- 1 day ago
Category
📺
TVTranscript
00:08KONIEC
00:37KONIEC
01:00KONIEC
01:01KONIEC
01:01KONIEC
01:06KONIEC
01:12Panna Młoda, odcinek 49.
01:34Jesteś, Dzihanie, witaj.
01:42Miały tu być, gdy przyjdę.
01:47Odeszły.
01:50Jak kazałeś, zaproponowałam im powrót do pracy, ale odmówiły.
01:55Dałam im więc sobie tą odprawę.
02:01Nie patrz tak.
02:05Popełniłam błąd, ale zrobiłam wszystko, by go naprawić.
02:10Skoro jednak nie chcą tu pracować, to trudno.
02:13Nie będziemy nikogo zmuszać.
02:18Przyznałaś się do błędu, chciałaś go naprawić.
02:22One odmówiły, więc sprawa jest zamknięta.
02:26Każdy odpowiada za swoje decyzje.
02:33Siadajmy do kolacji.
02:38Gülsüm, nakrej do stołu. Jesteśmy głodni.
02:49Dzień dobry.
03:04Będziemy mili gości.
03:09Nic nie mówiłeś.
03:12Jasemin i Engina?
03:13Nie dałeś nam czasu, by się przygotować.
03:16To nie będą obcy ludzie.
03:44Oto nasi goście.
04:03Fadime Abla, Aysu.
04:05Fadime, Aysu.
04:07Hadi geçin.
04:08Beći.
04:20Fadime Abla, Aysu.
04:23Fadime, Aysu.
04:25Śmiało.
04:45To nie wy.
04:46Powinnyście się wstydzić.
04:57Usiądź się do stołu.
05:06Muzyka
05:08Muzyka
05:08Muzyka
05:11Muzyka
05:16Muzyka
05:30Mamy jeszcze jednego gościa.
06:03Chodź, chodź, chodź, chodź, chodź, chodź.
06:20Chodź, chodź, chodź, chodź.
06:55Chodź, chodź, chodź.
07:34Chodź, chodź, chodź.
07:52Chodź, chodź, chodź.
07:53Proszę.
08:00Nie mogłam spełnić tej prośby.
08:24Chodź, chodź.
08:27Chodź, chodź, chodź, chodź.
08:49Chodź, chodź, chodź.
09:08Chodź, chodź, chodź, chodź.
09:18Chodź, chodź, chodź.
09:43Chodź, chodź, chodź, chodź, chodź.
10:28Dzięki Bogu, inaczej by cierpiały.
10:41Gdybyś się nami nie zaopiekowała, gdybyśmy odeszły, nie zostałybyśmy oczyszczone.
10:48Jak Ci się odwdzięczymy?
10:51Masz bardzo dobry ser. Mogę tu przyjść na śniadanie?
10:56Było mi tu lepiej, gdy dom był pełen ludzi.
11:02Trudno.
11:04Oby były szczęśliwe.
11:08Przywyknę do samotności.
11:25Poruszajcie nogami, a ja nakręcę filmik.
11:29Papcie są fajne, ile kosztowały?
11:33Tanio, kup dwie pary, trzecia gratis.
11:36Która była gratis?
11:39Zachowuje się zupełnie jak Ty.
11:43Na trzy poruszacie tak nogami.
11:49Raz, dwa, trzy.
11:55Przestań.
11:56Jak miałeś robić?
11:58Tak wyszło lepiej.
12:00Ludzie wolą śmieszne filmy.
12:03Tak, masz rację.
12:05Wstań.
12:06Nakręcimy śmieszne filmy.
12:11Derya, kapcie są urocze, ale czuję się jakbym deptał psa.
12:16To mnie przeraża.
12:19Zrobię tak, a Ty filmuj.
12:29Ty wariacie.
12:31Zobacz, zepsułem Ci film.
12:33Wyszedł idealnie.
12:37Uwielbiam Twoje głupie miny.
12:43Dobra, przesuńcie się.
12:48Moja szczęśliwa rodzina.
13:06To też zabierz.
13:09Fadime, odłóż to.
13:11Musimy porozmawiać.
13:15Poproś tu Aisu.
13:30Chcę, by wszyscy to usłyszeli.
13:35Aisu zostanie tutaj z matką.
13:46Dzisiaj poszedłem do dyrektora szkoły.
13:49Spłaciłem cały jej dług.
13:56Bardzo dziękuję, Panie Jihanie.
13:59Będzie mi we wszystkim pomagać.
14:03Nie.
14:05Ona nie będzie pracować.
14:10Jutro zapiszę ją do tutejszego liceum.
