Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Max Payne 3 to gra, która mocno różni się od poprzedniczek i na ten moment pozostaje ostatnią odsłoną cyklu. Kuba postanowił wrócić do tego tytułu by opowiedzieć Wam jego historię.
Transcript
00:00This place is great, really comfortable.
00:30Zasadnej krytyki, trochę czystego hejtu i startował z dość trudnej pozycji po serca graczy.
00:36Niemniej po materiałach o dwóch poprzednich odsłonach i o tym domknięciu trylogii warto chwilę pogawędzić.
00:43Tak z kronikarskiego obowiązku, jak i ze względu na to, że to bardzo interesująca produkcja.
00:49Inna, momentami brawurowo poprowadzona, gdzie indziej nudziarsko-zachowawcza.
00:54Powspominajmy trzeciego Maxa Payna.
01:04Od czasu premiery części drugiej w 2003 roku mijały długie lata i dopiero rok 2009 przyniósł światu oficjalne potwierdzenie, że
01:14trzeci Max Payne faktycznie powstaje.
01:16Była to informacja, która przyniosła tyleż samo radości, co i konsternacji oraz realnego niepokoju o to, co Rockstar zdecydował się
01:25zrobić z serią.
01:26Pierwsze opublikowane screeny z gry pokazywały bowiem łysego, brudatego, spuchniętego chłopa o aparycji Waltera White'a albo...
01:34Rocka?
01:35W podkoszulku spod znaku przemocy domowej, biegającego ze spluwami pod jakimiś palmami.
01:41Wytrawny, growy krytyk Jakub Paluszek, raczej przeciętny uczeń ówczesnej gimbazy, zobaczył to i z miejsca skreślił całą grę, bo to
01:49już nie to samo co kiedyś.
01:51O ironio.
01:51Niemniej, trzeba tu oddać miejsce faktom, że była to rzeczywiście drastyczna zmiana względem poprzednich odsłon cyklu, a Maxowi z aparycji
02:00było bliżej do Kratosa z rebootu God of War.
02:02Mroczne, wiecznie ulewne lub zaśnieżone oraz oczywiście skąpane w ciemnościach.
02:07Ulicę Nowego Jorku, obskurne slumsy, magazyny i tunele metra zamieniono na coś, co wyglądało jak...
02:14Favele? Na Boga, co tu się stało?
02:17Niestety, by poznać odpowiedzi na to pytanie i faktycznie zagrać w część trzecią, przyszło nam czekać jeszcze aż do maja
02:242012 roku, bo gra dostała jeszcze kilka naprawdę mocnych obsów i zmian w kierunku artystycznym, a niektórzy wróżyli już z
02:32fusów, że Max Payne 3 nigdy nie ujrzy światła dziennego.
02:36Rockstar podrzucał jeszcze od czasu do czasu jakiś zwiastun czy grafikę, żeby zapewnić, że wszystko idzie dobrze, co jednak nie
02:43uspokajało sceptyków, a koronnym ich argumentem był fakt, że za trójkę odpowiadał właśnie Rockstar, a nie jak miało to miejsce
02:51dotychczas Remedy Entertainment.
02:53Sam Lake oraz jego ekipa działała przy trzecim Maxie jedynie jako konsultanci, więc obawy były poniekąd uzasadnione.
03:01Rockstar miało swoją renomę, ale Remedy zdawało się mieć swój niepowtarzalny styl robienia gier, a w branży nie brakuje niechlubnych
03:09przykładów, gdzie serie gier traciły na impecie i tożsamości, kiedy przejmowały je od oryginalnych twórców inne studia.
03:16To powiedziawszy to, że akurat Rockstar zajął się przygodami Maxa, miało też swoje zalety. Pierwszym asem w rękawie była technologia.
03:25Genialny silnik Rage, którego potencjał można było już zobaczyć w GTA IV czy pierwszym Red Deadzie, tutaj mógł nareszcie rozwinąć
03:33w pełni skrzydła, bo nie było już potrzeby na generowanie całego otwartego świata, a dość liniowej, korytarzowej rozruby.
03:40To zaś pozwalało zarówno twórcom, jak i samemu graczowi skupić się na namacalnej fizyce, na lokacjach, w których obiekty i
03:47modele postaci miały swoją masę, odczuwalny bezwład, a to w połączeniu z charakterystycznym dance macabry tytułowego bohatera dawało potężnego dopaminowego
03:57kopa.
