- 2 days ago
32-letnia Klara Kostrzewska to wymęczona życiem matka zmarłego pół roku wcześniej synka. Kiedy Adaś walczył o życie w szpitalu ona i jej mąż, 33-letni Jerzy, dowiedzieli się, że Adaś nie był ich biologicznym dzieckiem i został po porodzie podmieniony w szpitalu. Zdesperowana Klara próbuje teraz odnaleźć biologiczne dziecko, wbrew woli męża. Jak to się skończy? Justyna i Roman boją się, że Maks wyjedzie z ojcem do Niemiec. Czy tak właśnie postanowi sąd? W związku z oświadczeniem Kapicy szykanującym Barskiego i Komarnicką, Kazimierz wypowiada Kapicy wojnę. Czy to rozsądne z ich strony? Mariusz jest zamyślony bardziej niż zwykle, a w pracy pomylił zastaw fryzjerskiej głowy z jej sprzedażą, przez co klient zrobił mu awanturę. Andżelika mówi Mariuszowi, że się o niego martwi, bo dziwnie się zachowuje i krzyczy przez sen, jak już uda mu się zasnąć. Co na to Mariusz? Marta spotyka się biznesowo z Rafałem – wpada niespodziewanie Zuzanna, która dzieli się z Martą niespodzianką, a razem z Rafałem mają do niej prośbę. Co to za niespodzianka i prośba?
Category
📺
TVTranscript
00:10Szynku, kochanie moje.
00:12Jakie parametry?
00:13Ciśnienie 60 na 30, tętno 170, saturacja 84.
00:17Mimo, że tlęb został podany, brzuch wzdęty, twardy.
00:19Dawajcie go na salę, musimy by na tych wniosk operować.
00:22Zespół już czeka.
00:25Błagam, ratujcie go!
00:31Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy.
00:33Obrażania były rozległe.
00:35Obiec stracił bardzo dużo krwi.
00:38Nie miał szans.
00:39Mieliście mu pomóc!
00:41Mieliście go na z dole od razu po wypadku!
00:45Dlaczego on umarł?
00:48Niestety czas zadziałał na naszą niekorzyść.
00:52Musieliśmy zorganizować odpowiednią grupę krwi do transfuzji.
00:55Nie chciałbym państwa obwiniać tej sytuacji, ale...
00:58Obwiniać, ale za co?
01:01Gdybyście państwo od razu powiedzieli, jaką grupę krwi ma wasz syn.
01:08Jak to?
01:09Oboje macie grupę AB.
01:11Więc syn też powinien taką mieć.
01:15Jednak okazało się, że ma zero minus.
01:18No i?
01:19Wniosek jest jeden.
01:22Adaś nie był waszym biologicznym synem.
01:28Nie, nie, nie.
01:38Oboje macie grupę.
01:40Nie, nie, nie.
01:43Nie, nie.
01:45Nie, nie, nie.
01:47Nie, nie.
01:49Nie, nie, nie.
01:52Nie, nie.
02:01Dziś w odcinku
02:03Młoda kobieta rozpaczliwie poszukuje swojego syna
02:07Pięć lat temu na oddziale pracowała położna alkoholiczka
02:13To ona podmieniła dzieci
02:14Źle założyła opaski z nazwiskiem
02:17Czy Marcie uda się zdobyć serce Rafała?
02:21O czym chciałaś pogadać?
02:22Nie bardzo wiem jak zacząć
02:24Czy małżeństwo Angeliki jest zagrożone?
02:29No hej, to co?
02:31Pojedziemy do mnie?
02:54Kochanie
02:56Wstawaj już, masz na dziewiątą psychologa, a ja muszę iść do pracy
03:01W mordę jeża, no!
03:03Uważaj!
03:03Co robisz?
03:09Wszystko musi zostać tak jak ułożył to Adaś
03:14Klara, błagam cię, no tak nie można, no
03:19Musisz się wreszcie z tym pogodzić
03:21Adaś nie wróci
03:23Nigdy się z tym nie pogodzę
03:25Ani z tym co się stało za Dasiem
03:27Ani z tym, że gdzieś tam jest nasz biologiczny syn
03:34Kotku, rozmawialiśmy o tym tyle razy
03:38Musimy go znaleźć, Jurek
03:41Dlaczego przestaliśmy go szukać?
03:44Czy ty nic nie rozumiesz?
03:46Nasz syn został podmieniony w szpitalu
03:50Dokumentacja zaginęła
03:51Nic nie udało się ustalić
03:54Wiesz ile czasu spędziłem szukając go i ile pieniędzy na to wydaliśmy
03:57Widocznie za mało
04:00Po śmierci Adasia, kiedy ty odcięłaś się od świata
04:03To ja nic innego nie robiłem, tylko go szukałem
04:08Jednak czuję, że za szybko się poddaliśmy
04:11Klara, błagam cię, skończ z tym
04:14Zostaw to i idź do tego pieprzonego psychologa
04:16No i jak?
04:24Pycha, smakuje mi identyko jak te mamy
04:27Super, bardzo się cieszę
04:30Może to i głupie
04:32Ale wiem, że ona nade mną czuwa
04:34I że to ona dopilnowała, żebyś zrobiła je według jej przepisu
04:38Naprawdę, już synko, niebo w gębie
04:41Niebo w gębie, a twój cholesterol leci w kosmos
04:46Ostatni
04:47Maksyma, a jak tam twoja nauka? Wiersza na konkurs recytatorski?
04:51No, tak średnio
04:53No ale jak to?
04:54No przecież dzisiaj przyjeżdża twój tato z Berlina
04:56To nie chcesz mu zrobić niespodzianki?
