Skip to playerSkip to main content
  • 6 hours ago
Do porodu coraz bliżej. Karolinie dokuczają mdłości. Początkowo wydaje jej się, że to z powodu przyjętych oświadczyn. Frania radzi Łapińskiej, by jak najszybciej wzięła ślub z Konradem, przekonując, że mdłości przeminą. Kobieta zgadza się na propozycję i przyprowadzają księdza do szpitala. Ceremonia odbywa się na sali porodowej, gdzie Frania zaczęła rodzić. Po ślubie świeżo upieczonej pannie młodej przechodzą nieprzyjemne mdłości. Frania rodzi bliźnięta - Marię Magdalenę i Franciszka Józefa. Cała rodzina jest szczęśliwa z narodzin. Lekarz oznajmia Karolinie i Konradowi, że spodziewają się dziecka. Oboje z wrażenia mdleją... Małgosia i Adaś szykują się na wyjazd do Paryża. Frania z wielką niechęcią żegna się z najstarszymi dziećmi. Również Zuzia przyznaje się, że będzie tęsknić za bratem. Kiedy dwójka mija bramki, przed Franią staje retrospekcja z młodszymi dzieciakami, kiedy była ich nianią... Również zbliża się wielkimi krokami wyprowadzka Skalskich do Ameryki. Pierwsi wychodzą przyszli rodzice, czyli Karolina i Konrad. Następnie Frania wraz z Zuzią i bliźniakami przechadzają się po raz ostatni po pustym już salonie. Frania oddaje synka w ręce swojego męża, mówiąc, by poczekali w samochodzie, a sama zobaczy, czy o czymś nie zapomniała. Trafia na różowy kuferek, którego przyniosła pierwszego dnia, będąc akwizytorką kosmetyków. Siada na schodach i pojawiają się retrospekcje, w których Frania spędziła swój czas w domu Skalskich. Po miłych wspomnieniach, kobieta wstaje ze schodów i kieruje się do drzwi. Ostatni raz patrzy na dom i wychodzi. Po chwili jednak wraca i kieruje się do łazienki. Okazuje się, że zapomniała o babci Apolonii, której się wydaje, że to jest właśnie dom w Beverly Hills. Frania odprowadza babcię do wyjścia i ponownie przegląda się w głąb domu, do którego już nigdy nie wróci...
Końcówka odcinka wygląda podobnie do oryginału. Aktorzy, grający główne role wychodzą z czerwonej kurtyny, gdzie w widowni biją brawa ekipa i fani serialu. Jako ostatnia wychodzi Agnieszka Dygant, dziękując wszystkim widzom za to, że byli przez 4 lata przed telewizorem i śledzili losy niani Frani.

Gościnnie: Iwona Bielska, Marta Lipińska, Violetta Arlak, Anna Maria Buczek, Bartłomiej Bobrowski, Adam Brzeski

Category

📺
TV
Transcript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:30Córdia, kochani, popatrz, trzy pokolenia obecne, czwarte w drodze.
00:37Nasza rodzina się wspaniale rozrasta.
00:40Szczególnie w okolicach bioder.
00:42Jak cię czujesz serduszko?
00:45Nie wiem, babciu, troszeczkę się boję, że nie dam sobie rady.
00:49Nic się nie bój, ptaszyno. Zobacz, co ze mnie wyszło.
01:00Porzucił ją zimny drań, co samą sukień ślubnych miał.
01:05Nie miała dokąd udać się.
01:07Jej świat zawadził się w ten skarskich dom.
01:11Kto w nim znalazła kąt, choć nie było łatwo, nie.
01:15Choć nie było łatwo.
01:17Ona ma swój styl, co rozbraja wszystkich.
01:21Ona dobrze wie, kto już rządzi, kto nie wie.
01:25Ona sposób zna, jak rozbawisz bliskich.
01:30Ona ma swój wciek.
01:33Dzwon niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania.
