- 7 weeks ago
Category
📺
TVTranscript
00:27KONIEC
00:38KONIEC
01:01KONIEC
01:02KONIEC
01:03KONIEC
01:03KONIEC
01:04KONIEC
01:07KONIEC
01:09KONIEC
01:12KONIEC
01:13KONIEC
01:14KONIEC
01:22KONIEC
01:23Czyli ona nie chciała, a on się nie upierał?
01:26Czuję, że przywiezie jej cały sklep.
01:32Jestem ciekawa, co ta zouza powie na prawdziwą niespodziankę.
01:53Dzień dobry, pani Hanczer?
01:55KONIEC
01:59Tak, to ja.
02:02Najpierw obejrzy pani te rzeczy.
02:04Więcej mamy w aucie.
02:06Pomożemy wnieść.
02:30Minę, nie masz dziś lekcji?
02:33Przygotuj się.
02:41Tęskniłam za dziadkiem.
02:43Mogę dziś nie iść?
02:48Bez powodu szkoły się nie opuszcza.
02:51Przykuj się.
02:54Fadime, przygotuj Minę do szkoły.
02:59Tashino, przyszedłem tylko na trochę.
03:02Może w przyszłym tygodniu wy nas odwiedzicie.
03:05Mamusiu, słyszałaś?
03:06Dziadek nas zaprosił.
03:11Minę, nie myśl o podróżach,
03:13bo zapomnisz o szkole.
03:20Często chcę jechać,
03:21ale zawsze coś nam przeszkadza.
03:26Pamiętaj, że ja mogę przyjść.
03:29Biegnij, nie każ czekać
03:30nauczycielce i koleżankom.
03:33Nie opuszczaj przeze mnie szkoły.
03:37Dobrze.
03:40Zdjęcia i pięć...
04:08DZIĘKI ZA OBSERWACIE
04:11Na pewno coś się spodoba. W aucie mamy więcej rzeczy.
04:17Nic z tego nie rozumiem. Nie prosiłam o to.
04:22Niespodzianka od męża. Ładnie z jego strony.
04:28Dobrze, niech będzie.
04:30Co mam robić?
04:32Na początek przymierzmy tę.
04:38Dzięki. Chwileczkę.
04:48Wreszcie się spotkaliśmy, ale już pójdę.
04:53Może posiedzisz dłużej?
04:58Nie, wolę nie zostawiać matki samej.
05:03Do widzenia.
05:11Odprowadzę cię.
05:41DZIĘKI ZA OBSERWACIE
05:43Przepraszam. Dzień dobry.
05:46Mówiłam, że nie potrzebuję tych rzeczy i nie jestem w nastroju.
05:52Pragnę trochę cię rozweselić.
05:54Rozmawialiśmy o Dzemilu.
05:56Chyba nie wątpisz, że mu pomogę.
05:58Oczywiście nie.
06:01Gadałam z nim.
06:03Mówił, jakby się poddał.
06:06Załamałam się.
06:08Trzymam się jakoś, wyłącznie dzięki temu, co powiedziałeś.
06:18Wobec tego, posłuchaj mnie kolejny raz.
06:23Przymierz wszystkie te rzeczy.
06:26Zatrzymasz te, które ci się spodobają.
06:30Skup się jednak na tym, co będziesz widziała w lustrze, nie na bracie.
06:35Dobrze?
07:04Zatrzymasz te, które ci się spodobają.
07:05Jak zwykle, pracę.
07:09Wpadłem po dokument, który wczoraj miałeś podpisać.
07:12Przeczytałeś?
07:14Jakiś problem?
07:16Tak.
07:17I nie.
07:21Został w domu.
07:23Wyślę tam kogoś.
07:26Nie.
07:27Jadę tam.
07:28Przywiozę.
07:31Czekaj.
07:34Masz gorączkę, czy coś?
07:41Uważaj i pilnuj swoich spraw.
07:58Córko, jak tam?
08:01Dobrze wam się tu żyje?
08:04Tak, Nina jest zadowolona.
08:08Jihan stara się zastępować jej ojca, dba o nas.
08:12Nie martw się.
08:16Nie wątpię, ale Mukader strasznie was traktuje.
