Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Terra Incognita część 02

Po awaryjnym lądowaniu w miasteczku Arcadia w Kalifornii rodzeństwo królewskie poszukuje przydatnej technologii, która umożliwiłaby zasilenie ich statku kosmicznego.

Category

📺
TV
Transcript
00:13Dziękuje za oglądanie!
00:46Dziękuje za oglądanie!
01:29Dziękuje za oglądanie!
01:29Wintycz jest niezły!
01:31Fajno!
01:33Naprawdę macie tu ekstra up!
01:36A co to za śmieszny stworek?
01:39To ma być luk?
01:42Lug!
01:43A co mu się stało?
01:45Cały jest pokryty jakimś ziemskim grzybem!
01:48Jaki ty jesteś piękny!
01:51Fajno!
01:52Widać matka go przemieniła!
01:54A gdzie wasi rodzice?
01:55A kto się, przepraszam, pyta?
01:57Ja się pytam!
01:58Chwilowo są w hibernacji!
02:00Co?
02:00Bo mieli taki wypadek i powoli dochodzą do siebie!
02:03Ha!
02:04Okej!
02:04Czyli co?
02:05Są w jakimś spa?
02:06Tak!
02:07A my nie przepadamy za intruzami!
02:08Kto tu przysłał gadające stworzenie?
02:11Wow!
02:11Niby piernik, a jakiś inny!
02:13Piernik!
02:14Jakie śmieszne słowo!
02:15A tylko powiedz komukolwiek, co tu widziałeś!
02:19A Varvatos weksdopilnuje, by spotkała cię bardzo bolesna śmierć!
02:24O! Facet jest niezły!
02:26Matko, coś ty narobiła!
02:28Przeprowadziłam kalibrację statku, bym wtopił się w miejscową, prymitywną architekturę!
02:32Nie! Pytam, czemu Varvatos jest pomarszczony i obwisły!
02:36Lub jak to mówią tutejsi, piernik!
02:38Varvatos czuje się jak jakiś lichy larwoks!
02:42Te kości mu trzeszczą, nie ma siły rozwalać!
02:45A mnie się podoba ta mięsna powłoka!
02:48Znana pod nazwą skóra.
02:50Na Akyridionie życie jest jedynie czystą emanacją energii.
02:54Tutaj śmieszkańcy są dosłownie z krwi i kości.
02:57Ziemianie powiedzieliby w tej sytuacji ohydę.
03:00Mogłaś nam zaproponować jakieś mniej ohydne formy.
03:04A może jednak znajdzie się kamuflarz nieco bardziej odpowiadający przymiotom Varvatosa weksa!
03:11O! A akurat to jest wygodne.
03:13Niestety przykro mi, bukowniku.
03:15Modyfikacja matrycy i tak pochłonęła za dużo energii.
03:18Ale jak to za dużo?
03:20Ej, rodzice!
03:26Dzięki, Gajlen, na szczęście się nie rozmrozili.
03:29Co z pobocznym kolektorem?
03:30Dlaczego transporter, kelco, detektor CDR? Nie rozumiem.
03:34A co to znowu za dziwny bełkot?
03:36A to, że chyba mamy spory problem.
03:38Problem mówisz?
03:39Matko, tłumacz im!
03:40Rezerwy energii wystarczą, by utrzymać parę królewską przy życiu na okres trzech parsonów.
03:46Ale czemu tylko trzech?
03:48Czekaj, no ale co znaczy...
03:49Jeśli nie zregeneruje rdzeni, król i królowa odejdą na zawsze.
03:53Dlaczego statek ma tak mało energii?
03:56A jeśli pola plasmowe uszkodziły nam macierz Daxiala?
04:00To kto mi powie, gdzie jest nasz Daxial?
04:02Po wstępnej analizie uszkodzeń i strat podejrzewam, że macierz dryfuje w przestrzeni, w okolicach pasa meteorów Ardella.
04:11Ajajaj.
04:13Spokojnie, będzie dobrze.
04:14Musimy zwyczajnie wyjść w ten świat i po prostu poszukać gaci, że ta lala.
04:18Macierzy Daxiala.
04:20I nie pojedziemy w żaden świat, jasne?
04:21Ta durna planeta jest tak prymitywna, że aż żal ściska.
04:24Ale proszę cię, przygoda!
04:26No hej!
