Skip to playerSkip to main content
  • 20 hours ago
Transcript
00:26KONIEC
00:38KONIEC
01:12Panna Młoda, odcinek 61
01:23Dział reklamy dał dwa plakaty.
01:25Który wskażesz, ten pójdzie do druku.
01:30Mówię do ciebie.
01:31Który?
01:35Sam wybierz.
01:45Znów problem z hanczer?
01:50To takie oczywiste?
01:52Owszem.
01:55Nigdy nie widziałem, byś był tak roztargniony.
02:00Nie wiem, czego ona chce.
02:01Zabrałem ją od brata,
02:03ale wydaje się oziębła.
02:05Odwraca wzrok.
02:11A nie mówiłem?
02:13Kiedyś nadchodzi dzień,
02:15że zaczyna się zwracać uwagę
02:17nie tylko na słowa,
02:18lecz i na spojrzenia.
02:25Nie widzę związku.
02:27Mówię o czymś innym.
02:30Coś tak ją gnębi,
02:31że w jej oczach widać strach.
02:37Pewnie chodzi o chorobę brata,
02:39bo niby o co innego.
02:41Myślałem,
02:43że zaczęła mi ufać
02:44i o wszystkim będzie ze mną rozmawiać.
02:47Zabrałem.
02:48To jest bardzo ważne.
02:52To jest bardzo ważne.
02:54To jest bardzo ważne.
03:01To jest bardzo ważne.
03:05Proszę o podpis.
03:14Dobrze się czujesz?
03:15Słucham?
03:16Co pan powiedział?
03:19Wyglądasz, jakby coś cię martwiło.
03:22Właśnie.
03:23Masz zauzawione oczy.
03:26Usiądź na chwilkę.
03:29Proszę.
03:44On nie chce gadać o leczeniu.
03:47Dlaczego, skoro jest szansa na poprawę?
03:52Żebym wiedział.
03:54Dla niego tyle się wycierpiałam, a teraz się uparł.
03:59Nie chcę go stracić.
04:04Co robić, skoro się zawziął?
04:08Zgodzimy się na to?
04:09Pozwolimy mu umrzeć?
04:13Ale jak zmusić kogoś do życia, jeśli nie chce żyć?
04:18Wczoraj się zdenerwował i wręcz oszalał.
04:21Nie nakłaniaj go, bo wzbudzisz w nim poczucie winy.
04:25Posłuchaj mnie.
04:33Czym ci podpadłam?
04:56Pragnę przeżyć szczęśliwie swoje ostatnie dni, nikogo nie potrzebując, a potem odejść.
05:26Dzięki rozmowie z panią Yasemin mamę zdiagnozowano na czas.
05:35Skoro tak, to dlaczego wciąż się smucisz?
05:40Jeśli chodzi o bliskich, ten strach jest dużo większy.
05:49Dobrze, że nie było za późno.
05:52W razie potrzeby chętnie pomożemy.
05:55Nie wahaj się prosić o pomoc.
05:59Bardzo dziękuję. Chętnie skorzystam.
06:04Pójdę już.
06:14Engin, podziękuj Yasemin.
06:16Przy okazji zrobię to osobiście.
06:21Świetnie, zaraz tu będzie.
06:25Idziemy zjeść do tego nowego lokalu.
06:27Dołącz, poczujesz się lepiej.
06:31Pojadę do domu.
06:35Tak czy siak, doceniam.
06:39Nawet gdy jesteś zajęty lub zamyślony, to po wyrazie twarzy pracownika widzisz, że ma problemy.
06:45Brawo.
06:51Witaj.
06:54Nie byłeś u siebie, więc przyszłam.
06:58Cześć, Dżiham.
06:59Idziemy, zgłodniałam.
07:02Najpierw coś ci powiem.
07:06Może przy kolacji.
07:08Usiądź tutaj.
07:16Nie idziesz?
07:18Wrócę do domu.
07:24Coś się stało?
