- 1 day ago
Kazim ma pretensje, że wraca do pustego domu, bo ciotka zabiera jego żonę na przejażdżki.
Hattice szybko wszystko wyjaśnia. Kazim chce, żeby załatwiła mu biuro u Halisa.
Seyran idzie z Feritem na kolację z panem Efe. Gdy wyjaśnia mu, po co się spotkali,
nawet Ferit jest zaskoczony.
Hattice szybko wszystko wyjaśnia. Kazim chce, żeby załatwiła mu biuro u Halisa.
Seyran idzie z Feritem na kolację z panem Efe. Gdy wyjaśnia mu, po co się spotkali,
nawet Ferit jest zaskoczony.
Category
😹
FunTranscript
00:28Zdjęcia i montaż
00:58Zdjęcia i montaż
01:28Zdjęcia i montaż
01:46Zdjęcia i montaż
02:02Zatrzymajmy się tutaj
02:04Dlaczego?
02:07Zabrałem cię do ulubionej śniadaniowni
02:09A teraz do pizzerii
02:11Co jeszcze mogę dla ciebie zrobić?
02:14Poczekaj, Osman
02:17Tam jest dobra pizzeria
02:19Od rana nic nie jadłam
02:20Może wejdziemy?
02:24Jasne
02:26Jestem bez śniadania
02:30Chodź
02:38Co weźmiesz?
02:42Nie wiem
02:43Lubisz margeritę?
02:48Na co patrzysz?
02:50Na nic
02:54Pani Seyran
02:56Witamy
02:57Zaraz podejdę
03:03Często tu bywasz?
03:06Skądże?
03:08Pewnie widział mnie w plotkarskiej gazecie i skojarzył
03:12Skąd miałbym nie znać?
03:17Skoro tak mówisz
03:20Witamy
03:21Co podać?
03:23Poproszę
03:25Cztery sery
03:27A dla Seyran?
03:29Jak zwykle margerita, prawda?
03:41Umyję ręce
03:42I zaraz wracam
03:57Mają tu margeritę
04:00Wiesz co tu margerita?
04:01Prawda?
04:07Nic nie poczułaś do Ferita?
04:09Serce ani razu nie zabiło ci mocniej?
04:12Nie
04:13Zobacz
04:14Siedzę spokojnie
04:15To żaden problem
04:28Dlaczego patrzysz na drzwi Seyran?
04:32Nie patrz
04:34Na co czekasz?
04:37Za czym gonisz?
04:40Zaraz zwariujesz
04:47Jesteśmy
04:49Herit, obudź się
04:57Co się dzieje?
05:01Co robimy w twoim aucie, Nedzati?
05:04Porywasz mnie?
05:06Memo?
05:07Nie, jedziemy na pizzę
05:10Musiałem wyjść z herbaciarni, bo ten wariat uparł się na pizzę
05:14Chciałem zamówić do domu, ale nie
05:17Jeden pijany, drugi bez prawa jazdy
05:19Co wy wyprawiacie?
05:21Czemu nie przyjechaliśmy moim autem?
05:24Ja się tu ugotuję
05:25Wybacz, ale nie wsiądę do samochodu bez porządnej skrzyni biegów
05:31Skrzynia biegów?
05:32Memo
05:33On zwariował
05:34Tak
05:41Spływam potem
05:43Gorąco
05:44Nedzati, włącz klimatyzację
05:49Gdzie my jesteśmy?
05:51Czekaj
05:53To tu, stój
05:54Jesteśmy
05:56Spokojnie
05:57Dotarliśmy
05:59Oddasz auto parkingowemu i pójdziemy coś zjeść
06:02Wybacz, ale nikt nie będzie go prowadził prócz mnie
06:05Co zrobimy?
06:06Wrócicie taksówką
06:09Świetnie
06:15Memo, drzwi się nie otwierają
06:17Spróbuj
06:18Zacięły się
06:20To twoje auto, Nedzati
06:30Cześć
06:33Co ty sobie wyobrażasz?