04:58Może i tak, ale on pewnie by wolał, żebym się niemieckiego uczył
05:02W końcu jak sąd powie, że będę mieszkał z nim
05:05To przeprowadzę się do Niemiec
05:07Słuchaj, jeszcze nic nie wiadomo
05:10Kurczę, muszę lecieć do roboty
05:12Przepraszam bardzo, z nią później
05:15Dopijam kawkę, pa
05:16Pa
05:17Weź
05:18Pa
05:20No dobra, no
05:21To jak to leciało?
05:22Pamiętasz?
05:24Smutno mi, Boże
05:25Dla mnie na zachodzie rozlałeś tęczę blasku promienistą
05:31Przede mną wgasisz
05:36Yyy, gasisz
05:38W lazurowej wodzie?
05:39Gwiazdę ognistą
05:41Mogę dogadkę?
05:42No pewnie
05:42Bardzo dobrze
05:46A jak anczelika, jak się teraz czuję?
05:49A, dziękuję bardzo
05:50Po tej operacji nie była ziemia
05:53No, rak to poważna sprawa
05:55Dokładnie
05:57Najważniejsze, że idzie ku dobremu
06:03Dzień dobry
06:04Dzień dobry
06:05Proszę bardzo
06:06Przyniosłam kilka drobiazgów
06:10Ile za to dostanę?
06:12Już chwileczkę, co my tutaj mamy?
06:16Eee, przepraszam
06:17Ja będę musiał zrobić próbę kwasową
06:20To ja poczekam
06:21Ale chce pani sprzedać czy zostawić?
06:24Wszystko jedno
06:25Najważniejsze, żebym miała dziś pieniądze na detektywa
06:28Wszystko w porządku?
06:30Nic nie jest w porządku
06:31Dopóki nie znajdę mojego syna
06:34Przepraszam, że tak dopytuję
06:36Ale pani syn zaginął czy został porwany?
06:38Nie, nie, to nie tak
06:42I został podmieniony w szpitalu zaraz po porodzie
06:46Nie, no nie wierzę
06:47Ale myślałem, że takie rzeczy się już nie zdarzają
06:49Ja też nie
06:50Pięć lat temu
06:51Na oddziale pracowała położna alkoholiczka
06:56To ona podmieniła dzieci
06:57Źle założyła opaski z nazwiskiem
07:00A jak się państwo dowiedzieliście o tej fatalnej pomołce?
07:04Pół roku temu
07:08Umarł nasz Adaś
07:10W szpitalu
07:11Grupa krwi się nie zgadzała
07:14Tak się dowiedzieliśmy
07:15Bardzo przykro
07:16Mój mąż już się poddał
07:19Ale ja nie zamierzam
07:22Dobrze, za całość możemy zaproponować 2,5 tysiąca
07:29A za borączką?
07:37O, 4 gramy
07:39To jakieś 800 zł
07:41Ale oczywiście muszę się upewnić zrobić próbę
07:43Proszę potwierdzić
07:46Tak jak powiedziałem
07:47800 zł
07:48To razem z poprzednią kwotą będzie 3300
07:50Pani sprzedaje je, czy chce zastawić?
07:53Yyy, może być zastaw
07:55To poproszę dowodzik
07:57Spiszemy umowę
07:58Straszna historia z tym podmienieniem dziecka
08:01Kobieta wydawała się zdeterminowana
08:03No ale trudno się dziwić
08:07Wiesz co?
08:09Ja nie wiem co bym zrobił na miejscu takich rodziców
08:13Przerąbana
08:15Gdybym ja był ojcem
08:16To na pewno bym nie odpuścił
08:18Zobacz, taki ojciec Maksyma
08:19Ola chłopaka wypiął się na rodzinę
08:21Ale teraz walczy o przywrócenie mu praw rodzicielski
08:25Roman, współczuję ci
08:26No wiesz, niby ma do tego prawo, ale...
08:29Ale pokochałeś tego chłopaka, co?
08:31Szczerze?
08:33Serce mi się kraja na myśl, że mógłby z nami nie być Maksyma
08:37Wszystko w rękach sądu
08:40Wiesz, na pewno z Justyną zaakceptujemy wyrok, jaki by nie był
08:45I nie będziemy przeszkadzać w sprawie ojcu Maksyma
08:47Widzę, że cię nosi i rozumiem to
08:49W końcu poratowaliście chłopaka w najtrudniejszym momencie
08:53Ale nie jesteśmy biologicznymi rodzicami
08:57Ale sąd może przyznać wam prawo do opieki nad chłopakiem dla jego dobra
09:02Czasami tak się zdarza
09:08Przepraszam za spóźnienie
09:09Sprawa się przedłużyła, no w zawodzie detektywa tak bywa
09:14Rozumiem
09:16Mój mąż zaraz wróci, musimy uważać
09:19Ale pani się go boi?
09:22Nie, to nie tak
09:23Po prostu wydaliśmy już bardzo dużo pieniędzy na poszukiwania
09:28Oboje mamy zszargane nerwy
09:31Może chcę zakończyć ten temat
09:34Rozumiem, no przejdźmy w takim razie do rzeczy
09:37Ma pani te dokumenty, o które prosiłam przez telefon?
09:40Tak, proszę
09:46Dobrze
09:48Adres szpitala jest
09:51Data porodu
09:54Okej
09:56Pojadę więc do szpitala i ustalę tożsamość kobiet
10:00Które rodziły w tamtym czasie
10:01To strata czasu
10:04Mój mąż już tam był, nikt nic nie wie
10:06Mają bałagan w dokumentach, padł im stary system w komputerach
10:15Mąż znalazł jakąś kobietę
10:17I nawet zrobił badania genetyczne
10:20No i pudła
10:22Wie pani, ja mam taką zasadę
10:24Nic nie znalazłeś, źle szukałeś
10:26No te informacje muszą gdzieś być
10:28No tak, ale...
