- 13 hours ago
Category
📺
TVTranscript
00:06KONIEC
00:37KONIEC
01:12Panna Młoda, odcinek 50.
01:40KONIEC
01:41KONIEC
01:54KONIEC
02:22KONIEC
03:00KONIEC
03:22KONIEC
03:45KONIEC
03:47Aşk mı istemiştik?
03:50Ben mi veremedik?
03:55Sen mi göremedin kalbimin kapısını?
04:04Kim ki sor acaba?
04:10Anlamazdın nasılsa
04:14Anlatmayı denedim
04:18Gel gitin huzurunda
04:50Pan Jihan poszedł do pana Engina
04:52Zaraz wróci
04:53Proszę usiąść
04:55Zaczekam w gabinecie
04:59Przynieś mi herbatę
05:00Beyefendi
05:45Dzihan mi çizdi
05:46Dzihan to narysował?
05:51Pytałam o coś
05:52To rysunki pani Hanczer
05:59Hanczer
06:00Hanczer?
06:01Pan Jihan je opracowuje
06:03Trafią do produkcji
06:11KONIEC
06:22letting气
06:28Jezu jestzyka
06:31Nie spałem całą noc.
06:36Coś nie tak?
06:38To już wszystko.
06:48Niespodzianka.
06:49Tym razem ja do ciebie wpadłam.
06:54Witaj, Yasemin.
07:00Pójdę już.
07:01A, a, Cihan?
07:03Wychodzisz dlatego, że przyszłam?
07:06Oczywiście, że nie.
07:07Ale wszystko już załatwiliśmy.
07:12Co jest?
07:14Żartowałam, a ty reagujesz, jakbyś mnie nie znał.
07:18Ma za sobą nieprzespaną noc.
07:20Nie jest w najlepszej formie.
07:24Wybaczcie.
07:26Nie stawię dziś czoła rodzinie Önderów.
07:32Umowy podpisane.
07:34Możemy rozpocząć produkcję.
07:37Güzel.
07:40Trzeba wypłacić Tantiemy.
07:42Hanczer?
07:44To jej projekt.
07:54Przyszedł pan Dżemil, czeka na dole, a pani Bejza w pańskim gabinecie.
08:07Zadzwoń do niej, niech poda kwotę opłaty licencyjnej.
08:11Dobrze, załatwię to.
08:22Co się dzieje?
08:26Kahwe?
08:28Kawa?
08:28Olur?
08:29Jasne.
08:36Poproszę dwie kawy.
08:44Tu także się wkręciła.
08:47Oplata Dżihana ze wszystkich stron.
09:09Wybacz, że przyszłam bez zapowiedzi.
09:12Coś się stało?
09:15Chodzi o wiano.
09:16Pragnę Cię przeprosić.
09:21Porozmawiajmy.
09:23Niechcę, by powstał z tego problem.
09:27Nie ma o czym mówić.
09:29Sprawa zamknięta.
09:32Popełniłam ogromny błąd.
09:34Od tamtego dnia wciąż mnie to dręczy.
09:36Lecz nie pozwoliłeś mi nic wyjaśnić.
09:44Skoro do tego wracasz, także chciałbym coś powiedzieć.
09:51Zraniłaś mnie swoją małostkowością.
09:56Prosząc o wiano, zasugerowałaś, że Cię zaniedbuję.
10:00Nie o to mi chodziło.
10:02Do czego służy wiano?
10:05Ma zapewnić ratunek, gdy kobieta wpadnie w kłopoty.
10:13Niezależnie od tego, czy byłaś w potrzebie, czy nie, miałaś do tego prawo.
10:17To oczywiste.
10:23Jednak nie chcę wracać do czegoś, co już się skończyło.
10:26Zamknijmy tę sprawę.
10:28Mam jej dość.
10:35Muszę już iść.
10:37Kierowca może odwieźć Cię do domu.
10:55Przyszedł pan Dżemil.
11:02Znurzyło mnie czekanie na dole, więc przyszedłem tutaj.
