- 21 hours ago
Category
📺
TVTranscript
00:27KONIEC
00:43KONIEC
01:00KONIEC
01:01KONIEC
01:02KONIEC
01:03KONIEC
01:06KONIEC
01:12Panna Młoda, odcinek 54.
01:53Idź, przyniosę.
02:12Dzień dobry.
02:49Dzień dobry.
03:00Dzień dobry.
03:00Dzień dobry.
03:01Dzień dobry.
03:03Dzień dobry.
03:27Dzień dobry.
03:29Dzień dobry.
03:37Dzień dobry.
04:24Dzień dobry.
04:35Dzień dobry.
05:01Dzień dobry.
05:14Dzień dobry.
05:41Dzień dobry.
05:44Dzień dobry.
06:07Dzień dobry.
06:28Dzień dobry.
06:36Dzień dobry.
06:46Dzień dobry.
06:49Wszystko, co uczyniłaś, zrobiłaś z własnej woli.
07:10Bracie, otwórz drzwi.
07:16Zaraz ci to wyjaśnię, wysłuchaj mnie.
07:22Błagam.
07:31Robiłam wszystko, żebyś był szczęśliwy.
07:41Jeśli mi nie wybaczysz, nie zniosę tego.
07:47Proszę.
07:55Aşk mı istemiştin, ben mi veremedin?
08:05Sen mi göremedin kalbimin kapısı?
08:12Kim ki zor acaba, anlamazdın nasılsa.
08:24Anlatmayı denedim, gel gitin huzurunda.
08:33Yorma kalbimi, yorma, sorma bir daha, sorma.
08:42Tadın yok evimde, çayımda, şekerimde.
08:48Tadın yok evimde.
08:53Muzyka
09:29O jakim błędzie teraz gadasz?
09:32Powiedzieć ci?
09:33Sam nasz początek był błędem.
09:38I nic tu nie pomoże.
09:40Ani nałożenie obrączki, ani podarcie kontraktu.
09:44Każde spojrzenie będzie nam o tym przypominać, rozumiesz?
09:50Żadne z nas nie jest bez winy.
09:53Nie mam już do tego siły.
10:10Wszystko popsułem.
10:18Muzyka
10:28Muzyka
10:38Dziewczyno, nie płacz.
10:40Co się stało, to się nie odstanie.
10:46Brat nigdy mi nie wybaczy.
10:49Wstań.
10:50Weź się w garść.
10:51Kalk, kalk.
10:59Posłuchaj.
11:00Nie martw się.
11:03Kilka dni będzie się dąsał i milczał.
11:06Może będzie zły, ale się nie wścieknie.
11:11W końcu utuli swą siostrę.
11:13Jeszcze nie widziałam go w takim stanie.
11:16Jest rozgoryczony.
11:19Serce mi pęka.
11:26Stało się, weźmiesz rozwód.
11:29Nie płacz już.
11:31Chodź dalej.
11:37Kiedy dostaniesz te pięć milionów?
11:40Więc o to ci chodzi?
11:43Cały mój świat się zawalił, a ty myślisz tylko o pieniądzach?
11:49Dżemil tak szybko się otrząśnie?
11:51A może wrócisz do męża?
11:53Używam głowy.
11:55Uratują nas tylko pieniądze.
11:57Nie, bo już nic nie mamy.
12:00Gdzie nasza godność i duma?
12:05Milionów też nie będzie, bo się zrzekłam.
12:22Przestań się kręcić.
12:24Pozbyłyśmy się jej.
12:26Usiądź.
12:30Ciśnienie wróciło do normy.
12:33Oczywiście, skoro ona zniknęła.
12:36Okazało się, że Dżihann przywiózł ją tu, by ostatni raz pokazać, gdzie jej miejsce.
12:42Niesłusznie go oskarżyłam.
12:45Może błagała i była gotowa się czołgać?
12:49Gdyby chciała, dlaczego siłą by ją wniósł?
12:53To znaczy, że właśnie on szukał porozumienia.
13:00Nigdy nie cofnąłby się o krok.
13:04Powiedziała coś, przez co się wściekł, lecz nie chciał robić sceny.
13:14Możliwe.
13:15Miała tę samą walizkę.
13:17Oby zniknęła na dobre.
13:21Chociaż poprzednio miała walizkę i co?
13:24Może ta żmija znów coś wymyśli i on kolejny raz ją przywiezie?
13:31Nie kracz.
13:33Niech nigdy nie wróci, przeklęta.
13:48Mogę, mistrzu?
13:50Witaj.
13:52Nie czekaj na zaproszenie.
13:54To Twoje miejsce.
14:06Zaparzyłem kawę.
14:07Masz ochotę?
14:10Nie kłopocz się.
14:14Co to za postawa?
