Skip to playerSkip to main content
  • 14 hours ago

Category

📺
TV
Transcript
00:26KONIEC
00:38KONIEC
01:12Panna Młoda
01:13Odcinek 66
01:20On ją całował, widziałaś?
01:23Publicznie
01:24Ech to diabli
01:25Co takiego? Jak to dostrzegłaś?
01:29Jak mogłaś nie widzieć?
01:31Całował tę przybłędę.
01:33Bejza, uspokój się.
01:36Dżihan wymyka mi się z rąk.
01:40Nie wytrzymam tego.
01:41Zaraz mi pokażę.
01:44Nie wariuj.
01:45Chodźmy stąd.
01:53Pójdę odpocząć.
02:25Pójdę odpocząć.
02:29Pójdę odpocząć.
03:13Zostaw to mnie.
03:14Pójdę odpocząć.
03:28Proszę.
03:44Zapomniałeś tego.
04:14Pójdę odpocząć.
04:27Co z tobą?
04:31Pokazują sobie miłość na moich oczach.
04:34Dżihan jest moim mężem.
04:36Opamiętaj się.
04:37Wzięliście rozwód.
04:39Teraz żoną Dżihana jest Han Cher.
04:41Han Cher.
04:43Jego żoną?
04:46Ta żmija nie odbierze mi męża.
04:49Bejza!
04:51Weź się w garść.
04:53Nie jestem w stanie.
04:55Nie będą całować się na moich oczach.
05:01Zabiję ich.
05:02Bejza!
05:10Oprzytomniej.
05:27Ile mam czekać na te filiżanki?
05:32Z powodu Han Cher wybuchło piekło.
05:35Jak to?
05:37Bejza dostała ataku zazdrości.
05:41Ktoś cię widział?
05:42Nie.
05:43Ukryłam się i nie mogłam wyjść.
05:47Co ją napadło?
05:48Dostajesz szału na sam widok Han Cher.
05:53Racja.
05:56Oprzytomniała, gdy przyjaciółka dała jej w twarz.
05:59Należało jej się.
06:04Nie plotkuj, odstaw filiżanki do kredensu.
06:06I nie mów nic Gülsym, bo zaraz doniosłaby Bejzie.
06:09Körür, ondan sonra kabak başımıza patlamasın.
06:11Tamam.
06:14Dostajesz do kredensu.
06:15Nie Canada!
06:21Dostajesz do kredensu.
06:25Kredensu.
06:45Widzisz, nawet na mnie nie spojrzał.
06:48Jeszcze dwa miesiące temu był moim mężem, a teraz mija mnie jak obcą osobę.
06:55Przestań, nie daj się ponieść emocjom.
07:01Tylko sobie zaszkodzisz.
07:04Jak mam zachować spokój, gdy ta diablica odbiera mi męża?
07:10Przez twoje zachowanie wydaje mu się jeszcze atrakcyjniejsze.
07:15Zrobię wszystko, by go odzyskać.
07:21Chcesz wypowiedzieć jej wojnę? Nie tędy droga.
07:26Kupiono ją, by urodziła mu dziecko.
07:29Dlaczego traktujesz ją tak poważnie?
07:32Jest równa twojemu mężowi?
07:36Gdyby ktoś zobaczył ją na ulicy, pomyślałby, że to jego pracownica.
07:41I to doprowadza mnie do szału.
07:44Czemu Dżihann poświęca jej tyle uwagi?
07:46Nie wytrzymam.
07:49Nie dzieje się nic poważnego.
07:53Jeśli się uspokoisz, zrozumiesz prawdę.
07:56Jaką prawdę?
07:57Dlaczego Dżihann się nią zainteresował?
08:01Ja to wiem.
08:15Co z jej bratem?
08:17Trzymała wszystkich w szpitalu przez dwa dni.
08:21Przeszedł poważną operację.
08:24Oby wyzdrowiał.
08:27Zobaczymy.
08:29Bardzo ci na nim zależy.
08:31Przy takiej trosce nawet umarły wróciłby do życia.
08:40Zadzwoń do niego i życz mu zdrowia.
08:43Jesteśmy rodziną.
08:47Też mi rodzina.
09:01Siostro, co z tobą?
09:07Jesteś chora?
