- 2 days ago
Party Crashers
Nadchodząca wiadomość od Akiridion-5 alarmuje Vex. Tymczasem przybycie Zeronów psuje wyprawę rodziny królewskiej do lasu z przyjaciółmi.
Nadchodząca wiadomość od Akiridion-5 alarmuje Vex. Tymczasem przybycie Zeronów psuje wyprawę rodziny królewskiej do lasu z przyjaciółmi.
Category
📺
TVTranscript
00:13Dziękuje za oglądanie!
00:44Dziękuje za oglądanie!
01:00Bylibyście dumni, Zadży!
01:02Starła się z tym łowcą nagród jak prawdziwy wojownik!
01:06Lepiej! Odniosła pełne zwycięstwo!
01:08Ale to nie koniec!
01:10Dostała cztery z plusem z angielskiego!
01:12To taki dziwny język!
01:14A cztery to taka cyfra!
01:16Bardzo była z siebie zadowolona!
01:18Wykryłam obecność kotopodobnej istoty!
01:20Cisza!
01:20Varvatos Vex zdaje właśnie raport!
01:23Nie widać?
01:30No a wasz syn zdaniem Varvatosa powoli zaczyna się aklimatyzować w tej, jak on to mówi, dziurze!
01:36Nieznany obiekt usiłuje wtargnąć na teren.
01:39Czy mam go usunąć?
01:40Jedyną osobą, która będzie tu cokolwiek usuwać jest Varvatos!
01:44Tak dawno już nikogo nie usunąłem.
01:54Mamy intruza!
01:57Kotopodobna istota też coś!
01:59Naprawdę mam się teraz przejmować każdym kotem?
02:02Mamy intruza!
02:04Porucznik Zadra!
02:05Odbiór!
02:05Mamy intruza!
02:09Mamy intruza!
02:11Książę, księżniczka!
02:12Czy ktoś mnie słyszy?
02:14Varvatos cię słyszy, poruczniku!
02:16I o wielkie nieba bardzo się cieszy, że żyjesz!
02:19Jeśli ktoś mnie słyszy, na akilidionie pięć bo zdrajca!
02:22Mamy intruza!
02:23Czy to ciało?
02:25Bata!
02:26Odsuń się!
02:29Nie dam rady tej tarczy, bracie.
02:31Trudno.
02:32W takim razie musimy zaatakować inaczej.
02:41Czy ktoś mnie słyszy?
02:43Odbiór!
02:43Wiem, kto jest zdrajcą!
02:45Powtarzam!
02:45Odbiór!
02:46Wiem, kto nas zdradził!
02:49W czterech słowach
02:50Palczuk, spełnij twoje marzenia, mała.
02:53Ja, dy, las, ognisko.
02:57A co to, to ognisko?
02:59Bez palczuka?
03:00Smutek i łzy.
03:03A mogę zabrać braciszka?
03:05Co? Nie!
03:06Poza tym na skuterek wejdą tylko dwa ciałka.
03:08A, więc wyczuwam, że to forma zalotów.
03:11Czyli kolega zaprasza mnie na randkę.
03:13Co? Gdzie?
03:14Nie, może, ale nie, że sami.
03:18Rozumiem, to ja się może teraz trochę oddalę.
03:22Jasne, to ten, to wpadnę po ciebie o siódmej.
03:24Skuterem będę.
03:25I wiesz, nie, że sami.
03:28Bardzo mi przykro, ale nie pomogę ci dzisiaj z tą naszą macierzą.
03:32Tempy kołek o złotych włosach zaprosił mnie na jakieś tutejsze ognisko.
03:37Aha! Czyli blondasek się w tobie, jak to się mówi, zabujał.
03:40No jasne! Pewnie jak mu przyłożyłam w twarz, to mu się coś poprzestawiało.
03:44Te ludzkie obyczaje godowe są mocno dziwne.
03:47Słuchaj mnie teraz, brachu.
03:48Ja dojrzałem, a dojrzali faceci ruszają do lasu i całą noc polują na arkadyjskiego Johnnego Kozła.
03:56Według podań, legend i internetu, raz na sto lat wbyłania się ze swojej pieczary.
04:01A weź, ty więcej nie dojrzewaj i nie zastraszaj mnie swoimi słowami.