07:26Chodzi o Hanczer?
07:29Nie.
07:32Chcę podziękować w imieniu Dżemre.
07:36Pomogłaś w porę zdiagnozować jej matkę.
07:40Już się bałam, że to coś poważnego.
07:45Zgłosiła się do mnie, a ja pokierowałam ją, dokąd trzeba.
07:53Nie mów tak.
07:54W życiu człowieka czasem drobny gest może mieć ogromne znaczenie.
08:01To prawda, chociaż zdrowie kobiet często się zaniedbuje.
08:09Naturalnie nie każdemu można powiedzieć, jakie to ważne.
08:15Engin, pamiętasz zeszłoroczne seminaria NGO?
08:20Dzięki nim dużo się dowiedziałam.
08:24Oczywiście, to bardzo cię podbudowało.
08:28Właśnie.
08:31Może my też coś zrobimy.
08:36Zatrudniamy ponad 120 kobiet.
08:40Z dziećmi, rodzeństwem i matkami.
08:43To będzie duża grupa.
08:46Zdecydowanie tak.
08:48Nawet spory tłum.
08:50Super.
08:52Ogarnięcie tego nie byłoby trudne.
08:55Pani doktor również się przyłączy?
08:58Oczywiście.
08:59Z przyjemnością.
09:04Świetnie.
09:05Przy kolacji omówcie szczegóły, a potem dajcie znać.
09:09Tak jest.
09:12Życzę smacznego.
09:14Na razie.
09:22Coś się dzieje?
09:26Właśnie.
09:30Zorganizuję pomoc dla innych i dzięki temu ogarnię swoje problemy.
09:38Cały on.
09:40A teraz chodźmy, bo zgłodniałam.
09:54Błagam, zostaw mego męża.
10:02Po co tu przyszłam?
10:04U kogo szukam schronienia?
10:08U męża, skoro ma taką nierozwiązaną sprawę?
10:13Jak budować szczęście na cudzym nieszczęściu?
11:03Wójku, odbierz.
11:06Nie pograsz?
11:17Dlaczego sobie poszedł?
11:20Nie wiem.
11:23Dostaw piłkę i wyrzuć śmieci.
11:25Idź, idź, idź.
11:26Idź, idź, idź.
11:47Idź, idź.
11:50Dostaw piłkę i wyrzuć nas bez słowa, nie odpowiedziałeś Emirowi?
11:53Wiadomo, umieram.
11:58Nie boję się śmierci, lecz...
12:00Co się potem stanie z moimi bliskimi?
12:03Tobą, Emirem i Hancer.
12:09Zastanawiam się i nic nie przychodzi mi do głowy.
12:19Szwagier znalazł lekarza, który twierdzi, że jest szansa.
12:24Jeśli uda się pokonać chorobę, wtedy nas nie zostawisz.
12:28Szkoi, Mitya.
12:58Szkoi, Mitya.
13:28To Dżihan przyjechał?
13:31Tak.
13:32Poszedł do starego domu.
13:41Nie raczył tu wstąpić.
13:44Pognał go tej róży ze samsów.
14:00Co jest?
14:02Dlaczego płaczesz?
14:05Z powodu brata.
14:09Coś mu się stało?
14:14Uparł się i odmawia leczenia.
14:18Będę patrzyła, jak umiera.
14:22Kompletnie nie wiem, co robić.
14:27To jest twój problem?
14:30Słyszałeś.
14:32Mam patrzeć, jak umiera
14:34i nic nie będę mogła zrobić.
14:36I nic nie było.
15:04Teraz ja coś powiem.
15:11Przy mnie o nic nie musisz się martwić.
15:22Umówiłem się z doktorem.
15:25Spotkamy się z nim pierwszego dnia po powrocie. Dobrze?
15:30Jamil się nie zgodzi.
15:32Jak to?
15:33Musi się zgodzić.
15:37Jakim cudem?
15:43Nie martw się.
15:46Przekonam go.