10:29Proszę pani, dziecko nie mogło się od tak zapaść pod ziemię
10:33Musi pani już jeść
10:35Mój mąż zaraz wróci
10:36Dobrze, w takim razie będziemy w kontakcie
10:43Mhm, tak
10:45Będę wieczorem
10:47Niczym się nie martw
10:48Wszystkim się zajmę
10:49No, pa
10:59Dobra, tu go masz, strzelaj, strzelaj
11:02Dobra, mamy to
11:03Dobrze
11:05Cześć, tata
11:06Cześć, młody
11:09Słuchaj
11:09Nie wiedziałem ci, co ledwie kilka dni
11:11Już tak urosłeś, a?
11:14Napijesz się czegoś?
11:16No właśnie
11:17Nie mamy zbyt dużo czasu
11:25Pokaz futbolu freestylowego?
11:27Super!
11:28Masz żywem, żeby to zobaczyć na żywo
11:30Skąd wiedziałeś?
11:32W końcu jesteś moja krew
11:36No tak, ale przecież mieliśmy pójść dzisiaj z Romanem pograć w piłkę na hali
11:41Nie, no co ty, braku
11:42No idź, pogramy innym razem
11:44Przecież taki pokaz to jest ważna rzecz
11:46No
11:46A Roman nie mógłby pójść z nami?
11:48Nie
11:49No obawiam się, że nie ma już tych biuetów
11:52Ja i tak z drugiej ręki kupiłem
11:54Nie no, może dobrze się składę, bo ja dzisiaj zmęczony jestem i zrzemnę się
11:59Ale przecież ty nigdy nie śpisz
12:01Kochani, jak mamy zdążyć, to musimy wychodzić
12:05Idźcie, idźcie
12:05Bawcie się dobrze
12:06Pa!
12:07Pa!
12:07Pa!
12:08Pa!
12:09Pa!
12:10Beznadziejny w udawaniu, że wszystko gra
12:12No ale starałem się jak mogłem
12:13Dla Maksyma
12:25Wypracowałam ci koszulę
12:27Co? Po co?
12:29No na konferencję
12:32A, no tak
12:34Dziękuję ci, zapomniałem zupełnie
12:37Wszystko okej?
12:39Tak, tak
12:40Tylko wiesz
12:43Konferencja na drugim końcu Polski
12:46Dwa dni wykładów o sztucznej inteligencji w biznesie
12:50Ciekawy temat
12:53Nudy
12:54Ale ma być podobno dobre żarełko
12:59Jakiś kucharz z gwiazdką Michelina czy coś
13:03Hmm
13:04A gdzie dokładnie to jest?
13:09W Bieszczadach
13:12Na pewno sobie ten poradzisz sama tutaj?
13:15Jedź
13:16I o nic się nie martw
13:19A byłaś u tego psychologa?
13:23Jurek
13:24Ja nie potrzebuję psychologa
13:27Ja potrzebuję odnaleźć naszego syna
13:33Klara, no tyle razy to przerabialiśmy
13:37Myślałem, że zrozumiałaś
13:39No tak, zrozumiałam
13:41Zrozumiałam, że nie mogę tak dłużej żyć w niepewności
13:46Wykończysz siebie i mnie
13:48Widzisz to?
13:50Jurek
13:51I posprzątaj te dinozaury z jego pokoju
13:53Ja nie chcę już tego widzieć
13:57Pół roku leżysz w tym łóżku
14:00On nie wróci do nas
14:02Ani do swoich dinozaurów
14:05Po prostu daj mu odejść
14:08To do swoich dinozaurów
14:11To do swoimi dinozaurów
14:40Przepraszam Cię, syno.
14:44Tata ma rację.
14:49Muszę dać Ci ją wejść.
14:58No, nareszcie, jak było?
15:00Czadowo, tego nie da się opowiedzieć,
15:01to trzeba zobaczyć.
15:05O, a ty muszę...
15:06Zejdziesz na herbatkę?
15:08Kolację zrobię.
15:09Nie, dziękuję.
15:11Nie chcę robić kłopotów,
15:12a poza tym byliśmy na hamburgerkach.
15:16Maksym, ale nie graj tu,
15:19bo coś zbijesz.
15:20Spoko, gardzam.
15:22Maksym, party jest jak osioł.
15:25Na hali sportowej będziesz grał.
15:28No sorry, chciałem tak na gorąco.
15:30Okej, dobra, wiecie co?
15:32Na mnie już czas.
15:34Późno się zrobiło.
15:36Pasenek.
15:40No, a ty kolego, halo.
15:42Do łazienki zasuwasz, tak?
15:44Jest 22, także raz, dwa,
15:46masz na rano do szkoły.
15:47Zapraszam.
15:51Pasenek.
15:52Pa na to.
15:53Do widzenia.
15:54Do widzenia, dobranoc.
16:03Proszę, to są te faktury, o które szef prosił.
16:06Dobrze, połóż na biurku, tak.
16:08O, kapica, że też szef ma jeszcze nerwy to oglądać.
16:12A właśnie, lepiej mnie trzymaj, bo wybuchnie.
16:14W związku z oszczerstwami, które pojawiły się na mój temat, z całą stanowczością oświadczam, że nie miałem wiedzy o nielegalnych
16:23walkach.
16:24Nigdy nie utrzymywałem kontaktów z osobą o pseudonimie Seller.
