Skip to playerSkip to main content
  • 1 day ago

Category

📺
TV
Transcript
00:06KONIEC
00:38KONIEC
01:01KONIEC
01:02KONIEC
01:02KONIEC
01:03KONIEC
01:04KONIEC
01:05KONIEC
01:12KONIEC
01:13KONIEC
01:14KONIEC
01:15KONIEC
01:15KONIEC
01:23KONIEC
01:24Gdy przyjmowano pacjenta, podałem swój numer.
01:28Proszę dzwonić do mnie.
01:30Załatwię wszystko, co trzeba.
01:36Oto spis potrzebnych rzeczy.
01:40Zajmę się tym i zaraz wrócę.
01:47I tak trzymaj.
01:50W końcu jesteś żoną samego Dzihana Develiolu.
01:54Powinnaś to mówić z dumą.
01:56Dobrze, bratowo.
01:58Napijesz się kawy?
02:00Nie.
02:17Jak wyglądam?
02:20Jak księżniczka.
02:22Pięknie ci w niej.
02:47Pięknie ci w niej.
02:53Betin, by na to nie pozwolił mi.
03:00Powinnam opłakiwać jego przedwczesną śmierć, czy raczej siebie, bo zostałam w tym piekle.
03:12Gdybyś żył, dopuściłbyś do tego?
03:19Stanąłbyś w mojej obronie i powiedziałbyś matce, nie czepiaj się mojej żony?
03:27Wspierałbyś mnie?
03:30Czy mogłabyś się tak zachowywać?
03:33Mścić się na mnie poprzez moją córkę?
03:36Świecenie.
03:37...
03:41...
04:07Achmed, co się stało?
04:09Gdzie Garib?
04:12Wszedłem podać lekarstwa, a on mnie zaatakował.
04:17Straciłem przytomność.
04:19Nie przejmuj się mną, poinformuj ordynatora.
04:46Jak długo jeszcze będzie trwał ten obchód?
04:50Cierpliwości, Hanczer.
04:52Twój brat cudem uniknął śmierci, a ty nie możesz poczekać kilku minut?
05:03Masz szację, ale zrozum.
05:05Bardzo się za nim stęskniłam.
05:10Pan młody już jest.
05:13Kierowca zaraz wszystko przywiezie.
05:17Bardzo ci dziękuję.
05:19Sprawiliśmy ci tyle kłopotu.
05:21Nie ma o czym mówić.
05:23Będę szczęśliwy, jeśli Jamil szybko wróci do zdrowia.
05:36Można wejść do pacjenta, ale tylko jedna osoba.
05:42Nie rób takich smutnych oczu.
05:44Ja już u niego byłam.
05:46Idź i wreszcie się z nim zobacz.
05:49Dziękuję.
05:53Wariatka.
05:58To było trudne, lecz dzięki Bogu przetrwaliśmy.
06:08Mam wrażenie, że między wami jest dużo lepiej.
06:17Wszystko sobie wyjaśniliśmy.
06:20To dobrze.
06:23Wszystko, tak?
06:29Skarbie, wróciłem z martwych.
06:33Kochany bracie.
06:36Nie mogę patrzeć, jak płaczesz.
06:39Już po wszystkim.
06:41Doktor mnie zresetował.
06:45Gdyby mi pozwolili, wybiegłbym z tej sali.
06:47Czuję się jak nowo narodzony.
06:50Dość już łez.
06:54Tak się bałam.
06:58Gdy tak mówisz, też się boję.
07:01Coś przede mną ukrywasz?
07:03Nie.
07:05Płaczę ze szczęścia.
07:06Spełniły się moje marzenia.
07:09Przezwyciężyłeś chorobę.
07:10Jesteś z nami cały i zdrowy.
07:15Dziękuję Bogu, doktorowi i twojemu mężowi.
07:19Gdyby nie znalazł tego lekarza,
07:24to już za nami.
07:25Nie wracajmy do tego.
07:26Dobra, dziękuję.
07:27Masz z nami.
07:29Koszmar się skończył.
07:32A ty i pan młody?
07:36Wszystko w porządku?
07:39Tak, bracie.
07:42Dzięki tobie rozpoczynamy nowy rozdział.
07:47Było trochę zamieszania,
07:49ale głównie w mojej głowie.
