Skip to playerSkip to main content
  • 23 hours ago
Crimson Desert to połączenie kilku najlepszych open worldów w jedną megagrę, w której znajdziemy prawie wszystko, o czym marzy fan single playera. Jednak ten ogrom może przytłoczyć, a ilość nie zawsze równa się jakości.
Transcript
00:00Jeśli w tym roku nie możecie się już doczekać premiery GTA VI, Crimson Desert jest grą, która może Wam to
00:06czekanie urozmaicić.
00:07I mam tu na myśli zarówno podobną formułę rozgrywki, jak i czas potrzebny do jej ukończenia.
00:12Serio, jeśli będziecie chcieli zobaczyć i zaliczyć wszystko, co jest w tej grze, nie gwarantuję, że zaczynając w marcu, zdążycie
00:19do listopada.
00:20I niejednokrotnie zaliczycie déjà vu.
00:22Bo Crimson Desert to właśnie trochę takie GTA w klimatach fantasy, trochę Assassin's Creed i wszystkie inne znaczące gry z
00:29otwartym światem razem wzięte,
00:31z których produkcja południowo-koreańskiego studia Pearl Abyss czerpie inspirację garściami, lub które wręcz ostentacyjnie kopiuje.
00:38Tekst przygotował Dariusz Matusiak, czyta Oskar Wadowski.
00:43Wyszedł z tego open world totalny, dorównujący bądź też przebijający kolosy w stylu Assassin's Creed Valhalla swoim rozmachem i wielkością,
00:52w przeuroczym, ciągle zachęcającym do eksploracji świecie, w którym znajdziecie niemal wszystko.
00:57Wszelkie mechaniki, aktywności, minigry i nawiązania do innych dzieł.
01:01Czyli co, dostaliśmy właśnie prawdziwy raj dla miłośników rozgrywki singleplayer?
01:05Sandboxa fantasy, pozbawionego różnych wad gatunku MMO, w którym można robić niemal wszystko bez sezonów, abonamentów, kapryśnych serwerów?
01:14No, nie do końca.
01:15Ogromna gra to jednocześnie ogromna przestrzeń na przeróżnego rodzaju bugi, niedoróbki i kontrowersje,
01:22a tych w Crimson Desert jest na pęczki.
01:25Od drobnych gliczy technicznych, przez błędy w skryptach misji, uczucie przytłaczającego nadmiaru wszystkiego,
01:31absolutnie koszmarny interfejs i jeszcze gorsze zarządzanie ekwipunkiem,
01:34po rozmyty, mało wciągający główny wątek fabularny, przynajmniej przez póki co pierwsze kilkadziesiąt godzin.
01:40To gra, którą można chwalić i przeklinać jednocześnie, której będzie trzeba naprawdę sporo wybaczyć, żeby zostać z nią na dłużej.
01:48Niestety, dostęp do gry otrzymaliśmy znacznie później niż zagraniczne redakcje i w dostępnym czasie nie było żadnej szansy, żeby chociaż
01:55poznać główny wątek fabularny.
01:57Prawdopodobnie nawet z tym dłuższym czasem do dyspozycji nie byłoby to możliwe, bo według samych twórców ukończenie fabuły może zająć
02:04nawet 80 godzin,
02:05a poznanie wszystkich opcjonalnych questów, wyzwań i zakamarków mapy to konieczność spędzenia z grą kilkuset godzin.
02:11Przyznam, że nie śledziłem za bardzo zapowiedzi Crimson Desert i generalnie spodziewałem się trochę takiego kolejnego Skyrim'a, ogromnego RPG
02:19'a z walką na miecze, zamczyskami i smokami.
02:22Szybko jednak okazało się, że to przygodowa gra akcji z jedynie małymi elementami RPG.
02:27Mamy tu z góry narzuconych bohaterów, którym można jedynie rozwijać umiejętności specjalne.