14:16Świetny pomysł.
14:20Bardzo dziękuję.
14:24Postaraj się, by mama była z Ciebie dumna.
14:33Zawsze możecie na mnie liczyć.
14:42Niech Bóg wynagrodzi Pana i Panią Hanczer.
15:05Niech Bóg wynagrodzi Pana i Panią Hanczer.
15:09Nasz filmik ma już 50 polubień.
15:13I 200 wyświetleń.
15:16Super.
15:18Pokaż.
15:20Odsuń się.
15:23Mówiłaś co innego, tylko podczas kręcenia filmików.
15:27Media społecznościowe to jedno wielkie kłamstwo.
15:32Trzeba go opublikować na innych portalach.
15:36Dobry pomysł.
15:39Zajmij się tym.
15:42Nakręciliśmy go, dobrze się bawiliśmy i tyle.
15:45Po co to za mieszanie?
15:49Nigdy nie wchodzisz do internetu?
15:52Ludzie filmują swoje rodziny, matki, córki, synów.
15:56I dostają pieniądze, zależnie od kliknięć.
16:01Dziś liczą się tylko pieniądze.
16:04Nie dawaj zbyt mało, żeby nie irytować, ani zbyt dużo, by nie doprowadzić do szału.
16:10Niech trochę oszaleją.
16:11Nie mów tak.
16:13Różnie z ludźmi bywa.
16:15Spójrz na naszego Enwera.
16:20Jakiego Enwera?
16:22Jubilera.
16:24Co się stało?
16:25Nie żyje?
16:27Nie wiem.
16:30Przed jego sklepem stoją radiowozy.
16:32Byłoby lepiej, gdyby umarł.
16:34Nabrał od ludzi złota i pieniędzy.
16:37Już oni by go znaleźli.
16:40Dawał trzy do jednego.
16:44Chłamał. Wszystko przepadło.
16:45Cały zysk to szklanka zimnej wody.
16:53Co ty wygadujesz, Cemil?
16:58Deria?
17:09Deria?
17:10Trudno jeść w samotności.
17:20Bracie.
17:21Lepiej smakował mi suchy chleb, który jadłam z tobą.
17:35Mamo, co ci jest?
17:38Nie bój się.
17:39Ktoś rzucił na nią urok.
17:41Nasz filmik obejrzało wiele osób.
17:46Nie otwiera oczu.
17:49Przynieś wody szybko.
17:51Deria, odsknij się.
17:55Błagam cię, wróć do mnie.
17:58Moje skarbenki odeszły.
18:00Nie. Przepadły.
18:02Emir tu jest.
18:03Przepadły.
18:08Przepadły.
18:09Moje kochane maleństwo.
18:13Napij się.
18:20Zaczęłaś mdleć tak jak ja?
18:29Zawsze była zdrowa.
18:32Moje skarbeńki przepadły.
18:34Przecież Emir tu jest.
18:37Dzwonię do Hanczera.
18:40Do nikogo nie dzwoń.
18:42Nie wiem, co robić.
18:44Niech zawiezie cię do szpitala.
18:45Donikąd nie pojadę.
18:47Już nie żyję.
18:49Nikt nawet po mnie nie zapłacze.
18:53Przysięgam, że będę płakał.
18:55Nie, dzwonię do Hanczera.
18:59Do nikogo nie dzwoń.
19:09Kochanie, przyjedź tu szybko.
19:13Co ci jest?
19:14Mnie nic.
19:16Ale Deria zemdlała.
19:19A teraz bardzo dziwnie się zachowuję.
19:22Przyjedź z mężem i zabierzcie ją do szpitala.
19:24To pilne, czekam.
19:27Dobrze, już jadę.
19:28Bądź spokojny.
19:37Zaraz przyjadą.
19:40Wszystko będzie dobrze.
19:41Głowa mi pęka.
19:42To ominie.
19:43Oddychaj głęboko.
19:56Pojedziemy do wesołego miasteczka?
19:59Zjadłaś za dużo czekolady.
20:01Obiecaj, że więcej tego nie zrobisz.
20:03Obiecuję.
20:11Dzwoni Hanczer.
20:20Masz numer na postój taksówek?
20:24Co się stało?
20:27Moja bratowa zemdlała.
20:31Bratowa zemdlała prosi o taksówkę.
20:35Daj mi ją.
20:37Przekazuję telefon.
20:41Już do ciebie idę.
20:56Nie do wiary.
20:58Ta żmija rządzi nim nawet przez telefon.
21:02Całkiem go opętała.
21:04A on tańczy jak mu zagra.