01:42Niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, niania, n
02:12Wydaje mi się, że ten dżentylmen za panem usiłuje zwrócić pana uwagę.
02:19O mój Boże, wszechmogący!
02:26Słucham, komrad. Co się dzieje? Gdzie jest Karolina?
02:29No właśnie, jest tu lekarza. Od momentu, kiedy jej się oświadczyłem, ciągle ma wymioty.
02:33Może to wymioty szczęścia?
02:34Nie. Nie sądzę, nie. Nie, to jest z negów. Spróbuję zrozumieć.
02:38Jak facet faceta?
02:42Wypraszam sobie. To moja narzeczona.
02:50Jolka, słuchaj. Rozmawiałam z Maksem.
02:54I chcielibyśmy cię prosić, żebyś została matką chrzestną bliźniaku.
02:59Ale to wy mnie? To ja was chciałam prosić?
03:04Franka, ty pamiętasz, jak byłyśmy małe i wszystkie dziewczynki chciały zostać kopciuszkiem?
03:09No, tak.
03:10A ja nie.
03:12Ja chciałam być jej matką chrzestną. Taką dobrą wróżką.
03:17Jolka, ale dobrze się rozumiemy. Wiesz, ty nie dostaniesz różdżki, pyłku magicznego, żadnych z tych rzeczy.
03:23Nie?
03:23Nie.
03:24Nie.
03:24Nie.
03:24No to dobrze.
03:28Anio, Franiu, ja chyba popełniłam straszny błąd.
03:35Wymiotowałam przed zaręczynami, wymiotuję po zaręczynach.
03:40Jak mi to nigdy nie przejdzie.
03:41Przynajmniej nie będziesz musiała dbać o linię.
03:45Nie, naprawdę. To jest błąd, że ja przyjęłam oświadczymy Komrada.
03:53To był tylko skurcz.
03:55Nie wiem, czy zauważyłaś, kochanie, ale właśnie w potwornych mękach rodzę bliźniaki, ale nie krępuj się. Mów dalej o sobie.
04:01Kocham Komrada i chcę za niego wyjść.
04:06Ale wykańczają mnie te mdłości.
04:09Piękna przysięga ślubna, piękna.
04:11Może powinniśmy gdzieś wyjechać razem, wiesz, zaszyć się w jakiejś dziczy i poczekać, aż to wszystko się przewali.
04:16I piękna podróż poślubna. Mówię ci, Karolina, nie przejmuj się.
04:20Jak powiesz sakramentalne, tak, wszystkie mdłości miną.
04:24Proszę, ja nie wyobrażam sobie ślubu bez ciebie, Maksa, no i dzieciaków.
04:28Wiesz, jak ja jestem z nimi związana.
04:32Z kim?
04:35Z Ruzią, Fruzią i Alanem?
04:37No, no, dokładnie.
04:41Musimy być wszyscy razem w tej podniosłej chwili.
04:48Wiesz co, ja myślę.
04:53Jezu, przepraszam, wiesz, jestem jednak okropna.
04:56Od tej chwili ani słowa o mnie, ani słowa o moich mdłościach.
05:02Teraz skupimy się tylko na tobie, liczy się poród i tylko poród.
05:08Zebraliśmy się tutaj, aby być świadkami połączenia tej oto pary.
05:13Świętym węzłem małżeństwem.
05:16Czy wyście oszaleli, ona nas kurcze, co dwie minuty.
05:18Niech się ojciec streszcza, ja się tu odwadniam.
05:21Karolina i Konrad pragną złożyć przysięgę swoimi własnymi słowami.
05:27Taki właśnie dźwięk wydałem, kiedy zobaczyłem cię pierwszy raz.
05:32Pamiętam to jak dziś, rok 62, cały świat oszalał na punkcie Big Bitu.
05:39Człowieku, przejdź do czasów po okrąglem stole.
05:43No i co? Wyskoczył już.
05:45Gdzie Stefan?
05:46Czyha na moje miejsce na parkingu?
05:48Ksiocze, nie mogłaś temu ustąpić miejsca.
