- 14 hours ago
Category
🎥
Short filmTranscript
00:08Występują
00:58Występują
01:28Występują
01:33Gra przeznaczenia
01:35Odcinek 41
01:49Pobladłaś
01:51Lepiej usiądź obok mnie
01:55Córeczko
01:59Przestraszyłam się, kiedy zabrali cię do szpitala
02:03Spodziewałam się najgorszego
02:07Na szczęście to był fałszywy alarm
02:13Nie wybaczyłabym sobie, gdyby coś ci się stało
02:18Ostatnio byłam dla ciebie za ostra
02:23Myślałam, że to dla twojego dobra
02:28Uwierz mi
02:31Miałam dobre intencje
02:36Wiem, mamo
02:43Nie chowam urazy, bo nadal czuję się winna, że cię oszukiwałam
02:50Z perspektywy widzę, że tylko dodawałam ci stresu
02:54A przecież nie możesz się teraz denerwować
03:01To moja wina
03:05Nigdy więcej nie sprawię ci zawodu
03:10Przez te sytuacje zrozumiałam, co to znaczy być matką
03:18Kiedy bałam się, że poronie
03:20Myślałam o tobie
03:24Tak mi przykro, że cię skrzywdziłam
03:30Macierzyństwo jest trudne, ale piękne
03:34Całkowicie zmienia ogląd na życie
03:37W końcu to pojmujesz
03:40Tak
03:41I nie rób sobie więcej wyrzutów
03:44Teraz liczy się dla mnie wyłącznie twoje zdrowie
03:48Nie pozwolę, żeby tobie albo twojemu dziecku czegoś brakowało
03:55Zaczniemy wszystko od nowa i znowu będziemy szczęśliwą rodziną
04:02Dziękuję, że dajesz mi kolejną szansę
04:06Obiecuję, że nigdy więcej cię nie okłamię
04:11Będę grać wyłącznie w otwarte karty
04:18Mój skarbie
04:32Nie wierzę, że Tariq się zmieni
04:42Pomyśleć, że nikt nie wiedział ani o ślubie, ani o dziecku
04:48Boję się, że serce pani Gnyl nie wytrzyma takiego szoku
04:54Ta sytuacja musi być dla niej bardzo trudna
05:01Mimo to, na wiadomość o stanie córki natychmiast tu przybiegła
05:07Nie pomożemy jej, póki się nie uspokoi
05:11To fakt
05:14Zrobiłabym dla niej wszystko
05:24Przebyłaś kawał drogi
05:25Pewnie czekają na ciebie
05:29Chodź, podwiozę cię
05:33Myślę, że jestem w domku na wsi
05:37Kiedy dowiedziałam się o przygotowaniach do wesela
05:40Rzuciłam wszystko i tu przyjechałam
05:50Czyli pani Aysun nie wie, że jesteś w okolicy
05:56Nie chciałam, żeby pomyślała, że już od pierwszego dnia migam się od pracy
06:06Mam ochotę na kawę
06:09Napijesz się?
06:11Chętnie
06:11Pójdę z tobą
06:13Dobra
06:28Zestarzałam się i już mnie nie potrzebują
06:33Czasy pana Haruna minęły bezpowrotnie
06:37Jego wdowa na pewno znalazła już nową gosposię
06:42Nie wiem, gdzie się podzieje, jeśli mnie zwolni
06:48Niech to, a to pech
06:54Harunie
07:10Harunie, przyznam, że cię nie doceniłam
07:15Choć uniknęłam intercyzy
07:17Ty przygotowałeś dla mnie inną niespodziankę
07:22Ja też cię zaskoczę
07:29Łatwo mnie nie pokonasz
07:44Zwolnić
07:45Zwolnij trochę, bo się wywalisz
07:50Jesteś przeurocza
07:50Jak ci na imię?
07:52Jak ci na imię?
07:54Aysena
08:20Aysena
08:22My
08:22Nie mówcie, że nie planujecie
08:26Nie mówcie, że nie planujecie
08:27Kiedyś bałam się tej decyzji, ale teraz nie wyobrażam sobie życia bez moich maluchów
08:32Ale my
08:35Nie popełniajcie tego błędu, co ja
08:38Gdybym mogła cofnąć czas, postarałabym się o nie szybciej
08:50Nie dość, że nas zesfatała, to jeszcze zmusza do posiadania dzieci
09:04W drogę
09:05Przydajmy się na coś
09:07To chodźmy
09:16Poprawię ci wenflon
09:25Hazan
09:28Jak się czujesz?