07:52Nic poważnego.
07:55Co się stało?
08:02Co masz na myśli?
08:04Przeszłość i teraźniejszość.
08:07Byłeś już żonaty.
08:09Hanczer o tym wie.
08:12Ale sytuacja uległa zmianie.
08:16Mam tylko nadzieję,
08:17że jej to nie przeszkadza.
08:22Moje małżeństwo zakończyło się dawno temu.
08:25Dlatego ożeniłem się z Hanczer.
08:29Zatem nie wracajmy do tego.
08:33Masz szacje.
08:34To już przeszłość.
08:36Chodziło mi tylko o uczucia Hanczer.
08:42Co cię trafi?
08:46Nic.
08:47Zrozumiałam, że za bardzo się przejmuję.
08:51Powiedz mi o wszystkim.
08:58Zadzwoniła do mnie
08:59była żona Jihana.
09:01Po co?
09:03Powiedziała, że nadal go kocha.
09:07Rozwiedli się.
09:07Nie ma z nim już nic wspólnego.
09:09Po co mieszać ich w głowie?
09:13Namieszała.
09:14To fakt.
09:15Nie mogłam przestać o tym myśleć.
09:20Nie trać wiary w męża.
09:22To człowiek uczciwy,
09:25odważny
09:25i godny zaufania.
09:29Nie znasz jej intencji.
09:30Może po prostu jest
09:32zazdrosna o to, co was łączy.
09:35Musisz chronić męża i dom.
09:39Posłuchaj rady brata.
09:41Jeśli ufasz mężowi,
09:43nic innego nie ma znaczenia.
09:45Nie słuchaj niczyich podszeptów.
09:50Zawsze idź za głosem serca.
09:53Powie ci prawdę.
09:58Mój skarbie.
10:08Powiedziałem, że wszystko sobie wyjaśniliśmy.
10:12Jednak Han Czer wciąż nie wie o Beyzie.
10:38To Dżihann.
10:47Sama to wszystko zje?
10:50Coś się stało?
11:01Idźcie.
11:02Jedzenie wystygnie.
11:11Niczego jej nie odmawiam.
11:14Ale wiesz, że ona nie ma apetytu.
11:17Tace z jedzeniem wracają nietknięte.
11:21Nie martw się.
11:22Nie tym razem.
11:23Zjem razem z nią.
11:25Dlaczego?
11:26Zawsze jadłeś tutaj.
11:29Powiedz pani Fadime,
11:30że od dziś będę jadł kolację w starym domu.
11:35Ta żmija chce przeniknąć do rezydencji.
11:39Jąża powtarza, że muszę być cierpliwa,
11:41ale ja zaraz dostanę szamu.
12:00Bejza?
12:02Bejza?
12:03Przekraczają granice mojej wytrzymałości.
12:06Dłużej tego nie zniosę.
12:10Dobry wieczór, Bejzo.
12:11Jak się masz?
12:14Wybacz, ale jeśli się nie wygadam, to oszaleję.
12:20Dobrze, że zadzwoniłaś.
12:24Dżihann je z nią kolację w starym domu.
12:27Niebawem sprowadzi ją do rezydencji.
12:30Wszystko, co robię, jedynie ich do siebie zbliża.
12:38Przestań na litość boską.
12:43Mogę już tylko jej wykrzyczeć,
12:45że to ja byłam żoną Dżihanna.
12:47Oczywiście ty mi to odradzasz.
12:50Choć nawet gdybym napluła jej w twarz,
12:53powiedziałaby Bóg zapłać.
12:57Muszę ją powstrzymać.
13:03Jest na to bardzo prosty sposób.
13:06Jak mi?
13:07Zrobię wszystko, by pozbyć się tej wywłoki.
13:12Pokonasz ją, jej własną bronią.
13:15Jaką?
13:18Jesteś kobietą.
13:19Wykorzystaj to, tak samo jak ona.
13:28Czekanie jest najgorsze.
13:30Wielkie dzięki.
13:32Zaskło mi w ustach.
13:33Wolałabym herbatę.
13:40Pójdziemy z Hanczer do kawiarni.
13:42Dlaczego jeszcze tam siedzi?
13:43O czym tyle rozmawiają?
13:49Dobry wieczór.
13:54Dżemil czuje się dobrze?
