Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago

Category

📺
TV
Transcript
00:06KONIEC
00:43KONIEC
01:01KONIEC
01:02KONIEC
01:02KONIEC
01:02KONIEC
01:04KONIEC
01:07KONIEC
01:08KONIEC
01:13KONIEC
01:14KONIEC
01:21KONIEC
01:23O co Cię prosiłam?
01:25Niecierpliwość to źródło wszystkich Twoich nieszczęść.
01:28Musisz poczekać.
01:30Ty sobie czekaj, ja już nie mogę.
01:33Ona chytrze pokrzyżowała Twoje plany.
01:37Jestem w ciąży, lecz nie będę czekała, aż Dżihan okaże mi litość.
01:43Zadzwonię i wszystko wygarne.
01:44Nie pozwolę, by żmija zniszczyła mi rodzinę.
01:50Daj spokój. Nie.
01:53Tym razem mnie nie powstrzymasz. Poczekaj.
01:56Ja zadzwonię.
01:59Uspokój się.
02:02I przede wszystkim myśl o dziecku.
02:18Kawa wystygła.
02:36Tak, słucham.
02:38Spotkałaś się z tą kobietą?
02:42Czekałam, ale nie przyszła.
02:47Myślałam, że to ogarniesz, ale się nie udało.
02:51Dziwne, że nikogo nie uprzedziła.
02:53Teraz już wiemy, co to za osoba.
02:59Spytają przesyłkę.
03:01Na darmo czekałaś.
03:04Niezupełnie. Coś mi przysłała.
03:07Co takiego?
03:12Nie wiem.
03:14Dzihan przyszedł, zanim otworzyłam.
03:17Dzihan? Co on tam robił?
03:21Przyszedł po mnie, gdyż mamy spędzić dzień w letnim domu.
03:26Co mu powiedziałaś?
03:28Nic.
03:31Nawet miałam zamiar, ale skoro się nie zjawiła, to nie zawracałam mu głowy.
03:36Teraz wyszedł na balkon.
03:38Zaraz wróci, muszę kończyć.
03:44Sprawdź tę przesyłkę. Pewnie to coś ważnego.
03:54Rozłączam się.
03:58Na nic nasze starania.
04:02Dzihana to dziecko nie obchodzi.
04:04Żmija owinała go sobie wokół palca.
04:06Jak mogłabym mu zaufać?
04:10Milcz.
04:12Urodzisz mi wnuka.
04:14Otworzy paczkę i jej czary stracą moc.
05:01Wybacz, że tyle to trwało.
05:04Cóż, praca jest ważna.
05:06Kawa wystygła. Zaparzyć świeżą?
05:11Nie.
05:12Lepiej przygotujmy się do posiłku.
05:18Dobrze.
05:19Kupiłem coś do upieczenia.
05:20Ty zrób sałatkę.
05:36Ślamazara, otwórz ją wreszcie.
05:39Ważne, że dostała i nie powiedziała Dzihanowi.
05:45Wcześniej czy później zajrzyj do środka.
05:51Wtedy nasze będzie na wierzchu.
05:57A teraz przygotuję ci coś do jedzenia.
06:10Podobno robisz to dla mnie, ale nie dam się nabrać.
06:14Sprowadziłaś Hancher, bo pragnęłaś mieć wnuka.
06:19Mnie odstawiłaś na boczny tol.
06:23Będziesz szukać kolejnych kandydatek.
06:29Ale nie.
06:31To moja jedyna szansa.
06:32Ostatnia noc w tym domu.
06:34Muszę skłócić Dzihan'a z Hancher,
06:37albo znowu wystawią mnie za drzwi.
06:56Długo jeszcze będziemy czekać?
07:00Przyniosę posiłek, gdy nakryję stół.
07:04Gdzie są inni?
07:05Chyba nie jesteś sama.
07:08Nie.
07:09Nie.
07:09Nie.
07:10Jest pan Melich.
07:12Rozmawia z matką.
07:15Jego wysokość wrócił?
07:18Niech tu przyjdzie.
07:21Powiedziałam, że rozmawiają,
07:23a posiłek jest już gotowy.
07:25Za chwilę podam.
07:30Dość wymówek?
07:32Niech tu przyjdzie.