04:10Krell, porobimy coś wieczorem?
04:12Chodź, Ellie, zaprasza, brachu.
04:13Po co? I nie jestem twoim bratem.
04:15Brachu, w sensie koleś. Przeżyjemy fajną przygodę.
04:18Porobimy super rzeczy, zostaniemy przyjaciółmi. Będziemy sobie zdradzać sekrety.
04:22Mogę pierwszy. Do ósmej klasy moczyłem łóżko. No dobra, teraz ty.
04:26I znowu maksimum punktów, panie Taron. Pan chyba naprawdę ma talent?
04:33Generalnie wiadomo, że pani Janet stawia tylko jedną szuchę z plusem.
04:37To była moja szucha. Ale ty się pojawiłeś.
04:40I zacząłeś dostawać piątki.
04:42No strasznie mi przykro, ale musisz się z tym pogodzić.
04:44To widzimy się o siódmej. Weź jakieś wygodne buty.
04:48Zaczekaj, kochanie, próbuję właśnie...
04:52Och, Lucy. Nasza księżniczka idzie na swój pierwszy bal.
04:56W ogóle się nie stresuj, Pysiacz.
04:58No i się nie stresuje. A co wy w ogóle wiecie o stresie, roboty jedne?
05:02Do albumu. Uśmiechamy się ładnie.
05:04Wróć lepiej o przyzwoitej porze, bo dostaniesz szlaban.
05:08Szlaban? Jak zignorujesz szlaban, to cię przejedzie pociąg.
05:13Przypominam, jeśli nie wrócisz na czas, ukażesz się chłopcu w swojej prawdziwej postaci.
05:19Uwaga, nieznany osobnik zbliża się do statku. Czy mam usunąć?
05:23Usuwaj, kochana.
05:23Nie, nie, nie, nie. Nie wolno usuwać mi randki.
05:26W sensie mojego, no wiecie, palczuka.
05:32A ty co się tak dziwnie zachowujesz?
05:34No, klepno!
05:34Byłaś na tylu królewskich galach. Poradzisz sobie na ludzkiej randce.
05:38Hej, miło cię poznać, synek.
05:41No, uścisknij czego sobie, młodec.
05:43Powiedz lepiej, jakie masz zamiary wobec naszej księżniczki?
05:46Żadnych miziu-myziu pod drzewkiem w blasku księżyca, KPW?
05:51Jasne. Żadnego miziu, żadnego myziu.
05:53Proszę pana i pani.
05:56Twoja kumpela sporo ryzykuje, kontaktując się przez takie kosmiczne łokitoki.
06:01Każdy może namierzyć sygnał, bez sensu.
06:04Informacja, którą posiada porucznik Zadra zdaje się, warta jest takiego ryzyka.
06:09Tak? A co to za informacja?
06:11Warvatos jeszcze nie wie. Dlatego przybył do ciebie po pomoc, prawda?
06:15No ale czego się tyczy? Łowców nagród? Planów Morando?
06:19Jak wywabić plamy po sosie Sobrusu? Bo ja mam takie specjalne żelazko.
06:23Warvatos podejrzewa, że może chodzić o tożsamość zdrajcy.
06:27Ktoś z otoczenia królewskiej rodziny dezaktywował pole siłowe,
06:31przez co Morando i jego wojska mogli zaatakować pałac.
06:35Tyle rodów zasłużyło na zdradę.
06:38Czemu akurat wy?
06:39Co na drajstwo? No czyste zło.
06:41Być może miał jakiś dobry powód. Nie wiemy.
06:45Wecji dajstwo. I zdradzić króla, zdradzić dzieci. Jaki może być powód?
06:49Warvatos jest przekonany, że zdrajce męczą wyrzuty sumienia.
06:53Tylko głupiec mógłby dać się nabrać na obietnicę Morando.
06:56Trzeba naprawić łoki-toki. Porucznik Zadra musi namierzyć tego zdrajce i to i urwać mu łeb.
07:01A ja pomogę.
07:02Ten, kto splamił się tak podłym postępkiem, poniesie okrutną karę i zginie marnie w straszliwej hańbie.
07:09Ale w hańbie?
07:11Bo tam jest mój dom, gdzie bizonów sny są.
07:18Jeleń śpi i kwiat.
07:25No to witamy na... na ognisku.
