- 2 days ago
Category
😹
FunTranscript
00:00Muzyka
00:38Muzyka
01:12Panna Młoda, odcinek 71
01:38Panna Młoda, odcinek 71
01:51Muzyka
01:53Nudzisz się?
01:54Nie, ale nigdy nie byłam na takim spotkaniu.
02:00Trochę się boję, że powiem coś, co przyniesie nam wstyd.
02:11Spokojnie.
02:13Jestem pewny, że nic takiego się nie stanie.
02:17Myśl o tym, że jesteś gwiazdą wieczoru.
02:20Jestem sensin.
02:48Jestem sensin.
02:50Jestem sensin.
02:52Jestem sensin.
02:54Jestem sensin.
03:01Muzyka
03:03Muzyka
03:10Muzyka
03:14Muzyka
03:18Muzyka
03:19Muzyka
03:19Muzyka
03:20Muzyka
03:20Muzyka
03:25Muzyka
03:28Muzyka
03:52Muzyka
03:57Muzyka
04:21Muzyka
04:25Muzyka
04:33Muzyka
04:37Muzyka
04:38Muzyka
04:49Muzyka
04:50Muzyka
04:51Muzyka
04:53Dopóki Bejza będzie nosiła Twoje nazwisko, nasze więzy pozostaną silne.
04:58Muzyka
05:19Muzyka
05:23Muzyka
05:26Muzyka
05:28Muzyka
05:33Muzyka
05:34Wszystko przez Ciebie dostaniesz za swoje.
05:43Muzyka
05:44Muzyka
05:44Muzyka
05:45Muzyka
05:46Muzyka
05:46Muzyka
06:02Muzyka
06:03Dzie wiedźma Mukader.
06:05Emir.
06:06Potwórz drzwi.
06:08Chodzie.
06:11Ciekawe, czy to oznacza coś dobrego czy złego.
06:16Pewnie postanowiła przyjść na herbatę.
06:22Witamy, droga Mucadder.
06:28Cemil już się położył?
06:30Ale może napijemy się herbaty?
06:34Proszę, usiądźmy.
06:45Masz dobry nastrój.
06:49Wygodnie wam tu?
06:53Fakt.
06:55Dżihann pomyślał o wszystkim i cudownie traktuje Hanczer.
07:00Jak widać, twarda kobieta wychowała wspaniałego syna.
07:06Podziwiam to.
07:10Dość paplaniny.
07:13Na to się umawiałyśmy?
07:16Miała zajść w ciążę, lecz chyba zmieniła zamiary.
07:19O czym mówimy?
07:22Widzę, że ciągle coś knuje.
07:25Skutecznie zamydliła oczy Dżihannowi.
07:28Przez to kompletnie nie poznaje swego syna.
07:33Wywróciła nasz dom do góry nogami.
07:36Przez nią Bejza musiała odejść.
07:41Serio?
07:44Wyniosła się?
07:47Posłuchaj.
07:49Przemów szwagierce do rozsądku.
07:52To znaczy komu?
07:54A ty co?
07:56Nie wtrącaj się do rozmowy dorosłych.
08:05Powiedz tej hipokrytce, by miała się na baczności.
08:08Albo odeślę ją tam, skąd przyszła.
08:25Bez Ciebie męż szczęście nie byłoby pełne.
08:28Dobrze, że jesteś.
08:32Wszystkie dzisiejsze pochwały zawdzięczam Tobie.
08:42Co się dzieje?
08:44Zamyśliłaś się nad czymś?
08:49Tak.
08:51Jesteśmy tu sami, we dwoje.
08:54Czuję się jak we śnie.
09:00Ale to nie sen.
09:02To naprawdę się wydarzyło.
09:17Lecz musisz o czymś wiedzieć.
09:28Zamiast się cieszyć, Pani się denerwuje.
09:31Skoro Bejza odeszła, Pani też będzie lżej.
09:36Co ty gadasz?
09:39Nie ma co udawać.
09:41Ja to rozumiem.
09:45Przerażała Panią myśl.
09:48że w każdej chwili
09:50prawda może wyjść na jaw.
09:53Tak?
09:57Ludzie zaczęliby plotkować
09:59o dwóch synowych
10:01pod jednym dachem.
10:03Jak długo mogłoby to trwać?
10:08Lecz Bóg Pani sprzyja.
10:11Każdy zajął właściwe sobie miejsce
10:14bez wszczynania wielkiej awantury.
10:17Wspaniale, prawda?
10:20Płodna Panna Młoda jest przy Pani.
10:23Trzeba się cieszyć.
10:29Śmiesz udzielać mi rad?