07:34Hadim też.
07:37Obawiałam się, że już nie wrócisz.
07:39Aisu bardzo się ucieszy.
07:43Gdzie teraz jest?
07:46Zrobiło się nieprzyjemnie.
07:48Zmartwiła się problemami Hancher i poszła spać.
07:52Rano się zobaczycie.
07:55Zostaniesz do końca urlopu?
08:00Mamo, najpierw usiądź i zjedz.
08:05Nie mam ochoty.
08:08Daj spokój.
08:10Zjedz coś.
08:21Dokąd to?
08:24Żołądek mi dokucza.
08:25Do nikąd nie pójdziesz.
08:27Siadaj.
08:42Pani Mukadder cię prosi.
08:46Mnie?
08:47Właśnie.
08:51Padime ciebie też.
08:53Coś takiego.
08:56Chodźmy.
09:04Podejdźcie do mnie, proszę.
09:08Słucham.
09:12Potwierdziłeś, że każdy występek trzeba karać.
09:20O czym pani mówi?
09:22Udajesz, że nie wiesz?
09:24Dżihann oddał ci przysługę.
09:26Dał zajęcie, byś dodatkowo zarobił.
09:30Powierzył ci nas i majątek.
09:32A ty co?
09:37Zdradziłeś.
09:40Gdyby Dżihann dowiedział się o tym, rozmowa wyglądałaby całkiem inaczej.
09:51Co pani mówi?
09:52Co pani mówi?
09:52Jaka zdrada?
09:59Niech sam ci opowie, co zrobił.
10:05Zachęciłem panią Sinem do jazdy samochodem.
10:08O to pani chodzi?
10:16Wie, co przeskrobał.
10:20Synu to prawda?
10:37Jedzmy, zanim ostygnie.
10:41Pozwól.
10:44Pozwól.
11:15Nie rozpuszczaj mnie, bo zawsze będę tego oczekiwała.
11:23Zdecyduj.
11:25Dziecko czy miłość?
11:32Masz problemy w firmie?
11:36Nastrój ci się popsuł po rozmowie z sekretarką.
11:41Spokojnie, panuję nad wszystkim.
11:48W porządku?
12:03w porządku?
12:25Dokładnie takie jak lubię. Pyszności.
12:31Po katastrofie z kawą musiałem się postarać.
12:50Jeśli pozwolisz, nakarmię swoją piękną żonę.
13:04Jeszcze?
13:13Wspaniałe. Dzięki. Smacznego.
13:17Czuję się jak dziecko.
13:20Jak duże dziecko.
13:25Nie do czekań. Wnuk z nieprawego łoża?
13:28Natychmiast rozwiedź się z przybłędą.
13:33Zdecyduj. Dziecko czy miłość?
13:38Dla Hancher dziecko jest najważniejsze.
13:41Nie możesz jej powiedzieć i nie chcesz zrezygnować z dziecka.
13:48Jeśli powiesz prawdę, nie zatrzymasz jej przy sobie.
13:58Jest jedno wyjście z tej sytuacji.
14:03To ci się uda tylko wtedy, gdy Hancher zajdzie w ciążę.
14:27Tak pomogłem pani Sinem.
14:32Pani Sinem, zachowywałem się nieodpowiednio wobec pani?
14:47Skądże nie.
14:52Nie zrobiłem nic złego.
14:55Pani Sinem potrzebowała odrobinę zachęty, by nabrać pewności siebie.
15:00To pomogło i potem woziła Minę do szkoły.
15:03Pewnie dlatego teraz o tym mówimy.
15:11Minę była zachwycona.
15:20Dla zachcianki ryzykowałeś zniszczenie drogiego auta?
15:27Zapłaciłbyś za nie, gdyby coś się stało?
15:34Wiedziałem, że pani to powie.
15:36Wiem też, że pan Dżihan nie chciałby pieniędzy, gdyby to był zwykły wypadek.
15:42Dlatego pozwoliłem pani Sinem jeździć swoim starym autem.
15:47Nie mamy pojęcia, co się dzieje za naszymi plecami.
15:52Z obcym człowiekiem jeździłaś jego autem?
15:55Zapłacisz za to.
16:01Wszyscy powinni okazać odrobinę skruchy.