11:06Gdybyś powiedział, posłałbym po Ciebie samochód.
11:11Autobus dojeżdża pod samo biuro.
11:13Nie chciałem sprawiać kłopotu.
11:17Musimy jeszcze dokądś wstąpić.
11:20Mam czas.
11:21Jestem swoim szefem.
11:25Nie takim jak Ty.
11:28Zostawiłem sklep pod opieką Dery.
11:32Bądź spokojny.
11:33Nie powiedziałem jej, że idziemy na męski wieczór.
11:38Nie wiem, co bym bez niej zrobił.
11:40Jest dla mnie całym światem.
11:43Obyś i Ty znalazł takie oparcie w Han Czer.
11:54Miłej pracy.
12:01To ma być bogactwo, o którym marzyłam.
12:04Dbam o niego, a teraz jeszcze o jego sklep.
12:13Pani Derya?
12:16Gratuluję.
12:18Dzięki.
12:19Nie przyszedłem na otwarcie, bo nikt mnie nie zaprosił.
12:24To jasne, jesteście mi dłużni.
12:29Otworzyliśmy sklep, ale nie przynosi dochodów.
12:33Nie jesteś jedynym dłużnikiem, zaczekaj na swoją kolej.
12:38Nie wyjdę stąd bez pieniędzy.
12:42Nic nie mamy, rozumiesz?
12:45Niech pij ze mnie.
12:47Wyprosiliście pożyczkę i co teraz?
12:53Co ty wyprawiasz?
12:56Albo mi zapłacisz,
12:58albo rozwalę cały ten wasz sklepik.
13:03Czekaj, dobrze.
13:05Powiem ci, jak odzyskasz forsę.
13:32Nie udało się.
13:36Jubiler, któremu dałam pieniądze,
13:38okazał się oszustem.
13:53Co robić, bracie?
13:56Jak mam wyjść z tych długów?
13:59Boże, dopomóż.
14:03Nie nadążam już za Dżihanem.
14:08Jego plan wyjazdu do Hereke nie wypalił.
14:12Zdołowało go to,
14:13a teraz szuka lekarza dla Dżemila.
14:17Rzatuję z niego, że bawi się w rodzinę,
14:19a on zaraz się najerza.
14:24Problem polega na tym,
14:26że źle zaczęli ten związek.
14:28Widziałam ich razem.
14:30Wyglądali niesamowicie.
14:33Gdyby spotkali się w innym czasie
14:35i w innym miejscu,
14:37wszystko mogłoby potoczyć się
14:39zupełnie inaczej.
14:42Tak sądzisz?
14:46Przyszło mi to do głowy.
14:50Ale czeka ich długa droga.
14:54To prawda.
14:59Pójdę, Engin Bey.
15:00Engin?
15:01Alo?
15:02Anczerun, jak się masz?
15:04Iyim.
15:06Dobrze, słucham.
15:08Dżihan chce wypłacić Ci tantiemy za projekt.
15:12Tantiemy?
15:13Tak.
15:15Podaj kwotę.
15:18Dając mu go,
15:19nie oczekiwałam niczego w zamian.
15:21To nic nadzwyczajnego.
15:23Postępujemy tak wobec
15:26wszystkich naszych projektantów.
15:28Podaj kwotę,
15:30a ja przygotuję umowę.
15:38Proponuję przeprowadzić badanie kontrolne.
15:43Dobrze.
15:48Nie zostawisz mnie z tym samego.
15:51Jak?
15:53Nie rozumiem.
15:55To drobne badanie.
15:59Wspólne badanie dwóch szwagrów.
16:02Aynen.
16:04Niech będzie.
16:06Nasz personel o wszystko zadba.
16:20Tak, Engin.
16:23Rozmawiałem z Anczer o Tantiemach.
16:25Co powiedziała?
16:27Projekt nie jest na sprzedaż.
16:30Nie chcę ani liry.
16:31Nie chcę.
16:33Nie chcę.
16:41Nie chcę.
16:47Nie chcę.