15:48Uśmiechnij się proszę.
15:52Skoro jest nadzieja, to trzeba skorzystać.
16:05W razie czego zaciągnę go siłą.
16:10Wiesz, że jestem do tego zdolny.
16:14Skoro cię kocha, to nie może cię tak zostawić.
16:19Nie pozwolę mu na to.
16:23W porządku?
16:37Gdzie wujek?
16:39Spóźnimy się do kina.
16:43Jeszcze czas.
16:44Spokojnie, nie spóźnimy się.
16:48Zadzwoni, spytaj dlaczego jeszcze go nie ma.
16:54Zadzwonić?
16:57Nie musisz.
16:58Wujek zawsze dotrzymuje słowa.
17:01Zobaczysz.
17:03Wiosenne wiatry mieszają mu w głowie.
17:06A co one robią?
17:10Wuj chodzi z głową w chmurach.
17:13Zapomina o różnych sprawach.
17:15Więc możesz zadzwonić.
17:19Tego już za dużo.
17:22Ja tu dogorywam, a wy trajkoczecie.
17:25Dzieci nie mają poczucia czasu.
17:27Zamilknijcie.
17:32Jedna ma pusto w głowie, a druga wciąż miesza.
17:35Jest gorsza od samego diabła.
17:39Nie mam synowej, którą bym lubiła.
17:41Jesteście jak pijawki.
17:43Za jakie grzechy.
17:53Odbierz, śmiało.
17:59Sinem?
18:01Wujku przyjedziesz?
18:02Mieliśmy iść do kina.
18:05Tak, szykuj się.
18:10Zapomniałem, że obiecałem mi na kino.
18:13Pojedziesz z nami?
18:19Może chcę być zwójkiem sama.
18:22Innym razem.
18:28Nie martw się.
18:29Wszystkim się zajmę.
18:42Muszę to ogarnąć.
18:45Nie chcę udawać, że nic się nie dzieje.
18:49To nie dla mnie.
19:00Witaj, synu.
19:03Wujku.
19:07Co słychać?
19:12Gotowa?
19:14Pewnie.
19:16Więc jedźmy.
19:21Miłej zabawy.
19:25Do widzenia.
19:26Szkoda, że kopciuszek nie idzie.
19:36Kiedyś ją zabierzemy.
19:38Hadi gidelim.
19:59Zobacz.
20:08Możesz przyjść do Altany.
20:10Musimy porozmawiać.
20:12O czym?
20:13Przyjdź i nikomu o tym nie mów.
20:19Dobrze.
20:31Ol furnu.
20:33Bóg infectious.
20:34Tydzień bławczy.
20:39Close.
20:47Dr. Jar 판.
20:49Bał. Lahomy.
20:53Chymy,
20:56torture. Spraw
20:58bracket z�ame. Ustanie
21:01O co ci chodzi?
21:04Chcę przekazać komuś wiadomość.
21:07Komu i dlaczego przeze mnie?
21:11Bo ty ją znasz.
21:15Byłą żonę Jihana.
21:29Że co?
21:35Wczoraj zadzwoniła.
21:39Gdyby numer się wyświetlił, nie potrzebowałabym pośrednika.
21:43Przekaż, że nie musi się ukrywać.
21:46Że w każdej chwili chętnie z nią pomówię.
22:11Skąd to się wzięło? Po co ci to?
22:15Chciałabym spytać o coś ważnego.
22:20Mówiłam już, że nie są w dobrych stosunkach.
22:24Gdyby ciotka nie chciała wnuka, nigdy by się nie rozstali.
22:30Ale pretensje ma do mnie, nie do pani Mukadder.
22:37Nie chcę, by ktoś źle o mnie myślał.
22:41Nie znałam cię przed ślubem, tak jak pani Mukadder.
22:47Ja i Jihana zawarliśmy umowę, wszyscy o tym wiedzą.
22:51Pierwsza żona z pewnością również wie.