16:04Znać swoje miejsce.
16:07Ty zaś, młody człowieku, przekroczyłeś granicę.
16:12Właściwie, co tu jeszcze robisz?
16:16Nie musi pani nic mówić. Odejdę.
16:25Koniec pobytu na lądzie.
16:27Miałem powiedzieć panu Dżihanowi.
16:31Wracam do swego domu, czyli na morze.
16:34Inşallah.
16:47Znać.
16:52MÜZİH.
17:22DZIĘKI ZA OBSERWACIE
17:25Nam tu się podoba, one też polubią to miejsce.
17:29W ogrodzie ustawię huśtawki.
17:32Ty będziesz je bujać, ja będę patrzył na Ciebie.
17:42Twej mamy nie można zostawić.
17:45Sinem będzie tęskniła, Mine też.
17:48Przede wszystkim nie możemy zostawić Bejzy.
17:56Hanczer.
17:58Hanczer.
18:00Chcę tylko Ciebie.
18:19Gel benimle.
18:21Chodź.
18:50DZIĘKI ZA OBSERWACIE
19:11To dla mnie zbyt duży ciężar.
19:14Największy, jaki przyszło mi dźwigać.
19:16Zamiast je wyrzucić, postanowiłam oddać.
19:22Zdejmij to brzemię z mych ramion i również zacznij coś dźwigać.
19:27DZIĘKI ZA OBSERWACIE
19:34DZIECKO
19:35DZIECKO
19:36DZIECKO
19:36Nie zostanie tam, gdzie jest niechciane.
19:39Odchodzi przed narodzinami.
19:47To prezent dla Ciebie.
19:54Myślę tylko o przyszłości dziecka.
19:57Ona zależy od Ciebie.
19:59Daje Ci trzy dni.
20:01Pomyśl, co jest dla Ciebie najważniejsze.
20:07Potem zdecyduj.
20:14Dziecko czy miłość?
20:24Powiedz, że już nie będę się tak czuła, że nigdy mnie nie zawiedzisz.
20:30Obiecaj.
20:42Przykro mi.
20:48Przepraszam.
21:00Przepraszam.
21:29Dzięki za oglądanie!
21:59Dzięki za oglądanie!
22:10Dzięki za oglądanie!
22:57Dzięki za oglądanie!
23:06Dzięki za oglądanie!
23:34Jaką kobietą?
23:36Z którą mój mąż mnie zdradził, czyli z samą sobą.
23:40Znowu pleciesz jakieś brednie?
23:44Nie czepiaj się, przyjrzyj się żonie.
23:50Nalegała, by matka pomogła się z nią spotkać.
23:54Chociaż przyznaję, Hancer robi wszystko, by ratować swoją rodzinę.
24:03Ciotka musiała coś wymyślić i wysłała ją do parku.
24:09Nie wiesz tego ode mnie, lecz przygotowała też niespodziankę.
24:12Notiza Dayu!
24:12Nie ma!
24:13Nie ma!
24:17Nie ma!
24:40Cihan?
24:57Co się dzieje?
24:59Ukrywasz coś przede mną?
25:01Nie odpuścisz?
25:03Na kogo czekałaś w parku?
25:06Twoja matka coś powiedziała?
25:09Teraz to bez znaczenia.
25:12Chodzi ci o kobietę,
25:14która rzekomo zniszczyła rodzinę Bejzy?
25:16Prosiłem, byś się nie wtrącała.
25:20Nie chciałam kłamać,
25:22ale dziś zdecyduje się los Bejzy.
25:25Jeśli były mąż nie da jej żadnej nadziei,
25:27to zabije niewinne dziecko.
25:31Miałam pozostać obojętna?
25:35Zresztą nie przyszła,
25:36tylko coś przysłała.
25:40I co, uzyskałaś wyjaśnienia,
25:43jakich oczekiwałaś?
25:47Nie otworzyłam pudełka,
25:49bo przyszedłeś.
25:50Nie wiem, co w nim jest.
25:53Nie musisz otwierać.
25:56Ja wszystko wyjaśnię.
26:08Żegnaj, Han-Czer.
26:10Nie musisz zaglądać do środka.
26:14Podrzuciłam bombę Dżihanowi.