21:20Zapomniałaś tego.
21:37Zdjęcia.
21:38Zdjęcia.
21:38Zdjęcia.
21:39Zdjęcia.
21:45Zdjęcia.
21:51Zdjęcia.
21:56Mogłam wziąć taksówkę.
21:59Sama o tej porze?
22:01Wykluczone.
22:02Wsiadaj.
22:05Zbędny trud.
22:07Dałabym sobie radę.
22:09Mam siłą wsadzić cię do samochodu?
22:16Wsiadaj.
22:22Dziękuję.
22:26Nie ma za co.
22:50Gdy wilk się starzeje, staję się pośmiewiskiem psów.
22:56Jestem Mukader Develioru, dumna pani tego domu i matka dwóch synów.
23:11A ta przybłęda traktuje mnie jak śmieci.
23:16Zniszczyła moje dobre imię.
23:30Jak zdołała założyć obrożę na szyję mego syna, który nikomu się nie kłaniał?
23:40Pomyśl, Mukader, gdzie popełniłaś błąd?
23:55Idź do swojego pokoju, zaraz przyjdę.
24:05Jak się czujesz?
24:07Obchodzi cię to?
24:11Myślałaś o mnie, gdy piłaś herbatę z Hanczer?
24:15Przestań.
24:16Ostrzegałam cię.
24:19Mówiłam, byś pojechała do ojca.
24:23W sumie nieczyste.
24:25Mogłaś już o mnie zapomnieć i pobiec z córką do Hanczer.
24:31Jesteś niesprawiedliwa.
24:33Naprawdę się o ciebie martwiłam.
24:36Jasne.
24:39Nie udawaj troskliwej szwagierki.
24:42Jesteś mądrzejsza niż się wydajesz.
24:46Zauważyłaś, że Hanczer zaczyna zdobywać Dżihana i łamie zasady domu.
24:53Przeszłaś więc na jej stronę.
24:57Przekraczasz granicę.
24:59Ty ją przekraczasz.
25:01Stawiasz na czarnego konia.
25:05Ale uważaj, biegnie zbyt szybko.
25:08Niedługo połamie nogi.
25:26Wytrzymaj jeszcze chwilę.
25:28Hanczer i Dżihan zawiozą cię do szpitala.
25:31Odczep się.
25:32Wszystko przepadło.
25:34Nic mnie już nie obchodzi.
25:39Nie mów tak skarbie.
25:41Hanczer, wejdź kochanie.
25:44Tak się bałem.
25:47Jedziemy do szpitala?
25:50Mówiłam, żebyś do niej nie dzwonił.
25:53Bałem się, nie wiedziałem co robić.
25:59Lekarze mi nie pomogą.
26:02Chodź, przemyję ci twarz.
26:04Wodą kolońską.
26:07Dobrze, jak chcesz.
26:16Wybacz mi, siadaj proszę.
26:22Jest taka od rana, jakby dostała straszną wiadomość.
26:28Hanczer się nią zajmie.
26:32Dziękuję, że też przyjechałeś.
26:35Tak, tak, tak.
26:44Co cię tak zaszokowało?
26:46Złe wieści o moim bracie?
26:48Jeśli dzwonili ze szpitala, to powiedz.
26:52Tylko brat i brat.
26:54Nikt inny nie istnieje?
26:57Gdybym teraz umarła, nikogo by to nie obeszło.
27:00Niech mi utną głowę.
27:04Czemu jesteś taka drażliwa?
27:07Jamil jest chory, dlatego pomyślałam o nim.
27:11Co się stało?
27:12Dlaczego jesteś taka roztrzęsiona?
27:20Proszę cię, powiedz.
27:27Popełniłam błąd.
27:29Zdenerwujesz się.
27:39Emir, usiądź obok mnie.
27:46Mamie nic nie będzie.
27:49Jesteśmy przy niej.
27:51Powinieneś się położyć.
27:54Śpij dobrze.
28:02Deryja łatwo się nie poddaje.
28:04Dlatego tak się przestraszyłem.
28:13Coś się dziś wydarzyło?
28:16Kupiła kapcie.
28:18Nakręciliśmy filmik.
28:20Była taka radosna.
28:22I nagle zemdlała.
28:24A ty?
28:25Kupiła kapcie.
28:26Żadnych kłopotów?
28:28Wszystko gra.
28:30Otworzyliśmy sklep.
28:32Ale nie ma zbyt wielkiego ruchu.
28:35Ostatnio ktoś zleciał malowanie, lecz podał zły adres.
28:39Biegałem jak szalony, aż zasłabłem przy drzwiach.
