Skip to playerSkip to main content
  • 1 day ago

Category

📺
TV
Transcript
00:22KONIEC
00:38KONIEC
01:12Panna Młoda, odcinek 58.
01:40KONIEC
01:44KONIEC
01:46Dziękuje.
02:06Muzyka
02:36Muzyka
03:21Zebraliśmy się tu z ważnego powodu.
03:24Mam nadzieję, że tym razem się uda.
03:33Zgodnie z nakazem Boga i tradycją proroka
03:39prosimy o rękę Waszej córki Han Czer dla naszego syna Dżihana.
03:49Muzyka
03:54Przeszliśmy wiele dobrego, jak i złego.
03:58Jeśli Han Czer już o tym zapomniała, to ja też.
04:04Wymazujemy Twoje błędy.
04:08Muzyka
04:13Mam tylko jedną siostrę
04:17i pragnę jej szczęścia.
04:22Przejdź do sedna.
04:26Zgadzasz się.
04:28Oddajesz siostrę, prawda?
04:49Muzyka
04:50Oddaję.
04:58Niech Bóg obdarzy Was szczęściem.
05:11Gdzie obrączki?
05:23Muzyka
05:27Zanim je włożymy, chcę coś powiedzieć.
05:39Muzyka
06:06Zobacz najpierw grawerunek.
06:29Jest tam dzisiejsza data, ponieważ zaczynamy wszystko od nowa.
06:38Muzyka
06:39Muzyka
06:42Muzyka
06:43Muzyka
06:53Muzyka
06:56Muzyka
06:58Muzyka
07:00Muzyka
07:06Muzyka
07:07Muzyka
07:09Muzyka
07:14Muzyka
07:18W imię Boże, Hanczer, podejdź do Dżihana.
07:23Dżemil, przesuń się.
07:31Podajcie dłonie.
08:06Niech Wam się wjedzie.
08:09Niech Bóg da Wam dużo szczęścia.
08:21Szwagierko, wyglądasz cudownie.
08:32Dziękuję.
09:07Życzę Ci szczęścia.
09:13Przekazuję ją w Twoje ręce.
09:22Bądź spokojny.
09:31Muzyka
09:56Do widzenia.
09:59Nie patrzmy zbyt długo, żeby nie zapeszyć.
10:03Wracamy do środka.
10:09Jedziemy do domu?
10:10Przed nikim nie muszę się opowiadać.
10:13To nasze małżeństwo i nasza decyzja.
10:17Ale zanim wrócimy, musimy jeszcze dokądś pojechać.
10:20Do Twojej pracy?
10:23Nie, chcę Ci kogoś przedstawić.
10:25Kim misiu?
10:26Kogo?
10:27Gdy gdzie göresz się?
10:28Zobaczysz.
10:35Muzyka
10:36Muzyka
10:36Muzyka
10:37Muzyka
10:38Muzyka
10:39Muzyka
10:40Muzyka
10:49Muzyka
10:50Muzyka
10:50Muzyka
10:50Muzyka
11:05Muzyka
11:09Czemu przyjechaliśmy na cmentarz?
11:12Chodź.
11:18Muzyka
11:33Przyprowadziłem Cię do swego brata.
11:41Muzyka
11:45Spoczywa tu także mój ojciec.
11:48Byli mi najbliżsi.
11:52Muzyka
11:56Muzyka
12:00Znowu się smucisz?
12:02Pojechała do domu męża.
12:04Chyba tego chciałeś.
12:07Oczywiście.
12:08Pragnę, by Han Czer znalazła wreszcie dom i była szczęśliwa.
12:14O to chodzi.
12:16Mówiłeś, że nie przyniósł pierścionka i nie poprosił o jej rękę jak należy.
12:21A gdy to zrobił, ty mu odmówiłeś, dlatego ją porwał.
12:27Dobrze wiem, że bardzo mu na niej zależy.
12:31Ale poczułem się, jakby dopiero teraz opuściła nasz dom.
12:35Dlatego mi smutno.
12:40Przestań wreszcie myśleć o przeszłości.
12:45Idź już do sklepu.
12:49Masz rację.
12:52Nie zapomnij zdjąć tego ogłoszenia.
