- 4 hours ago
Category
🎥
Short filmTranscript
00:09Występują
00:58Występują
01:28Występują
01:34Gra przeznaczenia
01:35Odcinek szesnasty
01:45Broszka nie wyfrunęła przecież przez okno.
01:48Na pewno jej pani nie zapomniała z domu ani nie zgubiła?
01:54Sugeruje pani, że mam demencję.
01:56Proszę mnie nie obrażać.
02:00Pani nie miała podobnych zahamowań.
02:04Ubliżając córce znieważyła pani też mnie.
02:11Jak pani nie wstyd?
02:16Jeśli nie ona ukradła to kto?
02:19A pani dalej swoje.
02:22Nie mamy pewności, że doszło do kradzieży.
02:29Najpierw przywłaszczyłaś sobie moją biżutkę, a teraz twierdzisz, że ją zgubiłam.
02:37Zawiodłam się na tobie.
02:39Tyle się znamy, a ty i tak bierzesz ich w stronę.
02:44Przyjaźnię się z Leilą od dawna i nigdy nie przyłapałam jej na kłamstwie.
02:51Co do Hazan, to porządna dziewczyna.
02:54Gdyby nakryła złodzieja na gorącym uczynku, na pewno wezwałaby policję.
03:03Nie dajecie mi wyboru.
03:05Muszę powiadomić służby.
03:10Będziecie tłumaczyć się na komisariacie.
03:42Rabatka w ogół.
03:43Ogródku to chyba kiepskie miejsce.
03:45Jaki zabójca zostawia broń na miejscu zbrodni?
03:50Z drugiej strony...
03:52Tutaj nikt nie będzie jej szukać.
04:06Zegar.
04:07Zegar.
04:23Podstaw jej pod nos cebulę.
04:25Lepiej polać ją wodą albo uszczypnąć.
04:28Dajcie jej trochę przestrzeni.
04:31Chcemy tylko pomóc.
04:33W ogóle mnie nie słuchacie.
04:35Zabij my.
04:49Najibadzili też ciężar...
05:08Przed czym uciekałaś?
05:14Ach, mała, ach.
05:23Bardzo się o nią martwiłeś, co?
05:30W końcu znalazłeś dziewczynę, która ci się podoba.
05:33Teraz pójdzie gładko.
05:35Nie mów tego na głos.
05:39Przecież jesteśmy sami, mimo wszystko.
05:45Nie dość, że właśnie straciła ojca, to jeszcze sama uległa wypadkowi.
05:50Nie chcę, żeby ktoś niepowołany dowiedział się, co nas łączy.
05:55To tylko pogorszyłoby sytuację.
05:59Obiecujesz, że będziesz siedzieć cicho?
06:04Tak.
06:09Chodź tu.
06:18Rozumiem twoją ekscytację.
06:20Jednak czasami trzeba trzymać język za zębami.
06:26Nie ma sprawy.
06:28Po prostu chcę, żebyś był szczęśliwy.
06:33Ty też zasługujesz na wszystko, co najlepsze.
06:37Najgorsze za nami.
06:39Będzie cię bardzo fajną parą.
06:42Tak myślisz?
06:44No pewnie.
06:45Masz łaskotki?
06:47Przestań.
06:56Czego tu szukasz?
07:00Pani Bahar, na razie śpi.
07:08Biedne dziecko.
07:11Co robimy?
07:12Może zadzwońmy po doktora.
07:16Pani Bahar."
07:19KONIEC 1T
07:191M KONIEC
07:201M KONIEC
07:211M KONIEC
07:211M KONIEC
07:223M Paniável KONIEC
07:223M KONIEC
07:221M KONIEC
07:222M KONIEC
07:22Gr heycje KONIEC
07:455D KONIEC 2M
08:12Dzień dobry.
08:17Skąd pewność, że ma amnezję?
08:21Może jest w szoku?
08:25Gdzie ją znalazłeś?
08:26Sąsiadka ją przygarnęła.
08:30Bachar nawet nie reaguje na swoje imię.
08:37Całe szczęście.
08:40Jednak nie muszę uciekać.
08:45Czemu dopiero teraz dzwonisz?
08:49Cały dzień odchodziłam od zmysłów.
08:53Źle z nią. Muszę wezwać karetkę.
08:56Poczekaj na mnie. Zaraz tam będę.
09:00Ale...
09:01Żadnych ale.
09:02Z nami.
09:04Z nami.