28:45Może moje omdlenie udzieliło się derii?
28:52Chodźmy jutro na miasto.
28:54Tylko we dwóch, sami.
28:57Pogadamy, zjemy coś.
29:00Jasne, świetny pomysł.
29:03Męski wypad.
29:04Będzie wspaniale.
29:12Powiedz wreszcie.
29:15Nie miałam złych intencji. Mogę przysiąc na Emira.
29:20Nigdy nie przysięgaj na dziecko.
29:23Powiedz, nie denerwuj mnie.
29:26Pieniądze, które mi dałaś, nie spłaciłaś długów?
29:32Spłaciłam.
29:35Ale nie wszystkie.
29:36Co to znaczy?
29:40Powiem, ale się nie złość.
29:43Gadaj wreszcie.
29:49Spłaciłam część długów.
29:52Otworzyliśmy sklep.
29:55Resztę chciałam spłacić w ratach.
29:58Chodzi o jego zdrowie.
30:01Po spłaceniu długów i tak by trochę zostało.
30:07Postanowiłam to zainwestować.
30:10Dlaczego płaczesz?
30:12Bo się nie udało.
30:16Jubiler, któremu dałam pieniądze, okazał się oszustem.
30:25I pieniądze przepadły.
30:27I pieniądze przepadły.
30:29Ojcze.
30:32Ojcze.
30:33Oj, oj, oj, oj.
30:39Dżihann od razu przejął kontrolę.
30:42Gdy weszłyśmy, czarna wdowa zbladła i zamarła.
30:46Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy.
30:49A pijawkę Bejze zamurowało.
30:51Zgasła jak świeczka.
30:55Gdybyś nie dała im argumentów, nic złego by nas nie spotkało.
31:00Skąd mogłam wiedzieć, że ktoś nas szpieguje?
31:08Sprawa jest zamknięta. Dość już tych intryk.
31:12Pan Dżihann zapisze cię do szkoły.
31:15Nie przynieś mi wstydu.
31:17Masz być dobrą uczennicą.
31:20A jeśli nie odpłacisz się za jego dobroć, pożałujesz.
31:28Przestań mi to wytykać.
31:29O mało nie umarłam ze wstydu.
31:32Nigdy więcej.
31:37Pan Dżihann stanął po twojej stronie.
31:39Pani Bejza już ci nie grozi.
31:41Prawdziwym problemem jest pani Mukadder.
31:44Ma na ciebie oko.
31:46To prawda.
31:48Dobrze ją znam.
31:49Nigdy nie odpuszcza.
31:51Przy panu Dżihanie nic nie powie,
31:54lecz zamieni nasze życie w piekło.
32:07Dlaczego milczysz?
32:09Powiedz coś.
32:14Co mam powiedzieć?
32:17Poświęciłam się, by spłacić długi.
32:20Zniosłam tyle upokorzeń.
32:23Przyniosłam ci pieniądze, a ty co zrobiłaś?
32:30Poświęciłam się dla swego brata.
32:36Nie było ci mnie żal?
32:39Po co wyszłam za tego bezdusznego człowieka?
32:43Przekreśliłam swą młodość i marzenia.
32:46A teraz nie mogę ani odejść, ani tam zostać.
32:50Przestań.
32:51Nie spałaś z nim.
32:54Nie dzieliliście łoża.
32:57Mam dość tej gry.
32:59To dług twojego brata.
33:01Niech poprosi szwagra o pieniądze.
33:04Zaczekaj.
33:05Wciąż narzekasz, że go nie kochasz.
33:08Więc się rozwiedź.
33:10Zgarnij 5 milionów, wróć do brata i żyj bez problemów.
33:17Co to za gadanie?
33:19Chcesz bym się skompromitowała dla pieniędzy?
33:24Z tego powodu wyszłaś za mąż.
33:27Już raz się sprzedałaś.
33:30Kolejny raz nie ma znaczenia.
33:33Twój brat, twój dług.
34:03Sprawdzę, co u nich słychać.
34:07Ozdrowiałaś, dzięki Bogu.
34:13Lepiej się czujesz?
34:15Nic mi nie jest.
34:17Witaj, Panie Młody.
34:20Wizyta Han Czer sprawiła cuda.
34:30Podasz mi torebkę?
34:38Chodźmy.
34:39Chodźmy.
34:39Moja bratowa czuje się dobrze.
34:44Przynajmniej napijcie się herbaty.
34:47Już zaparzona.
34:52Może innym razem.
34:58Życzę zdrowia.
35:00Dobrej nocy.
35:02Tak nie można. Zapraszam ponownie.
