Skip to playerSkip to main content
  • 5 minutes ago
Transcript
00:08Występują
00:58Występują
01:10Występują
01:28Występują
01:35Gra przeznaczenia. Odcinek piętnasty.
01:48Martwię się o Bachar. Nie wysiedzę. Idę jej szukać. Zrozumiem, jeśli woli pani poczekać.
01:58Też nie usiedzę. Dołączę do ciebie. Chcę pomóc. Dobrze.
02:34Boże. Ta kobieta nie daje mi spokoju.
02:41Udało się? Nie. Nie sprzedałeś broszki? Niby jak?
02:47Kazan nie odstępuje mnie na krok. Dlaczego?
02:50Chyba coś podejrzewa. Dramatyzuje i panikuje, że jeśli jej nie odzyska, to będzie po niej.
03:01Nie sądzisz, że może mieć rację?
03:06Jasne, że nie.
03:07Jak uważasz? Pamiętaj, że Salih cię dzisiaj oczekuje. Nie zawiedź go.
03:19Nie martw się.
03:22Twoja sprawa.
03:24Wychodzę.
03:26Muszę pracować, żeby nas stąd nie wyrzucili.
03:31Też pracuję.
03:33Potrzeba czasu na rozkręcenie biznesu.
03:37Do później.
03:46Hazan?
03:50Jest Tarik?
03:51Tak, wejdź.
04:03Tarik.
04:07Muzyka
04:12Muzyka
04:40Dzięki za oglądanie!
05:10Dzięki za oglądanie!
05:14Lepszym pytaniem jest, dlaczego uciekła ze szpitala?
05:23Wybacz!
05:26Halo?
05:29Przy telefonie!
05:35Przecież już złożyłam zeznania!
05:42Rozumiem!
05:44Niedługo będę!
05:52Kto dzwonił?
05:58Wszystko dobrze?
06:02Zbladła pani!
06:04To policja!
06:09Chcą, żebym znów złożyła oświadczenie!
06:12Już im wszystko powiedziałam!
06:14Czego jeszcze ode mnie oczekują?
06:17Niech ten koszmar się skończy!
06:21Przesłuchanie na komisariacie to standardowa procedura!
06:33Dlaczego się tym pani tak bardzo przejmuje?
06:37Mam dość!
06:39Ciągłe wspominanie traumatycznej sytuacji nie pomaga w ułożeniu życia na nowo!
06:50Proszę się nie marcuć!
06:53Proszę się nie marcuć!
06:53Będę przy pani!
06:54Przepraszam!
06:55Przepraszam!
07:11Przynajmniej spróbuj mnie zrozumieć!
07:14Boję się, że to mnie oskarżą o kradzież, a jestem niewinna!
07:21I mnie okłamałeś!
07:26Nie dałaś mi wyboru!
07:28Im bardziej się staram, tym więcej oczekujesz!
07:35Przecież sam powiedziałeś, że nie mamy już pieniędzy!
07:41Że wszystko zmarnowaliśmy na odrzuconą wizę!
07:48Jak zapłaciłeś tym łobuzom?
07:53Więc o to ci chodzi!
07:56Naprawdę masz mnie za złodzieja?
07:58O, szaleję!
08:00Nie rozumiesz?
08:05Jestem przerażona!
08:08Mam czas do wieczora!
08:11Co zrobię, jeśli jutro przyjdzie policja?
08:24Stracę wszystko, jeśli nie odzyskam broszki!
08:31Nie acceleration!
08:33Tracę wszystko.
08:35Nawet.ποιsmith
09:10KONIEC
09:19Może powinnam zadzwonić na policję?
09:23Co jeśli uznają, że ją porwałam? Niech pomyślę.
09:29Ciekawa jestem, co takiego jej się przydarzyło.
09:41KONIEC
09:44Jeszcze się przestraszy i spanikuje.
09:48Poczekam, aż się obudzi.
09:59Proszę się nie przejmować.
10:02W dochodzeniu prowadzonym w sprawie morderstwa
10:06nowe poszlaki wymagają nowych zeznań.