05:50Powinien być ze mną, w końcu jest moim ojcem.
05:52Kochanie, nieważne, nie przejmuj się tym pomyśl o czymś miłem.
05:55Plaża, piasek, palmy, palmy na wietrze.
05:58Nie działa, Maxo, wszystko nie działa.
06:00Dobrze, dobrze.
06:01Wyobraź sobie, że stoisz pośrodku pustego sklepu w ręku.
06:04Trzymasz złotą kartę kredytową.
06:06Dłużej nie wytrzymam wasza wielewność, no.
06:10Czy ty, Konradzie, bierzesz sobie...
06:12To ja biorę Konrada.
06:14Mów tak!
06:16Tak.
06:16A ty, Karolino, czy bierzesz tego oto?
06:19Tak, tak!
06:21Ogłaszam was mężem i żoną.
06:23Możesz pocałować panem młodą.
06:28Przyj, przyj, przyj.
06:29Jesteś niesamowite.
06:31Rzeczywiście, wszystko mi przeszło.
06:33Nianiu, Frani, miałaś rację.
06:35Przeszły mi wszystkie.
06:36Wszystkie mdłości, naprawdę.
06:38Miałaś rację?
06:39Naprawdę, bardzo się cieszę.
06:41Oddychaj, oddychaj.
06:50Kochanie, kochanie, już ich nie ma.
06:52Możesz spokojnie przejść.
06:53Przyj, przyj, przyj.
06:54Nie mógł mi to wam robić.
06:56Przyj, Franiu!
06:57Dobrze, pani doktor.
06:58Jeszcze chwila, jeszcze chwila, jeszcze ciut.
07:00Przyj i będzie po wszystkim.
07:02Pierwszego maluszka już prawie mamy.
07:04Frani, bo wytajcie swojego syneczka.
07:09Jaki, jaki on jest malutki, kochanie.
07:11Kochanie, jaki on jest malutki.
07:13Ma dziesięć paluszków u rączek, dziesięć paluszków u nóżek.
07:17Jednego paluszka tyci, tyci, tyci.
07:20Nie mord się mały, z najmniejszego nasionka wyrasta dom.
07:24Jeszcze jeden musiłek i kończymy.
07:26Raz, dwa, trzy.
07:27Trzy, powiedziała trzy.
07:28O Boże, miała być wójta.
07:30Spokojnie, kochanie, spokojnie.
07:32Przyj, przyj.
07:33Ona tak kazała.
07:35Już doj, już doj.
07:36Jest mi córeczka.
07:43Już doj, jakała małeś malutkość.
07:46O, mój Boże, ma jak jest taka maleńka.
07:49Ma oczy po tobie.
07:50Boże, ma usta zupełnie jak ja.
07:53Zobacz, kochanie.
07:54O, Boże, ma.
08:00Wiesz co?
08:01Nawet nie wiesz, jak cię kocha.
08:03Kocham cię, kochanie.
08:05Skargi, jestem z aniołkiem.
08:12Wiesz co, Max, mam pomysł.
08:14No.
08:14Jej damy na imię, Maria Magdalena, po mojej babce.
08:17A jemu, Franciszek Józef.
08:20Świetnie, wymyśliłaś.
08:28Mogę zobaczyć wnuki?
08:30Jasne, w końcu.
08:30Jezu, jaki śliczny, mogłabym go schrupać.
08:34Max, nie dawaj dziecka matce.
08:36Pani Pani, miałeś rację.
08:38Mdłości przeszły jak ręką odjął.
08:41A ty masz dwójkę ślicznych dzieci.
08:43Ruzia, Pruzia i Alan mają piękne rodzeństwo.
08:48Przepraszam, przepraszam.
08:49Przepraszam, przepraszam, przepraszam.
08:52Pani Łapińska.
08:53Tak, to ja, to ja, to ja.
08:54Mam Pani wyniki badań.
08:57Wszystko jest w najlepszym porządku.