14:16Jakbyś całkowicie opadł z siły.
14:24Miałeś rację.
14:26Czasem się wraca
14:27i nie znajduję tego, co się zostawiło.
14:31Ja nie znalazłem.
14:35Drzwi się zamknęły.
14:38Popełniłem wiele błędów
14:40i nie potrafiłem ich naprawić.
14:43Nie wytłumaczyłem się
14:45i nie uzyskałem przebaczenia.
14:47Źle się zaczęło
14:49i źle skończyło.
14:59Czasem taki koniec
15:01to dobra okazja,
15:02by zacząć od nowa.
15:04Ważne, że jesteś świadomy
15:06swych błędów.
15:09Za późno sobie uświadomiłem.
15:15Czekaj.
15:17Nie pogrążaj mnie w rozpaczy.
15:21Po prostu zacznij od początku.
15:25Jeszcze raz zapukaj do tych drzwi,
15:27tym razem w odpowiedni sposób.
15:30I jeśli będziesz miał szansę,
15:32to napraw swój błąd.
15:37Mistrzu,
15:40to nie będzie takie proste.
15:47Spraw, by takie się stało.
15:50Co mówi Mewlana?
15:53Wczoraj minęło,
15:55a z nim wszystko, co wtedy było.
15:58Dziś trzeba powiedzieć coś nowego.
16:05Masz do powiedzenia
16:07coś nowego?
16:21Zrzekłaś się?
16:22Co ty sobie myślisz?
16:26To wszystko to był wielki błąd.
16:28Nie powinnam była tego robić.
16:32Pragnęłaś, by bratu w ostatnich dniach
16:34żyło się dobrze,
16:35a teraz nie chcesz pieniędzy?
16:39Tymi pieniędzmi wcale mu nie pomogłam.
16:44Skrzywdziłam go,
16:45odebrałam mu siostrę.
16:47Wolałabym żywcem go pogrzebać,
16:49niż widzieć tę rozpacz w jego oczach.
16:53Nawet na mnie nie spojrzał.
16:56Trudno.
16:57Myślisz, że teraz będzie mu lepiej?
17:00Mógłby przynajmniej spokojnie żyć.
17:02To wszystko wydarzyło się właśnie przez pieniądze.
17:07Niech je sobie zatrzyma.
17:12Więc zostaniemy z niczym.
17:15Marzenie o rezydencji ziściło się,
17:17a potem rozpłynęło.
17:20Nawet nie zostaniesz tam służącą.
17:33Bracie, proszę, otwórz drzwi.
17:37Przyjmę każdą karę, którą mi wyznaczysz,
17:40tylko otwórz.
17:42Błagam.
17:52Mój śliczny ptaszek.
17:56Mamo chyba się przyzwyczaił.
18:01Mam nadzieję, że właściciel nie przyjdzie.
18:07Już go pokochałaś?
18:18Zniknęłaś. Co porabiasz?
18:23Znalazłyśmy ptaszka.
18:25To mój nowy przyjaciel.
18:39Siedzę z córką.
18:40Znam cię.
18:41I wiem, o co ci chodzi.
18:44Nie próbuj robić nic,
18:46by Dżihann i Tajmiya się zeszli.
18:53Ostrzegam, że gorzko tego pożałujesz.
19:05Ostrzegam, że gorzko tego pożałujesz.
19:23Oby Dżihann przywiózł Han-Czer.
19:25Niech nadzieje czarnej wdowy i pijawki Bejzy się nie ziszczą.
19:29Ja nic z tego nie rozumiem.
19:31Wniósł ją do domu,
19:32a potem odwiózł wraz z walizką.
19:35Co tam się stało?
19:40Nie twój interes.
19:41Idź po jajka i zróbmy posiłek,
19:44zanim pani Mukadder zacznie krzyczeć.
19:55Mnie też to martwi.
19:57Ale co możemy zrobić?
20:00Nie gadaj przy Gülsüm,
20:02co ci ślina na język przyniesie.
20:04Nie narażajmy się pani Mukadder.
20:15Wyjmij palce z ust.
20:16Weź się w garść.
20:18Działasz mi na nerwy.
20:23Nie uspokoję się, dopóki on nie wróci.
20:28Mamo, możemy odwiedzić Kopciuszka?
20:36Kopciuszek odszedł za górę Kaf.
20:39To daleko?
20:41Bardzo.
20:42Nigdy nie wróci.
20:45Będę za nią tęskniła.
20:48Bejza, dość.
20:50To nieprawda.
20:52Ciocia sobie żartuje.
20:55Przestańcie.
20:57Nie zniosę dłużej tego trajkotania.
21:04Proszę pani, pan wrócił.
21:06Stąd dziewuchą?
21:08Nie, sam.
21:14Dzięki Bogu.
21:15Po co przyniosłaś te jajka?