10:10Musi być pani gotowa.
10:16Nie mam już siły.
10:20Chcę żyć dalej. Pragnę, żeby ten koszmar się skończył.
10:27Jestem wykończona.
10:29Nikogo to nie obchodzi.
10:32Ależ skąd?
10:35Wszyscy zdajemy sobie sprawę, jakie to musi być dla pani stresujące.
10:40Śmierć męża, zniknięcie bahar.
10:47To zbyt wiele.
10:52Muszę odebrać telefon.
10:58Dość tego cyrku.
11:05Albo ta głupia dziewczyna się odnajdzie,
11:08albo sama musi sobie radzić.
11:12Nie dam się zastraszać.
11:14Nie mogę wiecznie żyć w lęku.
11:21Ale co jeśli uciekła?
11:26By nam nie donieść?
11:34Pacjentka nie wydaje się być w pełni świadoma.
11:42Co to oznacza?
11:46Na chwilę obecną ciężko stwierdzić.
11:52Niektórzy po urazie głowy mają problemy z funkcjami poznawczymi,
11:56w tym z mową i pamięcią.
11:58Jak to?
12:05Niepotrzebnie się martwię.
12:08Może straciła pamięć i o wszystkim zapomniała?
12:13Co jeśli jednak pamięta?
12:16Nie mogę pozwolić, by taki przypadek zadecydował o moim losie.
12:21Nie pójdę do więzienia.
12:28Moją jedyną opcją jest ucieczka.
12:34Cholera.
12:36Gdy myślałam, że wystarczyło pozbyć się tylko Haruna,
12:40jego wścibska córka musiała stanąć mi na drodze.
12:46Byłam tak blisko.
12:47Niech wstę, niech wstę, niech wstę.
13:15Niech wstę.
13:22To chyba jedyne miejsce, w którym jeszcze nie szukałam.
13:39Coś się stało?
13:42Nie słyszałaś?
13:44Pani Bahar zaginęła.
13:50Kto to?
13:53Przecież...
13:55To ona otworzyła centrum edukacyjne.
14:00Już pamiętam. I co z nią?
14:04Szukamy jej i myślałyśmy, że może ją widziałaś.
14:09Nie, mam własne problemy na głowie.
14:14Co się stało?
14:15Co się stało?
14:17Zginęła własność klientki. Nie możemy jej znaleźć.
14:23Właścicielka jest wściekła, a ja nie mam pojęcia, co stało się z broszką.
14:31Cenna była?
14:33Bardzo.
14:34Nie wiem, co zrobimy, jeśli się nie odnajdzie.
14:39Klientka oskarża biedną Hazan o kradzież.
14:47Ale jakby się nad tym zastanowić...
14:50może coś w tym jest?
14:55Może coś w tym jest.
14:55Co ja mówię?
14:57Hazan nigdy by nie zrobiła czegoś takiego.
15:00Mam mętlik w głowie.
15:05A może warto...
15:08rozważyć taką możliwość?
15:16Ciociu...
15:18Jak możesz tak mówić?
15:25Nikomu nie można ufać.
15:28Ludzie są zdolni do wszystkiego.
15:30Szczególnie w ciężkich momentach.
15:34Mylisz się.
15:37Desperacja zmienia człowieka.
15:44Czy naprawdę Hazan by coś ukradła?
15:49Nie przesadzajmy.
15:54Idziemy szukać dalej.
15:57Leila, nie bądź naiwna.
16:00Chodźcie.
16:02Do widzenia.
16:15Kto wie, ile na tym zarobię?
16:19Jak już będę bogaty, to sprawię sobie moje wymarzone auto.
16:26Będzie mnie stać na wszystkie zachcianki.
16:30W końcu w Ameryce wszystko jest możliwe.
16:39Zobaczcie.
16:41Cholera.
16:48Salih?
16:49Dlaczego nie przyszedłeś na czas?
16:54Nie mogłem uwolnić się od dziewczyny.
17:00To przez kobietę?
17:04To nie tak jak myślisz.
