Skip to playerSkip to main content
  • 12 hours ago
Luiza od dawna miewa niepokojące sny, luki w pamięci i coraz gorsze samopoczucie. Gdy znika jej mąż, a wokół niej zaczyna krążyć obcy, natarczywy mężczyzna, sprawa wygląda jak klasyczny stalking. Prawda okazuje się jednak o wiele bardziej przerażająca. Na komisariacie napięcie rośnie – Marcel wikła się w niebezpieczną grę z ludźmi z przeszłości, a Kafar (Tomasz Oświeciński) zaczyna domyślać się prawdy. Stawką jest nie tylko kariera Marcela, ale i życie Mariki.

Category

📺
TV
Transcript
00:29Wszelkie prawa zastrzeżone.
00:32KONIEC
01:00KONIEC
01:15KONIEC
01:20KONIEC
01:25KONIEC
01:30KONIEC
01:34KONIEC
01:46KONIEC
02:04KONIEC
02:15KONIEC
02:16KONIEC
02:16KONIEC
02:16KONIEC
02:17KONIEC
02:29KONIEC
02:35KONIEC
02:36KONIEC
02:37KONIEC
02:46KONIEC
02:47KONIEC
02:48KONIEC
02:49KONIEC
02:50KONIEC
02:53KONIEC
02:53KONIEC
02:54KONIEC
02:54KONIEC
02:59KONIEC
03:00KONIEC
03:01KONIEC
03:01KONIEC
03:03KONIEC
03:04KONIEC
03:05KONIEC
03:06KONIEC
03:20KONIEC
03:21KONIEC
03:21KONIEC
03:30KONIEC
03:36KONIEC
03:37Wody nie ma w całej kamienicy, aż do odwołania.
03:40Ale Franka, to jest komisariat policji, a nie pogotowie wodno-kanalizacyjne. Zadzwoń pod 994.
03:47No ale ja już to zgłosiłam.
03:49No to co tutaj robisz?
03:50Chcesz, żebyś mi pomogła. Jak siostra siostrzy.
03:53Czyli jak zwykle, co?
03:56Ty chyba nie chcesz, żebym użyła swoich wpływów w policji.
04:02No nie o to mi chodzi.
04:04Chcę tylko, żebyś mnie przygarnęła.
04:08Na dziorno... Góra dwa dni.
04:11Dopóki nie naprawią tej awarii.
04:17Co?
04:19Znowu jakiś kolejny adorator, co?
04:22Mniej więcej.
04:28No to może odbierz.
04:30Nie jest w moim typie. Poza tym jest strasznie namolny.
04:33Mieszka po sąsiedzku.
04:38Franka!
04:39A ty przypadkiem nie chcesz u mnie się schować przed nim, co?
04:50Szybkasz.
04:50Frania, poczekaj, poczekaj.
04:57Jeżeli się go boisz, to powinnaś złożyć doniesienie. Ja chętnie je przyjmę.
05:04No, nie zadzierjamo.
05:06Taki jest los atrakcyjnych kobiet.
05:08Przetrzymaj mnie tylko kilka dni i będzie okej.
05:15Dobrze, dobrze. To dam ci klucze.
05:18No.
05:19Bo ja dziś pracuję do późna.
05:23Dyżur mam.
05:26No pech.
05:27Nie wzięłam kluczy, a Edziu jest w barze.
05:31Wiesz co, chyba będziesz musiała ze mną poczekać do końca dyżuru.
05:36A masz kawę?
05:39Chętnie bym się napiła.
05:41Pewnie jeszcze caneloni, co?
05:42No dobrze, dobrze, dobrze, dobrze.
05:45Tradycyjnie, tak?
05:46Biała.
05:53Najlepiej cappuccino.
05:55No dobra, jak nie, to chociaż mleczką osobną, bo wiesz, że lubię sama sobie wlewać, nie?
05:59Franka, nie przeginaj, bo naprawdę ktoś tutaj się spień, znaczy spień.
06:08Siadaj tam.
06:29Znowu ten typ.
06:31Czego on od ciebie chce?
06:34Nie mam pojęcia.
06:36Cięgla za tobą łazi.
06:38Powinnaś to zgłosić na policję.
06:40On cię stalkuje.
06:41No, przesadzasz.