09:05Z nami.
09:06Z nami.
09:06Z nami.
09:08Z nami.
09:10Z nami.
09:11Z nami.
09:12Z nami.
09:13Z nami.
09:16Z nami.
09:18Z nami.
09:19Z nami.
09:19Z nami.
09:23Z nami.
09:26Z nami.
09:30Z nami.
09:32Po co tak drastyczne środki?
09:34Nie dopuszczę, żeby złodziejka pozostała bezkarna.
09:39Proszę mnie tak nie nazywać.
09:43Mama i Leila mogą za mnie ręczyć.
09:47Nigdy nie zabrałam stąd nawet szpilki.
09:51Przysięgam.
09:54Daruj sobie te krokodyle łzy.
09:57Każdy skazaniec twierdzi, że jest niewinny.
10:03Pani natomiast poczuje się bardzo winna, gdy broszka się znajdzie.
10:10Jak pani nie wstyd pozbawiać młodą dziewczynę szansy na dobrą przyszłość?
10:21Raczej to wy nie wykorzystałyście swojej.
10:25Dość tego. Dzwonię na policję.
10:27Tylko wystawi się pani na pośmiewisko.
10:30Chodź córeczko, idziemy.
10:42Że też złe rzeczy przytrafiają się dobrym ludziom.
10:46Jej ojciec niedawno zmarł.
10:48Co za tragedia.
10:50Halo, ona tu jest.
10:52Gdzie Nalan?
10:54Przecież przepadała za Bahar.
10:56Przestańcie w końcu plotkować.
10:58Chcemy tylko pomóc.
11:00Dziewczyna potrzebuje spokoju.
11:04Wyjdźcie stąd.
11:06Martwimy się o nią.
11:07Ruchy.
11:08Wygania nas.
11:09Co robić?
11:10Z życiem.
11:20Dzięki za pomoc.
11:22Do zobaczenia jutro.
11:39Sprawdźmy, co u twojej dziewczyny.
11:46Przecież prosiłem.
11:49Będę ją nazywać Bahar.
11:54Nie dawajmy sąsiadom powodów do plotek.
11:57Nikt nie może wiedzieć, że wyniosłem ją z pożaru.
12:01Zgoda.
12:07Przydajmy się na coś.
12:10Chętnie.
12:11Chodźmy.
12:19Po raz kolejny ją uratowałeś.
12:22Najpierw pożar, teraz wypadek.
12:25O co tu chodzi?
12:28Nie poruszajmy tego tematu przy ludziach.
12:31Wiesz, jak to jest.
12:33Jedna sąsiadka coś usłyszy, druga to podchwyci,
12:36a potem całe osiedle huczy od plotek.
12:40Masz rację.
12:42Nie potrafiły się powstrzymać nawet przy Bahar.
12:50Szerefie?
12:51Karetka zaraz tu będzie.
12:53Pani Aysun kazała nam się wstrzymać.
12:56Bahar nie może czekać.
12:58To ona jest od podejmowania decyzji, nie ty.
13:08Wejdźmy do środka.
13:11Wejdźmy do środka.
13:32Całe szczęście, że nic nie pamięta.
13:40Nareszcie mogę odetchnąć.
14:06Boję się, że Salih nie odkupi ode mnie broszki.
14:11To ją oddasz.
14:12Dla twojej żony to nawet lepiej.
14:15Po czyjej jesteś stronie?
14:18Przecież wiesz, ile w życiu przeszedłem.
14:22Niby co.
14:25Zachowujesz się nie fair.
14:27Ja ci współczułem, kiedy miałeś kłopoty.
14:33Jesteś dla mnie jak brat.
14:35Jednak nie popieram niektórych twoich decyzji.
14:38Nie podoba mi się, że wyciągasz łapę po cudze.
14:42Nie masz prawa mnie oceniać.
14:44Mówię, co myślę.
14:46Kazan dla ciebie okłamuje matkę.
14:48Wszyscy uważają ją za złodziejkę, a ty masz to gdzieś.
14:52Gnyl załamie się, gdy się dowie.
14:54Gdy wyjedziemy do Stanów, będzie gościem honorowym na naszym weselu.
15:02Nie masz ani wizy, ani pieniędzy.
15:05Zejdź na ziemię.
15:08Niech on w końcu zadzwoni.
15:10Przestań prawić mi kazania.
15:15Widzisz, tatusiu?
15:17Jednak jest sprawiedliwość na tym świecie.
