- 3 days ago
Category
📺
TVTranscript
00:06KONIEC
00:41KONIEC
01:12KONIEC
01:13KONIEC
01:13KONIEC
01:13Panna Młoda. Odcinek 56.
01:27KONIEC
01:30Poszłaś do tej dziewuchy?
01:32Powiedziałaś jej?
01:34Dżihann też tam był?
01:38Przez ciebie znowu pokłócę się z synem.
01:43Tylko to się liczy?
01:45Twoje relacje z synem?
01:48Tak bardzo pragnęłaś wnuka.
01:51Już nie chcesz dziecka tej żmiji?
01:53To był tylko kapys?
01:59Nikt nie jest dla mnie ważniejszy niż Dżihann.
02:03Poświęcę dla niego wszystko.
02:06Czemu więc kazałaś mi go opuścić?
02:10Milcz.
02:12Jak śmiesz mnie oceniać.
02:16Módl się, bym na koniec odzyskała męża.
02:20W przeciwnym razie do akcji wkroczy mój ojciec,
02:24a jego nie zastraszysz tak jak mnie.
02:43Skończyłem. Możemy iść.
02:46Chwileczkę.
02:52Co to?
02:57Mały upominek.
02:59Nie tak cenny jak ten, który dostałam od pana.
03:02Zobaczmy.
03:07Wykosztowałaś się.
03:10To szafiry.
03:12Kamienie wierności.
03:14Podobają się panu?
03:17Ciekawa symbolika.
03:20Lojalność i wierność to podstawy relacji między ludźmi.
03:25Istotnie.
03:27Gdy kocham,
03:29kocham na śmierć i życie.
03:34Ale nie wybaczam zdrady.
03:38Wtedy staję się najgorszym wrogiem.
03:42Zamieniam się w bestię.
03:47Oby wszyscy mieli takich szlachetnych wrogów.
03:53Onieśmielasz mnie.
03:54Najpierw zupa, a teraz sznur modlitewny.
03:58Dawno nikt się tak o mnie nie troszczył.
04:01Mogę się przyzwyczaić.
04:04To nic złego.
04:05Nie zamierzam odejść,
04:07jeśli mnie pan sam nie zwolni.
04:22Słyszeliśmy, że wróciłeś.
04:24Dlatego wpadliśmy.
04:25Świetnie siadajcie.
04:35Coś się stało?
04:38Siostra powiedziała mi,
04:40że wyszedłeś w pośpiechu.
04:42Martwiliśmy się.
04:43Dokąd poszedłeś?
04:47Oświadczyć się.
04:55Chwileczkę.
04:56Co takiego?
04:58Spokojnie.
05:00Poszedłem poprosić o rękę Han Czer.
05:06Nie nadążam za tobą.
05:09Przechodzisz samego siebie.
05:13Umieram z ciekawości.
05:16Jak zareagowała Han Czer?
05:17Co na to jej rodzina?
05:20Kiedy podjąłeś tę decyzję
05:21i najważniejsze, co będzie dalej?
05:27Spokojnie, pani doktor, proszę wziąć kilka głębokich wdechów.
05:34Przestań.
05:35Nie kpij ze mnie.
05:38Nasi przyjaciele postanowili wkroczyć na właściwą drogę.
05:41To normalne, że się ekscytuje.
05:44Oczywiście, ale spójrz na jego minę.
05:52Coś takiego.
05:58Dzihan, jesteś okropny.
06:02Trudno.
06:04Liczy się miłość.
06:13A zatem zrezygnowałeś z rozwodu?
06:17Zrezygnowałem.
06:20Świetnie, ale to nie tylko twoja decyzja.
06:23Musisz przekonać Han Czer.
06:25Chcę do ciebie wrócić.
06:29Jeszcze nie, ale wróci.
06:33A jeśli się na to nie zgodzi?
06:38Jeśli będzie się opierała
06:40i domagała rozwodu,
06:42co wtedy?
06:45Mam już bardzo dobry plan.
06:53Mogę?
07:00Bardzo się cieszę.