22:54Nigdy nie wtrącałabym się do cudzego małżeństwa.
22:57Nie pozwoliłoby mi na to sumienie i poczucie przyzwoitości.
23:02Jeśli ma coś do powiedzenia, niech powie prosto w oczy.
23:05Ja jestem gotowa na taką rozmowę.
23:12Po co rozmawiać z byłą żoną?
23:14Najlepiej spytaj Jihana.
23:19Spytam.
23:20Lecz najpierw chcę się czegoś dowiedzieć.
23:25Porozmawiamy sobie i nigdy więcej nie wrócę do tego tematu.
23:33Co ja mogę?
23:35To wasza sprawa.
23:39Dobrze?
23:41Przekaż tylko, by zadzwoniła.
23:43Albo ja do niej zadzwonię.
23:50Pewnie coś wie, skoro ukryła numer.
23:53Lepiej najpierw ja z nią pomówię, potem dam ci znać.
23:56Lepiej najpierw ja z nią pomówię.
24:33Znów chnujesz?
24:46Znów chnujesz?
24:49Co znów chnujesz?
24:50Po co tam poszłaś?
24:53Po nic.
24:55Pozdrowiłyśmy się i posiedziałyśmy w altanie.
24:58Dobrze?
24:59Byle nic więcej.
25:01Skoro Jihana wrócił, to nie rób problemów.
25:05Zawsze twoje musi być na wierzchu.
25:08Jednym słowem potrafisz upokorzyć drugiego człowieka.
25:15Jihana powiedział, że ożenił się przez ciebie, oskarżał cię, nie dotrzymywał słowa, ciebie znieważył, a mnie próbował stąd wyrzucić.
25:24A ty ze strachu nic nie mogłaś zrobić.
25:27Jak śmiesz.
25:30Jak śmiesz.
25:30Uważaj.
25:34Żmija kazała mu cię udobruchać, więc nabrałaś wody w usta i mnie każesz siedzieć cicho.
25:43Uważaj jednak, bo pewnego dnia jego miłe słowa staną ci ością w gardle.
25:49Nie będziesz w stanie jej usunąć i się udławisz.
25:56Bezczelna.
26:05Ta wariatka jest nieobliczalna, ale bez nerwów, skoro w domu znów zapanował spokój.
26:15Słucham.
26:16Miej Bejza na oku.
26:18Chcę wiedzieć, co robi i dokąd chodzi.
26:21Jasne?
26:24Tak jest.
26:33Skoro mnie lekceważysz, by utrzymać swój statek na wodzie, to ja go spalę razem z morzem.
26:41Deniz'i de beraber yakar.
27:09Deniz'i de beraber yakarım.
27:24Dzień dobry.
27:43Co się dzieje?
27:44Spróbuj wstać.
27:52Chciałem na siusiu i w głowie mi się zakręciło.
27:55Ostatnio coraz częściej.
27:58Tak powiedziałem, a tylko się potknąłem.
28:03Akurat.
28:04Dzwonię do Hanczer.
28:06Pójdziesz do lekarza.
28:08Nie zakłócajmy spokoju o tej porze.
28:11A co z nami?
28:14Przyrzeknij, że nic jej nie powiesz.
28:17Przynieś mi wody.
28:18Zaraz będzie dobrze.
28:28W porządku?
28:29Tak, daj wody.
28:45Witajcie, jak było.
28:46Pięknie.
28:47Za tydzień znów pójdziemy.
28:54Dopiero wróciłaś, a już planujesz przyszły tydzień?
29:00Nie zabraniaj.
29:02Tak się umówiliśmy.
29:06W porządku.
29:07A teraz do łóżka.
29:09Weź kurtkę.
29:12Dobranoc, wujku.
29:14Pa, księżniczko.
29:17Przepraszam.
29:19Dlaczego?
29:21Może planowałeś coś z Hanczer.
29:24Minę ci przeszkodziła.
29:25Nie mogłam jej powstrzymać.