15:20Jedyny świadek morderstwa stracił pamięć.
15:24Pomściłam cię i jestem wolna.
15:28Teraz czas zająć się Demirem.
15:47Nie spuszczaj wzroku.
15:50Przecież jesteś niewinna.
15:54Głowa do góry.
15:56Nie masz powodów do wstydu.
15:59Zawsze stoisz za mną murem.
16:05Jasne, że tak.
16:08Nie mogłabym inaczej.
16:11Wiem, że dobrze cię wychowałam.
16:16W domu się nie przelewało
16:18i czasami odstawałaś od rówieśników.
16:23Jednak nigdy nie chodziłaś głodna.
16:26Bardzo o ciebie dbałam.
16:29Modlę się, żebyś na swojej drodze
16:31spotykała samych dobrych ludzi.
16:34Może któregoś dnia znajdziesz męża,
16:36który dorówna ci uczciwością.
16:40Ty mnie znasz,
16:42ale inni ludzie nie.
16:48Nieważne.
16:50Tak czy siak
16:51nie mają prawa cię obrażać.
16:54Ta baba jeszcze cię przeprosi.
16:58Kiedyś przyjdzie na twoje wesele
17:00i podaruje ci tę broszkę
17:02w prezencie ślubnym.
17:03Zobaczysz, będzie błagać o wybaczenie.
17:07Myślisz, że byłaby do tego zdolna?
17:10To przecież taka droga rzecz.
17:14Zasługujesz na wszystkie
17:15brylanty tego świata.
17:17Pamiętaj, że nie jesteś gorsza od innych.
17:24Wracajmy do domu.
17:25Ch toolbox, życzę, ch
17:56Zdjęcia i montaż
18:26Zdjęcia i montaż
18:36Zdjęcia i montaż
18:38Smacznego
18:41Proszę się częstować
18:43Nie, dziękuję
18:46Pani Aysun zaraz tu będzie
18:49Zabierzemy Bachar do domu
19:19Zdjęcia i montaż
19:22Co z nią?
19:24Jest w kiepskim stanie
19:27Demir zadzwonił po pogotowiu
19:31Do szpitala jej nie puszczę
19:35Lekarze mówią, że śpiączka to zły znak
19:39Tylko przez pierwszą dobę
19:43Nie gadaj głupot i mi pomóż
19:45Zdjęcia i montaż
20:01Zdjęcia i montaż
20:14Zdjęcia i montaż
20:15Nie się o ciebie martwiłam
20:20Po telefonie szerefa rzuciłam wszystko i natychmiast tu przyjechałam
20:28Jak ma na imię kobieta, która jej pomogła?
20:32Należą jej się podziękowania
20:34Przekażę, niestety musiała wyjść
20:38Nie traćmy czasu
20:40I zabierzmy Bachar do szpitala
20:44Wracamy prosto do domu
20:46Ale nie chcę słyszeć
20:49Ani słowa sprzeciwu
20:51Nie spuszczę jej więcej z oczu
20:54W szpitalu lekarze będą mogli
20:56Szybko zareagować w razie pogorszenia
21:00Najwyżej zamienię dom w szpital
21:02Sprowadzę najlepszych medyków i sprzęt
21:05Już raz stamtąd uciekła
21:07Nie dopuszczę, żeby sytuacja się powtórzyła
21:12Męża nie udało mi się ocalić
21:15To chociaż jej pomogę
21:20Szerefie
21:21Zawieź Bachar do domu
21:33Ostatnio cię zaniedbuję
21:34Elfin dobrze się czuje?
21:38Tak, właśnie bawi się w ogrodzie
21:46Pamiętaj, że zawsze możesz na mnie liczyć
21:49Dziękuję za wszystko
21:53To ja dziękuję
21:56Chodźmy
22:26To Sinek Salih
22:27Ciekawe, co powie
22:30Halo?
22:32Zgadza się
22:33Zaraz tam będę
22:35Na razie
22:39Chodź, czas opchnąć broszkę
22:41Idź sam
22:42Sinek może być agresywny
22:44To świecidełko jest warte miliony
22:47Więc przyda się obstawa
22:50A jeśli to zwykła tandeta?
22:55Myślisz, że właścicielka groziłaby wtedy policją?
