Skip to playerSkip to main content
  • 9 months ago
Nie wiemy jak to jest z aniołami, ale Max Payne dodaje ludziom skrzydeł. Nawet 24 lata później. I za chwilę zrozumiecie czemu, po prostu posłuchajcie Kuby Paluszka!
Transcript
00:00Mroczne uszanowanko.
00:02Policja, działania, czy śnieżycy, dżim brawura, wszelkie niezbędne środki.
00:09Walkiria stanowi zagrożenie.
00:11Na przełomie wieków nietrudno było o strzelankę w trójwymiarze.
00:15Technologia, choć stosunkowo świeża, błyskawicznie się rozwijała,
00:18a to właśnie szeroko pojęte strzelanki znalazły w tym rozwiązaniu idealne miejsce dla siebie.
00:24Biorąc pierwsze z brzegu, pierwszy Quake czy Turok pokazały,
00:27że to strzelanie może być bardzo dobre i precyzyjne.
00:30Pierwszy Half-Life pokazał, że można nawet w trakcie tego strzelania opowiedzieć jakąś historię.
00:35Tomb Raider czy Siphon Filter pokazały, że kamerę można też umieścić za plecami grywalnej postaci.
00:41I na doświadczeniach tych wielu gier powstał wydany w 2001 roku Max Payne,
00:46który wyciągając wnioski z innych produkcji nie bał się także do wielu kwestii podejść nowatorsko
00:52i z werwą później będącą znakiem rozpoznawalnym.
00:56Remedy Entertainment
00:57Historia opowiadana w grze nie jest w żadnej mierze oryginalna,
01:02co nie oznacza by najmniej, że nie jest dobra.
01:05Haczyk jest w sposobie jej opowiadania i to tu Max Payne wyprzedził konkurencję o całe lata.
01:11Detektyw nowojorskiej policji wraca pewnego razu do domu
01:14i znajduje swoją żonę oraz córkę w stanie wskazującym na śmiertelne zatrucie ołowiem
01:19oraz buszujących po jego mieszkaniu ćpunów naszprycowanych nieznanym narkotykiem.
01:24Teraz mam już mechanizm obronny obracania tego w żart,
01:26ale nie wiem czy znam kogoś, kogo ta scena nie wgniotła emocjonalnie przy pierwszym podejściu.
01:32Po tak mocnym otwarciu widać było już od razu, że to nie będzie beztroska nawalanka.
01:37Max decyduje się dołączyć do DEA i pod przykrywką infiltruje nowojorski półświatek,
01:41mając na celu dobranie się do winnych śmierci jego rodziny.
01:46Jego poufne spotkanie z kontaktem z agencji zostaje jednak brutalnie przerwane,
01:50bo oto kolejna osoba, zaufany przyjaciel Maxa, ginie na jego oczach,
01:55a on sam staje się głównym podejrzanym.
01:58Balder, podobnie jak Baldur, umiera.
02:00Przeżarty od wewnątrz Nowy Jork zasypuje potężna śnieżyca.
02:04Ewidentnie zaczyna się Ragnarok.
02:07Tytułowy Max jest z jednej strony sztampowym do granic możliwości,
02:10zgorzkniałym detektywem z palpowych noirów,
02:13chodzącym archetypem co chwilę rzucającym monologami
02:16pełnymi zgorzkniałego czarnego humoru
02:18i symboliki subtelnej jak strzał z pistoletu na stacji metra.
02:31Z drugiej gra żongluje śmiertelną powagą,
02:34a nawet bezsprzecznym horrorem psychologicznym,
02:37czasem sięgając za to podziwaczny, mocno surrealistyczny humor,
02:41de facto podtrzymując tę dziwaczną wizję świata jak gdyby mocno osadzonego w rzeczywistości,
02:46a jednak świetnie oddającego psychodele,
02:48łykającego tabletki przeciwbólowe jak tiktaki Paina.
02:51Serio, Doctor House przy nim to amator.
02:54I to nie jest tak, że Max Payne to strzelanka z cutscenkami pomiędzy strzelaniem,
02:58gdzie rozgrywkę i fabułę można od siebie oddzielić,
03:01odciąć, traktować jako osobne byty.
03:03Remedy już wówczas próbowało za wszelką cenę połączyć te dwie rzeczy ze sobą.
03:07Poszlaki, ciekawostki o których mówiłem wcześniej są bezpośrednią częścią świata przedstawionego.
03:12Max łyka tabletki, to prawda, ale w gameplayu ich używanie leczy głównego bohatera.
03:17Walkiria opanowała miasto.