02:31Nie doświadczymy za to żadnych wyborów dialogowych, żadnych decyzji, żadnej swobody w tym jak ukończyć quest.
02:38Wszystko jest zaplanowane odgórnie do tego stopnia, że gdy w misjach detektywistycznych mamy wytropić winnego jakiegoś przewinienia i wskazać go
02:46na podstawie zebranych zeznań,
02:48skrypt będzie nam tak długo powtarzał ten etap misji podczas konfrontacji, aż bezbłędnie wytypujemy właściwe, przewidziane przez twórców odpowiedzi.
02:57W Crimson Desert nie ma miejsca na moralne dylematy.
02:59Nie ma wyboru jak wykonać quest.
03:01Po cichu, dyplomacją czy zabijając wszystkich, musimy zrobić to tak jak zostało z góry zaprojektowane.
03:08Z wyjątkiem wspomnianych sytuacji z zabawą w detektywa nie jest to jakimś problemem czy wadą gry,
03:14bo przecież podobnym schematem zachwycaliśmy się choćby w GTA czy Assassin's Creedach, kiedy te jeszcze nie próbowały być RPGami.
03:22Po prostu warto mieć na uwadze, że w pierwszej kolejności to przygodowa gra akcji,
03:26a ogromna swoboda odnosi się tu głównie do otwartego świata i przeróżnych aktywności.
03:30Natomiast co do fabuły, cóż, po ponad 30 godzinach chyba dopiero poznałem zaledwie zarys głównego wątku.
03:37Wszystko zaczyna się od tego, że umieramy i budzimy się gdzieś w tajemniczych zaświatach zwanych Otchłanią.
03:44Miejsce to jest wygodnym tłumaczeniem naszych późniejszych odrodzeń po zgonach i trochę czuć tu inspirację animusem.
03:50W Otchłani przyjdzie nam się meldować raz po raz, niemniej jednak siły wyższe chcą byśmy na razie wrócili do zwykłego
03:56świata.
03:56Celem naszego głównego bohatera, Cliffa, stają się poszukiwania kamratów z klanu najemników szarokżywych,
04:02rozproszonych po całej krainie w wyniku niespodziewanego ataku wrogiej frakcji, czarnych niedźwiedzi.
04:08Z czasem pojawia się obóz polowy, do którego dołączają kolejni ocaleni, są opcje zarządzania obozem i trudno tu uniknąć porównań
04:15do Red Dead Redemption 2.
04:17Na drugim planie, w Otchłani, zaczyna kiełkować dość sztampowy wątek ratowania świata, który po kilkudziesięciu godzinach jeszcze się w ogóle
04:23nie rozkręcił.
04:24Znacznie więcej czasu przyjdzie nam poświęcić różnym questom pobocznym, od rozmaitych frakcji i lodów zamieszkujących kontynent Pywell, a także od
04:32przypadkowo spotkanych osób.
04:33I choć same zadania opierają się głównie na formule przynieś, zabij i pozamiataj, możliwość jednoczesnej eksploracji i interakcji ze światem
04:41gry sprawia, że trudno się tu oderwać nawet od FedExowych questów.
04:45Otwarty, żyjący świat to coś, co Crimson Desert robi naprawdę dobrze. Pywell jest przeogromne, przepiękne, tętniące życiem, pełne zapierających dech
04:55lokacji, tajemnic, sekretnych miejsc.
04:56Każde wyruszenie przed siebie w dowolnym kierunku to zawsze gwarancja serii nowych przygód, odkrycia czegoś nowego, co być może wyjaśni
05:04się później, ale zaciekawi tak, by kiedyś tam wrócić.
05:08Eksploracja w tej grze daje ogromną satysfakcję przez brak jakichkolwiek ścian utrudniających poruszanie oraz ilość ciekawych miejsc do odkrycia.
05:15Nie ma tu też wielu znaczników na mapie. Musimy albo sami trafić przypadkiem w dane miejsce, albo dowiedzieć się o
05:21nim w inny sposób.