08:59Tak, czuję się znacznie lepiej.
09:01Już wiemy, co było przyczyną mdłości.
09:03Kobieca intuicja Pani nie zawiodła.
09:05Moje gratulacje.
09:08Jest Pani w ciąży.
09:10Jest taka cudna.
09:28I apetyt ma niezły.
09:30Oj, tak.
09:32No, jest taka śliczna.
09:34I ma taki brzuszek i włoski.
09:36A te bioderka?
09:37Nie.
09:38Pasażerowie lotu 602 do Paryża.
09:41Proszę, idę odprawy.
09:43Kochani.
09:45Kochani, tak się cieszę, że będziecie podróżować razem.
09:48Musicie się wspierać.
09:50No tak tyle, że ona podczepiła się pod Michała,
09:52który ma w pokaz w Paryżu,
09:53a ja będę żył na własnej rachunie.
09:55No to ciekawe, dlaczego mnie błagałeś,
09:57żebym z tobą jechała.
09:59No boję się Francuzów.
10:01A ty wszystko sparkowałeś?
10:02A pewno upchnąłeś do tego pracaczka?
10:04No tak, chcę poznać prawdziwy smak życia.
10:06Tak, dlatego zabrał dwie pary dżinsów,
10:08i złotą kartę kredytową.
10:10Lok 602 do Paryża.
10:11Odprawa przy bramkach 7, 8, 9.
10:15Paniu, tata, czas na nas.
10:20Kochani, kochani, poczekajcie.
10:22Chciałabym, żebyście wiedzieli,
10:23że tata i ja bardzo was kochamy
10:25i jesteśmy z was bardzo dumni.
10:27Zresztą nie ma się co tak żegnać.
10:28W końcu spotkamy się zaraz na święta wielkanocne,
10:31więc właściwie to jest takie zwykłe orewuar.
10:34Ani się nie obejrzymy,
10:34a wszyscy razem będziemy się jeść przy stole, tak?
10:36O Boże, nie jeźdźcie.
10:40Nie utrzymać, nie chcę, żeby jechali.
10:42Kochani, spokojnie.
10:44Kochani, spokojnie.
10:45Ale skarmi, nawet jeszcze nie zdążyłam się nimi nacieszyć.
10:48Ja wiem, wiem.
10:49Zwońcie do nas zawsze,
10:51o każdej porze dnia i nocy,
10:52z byle czym, ok?
10:53Żeby tylko usłyszeć nasz głos.
10:56Proszę Państwa,
10:57samolot 605 do Paryża
10:58został odwołany
10:59z powodu wielkiej tęsknoty za dzieci.
11:03Kochani, wszystko będzie dobrze.
11:07Nie, nie, nie, nie, nie, nie.
11:08Jeszcze, jeszcze, jeszcze.
11:10Jeszcze.
11:10Anio, kocham cię.
11:14Mój ty, że...
11:15Ja też cię kocham.
11:19No.
11:22Co tu dużo gadać?
11:25No chodź do syna.
11:29Uważaj na siebie.
11:30Będę za tobą tęsknić.
11:42Ja za tobą też.
11:44Będę wysłać maile, no.
11:46Chyba, że znajdę sobie jakąś laskę i o tobie zapomnę.
11:49Aha. Będziesz pisał codziennie.
11:52Musimy już lecieć.
11:53No, lecz się. Pa.
11:55Na razie.
11:56Pa, pa, pa.
11:58Bawcie się dobrze.
12:00Kocham was.
12:24Kochanie, oni od godziny są już na miejscu.
12:27Serio?
12:33No to co tak siedzicie?
12:37Zuzia.
12:38Pończo.
12:48Dlaczego wykrochłaniłaś i wyprasowałaś mój pas do pończu?
12:54Myślałem, że to mój.
12:56Może spójrz na nas. Małżeństwo z dzieckiem w drodze.
13:02Kompletnie straciliśmy pazury.
13:03Co się dzieje, kochanie?
13:19Czemu jesteś taka cichutka?