07:16Z nikim się nie liczą.
07:18Tylko ptaszka tu brakowało.
07:20Od jego ćwierkania pęka mi głowa.
07:30Witaj, wujku.
07:34Księżniczko?
07:35Chodź do mnie.
07:40Kupiłeś mi czekoladę?
07:43Niestety zapomniałem.
07:45Żartuję.
07:50Wielki królik z czekolady.
07:56Smacznego.
07:57Ale zjesz go po kolacji.
07:59Tak, słowo.
08:02Witaj, synu.
08:03Jak się masz?
08:04Gdzie byłeś?
08:06Nie lubię, gdy mnie tak przepytujesz.
08:12Już nie wiem, co lubisz, a czego nie.
08:15Bardzo się ostatnio zmieniłeś.
08:18Traktujesz mnie jak wroga.
08:21Irytuję cię wszystko, co mówię.
08:25Nie potrzebnie się denerwujesz.
08:29Zostawmy to.
08:34Minę, gdzie twoja mama?
08:37Jest chora.
08:39Nic podobnego.
08:41Po prostu odpoczywa.
08:44Spała cały dzień.
08:46Nie wpuściła mnie do pokoju.
08:49Rozumiem.
08:50Weź królika i pójdziemy do niej razem.
08:55Po co?
08:56Dajcie jej wypocząć.
09:14Bratowo, mogę wejść?
09:18Chwileczkę.
09:46Chwileczkę.
09:58Jestem trochę przeziębiona.
10:00Dlatego zostałam w pokoju.
10:08Bezczelna.
10:09Mamo, wujek kupił mi królika z czekolady.
10:14Smacznego.
10:15Podziękowałaś?
10:21Życzę ci zdrowia.
10:25Dlaczego od dziecka dowiadujemy się, że jesteś chora?
10:31To tylko drobna infekcja.
10:38Bratowo?
10:41Co ci w policzek?
10:59Nie zauważyłam, że drzwi szafy są otwarte i uderzyłam się.
11:06Siedzisz tu, bo uderzyłaś się o drzwi?
11:09Ta twoja córka skarży się wujkowi.
11:14Matka musi wytrwać, choćby uderzyła głową w mur.
11:19Zamiast się wylegiwać, zadbaj lepiej o córkę.
11:29Chodź na dół, kochanie.
11:51Nie stało się nic innego?
11:54Nie, skądże.
11:59Powiedziałabyś mi?
12:00Oczywiście.
12:01Komu innemu mogę się pożalić?
12:04Rozumiem.
12:07Nie słuchaj mojej matki.
12:08Możesz odpoczywać, ile potrzebujesz.
12:19Słucham.
12:23Han-Czer.
12:31Zgodziła się.
12:36Myślę, że pojechałeś namówić ją do powrotu.
12:40Jak poszło?
12:45Skąd wiesz?
12:48Gdy Mina rozmawiała z tobą przez telefon, zobaczyłam kwiaty i czekoladki.
12:53Domyśliłam się.
12:56Powiodło ci się?
12:57Han-Czer wróci?
13:00Na razie nie.
13:03Ale ja też jestem uparty.
13:06Czas pokaże.
13:11Jak to sobie wyobrażasz?
13:15Odpoczywaj.
13:16I nie martw się o minę.
13:17Zajmę się nią.
13:18To?
13:38Doskonale.
13:38A jakże.
13:40Nawet wojsko nie sforsuje tych drzwi.
13:44Żadna siła ich nie otworzy.
13:47Pora do łóżek.
13:49Dobranoc.
13:52Spokojnych snów.
13:59To dotyczyło Emira.
14:02Nikogo innego.
14:05Gdy skończy się ta bzdura z porwaniem,
14:09zajmiemy się tą drugą sprawą.
14:16Ja też się kładę.
14:21Co zamierzasz?
14:24Będę trzymał straż.
14:28A jeśli dżihant tu przyjdzie?
14:29Jest dwa razy większy od ciebie.
14:32On jest duży,
14:33a ja odważny.
14:34Płać się.