06:43Nie, nie przesadzam.
06:46Mało to na świecie Świrów, a zwłaszcza na Gorczaku.
06:50Mieszkam tu od urodzenia, jakoś nic mi się nie stało do tej pory.
06:54Jak ty tego nie zrobisz, to ja to zgłoszę.
06:57Ten typ mi się nie podoba.
06:59Dobrze.
07:01Chodźmy już, co?
07:02Strasznie marznę.
07:04Na kawę pójdziemy?
07:06Królestwo za kawę.
07:11Znowu źle się czujesz.
07:12Źle spałaś, tak?
07:13Wiesz co, migrena atakuje.
07:15Byłaś u lekarza, tak jak cię prosiłam?
07:18Tak.
07:20Zrobiłam kompleksowe badania.
07:23Dzisiaj odbieram wyniki.
07:24Zobaczymy, co tam lekarz powie.
07:27Ale to jest nieważne.
07:29Lepiej mi powiedz, jak cię się układa z tym...
07:31Bartkiem?
07:33Dobrze pamiętam imię?
07:35Dobrze.
07:36Wszystko ci opowiem.
07:37Przy kawie.
07:41Dobrze.
07:41Także tak.
07:45To znowu on?
07:47Nieważne.
07:51Widzę, że mleczko już wlane.
07:55Delicioso.
07:57Prawie jak we Włoszech.
08:03Dzień dobry.
08:05Dzień dobry.
08:08W czym możemy pomóc?
08:12Bo ja mam taką delikatną sprawę.
08:17Tak, słucham.
08:19Bo...
08:21Ja...
08:22Chciałabym zgłosić stalking.
08:26Oczywiście.
08:28Tego nie można lekceważyć.
08:30Wręcz nie wolno.
08:36A...
08:37Kto panią nęka?
08:40To nie mnie.
08:42Tylko moją mamę.
08:43Bo ona nie chciała przyjść na policję.
08:45Nie wiem, bała się.
08:46A ja nie wiem, czy mogę zrobić to w jej imieniu.
08:48Jak najbardziej pani może.
08:50Bardzo dobrze, że pani do nas przyszła.
08:52O!
08:53Dzielnicowy kapłon się panią zajmie.
08:57Zapraszam młodszy aspirancie.
08:59To jeden z naszych najlepszych funkcjonariuszy.
09:03Bardzo dobrze pani trafiła.
09:06Przepraszam, czy mogę trochę cukru?
09:10Jest miód w szafce.
09:12To proszę.
09:14Dobrze, zapraszam do mnie.
09:15Ech...
09:17Ech...
09:23Ech...
09:24Ech...
09:25Tu jest.
09:26Wypłodasz?
09:41Nie musisz się mnie bać, Luizo.
09:44Skąd pan wie, jakie mam na imię?
09:46I czego pan chce?
09:47Zakochałem się w tobie.
09:49Pan jest nienormalny.
09:51Wiem, że mnie pamiętasz.
09:52Musisz mnie pamiętać.
09:54Odczep się ode mnie, mam męża.
09:56Twój mąż to w bydlach, nie jest ciebie wart.
09:59Odczep się ode mnie!
10:00Daj mu spokój!
10:19Dobrze, jaka była forma tego stalkingu?
10:22Czy to były częste telefony, wiadomości?
10:25Wizyty w domu, w pracy?
10:28Może groźby?
10:30Albo co gorsza,
10:32naruszenie nietykalności osobistej?
10:34To nie aż tak.
10:37Widziałam tego typa
10:39parę razy pod blokiem rodziców.
10:41Czekał na mamę.
10:44Dziwniej się przyglądał.
10:46Jakoś źle mu z oczu patrzy.
10:51Tylko tyle?
10:54No...
10:54On za nią łazi.
10:57Kto wie, co mu strzeli do łba?
11:01Nękanie musi być uporczywe, a ofiara musi czuć się zagrożona, żeby mogło mieć to znamiona przestępstwa.
11:07Czy pani mama boi się tego mężczyzny?
11:10No nie.
11:12Nie wiem, czy on do niej wydzwaniał, czy wypisywał jakieś wiadomości.
11:17Mama to bagatelizuje, a ja się o nią naprawdę martwię.
11:21Rozumiem. Doskonale rozumiem, ale to jest trochę za mało, żebyśmy mogli podjąć jakieś działania.