08:19Nie krzywdzicie?
08:24Skądże?
08:25Wiesz, jaka jest...
08:27Właściwie to ona nic nie mówi.
08:35Powiedziałaś, że zostajesz ze względu na pamięć o mężu.
08:42Ale przez to my za wami tęsknimy.
08:47Nie przyjeżdżacie, nie odbierasz telefonu, kiedy dzwonimy.
08:52Ona ci zabrania?
08:58Nie wtrąca się w te sprawy.
09:01To moja wina.
09:04Zajmuję się Minę i nie zauważam, jak szybko czas ucieka.
09:09Ona nigdy nie mówi, byśmy nie jechały ani nie dzwoniły.
09:12Ale gdy jestem zajęta córką, to nie mogę odbierać telefonów.
09:22Moja śliczna.
09:28Zabrać was stąd?
09:43Skup się jednak na tym, co będziesz widziała w lustrze, nie na bracie, dobrze?
09:50Proszę.
09:54Pan mówi, że ta jest wyjątkowa.
09:58Czyli stylowa, według pana Jihana Puchata, pani też się spodoba.
10:19Tak, największym wrogiem kobiety jest druga kobieta.
10:27Prosiłam, byś zostawiła mego męża, a ty bierzesz od niego ciuchy.
10:31Gratuluję.
10:34Jeśli chcesz pogadać, bądź o piątej w centralnym ogrodzie parku nad morzem.
11:06Tak, największy opuszczam.
11:20Dzięki Bogu radzimy sobie sami.
11:24We trójkę też damy radę.
11:27Smutno mi, kiedy nie widzę Twych pięknych oczu.
11:51Nie smuć się.
11:54W razie potrzeby zadzwonię.
11:57Nie martw się.
11:58Przekaż mamie, że jej córka i wnuczka dobrze tu żyją.
12:04Żeby się nie martwiła.
12:11Jak sobie życzysz?
12:19Trzymajcie się.
12:22Wy też.
13:07Dzięki za oglądanie!
13:21KONIEC
13:47KONIEC
14:22Ma jakiś problem? Chce byś wróciła?
14:27Nie, skąd ten pomysł?
14:32Tak czuję. Jeśli o tym myśli, niech mówi wprost.
14:40Zgodzę się.
14:41Dam ci walizkę i wrócisz do domu.
14:45Tak jak przyszłaś.
14:47Sama.
14:51Nie ma mowy.
14:53To również mój dom.
14:56Wciąż to powtarzasz.
15:01Powiedz więc ojcu, by nie przychodził bez uprzedzenia.
15:09Nie mieszkasz tu sama.
15:14Chyba nie jasno się wyraziłam.
15:17Do mego domu ojciec może przychodzić, kiedy zechce.
15:30Coś podobnego.
15:32Przez pannę młodą nabrała pewności siebie.
15:35Ale wiem, jak przywołać ją do porządku.
16:06Jakiś problem?
16:07Żona niczego nie chce. Kazała nam iść.
16:13Rozumiem.
16:25Największym wrogiem kobiety jest druga kobieta.
16:52Sądziłem, że wszystko sobie wyjaśniliśmy.
16:58Co się stało?
17:04Uznałam, że niczego nie potrzebuję i podziękowałam.
17:08To wszystko.
17:12Nie o to chodzi.
17:14Sukienka to wymówka.
17:19Próbuję się zbliżyć, a ty wznosisz wokół siebie mur.
17:24Dlaczego?
17:25Gdzie popełniam błąd?
17:34Teraz o nic nie pytaj.
17:36Mam mętlik w głowie.
17:39Z jakiego powodu?
17:47Nie ruszysz się stąd, póki nie odpowiesz.
17:50Mieliśmy o wszystkim sobie mówić.
17:58Pozostała jeszcze jedna sprawa.
18:21Jeśli trzeba, wyślę kogoś po dokumenty.
18:23Nie, zaraz ruszam.
18:45Nie mam chęci zajmować się Bejzą, lecz muszę zadzwonić.
18:51Musret by się zdenerwował.
18:54Zatem do dzieła.
19:18Jączanie teraz.