13:56Tak, jest u niego Hanczer.
13:58Czekamy na nią.
14:00Bardzo się cieszę.
14:03Przeszliśmy długą drogę.
14:06Bóg miał Dżemila w swojej opiece.
14:10Dżihan, to nie jest odpowiedni moment, ale zbliża się konferencja prasowa i musisz podpisać dokumenty dotyczące kolekcji Hanczer.
14:21Kolekcja Hanczer?
14:23Nazwaliście dywany jej imieniem?
14:29To nowa kolekcja, według jej projektu.
14:35Nie wiedziałam, że jest tak utalentowana.
14:41Wybacz, muszę się tym zająć.
14:45Jasne, sprawy zawodowe.
14:52Pani doktor, proszę usiąść tutaj. Pogadamy.
15:02Mam zbliżyć się do Dżihana?
15:05Oczywiście.
15:07Byliście mężem i żoną. Przypomnij mu o tym.
15:13Próbowałam.
15:14Nic to nie daje.
15:16Bo nie znalazłaś odpowiedniego sposobu.
15:19Zrób to tak, by nie mógł odmówić.
15:24Kawa jeszcze nie gotowa?
15:27Gdzie jesteś?
15:33Rozmawiam z Bejzą.
15:35W domu mam gościa.
15:37Jest tam mój ojciec? Skądże?
15:40Pomyśl o tym, co powiedziałam. Pogadamy później.
15:57Fatalnie się czuję.
15:59Okłamuję swoją najlepszą przyjaciółkę.
16:02Jak teraz spojrzę jej w oczy?
16:09Czego się tu wstydzić?
16:11Jesteśmy wolni.
16:13Zakochaliśmy się w sobie.
16:15Spokojnie.
16:16Powiem jej o wszystkim.
16:20Wiem, że jesteś nieśmiała.
16:22Ale niczym się nie przejmuj.
16:24Mam swoje lata i nie szukam przygód.
16:30Ważne, że odwzajemniasz moje uczucia.
16:35Napijmy się kawy.
16:41Dżemre zarezerwowała ci bilet.
16:44Jutro lecisz do Dubaju.
16:49Nie mów, że zapomniałeś.
16:51Musisz tylko podpisać umowę eksportową.
17:00Dzięki temu inwestorzy pojawią się na konferencji prasowej.
17:10Dlaczego się wachasz?
17:12Zawsze podpisywałeś międzynarodowe umowy.
17:14A ta jest bardzo ważna.
17:21Nie mogę tak zostawić Dżemila.
17:24Wolałbym teraz donikąd nie wyjeżdżać.
17:30Przeszedł już operację.
17:32Wraca do zdrowia.
17:34Nie ma się czym martwić.
17:42Chyba, że chodzi o coś innego.
17:49Co masz na myśli?
17:54Może nie chcesz opuszczać Hanczer?
18:10Kto dzwoni o tej porze?
18:16Dobry wieczór, pani Mukadder.
18:19Wydarzyło się coś niefortunnego.
18:23Dlatego do pani dzwonię.
18:27Mów o co chodzi.
18:31Niestety uciekł.
18:33Jak to?
18:34Co wy tam robicie?
18:39Zranił pielęgniarza i zbiegł.
18:42Przeszukaliśmy okolice, nigdzie go nie ma.
18:46Musieliśmy wezwać policję.
18:47Nie było wyboru.
18:51Wykluczone.
18:53Znajdę go i dam ci znać.
18:56Mamo?
19:12Wiesz, co się dzieje w rezydencji.
19:15Nie mogę zostawić Hanczer samej w tym chaosie.
19:18Dlatego się wacham.
19:23Powiedz jej prawdę i sprawa załatwiona.
19:30Niech najpierw jej brat wyjdzie ze szpitala.
19:34Wtedy wszystko jej powiem.
19:39Mówiłeś, że zaczynacie od nowa.
19:43Ale jak to sobie wyobrażasz?
19:45Z Bejzą i Hanczer pod jednym dachem.
19:53Zajmę się tym.
20:00Coś się stało, Minę?
20:03Co tu robisz?
20:05Podsłuchujesz mnie?
20:08Usłyszałam telefonu i się zaniepokoiłam.
20:12Wynoś się stąd.
20:14Natychmiast.