09:12Tylko zmęczona.
09:14Nie mogła w nocy spać.
09:20Źle wyglądasz.
09:22To przez brak snu?
09:41Powiedz mi.
09:42Co tak bardzo pociąga Dżihanna w tej wulgarnej dziewczynie?
09:48Nic.
09:49Ale wciąż ze sobą nie spali, prawda?
09:53Co z tego?
09:54Właśnie to go pociąga.
09:58Ona jest jak prezent w ładnym pudełku.
10:01Gdy Dżihanna je otworzy, zobaczy, że jest puste.
10:05Od razu zrozumie, że nie są sobie równi.
10:09Bądź cierpliwa i módl się, by jak najszybciej poszli do łóżka.
10:22Nie chodzi tylko o brak snu.
10:24Co się stało?
10:34Nic.
10:34Jestem trochę zmęczona.
10:42Musisz wypocząć.
10:44Nie martw się o minę.
10:45Domownicy się nią zajmą.
10:59Chwileczkę.
11:00Gdzie jest minę?
11:15Muszę już iść.
11:17A ty przyrzeknij, że nie zrobisz nic głupiego.
11:24Słyszysz?
11:24Nie chcę się o ciebie martwić.
11:27Nie potrafię opanować swojego serca.
11:31Ale spróbuję.
11:33Jeśli coś się wydarzy, zaraz do mnie zadzwoń.
11:38Bez względu na porę.
11:41Nigdy nie wyłączam telefonu.
11:44Dzięki.
11:46Dobrze, że Cię mam.
11:48Wszystko się ułoży.
11:50Bądź cierpliwa.
11:51Wkrótce nie będzie po niej śladu.
11:58Ida.
12:00A ty bądź grzeczna.
12:02Słyszysz?
12:21Sinem?
12:27Dlaczego płaczesz?
12:29Coś się stało, minę?
12:32Minę?
12:41Mów, mamo, co się tu dzieje?
12:45Widzisz, że jest zdenerwowana?
12:47Pozwól jej odpocząć.
12:49Nie rup afery.
12:55Pamo, zostaw nas samych.
12:58Kihan?
13:00Proszę.
13:02Niech nikt nam nie przeszkadza.
13:05Chcę z nią pomówić.
13:17O co chodzi?
13:20To nie jest sprawa dzisiejsza.
13:24Od jakiegoś czasu nie wyglądasz dobrze.
13:27Widzę, że masz jakiś problem.
13:34Najpierw powiedz, gdzie jest minę.
13:36Widzisz, że to jest minę.
13:45Mam nadzieję, że ta brzydula wszystkiego nie zrujnuje.
13:57Coś się stało?
14:00Jihan natknął się na Sinem.
14:02Zaczął coś podejrzewać.
14:05Rozmawia z nią.
14:10Jeśli dowie się, że zabrałam minę, będę miała kłopoty.
14:15Powinnam im przerwać?
14:18Nie.
14:19Jihan jest zły.
14:21Jeszcze doszłoby do kłótni.
14:24Ta pokraka mogłaby spanikować i wszystko zepsuć.
14:28Trzeba coś zrobić.
14:30Zamknąć Sinem usta.
14:32Mam ją zakneblować?
14:34Zrobiłam już wszystko, by ją uciszyć.
14:41Telefon ją uciszy.
14:51Dlaczego milczysz i nie odpowiadasz?
14:53Martwisz mnie.
15:10Prosiłem, by nam nie przeszkadzać.
15:13Minę zadzwoniła na stacjonarny.
15:17Chcę pomówić z mamą.
15:23Gdzie ona jest?
15:25Skąd dzwoni?
15:29Zbliża się rocznica śmierci Metina.
15:32Sinem wtedy ciągle płacze.
15:35Ciotka wysłała minę do babci, by na to nie patrzyła.
15:40Usiłuje pomóc Sinem, ale to trudna sprawa.
15:45Nie może liczyć na takie wsparcie, jakie otrzymuje Han Cher.
15:53Co to ma znaczyć?
16:00Alo, Mine?
16:02Mine?
16:06Córeczko, gdzie jesteś?
16:08Anne, zabierz mnie stąd.
16:13Powiedz, gdzie jesteś.
16:16Alo?
16:18Alo, Mine?
16:19Nie.