19:28Ja też nie mam na to ochoty, ale swoje zrobiłam.
19:39Jednej nie ma, a druga żądli jak skorpion.
19:44Jedna próbuje zniszczyć porządek tego domu.
19:50Ale pokażę wam, kim jest Mukadder de Veljolu.
20:04Przyniosłam leki.
20:06Bejza wróciła?
20:08Jeszcze nie.
20:14Dobrze, odejdź.
20:24Jest problem, bo Bejzy nie sposób kontrolować.
20:28Anusret nie oddzwonił.
20:40Dzień dobry.
20:43Rozmawiałaś dziś z Bejzą?
20:45Próbowałam, by umówić się na wspólny lunch,
20:48ale odrzuciła połączenie.
20:51Rozumiem.
20:53Może więc my pójdziemy?
20:55Jasne.
21:00Za chwilę przyjdę.
21:03Tak.
21:13Co tam?
21:15Nusret?
21:16Gdzie jesteś?
21:19Dzwoniłam, ale nie odbierałeś.
21:22Nie widziałem.
21:24O co chodzi?
21:26Chcesz mnie zrugać?
21:28Twoja córka wyszła rano i jeszcze nie wróciła.
21:32Allah.
21:34Była u ciebie?
21:36Od wczoraj dziwnie się zachowuje.
21:40Musisz coś z tym zrobić.
21:43Skoro Dżihann postanowił zostać w rezydencji,
21:47nie powinna robić zamieszania.
21:52Spokojnie.
21:53Znajdę sposób.
21:56Jaki?
21:58Podpadła mi,
21:59więc w jej telefonie
22:01zainstalowałem tracker.
22:03Znajdę ją.
22:10Znajdę.
22:11Bejza.
22:13Bejza, w którym gnieździe os teraz grzebiesz?
22:40Bejza, w którym gnieździe os teraz grzebiesz?
22:46Dokąd ona idzie?
22:52Engin.
22:54Engin, coś mi wypadło.
22:56Weślij kogoś.
23:14Witaj, wuju.
23:19Dzień dobry.
23:22Nie byłem na otwarciu.
23:24Może teraz napijemy się kawy i pogadamy?
23:27Świetna myśl.
23:28Usiądź, proszę.
23:40Co u Dżihanna i Hanczer?
23:42W końcu lepiej?
23:45Dużo lepiej.
23:46Nie ma żadnych problemów.
23:48Cieszę się.
23:54A to co?
23:57Dopiero otworzyłeś.
24:02Inaczej nie spłacę długu Dżihanna.
24:06W końcówce życia
24:07nie chcę być niczyim dłużnikiem.
24:11Zaraz, co to ma znaczyć?
24:16Niewiele życia przede mną.
24:21Powoli umieram.
24:23nie chcę mi przyjśnić.
24:27Ale ja, nie chcę mi się ten czas,
24:27co to ma, ale to mnie.
24:36Niewiele życia też przyjśnią,
24:38nie chcę mi przyjśnić.
24:52Niewiele życia.
25:21Wiem, to szaleństwo.
25:23Lecz nie mam wyboru.
25:25Niech przyjdzie jak najszybciej.
25:32Co ty wyprawiasz?
25:34Puść mnie.
25:36Wygarnę jej wszystko.
25:43Nie chcę się dłużej ukrywać.
25:45Ta dziewucha odebrała mi męża.
25:49Ty i ciotka mnie wrobiliście.
25:50Dłużej nie dam się ogłupiać.
25:57Sama się ogłupiłaś.
26:00Spójrz.
26:08Co tu robisz?
26:09Na kogo czekasz?
26:11Na twoją byłą żonę.
26:22Dowiedziałaś się, kto to jest?
26:25Prosiłam Beyza o przekazanie wiadomości.
26:28Ma tu przyjść.
26:31O czym chcesz rozmawiać?
26:33Mam do niej kilka pytań.
26:38Telefon.
26:40Nie odbieraj.
26:43Ustaliliśmy, że z każdą sprawą przyjdziesz do mnie.
26:48Nie ufasz mi?
26:50Sądziłem, że to cię nie obchodzi.
26:54Po co tu przyszłaś?