03:58Z innych asów w rękawie nie ma ich. To był blef, ale za to Rockstar miał po prostu za pazuchą
04:05kupę szmalu, a odczuwalnie większy budżet jest w grze też mocno widoczny.
04:09Historia ponownie odgrywała bardzo istotną rolę, a scenarzyści z Denem Houserem na czele zrobili niezłą, kompetentną robotę, choć tu rzeczywiście
04:18trójka została nieco w tyle ze swoim rodzeństwem.
04:21Max jako postać totalnie się zgadza. Jestem w stanie zrozumieć, dlaczego znalazł się w takim miejscu w życiu, w jakim
04:27się znalazł.
04:27Jego zgryźliwe uwagi i cyniczne monologi są napisane i wygadane kapitalnie, chociaż to bardziej chyba zasługa aktora, do którego oczywiście
04:36zaraz przejdziemy, ale historia jako całość nie uderza tak samo mocno jak w częściach poprzednich.
04:43Żeby wgryźć się nieco bardziej w szczegóły należałoby zacząć od tego, jak okrutnie rockstarowi scenarzyści potraktowali poprzednią odsłonę przygód Maxa.
04:51Przedstawiony tam wątek romantyczny i w ogóle cała postać Mony Sax sprowadzone zostają do jednego zdania w środku gry i
04:58jednego cameo wlecącej w grze telewizji.
05:01Tyle. Cały karakter ark Maxa, przepracowanie żałoby po zamordowanej rodzinie, zamknięcie tamtej historii pamiętnym zdaniem
05:09I had dream of my wife, she was dead, but it was alright.
05:13Obrócono tu wniwecz, a Max znów znajduje się na absolutnym dnie, popijając prochy wódą.
05:18I na przestrzeni całej gry Max prowadzony jest dość konsekwentnie.
05:22W fabule mamy kilka zwrotów akcji, a nawet retrospekcje w Nowym Jorku, tłumaczące jak do cholery gość trafił do Sao
05:30Paulo w Brazylii,
05:31ale po tylu latach nadal brakuje mi tu spójności z poprzednimi odsłonami.
05:35Zresztą trudno nie odnieść wrażenia, że Max powinien miał się skończyć jako właśnie duologia.
05:41Tym co ratuje historię jest jednak właśnie Max, którego ponownie wcielił się legendarny James McCaffrey.
05:47Tym razem nie tylko użyczając swojego dosyć rozpoznawalnego głosu, ale też całego wizerunku.
05:54Zgodnie z tradycją serii, każdy Max ma inną twarz.
05:57James zrobił nawet kilka sesji mock-upowych i nie sposób nie odnieść wrażenia, że ta rola była dla niego po
06:03prostu stworzona.
06:04Nawet kiedy jego monologi pisane są w innym stylu, dużo bardziej rockstarowym,
06:09McCaffrey świetnie broni tożsamości swojej postaci, nawet kiedy Max spaceruje po fawelach ogolony na łyso w okularach przeciwsłonecznych,
06:17i przebrany za Johna McCleina.
06:19I to ani przez chwilę nie czuć, że jest to jednak inna postać.
06:23To bardzo duże osiągnięcie.
06:25Warto dodać, że pierwotnie rockstar nie chciał ponownie obsadzić Jamesa w głównej roli.
06:30Zajawka na łamach Game Informera z 2009 roku definitywnie to potwierdza.
06:35Ze względu na znaczne postarzenie Maxa planowano zrobić casting na inny głos.
06:40Co zresztą tłumaczy także, czemu na pierwszych screenach Max ma jeszcze trochę inną facjatę.
06:45Koniec końców, o licznych wertepach produkcyjnych, zdecydowano się jednak zatrudnić McCaffrey'a i chyba nie przesadzę, że ta jedna decyzja
06:53mogła uratować grę.
06:55Można powiedzieć, że rockstar uniknęło pocisku.
07:02Przepraszam.
07:03Max na policyjnej emeryturze wkręca się w fuchę prywatnego ochroniarza bogatej rodziny z Sao Paulo,
07:08lecz na jego warcie szybko dochodzi do porwania, morderstwa i kilku innych wypadków,
07:14choć trzeba też porywaczom oddać, że byli bardzo zdeterminowani i uzbrojeni po zęby.