26:18Wkrótce wybuchnie
26:20i w końcu
26:23znikniesz z naszego życia.
26:31Wyszła za mąż siedem lat temu.
26:34Wychowywali się razem.
26:37Kochała go.
26:40Lecz to nie była miłość,
26:42raczej obsesja.
26:49On jej nie kochał.
26:53Ożenił się, bo chciała tego jego matka.
27:04Ktoś ją wybrał,
27:05a on się zgodził.
27:07To wszystko
27:09był ofiarą.
27:21Nie mieli dzieci.
27:24Była bezpłodna.
27:29Nie mów dalej.
27:37Otwórz.
27:38Siedź.
27:41I słuchaj.
27:51Siedź.
27:52Siedź.
27:56Siedź.
28:03Subskrybuj.
28:03Siedź.
28:03Siedź.
28:03Siedź.
28:13Sprawa Cię zainteresowała, ale mnie okłamałaś.
28:22Błagałem, byś się nie wtrącała.
28:30Ten człowiek nigdy nie kochał.
28:34Tylko ja znam tę historię.
28:39Nie kochałem Bejzy.
28:49Był żywym trupem, dopóki ona się nie zjawiła.
28:55Zakochał się w niej.
29:00Do szaleństwa.
29:05Nie mógłby bez niej żyć.
29:09Boi się, że ona odejdzie.
29:16Nic nie mów.
29:17Nie chcę więcej słuchać.
29:19Dość tego.
29:31Poszłaś na spotkanie.
29:33Odebrałaś przesyłkę, więc musisz mnie wysłuchać.
29:39Puszczaj, chcę stąd wyjść.
29:45Nie ma mowy.
29:48Dziś ten koszmar się skończy.
29:51Zajmiesz swoje miejsce w tej historii.
29:56Otwórz to.
29:58Dowiedz się, o kogo chodzi.
30:03Otwórz.
30:09Gdzie twoja odwaga?
30:13Poddawałaś mnie próbom.
30:15Moją męskość.
30:17Honor i godność.
30:20Nie współczułaś mi.
30:27Jak mogłeś to ukrywać?
30:37Pokochałem cię.
30:40Nie chciałem kłamać,
30:42więc nie śmiałem tknąć swojej żony.
30:57Potwórz pudełko i poznaj prawdę.
31:13Nie jest łatwo, gdy na szali
31:15leży twoje serce.
31:19To już koniec, prawda?
31:23Pomyśl, czym ty różnisz się od niej.
31:38Bałam się tylko tego,
31:40że stracę twoją miłość.
31:43Ale już nie muszę.
31:46Jestem gotowa spotkać się z nią.
32:21Przekazać coś od ciebie?
32:25Powiedz, że jeśli nie odejdzie od męża,
32:28myśl o tym dziecku
32:30do śmierci będzie ją męczyć.
32:34Do śmierci będzie ją męczyć.
33:00Jak mogłeś.
33:07Żeby tak okrutnie mnie okłamywać?
33:13Nie potrafiłem powiedzieć prawdy.
33:17Bardzo się bałem.
33:27Zniosę każdą karę, jaką mi wyznaczysz.
33:30Tylko nie odchodź.
33:34Nie dotykaj.
33:37Trzymaj ręce przy sobie.
33:38Nie dotykaj.
33:50Proszę.
33:52Wysłuchaj mnie.
33:54Gdyby można było cofnąć czas,
33:58jak mogłam być taka ślepa
34:02i głupia.
34:24posłuchaj.
34:25Ani słowa więcej.
34:27Jasne?
34:29Nie chcę cię słuchać.
34:30To koniec.
34:36Wszystko skończone.
34:37Nie chcę ci widzieć.
34:46Nie wypuszczę cię stąd.
34:48Jak śmiesz.
34:53Uważasz, że po tym wszystkim
34:55wciąż mogłabym być twoją żoną?
34:59Wysłuchaj mnie.
35:00Dość.
35:02Mam swoją dumę.
35:05Zdeptałeś ją wiele razy,
35:06ale na więcej ci nie pozwolę.
35:10Dość upokorzeń i poniżania.
35:12Nigdy więcej.
35:22W domu wszyscy wiedzieli.
35:25Sinem, matka i służba.