16:51Nie chcę.
16:52Nie chcę.
16:54Nie chcę.
16:55Nie chcę.
16:57Nie chcę.
16:59Nie chcę.
16:59Nie chcę.
17:00Nie chcę.
17:12KONIEC
17:33Pani Huncher już idzie.
17:42Kto to?
17:44Po co tu przyjechał?
17:46Co ma wspólnego z Huncher?
17:59Kogo pan szuka?
18:01Przyszedłem odebrać dług Dżemila.
18:03Twój brat nie chce płacić, ty to zrób.
18:10Zapłacę, lecz nie teraz.
18:12Potrzebuję trochę czasu.
18:15To jakieś kpiny. Po co tu jechałem?
18:20W tej chwili nie mam pieniędzy.
18:23Zapłacę, ale muszę mieć więcej czasu.
18:27Mieszkasz w takiej rezydencji i nie masz pieniędzy?
18:32Pójdę do twojego męża.
18:35Tylko nie to.
18:37Mój mąż nie może się o tym dowiedzieć.
18:47Przyrzekam, że zapłacę.
18:50Mam tego dość.
18:52To dług twojego brata.
19:14Gdzie ciotka?
19:15U siebie coś się stało?
19:17Jeszcze nie.
19:20Ale wkrótce wybuchnie tu piekło.
19:34Mam pić z rozbitej filiżanki?
19:39Filiżanka.
19:41Jest wyszczerbiona.
19:44Bardzo przepraszam, nie zauważyłam.
19:47Właśnie o to chodzi.
19:49Nie zauważasz.
19:51Kto jest dobry?
19:53Kto ma rację?
19:55Kto zasługuje na szacunek, a kto nie?
20:00Widziałam coś niewiarygodnego.
20:08Zabieraj to.
20:13I zamknij drzwi.
20:21O co chodzi?
20:23O nową pannę młodą.
20:26Odejdzie stąd szybciej niż przybyła.
20:44Co robić?
20:47Jak pozbędę się tych długów?
20:50Zapadam się coraz głębiej.
20:58Mam już tego serdecznie dość.
21:07Kto dzwoni?
21:12Znowu będzie narzekać.
21:15Alo?
21:19Był tu uwierzyciel mojego brata.
21:23Naprawdę?
21:24Jak cię znalazł?
21:25Nikt nie wie, gdzie jest rezydencja Develiolu.
21:30Jeśli jutro nie dostanie pieniędzy,
21:32to pójdzie do Dżihana.
21:34Jak mam go powstrzymać?
21:37Skoro dotarł do rezydencji,
21:39trafi też do firmy.
21:41Proszę, pomóż mi.
21:43Co mam zrobić?
21:45Musisz działać szybciej niż on.
21:49Jak?
21:50Jak?
21:51Powiedz mężowi, że twój brat jest chory i że masz długi.
21:54Da ci pieniądze, nawet jeśli będzie zły.
21:59Wykluczone.
22:00Wolę umrzeć.
22:02Nie i nie.
22:03Jeśli nie chcesz rady, to po co dzwonisz?
22:07Już wczoraj mówiłam ci, jak zdobyć pieniądze.
22:12Jeśli masz rozum, to bierz te pięć milionów, zanim facet cię zniszczy.
22:19Co za bałagan.
22:32Pod drzwiami rezydencji wielkiej rodziny Develiolu wystają podejrzani ludzie.
22:37Co za upadek.
22:39Gdyby tylko wystawał, on jeszcze groził.
22:42Powiem twojemu mężowi.
22:43Hancher błagała, by nic nie mówił.
22:46Co ona ukrywa?
22:50Przylgnęło do niej błoto ze slumsów i przyniosła je tutaj.
22:57Problem nie polega na wyjaśnieniu tej sytuacji.
23:02Straciliśmy zaufanie Dżihana.
23:12Musimy je za wszelką cenę odzyskać.
23:25Nie planowałem tego, ale przy okazji obaj zrobiliśmy sobie badania.
