- 4 weeks ago
Category
📺
TVTranscript
00:00Co się stało? Doszło do osuwiska. Zginął. Ktoś to upozorował. To nie był wypadek? Tym zajmiemy się potem.
00:16Żystyna oberwała. To ja. Wszystko będzie dobrze. Zmarł o 6 rano. To wszystko przez Ciebie. Załatw to, inaczej ja to
00:31zrobię.
00:34Zrób kopię i zniszcz resztę nikomu ani słowa. Chcę tylko wiedzieć, czym się zajmujemy. Handlujemy dragami.
00:47Dobre wieści, namierzyliśmy go. Amerykanie chcą z Tobą pogadać. Nie chcę tam boba. Pojedziecie z Milanem. Chciałaś pogadać? Niekoniecznie.
01:02Podobno zginął jeden z fajnych pracowników. Chcę, żebyś pracowała. Dla mnie znajdź słabe punkty w sieci.
01:14Blue Moon
01:38Niczego nie oczekuję, ale chętnie zjem z Tobą kolację.
01:44Mogę coś przyrządzić. Coś lepszego niż kanapkę?
01:49Tak.
01:59Co tak wcześnie? Muszę coś załatwić.
02:04Z taką kasą mogłabyś robić coś innego.
02:09Robię to, co lubię.
02:13Szczęściara. Ja muszę zasuwać.
02:17Mówią, że pieniądze szczęścia nie dają.
02:22Lepiej płakać w Porsche niż na rowerze.
02:26Przejdziemy się.
02:29Te Wasze sekrety.
02:45Widziałem Kloę.
02:46I co? Przyjechaliście razem.
02:50Co z tego?
02:53Posuwasz je, a później są z tego kłopoty.
02:59Szanuję Cię.
03:00Doceniam to, co robisz.
03:02Ale pilnuj swojego nosa.
03:06To moje życie. Nie chcę więcej o tym słyszeć.
03:09Ja też mogę Ci narobić smrodu.
03:14Już się boję, tak?
03:16Wal się.
03:20Palant.
03:26Bobowi odwala.
03:28Co zrobił?
03:30Naskoczył na mnie.
03:33Myśli, że sypiam z Kloę.
03:35A sypiasz?
03:38Daj spokój.
03:41To nie w Twoim stylu.
03:43Nie ma się o co pieklić.
03:47Przeżywa śmierć Iwa.
03:54Cześć, Bob.
03:57Uważaj.
04:00Na co?
04:01Po prostu uważaj.
04:13Dzwoniła do mnie dziennikarka w sprawie śmierci Luisa.
04:17Co jej powiedziałaś, że oddzwonię?
04:20Skąd wie?
04:21Trudno ukryć takie rzeczy.
04:23Czemu zadzwoniła do mnie?
04:25Jesteś szefową.
04:27Skąd to wiem?
04:29Jest dziennikarką.
04:30To jej praca.
04:31Co mam jej powiedzieć?
04:33Wymów się tajemnicą śledztwa.
04:36Prowadzą jakieś?
04:38Wkrótce je zakończą.
04:41Widzę, że nikt nie chce wiedzieć, kto go zabił.
04:54Wszystko w porządku?
04:56Tak.
04:56Nie brałaś udziału w akcji?
04:59Zbierałem rodzinę Luisa.
05:02Dzwoniła dziennikarka.
05:04Rozmawiałeś z kimś?
05:07Co Cię tak bali?
05:09Oskarżasz mnie?
05:10Nie.
05:10Nie gadam z pismakami.
05:13Wybacz, jestem zły z powodu śmierci Iwa.
05:17W dodatku, zaczynasz we mnie wątpić.
05:33Cześć, przystojniaczku.
05:36Pewnie czegoś ode mnie chcesz.
05:39Szybko łapiesz.
05:43O co chodzi?
05:45Pójdziemy na lunch?
05:47Mam swój.
05:49Ja stawiam.
05:52Chcę Ci wyznać miłość.
05:56Nie jesteś w moim guście.
06:00Też umiem się drobczyć.
06:02Chodź szczęściarzu.
06:05To nowe wyzwanie, miła odmiana.
06:11Zajmuję się tym jakby z boku.
06:14Gapię się tylko w ekrany.
06:19Nie ugryzie Cię.
06:23Coś nie tak?
06:25Skąd?
