- 2 days ago
Category
📺
TVTranscript
00:17Wstępują
00:58Wstępują
01:00Wstępują
01:23List pożegnalny
01:26Odcinek pierwszy
01:42Seher
01:42Jak jej na imię?
01:50Jak można tak nazwać córkę?
01:52Boże, daj ludziom rozumu
01:55Od teraz ani ona, ani jej rodzina
01:58Nie będą mieszać w głowie mojemu Zili
02:01Ty zostaniesz moją synową
02:04Niech ta diablica
02:06Jej rodzina i jej potomstwo
02:07Trzymają się z dala od naszego rodu
02:10Niech zostawią mojego syna w spokoju
02:18Jeśli ta Alamur spróbuje się znowu zbliżyć do Zili
02:22I świat wywróci się do góry nogami
02:25Ich ścieżki już nigdy się nie przetną
02:29A jeśli się spotkają, to zwrócą się przeciwko sobie
02:33Boże, przyjmij moje modlitwy
02:36Chrońmy dziecko
02:38Nie pozwól, żeby ta diablica się do niego zbliżyła
02:59Kocham Ziję
03:09Najdroższa
03:11Seher
03:12Nie bój się, zostaniesz moją synową
03:15Myśl pozytywnie
03:30Człowiek przeżywa w życiu wiele rozstań
03:32Ale niektóre historie nigdy się nie kończą
03:36Jak na tym obrazie
03:39Proszę spojrzeć na białą plamę w dłoni kobiety
03:42To list
03:46Zaraz wypadnie jej z rąk
03:52Mężczyzna pożegnał się i odszedł
03:54Kobieta czeka
03:56Nie wie na co
03:58Czas, stanął w miejscu
04:00Kobieta chce ruszyć
04:02Ale przez środek płynie rzeka
04:05Ta rzeka ją powstrzymuje
04:06Czerwień symbolizuje pierwszą miłość
04:15Myślałem, że to symbol krwi
04:17A krew to życie
04:19Mężczyzna wybiera życie
04:21Kobieta mogłaby zrobić to samo, gdyby uniosła głowę
04:24Ale
04:25Więzi ją ból
04:28Pięknie powiedziane
04:29Taki jest ten obraz
04:32Każdy widzi inną historię
04:34Zupełnie jak w życiu
04:36Można czuć wiele emocji naraz, prawda?
04:41Dziękujemy
04:45Męski półt widzenia
04:48Nigdy nie patrzyłam na obraz z jego perspektywy
04:50Kto opowiedział tę historię?
04:53Malasz?
04:53To moja interpretacja
04:55Genialne
04:56Może jest jakaś historia miłosna, o której nie wiemy
04:59Myślisz tylko o jednym
05:01Tucze
05:02Sprawdź liste gości
05:04I wyślij mi na ziska
05:06Dobrze
05:10Dramatyczne historie zawsze się sprzedają
05:17Zostaw coś dla gości
05:18Inaczej wyślę ci rachunek za catering
05:24Melichu, wychodzimy
05:25Oczywiście
05:26Ja też idę, poczekajcie na mnie
05:33Zostaw coś dla gości
06:04Gr Sister
06:04Cостоja
06:04Każdy
06:04Nie
06:04Kl � inspiracji
06:04Bożany
06:04Po
06:04Ale
06:04Po
06:05sett
06:05Po
06:29Po
06:29Panie, jeśli chcesz, żebym zapomniał, dlaczego co roku słyszę Twój szept?
06:43Dlaczego co roku tego dnia pada śnieg?
06:57Mamo, chodźmy. Melich czeka.
07:11Tato, nie idziesz?
07:27Zobaczmy.
07:32Zobaczmy.
07:33Zobaczmy.
07:33Zobaczmy.
07:36Zobaczmy.
07:55Dzień dobry.
08:21Dzień dobry.
08:47Dzień dobry.
09:13Dzień dobry.
09:14Dzień dobry.
09:17Dzień dobry.
09:17Dzień dobry.
10:15Dzień dobry.
10:37Dzień dobry.
11:05Dzień dobry.
11:26Dzień dobry.
11:44Dzień dobry.