06:36Nie patrz, on nie przyjdzie
06:43Wstań, Seyran, wstań
06:54Sinan
06:55Chodźmy
06:56Robi mi się niedobrze
06:57Chyba od tego zapachu
06:59Źle się czuję
07:01Wracajmy do domu
07:03Może do szpitala?
07:04Nie aż tak
07:05To pewnie przez ten zapach
07:06W domu mi przejdzie
07:11Jesteś pewna?
07:12Może jednak
07:13Nie, to nic poważnego
07:14Po prostu mnie mgli
07:23Wezmę mieszaną
07:25Ze wszystkim
07:26Dobrze?
07:27A ja Margerite
07:28Jest najlepsza
07:29Pomoże
07:30Jest chory?
07:54ZEJRAN
08:06W porządku?
08:09Ferit, co mu jest?
08:11Memo?
08:14Zadzwonię po karetkę
08:16Nie, bez karetki
08:18Za dużo hałasu
08:19Wystarczy woda
08:23Mam wodę, proszę
08:26Usiądź
08:30Podnieśmy blok
08:31Dziękuję
08:40Już dobrze?
08:41Tak, wstawaj
08:48Zrobiło mi się ciemno przed oczami
08:50Czarno
08:51Dlatego upadłem
08:53Spadło mu ciśnienie
08:55Skoro wszystko dobrze
08:57Możemy iść
08:58Smacznego
09:00My na pizzę
09:02Ja mieszaną ze wszystkim
09:03Ferit woli Margerite
09:08Margerita musi być tu dobra
09:10Jest
09:12Specjalność dnia
09:14Szef kuchni robi ją tylko dzisiaj
09:19Tak
09:20Chodź kochanie
09:31Ferit?
09:33Ferit?
09:34Ferit jest chory
09:35Dasz radę
09:42Wypiłeś potwora
09:44Wypiłeś
09:46I zwróciłeś
09:50To nie potwór, Memo
09:53Nie ten
09:54Tylko inny
09:57Widziałem
09:59Piękny potwór
10:23Sinan
10:25Wyrzuć to z siebie
10:26Dobrze, tak zrobię
10:28W pizzerii
10:30W której rzekomo
10:31Nigdy nie byłaś
10:34Jesteś stałą klientką
10:36A twoja ulubiona pizza
10:39To specjalność dnia
10:41Od kogo się o tym dowiadujesz?
10:44Od Ferita
10:44Kłamiesz nieustannie
10:47Chciałam uniknąć właśnie takiej sytuacji
10:51I jest lepiej?
10:53Nie
10:54Wiem, że źle zrobiłam
10:57Próbowałam to naprawić, ale nie wyszło
11:05Naprawić?
11:07Kolejnym kłamstwem?
11:09Całym stekiem kłamstw?
11:11Jak się teraz czujesz?
11:13Lepiej?
11:14A żołądek?
11:19Sinan, proszę
11:21Co?
11:22Wiesz, kogo ze mnie robisz?
11:24Człowieka, który wciąż próbuje w coś wierzyć
11:26I przekonywać samego siebie
11:32Dlaczego?
11:33To nie byłem ja
11:35Niestety
11:35Ty żyjesz w innym świecie
11:37Nie w naszym
11:39Chyba sama nie wiesz, co robisz
11:54Dajmy już spokój, bo ta rozmowa źle się skończy
11:58Znam siebie
12:00Chodźmy stąd
12:04Przyjdzie
12:08Może Suna też wpadnie
12:11Sprawdzę
12:20Kochanie
12:22Wejdźcie
12:23Gdzie Abidin?
12:27Zostałaś jego fanką?
12:28Moja obecność nie wystarczy?
12:30Co jest?
12:31Witaj
12:33Ciociu
12:34Suna
12:36Dzień dobry
12:38Gratulacje
12:39Dziękuję
12:40Szkoda, że cię nie było
12:45Znasz sytuację w domu?