11:30Serio? Nic z tym nie zrobicie?
11:33Proszę porozmawiać z mamą jeszcze raz. Może nie wszystko pani powiedziała.
11:37Jeżeli ten człowiek ją rzeczywiście nęka, to proszę ją namówić, żeby przyszła zgłosić tę sprawę na komisariacie.
11:46Wtedy na pewno się nią zajmiemy.
11:50Dobrze. Porozmawiam z nią.
11:57Masz chwilę?
12:01Powiedzmy.
12:03Jak z Maryką? Wróciła do domu?
12:06Nie wiem, jestem w pracy.
12:09To się dowiedz Sherlocku. Zadzwoń do niej.
12:12Dobrze. Jak będę miał chwilę na ploteczki przez telefon, to zadzwoń.
12:52To niemożliwe.
12:59Zadzwoń do wlądu.
13:05Poznie w porządku.
13:07Zadzwoń do wioski.
13:09Jest to, niszcze w warze.
13:11Zadzwoń do wioski.
13:12Zadzwoń do wioski.
13:12Zadzwoń do wioski.
13:14To wioski.
13:17Zadzwoń do wioski.
13:17Jest to, karoł.
13:18Niemój teraz są do wioski.
13:20Zadzwoń do wioski.
13:30Zdjęcia.
13:51Karol!
13:56Karol!
14:00Co tu się stało?
14:03Karol!
14:09Karol!
14:21Karol!
14:33Kasia!
14:34Kasia, przyjedź szybko do domu!
14:37Stało się coś złego!
14:44Kiedy ostatni raz widziała pani męża?
14:47Dzisiaj rano.
14:48Ja wyszłam spotkać się z córką, a on został w domu.
14:52Miał pracować zdalnie, bo jest grafikiem komputerowym.
14:56A jakoś może inaczej, dziwnie się zachowywał dzisiaj?
15:02Nie, nie.
15:04Wszystko było normalnie.
15:05Zrobił mi śniadanie.
15:07Ja się dzisiaj trochę źle czułam.
15:09No a potem poszedł do swojego pokoju, żeby pracować.
15:14A pani mąż może miała jakiś wrogów, albo jakieś kłopoty?
15:20No nie.
15:21Karol?
15:22Nie, nie, nie.
15:24To jest najlepszy człowiek, jakiego znam.
15:27My nie mamy żadnych problemów.
15:31To znaczy...
15:34Ostatnio jest pewien facet.
15:38Co za facet?
15:42Obserwuje mnie od jakiegoś czasu.
15:45Jeździ za mną.
15:46No czeka, pod domem, pod pracą.
15:51I zawsze bym się przyglądał z daleka.
15:53A dzisiaj było inaczej, bo podszedł do mnie i zaczął rozmawiać.
15:57Co powiedział?
15:59No, że się we mnie zakochał.
16:02I że mój mąż to bydlak.
16:05Ja pomyślałam, że to jest jakiś wariat.
16:08Przecież to...
16:09Nie wiem, to było bardzo dziwne.
16:10Ja się zdenerwowałam i wystraszyłam się.
16:13Myśli pani, że to on mógłby coś zrobić?
16:16Pani mężowi?
16:19Nie wiem.
16:22Ale on miał coś takiego w oczach.
16:26Może pani go opisać?
16:28Tak.
16:31Średniego wzrostu.
16:33Raczej jasne włosy.
16:35Chyba niebieskie oczy.
16:37Skórzana kurtka.
16:49Pewnie też byś się napił, co?
16:54Znaj moje dobre serce.
16:57Wypuść mnie.
16:59Przecież jakoś się dogadamy.
17:00Dogadamy?
17:01Zapłacę ci!
17:02Myślisz, że chodzi o kasę?
17:04Nie wiem, o co ci chodzi.
17:08Sprawiedliwość!
17:09Przecież mieliśmy umowę.
17:11A nagle coś się odbiło.
17:13Zrozumiałem, jakim jesteś skurwielem!
17:20Zapłacisz za wszystko, co zrobiłeś, bydlaku.
17:24Nie.
17:25Odciś!
17:26No.
17:31Jest!
17:36Odziesz przerwy, Krzysiu!
17:39Jakiej przerwy, no?