12:11Dzień dobry.
12:37Dzień dobry.
12:53Dzień dobry.
12:56Dzień dobry.
12:58Dzień dobry.
13:21Dzień dobry.
13:24Dzień dobry.
13:25Dzień dobry.
13:27Dzień dobry.
13:42Dzień dobry.
13:55Dzień dobry.
14:01Dzień dobry.
14:03Dzień dobry.
14:14Dzień dobry.
14:20Dzień dobry.
14:22Skała.
14:23Raczej głowa.
14:25Znowu zaczynasz.
14:27Żaden facet ci się nie podoba.
14:29Jesteś jak twoja matka.
14:31Lepiej powiedz mi, jak wytłumaczyć matce, że nie chcę studiować.
14:39Pod narkozą.
14:43Francuzi są bardzo seksowni.
14:46Nikt ci się nie spodoba.
14:49Próbuj szczęścia tam.
14:51Znowu to samo.
14:54Kochana, prawdziwi faceci już nie istnieją.
14:58Zobacz, jak oni się zachowują.
15:01Na uczelni będzie inaczej.
15:03A tym bardziej na francuskiej uczelni.
15:07Przestań.
15:08Mój plan nie wypalił.
15:10Myślałam, że mama będzie pod wrażeniem.
15:15Powiedz coś.
15:20Króliczek jest zmęczony po występie.
15:22Wyłączcie tę muzykę.
15:24Racja.
15:25Co to ma być?
15:27Teraz prowadzę.
15:32Co to?
15:34Jesteśmy blisko.
15:35Bateria mi pada.
15:50Tak wam się spieszy?
15:53Co jest?
15:56Zielone, jedź.
15:57Proszę jechać.
16:01Zamknijcie się.
16:03Zielone.
16:06Cholera, policja.
16:13Proszę się zatrzymać.
16:16Do diabła.
16:24Zatrzymać ich.
16:26Zatrzymać ich.
16:26Zatrzymać się zatrzymać.
16:31Zatrzymać się zatrzymać.
16:33Zatrzymać się zatrzymać.
16:35Zatrzymać się zatrzymać.
16:39Zatrzymać się zatrzymać.
16:43Zatrzymać się zatrzymać.
16:48Zatrzymać się zatrzymać.
16:50Zatrzymać się zatrzymać.
16:52Zatrzymać się zatrzymać.
16:53Zatrzymać się zatrzymać.
16:55Zatrzymać się zatrzymać.
16:56Zatrzymać się zatrzymać.
16:56Zatrzymać się zatrzymać.
17:03To jakiś żart?
17:22Przyjechali.
17:24Hatice, powoli.
17:27To do zamrażalnika.
17:30Co młodzi jest podekscytowana.
17:32Co w tym złego?
17:35My też byłyśmy kiedyś młode,
17:38ale nie zachowywałyśmy się tak przy rodzicach.
17:43Nie mieli jeść na mieście?
17:45Gdyby to od ciebie zależało, umarlibyśmy tu z głodu.
17:51My też możemy gdzieś wyjść.
17:54No tak, ciągle byś jadła na mieście.
17:56Ale rodzina powinna jeść w domu.
18:00Tak rodzi się więź.
18:03Co to?
18:04Mówiłam, żebyś nie podwijała spódnicy.
18:12Witamy.
18:13Cześć.
18:14Od kiedy witasz nas w drzwiach?
18:17Zobaczyłam was przez okno, tato.
18:22Wcześniej wróciliście.
18:25Dzień dobry.
18:30Dobrze, że jesteście.
18:31Muszę po coś pójść.
18:33Idziemy razem?
18:34Idziemy razem?
18:39Co?
18:43Gdzie?
18:47Co się stało?
18:49Jeden z naszych busów uciekł przed policją.
18:51Jak to?
18:52Kierowcy odbiło?
18:53Który to?
18:55Nie wiem.
18:56Hatice?
18:56Weź Selczuka.
18:58Ja muszę jechać z tatą.
19:01Zostań, ja pojadę.
19:02Od czego mamy młodych?
19:04Mehmet, pojedź z Selczukiem.
19:17Co się stało?