09:33Dobrze
09:34Dziecko też
09:36Załamałbym się, gdyby stała ci się krzywda
09:41Pójdę zaczerpnąć świeżego powietrza
09:59Wiem, że cię zawiodłem
10:03Zwierzę ze mnie, nie człowiek
10:09Choć na ciebie nie zasługuję
10:11Błagam o wybaczenie
10:13Co ty mówisz?
10:16Wszystko naprawię
10:17Zobaczysz
10:21Stanę się lepszą osobą
10:25Odkąd dowiedziałem się o dziecku, nie mogę przestać o was myśleć
10:32Tak bardzo się bałem
10:38Jesteście moją rodziną
10:40Nie mogę was stracić
10:45Obiecuję, że się poprawię
10:50Oraz pierwszy w życiu naprawdę chce się zmienić
11:08Boże
11:09Nie dopuść, abym ponownie straciła dziecko
11:15Dodaj dni do życia mojej córki
11:18Jeśli musisz
11:20Odbierz je mnie
11:47Będę znowu
11:52Dawno się tak nie zmęczyłam
11:57Brzmisz jakbyś wykonywała tytaniczną pracę
12:01Daruj sobie te drwiny
12:06Nie do wiary, że ślub już jutro
12:09Nie mogę się nadziwić, że mój bezużyteczny dotąd syn postanowił założyć rodzinę
12:22Początkowo byłam przeciwna
12:24Ale teraz się cieszę
12:27Jest szansa, że się zmieni
12:30Nareszcie zaczynasz rozumieć
12:37Pomimo jego wybryków nigdy nie położyłam na nim kreski
12:44Liczę, że w końcu przestanie uciekać od odpowiedzialności
12:53Hazan to bystra dziewczyna
12:55Na pewno ustawi go do pionu
12:59Oby
13:00Proszę pani
13:02Co tam?
13:04Dlaczego Hazan trafiła do szpitala?
13:07Co z nią?
13:10O czym pani mówi?
13:13Przykro mi, że dowiadujecie się o tym ode mnie
13:16Kiedy dziewczyna zemdlała, Demir zaniósł ją na rękach do izby przyjęć
13:20Że co?
13:23Jak to się stało?
13:25Nic więcej nie wiem
13:34Nie denerwuj się
13:36To straszne
13:41Mam wrażenie, że to jego kolejna gra
13:44Dlaczego w niego nie wierzysz?
13:49Znam Tarika od zawsze
13:50To nie jest człowiek, który od tak wziąłby odpowiedzialność za rodzinę
13:57Jeśli naprawdę się kochają, to radzą sobie
14:03Zwłaszcza teraz, kiedy spodziewają się dziecka
14:10Gdy zostanie tatą, zmienią mu się priorytety
14:17Nie wiesz, że miłość uzdrawia?
14:27Co robisz?
14:29Musisz się jak najszybciej rozgrzać
14:32Nie mam innego pomysłu
14:54To prawda
14:56Niestety w życiu różnie bywa
14:59Czasami rzeczywistość rozsiewa nasze nadzieje
15:12Zestrzeżny rozdział
15:13Czasami rzeczywistości
15:14To do pracy
15:28Zestrzeżny rozważył
15:34Mogę ci towarzyszyć?
15:36Lepiej przypilnuj obiadu.
15:39Skoro nie odbierają, muszę się tam pojawić osobiście.
15:45Daj znać, gdy czegoś się dowiesz.
15:48Dobrze.
15:50Co za dzień.
16:11Naprawdę chciałabym ci wierzyć.
16:16Jednak do tej pory zawsze zawodziłeś moje zaufanie.
16:22Głupotą byłoby ponownie zrobić to samo i oczekiwać innych wyników.
16:32Masz rację, kochanie.
16:35Przepraszałem cię już chyba tysiąc razy, ale to najwyraźniej za mało.
16:40Obiecuję, że się zmienię.
16:45Moje serce bije tylko dla was.
17:03Zostaw mnie samą.