16:36Usłyszałaś głos córki.
16:38Uważaj, bo tego także cię pozbawię.
16:42Powiedziałaś coś Dżihanowi?
16:45Przynajmniej to zrozumiałaś.
16:48W więzieniu zwalnia się przestępców za dobre zachowanie.
16:54Jeśli będziesz grzeczna, to odzyskasz córkę.
17:15Nie płacz, to pójdziemy do ogrodu.
17:17Naprawdę?
17:20Spójrz na mnie.
17:22Uśmiechnij się.
17:24Chodźmy.
17:31O co ci chodzi?
17:33Jej brat miał operację.
17:35Jesteś przy niej, wspierasz ją.
17:38Niech Bóg wróci mu zdrowie.
17:41Widziałam was w samochodzie.
17:43Nie wyglądała na smutną.
17:45Skutecznie ją pocieszasz.
17:57Nic ci do tego, co robię ze swoją żoną.
18:02Zostajesz tu, bo chcę tego moja matka.
18:06Lecz nie posuwaj się za daleko.
18:11Nie życzę sobie twoich komentarzy.
18:14Zwłaszcza na temat Hanczer.
18:16Nie mówisz.
18:20Nie mówisz.
18:21Rozumiem?
18:22Tei kızy.
18:23Jasne?
18:38Pobaw się
18:38Nie chcę sama
18:40Tęsknię za mamą
18:44Jeśli będziesz grzeczna
18:45To nie zostaniesz tu długo
18:47Wrócisz do mamy
18:48Chcę teraz
18:52Nie będę się stała
18:53Chcę z tobą cackać
18:55Wracamy do domu
19:34Więc zacznijmy od tego
19:46Tak, bratowo
19:47Spałaś?
19:50Właśnie wróciliśmy do domu
19:52Dopiero?
19:53Gdzie byliście?
19:55Poszliśmy coś zjeść
20:00To pięknie
20:01Oby częściej
20:04On naprawdę cię kocha
20:08Domyślił się, że nic tu nie jadłaś
20:10Musisz go docenić
20:15Naprawdę się o ciebie troszczy
20:17Pragnie byś była szczęśliwa
20:20Uratował życie twojemu bratu
20:22Musisz być dla niego troskliwą żoną
20:28Dzwonisz by mnie skontrolować?
20:30Daj mi się przespać
20:33Zaczekaj
20:34Mam dla ciebie niespodziankę
20:39Zaraz włączę kamerę
20:53Braciszku?
21:02Ma się dobrze
21:09Chciałabym tam być
21:11Nie płacz
21:12Wieczorem go zobaczysz
21:22Proszę już nie męczyć pacjenta
21:25Dobrze, zaraz wyjdę
21:28Niech odpoczywa i szybko wraca do zdrowia
21:36Może czegoś wam potrzeba?
21:40Twój brat je szpitalne jedzenie
21:43Ale ja mam ochotę na pikantnego kebaba z cebulą
21:46Powiedz Dżihanowi
21:50Można to jeść w szpitalu?
21:53Tobie nic nie brakuje
21:55Proszę o zbyt wiele?
22:01Kiedy Dżemil wyjdzie
22:02Twój mąż zabierze nas do najlepszej restauracji z kebabem
22:09Umowa stoi
22:10Jeśli to wszystko, to się rozłączę
22:14Do zobaczenia
22:32Dzięki Bogu, że tego doczekałam
22:34Zdjęcia
22:34Zdjęcia
22:39Zdjęcia
22:40Zdjęcia
22:42Zdjęcia
22:43Zdjęcia
22:43Zdjęcia
22:43Zdjęcia
22:44Zdjęcia
22:45Zdjęcia
22:46Zdjęcia
22:47Zdjęcia
22:48Zdjęcia
22:49Zdjęcia
22:50Zdjęcia
22:52Zdjęcia
22:52Zdjęcia
22:53Zdjęcia
23:10KONIEC
23:33Bardzo ci dziękuję i przepraszam.
23:36Gdy stąd wyjdziemy, powiesz wszystko, o czym myślisz.
23:42Nie mam pytań, wiem wszystko.
23:47Jesteś moim bohaterem.
24:05Więc zacznijmy od tego.
24:19Pójdę odpocząć.
