- 1 day ago
Category
📺
TVTranscript
00:05KONIEC
00:38KONIEC
01:12Panna Młoda. Odcinek 41.
01:33KONIEC
01:34Każesz mi przeprosić tę dziewuchę?
01:36Jeśli mam ci wybaczyć,
01:42zrób, o co proszę.
01:49KONIEC
01:54Ty tego chcesz czy ona?
01:57Mów prawdę.
02:00Wygarnęła mi prosto w oczy i chce się zemścić.
02:11Jihan, pomyśl. Upokorzysz mnie przed tą prostaczką?
02:18Ona nic nie powiedziała. Ja tego od ciebie oczekuję.
02:26Nie musi nic zgadać, bo winęła cię wokół palca.
02:37Zmusza ją do przeprosi?
02:40Jeśli pozna prawdę, wygna mnie z domu i z miasta.
02:44Może mu kadder nie ulegnie.
02:56Uw воды.
02:56które trzeba zabierze opowujesz czy Ooof?!
03:20toX97 km
03:20odwitołj fizyczni,
03:20poż Suchoch strange 702.
03:20C na 11 roku
03:213.
03:28KONIEC
03:29KONIEC
03:36KONIEC
03:37KONIEC
03:46KONIEC
03:49KONIEC
03:51Mów, czekam
04:00Słucham
04:09Powiec jej to, co mnie
04:22Nie zwlekaj.
04:28Mów.
04:40Przeproś ją za to, co się dziś stało.
04:49Nie trzeba.
05:04Ona nie przeprosi. Znam ją. Wolałaby umrzeć.
05:10Już po mnie.
05:22Widzisz, że przyszła, więc mów.
05:57Przeproś moją żonę.
06:00Wolałaby.
06:02Wolałaby.
06:30Czekam.
06:31Czekam, że przeprosisz.
06:51Nigdy.
07:04Nie przeproszę, nawet gdyby cały świat stanął w ogniu.
07:09Czekam.
07:14Popełniłaś błąd, skrzywdziłaś ją, więc musisz.
07:35Nie akceptuję tego.
07:41Skoro nie masz nic do powiedzenia,
07:45to już nic nie łączy nas z tym domem.
07:57Cihat!
08:00Muzyka
08:08Muzyka
08:13Muzyka
08:23Muzyka
08:24Muzyka
08:42Dlaczego to zrobiłeś?
08:44Nie oczekiwałam, przeprosin.
08:47Nawet gdyby nie chodziło o ciebie,
08:49nie domagałbym się naprawienia takiego błędu.
08:55Muzyka
08:59Masz klucz.
09:01Wejdź i zamknij od środka.
09:16Muzyka
09:22Muzyka
09:28Muzyka
09:34Muzyka
09:35Muzyka
09:42Muzyka
09:43Muzyka
09:45Muzyka
09:52Muzyka
09:52Muzyka
09:53Muzyka
09:59Muzyka
10:01Muzyka
10:08Muzyka
10:16Muzyka
10:19Gdyby nie zobaczył tego bałaganu,
10:22to wszystko by się nie wydarzyło.
10:25Muzyka
10:26Tyle złego.
10:30Muzyka
10:32Muzyka
10:40Muzyka
10:41Muzyka
10:42Muzyka
10:44Muzyka
10:49Muzyka
10:53Muzyka
11:12Muzyka
11:14Muzyka
11:16Muzyka
11:41Muzyka
11:43Muzyka
11:47Muzyka
11:48Muzyka
11:49Zrójnowała tę rodzinę.
11:52Muzyka
12:04Muzyka
12:06Niech spróbuje, a uduszę własnymi rękami.
12:09Jak to niech spróbuje? Już to robi.
12:13Czekaj.
12:16Wyrwę język tej żmili. Nie będzie na mnie narzekać.
12:20Nie warto się fatygować.
12:22Bo co?
12:25Ogrodnik zmienił zamek.
12:28Dżihann mu kazał.
12:29Jeden klucz dla Dżihanna, drugi dla niej.
12:34To mój dom.
12:37Pozwoliłam jej tu zamieszkać, a ona mnie nie wpuści?
12:43Owszem, dopóki Dżihann będzie ją chronił.
12:47Nie chodź, nie próbuj wejść, nie poniżaj się.
12:52Nie uśmiechamy się, odkąd ją tu sprowadził. Coś podobnego.