17:42Nawet jak jem, to prasuję.
17:44Widzę.
17:45A nawet czuję.
17:46Rybu uśmierdzi na całym komisariacie.
17:48Nie, to kanapka z serem.
17:51Kroba pleśniowym.
17:53Dobra, co tam masz w sprawie Badowskiego?
17:56Zabezpieczyłem próbki krwi i odciski palców z jego mieszkania.
18:00Okazuje się, że to faktycznie Badowski.
18:04Doszło do walki i prawdopodobnie facet się bronił.
18:08To może rzeczywiście został uporwadzony?
18:10A mam też jego laptopa.
18:12No i co ciekawe, jest tutaj trochę dobrze zabezpieczonych plików.
18:17Może miała jakieś tajemnice przed żoną?
18:20No jak w każdym małżeństwie.
18:22Na kiedy rozszyfrujesz?
18:24No to nie jest takie proste. Może za tydzień, może za godzinę.
18:28Wybieram za godzinę.
18:43Nie możesz się obwiniać, mamo.
18:48Gdybym wcześniej poszła na policję i to zgłosiła, jak mi radziłaś,
18:53to by nie doszło do nieszczęścia.
18:55Tata byłby teraz z nami bezpieczny.
19:00Nie mówiłam ci o tym, ale poszłam na policję, żeby to zgłosić.
19:06Serio?
19:09Bałam się od siebie zrozum, ale policjant, który przyjął zgłoszenie, powiedział, że i tak nic z tym nie zrobił.
19:16Dlaczego?
19:18Nie ma podstaw do interwencji.
19:22Oczywiście.
19:24Jak zwykle, nawet palcem nie kiwną.
19:27Co się musi stać, żeby ruszyli dupę?
19:29Znajdą ojca w plastikowym worku i dopiero coś zrobią.
19:33Mamo, spokojnie.
19:35Nic się nie stanie.
19:37Nie denerwuj się.
19:39Połóż się i odpocznij.
19:41Wzięłaś tabletkę?
19:44Tak, wzięłam, ale jakoś nie chcę działać.
19:49Prześpij się, dobrze?
19:52Migrena przejdzie, jak ręką odjął.
20:00Wszystko będzie dobrze.
20:03Znajdą ojca.
20:05Zobaczysz.
20:07Dzięki, córeczko.
20:28Nie, nie.
20:32Proszę.
20:48Spokojnie, mamo.
20:49To był tylko sen.
20:51Nie, nie, nie.
20:52To nie był sen.
20:53Ja go widziałam.
20:56Ale kogo widziałaś?
21:01Tego faceta, który mnie śledził.
21:05On...
21:06On...
21:07On...
21:07On nie był sam.
21:10Ich było kilku.
21:12On mi zrobił krzywdę.
21:15Mamo, już.
21:16On...
21:19To był tylko sen, spokojnie.
21:21Już, już wszystko jest w porządku.
21:25To, to było takie realne.
21:31Zostanę z tobą, dobrze?
21:34Przeniosę się do was na kilka dni.
21:35Tak na wszelki wypadek.
21:38Zostanę się do...
21:52KONIEC
22:25Zulka, co ty robisz? Coś tak to? Zus!
22:29Nie mogę bez ciebie żyć. Zabiję siebie i ciebie, jeśli ze mną nie będziesz.
22:39Przecież ten facet jest niebezpieczny. Bez przesady. Jakie bez przesady? Jakie bez przesady?
22:46Przecież to są realne groźby. Ja muszę poprosić o pomoc jakiegoś komisarza.
22:52Nie ma takiej potrzeby. On tylko tak pisze.
22:56Prania.
23:01Franceska.
23:03Kobieta, która bagatelizowała właśnie tego typu amanta świra, teraz szuka swojego męża, który został porwany.
23:14Ty naprawdę chcesz doprowadzić do jakiegoś nieszczęścia?
23:17Ale ja nie mam męża, więc nie ma się o kogo bać.
23:20A poza tym na komisariacie jestem bezpieczna.
23:26No nie wierzę? Karamija?
23:29Nie jesteś.
23:39Jak tam sprawa Badowskiego?
23:41W toku.
23:44Ja na nas powiłem córkę tego uprowadzonego faceta.
23:48Zdarza się.