12:56Nie zdejmę.
12:58Chcę sprzedać sklep, by spłacić dług siostry.
13:03Nadal się przy tym upierasz?
13:05Co nam to da?
13:07To nieistotne.
13:10Nie zawiodę, Han Czer.
13:15Miłego dnia.
13:45Brat był dla mnie wzorem.
13:49Nauczył mnie wszystkiego.
13:52Mówił mi, że trzeba być sprawiedliwym i prawym.
14:00I nigdy się nie poddawać.
14:06Jednak nie zdołałem zapobiec jego śmierci.
14:12Nigdy nie zapomnę, jak ostatni raz wyszedł z domu.
14:17Żałuję, że posłuchałem matki.
14:20Gdybym nie pozwolił mu wsiąść do samochodu,
14:23może Minę nie straciłaby ojca,
14:26a Sinem męża.
14:31Zginął w wypadku.
14:57Nie odwrócę tego, co się stało.
15:04Los tak chciał.
15:08Rana po tej stracie
15:11nigdy się nie zagoi.
15:21Na pewno trudno pogodzić się
15:23z jego nieobecnością.
15:30Tak, ale życie toczy się dalej.
15:36Gdy go naśladuję,
15:37robię to, czego on nie zdążył.
15:39Czuję, że żyję w moim sercu.
15:43I to daje mi siłę.
16:01Rozumiesz teraz, dlaczego chcę mieć syna?
16:06Nie wiedziałam o tym.
16:10Mówisz, że jestem oschły, surowy,
16:13a nawet podły.
16:16Jednak robię to wszystko,
16:18by nie zboczyć ze swojej drogi.
16:21Jak widzisz, mam dług wobec rodziny,
16:31brata, wobec matki.
16:35Spóźniłem się z jego spłatą.
16:40Nie zaznam spokoju,
16:42dopóki nie wyrównam rachunków.
16:47Toczko, nie zaznamy się z wami.
16:49Jak jeszcze coś z moją?
16:59To jest to, co ja nie zjedn acáłu?
17:00Nie zaznamy się z moją.
17:01Kiedy zaznę, błędnie z moją?
17:01Nie zaznę się z moją.
17:01To jest to.
17:02To jest mowa.
17:02Nie zaznę się z nami.
17:02Zaznę się, nie z nami.
17:03Nie zaznę się.
17:12Słuchaj w szkola.
17:13Pan będzie miały na niż wciębę.
17:24KONIEC
18:01Znowu zajęłyście cały stół.
18:05Jak się masz, babciu?
18:08Dobrze.
18:11Ile razy mówiłam, by nie robić takiego bałaganu w salonie?
18:16Chciała narysować dla ciebie obrazek.
18:19Zaraz to posprzątam.
18:21Na wszystko masz odpowiedź.
18:28Gratuluję.
18:29Twój syn wrócił.
18:34Nareszcie.
18:36Nie ciesz się za wcześnie.
18:39Przywiózł Pannę Młodą.
18:46Zawołaj go tu.
18:48Zostań.
18:49Ja to zrobię.
18:50Zawołaj go tu.
19:01KONIEC
19:29KONIEC
19:52KONIEC
20:01KONIEC
20:19Jихan!
20:20Jihan!
20:37Ciotka cię prosi.
20:38To pilne.
20:43Zaraz przyjdę.
20:54Idź do domu.
20:59Wpadnę później.
21:32Cieszę się, że wróciłaś.
21:34Niestety nie powiem tego o swojej ciotce.
21:38Widziała cię w ogrodzie z tym mężczyzną i straciła do ciebie zaufanie.
21:44To nie tak, jak myślisz.
21:46Nie chodzi o mnie.
21:47Widziała cię w dwuznacznej sytuacji.
21:52Przestałaś być godną jej syna.
21:56Jesteś odważna.
22:00Stawiłaś czoło wielkiej Mukader de Veljolu.
22:08Odpocznij trochę.
22:10Do zobaczenia.
22:42Zasiałam ziarno niepokoju.
22:44Niech teraz toczy jej mużdżek.
22:47Dlaczego przyprowadziłeś tu tę ladacznicę?
22:51To moja żona.
22:54Nie możesz tak o niej mówić.