12:47Tak
12:49Gdzie Seiran?
12:51Miała spotkać się z Sinanem
12:54A pan młody?
12:56Zostawił cię samą pierwszego dnia?
12:57Miał coś do załatwienia
12:59Przyjdzie później
12:59Nie wiedzieliśmy, że wpadniesz
13:01W porządku
13:03Poczekaj
13:08Chodź
13:09Co jest?
13:11Nie wiem
13:11Nie wiedzieliście
13:13Nie wiedzieliśmy
13:14Nie wiedzieliśmy
13:41Co to jest?
13:44Otwórz.
14:03Pachną jak wtedy, kiedy byłaś mała.
14:07Po tylu latach.
14:27To moje włosy?
14:49Nie doprowadzaj mnie do szału.
14:52Tato, co?
14:54Proszę, nie chcę obcinać włosów.
14:58Trzeba było o tym pomyśleć, kiedy grałaś w piłkę z chłopcami.
15:03Skoro bawicie się z chłopakami, będziecie wyglądały jak oni.
15:08No już.
15:14Ciociu, proszę, nie chcę.
15:18Nie płacz.
15:20Nie denerwuj ojca.
15:22Odrosną i będą jeszcze mocniejsze.
15:29Wejsi, chodź.
15:30Zostaw ją.
15:33Zostaw jej włosy.
15:34Chodź tu.
15:35Nie obcinaj ich.
15:37Przestań.
15:38Nie doprowadzaj mnie do szału.
15:39Bo tobie też obetnę.
15:43Będziesz wyglądała jak chłopak.
15:46Wejsi, zaczynaj.
15:50Jak mam je obciąć?
15:51Jestem barberem.
15:54Daj spokój, co za różnica.
15:57Odsuj się.
15:58Obetniesz tak.
16:00Tniesz?
16:01I już.
16:03W ten sposób.
16:06Proste.
16:08Potem drugi.
16:11Mogłem to zrobić w domu.
16:13Nie wiem, po co tu przyszedłem.
16:16Obciąć.
16:17I wyrzucić.
16:18Banał.
16:19Przestań płakać.
16:21Nie zawracaj mi głowy.
16:23I już.
16:26Chodź, popraw to.
16:36Przechowywałaś je przez te wszystkie lata?
16:38Tamtego dnia mała Seiran stanęła w twojej obronie,
16:42a ja nie potrafiłam.
16:45Przez lata te włosy leżały mi na sercu.
16:48Nie umiałam powstrzymać Kazima.
16:51Wybacz.
16:58Nie mów tak, ciociu.
17:00Nie.
17:02Byłam ślepa i bierna.
17:05Nie ochroniłam cię.
17:06Ale teraz już tak nie będzie.
17:13Jesteś moim pierwszym dzieckiem, Suno.
17:18Zawiodłam cię.
17:20Zbyt wiele na siebie wzięłaś.
17:24Ojciec zawsze karał najpierw ciebie,
17:28a ty chroniłaś Seiran.
17:32Dlatego jesteś mi tak droga.
17:35Jesteś jak ja.
17:37Tłumisz w sobie ból.
17:45Przysięgam ci,
17:46tak jak strzegłam twoich włosów,
17:49tak teraz będę strzec ciebie.
17:53Jeśli ktoś cię skrzywdzi,
17:56zabiję go.
17:57Sizin de böyle goruncum.
18:00Gözüne, yaş olanın mezarına taş olurum yemin olsun.
18:11Tik-tok.
18:14Tik-tok.
18:16Tik-tok.
18:26Ciociu,
18:28właściwie
18:31prawie zapomniałam o prawdziwym prezencie.
18:41Prezent?
18:51Czy to nie
18:53pamiątka po mojej matce?
18:56Zawsze odkładałam ją dla ciebie.
18:59Chciałam dać ci ją,
19:01kiedy będziesz szczęśliwa.
19:02i jesteś.