04:27No chodźcie!
04:30Ej, co tam?
04:33Ej, jak droga?
04:34O, chleptastyczne!
04:41Przepraszam, można parkować.
04:43Jak to tak powiedział?
04:53Czekaj, zaraz ci pomogę.
05:01Fascynujące!
05:03Chwała!
05:06Ej, w stanie?
05:07Aha!
05:08Uwielbiam ten ich słopcom!
05:13Idziemy?
05:14Lody?
05:14Kaffey cpw?
05:35Mnie nie nie, no!
05:45Ale mokra
05:47Super, jest na cienią!
05:49Adja!
05:52Ale ty jesteś pewna na stówę?
05:55Bo to jest odlotowe, superpodwójne, skręcające jelita, piekielnie ostre burrito
05:59zwane Diablo Maximus z ekstra ostrym sosem
06:03Fascynujące
06:04Hej! Co jest grane?
06:06Się kupuje, się płaci!
06:08Ostrożnie!
06:08Taki Diablo Maximus to nie zabawa dla miękkich sercem
06:12Większość ludzi zniesie jakiś jeden, może dwa gry, a potem takich skręć?
06:20Fajno to było!
06:21Idę, może dami jeszcze jednego
06:22No jak, poważnie?
06:24A ty chyba sporo wiesz o tej planecie
06:25Czy jesteś jednym z tutejszych władców?
06:28No mam tam jakąś wiedzę, w sumie to jestem księciem
06:31Mam na imię Bobek, książę Bobek, jak komu wygodnie
06:33A słuchaj, nie wiesz może gdzie znajdę macierz Daxiala?
06:37Macierz Daxiala?
06:39A to jakaś kapela?
06:40Możesz spróbować w muzycznym zarogiem
06:41Nie?
06:42Nie?
06:44Nie?
06:45Nie?
06:46Nie?
06:46Nie?
06:46Tak
06:50Proszę, proszę
06:51Wreszcie coś fajnego na tej smętnej planecie
06:53Muzyka
06:54Fascynujące
06:57Ale ci powiem, że się nie umywa do piekielni ostrego burrito zwanego Diablo Maximus
07:02Dość tego młodzieży? Wracamy do domu
07:04Hej
07:04Muzyka
07:06Hej, co jest grane? A kto zapłaci?
07:09Fioletowo włosa szuka zemsty
07:10Będzie walka
07:12No bo za płytę trzeba zapłacić
07:14Wiecie, pieniędzmi
07:16W sensie, krestonami?
07:17W sensie, kasą
07:19Przepraszam, mamy jakiś problem?
07:21Tak, panie władzo, sklep chciał mi wynieść
07:23Ale gdzie tam?
07:24Ten sklep jest taki ciężki, że sam bym go nie wyniósł
07:27Dobra, dzieciaku, masz pieniądze na płytę, czy nie?
07:30Nie do końca, mi się wydaje
07:33Oczekujący król chyba ma rację
07:34Wyniesienie tego ciężaru to zadanie absolutnie niemożliwe nawet dla Barwadosa
07:42I po sprawie
07:43To ja idę
07:45Swoją drogą chyba nie jesteście stąd, prawda?
07:47Wszystko wskazuje na to, że ma pan rację
07:49Ale mieszkacie w Arkadii, tak czy nie?
07:52Może
07:53A czemu nie jesteście w szkole? Bo chyba wiecie co to szkoła, nie?
07:56Może załóżmy, że nie
07:58Taki duży budyneczek pełen matmy i książek, Mondralu
08:01Matma? Hej, a może w tej matmie znajdziemy te nasze gacie, że ta lala?
08:05A wiecie co ja myślę? Że zgodnie z prawem dzieci mają siedzieć w szkole
08:09Ale Warwatos silny, bardzo silny
08:12Co jest?
08:13Tak, jest pan w świetnej formie, a teraz proszę odstawić ławkę
08:17Na moje plecy
08:19Czy to pańskie wnuki?
08:20Warwatos Wex obiecał, że się nimi zaopiekuje
08:24A kim jest Warwatos Wex?
08:26Warwatos Wex jest niebywałą zagadką i tajemnicą
08:29A kim pan jest proszę pana i komu pan podlega?
08:32Jestem Scott, detektyw Scott i jestem z tutejszej policji
08:36No wiecie, policja służy i chroni
08:38A kto tu u was niszczy, gruchocze pali i ucztuje na kościach powalonych wrogów?