14:37Głupich nie sieją.
14:39Sami się rodzą.
14:40Połóż się obok hanczer.
14:45Świetna blokada.
14:53Jesteś gotowa?
14:55Nie każ panu młodemu czekać
14:57i nie pakuj ciężkiej walizki.
14:58W końcu to porwanie.
15:01Jeszcze ci mało?
15:02Dość tych kpin.
15:06Kiedy pan młody cię porwie?
15:10Przestań nazywać go panem młodym.
15:13Dlaczego?
15:14Macie ślub,
15:15jest pieczęć i podpis.
15:19O prawdziwym małżeństwie
15:21nie świadczy papier,
15:22tylko serce.
15:24Serce pana młodego bije dla ciebie.
15:27Dlatego za tobą lata.
15:32Nie bądź taka uparta.
15:34Twój brat pilnuje drzwi.
15:36Nie zmruży oka do rana.
15:40Nie chcę.
15:41Nie wierzę w to.
15:44Jakie porwanie.
15:46Udaję trudnego do zdobycia
15:48i chcę o wszystkim decydować.
15:53On mówił poważnie.
15:55Przyjdzie dziś po ciebie,
15:57przygotuj się.
16:01Co innego, jeśli nie chcesz?
16:03A co innego, jeśli stawiasz opór?
16:06Idź spać,
16:07lecz pewnie obudzisz się w rezydencji.
16:11Kładźmy się.
16:12Położę się z tej strony.
16:15Nie, nie chcę spać od okna.
16:17Mógłby się pomylić.
16:18Ma zębę.
16:19Ma zębę.
16:20Sen gieć, kız, bruję.
16:22Gieć, gieć.
16:23Gieć.
16:24Kładź się.
16:26Tębę, tębę.
16:49Powiodło ci się?
16:51Han Czer wróci?
16:54Na razie nie.
16:55Ale ja też jestem uparty.
16:58Czas pokaże.
17:01Co on zamierza?
17:14Bratową?
17:18Śpisz?
17:26To absurd.
17:28Nie zrobiłby czegoś takiego.
17:31Jakie porwanie.
17:34Mam tam wrócić, by nadal mnie dręczył.
17:38Chcę jedynie osiągnąć swój cel.
17:52Słyszałaś coś?
18:02To nic.
18:05Pewnie pies przewrócił wiadro.
18:10Ty sprawiłaś, że przyszedłem z kwiatami i czekoladkami.
18:15Ale teraz to już bez znaczenia.
18:33Jeszcze nie mówiłem, że w wojsku byłem dowódcą.
18:36Jeden z kolegów był zaręczony.
18:39Po powrocie ze służby miał wziąć ślub, ale rodzina zerwała zaręczyny.
18:44Zadzwonił do mnie.
18:48Dlaczego?
18:49Nie spytałem.
18:51Na miejscu dowiedziałem się, że postanowił ją porwać.
18:55Poprosił o pomoc.
18:57Teraz wyjdę i sam do niego zadzwonię.
19:00To wszystko.
19:04Powiedział to, by przekonać mojego brata.
19:07Porwanie nie jest w jego stylu.
19:09Przecież zawsze jest taki zimny i opanowany.
19:19Nie dość, że straciłaś męża, to jeszcze nie dajesz mi spać.
19:24Idę do Emira.
19:25A ty dalej rozważaj, czy on jest zimny czy gorący.
19:31Opanowany, tak?
19:35I zimny.
19:56Ty sprawiłaś, że przyszedłem z kwiatami i czekoladkami.
20:01Ale teraz to już bez znaczenia.
20:12Kawa się zagotuje.
20:21Udało ci się?
20:25Dziękuję.
20:32Myślisz, że to żarty, panno młoda?
20:35Przekonamy się, kto tu mówi poważnie.
20:54Bejza?
20:56Bejza?
20:59Co tu robisz?
21:02Co to za hałas?
21:04Dzihan.
21:06Odchodzi.
21:08Dokąd się wybiera w środku nocy?
21:12Wiem, dokąd idzie.