19:11muzyka
19:14muzyka
19:16muzyka
19:16muzyka
19:45DZIĘKI ZA OBSERWACIE
19:52Spotkałem dzisiaj Seiran z Sinanem.
19:55Zamieniliśmy kilka słów.
20:47DZIĘKI ZA OBSERWACIE
20:49Znalazłem się tutaj.
20:58Mówiłem Ci wczoraj, Diyar.
21:02To był jednorazowy błąd.
21:09Tym razem nie uciekłem w alkohol.
21:13Tylko do Ciebie.
21:17Nawet jeśli zamkniesz przede mną drzwi,
21:19będę pukał.
21:21Do skutku.
21:25Nie kasz mnie tak.
21:28Nie potrafię bez Ciebie żyć.
21:38Ludzie patrzą mi w oczy,
21:39a ja nie jestem w stanie.
21:46Bez Ciebie się gubię.
21:54Nie cofnę czasu,
21:56ale mogę obiecać jedno.
21:59Nigdy więcej.
22:01Nigdy.
22:10Przyniosłem Twoją ulubioną.
22:17Kocham Cię.
22:20Ja Ciebie też.
23:10Wiedziałem, że mnie zjesz.
23:30Gdzie ciocia?
23:32Rozmawia z panem Orhanem.
23:34Dobrze.
23:37Gratuluję nowego domu.
23:38Suno, jaki piękny.
23:40Pasuje Ci.
23:44Dziękuję.
23:46W porządku?
23:48Wydawało mi się, że coś słyszałam.
23:51Pójdę już.
23:52Ciociu, dziękuję za pamiątkę.
23:55Nie ma za co.
23:58Piękny.
23:59Podam Ci buty.
24:01Dobry pomysł.
24:05Zawsze zapraszam ciociu.
24:06Przyjdę.
24:07Czekamy.
24:17O czym rozmawiacie?
24:19Myślałaś, że Cię nie znajdę?
24:21Ja jestem Kazim.
24:22Tropiłem ludzi, kiedy Ty raczkowałaś.
24:29Jedzie.
24:49Suna?
24:52Jak mnie tu znalazłeś?
24:54Byłem u Ciebie.
24:56Za drobną opłatą podali mi adres.
24:57Twój dług rośnie.
25:00Gdzie pieniądze?
25:03Seiran jeszcze nie przyszła.
25:05Musisz poczekać.
25:06Po ślubie miały być gotowe.
25:09Chcę swoją forsę.
25:11Co jest?
25:13Co?
25:15Cicho.
25:16Nie krzycz.
25:16Zwracasz na siebie uwagę.
25:18Dobrze, nie będę.
25:20Ale wezmę to.
25:22Co robisz?
25:24Zastaw.
25:25Nie wygłupiaj się.
25:27Prezent ślubny?
25:28Zapomnij.
25:31Za późno.
25:33Oddaj na szyjnik albo wszystko powiem Abidinowi.
25:42Dobrze, czekaj.
25:46Dam Ci.
25:49Masz.
25:53Co tu się dzieje?
25:55Kto to?
25:57Tato.
25:58Kto to jest?
25:59To jubileur.
26:04Przepraszam za nieporozumienie.
26:06Proszę o kontakt, kiedy Pan to naprawi.
26:10Oczywiście.
26:11Miłego dnia.
26:12Również dla Pana.
26:14Spadaj stąd.
26:19Od kiedy jubiler przychodzi do domu klienta?
26:23Przyznaj się.
26:25Zachowałeś się niegrzecznie.
26:26Nasz szyjnik od cioci miał uszkodzone zapięcie.
26:29To znajomy Abidina.
26:30Oddał mi przysługę.
26:34Tak?
26:36Tak.
26:37A Ty co tu robisz?
26:39To Twoja wina.
26:41Twoja i Pana Młodego.
26:43Dlaczego?
26:44Jeszcze pytasz?
26:46Nie jestem Twoim ojcem.
26:48Powinniście przyjść i pocałować mnie w rękę.
26:52Masz dom, do którego możemy przyjść?