23:50Namierzyłem tego faceta.
23:51W sensie porywacza.
23:53Serio?
23:54No to Piotr Michalec, lat 45.
23:57Namierzyliśmy go po odcisku palca.
23:58Figuruje w naszej kartotece.
24:00Za co?
24:01Błędy młodości.
24:03Jako młody chłopak wdał się w bójkę.
24:06Poza tym ma czystą kartotekę.
24:08Do dzisiaj nawet nie ma żadnego mandatu.
24:10A proszę.
24:11Wzorowy obywatel, co?
24:12No, zawodów od Reulich.
24:14Do tamtego roku żonaty.
24:16Teraz wdowiec.
24:17Mieszka sam.
24:18Masz jego adres?
24:19Mam.
24:20Jeśli chcesz mi pomóc tam podjechać, to super.
24:24Ale jeśli jest zamieszany w porwanie Badowskiego, to raczej go tam nie zostaniesz.
24:29Chętnie się tam przyjadę.
24:30Tak?
24:32Tak.
24:34Jak Marika?
24:35Zdję Danny while Town po 9D bardzo internally płodzi do.
24:37Tak.
24:39Tak.
24:41Tak.
24:42Tak.
24:43Tak.
24:45Tak.
25:02Dzień dobry, możesz pomóc?
25:05Czego chcesz?
25:07Nie bój się, nic się nie zrobię.
25:10Gdzie jest mój mąż?
25:12To jego się powinieneś bać, a nie mnie.
25:14Co mu zrobiłeś?
25:16Nic, jeszcze nic.
25:21Ja byłam na policji i wszystko o tobie opowiedziałam.
25:24Szukają cię.
25:26Nie rób nic głupiego, to nie ma sensu.
25:28Daj mi to.
25:32Dostaw mnie, dostał mnie.
25:57Halo.
26:00Odbierz wreszcie.
26:02Zostaw wiadomość po sygnale.
26:04Dlaczego nie odbierasz, skoro się omawialiśmy?
26:06Dlaczego milczysz?
26:07Złama się.
26:12Dobra, gadaj o co chodzi.
26:15Miałeś rację, Michalic się ulotnił. Nie ma go na chacie.
26:18O Marikę pytam.
26:22Dzwoniła córka Badowskich.
26:26Zaraz odzwonię, niech poczeka.
26:27No to raczej nie może poczekać.
26:45Ktoś z sąsiadów dzwonił do mnie, że przy samochodzie mamy znaleźli porozrzucane zakupy.
26:52Ja byłam w mieszkaniu, ale nikt nie otwierał.
26:56Dzwoniłam też do niej, ale ona nie odbiera.
27:02Ktoś ją porwał.
27:03Ten sam facet, który pewnie porwał ojca.
27:08Dobrze, a kiedy pani miała ostatni raz kontakt z mamą?
27:14Jakieś dwie godziny temu.
27:16Wyszłam spotkać się z chłopakiem.
27:19Ale tylko na chwilę.
27:24Niepotrzebnie ją zostawiłam.
27:26Teraz już to wiem.
27:30Ustaliliśmy tożsamość mężczyzny, który ją śledził.
27:33Ten sam mężczyzna prawdopodobnie uprowadził pani ojca.
27:38To Piotr Michalec.
27:40Mówi pani coś o to nazwisko?
27:42Nie, nic.
27:45Na pewno nic?
27:46Powinieneś to zobaczyć.
27:50Co to jest?
27:55Będzie pani musiała pojechać ze mną do komisariat.
28:01Ale dlaczego?
28:03Co się dzieje?
28:04Co to jest?
28:05Tam na spokojnie sobie porozmawiajmy, dobrze?
28:09Słuchaj, zadzwoń do techników.
28:11Niech przeszukają samochód.
28:13Pani Badowskiej, dobrze?
28:14Jasne.
28:14A panią zapraszam.
28:31Luśca.
28:36Karol?
28:38Ale...
28:39Co się stało?
28:42Gdzie my, gdzie my jesteśmy?
28:44To tu dziś fir.
28:45Musimy się wydostać, zanim wróci.
28:48Ale czego on od nas chce?
28:49Co?
28:50Chodź, chodź rozwiąż mi ręce.
28:53No pośpiesz się.