21:14Powiedz mi.
21:17Szukać kłopotów.
21:20A my siedzimy tu jak sowy.
21:25Masz rację.
21:27Synu.
21:28Ta dziewczyna przyniesie ci zgubę.
21:33Zdję.
21:35Zdję.
22:04Zdjęcia i montaż
22:34Zdjęcia i montaż
22:50Zdjęcia i montaż
23:19Zdjęcia i montaż
23:26Zdjęcia i montaż
23:58Zdjęcia i montaż
24:17Zdjęcia i montaż
24:36Zdjęcia i montaż
25:07Zdjęcia i montaż
25:08Nie możemy poczekać z tym do jutra?
25:10Poza tym nie mam ci nic do powiedzenia
25:25To pani Sebahat z mężem
25:30O mało nas nie zobaczyli
25:36Ciekawe co to za ważny temat
25:39Zrozumiesz, gdy mnie wysłuchasz
25:43Chodźmy do samochodu
25:45Jeśli ktoś nas zobaczy, jeśli ktoś nas zobaczy, nie zdołam tego wyjaśnić bratu
25:48Zdjęcia i montaż
26:31Zdjęcia i montaż
27:17Zdjęcia i montaż
27:19Zaryzykuję
27:47Zaryzykuję
27:48Pojedziemy tam, pojedziemy tam, gdzie nikt nas nie zobaczy, gdzie nikt nas nie zobaczy
28:46Zdjęcia i montaż
28:50Jeśli Dżemil się o tym dowie, będzie koniec świata
28:53Wszystko przepadło
28:57Już idę
29:02A, geldim, geldim!
29:16Artu genebilirsin.
29:17Możesz wysiąść.
29:34Co to?
29:37Gdzie jesteśmy?
29:39Na wsi.
29:40Daleko od miasta.
29:43Ty naprawdę mnie porwałeś?
29:46Myślałaś, że to żart?
29:49Nie traciłam nadziei.
29:52Sądziłam, że się przejedziemy i zawrócisz.
29:55Że zrozumiesz moją sytuację i obszytomniejesz.
29:59Nie chciałam, by ludzie się dowiedzieli i zaczęli plotkować.
30:03Co my tu robimy?
30:06Przestań już narzekać.
30:09Czyj to dom?
30:14Mego przyjaciela z wojska, o którym wspominałem.
30:19Kiedyś mu pomogłem, a teraz on udostępnił nam swój dom.
30:22Przed nim też będziemy się kompromitować?
30:25Nie martw się.
30:28Jesteśmy tylko ty i ja.
30:31Dlaczego to robisz?
30:32Nie zostanę z tobą na tym odludziu.
30:36Chodźmy.
30:52Nie przekroczę progu tego domu.
30:55Udowodniłeś już swój upór.
30:57Cofam wszystko, co powiedziałam.
30:59Jesteś najbardziej zdeterminowanym człowiekiem na świecie.
31:03Nie ma już odwrotu.
31:05Wejdź do środka.
31:06Nie odwieziesz mnie do domu?
31:09Nie odwiozę.
31:18Chodź.
31:20W takim razie wracam sama.
31:24Niech się dzieje, co chce.
31:39Dlaczego tak kursujesz?
31:41Sprawdzałam, co u Hanczer.
31:44Nie spałaś obok niej?
31:46Była niespokojna, a ja nie mogłam zasnąć przy włączonym świetle.
31:50Poszłam do Emira.
31:52Dlaczego była niespokojna?
31:54Przecież stałem na straży przy oknie.
31:58Nawet mysz by się nie przesizgnęła.
32:02Hanczer, bądź spokojna.
32:05Dokąd idziesz?
32:06Pozwól jej spać.
32:08Wracaj na posterunek.
32:10Trzeba pilnować drzwi.
32:13Dlaczego się tak denerwujesz?
32:16Aż cię zatyka.
32:17Ukrywasz coś?
32:30Dokąd idziesz?
32:31Do domu.
32:32Wrócę piechotą.
32:34Donikąd nie pójdziesz.