07:29Gdzie sły cierpki i wbrany.
07:32Jakie ciepłe. Aż bym się przytuliła.
07:35No coś ty. Ogień jest gorący i niebezpieczny.
07:38Jak ja.
07:42Dom na preridom.
07:45Super.
07:47Tu antylopy też są.
07:56To co, u was się nie tańczy?
07:58Daj spokój. Później potańczymy.
08:00To co, chcesz piankę?
08:01Ale do golenia?
08:07Do pieczenia. Tu ja może skoczę.
08:10Nie mów. Ty i Steve.
08:12To wy jesteście tak razem razem?
08:14A dlaczego się powtarzasz, powtarzasz?
08:17O, ja cię. Steve i Adja. Możecie być z Adja.
08:22Albo, ee, Adjif. Nie, nie. Sada. Sada jest super ekstra.
08:26Jakoś Adja bardziej mi się podoba. Dzięki.
08:30Hej. Co z tobą? Dobrze się bawisz?
08:33No i wiecie, nie?
08:34Tak średnio.
08:36Myślę, że to będzie pierwsza i ostatnia randka.
08:39Ostatnia randka? O nie! Dopiero minutę jesteście z Adja. Ty nie możesz go jeszcze rzucić.
08:44Słuchaj, jeśli chcesz, żeby było fajnie, no to po prostu bądź sobą.
08:48No przecież. A kim mam być?
08:51A propos randek. Gdzie twój ukochany ponczuś?
08:54Pojechali z Claire i Jimem do jakiegoś wuja Marlina, czy jak mu tam było.
09:02Nuda, ale beznadzieja.
09:06Nieprzeniknione ciemności. Nie to co dziś.
09:09Dwóch wędrowców idzie przez czarny, gęsty las.
09:13Aż tu nagle słyszą łomot!
09:16Pędem polecieli w las, a tam czekał już na nich Johnny Kozioł!
09:22A co to jest Johnny Kozioł?
09:25W połowie kolega Johnny?
09:26W połowie Kozioł.
09:28Z rogami jak u kozła i oddechem starej kucharzki.
09:34Ale nie zawsze był taki.
09:36Johnny Kozioł swego czasu też zgubił się w lesie.
09:43Zgubiliśmy się?
09:44Nie podoba mi się na tym dworze.
09:45To wszystko jest jakieś takie brudne.
09:47Ciii!
09:48Według podań, legend i internetu
09:50Johnny Kozioł pojawia się, kiedy psiak gwiazda świeci najjaśniej.
09:53I to się zdarza raz na sto lat, tak?
09:56Heh!
09:56Nie mów, że wierzysz, że ten Johnny Kozioł to tak na serio.
09:59Zaufaj!
10:00W tym mieście wszystko jest możliwe!
10:03Co to było?
10:11Spokojnie!
10:12Wiem, co robić ze stworami niewiadomego pochodzenia.
10:15Eliś!
10:15Nie!
10:17Przybywamy w pokoju!
10:19Jestem Eliś!
10:20Lubię strachy i potwory!
10:21Słuchaj!
10:22To nie jest przyjaciel!
10:24Ale...
10:26Eliś!
10:27Przyjaciel!
10:28Ty!
10:29Potwór!
10:41To nie jest przyjacielu!
10:49Co jest?
10:51Widziałem!
11:20Dzień dobry.
11:21Ale to nie tak. On na serio istnieje. Krell też go widział.
11:25Gdzie moja siostra i blond tępy kołek?
11:27W sensie stacza.
11:29Pewnie są gdzieś na drzewku i się cy, a, l, u i o.
11:34No i patrz, to jest to drzewo, co chciałem ci pokazać.
11:41Ale ono ma tych drzewnych ramion.
11:44Pewnie tysiące.
11:46Nawet romantycznie, nie?
11:50Nie mamy takich drzew na Akiri, znaczy w naszej Cantalupi.
11:56A, czyli pustynia.
11:58Subcio.
12:02Adza?
12:05Adza!
12:06Drzewa są genialne.
12:08Po co wy je chowacie w tych lasach?
12:10Co?
12:14Hej!
12:15Co ty czekaj na palcuka?
12:24Szybka jesteś.
12:28Wow!
12:29Jesteś inna niż te dziewczyny, co znam.