05:23W Crimson Desert do kultowego cytatu, widzisz tamtą górę, możesz na nią wejść, można dodać jeszcze i zajmie ci to
05:30przynajmniej kilka godzin.
05:31Gdy tylko oddalimy się od głównych traktów i osad, robi się o wiele bardziej pusto. Im bliżej cywilizacji, tym gęściej
05:37od gospodarstw, obozów i przypadkowych wędrowców.
05:40Niektórzy gdzieś sobie dreptają, inni tylko stoją, ale zawsze w całkiem naturalny sposób. Nie jak kołki albo dekoracje.
05:47Poza tym każda katstenka z rozmową z NPC jest na silniku gry i pokazuje bardzo dynamiczne gestykulacje.
05:53Czasem aż na zbyt dramatyczne, ale i tak wygląda to o wiele naturalniej niż gadające głowy z wielu gier AAA.
06:00Na to jak odbieramy świat gry, duży wpływ mają też dzieci.
06:03Chyba jeszcze w żadnym innym open worldzie nie było tylu szkrabów, które mijamy, gdy bawią się na łące w jakąś
06:08ciuciu babkę.
06:09Drepczą rzędem na jakąś wycieczkę, a nawet zlecają nam zadania błagalnym lub zniecierpliwionym tonem.
06:14I mają swoją sekretną wioskę. Jakby zupełnie z innej bajki.
06:18Dodaje to takiej naturalnej wiarygodności do świata gry, bez względu na to jak bardzo jest on fantastyczny.
06:24Maluchy zresztą nie ograniczają się tylko do dzieci.
06:26W grze aż gęsto jest od przeróżnych zwierząt i w każdym stadzie są również jakieś maleństwa typu kuski, owieczki, kurczaczki
06:34i tak dalej.
06:35Zwierząt jest nieporównywalnie więcej niż w grach Ubisoftu, ale na szczęście prawie żadne z nich nas nie atakuje.
06:41Twórcy stworzyli faunę w przedziale od ogromnych smoków po muszki owocówki, które można łapać.
06:46Momentami skala tej gry przypomina jakiś Matrix.
06:49Tu jest niemal wszystko i wszystko odgrywa w tym świecie jakąś rolę, do czegoś się przydaje, nie będąc jedynie dekoracją.
06:55Świat gry jest też bardzo interaktywny.
06:57Na każdą skałę można się wspiąć niczym Asasyn lub Spider-Man, a rzekę przepłynąć, o ile starczy nam staminę.
07:04Prawie każde drzewo można ściąć, każdy stragan i przedmioty w obejściu roztrzaskać, każde zwierzę schwytać lub upolować, a rośliny zebrać
07:11do tworzenia potraw i wywarów.
07:13Możemy pobić, związać, zamordować NPCów, co obniży nam reputację.
07:17Można odkrywać i uczyć się nowych rzeczy, po prostu patrząc na nie, na przykład naści na nie drzewa przez drwala.
07:23Można zagadnąć o coś obcą osobę, by dowiedzieć się czegoś o świecie gry, odkryć coś, co potem można wykorzystać.
07:29Wspomniałem na początku, że jest tu wszystko, co może przyjść nam do głowy, więc wymieńmy choćby parę z tych rzeczy.
07:35Jest przełączanie się na inną grywalną postać, jest wspomniana wspinaczka i szybowanie na wingsucie oraz coś w rodzaju parasola, helikoptera
07:43do latania dla drugiej postaci.
07:45Można walczyć mieczem, supermocami, ale są też łuki, archaiczne pistolety, karabiny i działa.
07:51Jest urządzanie własnego domu meblami i dekoracjami jak w Simsach, jest zbieranie zasobów i rozbudowa obozu, a także wysyłanie swoich
07:59towarzyszy na różne misje w świecie gry.
08:01Jest też bank, któremu można powierzyć swoje oszczędności.