06:27Chciałyśmy pogadać poza biurem.
06:32Mały trójkącik.
06:46Wzywałeś mnie?
06:50Jakaś dziennikarka wypytuje o Luisa.
06:53Pogadaj z nią.
06:55Nie gadam z dziennikarzami,
06:57od tego mamy rzecznika.
06:59Wciśnij jej jakieś dyrdy mały.
07:04Zwrócimy na siebie uwagę,
07:06a tego nie chcemy.
07:07Chyba, że coś się zmieniło.
07:10Co masz na myśli?
07:11Nic.
07:13Nie duś tego w sobie.
07:15Czego?
07:18Ostatnio coś jest z Tobą nie tak.
07:20Mam rozumieć, że chcesz mnie wylać?
07:24Nie, ale jeśli masz jakiś problem,
07:27powiedz.
07:32Pogadam z tą dziennikarką.
07:39Ja decyduję o kwestiach kadrowych.
07:43Justin nie zna się zbytnio na informatyce.
07:48Nie jest to moja mocna strona,
07:51ale znam się na kłamcach.
07:54Ja nim jestem.
07:56Nie, ale nie mówisz wszystkiego.
08:00A to z kolei wiele mówi o Tobie.
08:05Nie do końca rozumiem.
08:08Powiedziałeś, że wykasowałeś nagranie z akcji.
08:15To prawda.
08:18Myślę, że usunąłeś kopię,
08:20a nagranie nadal jest na dysku.
08:23Chyba, że je zniszczyłeś.
08:27Co Ty na to?
08:29Usunąłem wszystko.
08:32Wyczyściłeś dysk?
08:36Twoje milczenie mówi samo za siebie.
08:40Zrobimy tak.
08:43Wrócimy.
08:44I jeśli Chloe znajdzie w Twoim komputerze to, czego szukam,
08:49uznam, że jest bardziej kompetentna od Ciebie
08:51i zajmie Twoje miejsce.
08:59Nie wyczyściłem do końca dysku.
09:04Uczciwy facet.
09:06Kobiety takich lubią.
09:08To prawda.
09:17Zabezpieczaliśmy tylko tyły.
09:24To ta dziennikarka?
09:28Tak.
09:30Czego chce?
09:32Pyta o tamtą akcję.
09:34Bob się nią zajął.
09:53Pożemy będą sobie...
09:54Denuani może się dowiedzieć.
09:56Nie martw się.
10:04Dzień dobry.
10:55Dzień dobry.
11:18Dzień dobry.
11:20Dzień dobry.
11:41Dzień dobry.
11:55Dzień dobry.
12:05Dzień dobry.
12:16Dzień dobry.
12:48Dzień dobry.
12:50Dzień dobry.
13:20Dzień dobry.
13:42Dzień dobry.
13:51Dzień dobry.
13:54Dzień dobry.
13:56Dzień dobry.
14:04Dzień dobry.
14:20Dzień dobry.
14:26Dzień dobry.
14:28Dzień dobry.
14:30Dzień dobry.
14:41Dzień dobry.
14:42Dzień dobry.
14:52Dzień dobry.
14:57Czytałaś gazetę?
14:58Nie.
14:59Nie jest dobrze.
15:01To znaczy?
15:03Napisała, że jesteśmy prywatną policją.
15:06Obwiniła nas o śmierć Louisa.
15:09Zaraz tam będę.
15:28Zostawisz nas samych?
15:30Chloe zostaje.
15:40Zaczynajmy.
15:44Zatrzymaj.
15:46Cassandra, Chloe, ja i studenci.
15:50Dalej.
15:51Jeremy obezwładnia studenta.
15:53Drugi ucieka.
15:55Pada strzał.
15:57Cassandra, Chloe, Milan, Francis, Louis, ja, studenci.
16:04Kto strzelił?
16:11Ktoś chciał mnie zabić i jeden z nas zginął.
16:14To nagranie trafi do prokuratora.
16:20Możecie nas zostawić samych.
16:38Prokurator, mówisz poważnie?
16:42Dlaczego mi tego nie pokazałeś?
16:44To nieistotne.
16:46Nagranie trzeba zniszczyć.
16:50Mogą je wykorzystać jako dowód.
16:52Tym bardziej nie można go zniszczyć.
16:56Wiesz, czym się tu zajmujemy?
