Skip to playerSkip to main content
  • 4 weeks ago
Transcript
00:08KONIEC
00:38KONIEC
01:13Panna Młoda odcinek 53
01:30KONIEC
01:30KONIEC
01:36KONIEC
01:58Ançer?
01:59Fenerbahçe'ye gittin olan molekul
02:05Muzyka
02:46Nazywam się Hancer de Veljolu.
02:48Niniejszym zrzekam się wszelkich praw, które przysługiwały mi na mocy umowy małżeńskiej.
02:53Od dzisiaj ja i Jihan de Veljolu nie mamy wobec siebie żadnych zobowiązań.
03:12Muzyka
03:26Muzyka
03:33Muzyka
03:39Muzyka
03:59Muzyka
04:00Muzyka
04:02Muzyka
04:02Muzyka
04:29Muzyka
04:34Muzyka
04:37Muzyka
05:04Muzyka
05:06Muzyka
05:08Muzyka
05:33Muzyka
05:34Muzyka
05:37Muzyka
06:03Muzyka
06:04Muzyka
06:05Muzyka
06:30Muzyka
06:31Muzyka
06:36Muzyka
06:58Muzyka
07:05Muzyka
07:07Muzyka
07:07Muzyka
07:10Muzyka
07:12Muzyka
07:13Muzyka
07:17Muzyka
07:19Muzyka
07:19Muzyka
07:27Muzyka
07:28Muzyka
07:32Muzyka
07:34Muzyka
07:43Muzyka
08:04Muzyka
08:06Muzyka
08:08Muzyka
08:19Muzyka
08:33Muzyka
08:36Muzyka
08:36Muzyka
08:37Muzyka
08:37Muzyka
08:37Muzyka
08:39Muzyka
08:39Muzyka
08:40Muzyka
08:40Muzyka
08:42Muzyka
08:43Muzyka
08:45Muzyka
08:46Muzyka
08:48Muzyka
08:56Muzyka
09:00Muzyka
09:18Muzyka
09:20Muzyka
09:22Muzyka
09:34Muzyka
09:39Muzyka
09:45Muzyka
09:47Muzyka
09:49Muzyka
09:52Muzyka
09:55Muzyka
10:03Muzyka
10:13Muzyka
10:17Muzyka
10:42Muzyka
10:46Muzyka
10:49Muzyka
10:59Muzyka
11:01Muzyka
11:03Muzyka
11:05Muzyka
11:18Muzyka
11:20Muzyka
11:24Muzyka
11:28Muzyka
11:36Muzyka
11:40Muzyka
11:41Muzyka
11:42Muzyka
11:55Muzyka
11:56Muzyka
11:58Muzyka
12:02Muzyka
12:12Muzyka
12:21Muzyka
12:22Muzyka
12:24Muzyka
12:26Muzyka
12:37Muzyka
12:39Muzyka
12:51Muzyka
13:02KONIEC
13:36Siłą mnie tu ściągnąłeś. Nie wejdę.
13:39Tracę cierpliwość. Ja już straciłam.
13:45Nie rozumiesz.
13:48Moment. Co robisz?
13:51Postaw mnie.
13:58Słyszysz?
14:02Co to ma być?
14:04Niesie ją do domu.
14:07To nie mój syn.
14:10Oszalał.
14:13Miał być koniec i rozwód.
14:15Dlaczego ją przywiózł?
14:18Co ty wyprawiasz? Postaw mnie.
14:20Słyszysz, co mówię?
14:23Nie szarp się. Puść mnie.
14:33Postaw.
14:36Chcę porozmawiać. Usiądź.
14:42O czym, skoro sam mnie odprawiłeś?
14:47Wtedy nie wiedziałem o wielu rzeczach.
14:51Co masz na myśli?
14:55Wiem o chorobie Dzemila.
15:03Podpisałaś kontrakt, by spłacić jego długi i to już jest załatwione.
15:09Wiem o tym.
15:22Dlaczego pan mnie wezwał?
15:25Aresztowaliśmy jubilera.
15:27Trzeba złożyć zeznanie.