12:42A to są... gwiazdy?
12:46Nie.
12:48To ogniki takie.
12:50Nasz wszechświat.
12:52Zapomniałam, że jest taki wielki.
12:55W domu Zadra często opowiadała o wszechświecie, wiesz?
12:59Zadra?
13:00Ona, wiesz, pracowała u rodziców.
13:03A, czyli taka opiekunka.
13:04Wiesz, no, nigdy nas nie opiekała, ale twarda z niej babka i...
13:09Często nam opowiadała o różnych istotach z innych planet.
13:13Tak, że niby o kosmitach.
13:15Chyba od zawsze chciałam...
13:18Polecieć w kosmos.
13:19A widzisz tę gwiazdę, co tak świeci?
13:22To Syriusz, czyli psia gwiazda.
13:25A tam obok jest kocia gwiazda, a ta duża obok to jest gwiazda słonia.
13:32Przestań, wiem, że wymyślasz.
13:33Nie, no gdzie?
13:35Przysięgam na gwiazdę tego dziubaka.
13:41Twój blask.
13:43No, co z nim?
13:45Nie, twój blask.
13:47Ty się cała świecisz.
13:48O nie.
13:49To muszę lecieć.
13:51Dzięki.
13:52Pa!
13:56Niemożliwe, jaka ty jesteś głupia!
14:01Adza!
14:10Adza!
14:12Adza, poczekaj, zgubiłaś...
14:14Kontomierz?
14:21Krell!
14:22Słuchaj, mamy problem!
14:23Jaki znowu?
14:24Niech to Gajlen.
14:25Trzeba się było słuchać matki.
14:27Jak to dobrze, że ona tego nie słyszała.
14:29No to teraz mamy problem.
14:31Zeroni?
14:32Tak.
14:34Gdzie Serator?
14:35Pewnie mi wyleciał, jak byłam ze Steve'em na drzewie.
14:38Wy się ceałowaliście?
14:40Nie!
14:40Choć rusz się, trzeba ich odciągnąć od naszego ogoniska.
14:44I nie zginąć.
14:45Też się przyda.
14:49Jestem na dobrej drodze.
14:52Spróbuj może ten drut gdzieś przełożyć.
14:57Dzwoni ci w spodniach.
14:59Czego?
15:00Ahoj!
15:01Z tej strony Lucy Pustek.
15:03Matka chce ci coś powiedzieć.
15:04Spadkobiercy tronu nie wrócili na pokład.
15:07Nasza królewna przecież jest na randce.
15:10Podobno nie, że sami, ale jest już bardzo późno.
15:13Kamuflaż na pewno przestał działać.
15:15Czy ty próbujesz powiedzieć Warvatosowi, że książę i księżniczka ujawnią swoje prawdziwe jaja jakiejś bandzie pytujących niedorostków?
15:23A jedno takie pytanko.
15:25Księżniczka jest na randce z kim?
15:28Zartujesz?
15:28Ale kopnęła go w twarz.
15:30Ale widziałem.
15:31Biorucznik zadra.
15:33Zadra?
15:33To ja, Warvatos Vex.
15:35Halo?
15:35On wiór!
15:37Dobra, pani zna, muszę kończyć.
15:40Adza i Krell biegają po lesie i się świecą.
15:43Panie dowódco, młodzi pana potrzebują.
15:46I to już!
16:03Gdzie dziewczyna?
16:04Ech, bo ja wiem.
16:06Gdzieś sobie lata, jak to ona.
16:08Taa!
16:24Nie mówiłem, że ony kozioł serio istnieje.
16:27Coś czułem, że czuję oddech kuchary.
16:33Hej.
16:34Steve!
16:35Ha?
16:37Musimy opuścić teren.
16:39Ten Johnny kozioł nie jest taki, jak nasi przyjaciele.
16:42A daj spokój.
16:43Dobrze wiesz, że ten kozioł to bajka.
16:45To co ty na to?
16:46Ale czekaj, moja Adza.
16:48Przeżyję.
16:48Krell ją znalazł.
16:50Jedziemy.
16:54Adza!
16:59Weź, daj mi serator.
17:00Jak ja się obronię?
17:02Ty przynajmniej umiesz się bić.
17:07A teraz do góry.