16:30Na nagraniu z walki pojawiłem się z pełnym przypadkiem.
16:34To perfidny atak na mnie i moją rodzinę.
16:37I dobrze wiem, kto za tym stoi.
16:39Alina Komornicka i Kazimierz Warski są to osoby skorumpowane, zaangażowane w nielegalne przetargi.
16:46To ich zemsta za to, że walczę z narkobiznesem i ukróciłem korupcję.
16:53No to teraz się dopiero zacznie.
16:56Gówno wpadło w wentylator.
16:58Bezczelny, no. Jeszcze robi z siebie ofiarę.
17:02Cwaniak szemerany. I co, myślisz, że ludzie to kupią? Po moim trupie.
17:08Miarka się przebrała. Kapica nie zostawił mi wyboru. Musiałem się bronić.
17:14Ten cwaniak popamięta Kazimierz Warskiego.
17:19No.
17:20Szef już wychodzi?
17:21Tak, lecę do prawnika. Trochę mi się spraw nazbierały, jak sam wiesz.
17:26Cześć. Ale co, to Mariusza jeszcze nie ma?
17:29No, jeszcze nie.
17:31Coś ostatnio często się spóźnia.
17:37Cześć, jestem.
17:38Cześć, Mariusz, cześć.
17:39U ciebie wszystko w porządku? Słabo coś wyglądasz?
17:42A wiesz, fatalnie ostatnio sypiam.
17:44O, to niedobrze.
17:46No dobra, to ja lecę. Trzymajcie za mnie kciuki. Pogadamy, jak wrócę. No, dobra.
17:51Cześć.
17:53A za co te kciuki?
17:55To co, no szef do prawnika pojechało.
17:57No, wiesz, nie ma ostatnio dobrej pasy.
17:59Najpierw ten akt oskarżenia o ustawienie przetargu,
18:02a teraz jeszcze Kapica oczerniał go na konferencji prasowej.
18:06Dzień dobry.
18:07Dzień dobry.
18:07Dzień dobry.
18:11Przepraszam.
18:18Przyniosłam kilka zabawek po synku.
18:25Mój mąż stwierdził, że muszę pożegnać się ze zmarłym dzieckiem.
18:31No, broniłam się przed tym, ale tylko tak zrobię miejsce nowemu.
18:42Gdziekolwiek jest.
18:48Tak, to z pewnością trudna decyzja.
18:53Zauważył pan moje blizny.
18:56Przepraszam, ja nie powinienem się tak gapić.
19:02Po tym wszystkim, co się stało, nie chciałam żyć.
19:06Przeleżałam kilka miesięcy na oddziale zamkniętym.
19:11Przeżyła pani niebeubrażalną tragedię.
19:14Czasem myślę, że...
19:17Szkoda, że mnie odratowali.
19:21Jeżeli nadal ma pani myśli samobójcze,
19:23to powinna się pani zgłosić po pomoc.
19:30Klara Kostrzewska, słucham.
19:33Dzień dobry, detektywka Anna Samusik.
19:35Mam dla pani ważną informację.
19:38Pani biologiczny syn, podmieniony w szpitalu, żyje.
19:42Boże, on żyje?
19:45A wiadomo, gdzie on jest?
19:46Spotkajmy się.
19:48Gdzie pani jest?
19:49W lombardzie, na cichej.
19:50To jadę do pani.
19:52Będę za chwilę.
19:53Proszę.
19:56Przepraszam, a wycena zabawek?
20:08Nie mogę uwierzyć, że tak szybko go pani znalazła.
20:10Gdzie on jest?
20:11Tak spokojnie, pani Klara.
20:12Gdzie on jest?
20:13Wszystko po kolei.
20:14Byłam w szpitalu i rozmawiałam z dyrektorką.
20:16Przecież mówiłam pani, że mój mąż był tam pół roku temu.
20:20Pani Klara, ja zawsze ufam swojej intuicji.
20:24A pani?
20:25Co ja?
20:27No co mówi pani intuicja?
20:29Gdzie jest teraz pani mąż?
20:30Na konferencji w Bieszczadach.
20:33Ale ja nie rozumiem pytań o mojego męża.
20:35Nie za to pani płacę.
20:38Co to ma być?
20:40Te zdjęcia zrobiłam godzinę temu.
20:42Pojechałam pod adres, który udało mi się wyciągnąć ze szpitala.
20:47Co to ma być?
20:49Na pewno nie Bieszczady.
20:51Panie mąż ma romans.
20:53Bardzo mnie przykro.
20:55Nie, nie, nie, nie.
20:56To niemożliwe, nie wierzę.
20:58Muszę to zobaczyć na własne oczy.
21:00Jedźmy tam.
21:01Jedziemy.
21:08Dobry.
21:09Dzień dobry.
21:10Przyniosłem coś dla amatorów piękna.
21:12Ile to może kosztować?
21:14Pan pokaże.
21:20Włosy realistyczne dla adeptów sztuki, kryzjerstwa, do nauki.
21:25Akcesoria też mam.
21:29A ile by pan sobie za to życzył?
21:33No, cena rynkowa głowy to jakieś pięć stówek.
21:36Akcesoria tysiąc.
21:38No dobrze, da mi pan chwilkę sprawdza w sieci.
21:41Okej.
21:42Za głowę z perunką i akcesoria możemy zaproponować osiemset złotych.
21:49No, wie pan, szkoda, że nie ma reszty ciała.
21:52No to co?
21:54Zastawiamy.
21:55Mariusz, spiszesz proszę o umowę, a ja popakuję wszystko?
21:58Tak, jasne.
21:59Dowód proszę od pana.