20:19Wszystko w porządku?
20:20Oczywiście.
20:22Co tu robicie?
20:24Usłyszałyśmy krzyki.
20:27Nic się nie stało.
20:45Uciekł z ośrodka.
20:48Dyrektor poinformował policję.
20:51Musicie go znaleźć, zanim wszystko wyjdzie na jaw.
21:16Sprawa jest poważna.
21:19Ale im dłużej ukrywasz prawdę, tym trudniej będzie ci ją wyjawić.
21:26Żyjąc w cieniu Bejzy, nigdy nie zaznasz spokoju.
21:30Ta tajemnica wciąż będzie cię oddzielać od Hanczer.
21:36Powiedz jej prawdę i niech się dzieje, co chce.
22:01Nie sądziłem, że do tego dojdzie.
22:03Zbliżyłem się do Hanczer.
22:06Ufam jej, a ona mnie.
22:10Nasz związek wszedł w nową fazę.
22:30Nie pamiętam, kiedy byłem tak szczęśliwy.
22:33Nie pozwolę tego zepsuć.
23:04Zdjęcia w cieniu Bejzy
23:28Kto może coś wiedzieć?
23:37Kierowca. Na pewno coś wie.
24:07Widzę, że wszystko się układa. Bardzo mnie to cieszy.
24:18Temat in vitro uznajemy za zamknięty, prawda?
24:23Zamiast na leczenie przyjdą na badania kontrolne dziecka.
24:28O co ci chodzi?
24:39Nigdy nie wiadomo, kiedy w tym domu wybuchnie burza.
24:42Znowu poszło o pannę młodą?
24:45Nie, o panią Sinem.
24:49Pojechała do szpitala, więc pani Mukader każe ją poprzez jej córkę.
24:53Nie wiem, dokąd ją wywiozła.
24:57Co pani podać?
24:59Gdzie kierowca? Pewnie w swoim pokoju.
25:04Niech przyjdzie do mnie do ogrodu.
25:07Chce pani, dokąd się jechać?
25:11Zawałaj go.
25:12Ale o co chodzi?
25:15Lepiej, żebyś nie wiedziała.
25:17Dość już tu przeszłaś.
25:19Nie chcę, byś miała kłopoty przeze mnie.
25:24Bez obawy.
25:26Chętnie pani pomożemy.
25:31Nie, Fadime.
25:33Zapomnij, że tu byłam.
25:35Niech tylko przyjdzie do mnie do ogrodu.
25:42Biedactwo.
25:44Czym sobie zasłużyła na takie cierpienia?
25:54Dżemil ciągle mdlał.
25:56Nie mogłam okazać, jak bardzo mnie to martwi.
26:01To już przeszłość.
26:02Twój brat wyzdrowieje.
26:04Sama widziałaś.
26:08Tak, to wielka ulga.
26:12A co ja mam powiedzieć?
26:14Rozpadała się moja rodzina.
26:22Słucham, Hatice.
26:23Twój syn chce spać w domu.
26:25Musiałam do ciebie zadzwonić.
26:30Daj mi go do telefonu.
26:33Mamo, chcę wrócić do domu.
26:36Jestem w szpitalu.
26:38Muszę tu zostać.
26:39Przenocujesz u Hatice.
26:41Rozłączam się.
26:50To był Emir?
26:54Chciałbym wracać do domu.
26:57Właśnie wychodzimy.
26:58Możemy cię podwieźć.
27:00Nie będzie mną rządził.
27:04Jedziemy w tamtym kierunku.
27:09Wracaj do domu.
27:10Wszystkim się tu zajmiemy.
27:14Zadbaj o Emira.
27:18Nie chcę robić kłopotu.
27:20Nie ma o czym mówić.
27:23Odprowadzę cię.
27:25Odprowadzę cię.
27:39Rozumiem twoje rozterki, ale Han Cher może dowiedzieć się o tym od kogoś innego.
27:49I wtedy ją stracisz.
27:56Pomyśl o tym.
28:05No.
28:35Wzywała mnie pani?
28:37Ty odwiozłeś moją córkę?
28:38Proszę mnie o to nie pytać.
28:42Powiedz przynajmniej, dokąd ją zabrałeś.
28:46Chcę jedynie wiedzieć, gdzie ona jest.
28:50Nikomu nic nie powiem.