22:57Pamiętaj o naszym nazwisku i reputacji rodziny.
23:05Uważaj, co mówisz.
23:07Nie muszę się nikomu tłumaczyć.
23:14Jeśli powiesz jej, co się tu wydarzyło...
23:17Nie chcę tego słyszeć.
23:20Ta ulicznica jest dla ciebie więcej warta niż matka?
23:26Naniec moje wysiłki.
23:29Sama was wychowałam, gdy twój ojciec poleciał za tamtą ulicznicą.
23:37Szybko o tym zapomniałeś, by stać się takim jak on?
23:41Cały mój trud i łzy poszły na marne?
23:48Ta dziewucha...
23:49Stała się dla ciebie ważniejsza niż rodzina?
23:58Nie masz honoru?
24:00Straciłeś rozum?
24:02Aż tak się pogubiłeś?
24:04Rzucisz rodzinę dla ladacznicy?
24:07Licz się ze słowami.
24:09Ja ją kocham.
24:11Nie możesz odejść.
24:12Nasi synowie nigdy ci tego nie wybaczą.
24:16Nie obchodzi mnie to.
24:20Tato, nie opuszczaj nas.
24:24Niech idzie.
24:26Nigdy tego nie zapomnij.
24:29Twój ojciec nie ma skrupułów.
24:33Tato, nie opuszczaj nas.
24:37Nie porównuj mnie do tego człowieka.
24:41Wybacz, ale taki jesteś.
24:44Chciałabyś.
24:46A ja...
24:49Poświęciłem dla ciebie swoje szczęście.
24:52Przez siedem lat byłem żonaty z obojętną mi kobietą, bo ty tego chciałaś.
25:01Poświęciłem dla ciebie swoje szczęście.
25:09By stworzyć rodzinę twoich marzeń, żebyś miała wnuka.
25:20Ale z tym już koniec.
25:24Zakochałeś się w niej?
25:29Nie, Jihanie.
25:31Nie rób tego, bo stracisz mnie.
25:36Swoją matkę.
25:55Ponoć ożeniłeś się z nią tylko dla dziecka.
25:59A Jihan de Veljolu nie jest kłamcą, prawda?
26:23Idź do niej.
26:25Oby przyniosło ci to zgubę.
26:40Engin, musimy porozmawiać.
26:44Uprzedziłeś mój telefon.
26:45Co z rozwodem?
26:47Umawiać rozprawę?
26:49Zostaw to.
26:50Spotkajmy się.
27:00Zostaw to.
27:10Uprzedziłeś się dzieckiem.
27:10Zostaw to.
27:10Zostaw to.
27:12Zostaw to.
27:15Zostaw to.
27:34To niemożliwe. Jest zdezorientowany. Za bardzo naciskałam.
27:46Pocieszaj się. Zobaczysz, że szybko się nią znudzi. Dobrze go wychowałam. Nie odtrąci swojej matki. Twój syn się zakochał. Nie
28:03powiedział tego. A ja go ostrzegłam. Milczał. A to jeszcze gorsze. Wiele mówiące.
28:14Dokąd idziesz? Odpowiedz.
28:21Nie będę pocieszać się kłamstwami. Pora rozwiązać to raz na zawsze.
29:04Nie pozwolę ci bawić się w domu.
29:08Koniec tej sielanki.
29:47Z bratem wszystko w porządku?
29:51Tak, nie martw się.
29:53Jak sprawy w domu? Wszystko dobrze?
29:56Co powiedziała teściowa na twój widok?
30:01Nie była zbyt zadowolona.
30:05Gdy tylko przyjechaliśmy, wezwała Jihana do siebie.
30:09Nie chce mnie tutaj.
30:11Jak mam żyć?
30:14Mąż przyjechał tu specjalnie po ciebie.
30:17Masz tam silną pozycję.
30:19Nie będziesz już sama.
30:22Teściowa ponarzeka najwyżej przez kilka dni.
30:26A jednak ona jest jego matką.
30:30Jihana nie pozwoli by cię skrzywdziła.
30:35Nie o to chodzi.
30:37Ich relacje nagle uległy pogorszeniu.
30:41Martwicie to?
30:42To matka i syn.