26:55Wystarczyło mnie zaprosić.
26:58Cioci wysłałaś adres, a mnie nie?
27:01Ja też mam telefon.
27:03Dobrze, zajmę się tym.
27:04Pomówię z Abidinem.
27:06Idź już.
27:07Seiran zaraz przyjdzie.
27:09Będę czekał.
27:10Na nią też.
27:12Rozpieszczone smarkule.
27:14Powinniście być mi wdzięczne.
27:19Dobrze, ale idź już.
27:21Mama ucieknie na Twój widok i już jej nie znajdziemy.
27:26Matka, nie wkurzaj mnie, Suno.
27:30Córeczko, moja pierworodna, ufam Ci.
27:34Będę czekał na telefon.
27:37Pamiętaj, jestem spokojny, ale do czasu.
27:43Do czasu.
27:45Dobrze, na razie.
27:46Tylko zadzwoń.
28:02Tylko zadzwoń.
28:09Słyszałaś lekarza?
28:10Dieta i zero stresu.
28:15Dobrze.
28:18Szczekanie psa za płotem, hałasy zbudowy.
28:21Jak ona ma odpoczywać w takich warunkach?
28:26Naprawdę?
28:28Poradzę sobie.
28:31Jak?
28:33Właśnie.
28:35W takim razie zawieram Cię do rezydencji.
28:38Oczywiście, jeśli pani Nurten wyrazi zgodę.
28:44Nie ma mowy.
28:46Czy moja córka jest kochanką?
28:49Pobierzemy się.
28:52Jasne.
28:54Najpierw niech pan wyprowadzi byłą żonę,
28:56a później myśli o ślubie.
28:58Mamo, to Ferita ważniejsze jest dziecko mojej córki czy Ferit?
29:04Czy moja córka jest kochanką?
29:06Czy moja córka jest kochanką?
29:08Czy moja córka jest kochanką?
29:09Oboje są dla mnie ważne.
29:14Nie chcę nikomu zawadać.
29:18Nic podobnego.
29:20Zrobimy wszystko, żebyś dobrze się tam czuła.
29:23Obiecuję.
29:25Do ślubu zamieszkasz osobno.
29:32Zgoda?
29:38Nie zostawię córki w obcym miejscu.
29:45Dobrze.
29:46Zróbmy tak.
29:49Zapraszam dzisiaj na kolację.
29:51Zobaczę pani, gdzie będzie mieszkała bezu.
29:53Ustalimy też datę ślubu.
29:58Poznacie resztę domowników.
30:02Wtedy zdecydujecie.
30:08Mamo.
30:12Dobrze.
30:15Świetnie.
30:18Zadzwonię do pani Hatice.
30:20Uprzedzę ją.
30:31Wysiadam.
30:33Nic nie powiesz?
30:35Później.
30:38Jedźmy.
30:44Jedziemy.
30:45Jedziemy.
30:55Suna.
30:57Kochanie.
30:58Co ty robisz?
30:59Pożegnałam ciocię i zobaczyłam ciebie.
31:02Miło.
31:03Trzeba zamknąć bramę.
31:08Już.
31:12Chcę ci coś powiedzieć, nim wejdziemy do domu.
31:18Mów.
31:19Po ślubie trochę się zadłużyliśmy.
31:26Finansowo.
31:30Abidin chce wziąć kredyt.
31:33Rozumiem.
31:36Ile potrzebujecie?
31:40Około dwóch milionów.
31:43Dwa miliony?
31:47Nie chcę cię obciążać.
31:49Coś wymyślę.
31:52I tak dziękuję.
31:56Poczekaj.
31:58To nie problem.
31:59Mamy dochody, damy radę.
32:01Nie martw się.
32:03Ślub w tych czasach kosztuje swoje.
32:09Niech Bóg ci wynagrodzi.
32:12Drobiask.
32:13Dziękuję.
32:15Przeleję ci pieniądze.
32:19Załatwione.
32:21A co z tobą?