13:00Trzeba było mnie posłuchać.
13:03Ludzie ściągają na siebie nieszczęścia, tak jak ty teraz.
13:07Milcz.
13:08To wszystko stało się przez ciebie.
13:13Atakujesz mnie, bo jej nie możesz tknąć?
13:16Nic by nie było, gdybyś nie oszalała i nie zrobiła afery.
13:20Przez ciebie mój syn mnie zrugał, a teraz ty bezczelnie udzielasz mi dobrych rad?
13:29Ja od razu się na niej poznałam.
13:33Niestety miałam rację.
13:38Nieważne.
13:39Dość nerwów.
13:41Nie chcę cię męczyć.
13:43Przez ciebie.
13:45KONIECY.
13:46KONIECY.
13:46Kurp.
13:54KONIECY.
14:15Ten milion z kontraktu to Viano, rozumiesz?
14:19Tak zdecydowałem.
14:22Popełniłaś błąd, skrzywdziłaś ją.
14:26Skoro nie masz nic do powiedzenia, to już nic nie łączy nas z tym domem.
14:34Broniąc mnie pokłócił się z matką.
14:36Nic nie mogę zrobić.
14:48Słucham cię.
14:50Dlaczego nie powiedziałaś nic o kontrakcie?
14:53Nie zastałam cię, więc poszłam do teściowej.
14:56Była wściekła jak osa i mi się oberwało.
15:00Jak się dowiedziała?
15:04Ni stąd, ni zowąd.
15:08Też się zdziwiłam.
15:10Szkoda, że nie zadzwoniłaś.
15:13W głowie już ci się przewróciło?
15:15Mam się umawiać?
15:18Skądże, ale ciągle coś się dzieje.
15:21Lepiej trzymaj się od nich z daleka.
15:28Spokojnie, nie jestem głupia.
15:31Ucieszyłam się, kiedy mu Kadder powiedziała o Vianie.
15:35Nie spodziewałam się, że w tej sytuacji tak dobrze sobie poradzisz.
15:41Kiedy wymyśliłaś takie zagranie?
15:46Nie ja, tylko Dżihann.
15:51Od tego jest mąż.
15:53Dobrze, że obronił cię przed nią.
15:57Tak.
16:01Zbywasz mnie półsłówkami?
16:03Nie możesz gadać, bo on jest obok.
16:08Lepiej, żeby nic nie usłyszał.
16:10Nie ma go.
16:13Pokłócił się z matką, zostawił mnie w domu i pojechał.
16:20Pokazałaś, że go podziwiasz?
16:22Chciałam spytać, czy wejdzie, ale się nie zebrałam.
16:27Boże litości.
16:30Wielki Dżihande Veljolu, pomnik Dumy, zrobił wszystko, by obronić swój honor.
16:34A ty nawet nie wpuściłaś go do domu? Wstyd.
16:42Nie umiałam tego powiedzieć.
16:44Nie wrócił do rezydencji, nie wiem, dokąd pojechał.
16:50Nic dziwnego.
16:51Jak tak dalej pójdzie, ktoś ci go zgarnie z przed nosa.
16:55Oby inna go nie kusiła.
16:59Mówisz o szwagrze?
17:00Gadasz z Hanczer?
17:01Nie, z Hatice, o kimś innym.
17:09Przepraszam.
17:10Tak pomyślałem.
17:12Od ślubu Hanczer coś ci się porobiło.
17:15Musisz gadać w kółko o tym?
17:19Emir chce popcorn.
17:21Przygotujemy.
17:22Ty też?
17:24Niczego nie chcę.
17:27Narobicie bałaganu i tyle.
17:28Siostrąd.
17:31Dzięki.
17:35Twoja głupia siostra wszystkiego omalnie popsuła.
17:40Hanczer, weź się w garść.
17:42Zapomnij o kontrakcie, skoro twój mąż stanął po twojej stronie.
17:48Czas zostać prawdziwą żoną.
17:50Jeter?
18:00Jak tak dalej pójdzie, ktoś ci go zgarnie z przed nosa.
18:05Oby inna go nie kusiła.
18:13To nie miało związku z tobą.
18:16Skąd mogłaś wiedzieć, że jego serce wciąż należy do pierwszej żony?
18:37Nie wrócił.
18:40Nie spytam, jakbyśmy byli prawdziwym małżeństwem.