23:30Życie nie szczędzi nam niespodzianek.
23:32Nie mów nikomu, bo będą się martwić.
23:34Zwłaszcza Hancher.
23:38Bardzo cię kocham.
23:40Zaczekajmy na wyniki, a potem z nią porozmawiamy.
23:43Jasne.
23:44Co robimy?
23:47Chodźmy na obiad.
23:49Niedaleko jest nowa restauracja.
23:50Od dawna chciałem tam pójść.
23:52Klienci bardzo ją chwalą.
23:55Sam nie wiem.
23:59Coś się stało?
24:01Nie.
24:01Po prostu źle się czuję w takich miejscach.
24:06Nie lubię tych eleganckich, modnych lokali.
24:09Drażnią mnie tam nawet krzesła.
24:13Dżemil?
24:14Coś ci powiem.
24:16Ja też ich nie lubię.
24:18Chodźmy w jakieś fajne miejsce.
24:22Świetny pomysł.
24:24Chodźmy.
24:33Chodźmy.
24:34Jak Dżihant cię traktuje?
24:36Nie patrzy mi w oczy.
24:43Wiem, że jest nam niezły.
24:46Gdy spławimy tę przybłędę, nasze relacje się poprawią.
24:49Jest teraz zdezorientowany.
24:52Gdyby zobaczył tu tego człowieka, to by się opamiętał.
24:57Da się zrobić.
25:00Jak?
25:01On wciąż tu jest?
25:03Na nagraniu z kamery w ogrodzie.
25:06To się nagrało?
25:08Twój ojciec mówił, że kamera jest zepsuta.
25:12Zapytam, czy kazał ją naprawić.
25:15Czekaj.
25:16Nie spiesz się.
25:17Jak to?
25:19Nie zdemaskujemy Han Czer?
25:21Zrobimy to.
25:23Ale jeśli popełnimy błąd, to nie ona opuści rezydencję, lecz my.
25:29Mamy czekać, aż Dżihant sam się domyśli?
25:33Skądże?
25:34Dowie się.
25:41Lecz nie od nas.
25:56Podoba Ci się?
25:57Bardzo.
25:58Pięknie Ci dziękuję.
26:09Napijemy się Ajranu?
26:12Chętnie.
26:13Dwa Ajrany.
26:23Dwa Ajrany.
26:26Rozumiesz ludzi.
26:29Powierzyłem siostrę odpowiedniemu człowiekowi.
26:39Han Czer jest podobna do mnie.
26:43Nie dba o luksus.
26:46Niewiele jej potrzeba do szczęścia.
26:50Latami borykaliśmy się z biedą, ale ona nigdy nie narzekała.
26:59Gdy zmarła nasza babcia, Han Czer miała zaledwie 10 lat.
27:07Ja pracowałem, a ona gotowała, sprzątała i opiekowała się mną.
27:17To niełatwe, bo ja nie zawsze nadążam.
27:21Ale Han Czer dbała o wszystko.
27:24Nazywałem ją małą mamą.
27:27Jest dla mnie najważniejsza na świecie.
27:32Rodzeństwo to cudowna rzecz.
27:38Początkowo myślałem, że nic z tego nie będzie.
27:42Ale powiedziała mi, że bardzo Cię kocha.
27:52Naprawdę?
27:54Tymi słowami.
27:57Miłość jest najważniejsza.
28:01Znam, Han Czer.
28:03Gdyby nie kochała, nic by z tego nie wyszło.
28:06Żadna siła by jej nie zmusiła.
28:11Na szczęście
28:17trafiła na Ciebie.
28:23Zabrałeś mnie tu.
28:25Szkoda, że nie ma jej z nami.
28:29Pewnego dnia
28:30wyjdziemy dokądś razem.
28:32Zadzwońmy do niej.
28:35Ani słowa o lekarzu.
28:38Bowiemy tylko, że dobrze się badnie.
28:42Może jest zajęto.
28:44Wtedy nie odbierze.
28:45Zadzwonię.