22:00Mhm.
22:06To ten dom.
22:08Auto Jurka.
22:14Tylko czekaj, tutaj już daj łapkę, bo tu już jest ulica.
22:19Mama dzisiaj późno wróci z pracy, ale my sobie pójdziemy do kina.
22:22Fajnie, co?
22:24Klara, co ty tu robisz?
22:26Co ja tutaj robię?
22:28Co ty tutaj robisz?
22:29Miałeś być w Mieszczadach.
22:31A co ty śledzisz mnie?
22:33Co to za dziecko?
22:35Klara, błagam cię, nie tutaj.
22:38Wszystko ci później wyjaśnię, dobra?
22:41A kto to jest?
22:44Olaf, leć do domku, założyć rękawiczki, dobra?
22:48Bo jest zimno.
22:51Jurek, czy to jest nasz syn?
22:54Błagam cię, Klara.
22:55Nie teraz, wyjaśnię cię wszystko później.
22:58Klara, wystraszę pani dziecko.
23:01Odnalazłeś naszego syna i nic mi o tym nie powiedziałeś?
23:04Klara, by cię zmariowałaś?
23:06Klara, zabiorę panią do domu, dobrze?
23:10Odnalazłeś naszego syna i nic mi nie powiedziałeś?
23:14Olaf, miałeś założyć rękawiczki.
23:18I jesteś mój.
23:32To on, to on czuje to.
23:34Nie.
23:35Nie będę ukrywał, mam romans.
23:37Ale to nie jest nasz syn.
23:39Zapomnij.
23:40Pani Klara odwioza panią do domu.
23:44Zostawcie mnie wszyscy.
23:56O ty.
23:59Minąłeś się z powołaniem.
24:01Mógłbyś być stylistą gwiazd.
24:03Człowieką.
24:04Może byś ty wiedział, jak to relaksuje?
24:07No.
24:08Szkoda, że na sobie nie możesz poświczyć się.
24:10Więc zaczynaj.
24:12Bardzo dobrze, że pani wróciła.
24:14Wybiegła pani ostatnio bez słowa.
24:15Ja nawet nie zdążyłem zrobić wyceny zabawek.
24:21Ja...
24:22Co się stało?
24:23Ja chcę zabrać zabawki Adasia.
24:27Wszystko w porządku?
24:29Może pani usiądzie?
24:32Właśnie się dowiedziałam, że mój mąż ma romans.
24:38Przykro mi.
24:43Musi być pani bardzo ciężko.
24:45Myślałam, że mam w nim oparcie.
24:50Zostałam zupełnie sama.
24:55Mam tylko te zabawki.
24:58Bardzo pani współczuję, ale...
25:03Nie wiem, czy to dobry pomysł.
25:05Te zabawki będą pani tylko przypominać tragiczne chwile,
25:07a przecież to...
25:09Życia dziecku nie wróci.
25:11Mój mąż mówił to samo.
25:15No ja nie znam państwa historii, ale...
25:20No nie tylko pani straciła dziecko.
25:24No i w ogóle...
25:27Ja szczerze, to rzeczywiście jest fatalna sytuacja.
25:31No jest.
25:34Nikomu tego nie życzę.
25:38Nie wiem, może to był tylko...
25:42Taki przejściowy romans.
25:43Próba odreagowania.
25:45Ja nie sprawiedliwiam tego, broń Boże.
25:48Nie wiem, staram się zrozumieć.
25:50Czy to pani miała by facetowi wybaczyć mimo, że zarobił jej takie śmieństwo?
25:54Ma, nie muszę wrócić.
25:55Może...
25:57Zareagowałam zbyt...
26:00Impulsywnie.
26:02Chcę sprzedać zabawki.
26:07Ale...
26:08Ulubionego dinozaura.
26:10Ale się sobie zostawię.
26:20Dobry.
26:21A to znowu pan.
26:23Co tym razem ma pan ciekawego?
26:24Jakieś rączki, nóżki?
26:26A, nic z tych rzeczy.
26:27Znalazłem kupca, który daje mi dwa razy więcej niż dostałem u was.
26:30Także zabieram główkę z akcesoriami.
26:34Tylko wiem, że teraz główka i akcesoria będą kosztowały 1200 zł.
26:37Jak to?
26:39Jak to?
26:40Tak działa Lombard.
26:41Kupujemy taniej, żeby sprzedać drożej.
26:43A pan dostałe gotówkę od ręki.
26:44Ale ja wyraźnie zaznaczyłem, że głowę daję w zastaw.
26:47Nie sprzedaję.
26:48Mnie też się wydawało, że chodzi o zastaw.
26:51Pana kolega chciał mnie oszukać.
26:53Albo durnia struga.
26:54Dobrze, spokojnie.
26:55Jeżeli popełniłem błąd, przepraszam, wypiszę nową umowę.
26:58Pan niech się już lepiej tego nie tyka.
27:00Niech ten pan ją wypisze.
27:01Oczywiście.
27:05Dobrze.
27:06Cześć.
27:07O, cześć.
27:08Już proszę pana poprawiamy umowę.
27:12Cześć dziewczyny, co tu robicie?
27:14Cześć.
27:16Byłyśmy akurat niedaleko na zakupach i stwierdziłam, że przyjdę po ciebie.
27:22Proszę bardzo.
27:24Proszę pieniążki dla pana.
27:27Odliczone.
27:28Umowa i jeszcze raz bardzo przepraszam za pomyłkę.
27:32Pomyłkę.
27:33To ten pan powinien mnie przepraszać.
27:40Co tu się wydarzyło?
27:43Pomyłka.
27:44Nic ważnego.
