Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago

Category

📺
TV
Transcript
00:26KONIEC
00:38KONIEC
01:00KONIEC
01:01KONIEC
01:01KONIEC
01:02KONIEC
01:03KONIEC
01:05KONIEC
01:12Panna Młoda, odcinek 59.
01:31KONIEC
01:32KONIEC
01:32KONIEC
01:33KONIEC
01:41KONIEC
01:45KONIEC
01:59KONIEC
02:29KONIEC
02:59KONIEC
03:27KONIEC
03:55Zabij Dżihana. Niech ta męka się skończy.
04:00Córko, czy to rozsądne?
04:06Myślałam, że zrobisz dla mnie wszystko. Oczywiście.
04:10Za jedną twoją łzę spalę tę rezydencję.
04:15Zrób to.
04:17Przestrasz ich.
04:18Co by to dało?
04:21Mamy po 5% udziału w firmie.
04:24Nie urodziłaś mu dziecka, rozwiedziesz się.
04:26Co na tym zyskasz?
04:30Nie chodzi mi o pieniądze.
04:35Nie pozwolę jej zdobyć Dżihana.
04:41Działając w gniewie niczego nie osiągniesz.
04:47Ty też mnie obwiniasz?
04:49Radzę, byś kierowała się rozumem.
04:52Dżihana podąża tam, dokąd chcemy.
04:55To znaczy?
04:58Miłość ogłupia.
05:01Traci się zdolność osądu.
05:04Zaczekamy na jego błąd.
05:07Niech ta dziewczyna urodzi dziecko.
05:10Jeśli weźmiesz je pod swoją opiekę
05:13i nadal będziesz chciała śmierci Dżihana.
05:16Dobra.
05:19I kto wie?
05:22Może jeden grób nie wystarczy.
05:26Wykopiemy obok drugi.
05:31muzyka
05:32muzyka
05:33muzyka
05:38muzyka
05:47muzyka
06:11Tylko spokojnie.
06:21Dzisiaj to zakończę.
06:54Witaj.
06:59Dobry wieczór.
07:12Gdzie Bejza? Czeka na specjalne zaproszenie?
07:18Powiedziała, że nie przyjdzie.
07:24Wszyscy się obrazili.
07:27Nie czekamy na pana Dżihana?
07:30Już wrócił.
07:32Poszedł do starego domu. Pewnie tam zje kolację.
07:39Mamo, dokąd idziesz?
07:40Dziękuję. Straciłam apetyt.
07:57Umyję ręce.
08:00Niebieski ręcznik jest czysty.
08:26Niech trochę ustygnie.
08:39Kiedy to wszystko przygotowałaś?
08:42To nic wielkiego.
08:44Aysu zrobiła dla mnie zakupy na targu.
08:47Ugotowałam zupę jogurtową.
08:50Bardzo ją lubię, a ty?
08:52Ja też.
09:06Smakuje ci?
09:10Nie smakuje.
09:17Jest świetna.
09:19Dzięki.
09:21Smacznego.
09:24Muszę ci coś powiedzieć.
09:27Najpierw ja.
09:42Pięknie pachnie.
09:43Co to?
09:45Mama przygotowała twoje ulubione danie.
09:48Dawno go nie jadłeś.
09:52Dzięki.
09:53Napracowałaś się.
09:54Nie pozwól, by ostygło.
09:59Proszę.
10:01Przytrzymaj.
10:05Nie nakładaj mi dużo.
10:07Nie jestem głodny.
10:15Co się stało?
10:17Dlaczego się dąsasz?
10:21Myślę o Hanczer.
10:24Co cię tym razem irytuje?
10:28Pan młody.
10:31On chyba coś ukrywa.
10:36Przyjechał tu i zabrał Hanczer do domu.
10:38Jego matka jej unika.
10:41Jego matka jej unika.
10:41Czasami pojawia się ta kuzynka.
10:43Oni mieszkają w rezydencji, a Hanczer w starym domu.
10:46To nie w porządku.
10:47Martwi cię to?
10:49Lepiej, żeby nie oglądała skrzywionej miny swojej teściowej.
10:54Nie mów tak.
10:55To matka pana młodego.
10:57Jeszcze nie polubiła Hanczer, dlatego jest zgryźliwa.
11:03Jeśli umrę, kto ochroni moją siostrę?
11:08Nie martw się.
11:10Ma silnego męża, który o nią zadba.
11:15Niech nawet nie próbuje.
11:17Nie życzę sobie, by ktoś ją wspierał i jej pomagał.