16:59Wiedziałeś na główki gazet?
17:01Sądzisz, że możemy sobie pozwolić na proces?
17:05Wszystko wyjdzie na jaw.
17:06Ktoś chciał mnie zabić.
17:09Zginął człowiek.
17:11Pozywałaś każdego, kto do ciebie strzelał na polu walki?
17:14To nie to samo.
17:16Mielisz się, to tajne operacje.
17:19Nie wiem, kto strzelił, ale wiem jedno.
17:22To część naszej pracy.
17:36Co tam robiłaś?
17:38Źistyn mnie o to poprosiła.
17:42Jest wkurzona.
17:44Rozmawiacie ze sobą o pracy?
17:47Czasami.
17:48Ufa mi.
17:53Widzieliście Boba?
17:55Muszę z nim pogadać.
18:04Kiedy ojciec sporządził testament?
18:07W lutym.
18:10Wcześniej istniał inny?
18:12Oczywiście.
18:13Czy mi się różnią?
18:16Nie mogę tego wyjawić.
18:18Tajemnica zawodowa?
18:24Niech to, co powiem, zostanie między innymi.
18:28Myślę, że ojciec obiecał Benoit, że ten odkupi jego akcję w przypadku jego śmierci.
18:35Tak brzmiał pierwotny zapis testamentu.
18:39W przeciwnym razie musieliby znaleźć sposób, żeby się go pozbyć.
18:48Więc dla Benoit było to bez różnicy.
18:53Zgodnie z ostatnim testamentem?
18:56Nie.
18:56Ale z poprzednim już tak, tego nie powiedziałam.
19:13To twój dom?
19:16Tak.
19:19Nie podoba ci się?
19:21Wyobrażałam go sobie inaczej.
19:23To znaczy...
19:26Wolałabyś się apartamem?
19:31W sumie pasuje do ciebie.
19:39Jest dość specyficzny.
19:45To znaczy fatalny wystrój.
19:50Zjesz coś?
19:53Później.
20:05Nieźle nabałaganiliście.
20:08Gdy ginie człowiek, trudno to ukryć.
20:12Teraz mają nas na widelcu.
20:14Mogą nas przyskrzynić.
20:17Gość ginie na naszej plantacji, my działamy dalej, nikt nie zadaje pytań.
20:21Ktoś w końcu to zrobił.
20:25Nie zapominaj, że jestem notowany.
20:29Miałem was wydać policji?
20:31Dlaczego zwrócili się do Justin?
20:34Bo jest prezeską firmy.
20:37Gdzie ty masz łeb?
20:39Powinna była trzymać gębę na kłódkę.
20:42Nie ona z nimi kadała, a kto?
20:46Bob.
20:47Bob.
20:47Bob.
20:48Bob, gdzie mogę?
20:52Bob.
21:17O co chodzi?
21:19Polecam.
21:20Co to?
21:23Ossobuko, palce i zać.
21:31Fajne służby.
21:33Coś jest w tym mięsie?
21:37Wszyscy o pani mówią, to niedobrze.
21:40Nie moja wina.
21:45Myślałam, że działamy razem.
21:48W razie pytań proszę się z nami skontaktować.
22:00To na pewno byli agenci?
22:03Zostawili mi wizytówkę.
22:05Mówili coś?
22:07Chcą, żebym się odezwała, ale nie wiem komu ufać.
22:12Łatwo popadasz w paranoję.
22:15Nie wiem, czy Benoit mówi prawdę.
22:17Dopadli mnie w dziale mięsnym.
22:22Muszę kończyć.
22:23Pozdrawiam się z nami.
22:25Pozdrawiam się z nami.
22:52Chciałaś pogadać.
22:54Akurat jedzie za mną dwóch gości.
22:57Gdzie jesteś?
22:59Saint-Joseph, Roug de Parc.
23:01Nie rozłączaj się, zaraz tam będziemy.
23:07Jedziemy.
23:09Dokąd? Powiem wam po drodze, weźcie kamizelki i broń.
23:18Łap!
23:20Jedźcie za mną nawet na czerwone.
23:31Śledzą Justin.
23:34Kto?
23:35Dowiemy się.
23:36Gdzie jesteś?
23:38Przyroklędzie.
23:39Udawaj, że chcesz zaparkować.
23:42Czekaj, aż powiem, co dalej.
23:45Spytam, czego chcą.