17:09Dobrze, skarbie.
17:16Wiem, że potrzebujesz czasu, żeby mi wybaczyć.
17:22Postaraj się odpocząć.
17:39Koć, pogadamy.
17:44Usiądźmy.
17:58Wszędzie cię szukałam.
18:03Ty płaczesz?
18:08To ze stresu.
18:13Szkoda łez.
18:17Przecież Hazan i dziecko czują się dobrze.
18:22Wszystko się ułoży.
18:28Dobra z ciebie dziewczyna.
18:30Chciałabym się uspokoić, ale nie potrafię.
18:33Jako matka boję się, że mojemu dziecku stanie się krzywda.
18:41Lęk minie, gdy nabiorę pewności, że niebezpieczeństwo minęło.
18:49To był tylko fałszywy alarm.
18:54Hazan nagle zaczęła postępować zbrew mnie.
18:58Do tej pory była pogodna i ugodowa.
19:04Może nie sprawdziłam się w roli matki.
19:10Wręcz przeciwnie.
19:12Ze świecą szukać tak oddanej rodzicielki.
19:16Hazan to na pewno wie.
19:19Pewnie popełniła parę błędów.
19:22Na szczęście da się je jeszcze naprawić.
19:28Póki żyjemy, puty jest nadzieja.
19:31Tym bardziej, że najgorsze dni już za nami.
19:37Oby tak było.
19:40Oby tak było.
19:59Dziękuję.
20:02Proszę.
20:08Usiądź.
20:12Chciałabym, ale najpierw muszę odebrać mięso od rzeźnika.
20:22Potem to zrobisz.
20:24Teraz jest czas na kawę.
20:27Zaraz zamkną mi sklep.
20:33Niech ci będzie.
20:34Tylko wróć szybko.
20:37Dobrze, pani Aysun.
20:43Szlak.
20:53Chodźmy do Hazan.
20:57Głowa do góry.
20:59Córka przestraszy się, kiedy zobaczy cię zapłakaną.
21:05Niech spojrzy.
21:07Dużo lepiej.
21:09Spróbuj się jeszcze uśmiechnąć.
21:11Wkrótce zostaniesz babcią.
21:22Córko, poczekaj.
21:24Czemu wstajesz?
21:26Zesztywniałam od leżenia, więc chcę rozprostować trochę kości.
21:31To ci nie zaszkodzi?
21:34Mały spacer dobrze mi zrobi.
21:36Pójdziemy z tobą.
21:38Załóż to.
21:41Wielkie dzięki.
21:43Pomogę ci.
21:45Złap mnie za rękę.
21:53Do tej pory tolerowałem twoje wybrytki.
21:58Mówiłem ci, że możesz robić co chcesz, ale musisz liczyć się z konsekwencjami.
22:05Teraz nie chodzi już tylko o ciebie.
22:10No, wiem.
22:13Jeśli znowu rozgniewasz Hazan albo panią Gynil, będziesz mieć do czynienia ze mną.
22:22Rozumiemy się?
22:25Tak, kuzynie.
22:29Koniec taryfy ulgowej.
22:32Kombinatorstwo nie ujdzie ci więcej na sucho.
22:35Chcę, żeby to wybrzmiało.
22:41Kiedy dowiedziałem się, że będę tatą, postanowiłem zmienić swoje życie.
22:49Nigdy wcześniej nie czułem się tak szczęśliwy.
22:54Poza tym bardzo kocham Hazan.
22:57Byłem przerażony, gdy trafiła do szpitala.
23:01Zresztą sam widziałeś.
23:03Będę chronić moją rodzinę.
23:11Chcę być bohaterem w oczach mojego dziecka.
23:17Niech wie, ile dla niego zrobiłem.
23:22Obiecuję, że będę dobrym mężem i ojcem.
23:27Trzymam za ciebie kciuki.
23:31Pamiętaj, że w razie czego możesz na mnie liczyć.
23:38Dzięki.
23:41O ile ogarniesz się życiowo.
23:50Czas, żebyś znalazł pracę.
23:54Inaczej bezrobocie szybko zabije twój entuzjazm.
23:59Nie martw się.
24:01Zadbam o rodzinę.
24:02Nareszcie dorosłem do odpowiedzialności.
24:10To się jeszcze okaże.