11:22Zostało mi niewiele czasu.
11:25Nikt nie odbierze mi opieki nad Hanczer.
11:30Spokojnie, napij się herbaty.
11:34Zrobiłam twój ulubiony byrek.
11:36Ty też jedz.
11:42Pyszny.
11:48Dziś przy grobie twojego brata
11:50pierwszy raz zobaczyłam, jaki naprawdę jesteś.
11:56Wcześniej widziałam w tobie
11:58aroganckiego, a nawet okrutnego człowieka.
12:01A teraz?
12:04Pierwszy raz jemy razem zupę przy jednym stole.
12:09Wciąż nie mogę w to uwierzyć.
12:12Byłam tu bardzo samotna.
12:18Rezydencja jest pełna ludzi.
12:20Są ogrodnicy, służba.
12:23A ja siedzę tu całkiem sama.
12:27Gdy dziś weszłam do kuchni,
12:29poczułam się jak w domu.
12:32Na początku ci nie ufałam.
12:37Teraz mnie ufasz?
12:42Pokaż obrączkę.
13:03Teraz ci ufam.
13:04Jest tam moje imię.
13:08Czyli stanowię już część twojego życia.
13:21Co chciałeś powiedzieć?
13:41Źle to zaczęliśmy.
13:44Nie znałem cię.
13:46Nie wiedziałem nic o twoim życiu.
13:50I dlatego nie czułem się za ciebie odpowiedzialny.
13:54A potem zaproponowałaś ten układ.
14:00To przeszłość.
14:02Nie chcę o niczym pamiętać.
14:04Na obrączce jest data.
14:06Nasz nowy początek.
14:10Żeby rozpocząć nowy rozdział,
14:13trzeba zamknąć stare rachunki.
14:16Nie może pozostać między nami
14:18ani jedno niewypowiedziane słowo.
14:22Skoro nosimy te obrączki,
14:24musimy zachowywać się jak mąż i żona.
14:28Nie może być między nami żadnych tajemnic.
14:31Mamy jakieś tajemnice?
14:35Wiesz, że byłem już żonaty.
14:38Wiem.
14:39Bejza powiedziała mi o tym,
14:41gdy oprowadzała mnie po domu.
14:53Zniszczę ten dom.
14:55Nie tylko dom.
14:58Cały wasz świat.
15:04Twoje poprzednie małżeństwo
15:06nie stanowi dla mnie żadnego problemu.
15:09Możliwe, lecz ja widzę to inaczej.
15:17Moje poprzednie małżeństwo
15:28Nie został na noc,
15:30bo wciąż pamięta swoją pierwszą żonę.
15:32Trudno zerwać, gdy nadal się kocha.
15:35To gorsze niż śmierć.
15:40Ich rozwód nie ma nic wspólnego z tobą.
15:44Skąd wiesz, czy człowiek, za którego wyszłaś,
15:46nie kocha nadal swej pierwszej żony?
15:51Skąd wiesz, czy nie kocha swej pierwszej żony?
15:58Zaczynamy od nowa.
16:02Więc nie chcę, by dzieliły nas jakieś tajemnice.
16:07Nie zawiodę już twojego zaufania.
16:12Dlatego musisz usłyszeć to ode mnie.
16:21Ja otworzę.
16:40Wujku, księżniczko.
16:47Wybacz, gdy usłyszała, że tu jesteś,
16:49nie mogłam jej powstrzymać.
16:52Witaj, księżniczko.
16:56Nie będziemy przeszkadzać.
16:58Widziałaś, wujka, chodźmy.
17:00Idę do Kopciuszka.
17:04Zaczekaj.
17:10Minę, cześć.
17:17Witaj.
17:21Byłaś na górze Kaf?
17:30Żyję w świecie bajek.
17:33Wujek i ciocia będą jedli kolację.
17:36Chodźmy już.
17:38Moje ulubione bakłażany.
17:40Mogę spróbować?
17:42Oczywiście.
17:45Jesteś już po kolacji.
17:47Niech je, ile chcę.
17:49Zaraz przyniosę talerze.
17:57Usiądź, proszę.
17:59Nie stój tak.
17:59Kodźmy.
18:02Kodźmy.
18:07Kodźmy.
18:17Kodźmy.
18:19Kodźmy.
18:31Chcesz zupy?
18:33Nie, tylko bakłażany.
18:36Zaraz ci nałożę.
18:46Przeszkadzamy ci.
18:47Nic podobnego.
18:51Dziękuję.
18:54Cieszę się, że przyszłyście.