18:44Zawsze robi, co chce.
18:45Isterse öyle davranır.
18:55KONIEC
19:23Jesteś bardzo wzburzony.
19:25Uspokój się trochę.
19:41Moje dzieciaczki, stęskniłyście się?
19:51Uwielbiam was, Turic.
19:53Najbardziej mi brakowało waszego ciepła.
19:58Wiecie co?
20:00Wydała się sprawa kontraktu ślubnego, bo Hanczer nie ukryła dokumentu.
20:05Jak tak dalej pójdzie, to ją wysiódają.
20:09Gdybym jej ufała, bylibyśmy bez grosza.
20:12Ale na szczęście mam was.
20:20Na razie.
20:24Pa.
20:29Do zobaczenia.
20:33Nikomu się nie pokazujcie.
20:39Co tu robisz?
20:43Jak ta dziewucha się ceni?
20:50Sprzedała się za milion, a potem poszła z nim do łóżka.
20:56Dlaczego on się zgodził?
21:03Nie wierzę.
21:06Zaczęła go kusić.
21:15Nie podchodź.
21:18Mógłbym ci pomóc.
21:20Sama to ogarnę.
21:23Dlaczego nie pozwalasz sobie pomóc?
21:27Lekarz zabronił ci się przemęczać.
21:32Będziesz płakał?
21:34Lepiej uważaj na swoje serce.
21:39Kochanie, wzruszyłem się, bo myślisz o mnie.
21:43Dziękuję.
21:46Masz oczy w mokrym miejscu.
21:50Mamo, podpisz.
21:53Jednego przegania ma drugi przy łazi.
21:56Co to?
21:59Nasza klasa pojedzie do zoo. Potrzebna jest twoja zgoda.
22:06Musiałeś sobie przypomnieć, gdy jestem zajęta?
22:11Przeczytaj.
22:14Koszt 600 lir, w tym przejazd, bilety, jedzenie i napoje.
22:19Tak drogo?
22:21Nie pojedziesz.
22:23Wszyscy jadą, będzie wesoło.
22:25Zgódź się.
22:28Zgodziłabym się, ale nie stać nas na taki wydatek.
22:33Nie smuć się.
22:34Gdy handel w sklepie się rozkręci, razem będziemy robić wycieczki.
22:38Chciałem jechać z kolegami.
22:41Będziemy ich zabierać.
22:42Chodź.
22:55Chodź.
22:59Dzieciaczki, tu będzie wam dobrze.
23:25Dzieciaczki, tu będzie wam dobrze.
23:27Skąd go masz?
23:28Sama zrobiłam.
23:29A wzór?
23:32Znikąd.
23:33Tak jakoś wymyśliłam.
23:35Zrobię zdjęcie.
23:38Po co?
23:40Podoba mi się.
23:41Pokażę jako przykład.
23:44Podoba ci się wzór wymyślony przez dziewczynę ze slumsów?
23:48Nie musisz pytać mnie o zdanie.
23:52Mogłabyś wstać?
23:58Dzień dobry.
24:00Dzień dobry.
24:06Dzień dobry.
24:12Dzień dobry.
24:25KONIEC
24:51Zrobię zdjęcie.
24:53Po co?
24:55Podoba mi się.
24:56Pokażę jako przykład.
25:07Jeszcze nie wrócił.
25:38KONIEC
25:48Dzień dobry.
25:50Nie wiedziałam, że pan jest i chciałam sprzątnąć.
25:53Nie trzeba.
25:54Pracuję.
25:57Zaparzyć kawę?
25:59Najpierw zjem.
26:01Ser, oliwki i tak dalej.
26:02Kawa później.
26:04Dobrze.
26:08Dzień dobry.
26:14Kochasz pracę.
26:16Kiedy przyszedłeś?
26:19Nie wyszedłem.
26:22Spędziłeś tu noc?
26:34Upiekłam ciasteczka dla ciebie i koleżanek.
26:39Cudownie.
26:41Czekoladowe?
26:42Dziękuję.
26:44Jedzcie na zdrowie.
26:56Odwiezisz mnie?
26:59Nie mogę.
27:00Babcia źle się czuje i muszę zostać.
27:08Miłego dnia.
27:14Najpiękniejszy okres.
27:16Potem się nie słuchają.
27:20Na przerwy zakładaj kurtkę.
