżeli sama teraz tego nie zrobisz.
30:17Może jego rodzice wiedzą.
30:20Mówił, że obiecali pieniądze i że dzięki temu ucieknie.
30:23My.
30:25Gdzie jest Rafalski?
30:27Nie wiem, przysięgam!
30:30Chronisz zabójcę.
30:34Mamy zeznania świadków, nagrania z monitoringu.
30:37Nie ma wątpliwości, że on to zrobił.
30:39Ale Mikołaj na pewno nie chciał.
30:42To musiał być jakiś wypadek.
30:43Albo się bronił.
30:46Przecież wie pan, jak jest.
30:50Sześć rady ckną nożem tego chłopaka.
31:15Mówi prawdę.
31:17Nie wie, gdzie on jest.
31:19Bo?
31:21Bo cała się trzęsia, aż nie może złapać oddechu.
31:24Przecież gdyby cokolwiek wiedziała, to już dawno byś z niej to wyciągnął.
31:28Może miłość do tego gnoja jest silniejsza.
31:31Zostaje na dołku.
31:33Może tam coś sobie jeszcze przypomni.
31:35A my zajmiemy się rodzicami Rafalskiego.
31:38A mamy już nakaz przeszukania domu?
31:40Mamy mieć.
31:41Za godzinkę.
32:00Prośbę mam Aldona.
32:01Tak.
32:01Wyślij patrol pod dom Rafalskich.
32:03Zarazem cię adresu.
32:04A, do domu rodziców tego podejrzanego zabójstwo, tak?
32:08Mhm.
32:09I wydzwoń mi prokuratura dyżurującego.
32:12Potrzebuję zgody na przesłuchanie i na podsłuch telefonów jego rodziców.
32:16Właściwie zrobione na już.
32:17Konrad?
32:18Co jest?
32:22Chcę, żebyś wiedział, że nie jesteś sam.
32:27Że ty możesz tutaj na nas wszystkich liczyć.
32:31No zresztą jak przy tej paskudnej sprawie z Paulą Wołek.
32:39Widziałam nagranie i te wszystkie groźby.
32:45Jak zadzwonię do prokuratora, to może poproszę go o ochronę i wtedy wiesz...
32:48Ani słowa prokuraturze.
32:50No ale...
32:51Czy wam już w ogóle się nudzi, Zmajer?
32:56Nie potrzebuję nianki ani ochroniarzy.
33:00W dupie mam ten filmik i te groźby.
33:04Jasne?
33:07Jasne.
33:11Grada.
33:20Susiek, Samusiek.
33:40Pozbyć się, pozbyć.
33:41Łatwo powiedzieć, ale ja nawet ryby na Wigilię go trupić nie potrafię.
33:47Nie umiem.
33:48Oczywiście nie umiem, nie umiem.
33:50Wszystko zawsze muszę robić sama.
33:52Lelka, ale pomyśl, no w końcu to przecież rodzina jest.
33:54Jaka rodzina?
33:55Piąta woda po kisielu.
33:57Nikt nie wie, że przyleciało do Polski.
33:59I że jest u nas.
34:01Chciały nam zrobić surpriz?
34:02To my jej zrobimy.
34:04Dla naszego Mikołaja.
34:09Zaczekamy aż zaśnie, żeby nie narobiła krzyku.
34:25To czekam się kiedyś, że naprawisz te cholerne drzwi.
34:29Znowu się same otworzyły.
34:33Ciociu, wszystko w porządku?
34:36Wszystko super.
34:38Za chwilę wychodzę i od razu idę spać.
34:41To dobranoc i do zobaczenia rano.
34:44Dobranoc.
34:49Ratujcie, ratujcie, ratujcie.
34:52Już, spokojnie, spokojnie, spokojnie.
34:54Może pani sobie usiądzie.
34:56Proszę, tam.
34:57Chcieli mnie zaszlachtować.
34:59Weź nie.
35:01Jak świnie.
35:02Proszę, proszę, spokojnie.
35:04Kto?
35:04Tak w piżamie pani wyszła.
35:06Przecież jest zima, noc.
35:07O my god.
35:08O my god.
35:10Weź nie nożem.