03:19Tak, ale to nie tylko zdanie w scenariuszu,
03:21bo w obskurnych miejscówkach, które odwiedzamy,
03:23pełno leży nieprzewidywalnych ludzkich wraków naszprycowanych tą substancją.
03:27A już w ogóle te segmenty z koszmarnymi z nami Maxa i jego burzliwym tripem to poziomy na zupełnie innym poziomie.
03:36Tu właśnie mocno wchodzi ten horrorowy aspekt gry.
03:39Choć nie ma tu tanich jumpscare'ów,
03:41tu bardziej straszy atmosfera obłędu,
03:43przygniatających wyrzutów sumienia,
03:45uzależnionych od niebezpiecznych substancji ćpunów.
03:48No wszystko to przygniata głównego bohatera,
03:50który dodatkowo obwinia siebie o śmierć swojej rodziny.
03:53Narracyjnie nawet dziś robi to dobrą robotę,
03:56a minęły przecież przeklęte 24 lata.
03:59Rozgrywka to też bardzo ciekawa sprawa.
04:01Dynamiczny TPS, w którym jeden sam bohater staje naprzeciw całej armii bandziorów
04:06uzbrojony po zęby w gnaty,
04:08skórzoną kurtkę, ciętą ripostę
04:10i umiejętność spowalniania czasu na zawołanie.
04:13To brzmi jak idealny scenariusz do odgrywania power fantasy,
04:16do zabawy w paniszera,
04:17ale i koszmar w balansowaniu poziomu trudności,
04:20bo gra rzeczywiście ma z nim problem,
04:21ale nie w tę stronę, w którą być może prowadziłaby nas intuicja.
04:25Gameplay potrafi być bowiem momentami bardzo wymagający,
04:29nawet kiedy gramy na tym najzwyklejszym poziomie trudności.
04:32Czasem idziemy przez wrogów jak ciepły nóż przez masło,
04:35innym razem jakiś losowy gangus potrafi z jakiegoś powodu
04:38przetrwać ze trzy strzały ze śrutówki prosto w klatę
04:40i jednocześnie nas jeszcze zastrzelić.
04:43Legendarny bullet time oczywiście pomaga,
04:45choć zużywa się bardzo szybko.
04:47Możliwość rzucenia się do przodu, do tyłu czy na boki
04:50to też bardzo pomocne narzędzia,
04:52ale też bardzo ryzykowne.
04:54Chwilę przewagi w locie,
04:55kiedy to w zasadzie gra gwarantuje nam nieśmiertelność,
04:58płacimy potem czekaniem,
04:59aż Max pozbiera się niezdarnie z ziemi,
05:02zmieniając się na chwilę z Terminatora
05:03we zbronną sarenkę.
05:05Wrogowie nie są zbyt inteligentni,
05:07ale porozstawiani czasem bardzo sprytnie za winklami,
05:10jak pierwszej próby kamperzy.
05:12Oskryptowane granaty nie dają nam czasem szansy na ucieczkę,
05:15a już dwa czy trzy celne strzały są w stanie zmieść Maxa z planszy.
05:19Pamiętam, że przez lata potrafiło to drażnić,
05:21bo człowiek musiał uczyć się tych wszystkich sekwencji na pamięć,
05:24że tu za rogiem będzie jeden typek,
05:26tam z zawaru wyjdzie następnych kilku,
05:28tamten będzie mieć shotguna,
05:30tamten będzie mieć dwa ingramy,
05:31więc trzeba to odpowiednio rozplanować.
05:33To powiedziawszy, uważam,
05:35że Max Payne to tak naprawdę jedna z nielicznych gier,
05:37które zyskały na postępie technologicznym od czasu ich wydania.
05:41Widzicie, to produkcja jeszcze z epoki dowolnego zapisu gry.
05:44Wiecie, w dowolnym, dosłownie dowolnym momencie,
05:47który nie był cutscenką,
05:48mogliśmy sobie grę zapisać,
05:50także używając ekspresowego quicksave'a na F5.
05:53Bez jakichkolwiek limitów.
05:55No i to w jakiś sposób równoważyło momentami
05:58wredny poziom trudności,
05:59zakładając oczywiście,
06:00że mieliśmy wyrobiony odruch zapisywania.
06:03Dziś to mogłoby kogoś bardzo zaboleć.
06:05Choć oczywiście wczytywanie gry po pomyłce
06:07potrafiło już wtedy zająć trochę czasu,
06:10ale obecnie, dzięki takiemu dyskowi SSD,
06:12Max Payne zmienia się w połączenie Super Meat Boya z Super Hot,
06:16gdzie popełnianie błędów i zgony są wpisane w DNA gry,
06:20bo pomyłkę możemy naprawić niemal natychmiastowo,
06:22wczytując quicksave'a.