30:44Pokłócą się i pogodzą.
30:46Trzymaj się męża i sieć cicho.
30:55Wiem już o niej wszystko.
30:57Potrzebowała pieniędzy dla brata.
31:00Nie ma innych tajemnic.
31:04On jest chory.
31:08Zawarła ten kontrakt, by spłacić jego długi.
31:14Cieszę się.
31:16Zatem zrezygnowałeś z rozwodu.
31:20Zaczęliśmy od nowa.
31:23Przywiozłem ją do domu.
31:27Skoro rozwiązałeś ten problem i Hanczer wróciła do rezydencji,
31:31to dlaczego jesteś taki zdenerwowany?
31:37Ja wiem o niej wszystko.
31:40Lecz ona nie wie nic o moim życiu.
31:45Zaczęliśmy źle i to nadal pokutuje.
31:49Nie wie, że Bejza była moją żoną.
31:51Szkoda, że jej nie powiedziałeś.
31:57Wtedy nie miało to dla mnie znaczenia.
31:59Jednak teraz wszystko się zmieniło.
32:03Co się zmieniło?
32:09Otworzyliśmy nowy rozdział.
32:12Nie chcę już niczego przed nią ukrywać.
32:14Nie mogę.
32:24Zaczęła pytać o moją byłą żonę.
32:27Nie wiem, co odpowiadać.
32:31Muszę rozwiązać ten problem.
32:34To ode mnie powinna usłyszeć, że Bejza była moją żoną.
32:48Hanczer, jak się masz?
32:53Dobrze, dziękuję.
32:55Co u ciebie?
32:59Chciałabym cię odwiedzić.
33:01Nie, mogłabyś mieć kłopoty.
33:05Rozumiem, że pogodziłaś się z Dżihanem.
33:10Omówiliśmy wszystkie sprawy.
33:12Postanowiliśmy zapomnieć o przeszłości
33:14i zacząć od nowa.
33:18Bardzo się cieszę.
33:20Mówiłam, że Dżihan jest inny niż myślisz.
33:24Zadbał o wasze małżeństwo.
33:27Możesz mu ufać.
33:30Niech nikt nie wpływa na twoje zdanie.
33:32Nie wpływa na twoje zdanie.
33:38Głos pana Dżihana wciąż dźwięczy mi w uszach.
33:42Stawił się za żoną.
33:47Mówiłam, że miłość zawita do tej rezydencji.
33:51Jej płomienie już palą, czarną wdowę i tę pijawkę Bejza.
33:54Na razie wszystko się uspokoiło.
34:00Nie sądzę.
34:02Pan Dżihan broni nowej żony przed swoją matką.
34:05Pani Mukadder wspiera panią Bejzę.
34:08Wkrótce wybuchnie tu wielka wojna.
34:11Zobaczymy, kto ją wygra.
34:16Hanczer jest tu jak owca wśród wilków.
34:19Dżihana nie pozwoli jej skrzywdzić.
34:24Niepotrzebnie tyle mówisz.
34:26Lepiej wynieś śmieci.
34:29Zawsze zwalasz na mnie najgorszą robotę.
34:32Chodź, chodź.
35:01Powiedzmy, że powstrzymasz Hanczer i zakończysz ich związek.
35:05Ona stwierdziła, nie pójdę do niego nawet, gdybym miała umrzeć.
35:09Ale jak powstrzymasz Dżihana?
35:11O czym mówisz?
35:13Powiedział, że jeśli nie oddamy mu żony, to ją porwie.
35:20Nie chodź do niej, bo tylko się upokorzysz i nic nie wskórasz.
35:24Jeśli zostało ci choć trochę zdrowego rozsądku, to raczej pilnuj byłego męża.
35:37Przez siedem lat byłem żonaty z obojętną mi kobietą,
35:40bo ty tego chciałaś.
35:43Bejza!
35:47Oszalałaś?
35:50Przyszedłeś?
35:51Kupiłam dwie łopaty.
35:54Pomóż mi.
36:00Co ty wyprawiasz?
36:03Muszę kopać głębiej.
36:05Jeszcze głębiej.
36:09Daj mi to.
36:12Grób musi być tak głęboki,
36:15by Dżihana się z niego nie wydostał.