08:04W wolnych chwilach możemy gotować, tworzyć mikstury i sprzęt, zbierać surowce, łapać poszukiwanych przestępców.
08:10Łowienie ryb wymaga skilla jak w symulatorze wędkarstwa.
08:13Minigry? Do wyboru, do koloru.
08:15Zawody łucznicze, siłowanie na rękę, zapasy, walki na pięści niczym w Mortal Kombat, a to wszystko raptem w pierwszym rejonie
08:22mapy.
08:23Gdy spojrzymy na ten świat nieco bardziej krytycznym okiem, to oczywiście zaczniemy zauważać powszechne kopiuj w klej, którego nie dało
08:30się przy takiej skali uniknąć.
08:32I jednak dzięki tej przeogromnej różnorodności, dzięki interaktywności i tym wszystkim bodźcom, które co chwila łapią naszą uwagę, wręcz bombardują,
08:40zaciekawiają, czy coś można zabrać, z kimś pogadać, coś nowego zobaczyć, odkryć, kompletnie nie zwracałem na te powtarzalności uwagi.
08:47Nie odbierałem jej jako wadę.
08:49Nierozerwalną częścią eksploracji i zaliczania questów jest walka oraz zagadki środowiskowe.
08:54Te drugie pojawiają się głównie w zadaniach fabularnych i z pewnością wymagają chwili pogłówkowania.
08:59Z jednej strony przez to, ile różnych mechanik trzeba przy nich wykorzystać.
09:02Od skupionego wzroku przez zeldową pięść, zwaną tu mocą aksjomatu, po energetyczne uderzenie lub skok wbijające obiekt w dane miejsce.
09:11Problematyczny jest jednak brak jakichkolwiek wskazówek.
09:13Gra nic nam nie podświetla, nic nie sugeruje, natomiast polecenie ogranicza się do lakonicznego uruchom mechanizm.
09:20Zwykle jest to zaletą i daje nam ciekawe wyzwanie, choć w sytuacji, gdy zatniemy się na dłużej, może okazać się
09:26niezwykle frustrujące.
09:27Podobnie jest z walką mającą zarówno wady, jak i zalety.
09:30Jest bardzo szybka, zręcznościowa, widowiskowa, niczym z jakiegoś hack and slash'a.
09:35Do dyspozycji mamy spory arsenał.
09:37Miecze, miecze dwuręczne, topory, włócznie, sztylet, łuk, pistolet, uderzenia z pięści, kopniaki, uderzenia energetyczne.
09:45Cały czas też odblokowujemy dodatkowe zdolności specjalne do walki w drzewkach rozwoju,
09:49a z czasem prawdopodobnie pojawia się także możliwość używania żywiołów.
09:53Jednak konkretnych modeli broni nie ma w tej grze zbyt wielu.
09:56Egzotyczne miecze i zbroje nie zalegają w skrzyniach, sprzedawców sprzętu jest jak na lekarstwo,
10:01więc raczej opieramy się tu na ulepszaniu tego, co już mamy, niż na znajdywaniu mocniejszego wyposażenia.
10:06Typowe starcia z bandytami na drodze lub wyzwalanych po starunkach mogą dać mylne wrażenie, że walka jest dziecinnie prosta,
10:13bo w takich przypadkach nawet ogromna przewaga liczebna wrogów nie jest żadnym problemem.
10:18Ale tylko do czasu, bo jak natrafimy na walkę z bossem, to możemy się mocno zdziwić.
10:23Nagle stajemy przed przeciwnikiem rodem z Soulslike'a, który może nas poskładać w 5 sekund,
10:28któremu odnawiają się paski zdrowia w kolejnych etapach.
10:31Nie uświadczycie tu poziomu trudności do wyboru, ani jakichkolwiek wskazówek, jak trudna może być walka.
10:36Wtedy zaczyna się liczyć perfekcyjne korzystanie z uników, bloków,
10:40wliczanie okienek czasowych, kiedy atakować bossa,
10:42i przeklinanie, że w ekwipunku zostały już tylko 4 jajecznice, bo posiłki w grze pełnią rolę apteczek.