28:53Proszę, powiedz tylko, gdzie ona jest.
28:55Błagam, to moje dziecko.
28:57Jestem matką.
28:59Zrozum to.
29:13Powiem w zaufaniu.
29:15Zawiozłem ją do domu pani Mukadder w Rivie.
29:18Dziękuję.
29:20Zawiozłem.
29:22Zawiozłem.
29:33Zawiozłem.
29:36Zawiozłem.
29:37Zawiozłem.
29:38Zawiozłem.
29:38Zawiozłem.
29:38Zawiozłem.
29:39Zawiozłem.
29:39Zawiozłem.
29:40Zawiozłem.
29:41Zawiozłem.
29:42Zawiozłem.
29:47Zawiozłem.
30:03Chodzi o przeszłość i teraźniejszość.
30:07Byłeś już żonaty.
30:08Hanczer o tym wie.
30:10Ale sytuacja uległa zmianie.
30:13Mam tylko nadzieję, że jej to nie przeszkadza.
30:19Moje małżeństwo zakończyło się dawno temu.
30:22Dlatego ożeniłem się z Hanczer.
30:26Zatem nie wracajmy do tego.
30:31Masz rację, to już przeszłość.
30:34Chodziło mi tylko o uczucia Hanczer.
30:46Sprawa jest poważna.
30:48Ale im dłużej ukrywasz prawdę, tym trudniej będzie ci ją wyjawić.
30:57Żyjąc w cieniu Bejzy, nigdy nie zaznasz spokoju.
31:02Ta tajemnica wciąż będzie cię oddzielać od Hanczer.
31:06Powiedz jej prawdę i niech się dzieje, co chce.
31:13Byłeś już żonaty.
31:15Hanczer o tym wie.
31:17Ale sytuacja uległa zmianie.
31:24Powiedz jej prawdę i niech się dzieje, co chce.
31:36Co u Ciebie?
31:39Martwię się o Dzemila.
31:42Wszystko dobrze.
31:43Hanczer właśnie u niego jest.
31:46Dzięki Bogu.
31:50Cieszę się, ale Ty masz dziwny głos.
31:55Nic mi nie jest.
31:56Kiedy Dzemil wyjdzie, wszyscy poczujemy się lepiej.
32:00Oby.
32:02Lecz mam wrażenie, że coś Cię dręczy.
32:07Nie widzisz mnie, a czytasz we mnie jak w otwartej księdze.
32:12Wystarczy, że Cię słyszę.
32:13Mów, co Cię trafi.
32:17Gdyby rozmowa mogła mnie uleczyć, przyszedłbym do Ciebie od razu.
32:22Pomów zatem z osobą, której to dotyczy.
32:25Znasz przysłowie.
32:26Gdy mówisz o problemach, stają się słowami.
32:30Niewypowiedziane palą jak żar.
32:33Nie pozwól by Cię spaliły.
32:35Wyrzuć to z siebie.
32:36Poczujesz ulgę.
32:39Mam dylemat.
32:40Powiedzieć jej czy nie.
32:42A jeśli mnie źle zrozumie?
32:46Boisz się odpowiedzi.
32:51Strach nie powstrzyma tego, co ma nadejść.
32:54Masz rację.
32:57Zapukaj do jej drzwi i wyjaw prawdę.
33:01Jeśli nie powiesz i nie ugasisz żaru, może później objąć także ją.
33:08Dobrze, mistrzu.
33:09Przemyślę to.
33:21PONIEC!
33:29KONIEC
34:02KONIEC
34:34KONIEC
35:05Jestem taka szczęśliwa.
35:07Dżemil czuje się jak nowonarodzony.
35:10Ja podobnie.
35:11Jakbym go utraciła i na nowo odzyskała.
35:14Wszystko dzięki tobie.
35:20KONIEC
35:23Rozumiem twoje rozterki,
35:25ale Hanczer może dowiedzieć się o tym od kogoś innego.
35:28I wtedy ją stracisz.
35:37Pomów zatem z osobą, której to dotyczy.
35:41Znasz przysłowie, gdy mówisz o problemach,
35:44stają się słowami.
35:46Niewypowiedziane palą jak żar.
35:49Nie pozwól, by cię spaliły.
35:50Wyrzuć to z siebie.