32:23Jesteś zmartwiona?
32:24Przybita?
32:29Raczej zła na siebie.
32:31Jak to?
32:35Dzisiaj...
32:40Poszłam z Sinanem do pizzerii, w której bywał Ferit.
32:45Dlaczego?
32:47Nie wiem.
32:51Ferit też tam był.
32:57Spotkaliśmy się.
32:58Później pokłóciłam się z Sinanem.
33:05Czemu to robisz?
33:08Nie wiem.
33:10Sama jestem tym zaskoczona.
33:14Może chciałam sprawdzić, czy coś jeszcze czuję?
33:18Może coś sobie udowodnić?
33:21Ciocia mówiła, że coś z nim nie tak.
33:24Byłam ciekawa.
33:29Sama nie wiem, o co mi chodziło.
33:35Mam pusto w głowie.
33:40Suno, gdzie ty się podziewałaś?
33:43Zagadałeś mi się.
33:46A gdzie naszyjnik od cioci?
33:48Zepsuło się zapięcie.
33:50Wzięła do naprawy.
33:56Dostałeś coś w spadku?
33:59Tak jak i ty.
34:05Zaraz wracam.
34:11Nie mów Abidinowi o pieniądzach.
34:14Oddam ci jak najszybciej.
34:18Dobrze, nie martw się.
34:20Damy radę.
34:23Jasne.
34:24Chodź.
34:25Napijemy się kawy.
34:34Dzień dobry.
34:35Witaj.
34:36Rozmawiałaś z nim?
34:37Tak, był w warsztacie.
34:39Przynajmniej pracuje.
34:42Nie sądzę.
34:44Jest w kiepskiej formie.
34:46Zaproponowałam, że przyjadę.
34:48Nie chciał.
34:50Wróci.
34:52Musimy porozmawiać.
34:54Chodzi o Orhana.
34:58Obgadujecie mnie za plecami?
35:03Mogę powiedzieć ci to samo prosto w twarz.
35:06Co ona tu robi?
35:07Więcej szacunku i fakat.
35:10Betul zachorowała.
35:11Ciąża jest zagrożona.
35:13Zostanie ze mną.
35:13Zajmie jeden z pokoi gościnnych.
35:18Betul potrzebuje wsparcia.
35:19Nie może się stresować ani męczyć.
35:24Jasne?
35:26Betul i moje dziecko mają mieć spokój.
35:31O szaleje, jakby to był nasz jedyny problem.
35:35Mnie interesuje tylko to.
35:39Jej matka się martwi i ma do tego prawo.
35:41Dlatego zaprosiłem ją na kolację.
35:44Zostaną przyjęte, jak przystało na dom Korchanów.
35:48A to dobre.
35:50Nigdy nie widziałam, żebyś tak bronił bliskich.
35:56Ojcostwo ci służy.
35:58Chociaż ojcem już byłeś.
36:02Prawda?
36:03Co ty tu robisz?
36:05Zaprosiłam ją.
36:06Nie rób tego więcej.
36:09Gulgun.
36:11Masz mnie uprzedzać, nim tu przyjdziesz.
36:15Orhan, nie złość się.
36:18Jest tu dla Ferita.
36:19Chłopak ma kłopoty.
36:21Chwila.
36:24Co cię to obchodzi?
36:27Zajmij się swoim brzuchem.
36:30Odczep się od cudzych dzieci.
36:32Zwłaszcza od mojego.
36:35Uważaj.
36:38Bo się sparzysz.
36:39Dzień dobry, chłopaki.
36:40Sakon.
36:42Janars.
36:50Sevda.
36:51Sevda.
36:58Przygotuj jeden z pokoi gościnnych dla pani Betul.
37:01Wybiorę najładniejszy.
37:03Pokażę.
37:24Pani Nurten, smakowało?
37:29Może być.
37:33Gdyby nie ta niespodziewana wizyta, przygotowalibyśmy coś bardziej na Waszym poziomie.
37:44I fakat.