26:55Dlaczego numer się nie wyświetla?
27:00Chcesz wiedzieć?
27:02Już ci mówię.
27:04Między nami nie było miłości, żadnej więzi.
27:08Nic do niej nie czułem.
27:11Zmuszono mnie do małżeństwa.
27:16Ty mi pokazałaś, że możemy być prawdziwą rodziną.
27:32Myślałaś, że zrobisz jakieś głupstwo, a on tego nie zauważy?
27:37Jeśli masz dość odwagi, idź i powiedz, co masz do powiedzenia w twarz,
27:41a nie za czyimiś plecami.
27:50Teraz twój dzwoni.
27:52Najpierw mój, teraz twój?
27:55Nieważne, telefon.
27:57Odpowiedz.
27:58Po co tu przyszłaś?
28:00Może chodzi o brata? Odbierz.
28:06Kto to?
28:09Deria.
28:24Jak się czuję? Żyję?
28:39Gdzie jesteś?
28:41Zaraz będziemy.
28:44Ja tego nie wytrzymam.
28:48Weź się w garść.
28:51Tylko nie mów, że umarł.
28:55Żyję, lecz jest w ciężkim stanie.
28:58Chodź.
28:59Dzięki Bogu.
29:00Odinku.
29:00Chodź.
29:02Śpє�.
29:28Hadi.
29:29Już są.
29:34Gdzie on jest? Mów prawdę. Żyje?
29:37Tak, jeśli można to nazwać życiem.
29:45Stracił przytomność. Zajęli się nim.
29:53Usiądź.
29:58Jak to było?
30:01Wstąpiłem na kawę. Nagle coś się z nim stało.
30:07Powiedział, umieram i zemdlał.
30:10Pan Ertuğrul wezwał pogotowie i dał mi znać.
30:19Tłumaczyłam, lecz nie posłuchał.
30:23To moja wina, że tak wyszło.
30:26Zajęłam się swoimi sprawami, gdy on był w tym stanie.
30:29Jak mogłam.
30:37Nie twoja wina, że się uparł.
30:38Zajęłam się z nim.
31:05A przeznaczenie.
31:08Nie zapomnij.
31:08Nikt z nas nie ma wpływu.
31:11Widocznie tak miało być.
31:22Właśnie.
31:24Ja jestem gotowa na najgorsze.
31:27Pan Ertuğrul ma rację.
31:29Wszystko w rękach Boga.
31:31Mam nadzieję, że Dzemil wyjdzie z tego.
31:40Pogadam z ordynatorem.
31:55Mogę wejść do brata?
31:57Tylko na minutkę.
32:21Zrobiłeś, jak powiedziałeś.
32:25Stwierdziłeś to, podnosząc pojemnik z farbą,
32:28sprzątając sklep, a w końcu...
32:35Czy to nie dziwne?
32:39Robiłam wszystko, byś był szczęśliwy
32:41i jak najdłużej spokojnie żył,
32:44nie martwiąc się problemami tego świata.
32:55A teraz znów jesteśmy w szpitalu.
33:00Znów patrzę, czy oddychasz.
33:06Ale przed śmiercią nie można uciec.
33:20Boże, daj mu jeszcze jedną szansę.
33:23Pozwól mu żyć.
33:25Błagam.
33:29No.
33:31Nee.
33:40KONIEC
34:12Ferhat Bashar jest za granicą, lecz podjąłby się operacji, jeśli się zdecydujemy.
34:18Tymczasem ta sytuacja bardzo nas zaskoczyła.
34:24Znam go, był moim nauczycielem.
34:27Proszę się z nim skontaktować, to zastosujemy jego wskazania.
34:33W przypadku tego pacjenta liczy się każda minuta.
34:37Proszę się szykować do operacji.
34:40Ściągnę doktora Bashara.
34:43W porządku.
34:51Maszeruj.
34:56Nie rozumiesz, że ona mnie tam wezwała?
34:59Ja pytam, po co tam poszłaś.
35:02To moja wina.
35:04Znam odpowiedź, ale czekam na coś sensownego.
35:08Kasz go ukarać i będzie po sprawie.
35:10Jak to ukarać?
35:16To ociotka.