10:32Te złote myśli zostaw dla siebie.
10:37Wypada tak mnie traktować,
10:39skoro zostałyśmy rodziną?
10:44Gdybym dobrze to ogarnęła,
10:46was by tu nie było.
10:48Więc milcz i słuchaj.
10:53Hanczer igra z ogniem.
10:55Sparzy siebie i Jihana.
11:08Co to za hałasy?
11:11To nie żeńska łaźnia.
11:13Ma Pani swój dom,
11:15więc proszę tam iść
11:16i dać nam spokój.
11:19Wiesz, kogo wypraszasz?
11:22Zamieszkaliście tu,
11:23nie pytając mnie o zdanie.
11:24i tak mnie traktujecie?
11:27Właśnie, i co z tego?
11:29To dom mojej siostry.
11:31Jeśli masz jakiś problem,
11:33powiedz synowi.
11:34A teraz sią.
11:36Zostaw nas.
11:38Nie zniżę się do awanturowania się z wami.
11:42Dość gadania już, wynocha.
11:45Prostacy.
11:47Jaka namolna.
11:51Mój tygrysku,
11:53dobrze jej nagadałeś.
11:56Dłużej nie wytrzymam w tym hałasie.
12:00Nie pozwoliłaś mi spać.
12:01Co to ma być?
12:03Ma być cisza
12:04i pogaś światła.
12:07Wielki Boże,
12:08dokąd ja trafiłem?
12:12Jak nie zmieniło się w wilka.
12:16Ale mu kadder dobrze przygadał.
12:20Poprawił mi nastrój.
12:22Cudownie.
12:24Dopiję herbatę.
12:36Twoja babcia
12:37miała rację.
12:42Nie patrz na mnie,
12:44to wreszcie powiem.
12:51Słuchaj, patrząc na morze.
12:55To niczego nie zmieni.
12:58Potraktuj to jak dług.
13:02Mówisz o byłej żonie?
13:05Wcześniej powinienem był powiedzieć.
13:07Nie musisz.
13:10To mi dokucza.
13:13Opowiem kim była,
13:16dlaczego się pobraliśmy,
13:18a potem rozwiedliśmy.
13:22Gdy cię poznałem,
13:25zrozumiałem,
13:26że czekałem na ciebie.
13:32Moja żona...
13:35Nie.
13:37Ani słowa.
13:50Nie ruszysz się stąd.
13:51Będziesz tu mieszkać.
13:54Powiedziałam, że nie mogę.
13:55Jeśli nic nie zrobię,
13:57ona całkiem opęta Dżihana
13:58i nigdy go nie odzyskam.
14:04Chcesz go odzyskać upokarzaniem się?
14:07Odkąd ona tu jest,
14:08moje życie legło w gruzach.
14:11Nienawidzę jej.
14:15Przestań.
14:18Spokojnie.
14:19Nie krzycz na nią.
14:20Milcz.
14:21Nie twoja sprawa.
14:26Ty też jesteś winna.
14:29Twierdziłaś,
14:30że zawsze będę panią domu.
14:32Kłamczucha.
14:36A ciotka?
14:39Zawsze mnie wspierała.
14:40Gdzie teraz jest?
14:44Opanuj się.
14:49Zabiję ją.
14:51Własnymi rękami.
14:54Wtedy Dżihan będzie mój.
14:56Tylko patrzcie,
14:58jak się zemszczę.
15:02Weź się w garść.
15:04Puść.
15:05Bejza!
15:05Bejza!
15:26Bejza!
15:28On cię nie kocha.
15:32Zrozumiałem wreszcie.
15:37Przestań się łudzić.
15:40Teraz jego serce należy do niej.
15:43Im szybciej to zaakceptujesz,
15:46tym mniej będziesz cierpiała.
15:58Odejdź.
15:59Odejdź.
16:01Powiedziałam.
16:02Chcę być sama.
16:06Dobrze.
16:07Jak sobie życzysz.
16:21Najpierw mówisz,
16:22by zapomnieć o przeszłości,
16:24a teraz do niej wracasz.
16:26Po co mi te informacje?
16:29Chcesz, bym wyobraziła sobie to,
16:31co powiesz i czego doświadczyłeś?
16:33O to ci chodzi?
16:35Znowu mamy zacząć od nowa?
16:42Chcę poznać mężczyznę,
16:44który uznał mnie za żonę.
16:47Tamten nie był mym mężem.
16:49Znowu mamy zaczęć od nowa?
17:07Znowu mamy w Stare.
17:09Znowu mamy w Stare.
17:11Znowu mamy w Stare.