06:24Jak sobie już zapamiętamy,
06:25zapiszemy w mózgu to ustawienie wrogów,
06:27to wymiana ognia staje się z czasem pięknym
06:30dance macabre,
06:31pełnym ognia wylotowego,
06:33dziesiątek łusek sypiących się na ziemię
06:35i rzutów w bok w zwolnionym tempie
06:36do rytmu tłukącego się serca.
06:38Powiedzieć, że to graficznie robiło wrażenie
06:40w 2001 roku, to jak nie powiedzieć nic.
06:43Oczywiście skojarzenia z Matrixem
06:45były wówczas nie do uniknięcia,
06:47choć Remedy w żadnym stopniu
06:48nie dopuściło się jakiejś taniej zżynki.
06:50Prace nad Painem trwały jeszcze długo
06:52przed premierą filmu,
06:53a wśród jawnych inspiracji
06:55bardziej można byłoby wymienić
06:56kino Johna Wu,
06:57czy mocny oniryzm Twin Peaks.
06:59Choć na pewno skłamałby ten,
07:01kto uznałby, że sukces Matrixa
07:03Maxowi Painowi w żadnym stopniu nie pomógł.
07:06To było czyste efekciarstwo,
07:08ale nie takie w żadnym stopniu negatywne.
07:10Po prostu przegięte do granic możliwości.
07:13A do tego Remedy dobrze znało się na technologii,
07:15pracując nad benchmarkami graficznymi,
07:17zanim wzięło się za gry,
07:18więc było tu w stanie wycisnąć
07:20bardzo dużo ze swojego autorskiego silnika.
07:23Ich Max FX
07:24również był zresztą używany przez 3DMark
07:27aż do 2001 roku.
07:29Pamiętajmy jednak,
07:30że Remedy nie było dużym studiem
07:32i mimo wszystko budżet
07:33bardzo mocno ich ograniczał.
07:35Ówczesna technologia do tego również
07:36nie za bardzo pozwalała
07:38na realizację przerywników filmowych
07:40z zadowalającą twórców mimiką bohaterów,
07:42co również wpłynęło
07:43na kolejny, charakterystyczny element tej serii.
07:47A nawet dwa.
07:47Raz, że gra posiada bardzo mało
07:49przerywników filmowych jako takich.
07:51Te najważniejsze pomiędzy poziomami
07:53to rozwijane stopniowo panele komiksowe
07:55z kwestiami czytanymi przez aktorów.
07:57Takie rozwiązanie było tańsze
07:59i pozwalało szybciej wprowadzać w życie
08:01jakiekolwiek zmiany scenariuszowe,
08:02których przecież przy tworzeniu gry
08:04wcale nie brakuje.
08:05A że postaci musiały mieć jakieś twarze,
08:08to Remedy skorzystało z twarzy,
08:09jakie miało akurat do dyspozycji.
08:11Nie mówię tu o pywnicy
08:12z trofeami seryjnego Mordercy,
08:14a oczywiście o facjatach pracowników
08:16samego studia oraz ich bliskich.
08:17Jak wiemy, Max Payne to oczywiście
08:19w części pierwszej nikt inny,
08:21a główny scenarzysta, Sam Lake,
08:22ale każda fotografia przeniesiona
08:24w grze na model postaci
08:25to tak naprawdę ktoś pośrednio
08:27lub bezpośrednio zaangażowany
08:29w powstawanie gry.
08:30Główna antagonistka dostała zresztą
08:32twarz matki, sama Lake'a,
08:34więc w ogóle dość ciekawie.
08:35Twórcom udało się jednak przekuć
08:37ten szereg budżetowych rozwiązań
08:39w całkiem sensowną wizję świata,
08:41który bierze się absolutnie serio,
08:43a jednocześnie widzimy,
08:44że coś jest z nim mocno nie tak.
08:46Świata, którego czwarta ściana
08:47jest podziurawiona jak Jack Lupino.
08:49Pamiętacie pewnie moment,
08:50w którym Max pod wpływem Walkirii
08:52dochodzi do wniosku,
08:53że najpierw jest postacią z komiksu,
08:55a potem, że znajduje się w grze wideo.
08:57Bardzo meta i bardzo w stylu,
08:59do którego Remedy
09:00nas już po latach
09:01zdecydowanie przyzwyczaiło.
09:03Wiadomo, że taki materiał jak ten,
09:05jak bardzo bym się przed tym nie wstrzymywał,
09:07będzie nacechowany emocjonalnie,
09:08bo zwyczajnie te emocje
09:10cały czas tam są.