19:18Nie jestem jasnowidzem.
19:20Nevzat, dowiedz się, kto krowadził.
19:25Jasne.
19:27Fatoš, trzymaj.
19:30Przynieś mi kawę.
19:31Głowa mi pękna.
19:39Jak zwykle o tej porze roku.
19:49Ja zrobię.
19:50Skupcie się na pracy.
19:52Patrz, co tu się dzieje.
19:54Naczynia niepozmywane, bakłażany się nie gotują.
19:56Wszystko muszę robić sama.
19:58Ile razy mam powtarzać?
20:00Kawy też nie umiecie zaparzyć.
20:06Co robisz?
20:08Randki się nakładają.
20:10Muszę pokombinować, żeby dziewczyny na siebie nie wpadły.
20:13Zaraz nie będziesz miał żadnej randki.
20:16Wiesz, co mówisz.
20:18Nie idź w moje ślady.
20:20Jak to?
20:22Czuję, że moje życie nie ma sensu.
20:28Bracie, Hatice jest odlotowa.
20:31Ale może jej nie kochasz?
20:34Tata zadał mi to samo pytanie.
20:37Twój tata?
20:39To dobrze się zastanów.
20:43Nie ma nad czym.
20:46Podstawą małżeństwa jest zaufanie.
20:49W dzisiejszych czasach ze świecą szukać dziewczyny, której można zaufać.
21:00Jasne, ale samo zaufanie nic ci nie da.
21:04Żona powinna zawrócić ci w głowie.
21:06Sprawić, że zrobisz wszystko, żeby ją zobaczyć.
21:10Serce powinno ci walić na samą myśl.
21:12Gadasz jak dzieciak.
21:14Jeszcze przyznasz mi rację.
21:16Miłość zapuka do twoich żołów.
21:21Zobaczymy.
21:26Idiota z tego kierowcę.
21:29Ciekawe, co przeskrował.
21:32Seval, zostaw ten telefon.
21:36Asly, policja go spisuje.
21:38Chodźmy już.
21:41Wykluczone.
21:42Nie pozwolę, żeby go tak puścili.
21:44Mogło nam się coś stać.
21:45Jak się stało?
21:46Jak się stało?
21:47Jak się stało?
21:50Jak się stało?
21:57Mehmet Karny, właściciel firmy.
22:00Co się stało?
22:03Ja panu powiem.
22:15Pana szofer prawie nas zabił.
22:18Przykro mi.
22:20Mogę pokryć koszty.
22:21I jakie koszty?
22:22Myślałam, że pęknie mi kręgosłup.
22:25Mogłam zostać kaleką.
22:27Żadne pieniądze nie pokryłyby straty.
22:28Co za lekko myślność.
22:31To nie ja prowadziłem.
22:33Próbuję zrozumieć, co się wydarzyło.
22:35Proszę więcej nie zatrudniać takich nieodpowiedzialnych ludzi.
22:39Tu chodzi o życie pasażerów.
22:44Piękne panie się zdenerwowały.
22:46To zrozumiałe.
22:47Bardzo nam przykro.
22:48Piękne panie?
22:49Myślisz, że uciszysz nas komplementem?
22:53Nie przesłyszałam się.
22:56Uspokój się.
22:57Oni chcą pomóc.
23:01Pomóc?
23:02Akurat.
23:03Próbują się nas pozbyć, ale im się to nie uda.
23:06Proszę spisać moje oświadczenie.
23:08Zamierzam walczyć do końca.
23:10Nie uciszycie mnie.
23:17Miał narkotyki w kieszeni.
23:20Wyślij do laboratorium.
23:23Konfiskujemy pojazd.
23:24Mam tam rzeczy.
23:26Proszę je zabrać.
23:27Co teraz?
23:28Konfiskujemy pojazd.
23:32Co ty wyprawiasz?
23:35Stać!
23:50Daj mi wysiąść.
23:52I tak cię złapią.
23:54Zamknij się.
23:55Ja z nimi porozmawiam.
23:58Cisza.
24:04Wysadź mnie.
24:05Cisza.
24:09Już nic nie mówię.
24:11Siadaj.
24:13Odłóż ten pistolet.