21:20Chciałam tylko powiedzieć, że pan wrócił.
21:23Nakryj stół, to zjemy kolację.
21:25Zjemy kolację.
21:27Cihan?
21:29Olu?
21:29Synu?
21:34Witaj.
21:38Cześć, wujku.
21:42Cześć.
21:43Co się stało z Kopciuszkiem?
21:46Ciocia Bejza mówi, że odszedł za górę Kaf.
21:54To bardzo daleko?
21:59Idź się przebrać, niedługo kolacja.
22:04Nie będę jadł.
22:06Życzę smacznego.
22:12Minę, tobie też.
22:22Nie mogłaś utrzymać języka za zębami?
22:24Spytaj go, czy wzięli rozwód.
22:27Chyba widziałaś, że jest wściekły.
22:32Minę, idź i powiedz wujkowi.
22:36Stęskniłam się za tobą zejdź na kolację.
22:41Powiedział, że nie chce.
22:42I tak poproś.
22:44Pytałaś o Kopciuszka, może nie dosłyszał.
22:48Znów spytasz, dokąd poszła.
22:55Mamo, proszę.
22:57Nie wciągajmy dziecka w te sprawy.
23:01Nie przeszkadzało ci, gdy chodziłyście do Han-Czer na herbatkę.
23:09Minę, biegnij.
23:14Dobrze.
23:16Sama go poproszę.
23:25Chodź, do kolacji pobawisz się w pokoju.
23:32Tak będzie lepiej.
23:36Już wie, że to koniec, więc się podlizuję.
24:00Mogę wejść?
24:02Tak, usiądź.
24:16Widzę, że jesteś bardzo wzburzony.
24:18Mogę jakoś pomóc?
24:22Zrobiłem wszystko, co było możliwe.
24:27Odwiozłeś ją do brata?
24:30Tak chciała.
24:34Więc to koniec?
24:36Rozstaniecie się?
24:38Siłą jej nie zatrzymam.
24:42Dżiham, którego znam, nigdy się nie poddaję.
24:48To nie to.
24:50Trzeba wiedzieć, kiedy odpuścić.
24:56Rozumiem.
24:58Pójdę sobie.
25:20I co?
25:21Co powiedział?
25:23Że to koniec.
25:24Rozstali się.
25:31Odwiózł ją do brata.
25:36Źle się czuję.
25:38Nie przyjdę na kolację.
25:42Dzięki Bogu.
25:45Wreszcie pozbyliśmy się tego śmiecia.
25:48Niech nie wraca.
25:50Teraz mogłabym zjeść konia z kopytami.
25:53Gülsüm, nakrywaj do stołu.
26:11Ryż z kurczakiem na kolację?
26:13Brat to lubi.
26:17Poproś, by przyszedł.
26:20Powiedz, że bez niego nie usiądziemy do stołu.
26:31Bójku Dzemilu, to ja.
26:33Ciocia zrobiła ryż z kurczakiem.
26:35Chodź.
26:36Chodź.
26:38Chodź.
26:42Chodź.
27:07Twoje ulubione danie.
27:09Do tego jogurt z pianką.
27:23Proszę, nie wychodź.
27:27Uniósł się męskim honorem.
27:32Nie ma nawet na herbatę.
27:35Wróci z podkulonym ogonem.
27:38Co ty gadasz?
27:48Nic, nie nakręcaj się tak.
27:52Myślałam, że zjesz chociaż trochę.
27:57Sami jedzcie.
28:01Nie jestem głodny.
28:07A ty, którą wychowałem?
28:09A ty, którą wychowałem?
28:14Wychowałem mi się.
28:15Nie ma być.
28:27Wielubi x 알고оминаł dzieci staję,
28:27ale немymいただビulated hoe przysz totalmente wil qualche,
28:30zmien poszczególnie stary.
28:30Nie ma być.
28:30Nie ma być.
28:37Rest prezymaja.
28:51KONIEC
29:20KONIEC
29:47KONIEC
30:17KONIEC
30:48KONIEC
31:25KONIEC
31:46Na sprzedaż.
32:35Bracie, nie rób tego.
32:38Odezwij się wreszcie.
32:41Błagam cię.
32:42Gniewaj się i krzycz, ale patrz na mnie.
32:49Wszystko, co miałem do powiedzenia, jest na drzwiach.
33:03Proszę.
33:12Masz chwilę?
33:18Ja w sprawie rozwodu.
33:25Najszybciej może być w przyszłym tygodniu.
33:29Co ty na to?
33:34A może jeszcze raz spróbujesz porozmawiać?
33:39Rozmawialiśmy.
33:41To koniec.
33:42Odwiozłem ją do brata.
33:48Przykro mi.
33:55Więc zacznę działać.
34:00Mam jeszcze jedną sprawę.