23:01Poza tym prawie wydałeś mnie przed Hazan
23:03Jesteś mi winien przysługę
23:08No dobra, chodźmy
23:10Kiedy to się skończy, możesz prosić mnie o wszystko
23:21Chcę kontynuować leczenie Bachar w domu
23:26Proszę się nie martwić
23:27Pokój jest prawie gotowy
23:33Poprzednio szpital nie zadbał o jej bezpieczeństwo
23:36Nie wierzę, że tym razem będzie inaczej
23:40Wiem, że nie jesteście w stanie monitorować jej stanu przez całą dobę
23:45To zrozumiałe
23:53Sam pan widzi
23:54Właśnie dlatego mojej pasierbicy będzie lepiej w domu
24:03Doskonale
24:04Poczekamy na pana
24:05Do zobaczenia
24:35Poczekamy na Poczekamy na Poczekamy
24:38Ten zastrzyk ją uspokoi
24:41Dziękuję
24:42Dziękuję
24:43Dziękuję
25:13Poczekamy na Poczekamy na Poczekamy
25:29To ja cię uleczę, Bachar
25:32Nie tamci
25:39Nie potrafię bez ciebie żyć
25:43Bo i po co?
26:11Zniszczę każdego, kto stanie nam na drodze
26:26Jak tam?
26:33Szkoda gadać
26:36Okazuje się, że łatwo jest rzucać oskarżenia
26:39Trudno
26:40Trudno, poradzimy sobie
26:42Dziewczyna się obudziła?
26:45W pewnym sensie
26:47Znam ją
26:48To Bachar
26:50Ta, o której mi tyle opowiadałaś?
26:54Zgadza się
26:55Miała wypadek samochodowy, a potem uciekła ze szpitala
27:00Wszyscy jej szukali
27:02To dlatego wydawała się taka nieobecna
27:08Oprzytomniała?
27:11Nie wiem, rodzina ją zabrała
27:14Jak to?
27:16Kim jest Bachar?
27:18To ta miła dziewczyna, która otworzyła szkołę w okolicy
27:21Bardzo wiele przeszła
27:24Była przerażona, gdy przypadkiem na nią natrafiłam
27:28Od razu zabrałam ją do nas
27:31Żałuję, że pozwoliła się jej odejść
27:35Zapewniali, że się nią zaopiekują
27:38Jej macocha jest szefową Demira
27:42Jaki ten świat mały
27:44To prawda
27:47Wpadnę później i opowiem pani wszystko ze szczegółami
27:51Dziękuję za pomoc
27:53Na razie
27:58Jeszcze raz dziękuję
27:59Drobiazg
28:24Nic dziwnego, że Salih ma opinię cwaniaka
28:28Próbował odkupić broszkę za pół darmo
28:32Gość zna się na rzeczy
28:34Może jest po prostu niewiele warta
28:38Czy ta babka robiłaby wtedy o nią awanturę?
28:41Szczerze wątpię
28:42Potrzebuję lepszego kupca
28:45To go sobie znajdź
28:49Tak zrobię
28:50Jeszcze zobaczysz
29:18Demir
29:19To był ciężki dzień
29:26Nawet nie zdążyłam zapytać, jak znalazłeś Bahar
29:31Wieści szybko się rozchodzą po naszym osiedlu
29:34Pogadaliśmy z sąsiadami i w końcu się udało
29:40Bardzo zdawkowo to opisujesz
29:44Co jeszcze chce pani wiedzieć?
29:48Komu mam podziękować?
29:54Podobno twoi sąsiedzi bardzo się starali
29:56W poszukiwaniach brali udział wszyscy
29:59W tej dzielnicy można odzyskać wiarę w ludzkość
30:10To ty się najbardziej zaangażowałeś
30:14Nigdy ci tego nie zapomnę
30:23Zapobiegłeś kolejnemu nieszczęściu
30:28Po prostu taką mam pracę
30:32Wcale nie
30:34To kwestia charakteru
30:40Elfin może być z ciebie dumna
30:43Nie zrobiłem nic specjalnego
30:50Wspierałeś mnie, kiedy moje życie runęło w gruzach
30:59Znowu się nie doceniasz
31:04Wejdźmy do środka
31:05Lekarz pewnie już tu jest
31:25Alja?
31:27Słucham?
31:28Ed?
31:49KONIEC
32:07KONIEC
32:08KONIEC
32:08KONIEC
32:08KONIEC
32:08KONIEC
32:09KONIEC
32:32Bajar!
32:41Doktorze, obudziła się.
32:53A było tak blisko.