29:05Nie wiem, dlaczego pan tu ze mną siedzi, zamiast łapać tego wariata.
29:09Co pani wie o małżeństwie rodziców?
29:14W jakim sensie?
29:16Pani zdaniem, jakim się układało?
29:19Bardzo dobrze.
29:20Sama chciałabym kiedyś stworzyć tak udane małżeństwo.
29:24Łucili się?
29:26Zdradzali?
29:27Skąd?
29:29Czasem były między nimi jakieś nieporozumienia, ale zdrada?
29:33Oni się bardzo kochają.
29:37Ale dwadzieścia lat temu
29:41mieli jakiś kryzys.
29:44Pani mama złożyła pozew o rozwód.
29:49Nic mi o tym nie wiadomo.
29:51A poza tym, jakie to ma teraz znaczenie?
29:55Powiedziała pani, że mama nie chciała zgłaszać nękania przez Piotra Michalca.
30:00Zgadza się?
30:02Tak, to prawda.
30:03I co z tego?
30:05W przeszłości pani mama mogła mieć romans z Michalcem.
30:10I to był powód do rozwodu.
30:14To bzdura.
30:16Mama nigdy nie zdradziłaby ojca.
30:19Poza tym, ona nie znała tego faceta.
30:21Tak pani powiedziała.
30:23Ale czy to prawda?
30:25Mama była ze mną szczera.
30:27Pan sugeruje, że ona kłamie, tak?
30:28Mamy bardzo dobre relacje.
30:32Szczera?
30:33Czyżby?
30:36A powiedziała pani, że jest chora?
30:41Że ma chyfi i kiły?
30:49Miała często migreny.
30:55Ale...
30:56To niemożliwe.
30:58Mama nigdy nie zdradziłaby taty.
31:01Może pani ma rację.
31:03Może mama nie zdradzała taty.
31:05Może to ojciec zdradzał mamę i ją zaraził.
31:09I mogę cię prosić na chwileczkę?
31:12Za chwilę.
31:14Ale to takie dosyć pilne.
31:15I to z tych pilniejszych pilnych.
31:19Czy może pani doczekać się na recepci?
31:29Szyść.
31:33Szybciej.
31:34Szybciej udać się.
31:37Odsuń się od niego.
31:40Proszę cię.
31:42Rób co mówię.
31:46Lepiej, żebyś się trzymał od niego jak najdalej.
31:48Zaraz się dowiesz dlaczego.
31:49Zamknij się.
31:51Twoja żona wreszcie się dowie, jaki naprawdę jesteś.
31:53O czym ty mówisz, człowieku?
31:55Nie słuchaj go.
31:56On bredzi.
31:57Bredzę?
31:59Niech twoja żona zaraz sama zobaczy, czy bredzy.
32:01Ale nie rób tego.
32:05Najwyższy czas.
32:06I dowiedziała się, jakim potworem jest swój ukochany mąż.
32:10Nie rób tego.
32:17Nie rób tego.
32:48Komisarę Dnagorczaku, sierżant Aldona Małodobra, słucham.
32:53Stłuczka przyjęłam, a ktoś ucierpiał?
32:57Dobrze, wyślę tam patrol.
32:59Wielu jakiś znajdę.
33:01Teraz niestety wszystkie patrole są zajęte.
33:04Proszę czekać na miejscu.
33:07Ja panu też życzę bardzo miłego dnia.
33:12Do widzenia.
33:20A pan w sprawie?
33:22Poszukuję pewnej kobiety.
33:24Taka postawna, z dużym justem.
33:27W sumie to trochę podobna do pani.
33:29Nie znam nazwiska, ale wiem, że ma na imię Francesca.
33:35A pan to?
33:36Jestem jej sąsiadem.
33:39Tak właśnie myślałam.
33:42Ale co pani robi?
33:44Zakładam panu kajdanki.
33:45Ale za co?
33:47Za stalking.
33:51Stefano?
33:52No?
33:52Ale przecież to jest jakieś nieporozumienie.
33:54To ona mnie stalkuje.
33:55Na własne oczy widziałam
33:57te wszystkie groźby i te marne zaloty, które pan wysyłał do mojej siostry.
34:01Ale przecież to ona je wysłała.
34:03No pewnie, pewnie, pewnie.
34:04Tak.
34:05Ale to prawda.