07:19W trakcie prób odkręcenia całego tego bajzlu rozwija się przed nami głębsza intryga i historia pełna przemocy, korupcji, zdrady,
07:28rozdwarstwienia społecznego, ludzkich dramatów,
07:30z czym Max radzi sobie jak dotychczas, gasząc wszystkie te pożary gorzałą, prochami i amunicją rozmaitego kalibru.
07:38To chyba całkiem dobry moment, żeby pogadać o gameplayu.
07:41Ponownie mamy do czynienia z trzecioosobowym szuterem, choć rozgrywka dość mocno różni się od poprzednich odsłon.
07:47Max uległ presji ówczesnego Giereczkowa i nauczył się chować za osłonami,
07:52choć nadal w jego arsenale znajduje się naturalnie znak rozpoznawczy serii, czyli Bullet Time.
07:56Mniej tu jednak naleciałości z kina Johna Wu czy zrozumiałych skojarzeń z Matrixem,
08:02bo Bullet Time nie jest już tak przepotężny jak poprzednio,
08:05a zabijanie w czasie jego trwania przeciwników nie podkręca jeszcze bardziej spowolnienia czasu ani nie doprawia fizyki.
08:12Max dalej potrafi efektownie rzucić się w niemal dowolnym kierunku, by siać zniszczenie w locie i unikać wrogich pestek,
08:19ale nawet w trakcie tych ewolucji odczuwalna jest gracja sterowania dużym workiem z ziemniakami.
08:24Spora bezwładność, odczuwalna masa i fakt, że lądowania są teraz naprawdę odczuwalne, dla Maxa szczególnie.
08:32Dość powiedzieć, że Pain, jeśli wrąbie głową w blat, to może nawet sobie zrobić krzywdę.
08:37Realizm.
08:38Może to gameplayowe pokazanie, że Max ma już swoje lata na karku i że nie były one bynajmniej łaskawe,
08:44ale nieźle sprawdza się to także w trakcie rozgrywki.
08:48Strzelanie ma tego przyjemnego kopa, bo robotę robi tu wspomniana rockstarowa fizyka Ragdolli,
08:53choć odnoszę wrażenie, że najbezpieczniejszą i przez to też najczęściej wybieraną przez graczy opcją
08:58jest kitranie się za osłonami, zwłaszcza, że o śmierć wcale tutaj nie tak trudno.
09:03Kiedy już jednak dosięgnie nas ta jedna, ostateczna kula, a Max ma w kieszeni przynajmniej jedną paczkę leków,
09:10czas automatycznie zwalnia i o ile szybko postrzelimy próbującego nas zamordować Bandziora,
09:15dostajemy drugą szansę na dalszą walkę.
09:18W ogóle część trzecia stawia większy nacisk na precyzyjne strzelanie.
09:22Kiedy przypomnimy sobie jedynkę czy Fall of Max Payne, to tam raczej pruło się w ogólnym kierunku wrogów
09:28i niewiele było tam miejsca na precyzję, nie było przycelowywania w ogóle,
09:32no może poza MP5 czy non-name'ową snajperką.
09:35Kolejną dość istotną i kontrowersyjną zmianą było urealistycznienie udźwigu Maxa,
09:41który nie mógł już teraz magicznie trzymać pod płaszczem całego arsenału pukawek i garści granatów.
09:47Teraz Maxu miał kabury na dwie sztuki broni krótkiej oraz możliwość posługiwania się jedną bronią długą,
09:53którą jednak musiał cały czas trzymać w jednej łapie, nawet kiedy jej nie używał.
09:58Kiedy zatem wybieramy nadal dostępną tu opcję Akimbo, Max robi ruch w stylu Endiego z Toy Story.
10:04Nie chcę się już z tobą bawić.
10:05Jest to rozwiązanie rzadko spotykane w tego typu produkcjach i samo w sobie całkiem fajnie się prezentuje,
10:11choć niesamowicie mnie wkurzało zawsze to, że Max notorycznie zmienia broń w dość gęsto upchanych przerywnikach filmowych,
10:18a kiedy gra oddaje nam nad nim kontrolę, musimy w panice ręcznie przełączać się na długą płukawkę,
10:23która jest przecież bardziej logicznym wyborem, mając często większą siłę rażenia, większy magazynek
10:28i przez to lepszy potencjał do sprawnego wytłuczenia atakującej nas fali mięcha.