28:49Nie mam już nic na koncie.
28:52Dzwonimy z mojego?
28:54Jesteś jej mężem.
29:18Dobrze Ci w rezydencji Develiolu.
29:22Obnażymy Twoje intrygi.
29:33Chodźmy już.
29:36Dzwonimy.
29:51Nie mam.
29:59Nie mam.
30:10Niestety, nie odbiera.
30:12Daj, ja spróbuję.
30:16Włączę głośnik.
30:19Słucham.
30:21To ty? Co u ciebie?
30:23Przywitaj się.
30:26Cześć.
30:28Twój brat nalegał, więc zadzwoniłem.
30:31Pewnie jesteś zajęta.
30:34Siedzę w ogrodzie.
30:38A my trafiliśmy do restauracji serwującej kurczaka z ryżem.
30:43Nasz pan młody zabrał swego szwagra na przechadzkę po mieście.
30:47Smacznego.
30:49Jak się spotkaliście?
30:53Umówiliśmy się wtedy, gdy nas odwiedziłaś.
30:56Nieważne, wyszliśmy na miasto.
31:00I twój brat nalegałbyśmy do ciebie zadzwonili.
31:03Ale nie chcemy ci przeszkadzać.
31:08Porozmawiamy później.
31:10Wyłączam głośnik i oddaję telefon panu młodemu.
31:13Pewnie macie sobie wiele do opowiedzenia.
31:16Nic już nie słyszę.
31:21Może kupić coś po drodze.
31:25Nie, mam wszystko.
31:28Tylko się nie spóźnij.
31:31Dobrze.
31:38Boże, pokaż mi wyjście z tej sytuacji.
31:46Smakował ci ryż?
31:47Bardzo.
31:49Dobra kuchnia, jak mówiłeś.
31:51Jeszcze tu wrócimy.
31:53Pewnie.
31:54Kolejny męski wypad.
32:08Gdzie jest moja teściowa i Bejza?
32:10Właśnie wyszły.
32:11Dokąd?
32:13Nie wiem, ale pani Bejza wybiegła w pośpiechu.
32:17Postały przed domem i odjechały.
32:22To nie był pośpiech.
32:25Chodziło o coś innego.
32:28Co masz na myśli?
32:30Nie chcę plotkować.
32:32Jedynie się martwię.
32:37O co?
32:39Powiedziała, że zapanuje tu chaos.
32:51Pani Yonja?
32:54Bardzo przepraszam, panie Nusrecie.
32:58Chciałem poprosić o dokument, ale sam go wezmę.
33:02Zaraz to sprzątnę.
33:03Nie powinnam robić tego w miejscu pracy.
33:07Nic się nie stało.
33:09A ten kolor bardzo pani pasuje.
33:12Dzięki.
33:16Wychodzi dziś pani?
33:18Nie, jedynie lubię dbać o swój wygląd.
33:24Wykorzystajmy to.
33:26Założyła pani bisiorek.
33:28Chodźmy dokądś razem.
33:30Doskonale.
33:36Nusret?
33:41Co słychać?
33:44Pani Yonja od niedawna tu pracuje.
33:50Usiądź, proszę.
33:56Witaj, skarbie.
34:02Jesteśmy umówieni.
34:10Wiedziałaś, że ona tu pracuje?
34:12Nic podobnego.
34:14Co podać?
34:15Mnie nic.
34:17Pytałem twoją teściową.
34:20Poproszę kawę.
34:22Niech mi zaparzy.
34:24Od kawy mamy kogoś innego.
34:33Poproszę czarną kawę.
34:37Jak za dawnych czasów, panna młoda i teściowa.
34:43Jak za dawnych, dobrych czasów.
34:51Czyżby sprawy przybrały inny obrót?
34:57Pozbędziemy się tej hanczer.
34:59Musisz nam w tym pomóc.
35:01Musisz.
35:19Allah.
35:50Szwagrze, dzięki za wszystko.
35:54Trzymaj się.
35:57Co tam, Jakub?