34:06No, ukradła mi telefon, jak przyszła pożyczyć szklankę mąki.
34:09Wykorzystała moją nieuwagę i zwędziła mi komórkę.
34:12A później wysłała te smsy.
34:14Że ją bardzo kocham, że nie mogę bez niej żyć.
34:16Do siebie, a później do mojego chłopaka.
34:20Franceska?
34:21Emil mnie zostawił przez nią.
34:23Zniszczyła mój związek.
34:24Kiedy chciałem się odegrać, to zapadła się pod ziemię.
34:28Franka?
34:29Ale przecież taki super facet nie może być gejem.
34:33O, Stefano, ja cię naprawię, ja cię wyleczę.
34:35Zobaczysz, tylko proszę cię, daj mi szansę.
34:38Wariatka.
34:39Stefano, to...
34:40Nie, Stefano, tobie potrzeba prawdziwej kobiety, takiej jak ja.
34:44Stefan.
34:45Stefano!
34:48Franciszka?
34:49Pokaż rączki.
34:51Co?
34:52Dlaczego?
34:53Ej, no co ty robisz?
34:55Ła, ła.
34:57Jesteś zatrzymana.
34:59Za to, że się zakochałam?
35:02Za to, że przywłaszczyłaś sobie cudzą własność i zastanicznika.
35:07A teraz zapraszam na dołek.
35:11Wiesz, jak wygląda i gdzie jest.
35:13Tam sobie na pewno przemyślisz te swoje miłosne uniesienia.
35:18Aldonka.
35:20Franka.
35:21Aldonka.
35:22Franka.
35:23Aldon...
35:27Bez jedzenia i bez picia.
35:29Już.
35:37Znowu.
35:42Udało mi się rozszyfrować te pliki z komputera Badowskiego.
35:47To dawaj.
35:55Co za dnój?
35:59Serio?
36:11I ty, ty granił!
36:13Jak mogłeś?
36:15Nie wierzę Bogu.
36:17On spreparował ten film przy pomocy sztucznej inteligencji.
36:20To teraz dzieci niełatwe.
36:22Nieprawda.
36:23To autentyczne nagrania, które zresztą sam mi wysłał.
36:25Bo to on nie kręcił.
36:26Kłamiesz!
36:27Zamknij ry!
36:30Ale co ty chcesz zrobić?
36:35Ja nic.
36:37Pytanie, co ty teraz robisz?
36:38Pytanie, co ty teraz robisz?
37:04Proszę.
37:11Dowiedział się pan czegoś o mamie?
37:16Poniekąd.
37:18Bawi się pan ze mną w jakieś rebusy, czy co?
37:24Proszę spojrzeć.
37:32Co to jest?
37:34Skąd pan ma te zdjęcia?
37:37Znaleźliśmy w komputerze pani ojca.
37:41Co takiego?
37:43Ale...
37:44O co w tym chodzi?
37:47Nie rozumiem.
37:49Po co ktoś zrobił to zdjęcie?
37:52Prawdopodobnie pani ojciec.
37:59Mój ojciec?
38:01I ja...
38:03I ja nie rozumiem.
38:05Ja nie rozumiem, o co w tym chodzi.
38:07Zabezpieczyliśmy też nagrania, z których wynika, że obcy mężczyźni uprawiają seks z pani śpiącą mamą.
38:15Co?
38:16Na jednym z nagrań jest Piotr Michalec.
38:22Ten, który porwał ojca i mamę?
38:26Tak.
38:29Ale ja nic z tego nie rozumiem.
38:33O co w tym wszystkim chodzi?
38:37Na komputerze pani ojca zabezpieczyliśmy też zaszyfrowany czat, z którego wynika, że ojciec w internecie szukał chętnych na seks z
38:48żoną.
38:49Prawdopodobnie odurzał ją ośrodkami nasynnymi, a potem sprowadzał mężczyznę.
38:59Mój ojciec?
39:03Ale po co on to robił?
39:06Tego nie wiemy.
39:08Wiemy tylko tyle, że nie brał za to pieniędzy, ale za to wszystko skrupulatnie rejestrował.
39:14Najstarsze nagranie sprzed pięciu lat.
39:17Boże.
39:19Daj mi chwilę.