24:23Demir dobrze mówi.
24:25Pożyjemy, zobaczymy.
24:43Przemyśl to sobie.
24:44Najlepiej na zewnątrz.
24:46Zgoda.
24:47Zaraz wracam.
24:51Zgoda.
25:05Dzień dobry.
25:15Dzień dobry.
25:37Dzięki za propozycję, ale poradzę sobie sama.
25:44Rozumiem.
25:45W razie problemów dzwoń.
25:48No jasne.
25:57Wszystko dobrze?
25:59Na ogólnikowe pytanie dostaje się ogólnikowe odpowiedzi.
26:04Ale ze mnie kretyn.
26:08Widzę dużą poprawę.
26:10Tak jak mówiłem, w pierwszym trymestrze omdlenia są całkowicie normalne.
26:15Proszę dużo odpoczywać i unikać stresu.
26:21Bez obaw.
26:23Dla dobra dziecka zrobię wszystko.
26:28Obiecuję, że będziemy co do litery stosować się do pańskich zaleceń.
26:36Może już pani wrócić do domu.
26:40Tylko proszę pilnować rutynowych badań.
26:44Oczywiście.
26:46Dużo zdrowia.
26:47Dziękujemy.
26:52Pomogę ci wstać.
26:54Zbierajmy się.
26:56Dam znać chłopakom.
26:58Dobrze.
27:00Gdzie leży Hazan?
27:03To Hadżer.
27:06Nie może się dowiedzieć o ciąży.
27:09Co robić?
27:11Zostańcie tu, a ja odwrócę jej uwagę.
27:13Dzięki.
27:15Mów co z Hazan.
27:17Zaraz ci wszystko wyjaśnię.
27:21Nie trzymaj mnie dłużej w niepewności.
27:24Nic jej nie jest.
27:26Przecież zemdlała.
27:29Zaprowadź mnie do niej.
27:30Czemu kłamiesz?
27:32Spokój się.
27:34Dzień dobry.
27:35Może ty mi powiesz, jak się czuje Hazan?
27:41Ma się znakomicie.
27:45Skąd to pytanie?
27:48Podobno zasłabła i Demir na rękach zaniesł ją do szpitala.
27:53Gdyby nie sąsiedzi, o niczym bym nie wiedziała.
27:57To ja zemdlałam.
28:00To ja zemdlałam.
28:00Reszta historii się zgadza.
28:05To byłaś ty?
28:09Mówili, że chodziło o Hazan.
28:15Ludzie często plotą trzy po trzy.
28:19Nie warto słuchać plotek.
28:21To prawda.
28:24Po wypadku zdarzają mi się mdlenia.
28:28Demir, Genil i Hazan od razu mnie tu przywieźli.
28:31To gdzie ona jest?
28:33Na sali.
28:35Właśnie pakuję rzeczy Bahar.
28:38Jak widzisz, obie mają się świetnie.
28:42Gdy nasi sąsiedzi zwęszą sensację, dają się ponieść fantazji.
28:48Napędzili mi niezłego stracha.
28:51Już ja im dam do wibatu.
28:54Mimo wszystko kamień z serca.
28:57Bahar, nie zrozum mnie źle.
28:59O ciebie martwiłabym się tak samo.
29:02Jednak po rozmowie z tobą wiem, że nic ci nie dolega.
29:06To w pełni zrozumiałe.
29:13Demir?
29:16Mógłbyś sprawdzić, jak im idzie pakowanie?
29:20Pewnie.
29:21Na pewno chce się pani pić.
29:23I to jak?
29:25Kupię pani wodę.
29:26O ciebie, jak mówię.
29:28O ciebie.
29:37O ciebie.
29:42O ciebie.
29:45O ciebie.
29:56Gdzie ona się podziewa?
30:05Jesteś tam, Pamuk?
30:07Tak.
30:08Jesteś wolna?
30:10Tak, zaraz przyjdzie.
30:12To czekam.
30:21Usiądź, proszę.
30:27Kawa ostygła.
30:29Zaparzę świeżą.
30:30Nie trzeba.
30:31Chodź już.
30:33To zajmie tylko chwilkę.
30:37Niech będzie.
30:40Znowu to samo.
30:49Dziękuję.
30:52Uratowałaś sytuację.