10:48Ostatecznym wyjściem jest odpuszczenie i lepsze przygotowanie się do walki.
10:52Wzmocnienie broni oraz pancerza, nagotowanie jedzenia.
10:55Twórcy przygotowali małe ułatwienie w postaci przedmiotów pozwalających wskrzesić się w trakcie walki,
11:00jednak ich zdobycie lub wytworzenie wymaga sporo wysiłku i szczęścia.
11:04Nie da się ich kupować i regularnie odnawiać zapasu.
11:07A zatem gracze szukający prawdziwego wyzwania na pewno je w Crimson Desert odnajdą,
11:11ale z drugiej strony dla początkujących lub bardziej casualowych odbiorców
11:15będzie to istna terapia szokowa.
11:18Po 20 godzinach głaskania kotków, zbierania lawendy i szukania zaginionych krów
11:22pojawia się walka jakby z zupełnie innego gatunku gier
11:25i to walka obowiązkowa, by popchnąć dalej fabułę.
11:29No ale wspomniałem, że Crimson Desert pożycza garściami, z czego się tylko da,
11:33niezależnie czy taki element pasuje, czy też nie.
11:35A skoro jesteśmy przy terapii szokowej,
11:37to przejdźmy do tego, co takim szokiem będzie dla absolutnie każdego gracza
11:41i od czego tu zacząć.
11:43Może interfejs.
11:44Istnieją gry niezależne, których ukończenie trwa krócej
11:47i wymaga mniej kliknięć niż trwa wyjście z Crimson Desert do pulpitu.
11:51Obsługa menu, rozgryzienie tego, co reaguje na kliknięcie kursorem,
11:55a co na przytrzymanie spacji,
11:56a gdzie kursor znika całkowicie,
11:58to jest kompletny absurd i gotowy materiał na wykład o tym,
12:02jak nie robi się UI do gier.
12:03Idźmy dalej.
12:04Co powiecie na ekwipunek z ograniczonym miejscem,
12:07który jest jednocześnie naszym schowkiem,
12:09bo nigdzie w świecie gry nie ma skrzynki do magazynowania cennych lub ważnych fantów.
12:13W dodatku jego działanie jest niedorzecznie przekombinowane.
12:16Przeszukując ciała poległych przeciwników zabieramy im pieniądze,
12:19ale w formie sakiewki, którą trzeba potem dodatkowo znaleźć w ekwipunku,
12:23otworzyć i opróżnić.
12:25Nie pytajcie nawet, ile to kliknięć.
12:27Niektóre mało istotne przedmioty fabularne,
12:29na przykład plakaty,
12:30zostają po zaliczonym kłeście w ekwipunku
12:32i nie można ich usunąć.
12:34Co wymyśli twórcy zamiast schowka w obozie czy karczmie?
12:37Ciągłe powiększanie ekwipunku z każdym zaliczonym questem,
12:39co zamiast komfortu większego miejsca potęguje tylko chaos i bałagan.
12:43Obecnie mam 72 zapełnione sloty,
12:46choć system pokazuje 85.
12:48Równie mało użyteczny jest dziennik questów,
12:50z którego nie dowiemy się choćby tego,
12:52co zeznawały osoby w zadaniach będących śledztwami.
12:55Punkty szybkiej podróży na szczęście są,
12:57o ile sami je znajdziemy przez eksplorację,
12:59bo umieszczono je w losowych miejscach na mapie,
13:02zwykle minimum 300-400 metrów od kluczowych,
13:04najczęściej odwiedzanych lokacji,
13:06jak główne miasto czy własny obóz.
13:08Gra bardzo niewiele rzeczy nam wyjaśnia,
13:10albo robi to w bardzo lakoniczny sposób
13:12i ukrywa w zagmatwanym interfejsie kodeksu.