35:29Co ją ugryzło?
35:31Wybiegła bez słowa.
35:34Co się tam stało?
35:34Nic.
35:36Ten luksus ją przytłacza.
35:40Tak, co się nazywam.
35:42No, nie można.
35:45Nic.
35:49Tak.
36:01Tak, mam.
36:04Tak, mam.
36:04Tak.
36:06Tak.
36:07Tak.
36:10Pokłóciłaś się z bratową?
36:14Już raz się sprzedałaś.
36:19Kolejny raz nie ma znaczenia.
36:21Twój brat, twój dług.
36:25Co się stało?
36:29Już raz się sprzedałaś.
36:31Twój brat, twój dług.
37:06Kolejny raz nie ma znaczenia.
37:09Twój brat, twój dług.
37:15Chodźmy.
37:35Ta żmija zrujnowała mi życie.
37:38Dżihanna jest jej posłuszny.
38:06Chodźmy.
38:08Chodźmy.
38:11Daj mi to.
38:14Ja zadałam ci ten ból, więc i ja go uleczę.
38:20Ludzie błądzą bez względu na wiek.
38:25Zbytnio sobie ufałam i popełniłam wielki błąd.
38:33Ale żeby się podnieść, trzeba najpierw zrozumieć, dlaczego się upadło.
38:40Już to rozumiem.
38:46Największym błędem było wpuszczenie tu tej dziewczyny.
38:53Miałaś rację.
38:54Twój ojciec także.
39:17Zmarzłaś.
39:19Herbata cię rozgrzeje.
39:31Jesteś w takim stanie.
39:33Z powodu bratowej?
39:36Nie chodzi o nią.
39:40Wszystko przez moją nieudolność.
39:42Dlaczego tak mówisz?
39:44Bo to prawda.
39:48Usiłuję naprawić tę sytuację, a tylko ją pogarszam.
39:54Dokładam wszelkich starań na próżno.
40:01I ponoszę tego konsekwencje.
40:17Możemy już iść?
40:22Chcę wrócić do domu.
40:30Dobrze, wracajmy.
40:45Byłam na ciebie zła i uderzyłam cię.
40:49Okazuje się, że od początku ty miałaś rację.
40:53Mnie zaślepiły marzenia o wnuku.
40:57A ta dziewczyna wcale nie zamierzała mi go dać.
41:05Mówiłam ci, ale wyszłam na tą złą.
41:09Teraz jest za późno.
41:19Nieprawda.
41:21Każdy błąd można naprawić.
41:26Jesteś podobna do mnie.
41:28Musimy działać razem.
41:30Nie chcę ani jej, ani dziecka, które mogłaby tu urodzić.
41:36Jeśli nadal pragniesz być z Dżihanem,
41:38stań u mego boku.
41:41Musimy działać ramię w ramię.
41:44Twój ojciec pójdzie za nami.
41:47Razem rozdepczemy tę żmiję.
41:50Teraz pragnęłam tego od samego początku.
41:55Co robić?
42:01Najpierw pogódź się z Dżihanem.
42:05Idź do firmy, napij się z nim kawy.
42:09Przeproś, jeśli będzie trzeba.
42:12I zapomnij o tym wianie.
42:46Gdybyś czegoś potrzebowała,
42:50mój telefon będzie włączony.
43:21Zdjęcia
43:30Moje maleństwa przepadły.
43:36Ukryłam je tutaj.
43:38Były bezpieczne.
43:40Ale odleciały jak ptaki.
43:48Derya, lepiej się czujesz?
43:50Lepiej.
43:51To dobrze.
43:53Zrobiłem Ci gorące mleko z miodem.
43:56Nie chcę.
44:00Dobrze, ale zostawię je tu.
44:03Na wypadek, gdybyś nabrała ochoty.
44:12Derya, co Cię tak zdenerwowało?
44:15Pokłóciłaś się z Hanczer?
44:20Myślisz tylko o niej?
44:23Przepraszam.
44:25Nic już nie mów.
44:27Dzisiaj śpisz w salonie.
44:30Tej Ci nie dam.
44:34Wynoś się stąd.
44:37Dobrze.
44:39Nie złość się.
44:46Moje skarbenki.
44:50Byłyście tu i przepadłyście bez śladu.
45:06Opracowanie Telewizja Polska.
45:08Tekst Piotr Zieliński.
45:10Czytał Paweł Straszewski.
45:36Opracowanie Telewizja Polska.
45:41Nie biewe.
45:42Nie biewe.
45:42Nie biewe.
45:43Nie biewe.
45:43Dziękuje za uwagę.