24:14Już siada.
24:18Co on wyprawia?
24:22Zatrzymany uciekł z uczennicą.
24:35Jadą za nami.
24:36Życie ci niemiłe, proszę.
24:37Nie.
25:16Z drogi.
25:22Stój.
25:29Spokojnie. Nie zbliżać się.
25:33Porozmawiajmy. Jestem niewinny.
25:35Dragi nie są moje. Puszczaj mnie.
25:40Nie działam sam. Wierzę ci.
25:42Nic ci się nie stanie. Odłóż bronię.
25:44Nie podchodź.
26:03Widzę, że to straszak.
26:05Co takiego?
26:07Milcz.
26:09Zaraz przyjedzie policja. Będą strzelać.
26:11Po co ci to? Pomyśl tylko.
26:14Jestem właścicielem firmy. Pomogę ci.
26:16Ten, kto cię wrobił, zostanie ukarany.
26:19Policja zaraz tu będzie.
26:30Już po wszystkim.
26:32Już po wszystkim.
26:45Ten człowiek naraził mnie na śmiertelne niebezpieczeństwo.
26:50Chciałem pomóc.
26:51A jeśli to byłby prawdziwy pistolet?
26:54Nie był.
26:55Znam się na broni.
26:57Teraz zgrywasz bohatera.
27:00To straszak.
27:02Dołączcie do dowodów.
27:08Prędzej naraziłbym siebie, niż ryzykował pani życie.
27:11Przykro mi, że musiała pani przez to przejść z winy mojego pracownika.
27:15Nie mam słów.
27:16Przepraszam.
27:27Zapraszamy na komisariat.
27:28Ja panią zawiozę.
27:35Melich, czy to dobrze wisi?
27:40Dziewczyny, dlaczego tu jest pusto?
27:42Ile można z tymi powiadomieniami?
27:45Czy te matki nie mają nic lepszego do roboty?
27:47Nie ten.
27:49Powieźć cię coś innego.
27:54Katar i od razu czterdzieści wiadomości.
28:06Bóg wie, jak Aslı musiała się bać.
28:12Co?
28:14A Aslı?
28:18Coś się stało?
28:21Przeczytaj.
28:23Kierowca uciekał przed policją.
28:26Ledwo udało się go zatrzymać.
28:28Zniszczę tę szkołę.
28:29Kierowca uciekał przed policją.
28:31Kierowca uciekał przed policją.
28:33Kierowca uciekał przed policją.
28:33Jak to możliwe?
28:37Już dobrze.
28:40Przepraszam.
28:51Jestem Mehmet.
28:55Mam powiedzieć miło mi?
28:58Wiesz, co przeszłam?
29:00Tak, dlatego chcę pomóc.
29:04Może ratujesz po prostu własną skórę.
29:08Skąd mam wiedzieć, że z nim nie pracujesz?
29:11Znasz się na broni.
29:13Facet zaczął mówić, że nie działa sam i od razu wkroczyłeś do akcji.
29:17Może zamierzał cię wsypać.
29:19Bóg wie, co by się wydarzyło.
29:23Niewykluczone, że pracujecie razem.
29:30W takim razie, odważnie, że wsiadłaś ze mną do auta.
29:36Nie porwałbyś mnie w drodze na komisariat.
29:39Poza tym nie chciałam, żebyś nasłał na mnie prawnika.
29:42Mogłem cię zostawić.
29:44Lepiej będzie, jak pomilczymy.
30:03Odbierz, bo zadzwonię do twojej matki.
30:13Mówiłam, że telefon mi pada.
30:15Umieram ze stresu.
30:17Ten świr nic ci nie zrobił?
30:20Zatrzymali go.
30:21Jadę na komisariat.
30:22Mam przyjechać?
30:23Nie trzeba.
30:25Dzwoniła twoja mama.
30:26Co mam jej powiedzieć?
30:28Do mnie też dzwoniła.
30:30Pewnie już wiem.
30:32Dobra.
30:34Ten przystojny, charyzmatyczny szef też tam jedzie, co?
30:43Rozłączam się.
30:57Osoba, do której dzwonisz, wyłączyła telefon.