19:11Smacznego.
19:13To jest pyszne.
19:20Ostatnio wujek zjadł wszystko.
19:24Dziś mam więcej szczęścia.
19:37Dziś mam więcej szczęścia.
19:46Dziś mam więcej szczęścia.
20:17DZIĘKI ZA OBSERWACIE
20:45DZIĘKI ZA OBSERWACIE
20:50Tron, który sobie zbudowała, runął. Nieprędko wyjdzie z tej depresji.
20:58Prędzej niż myślisz. I odbije to sobie na nas.
21:04Już wie, że pan Dzihan wyrwał się spod jej władzy.
21:14Nie tknęli jedzenia.
21:22Co ty robisz?
21:26Przygotowałyśmy za dużo. Nie chce, by się zmarnowało.
21:34Jedz na zdrowie.
21:53Nie mogłam zapytać podczas kolacji, by nie martwić minę. Co z twoją twarzą?
22:02Nic poważnego. Uderzyłam się przez nią uwagę.
22:07A co u ciebie?
22:09Chyba dogadujesz się z Dzihanem.
22:14Mówiłam ci, że twoja dobroć przyniesie owoce.
22:20Mieszkacie pod jednym dachem. Bardzo się cieszę.
22:27Panie Mukadder nie podobał się mój powrót.
22:31Ważne, że jesteś szczęśliwa. Ona do tego przywyknie.
22:35A gdy urodzisz jej wnuka, wszystkie problemy znikną.
22:44Dzihan będzie bardzo dobrym ojcem.
22:48Podam herbatę.
23:02Zasnęli.
23:12Zasnęli.
23:16Zasnęli.
23:19Zasnęli.
23:21Zasnęli.
23:25Zasnęli.
23:32Zasnęli.
23:33Zasnęli.
23:34Przepraszam.
23:35Minę powiedziała, że jest śpiąca.
23:37Ja także zasnąłem.
23:41Zabiorę ją do domu, a ty się już połóż.
23:44Chodźmy razem.
23:46Księżniczka jest już duża.
23:48Nie możesz jej nosić.
23:52Zasnęli.
23:55Zasnęli.
24:07Zapsułyśmy wam kolację. Przepraszam.
24:11Nieprawda.
24:13Cieszę się, że przyszłyście.
24:15Było mi bardzo miło.
24:17Dziękuję.
24:39Dobranoc.
24:44Dziękuję za wszystko.
24:47To były tylko faszerowane bakłażany.
24:51Nie chodzi o jedzenie.
24:54Spędziłem w tym domu dzieciństwo.
24:56Przeżyłem też trudne chwile.
24:59Gdyby ktoś mi powiedział, że będę tu szczęśliwy,
25:02nigdy bym nie uwierzył.
25:06Ale dzięki tobie spędziłem tu bardzo miły wieczór.
25:09Za co bardzo dziękuję.
25:17Dobranoc.
25:18Dzień dobry.
25:51Nie mogło tam zabraknąć szanownej pani Sinem.
25:56pobiegła ją powitać.
25:58Bawią się w dom pod moim nosem.
26:02Drogo za to zapłacicie.
26:05Bardzo drogo.
26:06A lång allergyu.
26:13Dzień dobry.
26:21Dzień dobry.
26:223 ''
26:32KONIEC
27:09KONIEC
27:24Mogę ją już wziąć.
27:26Nie, otwórz drzwi.
27:49Nie żyje biedactwo.
27:52Nie mogła latać z powodu skrzydła.
27:55Minę będzie załamana.
27:58Nie mów jej.
28:00Przecież zapyta.
28:04Klatka była otwarta i papużka odleciała.
28:26Dżemil.
28:34Dżemil.
28:36Coś ci powiem.
28:42Może byś zaryczał.
28:46Niedawno złapałeś mnie za rękę.
28:49Dziwnie się poczułam.
28:52Myślałam, że wyskoczy mi serce.
28:57Taki właśnie jestem.
29:00Gdy zagrają we mnie emocje,
29:02tracę nad sobą kontrolę.
29:06Strać ją jeszcze raz.
29:08Wtedy może się odnajdziemy.
29:13Ja umieram,
29:14a tobie w głowie takie żarty.
29:19Świat może potrwa tylko trzy dni
29:22i wszyscy umrzemy.
29:24Należy nam się trochę radości.
29:28No wiesz, Daria?
29:33A zatem...
29:35Zarycz.
29:38Jeszcze raz.
30:04Mówisz, że jestem oschły, surowy,
30:07a nawet podły.