35:52Odpowiedz.
35:54Słucham?
35:55Może powinieneś już wracać do pracy.
35:57Zrobiłeś dla nas więcej niż trzeba.
36:00Ja zostanę i wszystkiego dopilnuję.
36:02Nie musisz dłużej się tu męczyć.
36:07Mamy poważny problem.
36:09Znowu podejmujesz za mnie decyzję.
36:14Jestem szczęśliwy, że mogę tu zostać.
36:17Rozumiesz?
36:24Zapukaj do jej drzwi i wyjaw prawdę.
36:27Jeśli nie powiesz i nie ugasisz żaru,
36:29może później objąć także ją.
36:35Hanczer.
36:38Napijesz się kawę?
36:39Chętnie.
37:06Nie bój się.
37:07Jestem przy tobie.
37:08Wszystko w porządku.
37:11Ten pan
37:12na mnie patrzył.
37:15Nie bój się.
37:16Nikt nie zrobi ci krzywdy.
37:24Musicie go odnaleźć.
37:34Pani Mokadder?
37:36Ninę płacze?
37:38Co jej zrobiłaś?
37:39Nic nie zrobiłam.
37:42Spałyśmy i obudziły mnie jej krzyki.
37:44Do domu ktoś wszedł.
37:46Gdy mnie zobaczył, uciekł.
37:48Minę bardzo się przestraszyła.
37:51Do diabła.
38:02Proszę zaczekać.
38:10Minę!
38:11Minę!
38:12Minę, krzyk!
38:13Minę!
38:13Córeczko!
38:14Minę, annie cim!
38:15Kochanie!
38:17Kim pani jest?
38:20Już dobrze.
38:21Mój skarbie.
38:23Jestem przy tobie.
38:24Nie bój się, kochanie.
38:25Mama już jest.
38:38Kto ma, bak, ben geldim, tamam mı?
38:46Chodź, kochanie, idziemy.
38:48Chodź, kochanie, idziemy.
38:49Chwileczkę.
38:52Nie dotykaj mojej córki.
38:54A pani Mokadder?
38:56Jeszcze słowo i pożałujesz, że się urodziłaś.
39:00Chodźmy, skarbie.
39:04Chodźmy, skarbie.
39:14Chodźmy, skarbie.
39:17Chodźmy, skarbie.
39:19Chodźmy, skarbie.
39:22Chodźmy, skarbie.
39:30Chodźmy, skarbie.
39:33Chodźmy, skarbie.
39:35Chodźmy, skarbie.
39:36Chodźmy, skarbie.
39:36Chodźmy, skarbie.
39:51Witamy. Co podać?
39:55Dwie kawy.
40:06Nagle coś mi wypadło. Muszę lecieć do Dubaju.
40:13Naprawdę?
40:16Nie martw się. Wszystko załatwiłem.
40:20Twój brat będzie miał całodobową opiekę.
40:24W jego życiu nic już nie grozi.
40:28Ale ja chcę być przy bracie.
40:34Nie możesz zostać tu sama.
40:37Dotyczy to też twojej bratowej. Rozumiem.
40:45Gdyby coś się stało, dzwoni.
40:47Rzucę wszystko i natychmiast przyjadę.
40:57O co chodzi?
41:00Dlaczego się uśmiechasz?
41:04Coraz bardziej mnie zaskakujesz.
41:09Co to znaczy?
41:12Gdy cię poznałam,
41:15byłeś zamknięty w sobie.
41:17Nie mogłam odgadnąć, co myślisz.
41:22Czułam się, jakbym wpadła do studni bez dna.
41:28Teraz wszystko się zmieniło.
41:35Czuję się przy tobie swobodnie i w pełni ci ufam.
41:43Wiem, że mnie obronisz.
41:46To wspaniałe uczucie.
42:05Smacznego.
42:07Dziękuję.
42:24Pijesz sukrem?
42:27To dla ciebie.
42:43Zaczekaj.
42:50Musimy porozmawiać.
42:57O mojej byłej żonie.
43:18Opracowanie Telewizja Polska.
43:21Tekst Piotr Zieliński.
43:22Czytał Paweł Straszewski.
43:24Zaczekaj.
43:26Zobój because.
43:27Zaczekaj.
43:47ZOOuyu.
43:51Dziękuje za oglądanie.