37:47Ja nie oceniam ludzi po jedzeniu.
37:50Jestem tu dla córki.
37:54Orhan jest jak dziecko.
37:58Co znajdzie na ulicy, przynosi do domu.
38:07Nie chciałam tu przychodzić, bo wiedziałam, że padną takie słowa.
38:11Pani Nurten.
38:13I fakat mówi, ale bez sensu.
38:19Nie obchodzi mnie, kto to powiedział, tylko dlaczego ktoś w ogóle ośmiela się tak mówić.
38:26Co innego, gdyby moja córka weszła tu jako pańska żona.
38:32Wiele kobiet siedziało przy tym stolem.
38:35Ale kto został?
38:38Ja.
38:41I fakat.
38:43Mnie też chcesz wygonić?
38:45Nie, pani jest dla nas świętością.
38:48Mówię o przebłędach.
39:00Synu, chodź do nas.
39:03Smacznego.
39:04Zjedz z nami.
39:10Nie odmawiaj mi.
39:20Jeśli jest tak źle, jak mówią, zaczną szukać oszczędności.
39:24Pani Ifakat wspominała o bankructwie.
39:26Mnie pierwszą zwolnią, bo jestem tu najkrócej.
39:30Przestań.
39:31Nie wywołuj wilka z lasu.
39:34Jeśli pan Feryt niczego nie narysuje, i tak wszystko runie.
39:41To pan.
39:44Sevda, zanieś desery.
39:50Ostatnio zbieram przepisy.
39:53Mogę pomóc w kuchni.
39:58Rób co mówię. Idź.
40:01Idź.
40:08Przepraszam za nią.
40:14Dziewczyna boi się, że straci pracę.
40:17Mam dla pana niespodziankę.
40:30Specjalnie schowałam.
40:31Na poprawę nastroju.
40:34Proszę się uśmiechnąć.
40:37Pani też się boi?
40:41Proszę się o nas nie martwić.
40:44A pan?
40:48W środku czuję pustkę.
40:53Myślałem, że zawalę jedną sprawę, a...
40:56zawaliłem związek.
40:59Nie wiem już czego się bać.
41:02O co się martwić?
41:06Kiedy człowiek przegrywa raz za razem, zaczyna rozumieć, co naprawdę boli.
41:24Dziękuję za kolację i wszystkie słowa.
41:28Pani Nurten, jeszcze deser.
41:32Dziękujemy.
41:33Jesteśmy najedzone.
41:35Ustaliliśmy, że Betul zostanie.
41:40Ustaliliśmy, że jeśli mi się nie spodoba, porozmawiamy.
41:43Nie podoba mi się.
41:45Nie zostawię córki tam, gdzie nikt nie patrzy na nią życzliwie i co chwilę ktoś ją rani.
41:57Zadbamy o pani córkę.
41:59Gość w tym domu jest dobrze traktowany.
42:03Nie wątpię, ale córki nie zostawię.
42:08U mnie będzie miała najlepszą opiekę.
42:11Chodź.
42:12Betul.
42:13Betul.
42:14Betul.
42:20Betul.
42:21W takim razie zamieszkacie tu obie.
42:25Dostanie pani swoją sypialnię.
42:27Na jakiś czas.
42:30Dobrze?
42:33Tego już za wiele.
42:40Pani Hatice, proszę.
42:43Powiem Ayshen, żeby przygotowała pokój.
43:01Opracowanie Telewizja Polska.
43:04Tekst Karolina Władyka.
43:06Czytał Irenausz Machnicki.
43:11Opracowanie Telewizja Polja.
43:19N基本 Ec pulse Paniä nikt kuיפniju.
43:20Chodź a t minion.
43:21Zap 1 po co.
43:23Tam to koço Pani matăji.
43:29Opracowanie pads.
43:30Niech on tak pozy看��Am centrum ma hiçostrofXm.
43:35Szczarzy, jak puPN designer��avoir cSimстonańy melbourne.
43:48KONIEC
Comments