33:09Tariq, co porabiasz, żonko?
33:11Chociaż może powinienem nazywać cię moją słodką stalkerką.
33:16Tak cię kocham, że nie potrafię się na ciebie długo złościć.
33:21Nie jestem w nastroju na żarty.
33:24To najgorszy dzień mojego życia.
33:28A ty zostawiłeś mnie i odszedłeś bez słowa.
33:33Tylko tak mogłem zapanować nad gniewem.
33:38Wszyscy wytykają mnie palcami.
33:41Co mam robić?
33:43Mama się dowiedziała i poszła do sklepu Leili.
33:47Serio?
33:49Przecież mówię.
33:51Broniła mnie, ale Tulaj i tak obstaję przy swoim.
33:56Mogłeś wykazać się większym zrozumieniem.
34:00Masz rację.
34:01Żałuję, że tak cię potraktowałem.
34:06Musimy działać.
34:09Odkąd się pobraliśmy bez wiedzy mamy, spotykają nas same nieszczęścia.
34:19Coś lub ma do rzeczy.
34:22Nakłamałam mamie.
34:26Czuję się winna.
34:29Poza tym boję się, że ludzie się dowiedzą.
34:35To się na pewno nie wydarzy.
34:41Łatwo ci mówić, bo i tak się tym nie przejmujesz.
34:47Nieprawda.
34:48Cały czas o tobie myślę.
34:50Po prostu nie będę przepraszać, że ożeniłem się z ukochaną kobietą.
35:22Zdjęcia.
35:30Czy rozpoznaje pani ten pokój?
35:53Czy kojarzy pani tych ludzi?
36:07Nie.
36:12Proszę mnie teraz uważnie posłuchać.
36:18W wyniku wypadku trafiła pani na oddział intensywnej terapii.
36:26Przypomina sobie pani te zdarzenia?
36:30Niestety nie.
36:39Proszę się nie martwić.
36:42Wielu pacjentów po urazie głowy doświadcza przejściowej amnezji.
36:52Chcę do niej podejść.
37:00Moje biedactwo.
37:07Nic się nie bój.
37:12Zaopiekuję się tobą.
37:16Kim jesteś?
37:21Co to za miejsce?
37:25To twój dom skarbie.
37:28Tu przyszłaś na świat.
37:32A ja jestem twoją macochą.
37:40Macochą?
37:43Czemu?
37:45Nie mam matki?
37:49Nic nie pamiętam.
37:53Zaraz ci wszystko wyjaśnię.
37:57Macocha to takie paskudne słowo.
38:00Nie sugeruj się nim.
38:02Tak naprawdę jesteśmy bardzo blisko.
38:07Obiecuję, że się tobą zaopiekuje.
38:12Wiem, że ci ciężko, ale to minie.
38:19Wkrótce wyzdrowiejesz.
38:22Nie przypominam sobie.
38:28Mam w głowie czarną dziurę.
38:45Wspomnienia z czasem wrócą.
38:48Dlaczego nic nie pamiętam?
38:50To przejdzie.
38:52Co się dzieje?
39:00Nie wiem, gdzie jest.
39:02Nie znam was.
39:18Kim jesteście?
39:21Proszę się nie nadwyrężać.
39:23Z czasem dojdzie pani do siebie.
39:32Pacjentka musi odpocząć.
39:35Jasne.
39:36Już wychodzimy.
39:49Zdjęcia.
39:49Zdjęcia.
39:50Zdjęcia.
39:52Zdjęcia.
39:58Zdjęcia.
39:59Zdjęcia.
40:01Zdjęcia.
40:10Zdjęcia.
40:19Zdjęcia.
40:21Zdjęcia.
40:25Zdjęcia.
40:26Zdjęcia.
40:28Zdjęcia.
40:44Zdjęcia.
40:57Zdjęcia.
40:59Zdjęcia.
41:04Zdjęcia.
41:16Zdjęcia.
41:17Zdjęcia.
41:21Zdjęcia.
41:26Zdjęcia.
41:30Zdjęcia.
41:31Córki najlepszego przyjaciela w potrzebie.
41:40Możesz być spokojny.
41:43Zadbałam o jej bezpieczeństwo.
41:47To ty jej zagrażasz.
42:01Tekst Joanna Jędrych.
42:03Czytał Krzysztof Baranowski.
42:44Zdjęcia.
42:44Zdjęcia.
42:44Zdjęcia.
42:453
42:53KONIEC