34:02Potem powiem, co robić.
34:10Dokąd idziesz?
34:17Nie rób tego.
34:19Nie sprzedawaj sklepu.
34:21Był twym marzeniem.
34:25Teraz marzę, by przed śmiercią oddać dług dżihanowi
34:29i odzyskać splamione przez siostrę dobre imię.
34:34Nie mów tak.
34:36Nie mów o śmierci.
34:40Właściwie to się cieszę.
34:42Po tym, co przeżyłem, śmierć będzie jak wesele.
34:47A naprawdę zginę, bo siostra wbiła mi nóż w plecy.
34:52Ancer.
34:52Właściwie to się cieszę.
35:22Dzień dobry, mistrzu.
35:24Witaj.
35:25Co u ciebie?
35:27Masz pół godziny?
35:29Dokądś pojedziemy.
35:31Naturalnie.
35:34W swoim małym muszczku myśli, że spłaci dług siostry.
35:37A co z tymi, których zostawi?
35:40Daj mu spokój.
35:41Nic nie mów.
35:42Niech robi, co chce.
35:46I tak nigdy mnie nie słucha.
35:48Jeden uparciuch nie chce wrócić do męża,
35:50a drugi za bezcen sprzedaje sklep.
35:53A ja?
35:54Między dwójką głupków, jak między młotem a kowadłem.
35:59Posłuchaj.
36:01Mam cię dość.
36:03Wracaj do męża i napraw to, co popsułaś.
36:09Nie wrócę do tamtego domu.
36:11Nie masz pojęcia, co tam przeżyłam.
36:15W końcu dłużej nie wytrzymałam.
36:17Nie wrócę, nawet jeśli przyjdzie i będzie błagał.
36:45Wójciu, stęskniłam się.
36:49Ja też, księżniczko.
36:52Kupiłeś mi czekoladki?
37:00Masz na nie ochotę?
37:01Tak.
37:08Przywiozę wieczorem.
37:10Teraz muszę coś załatwić.
37:11Pa!
37:28Czegoś pani sobie życzy?
37:31Kawy.
37:38Może pojadę do biura.
37:40Pozbył się jej, więc musimy spokojnie porozmawiać.
37:46Mówisz, jakbyś go nie znała.
37:48Zniechęcisz go do siebie.
37:55Co tam?
37:59Po co wzięłaś telefon?
38:03Dzwoniłam do wujka.
38:07Kochanie, mówiłam, że jest bardzo zajęty pracą.
38:14Nie pracuje.
38:15Kupił czekoladki i wielki bukiet.
38:20Dobre wieści?
38:23Dla kogo?
38:26Nie wiem.
38:28Prosiłam o czekoladki i przywiezie.
38:33Słonko?
38:35Źle postąpiłaś.
38:37Nigdy nie bierz telefonu.
38:39Chodźmy na górę.
38:42Niech idzie, ty zostań.
38:52Nie powiedziałabyś, gdyby mina się nie wygadała?
38:56Słucham?
38:57O czym?
39:03O kwiatach i czekoladkach.
39:07Na pewno jedzie do niej.
39:12Wiedziałaś o tym.
39:14Skądże nic mi nie mówił?
39:19Wiedziałaś, nie kłam.
39:25Wiesz, że nie kłamie
39:26i nie wtrącam się w sprawy Jihana.
39:30Nie czepiaj się bez powodu.
39:39Bezczelna.
40:00Smacznej kawy.
40:27Wój Ertuł Ról.
40:29Dzień dobry.
40:33Możemy wejść?
40:37Zapraszamy.
40:40Witajcie.
40:51Nie uprzedziliśmy.
40:53Nie uprzedziliśmy.
40:53Nie szkodzi.
40:54Miało was widzieć.
40:57Cześć, wuju.
40:59Cześć, tygrysku.
41:02Nie stójcie tak.
41:13Ty też.
41:15Zadbaj o niego.
41:16Rusz się.
41:23Przyprowadź Jamila.
41:25Gdzie on jest?
41:26W kawiarni lub w sklepie.
41:29Odszukaj go i przyjdźcie.
41:35Włóż buty.
41:39Nie wrócisz nawet, gdy stanie przed drzwiami?
41:42To się dopiero okaże.
41:52Witam jeszcze raz.
41:55Jamil w domu?
41:56Nie.
41:58Tak, Emir zaraz go przyprowadzi.
42:06Hanczer, weź to od męża.
42:19Nie stójcie.
42:21Siadajcie.
42:41Opracowanie Telewizja Polska
42:44Tekst Władysław Wojciechowski
42:46Czytał Paweł Straszewski
43:17Tekst Władysław Wojciechowski
43:19Tekst Władysław Wojciechowski
43:20positivity區
43:20Konecna
43:20Dru프