08:44Eee, ta, dobra, panie dziadku, zabieram pańskie wnuki do szkoły, natychmiast
08:49Nicie nieby, dziadku pierniku
08:51Pójdziemy z panem grzecznie do przebytku matmy i poszukamy macierzy
08:55Zgoda, zdaje się, że możemy mu zaufać
08:57Ale spróbuj skrzywdzić te dzieciaki, a Warwatos chętnie poszlaktuje cię we śnie
09:03A ten wasz dziadek to bierze jakieś leki?
09:05Nie jest w to całkiem wykluczone
09:07Powtarzam, we śniecie potne!
09:13Pan detektyw wspominał, że nie jesteście z naszych stron
09:16Nie, zupełnie nie z tych stron, nie
09:18Wie pan, my dopiero przyjechaliśmy
09:21Serio? A skąd?
09:23Pyta pan skąd?
09:24Tak, pytam skąd
09:26Ustydę zablan, cokolwiek?
09:32Kanta... lupa
09:33Co?
09:34Eee, Kanta... luuu...
09:36Pia!
09:37Kanta lupia
09:38A jak to się pisze?
09:40Pisze? U nas to się pisze pisadłem na Kirdi...
09:42Znaczy w Kanta lupi
09:43Nie widzę w internecie żadnej Kanta lupi
09:45To nowy kraj
09:45I tak go nie widzę
09:47I nie wiem jak to wygląda w tej waszej Kanta lupi
09:49Kanta lupi
09:50Ale tu są Stany Zjednoczone Ameryki
09:52Tutaj dzieci chodzą do szkoły
09:53Macie jakieś papiery?
09:55Papiery?
09:55Papiery, dokumenty, paszporty
09:57Sporty!
09:58Jestem bardzo szybka i mam lepszy refleks niż Larvox
10:01Słuchaj pan, panie biurokrato
10:03My nie wiemy co to pańskie męty czy paszporty
10:07Nas interesuje tylko macierz Daxiala
10:09A ja nie znam tego zespołu
10:10Słucham wyłącznie Barego Maniloła
10:12Co to ten Maniloł?
10:13Nie znacie Maniloła?
10:15Dosyć tego
10:15Dajcie mi swój numer
10:16Wykręcam do rodziców
10:17Ale co im pan wykręca?
10:19Bo mój braciszek chciał chyba powiedzieć, że...
10:21Rodziców nie ma teraz w domu
10:23Bo wyjechać do smaku
10:25To w tej sytuacji mam dla was inną propozycję
10:27Jak szanowni rodzice wrócą
10:29To opowiecie im jak fajnie było na naszej amerykańskiej matematyce
10:35Wzór na pole trójkąta prostokątnego
10:37Śmiesznie, że oni się tu uczą przez mówienie
10:40Ja tam wolę naszą kosmozę termogeniczną
10:42A ja mam pytanie...
10:42To proszę podnieść rękę
10:44Eee...
10:45Którą?
10:46Którąkolwiek
10:47Eee...
10:47A w domu to ja mam takie cztery
10:49Szalenie zabawne
10:50Miał pan jakieś pytanie?
10:51Gdzie znajdziemy macierz Daxiala?
10:53W tej akurat chwili omawiamy trójkąty
10:55Gdzie tam?
10:56To mają być trójkąty?
10:57Z całym szacunkiem
10:58Ale gdzieś pani zgubiła czwarty wymiar
11:00Przecież wahania przeciwprostokątnej mają wpływ na kształt figury
11:03Ale jak zastosujemy 38 wzór Kaxola
11:06To wyjdzie nam całkiem elegancki
11:08Nawet stabilny
11:10A teraz dziwna kobieto
11:12Powiesz gdzie jest macierz Daxiala?
11:14Eee...
11:14Eee...
11:15Możesz mnie zaprowadzić na staszek?
11:17Ale co to ma znaczyć, że nie znasz drogi?
11:20I po królowej!
11:22Co?
11:23Poleciała królewska głowa!
11:25Hahahaha
11:26Rusz się!
11:32A ja właśnie zabrałem ci skoczka
11:35A-a-a-a-a
11:36Lepiej uważaj, bo ci zaatakuje króla
11:38Już ty się o mojego króla nie martw
11:40Martw się lepiej o swojego króla
11:43Wielkie dzięki za troskę
11:50Szuka pan czegoś, przepraszam?