36:33Jeśli chcesz, by Han Czer dowiedziała się prawdy, to jej ją powiedz.
36:39To nie takie proste.
36:42Upłynęło zbyt dużo czasu.
36:45Wszystko stało się trudniejsze.
36:50Bejza zawołała mnie po imieniu.
36:52Poczułem się bardzo podle.
36:56Przez nią nie mogę wejść do domu z podniesioną głową.
37:04Stała w okni i czekała na mnie.
37:08Jak chcesz to załatwić?
37:14Znajdę rozwiązanie.
37:16Nie pozwolę, by przeżywała to, co ja dzisiaj.
37:21Powiem jej, że Bejza była moją żoną.
37:40Han Czer, musimy porozmawiać.
37:43Zjemy razem kolację.
37:46Dobrze.
37:47Na co masz ochotę?
37:49Kupię coś po drodze.
37:51Masz jakieś życzenia?
37:54Wykluczone.
37:55Ugotuję coś, na co masz ochotę.
37:58Sama podejmij decyzję.
38:00Do zobaczenia wieczorem.
38:13Życz mi powodzenia.
38:25Powiedziałam, że coś ugotuję,
38:27ale lodówka jest pusta.
38:32Może zadzwonię do Sinem.
38:36Lepiej nie.
38:36Mogłabym ją narazić na nieprzyjemności.
38:42To może Aisu?
38:55Mogę cię prosić?
38:58Han Czer?
39:03Tak się cieszę, że cię widzę.
39:07Miło mi, bo pani Mukadder chyba nie jest zadowolona z mojego powrotu.
39:13Pokłócili się przeze mnie?
39:14Nie, o nic się nie martw.
39:16Pani Mukadder narzekała jak zwykle,
39:19ale Dżihan ją pohamował.
39:21Powiedział, że nie musi się przed nikim tłumaczyć.
39:25Wolałabym tego wszystkiego uniknąć.
39:28Potrzebujesz czegoś?
39:30Dżihan przyjdzie na kolację, ale mam pustą lodówkę.
39:35Przyniosę coś z rezydencji.
39:37Nie narażaj się na kłopoty.
39:39Jednak mam prośbę.
39:40Może kupiłabyś mi kilka rzeczy?
39:44Oczywiście, powiedz co.
39:47Nie wiem, na co miałby ochotę.
39:52Zje wszystko, co zrobisz,
39:54ale bardzo smakowały mu twoje faszerowane bakłażany.
40:10Tato, spójrz.
40:13Dżihan się tu zmieści?
40:18Na pewno nie.
40:19To duży mężczyzna.
40:32Przestań.
40:33DORAMON!
40:39Dżihan.
40:41Nie mogę się doczekać, aż tu zalegnie.
40:44Dziewczyno, o przytomnie.
40:46Nie mogę.
40:53Straciłam wszystko.
41:04Dżihan nigdy mnie nie kochał.
41:11Właśnie to powiedział.
41:15Wiedziałam, ale bardzo mnie to zabolało.
41:23bardzo.
41:30Już dobrze.
41:32Uspokój się.
41:40On znowu przywiózł ją do domu.
41:45poszedł poprosić o jej rękę z kwiatami i czekoladkami.
41:51Nawet ją porwał.
41:54Widzisz, na ile jest dla niej gotów?
42:06Tato.
42:11Błagam cię.
42:13Zabij go.
42:20Co ty wygadujesz?
42:25Zabij go.
42:32Przynajmniej będę wiedziała, gdzie jest.
42:37Wolę, by był pod ziemią,
42:40niż w ramionach tej dziewczyny.
42:45Inaczej sama się tu pogrzebię.
43:06Opracowanie Telewizja Polska.
43:09Tekst Piotr Zieliński.
43:10Czytał Paweł Straszewski.
43:13Boże wieki 너무 starą.
43:21Dzień dobry.
43:31Boże wieki.
43:32Dzień dobry.
43:32Dzień dobry agile.
43:34In closing,
43:34Boże wieki.
43:36Syn лądowych.
43:37Panuje 4 zł.
43:38K CAMP.
43:39serda.
43:44Dziękuje za uwagę.

Recommended