15:30Co ja mam z nim wspólnego?
15:33Na jednym z pokwitowań oszukanych ludzi znajduje się pani nazwisko.
15:40Jakie pokwitowanie?
15:42Ja nic nie zrobiłam.
15:45Tam siedzą poszkodowani.
15:49Im więcej osób poświadczy oszustwo, tym sprawa będzie łatwiejsza.
15:55Będziecie drążyć kwestie nazwisk?
16:00Pani się czegoś boi, że nie chce zeznawać?
16:05Skądże?
16:07Znaleźliście pieniądze?
16:08Poszkodowani je odzyskają?
16:13Na razie on wszystkiemu zaprzecza.
16:16Pewnie.
16:17Drań.
16:19Kto zezna, ten nic nie odzyska.
16:22Gdzie ukrył tyle forsy?
16:27Mamy wielu świadków.
16:28Wszystko wyjdzie na jaw.
16:32Nikomu nie odpuścimy.
16:33Ci, którzy złożą zeznania, odzyskają swoje pieniądze.
16:40A ci, którzy nie złożą, nie odzyskają, chociaż istnieją pokwitowania?
16:48Najpierw trzeba poświadczyć swój podpis.
16:52Jaka jest pani decyzja?
16:54Nie odmawiam, ale...
16:58Proszę zrozumieć, że wtedy nic, a nic pani nie odzyska.
17:06Powierzyłam mu duże pieniądze.
17:08Złożę zeznania.
17:10Drań oszukał również mnie.
17:15Do roboty.
17:16Niech pan pisze.
17:19Pieniądze od mej szwagierki Hancer de Veljolu, żony Dżihana de Veljolu, przekazałam jubilerowi Enverowi, by je zainwestował i oddał z
17:31zyskiem.
17:31Ale zamiast zyskać, wszystko straciłam.
17:35Niech pan tak napisze.
17:40Skąd wiesz?
17:42Od Derry?
17:44Co za różnica?
17:47Ważne, że powinnaś była powiedzieć.
17:51Pierwszego dnia oznajmiłem, że jestem twym mężem i z każdym problemem masz przychodzić do mnie.
18:00Mówisz tak z poczucia winy.
18:01Wszyscy to wiemy.
18:08Nie byliśmy mężem i żoną.
18:12Zawarliśmy umowę.
18:15Ty miałeś swój określony cel, a ja swój.
18:36Przepraszam, jest tu moja żona Derya Yildes. Wie pan gdzie?
18:43Ma złożyć zeznanie w sprawie jubilera Envera.
18:47To pewnie pomyłka. Nie ma z nim nic wspólnego.
18:52Przeciwnie, wyłudził od niej dużą sumę pieniędzy.
18:57Niemożliwe. Skąd by wzięła duże pieniądze?
19:02Właśnie złożyła zeznanie.
19:06Proszę.
19:09Straciła 525 tysięcy lir.
19:15Ponad pół miliona?
19:19Nic nie rozumiem.
19:28Cemil?
19:34Co to za interesy? Skąd wzięłaś tyle forsy?
19:51Przez ciebie źle zrozumiałem.
19:54Zobaczyłem, jak moja żona w ogrodzie kłóci się z obcym facetem.
19:57Nie wiedziałem, że potrzebujesz pieniędzy dla brata.
20:01Nie jestem jasnowidzem.
20:03Wiele razy prosiłem, byś powiedziała, i co?
20:05Milczałaś, a teraz mnie obarczasz winą?
20:07To twoja wina.
20:13Gdybyś traktował mnie jak żonę, ufałbyś mi do końca.
20:22Pierwszego dnia przyszłam zawrzeć umowę.
20:25To była twoja decyzja, nie moja.
20:29Cokolwiek robiłam, nie chciałeś mi ufać.
20:36Więc w tym problem?
20:42Koniec.
20:44Nie ma sprawy.
20:46Miałaś odwagę się poddać.
20:48Ja okażę większą.
20:51Nałóż ją.
20:53I skończmy to przedstawienie.