17:38DZIĘKI ZA OBSERWACIE
17:49DZIĘKI ZA OBSERWACIE
18:19Emil sprzedawał herbatę i tak poznał Deryę.
18:24To dopiero tajemniczy gość.
18:33Trzymaj.
18:36Niestety, Airan się skończył. Nie szkodzi.
18:41DZIĘKI ZA OBSERWACIE
18:49Jedzmy zanim wyscygnie. Pomogę.
19:07DZIĘKI ZA OBSERWACIE
19:09Pyszności.
19:12Właśnie.
19:14Jeszcze jedna.
19:20Smacznego.
19:48DZIĘKI ZA OBSERWACIE
19:51O czym mówisz?
19:53Zastanawiam się, czy wiesz, gdzie jest twój syn i twoja synowa.
20:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
20:28Kiedyś powiedziałem, że zrobię dla ciebie wszystko,
20:32lecz w razie zdrady zmienię się w twojego wroga.
20:37Co ty gadasz?
20:39Ja dotrzymałem słowa.
20:41Ty nie.
20:45Kazałem śledzić twojego syna, by znać każdy jego krok.
20:52O czym ty mówisz?
20:54Co to ma znaczyć?
20:57Pamiętasz, jak było z twoim mężem?
21:00Dowiedzieliśmy się, gdzie i z kim bywał.
21:03Historia się powtarza.
21:05Kolejna twojego syna.
21:30Pójdę już.
21:33Dokąd to o tej porze?
21:34Coś wymyślę.
21:36Nie będę drażnić Bejzy.
21:38Nie chcę być źródłem nieporozumień.
21:49Zostań.
22:07Piękny.
22:09Zostań.
22:13Piękny.
22:27KONIEC
23:09Moja głowa.
23:22Dzień dobry.
23:25Kolejny dzień.
23:26Lepszy nastrój?
23:29Że jak? Co tu robisz?
23:32Stałaś o świcie, by przyjść?
23:35Zostałam na noc.
23:37Chcesz kawy?
23:40Sama sobie wezmę.
23:43Oczywiście w końcu wiesz, gdzie co jest.
23:47Co to za gadanie?
23:49Nie jesteś u siebie.
23:52Ależ jestem, bo ja tu mieszkam.
23:58Cudownie.
24:00Zainstalowałaś się w domu mojego ojca?
24:03Coś podobnego.
24:05Ja oddałam komuś siedem lat życia i nie wiem, co robić.
24:11To musi być trudne.
24:13Starałaś się, a potem cię wygnali.
24:16Co ty gadasz?
24:17Kto kogo wygnał?
24:20Sama powiedziałaś.
24:22Mówię to, bo żal mi ciebie, lecz wróciłaś do ojca i będzie dobrze.
24:29Chcesz mnie wkurzyć?
24:31Zabiję.
24:32Puszczaj i odczep się ode mnie.
24:36O co chodzi?
24:39Tato?
24:40Ona tu teraz mieszka?
24:42Tak.
24:43Nie muszę się tłumaczyć.
24:52Jesteśmy razem.
24:54Twoja przyjaciółka została moją partnerką.
24:58Nie dokuczaj jej, bo pożałujesz.
25:03Zaraz.
25:04Nie staniesz po stronie swojej córki?
25:07Jeśli chcesz tu mieszkać, to według moich zasad.
25:11Pamiętaj.
25:16Pamiętaj.
25:50Nie chcę iść do pracy.
25:52Zostać w domu?
25:55Pobędziemy razem.
26:06Chodź.
26:15Chodź.
26:27KONIEC
26:52Synu, nie wróciłeś na noc.
26:58Gdybyś wiedział, jaki masz kłopot.
27:11KONIEC
27:15Omotałaś go jak trujący bluszcz.
27:21Ale nie skrzywdzisz go.
27:25Osobiście wyrwę cię z korzeniami.
27:28Nie pozostanie nawet ślad.
27:35Co się dzieje?
27:40Nie mogę tam wejść.
27:53DZI HAN
27:54DZI HAN
27:55DZI HAN
27:56DZI HAN wrócił do domu.
27:59Możesz się cieszyć.
28:01Pohamuj się, bo serce mi pęknie.
28:04Tak samo nasze.
28:07Popatrzmy, jak twój syn pobuja się na linię.
28:11Siostrzeniec nie jest twoim wrogiem.
28:13Już nic nas nie łączy.
28:15Teraz nim został.
28:20Wiesz, że złość to zły doradca.
28:24Mimo to, jeśli chcesz go chronić,
28:27módl się, by Han Czer nie zamieszkała w rezydencji.