13:15Tak jest choćby z opcją przeczekania iluś godzin,
13:18na przykład by minęła noc.
13:20Jeszcze większym absurdem jest gotowanie.
13:22Wydaje się, że takiej mechaniki nie ma,
13:24bo gra nie wspomina,
13:25że trzeba skupić przez chwilę uwagę na garnku,
13:27by odblokować przy nim dodatkową opcję czekania.
13:30Technicznie nie jest źle.
13:31Gra potrafi wyglądać przepięknie.
13:33Na moim starszym sprzęcie z RTX 3070 działa całkiem płynnie,
13:37ale nie podoba mi się oświetlenie pomieszczeń.
13:39Zawsze mocno pomarańczowe i zbyt nasycone.
13:42Początkowe były też problemy z gammą i ekspozycją.
13:45Gra ciągle miała przepalone kolory
13:46i zawsze zbyt dużą jasność sceny, gdy świeciło słońce.
13:50Niezależnie od ustawień w grze,
13:51jednak ten problem jakby zniknął z czasem.
13:54Są też różne mniejsze irytujące rzeczy,
13:56jak bezwładność bohatera,
13:58który nie potrafi od razu zatrzymać się po biegu,
14:00tylko zawsze nieco jeszcze popłynie,
14:02co dotyczy również widoku z kamery.
14:04Próba urządzenia swojego domu,
14:06jakieś proste przestawienie szafy,
14:07to kolejna porażka interfejsu gry.
14:09Mam też wrażenie, że kilka questów wykonałem
14:11przez robienie ich metodą na chybił trafił,
14:13bo coś nie zadziałało w skryptach.
14:15Do tego dochodzi średnie tłumaczenie polskiej wersji,
14:18najprawdopodobniej zrobione przez AI,
14:20i teksty wystające poza ramkę okienek,
14:22ale przy bolączkach interfejsu i ekwipunku
14:24to są zaledwie drobiazgi.
14:26Crimson Desert na pewno jest tytułem kontrowersyjnym,
14:29który wywoła ogrom dyskusji.
14:31Jednych zachwyci, innych odrzuci
14:33i obu stronom nie będzie można odmówić racji.
14:36Dostaliśmy sandbox totalny,
14:38kilka znanych, ogromnych gier z otwartym światem
14:40wymieszanych w jedną,
14:41jeszcze większą produkcję,
14:43w której ilość nie zawsze idzie w jakość.
14:45Można chwalić ogrom aktywności do wyboru
14:47i eksplorację świata gry.
14:49Można ganić, że nie wszystko tu do siebie pasuje,
14:51że jest aż za dużo mechanik do poznania i opanowania,
14:54że nie ma żadnej swobody w wykonywanych zadaniach.
14:57Na razie nie wiem jeszcze,
14:58dokąd mnie ta mieszanka Tears of the Kingdom,
15:00Elden Ringa i Assassin's Creed'a doprowadzi.
15:03Nie wiem, jak skończy się ta przygoda
15:04i co jeszcze po drodze zobaczę.
15:06Z jednej strony cały czas pozostaję
15:08zaintrygowany światem gry,
15:09z drugiej boję się,
15:10że na długo przed zobaczeniem końca historii
15:12jednak się zmęczę jego ogromem
15:14i że będę miał już tej gry dosyć,
15:16zwłaszcza, że nie mogę sobie pozwolić
15:17na rozłożenie jej przejścia w czasie
15:19choćby do listopada.
15:20Mam jednak nadzieję,
15:21że twórcom uda się podtrzymać uwagę
15:23do samego końca
15:24i że miło się zaskoczę,
15:26bo skoro ciągle wytrzymuję
15:27z tym nieszczęsnym interfejsem,
15:29to znaczy, że cała reszta
15:30trzyma mnie naprawdę bardzo mocno.
15:33Tekst przygotował Dariusz Matusiak,
15:35czytał Oskar Wadowski.
Comments

Recommended