30:09Jednak robię to wszystko,
30:10by nie zboczyć ze swojej drogi.
30:13Spędziłem w tym domu dzieciństwo.
30:15Przeżyłem też trudne chwile.
30:17Gdyby ktoś mi powiedział,
30:18że będę tu szczęśliwy,
30:19nikt bym nie uwierzył.
30:21Ale dzięki tobie
30:22spędziłem tu bardzo miły wieczór.
30:49muszę doprowadzić to do końca.
30:52Nie chcę mieć żadnych tajemnic.
30:56Dziś o tym pomówimy.
31:05Pewnie się położyła.
31:07Zaczekam do rana.
31:14Dziemielu,
31:15Dziemielu,
31:17na pewno
31:18chce ci się pić.
31:27Posłuchaj.
31:29Hancer i Jihany się pogodzili.
31:34Chyba nie musimy sprzedawać
31:36naszego sklepu.
31:38Możemy nadal go prowadzić.
31:43Wykluczone.
31:45Dług to dług.
31:46Spłacę pana młodego
31:47do ostatniej liry.
31:49Nie wracaj więcej do tego tematu.
31:54Jesteś uparty jak osioł.
31:56To okropne.
31:59Zdjęcia.
32:00Zdjęcia.
32:01Zdjęcia.
32:03Zdjęcia.
32:39Zdjęcia.
32:40Zawsze wychodziłeś wcześnie.
32:43Stało się coś złego?
33:16Czemu dzwonisz o tej porze?
33:19Wiesz, która godzina?
33:22Czekają ludzie z agencji reklamowej.
33:24Nie mogę ich dłużej zatrzymywać.
33:31Nie do wiary.
33:33Odwołać spotkanie?
33:35Nie.
33:36Już jadę.
33:37Niech zaczekają.
33:47Dzień dobry.
33:50Gdzie jest ptaszek?
33:56Odfrunął.
33:57Odfrunął.
33:57Dokąd?
34:01Do przyjaciół.
34:03Stęsknił się za nim.
34:06Bardzo go kochałam.
34:09Nie smuć się.
34:11Może do ciebie wróci.
34:14Naprawdę?
34:17Zaczekamy.
34:19Jeśli nie wróci, kupimy nowego, dobrze?
34:24Chodźmy na śniadanie.
34:27Chodźmy na śniadanie.
34:35Dzień dobry.
34:39Kochanie, zejdź na dół.
34:41Zaraz do ciebie przyjdę.
34:43Zaczekaj, Bejzo.
34:45Porozmawiajmy.
34:47O co chodzi?
34:50Wchodziłaś wczoraj do pokoju Minę?
34:52Nie.
34:53Po co miałabym wchodzić?
34:57To dlatego, że poszłyśmy do Hanczer?
35:02Rozumiesz, że to był błąd.
35:04Poniosłaś karę.
35:07Jak mogłaś zrobić coś takiego?
35:10Nie masz sumienia?
35:11Nie puszczę ci tego płazem.
35:15Nic nie zrobiłam.
35:17Krzycz ile chcesz.
35:19Niczego mi nie udowodnisz.
35:28Twoje dni w tym domu są policzone.
35:31Co masz na myśli?
35:35Nie znasz Jihana?
35:36Nie potrafi żyć w kłamstwie.
35:40Tym bardziej, że znalazł kogoś,
35:42kto zasługuje na jego miłość.
35:54Dzień dobry, bratowu.
35:56Dzień dobry.
36:11Dzień dobry.
36:35Zjemy razem śniadanie?
36:38Chciałbym, ale muszę jechać na spotkanie.
36:44Może jutro, jeśli to nie kłopot.
36:47Skądże?
36:49Przygotuję coś dobrego.
36:51Do zobaczenia.
36:54Miłego dnia.
36:56Co?
36:57Dzięki.
36:58Dzięki.
37:03Dzięki.
37:30Mamy projekty plakatów dla Huncher Design.
37:43Teraz ci ufam.
37:47Jest tam moje imię.
37:50Czyli stanowię już część twojego życia.
38:01Dzień dobry.
38:01Dzień dobry.
38:07Dzień dobry.
38:16Jeśli zatwierdzi pan projekty,
38:18zaraz rozpoczniemy promocję.
38:28Dobrze.
38:31Bardzo dziękujemy.
38:34Dzień dobry.
38:44Dzień dobry.
38:46Dzień dobry.
38:47Słucham.
38:49Spotkanie się już skończyło.
38:53Naprawdę?