30:55Ciotka zrobiłaby scenę, gdyby dowiedziała się o ciąży Hazan.
31:00Raczej uratowaliśmy.
31:03Od razu to podchwyciłeś.
31:07Dzięki tobie wypadłam wiarygodnie.
31:19Cały dzień próbuję napić się z tobą kawę, ale ty ciągle szukasz wymówek.
31:24Dziękuję.
31:31Pamuk!
31:33Najmocniej przepraszam.
31:39Nie szkodzi.
31:42To się wypierze.
31:45Zaraz to szczyszczę.
31:47Nie trzeba.
31:49Usiądź.
31:51Musimy poważnie porozmawiać.
31:54No dobrze.
31:55Czekaj tu.
31:57Dobrze, pani Aysun.
31:58Dzięki.
31:59Dzięki.
32:07Teraz na pewno mnie zwolni.
32:34Gotowe.
32:35Poplam nie ani śladów.
32:38Chodź, Pamuk.
32:41Czeka nas dzisiaj trochę papierologii.
32:45Rzuć okiem na te dokumenty.
32:48Pani Aysun, jeszcze raz przepraszam.
32:51Miałam po prostu gorszy dzień.
32:54Zdarza się najlepsze.
32:57Wracając do papierów.
32:59Jestem już stara i nikt inny mnie nie zatrudni.
33:03Nie.
33:04Nie.
33:05Nie.
33:05Nie.
33:05Nie.
33:05Nie.
33:06Nie.
33:09Naprawdę myślałaś, że chcę cię zwolnić?
33:15Przecież poświęciłaś tej rodzinie swoje najlepsze lata.
33:19Jak mogłaś wpaść na tak niedorzeczny pomysł?
33:23Mam do ciebie inną sprawę.
33:27Czyli mogę tu zostać?
33:31Jasne, że tak.
33:35Swoją ciężką pracą zasłużyłaś na prywatne ubezpieczenie.
33:40W razie problemów ze zdrowiem otrzymasz leczenie w każdym szpitalu w mieście.
33:46Cały czas martwiłam się, że stracę pracę.
33:50Bardzo pani dziękuję, pani Aysun.
33:54Nie ma za co.
33:56Tylko podpisz mi wreszcie te dokumenty.
33:59Robi się.
34:05Pokażę ci, gdzie.
34:07Dobrze.
34:13Tu?
34:20I jeszcze tutaj?
34:28W tym miejscu?
34:33Ten będzie już ostatni.
34:42Co ty kombinujesz?
34:45Będziesz zadowolona.
34:46Bardzo dziękuję.
34:48Bardzo dziękuję.
34:50O berszedal.
34:51Było to.
35:18A jeżdżasz?
35:19Od kiedy popijasz kawę z pamuk?
35:24A co w tym dziwnego?
35:29Cenię osobisty kontakt z moimi pracownikami.
35:33Dzięki temu dociera do mnie więcej informacji.
35:41Pójdę do mojego pokoju. Potrzebuję odpocząć.
35:49Z tobą też bym pogadała, ale przedawkowałam na dziś kofeinę.
35:54I tak bym odmówił.
35:58Twoje prawo.
36:14Ciekawe, co kazałaś jej podpisać?
36:34Jestem wykończona. Pójdę się zdrzemnąć.
36:38Dobrze, skarbie. Połóż się.
36:44Odpocznij.
36:56Tak bardzo się bałem.
36:59Jak dobrze, że Hazan nic nie jest.
37:02Może w końcu obudzi się w tobie sumienie.
37:06Tu chodzi o ludzkie życie, a nie o jakieś durne gierki.
37:09Tym razem nie mam ukrytych zamiarów.
37:15Dla żony i dziecka zrobię wszystko.
37:19Czas pokaże.
37:22A teraz wróć do własnych spraw.
37:26Dobrze, mamo.
37:27Czy przed wyjściem mogę zadać Hazan jedno pytanie?
37:31Zgoda. Idź do niej.
37:34Dzień.
37:36Dzień.
37:38Dzień.
38:00Na pewno zmarzłaś i potrzebujesz się rozgrzać.
38:04Zapraszam do nas na gorącą herbatę.
38:11Przeze mnie musiała pani zmienić plan.