31:01Spokojnie.
31:03Łatwo mówić.
31:05Zabierają ją na komisariat.
31:07Musi umierać ze strachu.
31:09Dlaczego stoimy?
31:10Jest korek.
31:11Prawnik pewnie już dotarł.
31:14Co się dzieje?
31:16Z drogi.
31:18Był wypadek.
31:19Ślepi jesteś?
31:20Co?
31:23Był wypadek.
31:32Pani Alanur.
31:37Przepraszam.
31:38Zabierze mnie pan na komisariat?
31:40Mam dużo pracy.
31:42Zapłacę 500 lira.
31:45Dobrze.
31:46Kask jest w bagażniku.
31:48Co pani robi?
31:50Jadę ratować córkę.
31:51To niebezpieczne.
31:53Zaraz ruszymy.
31:54Proszę tego nie robić.
32:23Nogi mi się prączą.
32:24To normalne.
32:25Zestresowałaś się.
32:30Dziękuję, że mnie nie zgłosiłaś.
32:35Nie chciałam marnować czasu.
32:39Do widzenia.
32:43Nie odpuszczę.
32:47Słucham?
32:49Nie odpuszczę temu kierowcy.
32:55Łotr za wszystko zapłaci.
33:00Mogę ci dać swój numer?
33:02I jeśli będziesz czegoś potrzebować,
33:05możesz do mnie zadzwonić.
33:09Nie zaprosiłeś mnie nawet na obiad
33:12w ramach przeprosiny.
33:15Sądziłam, że odmówisz.
33:17Inaczej oczywiście.
33:22Mamo?
33:24O 20 w kawiarni Aj.
33:29Nic ci nie jest?
33:31Spokojnie.
33:33Pokaż się.
33:37Przepraszam, w imieniu naszej firmy.
33:41To pan Mehmet, właściciel firmy transportowej.
33:46Myśli pan, że przeprosiny wystarczą?
33:48Mój prawnik jest w drodze.
33:51Zapłacicie za to.
33:55Mamo, ja odpuściłam.
33:58Słucham?
33:58Mamanie.
34:08Mam.
34:39I jakiejś wieści?
34:45Zadzwoń do niego
34:50Akurat mieliśmy omawiać dziś zaręczyny
34:54Widocznie nie czas na to
34:56Bóg wie co robi
35:00Nie wszystko stracone
35:01W tym chaosie
35:08Lepiej wszystko odwołać
35:10To nie jest dobra pora
35:12Co to ma znaczyć?
35:14Daliśmy słowo
35:16Nevzat jest dla mnie jak brat
35:18Nie mogę go wystawić
35:20Nie pokazuj Mehmetowi, że jest inne wyjście
35:24Niech słucha głosu serca
35:29Mężczyzna rzadko podejmuje odpowiedzialną decyzję w tych kwestiach
35:33Jeśli Mehmet źle wybierze, to będzie koniec
35:36Hatice jest dla mnie jak córka
35:39Znamy ją i jej rodzina
35:41Myślisz, że Mehmet jest jak ty?
35:51Co to ma znaczyć?
35:56Nasze małżeństwo też było aranżowane
36:01Wciąż żałujesz
36:04Seher
36:08Co zrobić na kolację?
36:13Cokolwiek poza drobiem
36:14Nie mam do tego głowy
36:16Dokąd idziesz?
36:18Do pracy
36:20Żegnam
36:26Co za zrzędza?
36:29Co za zrzędza?
36:50Wysłuchaj moich modlitw
36:52Niech trzyma się z dala od mojego syna
36:56Niez인데요
36:57Nieztałca
36:58haciendo
36:59Jak wiosę
36:59To jest
37:18Bydmusic
37:19Bydmusic
37:23Lub blanc
37:24Djęcia
37:24Prod Kurda
37:24Telefonu.
37:57Co cię tak naszło na śpiewanie?
38:00A czemu mam nie śpiewać?
38:02Wszyscy do ogrodu.
38:04Zarżniemy kurczaki na kolację.
38:17Oszalała.
38:19Znowu to samo.
38:21Idź, bo ciebie też zarżnie.