17:12Nie podoba mi się ta matka natura.
17:15Wolę matkę stawek.
17:16Milsza jest...
17:20Co za gluber wymyślił te drzewa?
17:22Te drzewa ratują ci obecnie cztery litery, braciszku.
17:26I są naprawdę wspaniałe.
17:29To świetnie, że masz serator.
17:31To może byś go użył.
17:35I co, Luweczka?
17:37Nie, nie, nie, nie, nie, nie.
17:38Chciałem na czymś takim pograć, oddawań.
17:40Instalator i gitara, ale to niesprawiedliwe.
17:46No nie w gitarę.
17:51Nastrzeg na waszą dwójkę.
17:53Nie macie żadnych szans.
17:54Tak.
18:18Nie ucieknął ruchy.
18:25Krell?
18:26Gdzie jesteś?
18:27Pomóż!
18:36Co, ja nie mogę, ale co ty tu robisz, Luuk?
18:43Nadal tak uwielbiasz te drzewa?
18:45No bardzo zabawno.
18:50Dobra, braciszku, musisz uciekać.
18:52Nie zostawię cię.
18:56Luuk, bardzo ładnie.
19:02Musiłeś brącić, akurat.
19:04Sam upuść.
19:07Varvatos Vex nie pozwoli skrzywdzić spadkobierców tronu.
19:24Od zawsze marzyłeś, by odejść w chwale, Varvatosie.
19:28Z trzema sobie nie poradził.
19:29To chodź, wyrównamy szansę.
19:33Vex, tarcza!
19:36Macie na tych?
19:38Nie zwracać na matkę!
19:39Za dużo ich jest.
19:40Za mnie dasz radę!
19:41Dzień z komaracji, Vex.
19:43Poddaj się.
19:44Tak!
19:48Nie pozwolę ich skrzywdzić!
19:51Varvatos Vex będzie bronił królewskiej rodziny!
19:56Dostajmy go, kur!
20:07Z 끝u!
20:15Zquest personet z tymi jedna rỗta,
20:17chni 드�lewskij na matklu.
20:20Aaaaaaah!
20:21Tak!
20:22Aaaaaaah!
20:23Uch!
20:24Rуляj!
20:25Trzerberj!
20:26No!
20:26Aaaaaaah!
20:27Dostajmy go, kur!
20:28Uuuuu!
20:36Dziwny jest ten świat, ale hej, jeden zer on padł.
20:39Steve do ciebie pisze?
20:41Blech, ale Seklos, czyli Stadża to jednak na serio.
20:45Stadża, Stadża, aż chce mi się
20:48I nic nie rymuje się ze Stadża.
20:56Tak, uśmiechnięta buźka
20:59Ale randeczka
21:06Fajnie
21:09Co jest?
21:11Mój kontomierz nie ma takich bajerów
21:16Księżniczko, książe
21:18Halo, pani porucznik?
21:20Gdzie są spadkobiercy tronu?
21:21Cali i zdrowi
21:22Pytam, gdzie oni są?
21:24To połączenie nie jest bezpieczne
21:26Ale Varvatos przysięga na swoje życie, że te dzieci...
21:30Wiem, że to ty jesteś zdrajcą
21:32Zaufałam ci
21:32Król i królowa ci zaufali
21:34A ty ich zdradziłeś
21:36Czy ja mogę mieć do ciebie już ostatnią prośbę, przyjacielu?
21:42Oczywiście, mój królu
21:43Wiem, że ty nas zdradziłeś
21:45Chroń moje dzieci
21:48Poczekaj, pozwól mi wytłumaczyć
21:50Staruj sobie
21:51Jeśli choć włos im z głowy spadnie
21:54Osobiście dopilnuję, byś zginął powolną, bolesną i wcale nie chwalebną śmiercią
22:00Uważaj, idę po ciebie
22:09I co, wystarczy?
22:10Dasz radę namierzyć sygnał?
22:12Są na jakiejś nędznej planecie zwanej Ziemią
22:15Dobrze
22:16Lecimy tam
22:17A potem zlikwidujemy zdrajcę
22:48Wielkie prawa zastrzeżone
23:17Dziękuje za oglądanie
23:29Dziękuje za oglądanie
23:29Dość
23:29Dziękuje za oglądanie
23:31Dziękuję.
Comments