27:45Lepiej powiedz Angelika, jak się czujesz.
27:48Dobrze.
27:50Jakoś się trzymam.
27:51Poznaj Naomi.
27:52To jest modelka, tiktokerka, kobieta wielu talentów.
27:57Przestań Angela.
27:59Gdyby nie Angela, prawdopodobnie by mnie tutaj nie było.
28:02Poznałyśmy się w szpitalu na onkologii.
28:04Bóg mi ją zesłał.
28:08To co? Wracamy do domu?
28:10Jasne, tylko będę mógł wyjść za 20 minut dopiero.
28:13A dobra, to...
28:15To ja poczekam.
28:16To ja polecę.
28:18Zdzwonimy się później.
28:19Dobra. Pa.
28:19Pa, trzymaj się.
28:20Cześć.
28:21Kochana, no rozgość się.
28:24Poradzę sobie.
28:38Jurek, co ty wyprawiasz? Co to za walizki?
28:42Wyprowadzam się.
28:44Jak to się wyprowadzasz? Porozmawiajmy.
28:48Klara, to nie ma sensu, to koniec.
28:49Nie, nie mów tak.
28:51Nie możesz tak mówić.
28:53Dlaczego ty mi to robisz?
28:58Ty myślisz, że tylko ty cierpiałaś?
29:00Wszyscy się skupiali na tobie i na twoim cierpieniu.
29:03Ojej, jaka biedna ta Klara.
29:05A co ze mną?
29:06Ja też mam uczucia.
29:08Nawet nie spaliśmy ze sobą od pół roku.
29:10Tylko leżysz w tym łóżeczku, Adasia.
29:12Ja nie jestem z kamienia.
29:13To jest koniec, puść mnie.
29:15Nie, nigdzie nie idziesz.
29:18Ja wiem.
29:22Zaniedbywałam cię.
29:24Ale to tylko przelotny romans.
29:28Ty mnie kochasz.
29:30Pójdziemy na terapię.
29:31Nie, Klara, nie.
29:32Nie pójdziemy.
29:33To nie ma sensu.
29:34Nie.
29:35Puść mnie.
29:36Puść mnie.
29:37Nie.
29:38Klara nic już nas nie łączy, rozumiesz?
29:40To koniec.
29:54Martwię się o ciebie.
29:56Dlaczego, kochanie?
29:58Nie możesz spać, a jak już zaśniesz, to krzyczysz przez sen i w pracy chyba też nie najlepiej, co?
30:05Kochanie, wszystko jest okej.
30:07Nie przejmuj się, małe.
30:08Z nas dwójga, to ty potrzebujesz opieki i troski.
30:11Oboje potrzebujemy.
30:13Obiecaj mi, że pójdziesz na wizytę do psychologa, dobra?
30:16Adja, a po co?
30:18Dla mojego świętego spokoju, okej?
30:25Obiecasz?
30:54Wszelkie prawa.
30:57Padać coś jeszcze?
31:01Wie pan co, bo ja jeszcze na kogoś czekam.
31:04Jakbym mogła zamówić, jak przyjdzie.
31:06Jasne.
31:07O, jest.
31:08Rafał.
31:10Chyba się dużo nie spóźniłem, co?
31:12Ledwo pół godzinki.
31:13Jezu, przepraszam cię.
31:15Państwo coś zamawiają?
31:16To może dwie herbaty?
31:18Mają świetną z przyprawami, pomarańczą.
31:20Jasne, niech będzie.
31:25Chłodno dzisiaj.
31:26Zmarzłem strasznie.
31:27O czym chciałaś pogadać?
31:30Poczekaj, nie mów.
31:31Wiem, zgadnę.
31:33Wchodzisz ze mną w projekt budowy domu weselnego.
31:38Nie do końca o to chodzi.
31:41Nie bardzo wiem, jak zacząć.
31:45Rafał, posłuchaj.
31:49Ja...
31:51O, jest Zuza.
31:53Hej, koty.
31:55Zuza pracuje niedaleko, więc pomyślałem, że fajnie by się było spotkać.
31:58Nie, no jasne.
31:59Cześć.
32:00Cześć.
32:01Mam nadzieję, że Rafał nie wygadał się.
32:04No co ty, kotek.
32:05Czekałem na ciebie.
32:08A o co chodzi?
32:17Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że jej w końcu powiedziałeś.
32:21Wiesz, że ja nie lubię takich niedomówień.
32:24Wiem.
32:26Tylko źle mi z tym, że się dowiedziała w taki sposób.
32:31Czuję, że powinienem być teraz przy niej.
32:34Mówiłam ci, że czym prędzej jej powiesz, tym lepiej.
32:38Co myślałeś, że ona się nigdy o nas nie dowie?
32:41Nie wiem.
32:42Chyba czekałem na odpowiedni moment.
32:45Nigdy nie będzie odpowiedniego momentu.
32:48Ale spokojnie.
32:50Jak tylko emocje upadną, to zaprosimy ją tutaj.
32:53Pogadamy.
32:54Ustalimy, co dalej.
32:55Wiesz, to dla nikogo nie jest łatwa sytuacja.
33:02Nie planowałem tego.
33:05Wiem, no.
33:06Nie sądziłem, że to się tak wszystko skończy.
33:09Los trochę zarbił z nas wszystkich.
33:13Po śmierci Adasia byłem w totalnej rozsypce.
33:18Gdyby nie ty, miła law.
33:22Ale co się dzieje?
33:24Widzę, że coś jest nie tak.
33:26Przecież muszę do niej jechać.
33:29No dobrze, ale to może zjemy najpierw chociaż, co?
33:34Zawoła żalawka?