38:25Nie może iść do fryzjera, kiedy ma gorszy dzień, jak normalna kobieta?
38:40Kurczaki kupuje się w mięsnym.
38:43Cicho, bo oberwiesz.
38:47Szybciej znowu się ociągacie.
38:50Już, proszę pani.
38:58Dzień dobry, co robicie?
39:02Piknik, a co myślisz?
39:08Gdzie Hatice?
39:09Zawołaj ją.
39:11Już idzie.
39:13Musiała coś wyczuć.
39:16Moja córeńka ma dar.
39:21Nevzat mógł by to zrobić.
39:23Damy rada.
39:30Mam cię wyręczyć.
39:31Czekam tylko, aż się trochę uspokoi.
39:35Jesteś za wolna.
39:37Dawaj mi go tu.
39:46Ty też.
39:49Z jedzeniem mięsa nie macie problemu.
39:52Przytrzymaj.
40:04Oczyść jej i wrzuć do garnka.
40:07Zrobimy rosół, potrawkę z kurczaka, pilaw i pierś.
40:12No już.
40:14Co będzie jadł wujek Zia?
40:16Nie lubi kurczaka.
40:18Nie żaden wujek, tylko tata.
40:22Mamo, pomóż dziewczynom.
40:24Potem przyjdę nauczyć cię mojego deseru.
40:27Dobrze, ciociu.
40:28To znaczy mama.
40:33Co świętujemy?
40:34Promieniejesz.
40:36Wieczorem porozmawiamy o zarańczynach.
40:40O zarańczynach?
40:42O zarańczynach?
40:49Wreszcie ma co chciała.
40:51Powiem ci coś.
40:52Jeśli ona zostanie panią domu,
40:54jeszcze będziemy tęsknić za panią Seher.
40:57Pani Seher ma więcej wymagań niż Unia Europejska.
41:02Teraz cieszy się, bo ma na co czekać,
41:04ale zobaczysz co będzie jak się dowie.
41:06No już ruchy.
41:07Nie mamy czasu na plotki.
41:16Głowa mi pęka.
41:28Co to?
41:29Prosiłam o kawę.
41:32Herbatka na ból głowy.
41:35Przynieś mi czarnej kawy i proszki przeciwbólowe.
41:38Herbatka tu nie pomoże.
41:41Bez te ją wypiję, żeby się nie zmarnowała.
42:00Patrzcie co pisze mama Delin.
42:02Nie ujdzie im to na sucho.
42:04Racja.
42:05Mamo, nic mi nie jest.
42:06Już ponieśli konsekwencje.
42:09Niby jakie.
42:10Łotr przystawił ci pistolet do głowy.
42:12I pójdzie do więzienia.
42:15To za mało.
42:16Firma transportowa też musi za to zapłacić.
42:19Jutro pojedziemy do szkoły razem.
42:21Nie odpuszczę im.
42:23Szkoła.
42:23Musi ich pozwać.
42:28Firma już się do wszystkiego przyznała.
42:31Nie widziałaś jak właściciel się zmartwił?
42:33Powiedział, że nie odpuści kierowcy.
42:35Chcesz, żeby przez jednego wariata poleciały głowy?
42:40Tucze, już jadę.
42:42Idę do galerii.
42:44Wszystko naraz.
42:46Nie wiem jak ja zniosę ten wernisaż z bólem głowy.
42:51Mamo.
42:53Kochanie.
43:02Wybrałam ci strój na wieczór.
43:04Antoine przychodzi.
43:06Antoine?
43:08Mówiłam ci, że ten z Sorbonny.
43:09Od kilku tygodni nad tym pracowałam.
43:14Dobrze.
43:18Nie eksperymentuj ze Stynem.
43:19Załóż to, co ci wybrałam, proszę.
43:27A tobie gratuluję.
43:28Świat się wali, a ty się obżerasz.
43:32Muzyka
43:33Nie ma się suffático.
43:51Nie ma się zwycięstwa.
44:00SWIFE
44:20Wersja Polska Kanal Plus
44:22Tekst Agata Duran
44:23Czytał Piotr Schreiber
44:54KONIEC
45:05KONIEC
45:06KONIEC
45:16KONIEC