28:43Han Czer, rozmawialiśmy o tym.
28:48Pójdę już.
28:50Dzemil i Deria pewnie są ciekawi, czy wróciłam.
28:54Dobrze.
28:55Ostatni raz.
28:59Od teraz mieszkasz ze mną.
29:04Zgoda Han Czer de Veljolu?
29:19Przyjdź wieczorem.
29:20Razem zjemy kolację.
29:41Mego brata, mych najbliższych, zmieniłaś we wrogów.
29:47Panno Młoda, podłożyłaś ogień w tym domu.
29:53Zrobię wszystko, byś w nim spłonęła.
29:55Bana da mukadder de Velioğlu, demesinler.
30:02Han Czer.
30:09Bir şey söylemedin?
30:10Nic nie powiedziałaś.
30:18Nereye bakıyorsun?
30:20Na co patrzysz?
30:25Chyba widziałam twoją matkę.
30:35Nie przejmuj się.
30:37Wieczorem chcę mieć żonę obok siebie.
30:44Nic nie powiesz?
30:48Jak sobie życzysz?
30:53Idź do brata, ale przyjdź wieczorem.
30:56Będę czekał.
30:57Będę czekał.
31:03Zrobię.
31:10Zrobię.
31:16Muzyka
31:51Muzyka
32:17Coś ty zrobił. Nie to obiecywaliśmy Nusretowi.
32:21To rozsądny człowiek.
32:25Chciałaś zatrzymać Bejzę,
32:28a on zrozumiał, że to niczego nie zmieni i zabrał ją stąd.
32:34Nic więcej nie muszę mówić.
32:40Nie zdajesz sobie sprawy z zagrożenia.
32:45O czym mówisz?
33:01Skradasz się jak złodziej. Przestraszyłam się.
33:05Mów ciszej, bo zbudzisz Dzemila.
33:10Co tam, Dżemil?
33:12Dlaczego wróciłaś dopiero rano?
33:16Tylko nie mów, że...
33:18Możesz się nie martwić.
33:20Nie pokłóciliśmy się.
33:22Byliśmy nad wodą.
33:26Wszystko dobrze?
33:28Tak.
33:31Co tam robiliście przez całą noc?
33:35Nic.
33:36Siedzieliśmy i gadaliśmy.
33:39Jak zakochane małolaty?
33:43Niech zawsze tak będzie.
33:46Ucisz się w końcu.
33:48Nic, tylko trajkoczesz.
33:53Chodź, usiądźmy.
33:55Gbur.
33:59O co mu chodzi?
34:02Odkąd wyszedł po operacji, wciąż tak zrzędzi.
34:06Bez przerwy mnie strofuje.
34:09Dżemil?
34:11Tak.
34:11Jakby w szpitalu go podmienili.
34:15Wydaje mi się, że wciąż szuka zaczepki.
34:18Cały czas nadaje.
34:19Kobieto, przymknij się w końcu.
34:27Jakie zagrożenie?
34:28Czyżbym o czymś nie wiedział?
34:32Nasza rodzina się rozpada.
34:35Stracę brata przez tę dziewczynę.
34:38On i Bejza nie zasługują na to.
34:43Mówiłem wiele razy.
34:45Rozstaliśmy się, bo tego chciała.
34:49Nic mnie z nią nie łączy.
34:52Mam żonę i będę żył tak, jak chcę.
34:57Poza tym, kto kazał jej iść na pokaz?
35:01Wuj zorientował się w sytuacji i postanowił wziąć ją do siebie.
35:06Słusznie postąpił.
35:09Co z Hanczer?
35:11Wie, że Bejza jest twoją żoną?
35:14Byłą żoną.
35:18Kilka razy chciałem jej powiedzieć, lecz jej to nie obchodzi.
35:25Oczywiście, chcę tu zamieszkać, więc nie robię problemów.
35:30Dość tego.
35:35Hanczer jest moją żoną i twoją synową.
35:40Razem tu zamieszkamy i ma być spokój.
35:44Pod jednym dachem?
35:47Właśnie tak.
35:51Przyjdzie wieczorem i zostanie.
35:54Synu nie rób tego.
35:57Jeśli tam czuje się samotna, niech brat i bratowa zostaną.
36:02Ona pod tym dachem, to byłby błąd.
36:07Żona powinna być przy mężu.
36:10Przyjdzie wieczorem i zostanie.
36:13To wszystko.
36:36Dlaczego spokojny i dobry człowiek tak bardzo się zmienił?
36:40Nie wiem, ale mam tego dość.
36:44Derya, przymknij się.