11:52A ta wasza cała królowa, to ona jest tu w środku?
11:55To jest jakiś rodzaj zbroi czy tarczy ochronnej?
11:58Jesteście żołnierzami?
12:00A pan nie wie co to szachy?
12:02Szachy...
12:04Tak, szachy...
12:05Widzę, że też macie zmarszczki
12:07Jesteście piernikami?
12:09Jesteście ochydni?
12:10Przyszedł nas pan obrażać?
12:12Ej, oddawaj konia!
12:15Uuu, co?
12:17Tak, Warvatos życzy sobie, żeby pierniki prowadziły go w tajniki szachów
12:21Ale już!
12:23Dobra, no win!
12:24Wyzwanko, fruwacie na linę!
12:26O nie, ja nigdzie nie będę fruwał!
12:28Czemu nikt mnie tu nie rozumie?
12:29A ja uwielbiam wyzwanka!
12:32Każdy dzieciak w szkole potrafi się wspiąć po tej linię i zadrędać tym dzwonkiem!
12:36A w jakim celu?
12:38Bo tak mi się podoba!
12:39A może nowe wyzwanko?
12:41Co? Ale tempo!
12:42W życiu nikt się tak szybko nie wspiął!
12:44Ale pan mówił, że każdy dzieciak w szkole potrafi...
12:46No tak, teoretycznie!
12:47A co wy mi tu mieszacie w głowie?
12:52Macierz Daxiala to nie jest kapela!
12:54To zaawansowana naukowo technologia!
12:56Oj dobra, facet, luz!
12:58Ty, skoro to naukowe, to możesz szukaj w laboratorium!
13:02Masz mnie natychmiast zaprowadzić do szefa laboratorium!
13:05Teraz!
13:06A ta wasza kantalupia to co to w ogóle jest za kraj?
13:09Adoptowali was?
13:10To czemu wy jesteście, eee, jacyś inni?
13:13Jacy inni? Czemu inni?
13:14Matka zadbała, żebyśmy wyglądali jak ty!
13:16Tyle wasze technologie! Jakie to wszystko prymitywe!
13:19Ale co ty mówisz? Jakie nasze technologie?
13:21A czy ty zawsze zadajesz tyle pytań człowieku?
13:24Tylko kiedy coś podejrzewam!
13:27Kepasa! A co tu się wyprawia?
13:29Aaa!
13:29Ten człowiek próbuje nas przesłuchiwać!
13:31A ja próbuję gdzieś znaleźć macierz Daxiala!
13:34I nie! To nie jest żadna kapela!
13:35Nie macie prawa przebywać tu bez nadzoru!
13:37Raczej nie mamy prawa dać się przyłapać!
13:40Uczniowie nie mają prawa...
13:42Chcę rozmawiać z waszymi rodzicami!
13:43Dzisiaj, równo o 18.
13:45Będę czekał w gabinecie i matka i ojciec! Żadnych wymówek!
13:51Daxiala!
13:52Daxiala!
13:52No intrygujące!
13:54Jeśli Warwatos wygra, to Warwatos może uwięzić całą waszą rodzinę!
13:59Zająć wasze terytorium i spalić do gołej ziemi!
14:03Stary!
14:04Ale, ale! Spokojnie! To jest tylko gra!
14:07A w jakim to celu uprawia się gry?
14:10Kto wie! Może... dla zabawy?
14:13Jeśli to ma być zabawa, to musi być zabijanie!
14:19Słuchaj, musimy pogadać!
14:20Nie w tej chwili!
14:22Teraz Warwatos zamierza pogrążyć swego wroga w szachach!
14:28No ja nie wiem, bo zostały panu tylko dwa pionki i król!
14:31A Warwatos i tak zatriumfuje w chwale!
14:42Szachmat cium ćwoku!
14:45Uważaj, bo jak ja cię wyciąwię, to się nie pozbierasz!
14:53Warwatos zatriumfuje!
14:54Stary!
14:55A mógłbyś może jutro triumfować, bo mamy tu z braciszkiem mały problem!
14:58A więc Warwatos powróci tu jutro i da wam do wiwatu!
15:02No, nie mogę się doczekać!
15:04Ja też!