35:19Odbierz, nie zniosę jej gadania.
35:23Rozłącz, trzeba z tym wreszcie skończyć.
35:32Po co ten pistolet?
35:36Powinienem to zrobić dawno temu.
35:38Skoro mnie nie słuchasz, to go zabiję.
35:43Nie bądź śmieszny, to moja wina.
35:46Na cmentarzu kazałaś mi to skończyć, więc skończę.
35:51Zmieniłam zdanie.
35:53Byłam wściekła i na chwilę zazdrość mnie zaślepiła.
35:58Dla mnie to nie chwila.
35:59Nikogo nie żałuję i strzelam.
36:03Chcesz zostać mordercą?
36:04Chcę.
36:06Jihan, zginię przez ciebie.
36:09Tato, wygłupiłam się, popełniłam błąd.
36:15Słyszałem to wiele razy.
36:16A mogłem posłuchać lekarza
36:19i oddać cię do zakładu.
36:23Zapomnę o tym już dobrze.
36:26Akurat.
36:27Chodzisz jak tykająca bomba.
36:30Już lepiej ja to zakończę.
36:32Tato, błagam.
36:34Teraz czuję się bardzo dobrze.
36:37Nic takiego już się nie powtórzy.
36:40Odłóż pistolet.
36:41Obiecuję, nigdy więcej.
36:49Dobra.
36:52Umyj ręce i twarz.
37:04Z kim ja mam do czynienia?
37:06Do dnego dnia nie będzie straszenia
37:09nienabitą bronią
37:10i każdy dostanie to, na co zasłużył.
37:29Co z nim?
37:35Leży nieprzytomny.
37:38Ufajmy Bogu.
37:40Jutro kolejny dzień.
37:55Rozmawiałeś z ordynatorem?
37:59Podejmie odpowiednie działania.
38:04Skontaktowałeś się z nim?
38:05Tak, rozmawialiśmy.
38:08Jest problem z biletami.
38:09Może być dopiero za dwa dni.
38:11Co robimy?
38:12Wynajmij samolot.
38:13On ma tu być jak najszybciej.
38:18Dobra, zacznę działać.
38:27Zadzwonię do doktora Ferhatta
38:29i uprzedzę go.
38:34Pozwól na chwilę.
38:42Znów się poprzykaliście?
38:45Nawet nie spojrzy ci w oczy.
38:49Przecież to widać.
38:51Co się dzieje?
38:55Gadałam z jego byłą.
38:57Po co?
38:59Wysłała mi wiadomość.
39:01I co?
39:04Wciąż kocha Jihana.
39:07Pomyślałam, że może on też ją kocha.
39:12Spotkałaś się z nią?
39:14Poszłam, ale Jihana się zjawił.
39:17Może mnie śledził?
39:20Wariatka.
39:22Co ty wyprawiasz?
39:25Szukasz kłopotów?
39:26Mąż jest przy tobie.
39:28Ma obrączkę na palcu.
39:29Wynajął samolot.
39:30Więc czego chcesz?
39:33Popełniasz wielki błąd.
39:36On chce zamknąć tamten rozdział,
39:38a z tobą pisać nowy.
39:42Kombinuj dalej, a w końcu się rozmyśli.
39:50Może być dobrze, albo wszystko popsujesz.
39:56Przestań.
40:02Przestań.
40:04Przestań.
40:06Przestań.
40:07Przestań.
40:09Przestań.
40:24Przestań.
40:32Przestań.
40:33się odpocznij, w razie czego
40:35dam znać.
40:40Zostanę.
40:41Poczekam, aż odzyska
40:43przytomność, by mógł mnie zobaczyć.
40:47Nie upieraj się.
40:49Źle wyglądasz.
40:51Już czuję się winna.
40:53A jeśli w tym czasie
40:55coś się stanie,
40:57nigdy bym sobie nie wybaczyła.
41:04Wobec tego poproszę
41:06Sinem, by przysłała ci z domu
41:08trochę rzeczy.
41:31Opracowanie Telewizja Polska
41:34Tekst Władysław Wojciechowski
41:36Czytał Paweł Straszewski
42:06Czytał Paweł Straszewski