27:30Mamo.
27:33Dlaczego wstałaś?
27:37Zażyłaś leki?
27:40Nic pani nie jadła, stąd słabość.
27:43Śniadanie gotowe.
27:46Chodź.
27:47Nie chcę ani leków, ani śniadania.
27:56Co tam niesiesz?
28:00Śniadanie dla panny młodej.
28:04Ugryzła rękę, która ją karmiła.
28:09Nie podawajcie jej nawet łyczka wody.
28:13Odnieś to do kuchni.
28:16Jak pani każe.
28:20Kto jej zaniesie choćby kawałek chleba,
28:23będzie musiał opuścić ten dom.
28:37Tak szybko?
28:39Teleportowałaś się?
28:42Pani Mukadder mi zabroniła.
28:44Pannie młodej mamy nie podać nawet szklanki wody.
28:48Co ona ma przeciwko niej?
28:51O co poszło we wczorajszej aferze?
28:54Nie twoja sprawa.
28:57Pani Mukadder jest załamana.
29:00Ani słowa i nie wychylajcie się.
29:05Pani kazała uprzątnąć ze stołu.
29:08Zajmij się tym.
29:11Znów mnie zruga.
29:14Kapnęła się, skąd pani Bejza o wszystkim wie.
29:16Co mówiłam?
29:18Buzia na kłódkę.
29:26Jaki problem Czarna Wdowa ma z panną młodą?
29:31Prosiłam, byś się nie wtrącała.
29:33Zwłaszcza w te sprawy.
29:35Gdybyście się spotkały, nie mów jej,
29:38że Bejza to była żona pana Dżihana.
29:43Boże.
29:45W tym domu ciągłe intrygi.
29:48Dlaczego to ukrywają?
29:50Na pewno mają jakiś powód.
29:56Nie wytrzymam.
29:58Dowiem się, o co tu chodzi.
30:01Nogi powyrywam.
30:05Powinnaś wracać, a rzeczy niespakowane.
30:09Jeszcze nie mówiłam?
30:12Z powodu choroby nauczyciela zostanę o dwa dni dłużej.
30:15Cieszysz się?
30:18To nie podstawówka.
30:20Przez jednego nauczyciela wszystko odwołane?
30:23Nie, lecz nie muszę jechać.
30:27Będą mało ważne zajęcia.
30:31Szukasz wymówki, czy coś się stało?
30:36Mówiłam, że dyrektor się zgodził.
30:41Zadzwonię do niego.
30:43Daj spokój.
30:45Zrobisz ze mnie kłamczuchę.
30:47Powiesz, że mi nie ufasz?
30:51Rodzic ma prawo pytać.
30:54Inni rodzice nie dzwonią.
30:57A robisz mi wstydu.
31:00Do tego uważasz, że nie można na mnie polegać.
31:08Dobrze, ale tylko dwa dni.
31:11Jasne, słowo.
31:26Bardzo ładny.
31:36Siedziałem całą noc, ale warto było.
31:40Nocami zwykle pracujesz w domu, nie tu.
31:43Coś się stało?
31:48Te są najlepsze.
31:51Zleć trójwymiarowe demo na komputer i zobaczymy.
31:57Zmieniłeś temat, więc odpuszczam.
32:05Jednak gdybyś chciał, możemy pogadać.
32:13Super motyw.
32:14Twój pomysł?
32:22Zobaczyłem na swetrze.
32:25Robiąc go, sama wymyśliła.
32:30Hancher?
32:46Pracujemy z najlepszą projektantką,
32:48a od miesięcy nie daje nic ciekawego.
32:53Hancher nie zna się na tym,
32:55a wymyśliła takie cudo.
32:58Szczęściarz!
33:00Nasz utalentowaną żonę.
33:02Zobaczyłem.
33:16KONIEC
33:37Zadzwonię i co powiem?
33:39Nie spytam, gdzie był wieczorem.
33:43Nie przynieśli śniadania.
33:46Pani Mukadder chce mnie ukarać.
33:52Gdyby tylko głód rozwiązywał problemy.
34:09Tu nic nie ma.
34:11Zostałam sama z pustą lodówką.
34:22Nie mów głupstw, dostaniesz pieniądze.
34:26Tylko nie przyciskaj, bo mnie wnerwisz.
34:30Zadzwoń do mamy, a zobaczysz, co to da.