21:20Nic nie mówiłaś. Chcę znać prawdę.
21:24Skąd były te pieniądze?
21:26Nie odejdziesz, jeśli nie powiesz.
21:29Codziennie odkładałam.
21:33Ile mogłaś odłożyć?
21:35Pięć, dziesięć tysięcy, ale nie pół miliona.
21:40Natychmiast wyjaśnij, skąd wzięłaś tyle forsy.
21:43Mówię, że odłożyłam, więc się odczep.
21:49Nie jestem taki naiwny, jak sądzisz.
21:52Gadaj, skąd je wzięłaś.
21:53W co się wpakowałaś, że nie chcesz mi powiedzieć?
21:59Nic nie zrobiłam.
22:03Posłuchaj.
22:04Takiej sumy nie sposób uczciwie zarobić.
22:08Mów, co zrobiłaś, że ludzie śmieją się za moimi plecami.
22:13Co ty wygadujesz?
22:15Właśnie nie wiem.
22:17Ty mi wyjaśnij.
22:19Więc jestem bez wstydu i nieszczera?
22:22Skoro już o tym mowa, to przyjrzyj się swojej siostrze.
22:26Zdjęcia bakacaksın önce.
22:28Zdjęcia bakacaksın önce.
22:36Zdjęcia bakacaksın önce.
22:57Dosyć.
22:59Nie chcę już ciągnąć tego kłamstwa.
23:02Chcesz mnie złamać?
23:04Bardziej upokorzyć?
23:06Co jeszcze?
23:08Nie wiedząc, popełniłem błąd i próbuję go naprawić.
23:16Nałożenie obrączki wszystko zmieni?
23:19Podkąd ma dla ciebie takie znaczenie?
23:22Szczerze.
23:25Nie przyszedłeś prosić o moją rękę?
23:27Wcześniej z własnej woli nie nałożyłeś obrączki, a ja tak.
23:33Przyszłam do firmy i czekałam godzinami.
23:36Prawie błagałam, lecz nie chciałeś na mnie spojrzeć.
23:42Całowałam dłoń twojej matki, nie wiedząc, czym zawiniłam.
23:46O jakim błędzie teraz gadasz?
23:51Powiedzieć ci?
23:52Sam nasz początek był błędem i nic tu nie pomoże.
23:56Ani nałożenie obrączki, ani podarcie kontraktu.
24:00Każde spojrzenie będzie nam o tym przypominać, rozumiesz?
24:08Żadne z nas nie jest bez winy.
24:17Nie mam już do tego siły.
24:38Nie mam już do tego siły.
24:40Nie mam już do tego siły.
24:43Nie mam już do tego siły.
25:04Nie mam już do tego siły.
25:13Szczycisz się, że jest żoną wielkiego Develiolu, ale ona sprzedała się mu za te pieniądze.
25:41Jak to możliwe? Używa wobec niego czarnej magii?
25:45Chyba oszaleje. Poza nią nikogo innego nie widzi.
26:14O co chodzi? Co tam się dzieje? Dopiero chciałeś rozwodu, a teraz wniosłeś ją na rękach do domu? Jak to
26:22wygląda?
26:26Zaciągnij zasłony i nie patrz.
26:31Jeszcze się rozłączył. Pewnie żmija mu kazała. Nawet ty już go nie obchodzisz.
26:40Jak to? Jego matka?
26:56KONIEC
27:14Jest tu kawa?
27:17Z pewnością.
27:21Dobrze. Rozbierz się i zapasz.
27:28Niczego nie osiągniemy, jeśli nie wysłuchamy się nawzajem.
27:45Ja pójdę.
28:03Musimy pogadać.
28:05Tak?
28:05Proszę.
28:07Nie tutaj. Chodź ze mną.
28:09Mamo.
28:12Chcesz, bym podpalił rezydencję?
28:14Mów tutaj.
28:16Słucham.
28:37To twoja matka?
28:40Zła, że mnie przywiozłeś?
28:45Obmyj buzię. Potem pomówimy.
28:48Dobrze?
28:49Dobrze.
28:54Umyję ręce i twarz.