38:54To dobrze.
38:58Co się dzieje?
39:02Człowiek czekał na twoją opinię,
39:04a ty nie powiedziałeś ani słowa.
39:10Nic się nie dzieje.
39:12Nie kłam.
39:15Powiedziałeś Huncher prawdę?
39:18Dlatego tak się zachowujesz?
39:21Nie powiedziałem.
39:23I bardzo dobrze.
39:27Próbując naprawić błąd,
39:29popełniłbym jeszcze gorszy.
39:38Gdzie jest moja kurtka?
39:43Mówię do ciebie.
39:45Gdzie kurtka?
39:47Emir, powiedz Dzemilowi,
39:49że nie pilnuję jego rzeczy.
39:51Niech poszuka w szafie.
39:53Dzień dobry.
39:56O co ci chodzi?
40:01Powiedz mu,
40:02że nie będę z nim rozmawiać,
40:03dopóki nie zrezygnuję
40:04ze sprzedaży sklepu.
40:06Powiedz matce,
40:07że nie zmienię zdania.
40:08Sprzedam sklep
40:09pierwszemu chętnemu.
40:13Dość tego.
40:14Przez was spóźnię się do szkoły.
40:27Z kim będę się kłócić?
40:30Zapiszę wszystko,
40:31żeby nie zapomnieć,
40:32a Emir powie mu to wieczorem.
40:37O czym ty mówisz?
40:41Chciałem wszystko jej wyznać
40:43i pozbyć się tego brzemienia,
40:44ale to zły pomysł.
40:47Zamierzasz nadal ukrywać prawdę?
40:52Nie.
40:55Lecz nie mogę przeprowadzić tej rozmowy,
40:58dopóki Bejza mieszka w rezydencji.
41:04Powinienem był zrobić to pierwszego dnia.
41:09Odeśle Bejzę do ojca.
41:12Ona nigdy się na to nie zgodzi.
41:16Nie dam jej wyboru.
41:25Zaproś pana Nusreta,
41:27moją matkę i Bejzę
41:28na pilne spotkanie.
41:39Zaraz przygotuję dla pana kopię.
41:42Mamy nowego klienta.
41:44Trzeba to uczcić.
41:47Tym razem ja zapraszam.
41:48Sama przygotuję kolację.
41:52Może innym razem.
41:54Nie jestem w nastroju.
41:56Oczywiście.
42:02Mam do ciebie pewną sprawę.
42:04Usiądź proszę.
42:06Tobie buyru.
42:12Bejza popada w depresję.
42:14Bardzo mnie to niepokoi.
42:17Spędź z nią trochę czasu.
42:19Może się zrelaksuję.
42:22Weź tę kartę.
42:24Idźcie do restauracji,
42:25do kina,
42:26po zakupy.
42:27Rozerwijcie się.
42:29Nie potrzebuję karty.
42:30Zapłacę z własnej kieszeni.
42:32Tylko czy Bejza tego chce.
42:34Jesteście przyjaciółkami.
42:37Oczywiście.
42:39Ale nie odbiera moich telefonów.
42:44Chciałem na jakiś czas
42:46zostawić ją w spokoju.
42:50Od zerwania z jej matką
42:52byłem właściwie sam.
42:55Miewałem różne związki,
42:57zawsze przelotne.
43:00To normalne,
43:02że Bejza nie chce się mną
43:03z nikim dzielić,
43:04ale spotkaj się z nią.
43:07Wkrótce przywyknie do tego,
43:09że będzie widywać nas razem.
43:11Proszę weź tę kartę.
43:12Dobrze, jak pan sobie życzy.
43:24Słucham.
43:26Pan Jihan oczekuje pana
43:28za godzinę
43:29na pilnym spotkaniu.
43:40O co chodzi?
43:42Jihan pilnie wzywa nas do siebie.
43:46Wzywa nas?
43:48O co może mu chodzić?
43:53To oczywiste.
43:55Chce usunąć mnie z rezydencji.
43:58Rano Sinem dziwnie się zachowywała.
44:02Nie pozwolę na to.
44:03Będzie musiał stawić czoło mnie.
44:09Gdyby liczył się z twoim zdaniem,
44:12ponownie by jej tu nie sprowadził.
44:15Nie masz już wpływu
44:16na swojego syna.
44:35Opracowanie telewizja polska.
44:37Tekst Piotr Zieliński
44:39Czytał Paweł Straszewski.
44:47Muzyka
44:53KONIEC!
44:54KONIEC!
45:03KONIEC!
45:04KONIEC