35:12Po co ja tu wracałam z Ameryki?
35:15Niech się pani stąd nie rusza, dobrze?
35:19Wiking, chodź, proszę cię.
35:24Co się stało?
35:26To pan?
35:27Pan dzisiaj był u nas w domu.
35:29To znaczy u Mirka.
35:32Co to za ludzie?
35:34Czy pan wie, że oni chcieli mnie zabić?
35:37Ja się, ja się tego po nich nie spodziewałam.
35:40Ja im wszystko chciałam po sobie zostawić.
35:43Powolutku.
35:44Kto chce panią zabić?
35:45No, no, Mirek i Ela Rafalscy.
35:51Rafalscy?
35:53To bandyci.
35:54Mój brat się w grobie przewraca.
35:58A że Rafalscy chcieli panią zabić?
36:00A ile razy ja mam to panu powtarzać?
36:03Mam to."
36:19Mój brat.
36:21Ten radx
36:28established
36:57Zdjęcia i montaż
37:14Zdjęcia i montaż
37:42Trzeba docisnąć
37:44Drzwi są zepsute
37:47Ciągle się same otwierają
37:49Rzuć ten nóż
37:50Obudzi pan Mikołajka
37:53Dopiero co zasnął
37:57Aniołeczek
37:58Mamusi
38:26Pański syn
38:28Pan się wykrwawił
38:30Zanim pogotowie znażyło przyjechać
38:33Przykro mi
38:37Ratownicy robili co mogli, ale
38:40Było już za późno
38:41Stracił zbyt dużo krwi
38:48Mój syn
38:49Boże
38:50Nie wiedział pan, że syn wrócił do domu?
39:16Nie miałem pojęcia
39:19Kiedy wszedł i jak
39:23Miał się pan ze mną skontaktować
39:27Przysięgam, nie wiedziałem, że on jest w domu
39:29Nie wiem, może żona wiedziała
39:31Nie, tylko że wtedy
39:35Boże, Boże
39:38Musiał wejść
39:42Jakoś po kryjomu, kiedy
39:43Nie wiem, rozmawialiśmy ze drzwi tam w kuchni
39:47Ela zauważyła, że drzwi wejściowe były
39:51Uchylone
39:53Jadr je czasem otwiera
39:56I nie przyszło panu do głowy, że synu wrócić?
40:00One są zepsute
40:02A mnie prosiła wiele razy, żebym je naprawił
40:05Ale nie zrobiłem tego
40:10Położyłem się, byłem zmęczony
40:12To był długi dzień
40:13Jeszcze ta ciotka
40:14Obudziły mnie jej krzyki
40:16Znaczy
40:18Eli
40:23Dlaczego pana żona zabiła syna?
40:30Ela?
40:33Ona też nie wiedziała
40:43Ale planowaliście zabić ciotkę, prawda?
40:48To ona miała być w tym pokoju
40:51Żona myślała, że to ona śpi w łóżku syna
40:54Nie, nie
40:55Niczego takiego nie planowaliśmy
41:03Pana ciotka jest
41:05Jest tutaj na komisariacie
41:10Uciekła, kiedy usłyszała, o czym rozmawiacie
41:17Jest tutaj?
41:25My tylko chcieliśmy
41:29Ochronić syna
41:34Żeby mu pomóc w ucieczce, nie?
41:38Żeby nie poniósł odpowiedzialności za to, co zrobił
41:44Chcieliście dać mu pieniądze
41:47Teraz oboje macie jego krew na rękach
42:00Zdjęcia
42:08Zdjęcia
42:15Ej panie, no dawaj.
42:45Koniec na dziś.
42:50A dzielnica kiedyś mnie naprawdę wykończy.
43:18Uważaj na siebie, psie!
43:21Piorczak nie wybacza!
43:23Dojedziemy cię!
43:42Chcesz czy nie, stoimy tu do rana.
43:45Mówiłem już Aldonie, że nie potrzebuje niańki ani ochrony.
43:49Tak ci się tylko wydaje.
43:51Jutro z samego rana stawiasz się na BSW.
43:54Jak nie, to sama cię tam zaciągnę.
44:12KONIEC