36:01Mój szwagier.
36:14Z Bogiem.
36:38Co tu się stało?
36:40Co tu się stało?
36:50Prędzej czy później wróci.
36:52I wszyscy się dowiedzą.
37:01Trafiliśmy do restauracji serwującej kurczaka z ryżem.
37:05Nasz pan młody zabrał swego szwagra na przechadzkę po mieście.
37:10Jest taki szczęśliwy.
37:14Ale muszę to zrobić.
37:25Tak to wygląda.
37:29Reszta zależy od ciebie.
37:30Mam pytanie.
37:33Wpuściłaś ją niczego nie sprawdzając?
37:38Przeciwnie.
37:39Ale problem tkwi w niej samej.
37:42I dla takiej ulicznicy namówiłem córkę na rozwód?
37:48Cioteczka już to zrozumiała.
37:53Popełniliśmy błąd i usiłujemy go naprawić.
37:56Chcesz rzucać kamieniami czy wyciągniesz pomocą dłoń?
38:00Co to za pytanie?
38:07Jeszcze się dąsa.
38:09Tylko ja mogę ci pomóc.
38:12Co mam zrobić?
38:17Nie ufa nam.
38:18Jeśli pokażemy ten film Dżihannowi, nie uwierzy.
38:22Dlatego ty musisz to zrobić.
38:36Dobrze, zajmę się tym.
38:39Powiem, że zauważyłem to przeglądając nagrania.
38:43Zwróciłem uwagę na tego obcego mężczyzny.
38:46Ale najpierw muszę poprosić o przesłanie nagrań.
38:57Dżihann nie pozwoliłby żonie na jakieś układy z nieznajomym.
39:02To dobry powód, by się jej pozbyć.
39:22Zwróciłem.
39:57O co chodzi?
39:58Miałem się nie spóźnić.
40:02Powiedziałam to odruchowo.
40:03Byłeś z moim bratem.
40:08Wiem.
40:10Dlatego ja też się tak zachowywałem.
40:14Chciałeś coś powiedzieć?
40:18Podziękować.
40:22Zrezygnowałaś z Tantiem od swojego projektu.
40:24To miły gest.
40:25Zaskoczyłaś mnie.
40:31Nie spodziewałeś się tego po mnie?
40:35Gdy powiedziałaś, że to nie jest na sprzedaż,
40:38zyskałaś mój podziw.
40:41Ale nie martw się.
40:43Pieniądze wrócą do Ciebie.
40:47To nie będzie konieczne.
40:52Żadne z nas ich nie potrzebuje.
40:55Zatem wpłyną na konto sierocince.
41:03Nie rozmawiałeś z Enginem?
41:08Wyczerpała mi się bateria.
41:20Poprosiłam go o te Tantiem'y.
41:25Naprawdę?
41:29Jego telefon też pewnie się rozładował.
41:35Masz do tego prawo.
41:36Sam powiedziałem o tym Enginowi.
41:41Jednak powiedz.
41:45Dlaczego zmieniłaś zdanie?
41:49Tak musi być.
41:52Naprawdę?
42:00Jutro pieniądze będą na Twoim koncie.
42:09Jeszcze jedno, jeśli pozwolisz.
42:15Możesz odpowiedzieć
42:17lub nie.
42:21Jest coś, czego byś nie sprzedała?
42:37Tak.
42:38Ale nie powiem Ci, co.
42:42Trudno uwierzyć.
42:44Lecz kto wie.
43:01Z�로 winny.
43:06Ja, to płisz.
43:23Ale nie można do 익igoszenia.
43:52Opracowanie Telewizja Polska
43:55Tekst Piotr Zieliński
43:57Czytał Paweł Straszewski
44:27Opracowanie Telewizja Polska
44:28Opracowanie Telewizja Polska
44:29Opracowanie Telewizja Polska
44:29Opracowanie Telewizja Polska
44:29Opracowanie Telewizja Polska
44:29Opracowanie Telewizja Polska
44:29Opracowanie Telewizja Polska