35:29Miesiącami kłamałeś
35:31i robiłeś ze mnie idiotkę.
35:34Jaka ja byłam głupia.
35:37A teraz chcesz,
35:38bym wróciła z tobą do domu,
35:40jakby nic się nie stało?
35:44Choć mieszka tam twoja ciężarna
35:46była żona?
35:47Nie chcę ci się znać.
35:56Coś niebywałego.
36:12Ona nie jest moją żoną.
36:17Ty nią jesteś.
36:23Kocham tylko ciebie.
36:27Milcz.
36:30Nie gadaj o miłości.
36:34Można robić takie rzeczy,
36:35kiedy się kocham?
36:37Nie masz sumienia.
36:42Dopiero co mówiłeś,
36:43że będziemy mieć dzieci.
36:51Jednym się nie zająłeś,
36:53a myślisz o innych?
36:57Jednym się nie zająłeś,
36:59a myślisz o innych?
37:08posłuchaj.
37:26Spanikowałem.
37:26Nie wiedziałem, co robić.
37:30Bałem się, że cię stracę.
37:33Szukałem wyjścia.
37:36Derya powiedziała,
37:37że nie odejdziesz,
37:39gdy zajdziesz w ciąży.
37:45Co?
37:46Ona również wie?
37:57Hanczer, jak widzisz,
37:58wszyscy kłamali,
37:59oszukiwali cię.
38:03A przede wszystkim ten,
38:05którego tak bardzo pokochałaś.
38:09jeśli została ci choć odrobina dumy,
38:14raz na zawsze odejdziesz od Dżihana.
38:27Ona też o tym wie?
38:36Boże, dlaczego?
38:41Dlaczego mi to zrobiłeś?
38:45Po co była cała ta gra?
38:49Dlaczego wyrządziłeś mi tyle złego?
38:58Nie ma żadnej gry.
39:03Zakochałem się w tobie.
39:06Do szaleństwa.
39:11Nigdy z ciebie nie zrezygnuję.
39:15Odpuszcz sobie.
39:20To koniec.
39:31Koniec z tobą, z bratową, z Sinem.
39:34Ze wszystkimi.
39:36Koniec.
39:50Otwórz.
39:52Wychodzę.
39:53Otwórz te drzwi.
39:56Nie wypuszczę cię.
39:59Otwieraj.
40:01Powiedziałam.
40:04Dawaj klucz.
40:06Puść mnie.
40:09Posłuchaj.
40:12Dostaniemy tu,
40:14aż uwierzysz,
40:15że cię kocham.
40:17Kocham cię.
40:21Nie ufam ci.
40:23Nie wierzę w twoją miłość.
40:26Można ukochanej zrobić coś takiego?
40:37Żądaj wszystkiego.
40:40Nawet mego życia.
40:52Tylko nie klucza.
41:02Uspokój się.
41:04Pomyśl rozsądnie.
41:07Nie ma innego wyjścia.
41:11Chodź.
41:23Miły wyjścia.
41:24Na wioł rauki?
41:30Upę.
41:45Nie, ta cisza to zły znak.
41:59Żadnych wiadomości.
42:00Czyżby nie otworzyła przesyłki?
42:10Już dawno powinna była odejść.
42:15Bejzie nic nie mówiłam, ale może plan był zły.
42:20Żadnych wiadomości.
42:46Żadnych wiadomości.
42:48Żadnych wiadomości.
43:00Żadnych wiadomości.
43:07Żadnych wiadomości.
43:17Reagujesz tak, bo jesteś dumną kobietą i czujesz się skrzywdzona.
43:23Ale zrobię wszystko, by to naprawić.
43:25Uwierz mi.
43:30Nie dotykaj.
43:32Nie chcę tu siedzieć.
43:36Nie wypuszczę cię.
43:44Nigdy ci nie wybaczę.
43:50Posłuchaj.
43:52Albo wrócimy do rezydencji razem, jak małżeństwo.
43:59Albo tu będziemy na siebie skazani.
44:02Mnie to pasuje.
44:08Możesz pomarzyć.
44:10Nie wrócę tam z tobą.
44:12Nie wiem.
44:13Czyżby?
44:41Tekst Władysław Wojciechowski
44:44Czytał Paweł Straszewski
45:13KONIEC