09:11Żeby jednak nie skupiać się tylko na moich,
09:13pewnie mocno subiektywnych przeżyciach,
09:15uznaliśmy, że dobrze byłoby zapytać
09:17również Was o wspomnienia z Maxa Payna.
09:19Jak rośnie serce
09:21odczytania tych wszystkich historii.
09:23Pierwsze zetknięcie się z grą fabularną TPP,
09:25zachłyśnięcie się klimatem
09:27ośniżonego Nowego Jorku,
09:28radocha podczas grania z kumplem,
09:30pomimo grania w 15 klatkach na sekundę,
09:32liczne konsternacje rodziców,
09:33zaskoczonych, że ta gra
09:34ma chyba jednak troszkę przemocy,
09:36aż po konsternację samych grających,
09:39którzy to zaczęli w to grać
09:40o wiele za wcześnie,
09:41bo w wieku nawet,
09:42uwaga, 9 lat.
09:44Nie rzucam kamieniem,
09:45sam nie jestem bez wskazy.
09:46Natomiast szczególnie chciałbym tu wyróżnić wiadomość
09:49od jednego z naszych widzów,
09:50który prosił o zachowanie anonimowości.
09:52Pierwszy raz grałem w Maxa mając 14 lat
09:55w szpitalu na onkologii.
09:57To był sam początek leczenia chłoniaka.
09:59Miałem laptopa, a nie miałem w co grać
10:00i mama totalnie nie znając się na grach
10:03kupiła mi Max Payne antologia kolekcja klasyki.
10:06Przez te pół roku chemioterapii i leczenia
10:07gry pomogły mi przetrwać
10:09i zapomnieć chociaż na chwilę.
10:11To wyznanie piękne,
10:12ale i ciekawe o tyle,
10:13że później widz przyznaje,
10:15że przez to, że ogrywał Maxa na wiście,
10:17nie miał dostępu do wielu komiksów przerywnikowych,
10:19cutscenek i dialogów
10:20i dopiero po powrocie uświadomił sobie,
10:23jak wiele go ominęło,
10:24że to wszystko było przeplecione
10:25tak dobrą historią.
10:27Innymi słowy,
10:28sam tylko gameplay
10:29był na tyle w stanie zająć
10:31zmagającego się z chorobą 14-latka.
10:33Swoją drogą pozdrawiamy
10:34i mamy nadzieję,
10:35że zgrówko już obecnie dopisuje.
10:37Dziś granie w Maxa
10:38na współczesnych maszynach
10:39jest możliwe,
10:40choć wymaga trochę pracy.
10:42Do pobrania są kolekcje fanowskich łatek
10:44naprawiające popsute audio
10:45przy wyższym klatkarzu,
10:47proporcje ekranu
10:48przy wyższych rozdzielczościach
10:49czy nawet podbijające tekstury.
10:51Miejmy tylko na uwadze,
10:52że te tekstury są podrasowane
10:54przez sztuczną inteligencję,
10:55a AI, jak to AI,
10:57może mocno zaingerować
10:58w oryginalną grafikę,
10:59co też wpływa na to,
11:01jak być może możemy
11:02odbierać grę po latach.
11:03Choć szczerze mówiąc,
11:04nie uważam,
11:05żeby te tekstury
11:06zastarzały się jakoś szczególnie źle,
11:07jak na grę z 2001 roku.
11:10Nawet bez podmian tekstur
11:11można się przy tym dobrze bawić.
11:13Nawet odcinając się jednak
11:14od historii bardzo osobistych
11:16i subiektywnych,
11:17nie wiem czemu,
11:18dla frajdy,
11:19trzeba po prostu przyznać,
11:20że pierwszy Max Payne
11:21był kamieniem milowym
11:22i nie bez powodu
11:23zainspirował sobą
11:24wiele innych rozwiązań
11:26gameplayowych czy narracyjnych.
11:28Współpraca Remedy i Rockstara
11:29została przypieczętowana,
11:31ci pierwsi mieli już obecnie
11:32kieszenie wypchane kasą,
11:34a prace nad kontynuacją ruszyły,
11:35choć termin jaki dostali twórcy
11:37wydawał się zupełnie nierealny.
11:40Ale to już temat
11:40na zupełnie inną historię.
11:42Historię sequela idealnego,
11:44którą chętnie opowiem Wam
11:45przy innej okazji.
11:47Tymczasem dziękuję Wam
11:48serdecznie za uwagę,
11:49trzymajcie się,
11:50cześć.
Comments

Recommended