15:05Radzę się dzisiaj żegnać z kobietami i dziećmi!
15:08Bo na zajutrz czeka was straszna śmierć!
15:14Ale nam się wariat trafił!
15:18I gdzie wy tu macie problem?
15:20Po prostu sprzeciwcie się rozkazom tyrana i tyle!
15:24Czy teraz Warwatos może wrócić do swoich pionków?
15:26To nie takie proste!
15:28Tutaj wszyscy młodzi muszą chodzić do szkoły!
15:30No!
15:33Jeśli zrezygnujemy, będziemy siedzieć na statku do końca świata!
15:37A tam jest mnóstwo ludzików w naszym wieku, grają w różne gry i mają superproste wyzwanka!
15:43No ale właśnie, bo nie możemy tam teraz wrócić, bo pan biurokrata zażyczył sobie widzenia z rodzicami!
15:49No to już po nas!
15:51Nie widzę żadnej możliwości, by przekształcić was w waszych własnych rodziców!
15:56Kompletna pustka w głowie!
15:58Pustka? To jest myśl!
16:00A ten znowu dokąd?
16:01Właśnie! No przecież mamy pustaki!
16:08Moje drogie pustaki, chodźcie z nami!
16:09Hej, ale co ty w sumie chcesz z nimi zrobić?
16:12Szaleństwo!
16:13Matko, szykuj się, uruchamiamy kamuflaz!
16:15Ty będziesz tatą, a ty będziesz mamą!
16:17Matko, załaduj im wszystko, co wiesz o tutejszych zwyczajach! Dobra?
16:21Nim rozpocznę, ostrzegam, że dane dotyczące tej planety są przestarzałe o co najmniej 60 ludzkich lat!
16:28No nie szkodzi! Damy radę! W końcu ta planeta strasznie wolno się rozwija!
16:38Aaaa! Rodzice są czy nie?
16:40Są? Nawet oboje!
16:42W końcu żadnych wymówek!
16:45Hej, hej, hej!
16:46Źle opłacany druhu biurokrato!
16:47No bardzo mi miło!
16:49Senior Ul!
16:50Pustak!
16:50A?
16:51Jesteśmy z Francji!
16:52Wasze dzieci mówiły, że pochodzicie z jakiejś Kanzazupy czy coś?
16:55Z Kantalupii, francuskiej!
16:57Ha ha! Parle vu français druhu?
16:59Nazywam się Ul!
17:00Proszę się do mnie zwracać, panie dyrektorze Ul!
17:03Uho! Chwila, spokojnie! A co pan tu wyprawia?
17:05Rękę mi pan chce złamać?
17:06No, porządny ma pan ten uścisk!
17:08Mocny i męski, podoba mi się!
17:10Ha ha ha ha!
17:11Jak to mówią, pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz!
17:14Aaa! Tak!
17:16Tak!
17:17To się akurat zgadza!
17:18Czy państwo wiedzą, że wasze dzieci wałęsały się dziś po mieście w godzinach lekcyjnych?
17:22No niech mnie kule biją, to chyba nie klawo!
17:25Godzina dziesiąta i gdzie są teraz pańskie dzieci?
17:28Godzina jest osiemnasta trzydzieści, ja akurat nie mam dzieci!
17:31A wasze bez pozwolenia mieszkowały w laboratorium!
17:33No, co za szelmy! To chyba nie klawo!
17:36Klawo? Czy to ma być jakiś żart?
17:38A bawi to pana, czy nie?
17:40Nie! I nie darowałbym wam, gdybyście tam coś zniszczyli!
17:43Kto zniszczy, ten odkupuje!
17:45Co? Kolega potrzebuje pieniędzy?
17:46W tym miesiącu musieliśmy zacisnąć pasa, ale zobaczę co da się zrobić!
17:49A wiesz, jak się inwestuje, to przybywa!
17:51No! A od przybytku głowa nie boli!
17:53No mów mi jeszcze, kochane!
17:54A od przybytku głowa nie boli!
17:56No mów mi jeszcze, jeszcze, jeszcze!
17:57A od przybytku głowa nie boli!
17:58Jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze!
17:59Naj! Wynocha mi stąd z tymi przybytkami! Wy, wy, wy!
18:02O masz, pan biurokrata chyba nam się zaplątał!
18:07Dosyć tego, dosyć!