33:35Tak, tak, zawoła.
33:40O, może tutaj?
33:43Nie?
33:44O, może tu się schował?
33:47Też, nie?
33:49Aj, aj, aj.
33:51Co, Olaf uciekł z domu?
33:53Siema, musia, zdziwi.
33:58Olaf?
33:59Olaf?
34:01Olaf, chodź już!
34:05Olaf?
34:12Olaf!
34:13No czemu nie idziecie?
34:14Herbata stygnie.
34:16Właśnie...
34:17Co?
34:18Gdzie Olaf?
34:19Nie wiem, gdzie zniknął.
34:21Jak zniknął?
34:22No schował się gdzieś pewnie.
34:24Olaf!
34:25Olaf!
34:26Olaf, chodź, mama już jest!
34:28Olaf, gdzie jesteś?
34:41Co to jest?
34:43Olaf nie miał takiej zabawki.
34:47O nie.
34:48Co?
34:50To Klara.
34:52Co?
35:00Zuza, to typowa jesieniara.
35:03Szaliczki, herbatki, świeczki zapachowe.
35:05No, trzeba sobie jakoś radzić z tą paskudną pogodą.
35:08Faceci mają swoje sposoby, a my mamy swoje.
35:11Co nie, Marta?
35:12O czym chciałaś pogadać?
35:15Nie, no co wy.
35:17Najpierw.
35:19Dobra.
35:20Ta-da!
35:24Zręczyliśmy się?
35:26No i?
35:28Wow.
35:30Zaskoczyliście mnie.
35:31No też jestem w szoku, że tak szybko do tego doszło.
35:33No, to już oficjalne.
35:34Bierzemy ślub i nie wyobrażamy sobie,
35:36żeby ktoś inny zajął się organizacją naszego wesela.
35:39To będzie dla nas zaszczyt.
35:42Nie wiem, co powiedzieć.
35:44I jak to co?
35:44Powiedz tak.
35:48Gratulacje.
35:50Słuchajcie, to będzie wesel i choroku.
35:52Co prawda ten dom weselny, o którym myślę, jeszcze nie będzie gotowy,
35:55ale na przykład ty już możesz myśleć o organizacji swojego wesela.
36:00Ja już dwa swoje miałam i w następnym stuleciu kolejnego nie powiem.
36:06Słuchaj, nigdy nic nie wiadomo, no ale mów, teraz twoje kolej.
36:09W sensie?
36:11No chciałaś coś przegadać.
36:13To drobiazg, no co ty, może poczekać.
36:16Zobacz, zapisałam sobie inspirację, w jakim stylu chciałabym mieć weselę.
36:19Taki wiesz, rustykalny glamour?
36:22Rustykalny glamour?
36:22No przecież dopiero co rozmawialiśmy, że będzie błuchowy intycz.
36:27Zobacz.
36:32Pani Klaro!
36:33Klara!
36:34Olaf!
36:35Tu czysto.
36:36Tam też.
36:40Czysto.
36:41Kuchnia też.
36:44Boże, ona jest niepoczytalna, może zrobić krzywdę sobie, dziecku.
36:47Niech pan do niej zadzwoni jeszcze raz.
36:48Zadzwoniłem z 20 razy, ale nie odbiera.
36:50Proszę próbować dalej, a my ogłaszamy child alert.
36:53Nie ma na co czekać.
36:54Boże, Ola!
36:56Próbuj.
36:57Nic.
37:03Ile za to dostanę?
37:05Zaraz się przekonamy.
37:06By pani muszę najpierw sprawdzić sprzęt, czy wszystko na pewno działa.
37:11Działa, działa.
37:14Dzień dobry, widzę, że udało się pani odnaleźć synka.
37:17Tak.
37:19Nareszcie razem.
37:20Prawda, synuś?
37:22Nie, ja chcę do mamy.
37:25Początki bywają trudne.
37:27Pewnie.
37:28To jest zdrowie przerwę na chwilę.
37:30Ok.
37:33Roman!
37:34Mogę cię na chwilę prosić?
37:36Dobra.
37:41Można szybciej?
37:43I chwileczkę.
37:45Wiesz, co masz robić?
37:46Ja dzwonię po łopaków.
37:48Dobra.
37:53O!
37:55Co my tu mamy?
37:57No, czytnik do e-booków, no?
38:00A wie pani co?
38:01Żona zawsze chciała taki czytnik.
38:03A ma pani jeszcze do niego gwarancję?
38:06Nie, nie mam.
38:07Można szybciej?
38:09No wie pani co, no procedury.
38:11Takie są procedury.
38:12Szef to by mi głowę urwał, gdybym ja popełnił tutaj jakiś błąd i trefny towar przyjął.
38:16Wie pani co?
38:17On nam każe z własnych pieniędzy wypłacać, jak my popełnimy błąd.
38:20No to ważne, że jest oryginalne opakowanie.
38:24No, super.
38:26Naprawdę.
38:29Hataś, synku.
38:34To był kochany chłopiec.
38:37Żywe srebro.
38:39Wszędzie go było pełno.
38:42No i miał
38:43bizika na punkcie dinozaurów.
38:48Trudno mi zauważyć.
38:50Klara kochała go ponad życie.
38:55Bo wspaniał, mamu.
39:00Wiem.
39:02Wiem o tym i cieszę się, że mój syn miał z wami takie dobre życie.
39:12Wiemy, gdzie jest Olaf.
39:17Długo jeszcze?
39:22Ostatnio to tak długo nie trwało.
39:24O, wie pani, kiedy człowiek się spieszy, to diabeł się cieszy.
39:27A ja pewnej rzeczy przyspieszyć nie mogę.