29:29Niech dzwoni w każdej chwili.
29:31Uwielbiam spędzać z nią czas.
29:36Jak sprawy z Hanczer?
29:39Nie wiem.
29:42Czasem myślę, że mur runął,
29:45a po chwili widzę, że wciąż stoi.
29:48Chyba jeszcze za wcześnie.
29:50A może ja się do tego nie nadaję.
29:55Nie mów tak.
29:58Właściwie nie byliście zaręczeni,
30:00więc jak mogliście się poznać?
30:03Wiem, że masz dużo pracy,
30:05ale musicie więcej być razem,
30:06robić różne rzeczy,
30:09wypuścić się po zakupy
30:10lub coś w tym rodzaju.
30:19Kup jej puchatą sukienkę,
30:21taką, jaką miała księżniczka w filmie.
30:26Kopciuszkowi bardzo się spodoba.
30:47Nie może mnie oskarżać o to,
30:51że zabrałam jej męża.
30:57Męża z koli,
30:58a po w tym czasie.
31:04W月 to NOW,
31:07idziemy na łamie.
31:08D possono się nieco.
31:08Póć nieco!
31:18Kupi to,
31:18w mieście z wytu,
31:19a po w tym czasie.
31:20ZA ZA ZA ZA ZA ZA ZA ZA ZA ZA ZA ZA ZA ZAK DRAWU.
31:45Dzięki za oglądanie!
32:07Dzięki za oglądanie!
32:21Jutro nie przyjdę do biura. Odwołaj wszystko.
32:25Dzięki za oglądanie!
32:55Znów wcześnie wstałeś?
32:57Wczoraj zasłabłeś.
32:59Nie idź dziś do sklepu.
33:02Myślisz, że już umarłem?
33:04Jeszcze żyję.
33:05I nie drażnij mnie takim gadaniem.
33:10Mogę mówić, co chcesz, ale i tak się nie zgadzam.
33:13Nie zagaduj, bo się spóźnimy.
33:16Może najpierw zjesz.
33:18Kupimy sobie coś w piekarni.
33:20Obważanka z Ayranem.
33:22Właśnie, idziemy.
33:31Co za uparty człowiek.
33:35Za słabnie gdzieś, padnie trupem i zostaniemy sami.
33:40Zadzwoję do Hanczer.
33:42Niech coś wymyśli.
33:49Dżemil zabronił dzwonić, ale musimy pogadać.
33:54Co się stało?
33:57Wieczorem znów za słabo.
33:59Jak się czuję?
34:02Teraz dobrze, ale to się zdarza coraz częściej.
34:07Nawet gdy sam się podnosi, to jest słaby.
34:10Ciebie nie posłuchał, a na mnie wciąż się złości.
34:13Nie wiem, jak z nim gadać.
34:17Spróbuj jeszcze raz, może cię posłucham.
34:22Dobrze, na pewno porozmawiam.
34:26Tylko nie mów, że dzwoniłam, bo mi nie zapomni.
34:31Spokojnie, nie powiem.
34:37Wielkie nieba.
35:06Ogłoszenie wisi, ale jakoś nikt się nie zgłosił.
35:13Boże, pomóż przed śmiercią spłacić długi.
35:39Dżemil, koniec drogi już blisko.
35:50Jak się masz?
35:54Dobrze, jestem w sklepie.
35:58Dlaczego dzwonisz?
36:00Po wczorajszej rozmowie nie mogłam zasnąć.
36:04Wizyta została umówiona.
36:06Może jednak zdecydujesz się na badanie?
36:12Dzień dobry, już podchodzę.
36:15Hancher wszedł klient.
36:17Wybacz, musimy kończyć.
36:25Mówił całkiem normalnie.
36:27Obyderia tylko przesadzała.
36:48Dzień dobry.
36:53Jeśli chcesz, zaraz przygotuję śniadanie.
36:58Ja nie po to.