13:21Nie myślałam, że to powiem, ale brakuje mi Adasia.
13:24Wiesz, przy nim czuję się jakaś taka mądrzejsza.
13:32Każdy ma swoją Jolkę.
13:34Jak myślisz, odnajdę się w Stanach?
13:37Oczywiście, kochanie.
13:39W końcu masz swój styl, co rozbraja wszystkich.
13:41O, to po niani.
13:45Prowadzimy sobie, skarbie.
13:49Takie jest życie.
13:50Jedne drzwi się zamykają, ale drugie się otwierają.
13:57Wiem.
13:58Platon też twierdził, że wszystko się zmienia na świecie nie ma nic stałego.
14:02Wiesz, kochanie, niepotrzebny ci jest Adaś.
14:04Przy mnie też wypadasz całkiem nieźle.
14:07Lejdź.
14:11Jak, kochanie, gotowała do podróży?
14:23Tak.
14:24Wszystko spakowane?
14:26Tak.
14:29Co się stało?
14:31Nie.
14:33Wiesz co, sprawdzę tylko, czy wszystko zabrałam.
14:36Daj wezmę go.
14:37Uważaj, kochanie, na główkę.
14:41Daj wezmę go.
14:43Kuchancie.
14:49Daj wezmę go.
15:11Zdjęcia i montaż
15:41Witam pana, nazywam się Franja Maj
15:44Proszę bardzo, oczekiwaliśmy na pani przybyć
15:47Serio?
15:48Zakładam, że pani jest nowo miania
15:49Czemu nie?
16:02F, bo było nam fajnie, ale już mi Cię wybraliśmy
16:11Chłopiec na posyłki
16:31Brunetka
16:32Możesz coś wreszcie zrobić, baranie
16:55Żebyś nie żałował tego przez całe życie
16:58O Boże, zobacz jak wyglądam
17:03Pan Skalski jest w wannie z Franiem
17:09Pano Maj! Pano Maj!
17:30Pano Maj!
17:31Braniu!
17:33Braniu?
17:33Br among jaw
17:35Czemu
17:35To
17:38Mamy
17:38KONIEC
18:08KONIEC
18:10To, to, co?
18:12To, to, to, niania
18:13KONIEC
18:38Piękny dom
19:04Tak, piękny
19:05Nie to, co ta wasza rudera w Warszawie
19:08Kocham cię, babciu
19:11Ja ciebie też
19:12Dobry wieczór państwu
19:29Chciałbym zaprosić na scenę aktorów
19:31Którzy przez cztery lata gościli w państwa domach
19:34Krystyna Ulewicz jako Apolonia Lipiec
19:38Iwona Wszołkówna jako Jolka
19:44Elżbieta Jarosik jako Teresa Maj
19:52Emilka Stachurska jako Zuzia Skalska
19:59Roger Karwiński jako Adam Skalski
20:06Maria Maciejowska jako Małgosia Skalska
20:13Tamara Arciuk jako Karolina Łapińska
20:20Adam Ferency jako Konrad
20:27Tomasz Kot jako Maksymilian Skalski
20:34Tomasz Kot jako Maksymilian Skalski
20:34Agnieszka Dygant jako Franja Maja
20:42Dziękujemy bardzo
20:53W imieniu twórców Niani chciałabym Państwu serdecznie podziękować za wspólnie spędzony czas za te cztery lata, które byliście z nami
21:02Dla mnie, dla nas była to wielka przygoda, którą zawsze będziemy mile wspominać
21:08Dziękuje, dobranoc
21:10Jurek, chodź do nas
21:12Jurek! Jurek Pogelicz!
21:14Jurek Pogelicz!
21:16Jurek Pogelicz!
21:23Jurek Pogelicz!
21:26Jurek Pogelicz!
21:30Jurek from klem
21:30Kry Jack
21:32eigenlijk
21:37Jurek Pogelicz!
21:42KONIEC
22:12KONIEC
Comments

Recommended