38:14Nie chcę robić więcej problemów.
38:20Ależ to żaden kłopot.
38:23Nie daj się dwa razy prosić.
38:26Elfin na pewno się bardzo ucieszy.
38:37No dobrze.
38:39Wejdę na chwilę.
38:47Zostań dłużej.
38:49Przecież nasz dom jest twoim domem.
38:51Dzień.
38:56Dzień.
39:04Dzień.
39:12Dzień.
39:13Skarbie?
39:24Błagam, nie traktuj mnie jak obcego.
39:29To gorsze niż śmierć.
39:32Napięcie między nami nie służy dziecku.
39:36Wiem, że wiele razy cię zawiodłem.
39:38Będę przepraszać tak długo, aż mi wybaczysz.
39:44Tamtego Tarika już nie ma.
39:47Nowy nigdy więcej cię nie zrani.
39:53Skąd mam wiedzieć, że mówisz prawdę?
39:57Możesz to tylko poczuć.
40:01Ta ciąża to znak, że musimy być razem.
40:08Łączy nas to samo przeznaczenie.
40:12Daj mi jeszcze jedną szansę.
40:21Obiecuję, że jej nie zmarnuję.
40:26Trudno mi się trzymać na dystans.
40:29Zwłaszcza teraz, kiedy nosisz w sobie nasze dziecko.
40:36Jeśli nie dla mnie, zrób to dla jego dobra.
40:43Każdy maluch chce, by rodzice byli razem.
40:50A ja życzyłbym sobie, żeby miał szczęśliwe dzieciństwo.
40:55Stres może mu tylko zaszkodzić.
41:00Dobrze się zastanów.
41:05Też wolałabym, żeby moje dziecko wychowywało się w pełnej rodzinie.
41:14Dla was zmienię swoje życie o 180 stopni.
41:18Proszę, uwierz mi.
41:30Obiecujesz, że nie będziesz więcej kłamać i oszukiwać?
41:34Wybaczę ci, jeśli przysięgniesz na wszystkie świętości, że się zmienisz.
41:44Przysięgam.
41:46Zacznijmy od nowa.
41:48Nigdy więcej nie będę działać za twoimi plecami.
42:07Jeszcze jeden błąd, a na zawsze usunę cię z mojego życia.
42:13Rozumiemy się?
42:17Tak, skarbie.
42:23Jeśli zawalisz, zakażę ci widywać się z naszym dzieckiem.
42:28Na nic się wtedy nie zdadzą twoje błagania.
42:32Nie ugnę się też pod naciskiem rodziny.
42:36Dobrze, skarbie.
42:39Zrobię wszystko, o co poprosisz.
43:04Biedna Hazan.
43:06Miała ostatnio tyle kłopotów.
43:11Ścisz głos.
43:12Ciotka nie może się o nich dowiedzieć.
43:15Masz rację.
43:25Pokroiłam dla ciebie owoce.
43:27Śmiało, poczęstuj się.
43:29Chętnie, dziękuję.
43:31Smacznego.
43:39Fajnie, że wpadłaś.
43:41Twoja ciocia mnie namówiła.
43:43Przyszłam tylko na chwilę.
43:46Bardzo chciałam się z tobą zobaczyć.
43:50To znaczy, że zaraz idziesz?
43:56Zrobiło się późno.
44:00Dokładnie.
44:01Nie powinnaś o tej porze samotnie wałęsać się po mieście.
44:06Poza tym, po co przerywać miłą rozmowę?
44:20Przecież widzimy się jutro.
44:27Pewnie jesteś bardzo zajęta.
44:30Zawiozę cię.
44:32Nie trzeba.
44:35Wrócę sama.
44:37Dobranoc.
44:39Dobranoc.
44:41Zostań jeszcze.
44:43Jak wolno.
44:50Chociaż kolację zjedzmy razem.
45:04Dobrej nocy.
45:05Przekonaj ją.
45:26Wersja polska na zlecenie kanałów Filmbox Studio Kino Polska.
45:32Tekst Joanna Jędrych.
45:34Czytał Krzysztof Baranowski.
45:36Czytał Krzysztof Baranowski.
46:06Czytał Krzysztof Baranowski.
46:36Czytał Krzysztof Baranowski.
46:36Czył Krzysztof Baranowski.