17:07Nie mogłem się jej pozbyć.
17:09Coś podejrzewa i trzyma się mnie jak rzep psiego ogona.
17:15Szansa przepadła.
17:19Następnym razem będę punktualnie.
17:24Nie mam czasu na twoje gierki.
17:31Błagam cię.
17:33Za dużo poświęciłem, by teraz odpuścić.
17:36Tym razem cię nie zawiodę.
17:42Ostatnia szansa.
17:44Dzięki.
17:45Nie pożałujesz.
17:51Nie wierzę.
17:52Nie wierzę, że musiałem się tak poniżać.
17:58Nie wierzę.
18:08Nie wierzę.
18:09Proszę.
18:15Dziękuję.
18:19Lepiej się pani czuje?
18:24Niezbyt.
18:26Możemy jechać do szpitala.
18:33Wolałabym odpocząć w domu.
18:38Dobrze.
18:41Nie kłopocz się.
18:44Wrócę taksówką.
18:45Na pewno?
18:49Tak.
18:50W porządku.
19:08Zajmiesz.
19:35Proszę.
19:37Próż się.
19:54KONIEC
20:22KONIEC
20:41KONIEC
20:42BIDULKA
20:46KONIEC
20:47Już dobrze.
20:49Nie płacz.
20:53Nie bój się.
20:55Wszystko będzie dobrze.
21:00Muzyka
21:37Szukałam jej wszędzie.
21:40Przyjrzałam cały sklep, a nie znalazłam tej przeklętej broszki.
21:47Też jestem zła.
21:51Ale nie traćmy nadziei.
21:57Nigdzie jej nie ma.
21:59Nie wiem, jak za nią zapłacimy.
22:02Pewnie kosztowała fortunę.
22:06Założę się, że jest warta więcej niż wszystkie nasze rzeczy razem wzięte.
22:13Co powiemy pani Tulaj?
22:21Później będziemy się martwić.
22:25Na razie trzeba zająć się pozostałymi rzeczami.
22:32Szczególnie w takiej sytuacji musimy dbać o interes i reputację.
22:39Masz rację.
22:56Masz rację.
22:59Czyli niewykluczone, że Bahar jest gdzieś w okolicy.
23:07Dobrze.
23:14Nadal jej szukamy.
23:16Może ktoś ją widział.
23:23Tak słyszałam.
23:25Do usłyszenia.
23:27Do usłyszenia.
23:44Tak słyszałam.
23:48Zagubioną broszkę tak naprawdę ukradła Hazan?
23:55Podobno.
23:59Nie można oskarżać niewinnych ludzi.
24:06Nie tylko my tak uważamy.
24:12Biedna dziewczyna.
24:37Dlaczego pani tak na mnie patrzy?
24:41Doskonale wiesz.
24:44Słucham?
24:46Wstydu nie masz.
24:49Naprawdę myślałaś, że nikt się nie dowie co zrobiłaś i że ujdzie ci to na sucho?
24:55Każdy już wie, że okradłaś panią Leilę.
24:57Nie ma w duchanach.
24:58Nie ma w duchanach.
24:59Nie ma w duchanach.
24:59Nie ma w duchanach.
25:06Nie ma w duchanach.
25:08Nie ma w duchanach.
25:21Nie ma w duchanach.
25:23Nie ma w duchanach.
25:32Nie ma w duchanach.
25:44Tylko powtarzam, co słyszałam.
25:48Zniknęła wartościowa rzecz ze sklepu pani Leilę.
25:55Obwiniana jest pani córka.
25:58Co?
25:59Też w to nie wierzę.
26:04Jak ludzie mogą bezpodstawnie oskarżać innych?
26:09Wstydu nie mają, by rozpowiadać krzywdzące głupoty i obwiniać moją córkę.
26:16Wychodzę.
26:17Muszę się z nią zobaczyć.
26:19Zaopiekujesz się w międzyczasie moim gościem?
26:25Oczywiście.
26:26A kto to?
26:30Później wyjaśnię.