18:09Przykro mi, ale muszę zadzwonić do opieki społecznej!
18:12W waszym domu dzieje się coś dziwnego!
18:14Dom? To wcale nie jest nasz dom!
18:17Nasz prawdziwy dom zabrał nam ten podły generał Morando!
18:21Jego wojska zaatakowały stolice!
18:24Mało nie zabił nam rodziców!
18:25Musieliśmy uciekać na koniec świata!
18:27Nikogo tu nie znamy!
18:29I niech mnie, Gajlen!
18:31Jesteśmy tu kompletnie sami!
18:34Hej, czekaj!
18:35W waszym kraju był jakiś zamach stanu, tak?
18:38I to straszny!
18:40Ja strasznie wam współczuję i zaopiekuje się wami, dopóki Cantalonia...
18:45Cantalupia?
18:46Nie będzie wolna!
18:47Tak długo jak w waszym kraju źle się dzieje, możecie czuć się w Arkadii jak w domu!
18:52Dziękujemy!
18:54Bo my już chyba powinniśmy świecić, lecieć!
18:57No mów mi, jeszcze, jeszcze, jeszcze!
18:59Nie! A od przebytku głowa nie boli!
19:01Normalni to oni nie są!
19:12Co się z nami dzieje?
19:14Myślałem, że po transdukcji ukształtujemy się już na stałe!
19:17Musimy lecieć na statek Itomigiem!
19:25No a gdyby was przyłapali?
19:27Ludzie nie mogą nas zobaczyć w naszej prawdziwej, nieskurzanej postaci!
19:32A skąd niby mogliśmy wiedzieć, że transdukcja to tymczasowa sprawa?
19:35Bardzo mi przykro. Kamuflaż utrzymuje się tylko dwanaście Chorwatów.
19:39Konieczna jest regularna implementacja.
19:41Teraz nam to mówisz?
19:43A ty co tam niby wyprawiasz? Co to ma być?
19:47Nie wiem, cieknie mi z oczu.
19:48Ludzie nazywają ten wysięg fizjologicznych płynów łzami.
19:52Uwalniają się w wyniku nadmiernej kumulacji emocji
19:55połączonej ze spożyciem sporej ilości płynów.
19:58Wszystko w porządku?
19:59Zamiast przyswajać.
20:01Już sama nie wiem.
20:03Bo tak pomyślałam.
20:05Co jeśli się okaże, że nie znajdziemy tej całej macierzy
20:08i nie uda nam się uratować mamy i taty?
20:12No i...
20:13Ojej.
20:13Chyba już niestety wiem czym jest...
20:16Czym jest strach.
20:32Zabrałeś?
20:33Ty zabrałaś rdzenie.
20:36Ja zabrałem to.
20:39To co, znamy rytuał?
20:41Varvatos zna.
20:42Ale ja nie chcę być królową.
20:44I nie będziesz.
20:46Staniesz się tylko królową oczekującą.
20:49Hej.
20:50Przed tą całą ceremonią tata powiedział mi, że zawsze musimy się trzymać razem.
20:54Wiesz dlaczego się nie boję?
20:57Bo patrz.
20:58Jesteś ze mną.
21:00A ja od zawsze chyba chciałam żyć tak normalnie.
21:06Ale mama powiedziała, że jestem wyjątkowa.
21:31Niech to znamie da ci siłę twoich przodków.
21:36Abyś była gotowa zasiąść na dronie,
21:39Akyridionu i władać swym wiernym ludem roztropnie i sprawiedliwie.
22:08Zdrajcy tej planety są na wolności.
22:12Moi drodzy łowcy.
22:14Zgładzicie księcia i księżniczkę i przyszedłeś.
22:16Zgładzicie księcia i księżniczkę i przyszedłeś.
22:16Znaczy niesiecie rdzenie żyć ich rodziców.
22:19A wynagrodzę was taksowicie, że już nigdy nie splamicie się żadną pracą.
22:26Likwidować i pozbyć się każdego, kto tylko stanie wam na drodze.
22:34Znaczy się to, że nie jest.
22:42Znaczy się, że nie żyje zaraz.
22:49Znaczy się, że się nie złożyło.
22:56Znaczy się, że nie!!!
23:26Wszystkie prawa zastrzeżone.
23:38Dziękuje za uwagę.
23:58Dziękuje za uwagę.
Comments

Recommended