36:46Znowu zaczęłaś?
36:47Do kogo mówię?
36:52Przeze mnie się obudził.
36:55Nie chodzi o ciebie.
36:57Zbudził się, by mnie zrugać.
37:00Zapasz herbatę, przydaj się na coś.
37:06Ciekawe, że słyszy tylko mój głos.
37:09Dbam o niego, a widzisz jak mnie traktuje.
37:13Nadal cię słyszę.
37:15Co z tą herbatą?
37:17Naprawdę mam już tego dość.
37:22Uspokój się, trochę cierpliwości.
37:25Ja zaparzę.
37:27Sama to zrobię.
37:31Kochany, już szykuję.
37:33Nie dokuczaj mi więcej.
37:48Co się dzieje?
37:53Nie mogę tam wejść.
37:55Rozmawialiśmy o tym.
37:59Pójdę już.
38:01Dzemil i Derya pewnie są ciekawi, czy wróciłam.
38:06Dobrze, ostatni raz.
38:10Od teraz mieszkasz ze mną.
38:15Zgoda, Hancher de Veljolu?
38:22Przyjdź wieczorem.
38:24Razem zjemy kolację.
38:27Nic nie powiesz?
38:32Jak sobie życzysz?
39:04Chcę poznać mężczyznę, który uznał mnie za żonę.
39:09Tamten nie był mym mężem.
39:16Zgoda, wiesz, wiesz, wiesz, wiesz, wiesz.
39:47Dobrze, ostatni raz.
39:51Od teraz mieszkasz ze mną.
39:55Zgoda, Hancher de Veljolu?
40:14Jaki zapach.
40:15Byrek ze szpinakiem?
40:18Zrobiła specjalnie dla Ciebie.
40:21Dzięki, Mamo.
40:23Smacznego.
40:24Aysu, nalej bratu herbaty.
40:34Przyjechałeś na miesiąc.
40:35Mama będzie Ci dogadzać.
40:39Nie, za dwa dni jadę do znajomych.
40:44Tak szybko?
40:45Nie ma mowy.
40:46Zostaniesz do końca przepustki.
40:50Nie będę nikomu przeszkadzał?
40:53Skądże.
40:55Zamieszkasz z nami na dole.
40:57Spytam pana Jihana.
41:01Mnie to pasuje.
41:03Stęskniłem się za Twoją kuchnią.
41:07Masz ciekawą pracę.
41:09Byłeś w wielu krajach.
41:10To jest najlepsze.
41:14Ponoć w każdym porcie macie inną kobietę.
41:17Nic podobnego.
41:19Tak się tylko mówi, siostro.
41:21Jaka siostro?
41:23Jesteśmy w podobnym wieku.
41:25Bez przesady.
41:28Nie gadaj o wieku.
41:30Zanieś melasę i dżem,
41:32by pani mu kadder nie krzyczała.
41:41Witaj, mała damo.
41:43Masz na coś ochotę?
41:45Kim jesteś?
41:47Mam na imię Melich.
41:49To mój brat.
41:52A Ty, panienko?
41:54Jestem Mine.
41:56Miło mi.
41:59Życzy pani sobie czegoś pani Sinem?
42:02Mine zgłodniała.
42:03Pomyślałam, że szybko coś przygotuję.
42:06Nie trzeba.
42:07Już się robi.
42:09Dziękuję.
42:10Chodź.
42:18Kto to?
42:20Wczoraj otworzyła mi drzwi.
42:22To Sinem, synowa.
42:24Żona Metina?
42:29Zmartwiła mnie wiadomość o jego śmierci.
42:33Młodo została wdową.
42:34Jest pod opieką mu kadder.
42:37To tragedia.
42:56No nie.
42:58Z tego zera zrobili księżniczkę?
43:03Yon-Cza?
43:10Źle się czujesz?
43:14Chyba nabawiłam się wrzodów.
43:17Współczuję.
43:19To przez stres.
43:22Mimo, że na mnie napadasz, żałuję cię.
43:24Bo jestem twoją kumpelką.
43:27Na pewno.
43:30Albo to infekcja.
43:32Może w aptece coś mi doradzą.
43:44Oby moje obawy się nie sprawdziły,
43:47bo będziemy skończeni.
44:04Opracowanie Telewizja Polska.
44:07Tekst Władysław Wojciechowski.
44:09Czytał Paweł Straszewski.
44:27To przyjeżdżają się do zawieszenia.
44:30Do samej roku.
44:40Symąty w obiekamp enfim wrzod 2011istling.
44:42Tr hesjer Jonas Mfit convergence!
44:43Nie.