24:36KONIEC
25:21Zostaw to mnie.
25:29KONIEC
25:36Proszę.
25:46KONIEC
25:56KONIEC
25:57KONIEC
25:58KONIEC
26:00KONIEC
26:00KONIEC
26:14KONIEC
26:33KONIEC
26:37KONIEC
26:38KONIEC
26:39KONIEC
27:03KONIEC
27:07KONIEC
27:09KONIEC
27:09KONIEC
27:13KONIEC
27:26KONIEC
27:32KONIEC
27:34KONIEC
27:36KONIEC
27:51KONIEC
27:53KONIEC
27:55KONIEC
27:57KONIEC
27:59KONIEC
28:21KONIEC
28:28KONIEC
28:28KONIEC
28:28KONIEC
28:28KONIEC
28:28KONIEC
28:29KONIEC
28:29KONIEC
28:29KONIEC
28:30KONIEC
28:30KONIEC
28:36KONIEC
28:36KONIEC
28:37KONIEC
28:51KONIEC
28:54Milczysz ale wiem dlaczego się tak zachowujesz Zbliża się rocznica śmierci mojego brata
29:10Wiem, że bardzo za nim tęsknisz.
29:16Ja także nieustannie.
29:25Mam pytanie.
29:30Bądź za mną szczera.
29:36Jesteś tu nieszczęśliwa?
29:59Ładnie ci w tej bluzce.
30:18Dzień dobry.
30:40Nie mogą zasłaniać ci oczu.
30:56Mój brat od dawna nie żyje.
30:59Może chcesz zacząć nowe życie?
31:02Założyć nową rodzinę?
31:06Masz do tego prawo.
31:08O czym ty mówisz, Dżihann?
31:16Ilekroć cię widzę, jesteś nieszczęśliwa.
31:20Mine i ty stanowicie dziedzictwo po moim bracie.
31:23Zajmujesz szczególne miejsce w moim sercu.
31:28Wiem, dziękuję.
31:33Gdy jesteś taka smutna, złoszczę się na siebie.
31:37Może popełniłem fatalny błąd, namawiając cię, byś tu została.
31:45Jestem ci bardzo wdzięczna.
31:48Zaopiekowałeś się, Mine.
31:50Zawsze nas wspierasz.
31:53Jestem tu, bo tego chcę.
31:57Pragnę, by Mine dorastała przy swoim wujku.
32:01Chcę tutaj mieszkać.
32:07Obiecaj mi jedno.
32:10Jeśli zechcesz zbudować własne życie,
32:14porozmawiasz ze mną,
32:16żebym się już nie głowił,
32:17dlaczego jesteś smutna.
32:21Obiecuję.
32:23Matka wysłała Mine do babci,
32:25byś mogła odpocząć.
32:27Mogę sam zająć się Mine
32:29albo zawieść cię do twojej matki.
32:33Nie, nie chcę, by córka widziała mnie w takim stanie.
32:39Pozwól mi się pozbierać, odpocząć.
32:44Jak sobie życzysz?
33:01Dlaczego stół jeszcze nie nakryty?
33:03Zaraz będzie gotowy.
33:06Co robią Fadime i Aysu?
33:14Co to za tace?
33:22Niesiemy je do starego domu.
33:32Sama to wszystko zje?
33:34Coś się stało?
33:52Idźcie.
33:53Jedzenie wystygnie.
34:03Niczego jej nie odmawiam.
34:06Ale wiesz, że ona nie ma apetytu.
34:08Tace z jedzeniem wracają nietknięte.
34:12Nie martw się.
34:13Nie tym razem.
34:15Zjem z nią.
34:22Dlaczego zawsze jadałeś tutaj?
34:25Powiedz pani Fadime,
34:27że od dziś będę jadał kolację w starym domu.
34:33Nie martw się.
34:49W rzeczywке o regime domu.
34:51Czy jest na uwyocj named Bó PROF 이용.
34:51Znów w sumie.
35:15Co to?
35:18Przyniosłyśmy kolację.
35:20Kto to zje?
35:22Pan Dżihan także przyjdzie.
35:29Wyglądasz prześlicznie.
35:31Właściwie to nic nie zrobiłam.
35:35Jesteś piękna, nie musisz poprawiać urody.