34:36Nie mam nic do stracenia.
34:40Wyrzucili mnie ze szkoły, więc się nie boję.
34:45Jeśli chcesz dostać pieniądze, to więcej do mnie nie dzwoń.
34:58Nie kręć się po domu.
35:12Okropnie przykro usłyszeć od syna takie słowa.
35:17To bardzo mnie zabolało.
35:25Ta żmija nastawiła go przeciwko mnie.
35:40Nie mogłam spać.
35:45Nikt nie mógł.
35:46Ja nie zmrużyłam oczu.
35:52Głowa mi pęka, więc daj mi spokój.
35:56Całą noc myślałam i podjęłam decyzję.
35:59O tym chcę mówić.
36:01Zatmarnowiczem przez niedługo się publiczna.
36:05Dostam��wiczem za to.
36:14Nażę mam na klasę.
36:19Dostamstäwacja za to.
36:23Nażę mam na klasę.
36:24Nie nazyłam.
36:38Auta nie ma.
36:40Pewnie nie wrócił.
36:42Albo wrócił, a rano pojechał.
36:56Gdy Dzihan wróci, porozmawiam z nim.
36:59Również zażądam Viana.
37:02Zdecydowałam, więc mnie nie powstrzymaj.
37:06Nie gadaj bzdur.
37:10Jesteś córką tego domu.
37:11Prawdziwą Develiolu, nie żadną tymczasową kanalią.
37:18Dzihan tak nie myśli.
37:20Dlatego zażądam Viana.
37:27Po co wzięłam na siebie twoją winę?
37:31Dlaczego w obecności tej żmii słuchałam tych strasznych słów?
37:39Po to, by z ciebie nie zrezygnował.
37:42By ostatecznie wrócił do ciebie.
37:54Mamo, źle się czujesz?
37:58Co się stało?
38:00Mamo.
38:11KONIEC
38:42KONIEC
39:01KONIEC
39:02KONIEC
39:02KONIEC
39:02KONIEC
39:04KONIEC
39:04KONIEC
39:07KONIEC
39:29Pani Jemre?
39:31MZĘTALŁ Palelek
39:31Proszę przyjść.
39:33Idę.
39:46Proszę to dać do prania.
39:48Niech odeślą do domu.
39:49Oczywiście.
39:52Oraz demo 3D tych rysunków.
40:30Oraz demo 3D tych rysunków.
40:51KONIEC
41:10Kark mnie boli.
41:16Pomasuj tutaj.
41:24KONIEC
41:24160 za wysokie.
41:29Czekaj, woda z cytryną nie wystarczy.
41:32Daj pastylkę pod język.
41:38KONIEC
41:39Szybko.
41:39Co tak długo?
41:42Biegnę.
41:43I masuj dalej.
41:53Tutaj.
42:06Daj telefonu.
42:08Daj telefonu.
42:11Daj telefonu.
42:13Daj telefonu.
42:36Czy w starym domu w lodówce jest jedzenie?
42:39Nie, nosimy stąd.
42:43Przygotujcie coś dla hanczer.
42:48KONIEC
42:48Ja bardzo się boję starszej pani.
42:52Mogę zanieść.
42:54Ja to zrobię.
42:55Nie chcę, byście się nasłuchały.
42:58Może więc ja.
43:00Nie pracuję tu i nie jestem panną młodą.
43:02Mnie pani Mukadder nie nagada.
43:11W końcu coś rozsądnego.
43:14Wobec tego my zadbamy o panią starszą,
43:17a Isu zaś zaniesie tace.
43:20Wielkie dzięki.
43:22Bądź ostrożny.
43:28Posłuchaj.
43:29Zachowaj dyskrecję.
43:30Nie zadawaj głupich pytań.
43:32Ostatnio dość mamy zamieszania.
43:36Dobrze.
43:38Wreszcie poznam pannę młodą.
43:41Poprzednim razem się nie udało,
43:43bo zamknęła drzwi.
43:46Przekonam się, czy jest kopciuszkiem, jak mówi Mine,
43:49czy żmiją, jak twierdzi pijawka Bejza.
44:03Opracowanie Telewizja Polska.
44:06Tekst Władysław Wojciechowski.
44:08Czytał Paweł Straszewski.
44:10Wiem.
44:25KONIEC!
44:32KONIEC!
44:36KONIEC