23:48Wykluczone, rób, co mówię.
23:50Francis, stań przy River, zablokujemy ich.
23:58Gdzie reszta? Nie było ich, gdy przyszłam.
24:04Ktoś śledzi Justinę, reszta pojechała jej pomóc.
24:16Zostań na linii, mam drugi telefon.
24:18Co się dzieje?
24:19Ktoś śledzi Justinę, sprawdzimy kto to i ją eskortujemy.
24:24Interweniujcie tylko w razie konieczności.
24:27Właśnie to robimy.
24:31Jesteś tam?
24:32Tak.
24:32To drugi wóz za tobą?
24:34Tak.
24:36Za światłami skręć w lewo i skupi ich.
24:39Zrozumiałaś?
24:41Francis, przygotuj się.
24:53Co to ma znaczyć?
24:57Że co?
24:58Czego chcecie?
25:00A ty?
25:01Mondrala.
25:03Tylko spokojnie.
25:05Zastanawiasz się, co robię wieczorem?
25:07Teraz jadę na siłownię, potem zjem coś u Barletta.
25:12Chwila.
25:14Potem wracam do domu.
25:17Zapraszam na kawę.
25:19Przemyślę to.
25:23Wracamy do wozów, a nic się nikomu nie stanie.
25:29Bywaj, kochasiu.
25:39Mieliście nie interweniować.
25:42Nie było wyjścia.
25:43A gdyby zaczęli strzelać, ktoś mógłby to wysłać na YouTube'a.
25:48Bez obaw.
25:49Załatwiliśmy to dyskretnie.
25:53Czego ode mnie chcieli?
25:58Zrobiliśmy nalot na plantację.
26:01Jesteś szefową firmy, więc mogli się tobą zainteresować.
26:07Mogłeś ją uprzedzić.
26:22Jakiś problem?
26:24Zjemy razem kolację?
26:26Po co?
26:28Chcę znać twoje zdanie.
26:31I tak mnie nie posłuchasz.
26:37Czyli wszystko po staremu.
26:40Zaczekaj, mam drugi telefon.
26:47Musimy to przełożyć.
26:52Zadzwonię jutro.
26:54Ustalmy to teraz.
26:56Jutro.
26:59Możemy pogadać.
27:03Przez ten artykuł słowa Joie Lagarde trzęsą portkami.
27:10Dlaczego?
27:13Wypłynęło twoje nazwisko.
27:15Pewnie dlatego byłaś śledzona.
27:18Mogą ich powiązać z Blue Moon?
27:22Postaw się w ich położeniu.
27:24Czują się zagrożeni.
27:25Zadzwonię się z nami.
27:29Zadzwonię się z nami.
27:31Ok.
27:58Musimy pogadać, tylko to skończę.
28:02To ważne.
28:04Mów.
28:08Chodźmy do Benoist.
28:18Co jest?
28:21Długo o tym myślałem.
28:24To koniec.
28:27O czym ty mówisz?
28:30Rezygnuję.
28:36Chcesz odejść?
28:39Spędziłem tu mnóstwo czasu, ale muszę z tym skończyć.
28:45Dlaczego?
28:48Wiele się zmieniło, odkąd zginął twój ojciec.
28:52To już nie jest mój świat.
28:54To jest.
28:56Przeze mnie.
28:58Milan przejął ster.
29:00Nie ma tu już dla mnie miejsca.
29:04Czego ci brakuje?
29:09Zaufania was obojga.
29:13Oskarżyłaś mnie, że gadam z prasą.
29:15W dodatku podejrzewaś, że to ja chciałem cię zabić.
29:22Nie powiedziałam tego.
29:25Szukam odpowiedzi.
29:26To normalne.
29:28Wskazałaś na mnie.
29:29A Benoit temu nie zaprzeczył.
29:31Mam tylko dość.
29:35Odpocznij.
29:35Pogadamy później.
29:40Chyba żartujesz.
29:42Jej możesz wmawiać, że ci zależy.
29:45Ale nie mnie.
30:01Co jest?
30:04Bob odszedł.
30:06Jak to?
30:08Zrezygnował.
30:08Dlaczego?
30:11Nie mam pojęcia.
30:13Przez Justin?
30:14Nie wiem.
30:16Był częścią firmy.
30:19Nie tylko on.
30:21Wiesz o czym mówię.