28:55Zaparzę kawę.
28:57A potem wszystko minie?
29:00Na pewno nie.
29:04Wiesz, ile razy twoja matka przyszła pod te drzwi
29:08zrugać mnie lub zmusić do czegoś?
29:12Nie zaakceptowała mnie, a ty przywiozłeś mnie z powrotem.
29:19Chciałeś mnie karmić i poić, czekając aż urodzę syna.
29:25Nie traktowałeś mnie jak człowieka, lecz jak maszynkę do rodzenia.
29:34Pokazałeś, że nie ma tu dla mnie miejsca, choć starałam się uczynić z tego domu.
29:41Ale to tak nie działa.
29:45W końcu zrozumiałam.
29:50Teraz zaś każesz o wszystkim zapomnieć.
29:53Nałożyć obrączkę i zacząć od nowa.
29:57Nic z tego.
30:02Już nie mam siły tak cierpieć.
30:08Jestem wyczerpana.
30:21Ta żmija go zatruła.
30:24To nie ten sam człowiek.
30:27Dżihan nigdy nie zatrzasnąłby mi drzwi przed nosem.
30:31Nie przywiózłby z powrotem kobiety, której nie chciał.
30:34Zwłaszcza tak niemoralnej.
30:39Zniszczyła naszą rodzinę.
30:45Dlaczego bezczynnie siedzimy?
30:48Mamy w ręku mocną kartę.
30:51Ja tu jestem, a ona nic o mnie nie wie.
30:56Powiem jej, że jestem byłą żoną Dżihana.
30:59Ciekawe, czy wtedy tu zostanie.
31:04Nie, tylko nie tą.
31:08Jaka dobrotliwa szwagierka.
31:12Pleciesz o moralności, a teraz mówisz, że lepiej ją okłamywać?
31:19Mówię, że to nie twoja sprawa.
31:21Nie wtrącaj się.
31:23On wie, co robi.
31:27Ja o tym zdecyduję, bo to ja straciłam męża dla tej szmaty.
31:34Ty usiądź, a ty nic nie mów.
31:42Ani mi się wasz, bo stracisz w jego oczach i w moich.
31:51Zgoda.
31:53Lecz gdy nadejdzie czas, nie powstrzymacie mnie.
32:11Masz rację.
32:14Źle zaczęliśmy.
32:15Lecz czasu nie można cofnąć.
32:18Zacznijmy pisać nowy rozdział na czystych kartach.
32:23Nie od razu wszystko naprawimy.
32:26Lecz szczere rozmowy na pewno pomogą.
32:31Nie wierzę.
32:32To mówi wielki dżihande veliolu?
32:38Tak.
32:40Właśnie z nim rozmawiasz.
32:48Nie traćmy więcej czasu.
32:50Zrezygnowałem z rozwodu.
33:00Proszę, nałóż obrączkę.
33:10Wiem.
33:12Cierpisz, bo pamiętasz wszystkie przykre słowa mojej matki.
33:18Od tej pory każdy będzie ci okazywał szacunek, na jaki zasługujesz.
33:26Wiesz, że kiedy coś powiem, to nie ma odwrotu.
33:32Wiem.
33:35A skoro tak, to rób, co powiedziałeś.
33:42Odwieź mnie do brata.
33:46I skończmy z tym.
34:11Posłuchaj, co powiem.
34:20Czekaj.
34:21Nie odwracaj się plecami.
34:24Powiedziałeś swoje, teraz ja coś powiem.
34:35Więc jestem zła, bo usłyszałeś prawdę?
34:45Jak mnie traktujesz?
34:49W gniewie palnęłam, że się sprzedała, ale to prawda.
34:55Dlaczego?
34:56Łodowaliśmy?
34:58Jeszcze pytasz?
35:00O czym myślałeś, podpisując weksle?
35:04Jak chciałeś spłacić długi?
35:08A teraz gadasz, że nie głodowaliśmy.
35:15Śmiałeś się z mojej naiwności.
35:17Tymczasem ja ci ufałem.
35:21Ile razy powtarzałaś, że ona go kocha?