37:00Może spędzimy razem trochę czasu.
37:02W jaki sposób?
37:03Może kupimy ci jakiejś rzeczy?
37:07Dzięki, ale niczego nie potrzebuję.
37:11Dobrze.
37:12Jednak chętnie pomogę ci wybrać.
37:15Chociaż nigdy nie byłem w tym dobry.
37:18Ja też nie mam o tym pojęcia.
37:22Na pewno większe niż ja.
37:28Może jednak nie dzisiaj.
37:30Martwię się z powodu Dzemila.
37:36Myślałem, że trochę się rozerwiesz.
37:38Ale jak wolisz.
37:43Coś sobie przygotuję.
37:45Zjesz ze mną?
37:48Muszę do pracy.
37:50Smacznego.
38:09Dzień dobry, ciociu.
38:12Nie, siostro.
38:16Nieważne.
38:18Nazywaj mnie jak chcesz.
38:22Co robiliście?
38:24Jaki film obejrzeliście?
38:27Taki o pięknej księżniczce.
38:30Miała śliczną, puchatą suknię.
38:33Fajnie.
38:36Wój kupi podobną kopciuszkowi.
38:47Więc jadą po zakupy.
39:06Samochód jeszcze tu jest.
39:16Pani wychodzi.
39:17Pani wychodzi?
39:18Bo co?
39:19Jest wcześnie, dlatego pytam.
39:23Jadę do ojca.
39:24Wystarczy?
39:26Wezwij taksówkę.
39:27Öyle dikilme.
39:28Git bana bir taksi çağır.
39:30Uf.
39:57Co z tą taksówką?
40:01Odjeżdżają.
40:21Gdzie jest Bejza w salonie?
40:22Właśnie wyszła.
40:24Więc nie mówiła dokąd.
40:27Podobno do ojca.
40:29Nie mogłaś wcześniej powiedzieć?
40:30Właśnie miałam zamiar.
40:33Po jej wyjściu?
40:35Miałaś jej pilnować.
40:38Postaraj się.
40:44Gdy wychodził kratkiem, zawsze coś nabroji.
40:54Nusret, odbierz ten telefon.
41:22Minę, ile razy mówiłam, że masz jeść przy stole?
41:28Chciała odrobić lekcje.
41:31Pamiętajcie o manierach.
41:35Przywykłaś jeść, siedząc na ziemi i ze wspólnej miski.
41:38I chcesz jej to wpoić?
41:47Proszę pani, ma pani gościa.
41:50Pan Mahmud.
41:52Dziadek.
41:57Ptaszynko, stęskniłem się.
41:59Ja za tobą też.
42:08Witaj, tato.
42:18A gdzie babcia?
42:21Kolano jej dokucza, ale spójrz, co wam przysłała.
42:26Co to?
42:28Ciasteczka.
42:29Dziękuję, moje ulubione.
42:38Pyszne, dziękuję.
42:41Jedz na zdrowie.
42:44Chciwy zawsze jest biedny.
42:56Prześniłyśmy ci się, że tak wcześnie przyszedłeś?
42:59Nie, tylko się stęskniłem.
43:06Dawno nie widzieliśmy córki i uznaliśmy, że trzeba sprawdzić, co u niej słychać.
43:16Nie stój, usiądź.
43:18Pewnie jesteś głodny.
43:19Przygotuję ci coś.
43:21Dzięki, jestem najedzony.
43:24Może herbata albo kawa, którą tak lubisz.
43:30Dzięki, wystarczy szklanka wody.
43:51Słucham.
43:53Czego pani sobie życzy?
43:55Mój ojciec
43:57prosi o wodę.
44:00Zaraz przyniosę.
44:01Nie?
44:03Ja wezmę.
44:04Ja wezmę.
44:13Dzięki.
44:47Opracowanie Telewizja Polska
44:49Tekst Władysław Wojciechowski
44:51Czytał Paweł Straszewski
45:21Opracowanie Telewizja Polska