32:36Co robisz?
32:37Puść mnie.
32:40Idziemy.
32:41Puszczaj.
32:42Nie słyszę, co mówisz.
32:44Puść mnie.
32:45Sama pójdę.
32:49Puść mnie wreszcie.
32:57Jesteśmy.
32:58Wejdź.
33:21Nie zdaj mój bluzy.
33:24Nie miałem zamiaru.
33:27Nie zdaj mój.
33:30Zimno tu.
33:39Weź szal.
33:42Nie przezięb się.
34:10Co miałabym ukrywać?
34:13Wyłączyłam tylko światło, by mogła spokojnie spać.
34:18Przecież nie mogła zasnąć.
34:20W końcu zasnęła.
34:23Zostaw ją w spokoju.
34:24Była roztrzęsiona.
34:27Z powodu męża?
34:30Jest w trudnej sytuacji.
34:32Mąż mówi, że ją zabierze, a ty nie chcesz jej puścić.
34:37Nie może powiedzieć tobie, że odchodzi, ani jemu, że zostaje.
34:42Niech zazna trochę spokoju.
34:45Grozi, że ją porwie, a ja mam siedzieć cicho?
34:49Wykluczone.
34:51On może być dżihanem de Veljolu, ale ja jestem malarzem Dżemilem.
34:55Honor to mój jedyny skarb.
34:57Nie dam się zastraszyć.
35:01Twój upór doprowadzi ją do nieszczęścia.
35:05Sam mówiłeś, że nie mogła jej spotkać nic lepszego niż to małżeństwo.
35:09A teraz chcesz zniszczyć jej dom?
35:12Ucieknie od ciebie.
35:20Już złamała mi serce.
35:22Jeśli wróci do tego człowieka, nie będzie mogła nazywać mnie bratem.
35:46Od razu widać, że nie umiesz tego robić.
35:51Mówiłaś coś?
35:52Pytałam, czy kiedykolwiek paliłeś w piecu.
35:57Nigdy w życiu nikogo nie porwałem, ale kiedy trzeba, umiem to zrobić.
36:24Zostanę tu.
37:00Spokojnie, to tylko kot.
37:04Przy tobie niczego się nie boję.
37:08Dlaczego położyłeś tam śmieci?
37:10Rano będę musiała je sprzątać.
37:13To pułapka.
37:14Intruz się o niej potknie.
37:18Jesteś genialny.
37:22Dobra, koniec gadania.
37:25Ja idę na posterunek, a ty do łóżka.
37:31Pilnuj swojej siostry, bo jeszcze ci ją ukradną.
37:34Nie na mojej warcie.
37:36Zabiję ich śmiechem.
37:48Worek z mąką się rozdarł, a on taszczy go przez góry.
37:53Jeśli Dżemil odkryje, że Hanczer zniknęła, uzna Dżihana za wroga i zerwie z nim wszelkie kontakty.
38:14Nie chcę się zapalić.
38:17Pewnie drewno jest mokre.
38:23Spróbuję jeszcze raz.
38:35To ostatnia zapałka.
38:37Jeśli się nie zapali, zamarzniemy.
38:49Zaczekaj.
38:51Jest na to sposób.
38:53W domu zawsze ja rozpalałam w piecu.
39:14Pokaż, jak to się robi.
39:18Zaczekaj.
39:20Zaczekaj.
39:27Zaczekaj.
39:29Zaczekaj.
39:42U 경우에는 w porządku.
40:04Nasączoną szmatkę głóżmy między drewno.
40:08Szkoda zmarnować ostatnią zapałkę.
40:10Taki miałam zamiar.
40:13Mądrej głowie dość dwie słowie.
40:17Zapal.
40:37Teraz włóż między drewno.
40:59Opażyłeś się?
41:01Boli?
41:06Trochę.
41:10Przynajmniej się zapaliło.
41:13Dzięki tobie.
41:36Opracowanie Telewizja Polska.
41:38Tekst Piotr Zieliński
41:40Czytał Paweł Straszewski
41:48Ty
41:58KONIEC