35:43Ja to wezmę.
35:45Smacznego.
35:51Pora nakręć do stołu.
35:54Dzień dobry.
36:11Straciłam apetyt, zabieraj to.
36:17Nie zostaję już na kolacji.
36:20Dobnego dnia wróci stamtąd rano.
36:23I twoja nowa synowa będzie w ciąży, choć już tego nie chcesz.
36:27Powiesz, trudno stało się, a ja będę cierpieć.
36:33Milcz.
36:34Już jestem wściekła, nie prowokuj mnie.
36:39Możemy wiele się od niej nauczyć.
36:43W samochodzie była bardzo czuła.
36:49Całowała się z Dżihanem.
36:52Tak go opętała, że już do niej poleciał.
36:56Jakby nie był jej mężem, lecz kochankiem.
37:02Poświęciłam mu siedem lat.
37:04Rozwiodłam się, bo tego chciałaś.
37:07Mieliśmy ją odprawić po porodzie, lecz twoje plany nie wypaliły.
37:11I modlimy się, by ta przybłęda nie wyrzuciła nas z domu.
37:23Panna Młoda sama nakryje do stołu.
37:25Zostawiłyśmy tace.
37:30Prosiłam cię o raport?
37:32Wracajcie do kuchni.
37:36Nie do wiary.
37:38Nakryje do stołu.
37:40Co za wysiłek.
37:42Dwa talerze i dwa widelce.
37:46Gdyby poprosił mnie, wydałabym dla niego wielką ucztę.
37:50A ta żmija brukuje sobie ścieżkę do rezydencji.
37:54Niemożliwe.
37:55Odmówiłam Dżihanowi i temat jest zamknięty.
38:00Tak myślisz?
38:03Ostatnio nawet na mnie nie spojrzał.
38:05Nowa Panna Młoda już się szykuje.
38:07To tylko kwestia czasu.
38:10Co zrobisz, gdy przekroczy próg rezydencji?
38:16Zobaczysz.
38:18Wszyscy zobaczą.
38:20Dżihan także.
38:22I ta żmija też.
38:40Skąd ten jogurt?
38:42Był w torbie, którą przekazała mi Gülsym.
38:45Przepadasz za nim.
38:52Gdybym wiedziała, że przyjdziesz, sama bym wszystko ugotowała.
38:59Wróciliśmy ze szpitala.
39:01Trzeba odpocząć.
39:04Usiądź.
39:09Dlaczego odsyłasz jedzenie z rezydencji?
39:13Skąd wiesz?
39:15Nieważne.
39:17Powiedz im, co lubisz.
39:22Nie chodzi o to, że mi nie smakuje.
39:25Wolę sama gotować z produktów, które wybrałam na targu.
39:30Żona, Dżihana de Veljolu, nie może chodzić na targ.
39:35Dlaczego?
39:36Mam kontakt z ludźmi, z prawdziwym życiem.
39:42Można pogawędzić ze sprzedawcą owoców.
39:45Kupuję to, na co akurat mam ochotę.
39:54Nigdy tak o tym nie myślałem.
39:58Człowiek musi mieć okazję do decyzji i wyboru.
40:01To bardzo ważne.
40:02Iśsili.
40:04Iśsili.
40:06Iśsili.
40:22Iśsili.
40:50DZIĘKI ZA OBSERWACIE
41:02Możemy się zobaczyć z Dżemilem?
41:06Lekarze mają wieczorne obchody.
41:09Gdy skończą, pielęgniarka pozwoli nam do niego wejść.
41:13Widziałam go na ekranie telefonu, ale chcę też potrzymać go za rękę.
41:21Przepraszam, muszę odebrać.
41:29Dobry wieczór.
41:32Pacjent wymaga kilku specjalistycznych leków.
41:35Nie mogliśmy się z Panią skontaktować.
41:40Ja też dzwoniłam bez skutku.
41:46Pewnie wyczerpała się bateria.
41:50W takiej sytuacji dzwońcie też do mojego męża.
41:53Znajdzie mnie.
42:21Opracowanie Telewizja Polska.
42:23Tekst Piotr Zieliński.
42:25Czytał Paweł Straszewski.
42:27KONIEC!
42:44KONIEC!
42:54Dziękuje za oglądanie.

Recommended