39:35Proszę pana, ale mi naprawdę zależy na czasie.
39:37Już.
39:38Już kończę.
39:39Już podsumowuję.
39:41Porządek musi być.
39:42Dobrze, to mamy.
39:47No, to będzie 1500 zł.
39:50Tak mało?
39:52No, wie pani, Lombard też musi zarobić.
39:54Dobra, niech będzie.
39:56Dobrze, to już wypiszemy umowę.
39:58Mariusz, widziałeś może gdzieś te druczki?
40:02Kurczę, tutaj.
40:03No to wygląda na to, że się skończyły.
40:06Przepraszam, będę musiał wydrukować nowe.
40:07Co?
40:08Będzie pan teraz formularze drukował?
40:11Tak, ale już to szybko ogarnię, zaraz drukarkę przygotuję.
40:14Chyba atrament.
40:14A jest to.
40:16No, nie wiesz, nie.
40:18Matasz?
40:19Nie.
40:20Jakie to był?
40:22Tu cię mam chyba.
40:24Nie, to nie.
40:25Synku, idziemy.
40:27Jedź tam do mamy!
40:33Niech pani puści chłopca!
40:35A nie gra go dalej!
40:38Nie, powiem ci, zostaw go!
40:41Możesz go wziąć, tylko nie rób pokrzyty, proszę cię!
40:43On jest mój, prawda?
40:46To jest wasz biologiczny syn.
40:48Jurek odnalazł nas, jak byłaś w szpitalu, zaczął nas odwiedzać.
40:51Zbliżyliśmy się do siebie i tak wyszło.
40:53Lera, nie wiedziałam, jak ci to powiedzieć.
40:56Normalnie!
40:56Kochanie, znalazłem naszego syna!
40:59Ale on jest też mój!
41:00I co teraz?
41:01Tak jak Adaś był twój!
41:03O, O, chodź!
41:06Wszystko w porządku.
41:08O, Sie, Sie, Sie, Sie.
41:11Wszyscyśmy.
41:21Dokąd ją zabieracie?
41:23Na komisariat w celu złożenia wyjaśnień.
41:25Chodź.
41:28Sytuacja tej rodziny była tragiczna.
41:30W takich okolicznościach, jak te, nie ma dobrych rozwiązań.
41:33I najbardziej, jak zwykle, cierpi dziecko.
41:38Cześć, kochanie.
41:40Gdzie jesteś, kolacja stygnie?
41:42Umawialiśmy się.
41:44O, kurczę, Obladek.
41:45Kompletnie wyleciało mi z pamięci.
41:47Przepraszam cię bardzo.
41:50No to może nie czekajcie na mnie.
41:52Coś się stało?
41:54No słuchaj, udało mi się bić na wizytę do psychologa.
41:59Zaraz będę właśnie wchodził do gabinia, to więc muszę kończyć.
42:21Dzień dobry.
42:27A, super.
42:29Dobra, kocham cię.
42:31No, cześć, pa.
42:31Tyle mogliśmy zrobić w tej sytuacji.
42:33A jest może pana kolega?
42:35Nie, nie ma go jeszcze w pracy, ale na pewno przekażę podziękowania.
42:38Dziękuję.
42:38No, a jak młody, jak się czuje?
42:41A, no, przeżywa to wszystko bardzo.
42:45Jest taki przerażony, skołowany.
42:47Ja nie do końca wiem, jak mu to wytłumaczyć, a wie pan, no, on właściwie nie rozumie, co się w
42:53ogóle stało.
42:54No, a jeżeli można zapytać, co dalej?
42:58No, skoro odnalazła się biologiczna matka.
43:01Teoretycznie Klara może się starać o opiekę nad dzieckiem,
43:05ale no, zazwyczaj w takich sytuacjach jednak sąd zostawia dziecko tam, gdzie się wychowało.
43:11No tak, ale przyznam szczerze, że nie podoba mi się zachowanie ojca.
43:16Przepraszam, przepraszam, ja nie powinienem.
43:18Nie, no, oczywiście, no, ja też się tego nie pochwalam.
43:21Przecież Jurek przez tyle miesięcy okłamywał swoją żonę.
43:24Ja mówiłam mu, żeby z nią porozmawiał, ale no, teraz ostatecznie dowiedziała się w najgorszy możliwy sposób.
43:31No, nie dziwię się, że tak to przeżyła.
43:33No, a pani co teraz zamierza zrobić?
43:40Mimo wszystko, no, chcę, żeby Olaf znał swoją biologiczną matkę i w ogóle wiedział o całej sytuacji,
43:48a ja, no co, no, postaram się mu zapewnić dobre i szczęśliwe dzieciństwo.
43:56W następnym odcinku Paprod wybiera się na szkolną imprezę.
44:01Ja ściemniałem kolegą, że laskę mam młodą, szprychę, tak, od nogi do szyi, a no i muszę się z taką
44:11pojawić.
44:12No tak, zero problemu, w internecie jest masa stron, gdzie można sobie wynająć pannę taką, która udaje partnerkę na weselu,
44:18stypie.
44:19Sprawdzałem, wie pani, jak one się cenią?
44:22Wzięty dentysta ma problemy z pacjentką.
44:25Cześć, misiaku.
44:28W końcu to zrobiłam.
44:30Co zrobiłaś?
44:31No, odeszłam od męża.
44:33Czy małżeństwo Wandy ma szansę na przetrwanie?
44:37Zgarnie cię po pracy?
44:38Nie, nie wiem, czy zdąży.
44:41Mówiłam, nie trzymaj go tak długo, bo sobie znajdzie inną dupę.