39:20To ważne. Krzysiek znalazł adres działki, która należy do Michalca. Być może tam się ukrywa.
39:26Dobrze, zaraz pojdziemy.
39:28Chce pani z kimś porównawiać? Na przykład z psychologiem?
39:32Nie.
39:33Nie ma takiej potrzeby.
39:35Na pewno?
39:38Proszę znaleźć moją mamę.
39:47Ściągaj spodnie.
39:48Ale, ale...
39:50Ściągaj mówię.
39:52Co ty chcesz zrobić?
40:22To na co zasłużyłeś?
40:23Dalej! Zasłuż im na to!
40:27Nie, nie, nie, ja nie mogę.
40:29Musisz to zrobić.
40:31Nie.
40:32Ja chcę stąd iść.
40:35On tak po prostu? A on?
40:39Pójdę na policję.
40:42Nie rozumiesz, co gówno mu zrobią?
40:44Weźmie dobrego prawnika i się wyłka.
40:49Dobra.
40:51W takim razie ja to zrobię.
40:53Nie!
40:56Policja!
40:57Policja! Odjdź od niego!
40:59Jesteś zatrzymany!
41:00To nie go powinniście zamknąć, że nie mnie!
41:03Kłapmy na ścianę!
41:05Już!
41:08My też się zajmiemy.
41:11Ma pani jakieś obrażenia?
41:13Nie.
41:18Kaszubski.
41:21Potrzebuję karetkę.
41:30Ja nie wiedziałem, że Luisa była nieświadoma tego, co się dzieje.
41:34Serio?
41:37Podowski tłumaczył nam, że jego żona po prostu udaje, że śpi.
41:41I że taki seks z nieznajomymi ją kręci.
41:45I ty w to uwierzyłeś?
41:48Na początku tak.
41:50Ale już po pierwszym razie zorientowałem się, że ona nie udaje.
41:55To po co tam wracałeś?
41:58No bo się w niej zakochałem.
42:01Luisa jest bardzo podobna do mojej żony.
42:06Rok temu, jak Beatka zmarła, to ja ciężko to przeżyłem.
42:12Ale jak tylko zobaczyłem w sieci zdjęcia Luizy, na które wrzucił Badowski, to od razu coś do niej poczułem.
42:20Dlatego ją gwałciłeś na oczach męża.
42:23Pięknie okazujesz uczucia.
42:26Ale już mówiłem.
42:27Byłem przekonany, że ona tego chciała.
42:31I tak za to odsiedzisz ładnych parę lat.
42:35Może i tak.
42:37Ale on też się nie wywinie.
42:40I wiesz co?
42:42Niczego nie żałuję.
42:44Może tylko tego, że przerwaliście mi robotę.
42:47Bo nie zdążyłem go do końca wykastrować.
42:50No i co?
42:53Może mamy dać ci medal?
42:55Za gwałty na Luizie Badowskiej, co?
42:58Marcin!
43:04Zabierz go, bo zaraz się pożegam.
43:15Dobra, koniec zabawy.
43:19O co ci chodzi?
43:20Marika zniknęła, a ty ją kryjesz.
43:22Marika to nie jest mój problem, tylko twój.
43:24Albo mi powiesz o co chodzi, albo to się mnie wyduszę, rozumiesz?
43:30Dobrze, ale nie tutaj.
43:32Lepiej.
43:43Pojawili się ludzie z Berlina.
43:51Chcą, żebym do nich wrócił i...
43:55odpracował swoje winy.
43:59No i co?
44:05Teraz będziesz działał na dwa frunty?
44:09Po co mi ty mówisz?
44:15Bo nie chcę tego robić.
44:18Ale nie mam wyjścia.
44:23Zabrali Marikę.
44:33Jak to zabrali?
44:42Przetrzymują ją gdzieś.
44:44Powiedzieli, że ją wypuszczą, jak...
44:47jak zacznę z nimi współpracować,
44:49ale tego nie zrobili.
44:56Niczego ty teraz oczekujesz ode mnie?
45:06Nie podróżnmarka.
45:08PoGHierGH...
45:22require ich patrzę.
45:23Nie w porządku.
45:26Maj się re Laddkiem przed ciem extremes.
45:26Nie w porządku.
45:26Nie w porządku.
45:27Nie w porządku.
45:27KONIEC

Recommended