30:23Coś się musiało stać.
30:27Do jutra.
30:38Zaczekaj.
30:42Co się stało?
30:46Popsztykał się z Benoit i Justin.
30:50Zjechał, bo przy niej nie wytrzymał.
30:57Grubo.
31:00Żal mi go.
31:02Razem zaczynaliśmy.
31:07Jedziemy do mnie?
31:10Tylko coś załatwię.
31:20Jak leci?
31:21Pomału do przodu.
31:24Co to za chryja z Blue Moon?
31:26Wiem tyle, co ty.
31:29Rozumiem gliny, ale służby?
31:32Mamy przerąbane.
31:33Wiem.
31:36Przekaż jej coś.
31:38Komu?
31:39Tej cizi szefowej.
31:43Niech się nie wtrynia w nasze sprawy.
31:46Dobrze.
31:55Mam ci coś przekazać tak, żeby to łyknęli.
31:59Pożar.
32:01Uprzedzałem, że do tego dojdzie, ich boss może się wkurzyć.
32:06Mam się bać.
32:10Mogą ci swajczyć chałupę, puścić serię po szybach, jak w filmach.
32:14Poradzę sobie.
32:16Bywałam w gorszych opałach.
32:18Pożar.
32:20Pożar.
32:30you
32:54Nie powstrzymałaś go? Co miałam zrobić?
33:01Pata go uwielbiał. Był dla niego jak syn.
33:07Naprawdę?
33:09Ufał tylko jemu. Myślę, że popełniłaś błąd.
33:16Sama już nie wiem. Jak nie jedni, to drudzy.
33:21Benua jest zły, bo zadaje za dużo pytań.
33:27Dziwisz się? Jesteś tam nowa. Coś przede mną ukrywa.
33:38Mówiłaś mu o tacie?
33:40Jest ostatnią osobą, której bym zaufała.
33:44Daj spokój, jest twoim ojcem chrzestnym.
33:51O, nic go nie oskarżam.
33:58Powinnaś to wszystko rzucić, ale mnie nie posłuchasz.
34:02Nie jestem tchórzem.
34:07To od tamtych panów.
34:14Masz branie.
34:17O nic nie prosiłam.
34:19Chociaż im podziękuj.
34:21Nic dziwnego, że jesteś sama.
34:24A mnie dziwi, że jeszcze jesteś mężatką.
34:29Dzięki.
34:34Może to zabrzmi głupio.
34:37Ale nie boisz się mieszkać sama?
34:40Jakie racji?
34:42Sama wiesz.
34:44Chcesz mi pożyczyć misia?
34:48Bądź czujna.
34:50Martwię się.
34:52Może czasem cię wkurzam, ale mam tylko ciebie.
35:07Nie martw się.
35:15Pa.
35:15Pa.
35:17Pa.
35:19Pa.
35:26Pa.
35:53Proszę mnie połączyć z sekcją saperów.
36:24Ktoś mi podłożył bombę.
36:27To żart?
36:28Nie.
36:29Możesz ją rozbroić.
36:31Saper już się tym zajął.
36:34Są tam dziennikarze?
36:36Tak.
36:38Informuj mnie.
36:46Możemy zapewnić pani ochronę.
36:48Mam od tego pracowników.
36:51Jakoś ich nie widzę.
36:52Przyjadą za piętnaście minut.
36:56Mogę...
36:56Nie trzeba.
36:58Szkoda.
36:59Chętnie bym został.
37:01To miło z pana strony.
37:03Dobrej nocy.
37:10Nie wierz w to, co napiszą jutro w gazetach.
37:15Podłożyli mi bombę, ale nic się nie stało.
37:17Nie chcę, żebyś się martwiła.
37:21Ok?
37:21Dobrej.
37:34Niech został.
37:39Niech został.
37:42Niech został.
37:54KONIEC
38:25KONIEC
38:51KONIEC
39:26KONIEC
39:43KONIEC
39:43KONIEC
39:47KONIEC
39:49Ukryj się na kilka dni, śledzili Cię.
39:54Pomyślą, że to ja. Lepiej odpuśćmy.
39:57Balansujemy na granicy prawa.
40:00Wysiadaj tylko powoli.
40:05Opracowanie Telewizja Polska.
40:08Tekst Anna Gądecka, czytał Janusz Szydłowski.
40:19KONIEC