26:33Wystarczy rzucać okiem co jakiś czas.
26:36Niedługo wrócę.
27:00Bajar?
27:01Bajar?
27:13Dzień dobry.
27:35Dzień dobry.
28:19Dzień dobry.
28:32Dzień dobry.
29:01Dzień dobry.
29:18Dzień dobry.
29:43Dzień dobry.
29:46Dzień dobry.
29:50Dzień dobry.
29:56Dzień dobry.
30:08Dzień dobry.
30:11Dzień dobry.
30:20Dzień dobry.
30:27Dzień dobry.
30:30Dzień dobry.
30:32Dzień dobry.
30:32Dzień dobry.
30:47Dzień dobry.
31:02Dzień dobry.
31:08Dzień dobry.
31:14Dzień dobry.
31:23Dzień dobry.
31:42Dzień dobry.
31:49Dzień dobry.
31:50Dzień dobry.
31:50Dzień dobry.
31:51Dzień dobry.
31:55Dzień dobry.
32:02Dzień dobry.
32:03Dzień dobry.
32:04Dzień dobry.
32:06Dzień dobry.
32:07Dzień dobry.
32:08To nieporozumienie.
32:12Nie kłam, oszustko.
32:21Wystarczy.
32:26Nie pozwolę, by tak poniżano moją córkę.
32:31Rozumie pani?
32:58Co się stało, że trafiła tutaj?
33:19Dzięki za to.
33:20Dzięki za to.
33:20Dzięki za to.
33:25Dzięki za to.
33:28Dzięki za to.
33:30A...
33:31Gdzie ona jest?
33:37Kim pan jest?
33:44Wreszcie odnalazłem swoją Bahar.
33:47Co to się robi?
34:14Co to się robi?
34:17Nie ma być.
34:32Bağır! Bağır, dur! Bağır!
34:39Bağır!
34:41Bağır!
34:42Bekecil!
34:52Bağır!
35:04Bağır!
35:25Bağır!
35:28Bağır!
35:30Bağır!
35:31Bağır, dur!
35:31Proszę nie uciekać.
35:39Chcę pani pomóc.
36:01...
36:26Zobacz.
36:46Zdjęcia i montaż
37:06A pani to kto?
37:09Jestem Gny.
37:15Nikt nie będzie podnosił ręki na moje dziecko ani oskarżał go o kradzież.
37:24Może posłucha własnej matki i zwróci broszkę.
37:33Nie będzie pani obrażała mojej córki.
37:37Proszę się uspokoić.
37:41Jak skoro mnie okradła?
37:44Chcę odzyskać własność.
37:50Krzyki nie pomogą.
37:54Nie może pani zastraszać ludzi i bezpodstawnie ich oskarżać.
38:00A już na pewno nie moją córkę.
38:03To proszę znaleźć prawdziwego złodzieja.
38:18Moja Bahar.
38:22Z drogi.
38:26Rusz się.
38:37Otwórz.
39:02Nie wierzę, że muszę uciekać.
39:07Z drogi.
39:32Nie wierzę, że muszę uciekać.
39:34Ojcze, nie rób tego.
39:54Spójrz na mnie.
39:57Proszę.
40:02Nie krzywdź Baha'a.
40:19Nie tylko zabrałaś mi ojca,
40:24ale także pomogłaś w jego pomsześci.
40:33Nie tylko zabrałaś mi ojca.
40:34Jednocześnie wyrządziłaś mi ogromną krzywdę
40:37i zapewniłaś największy spokój.
40:44Dzięki tobie
40:46nie jestem już ofiarą.
40:52Odegrałaś swoją rolę.
41:12Nadszedł twój czas.
41:19Muszę się ciebie pozbyć.
41:23To koniec.
41:33Wersja polska
41:35na zlecenie kanałów
41:36Filmbox Studio Kino Polska
41:38Tekst Katarzyna Skoneczna
41:41Czytał Krzysztof Baranowski
41:44Tak stąd nie ludzi od Verizonze?
41:58KONIEC
42:25KONIEC

Recommended