35:26Co miałem mówić?
35:28Inaczej nie oddałbyś mu jej za żonę.
35:31Nie zrobiła tego z miłości.
35:38Ja chwaliłem się, że jestem jej bratem, a on co?
35:42Ani słowa.
35:46To ty sprzedałaś szwagierkę.
35:57Dlaczego?
36:00Powiedz.
36:03Nie miałem matki, ojca,
36:06rozumu ani pieniędzy.
36:09Tylko swoją dumę i siostrę.
36:13Dlaczego odebrałaś mi jedno i drugie?
36:17Wyjaśnij mi to.
36:19Dlaczego milczałaś?
36:21Wiedziałaś, a nic nie powiedziałaś.
36:25Zrobiłaś to dla pieniędzy.
36:29Wstyd.
36:33Nie chcę tu zostać.
36:36Siłą mnie nie zatrzymasz.
36:39Odwieź mnie.
36:42Naprawdę tego chcesz?
36:47Warto ciągnąć to, co źle się zaczęło?
36:51Pomyśl, a zgodzisz się ze mną.
37:04Jak sobie życzysz?
37:08Czekam przy wozie.
37:26Wciąż tam siedzą.
37:28Dżiham.
37:30Nie ulegli jej drugi raz.
37:35Wyszedł.
37:57Tak.
38:00To wstyd, że tyle z tobą wytrzymałam.
38:03Znosiłam twoją głupotę i długi.
38:07Tak, to wstyd, chociaż powiedzieli, że wkrótce umrzesz.
38:25Że co?
38:28O czym gadasz?
38:30Dlatego tak często mdlejesz.
38:33Lekarz stwierdził guza mózgu.
38:44Powiedział Han-Czer, że to nieuleczalne.
38:49Pożyjesz rok, może dłużej.
38:52Nie miała wyjścia.
38:55Gdy zjawił się Dżiham, przyjęła propozycję.
38:59Gdybyś umarł, wierzyciele nie daliby nam żyć.
39:03Więc co mogła zrobić?
39:06Jak spłacić długi?
39:14Z rozpaczy powiedziała tak.
39:18Dzięki Bogu nie jest taka głupia jak ty.
39:22Kto w tej dziurze wyłożyłby tyle kasy?
39:24Sprzedała się za milion.
39:36Spokojnie.
39:38Wróci nietknięta.
39:40Co?
39:45On się dowiedział.
39:47Będzie rozwód.
40:12Co tu się wyprawia?
40:20Czekaj.
40:21Ona też wychodzi.
40:23Teraz sam ją odprawi.
40:26Oby.
40:28Wezmę.
40:30Nie.
40:31Dam radę.
40:41Niesłusznie go oskarżyłam.
40:43W końcu posłuchał matki.
40:49Cieszyłam się, gdy wróciła i znów odchodzi.
40:54Czułam, że nie zazna tu spokoju.
40:58Nie byłoby łatwo po tych wszystkich przejściach.
41:04Mówiłaś, że to miłość, ogień.
41:06Ale zgasł, równie szybko jak zapłonął.
41:20Nie przekonał jej.
41:29Co tak stoicie? Wracamy.
42:01Idź, przyniosę.
42:06ZAP mentionie.
42:07Po приготов.
42:16Oизa.
42:21Taلب on pojawiłam.
42:25Do rockets.
42:31Dorahy.
42:32enables'm
42:33Do
42:45Słyszysz, że ktoś puka?
42:50To twoja siostra.
42:52Mąż ją odwiózł.
43:03Czekaj, no.
43:21Posłuchaj. Nie tłumacz się.
43:30Trochę późno, lecz wiem, co robić.
43:36Te do domu.
43:46Dzień dobry.
44:11Opracowanie Telewizja Polska.
44:13Tekst Władysław Wojciechowski
44:15Czytał Paweł Straszewski
44:25Czytał Paweł Straszewski
44:26Czytał Paweł Straszewski
44:45A Łza wschodnictwo
44:47I do Grze ratings, nie flavours uznać, czytaرة