10:33Ograniczenie udźwigu bohatera wymusza też w teorii większą mobilność, bo dźwigamy też de facto mniej amunicji,
10:39ale w praktyce znowu jest to czynnik zachęcający do zostania za ścianą i precyzyjnego ściągania wrogów z większego dystansu.
10:47Normalnie to nic złego, ale w ten sposób omienia nas to, co w Peinach zawsze było najlepsze,
10:52czyli to ołowiane dance macabre, efektowne wymiany ognia na krótkim dystansie,
10:57pełne fruwających ciał, Maxa czy to przeciwników, finezyjnych uników i przesadzonych przeładowań.
11:03Podłoże do takiej rozgrywki tu jest, bo proceduralne animacje i cały ten rajdżowo-euforiowy zestaw
11:10stwarza świetne warunki, ale gameplay nie zachęca do grania właśnie w taki sposób.
11:15W 2009 roku twórcy zarzekali się, że gracz będzie miał pełną swobodę działania w ramach poziomów,
11:21co poniekąd jest prawdą, ale gracze lubią sobie wyoptymalizować frajdę z gry,
11:26jeśli gra ich oczywiście przed tym jakoś nie ochroni.
11:29Swoją drogą mówiono wtedy nawet nie tylko o systemie osłon per se,
11:33ale także o zabraniu osłony ze sobą, to jest wypożyczeniu żywej tarczy,
11:38która skutecznie, acz niechętnie, mogłaby powstrzymywać grat pocisków.
11:42Szkoda, że z tego ostatecznie zrezygnowano, myślę, że mogłoby to wyglądać ciekawie.
11:47Max Payne 3 jest grą bardzo mocno inną od swoich poprzedniczek,
11:51co dla niektórych jest już samo w sobie ogromnym minusem,
11:55a pod czym akurat ja podpisać się nie mogę,
11:58bo widać tu sporo ciekawych pomysłów i gra się w to nadal po latach bardzo przyjemnie.
12:03Przyznaję jednak, że razi ilość przerywników, które co chwilę odrywają nas od rozgrywki,
12:08a narracyjnie, pomimo że gra broni się całkiem nieźle,
12:11to byłem większym fanem stylu narracji studia Remedy.
12:14Tu mam wrażenie, że bardzo mocno wyczuwalne jest zakochanie rockstarowych scenarzystów w ich własnych dziełach.
12:20Trzecia część Max Payne'a była jednak dla Rockstara bardzo bolesnym eksperymentem,
12:25w który włożono o wiele więcej czasu niż pierwotnie planowano,
12:28na który wydano podobno łącznie ponad 100 milionów dolców,
12:32a który sprzedał się ostatecznie słabiej niż Take-Two Interactive sobie wywróżyło.
12:37Być może był to jeden z powodów, dla których takie GTA V nie dostało ostatecznie klasycznych singlowych dodatków
12:44na rzecz rozwijania segmentu multi.
12:47Co ciekawe, Max Payne 3 również dostał swój multiplayer,
12:50choć obecnie na konsolach jest on kompletnie martwy, bo wyłączono serwery,
12:55a na pecetach ruch też jest, delikatnie mówiąc, niezbyt duży.
13:00Najmłodsza z całego trio odsłona nadal potrafi cieszyć oko i dostarczyć sporo stricte gameplayowej frajdy,
13:07a fabuła, mimo że ogólnie nie stoi na wybitnym poziomie i w mojej ocenie,
13:11wypada najsłabiej w całej trylogii, ma swoje momenty i broni się na przykład bardzo wyrazistym zakończeniem.
13:18Jest to gra pod wieloma względami inna od poprzedniczek,
13:22jakby Rockstar chciał w ten sposób wykrzyczeć graczowi w twarz, że zrobił to po swojemu.
13:27Mimo to Max to nadal Max.
13:29Max, bardziej w stylu nowszych odsłon GTA, z imidżem Waltera White'a,
13:34ale wreszcie widzimy tu koniec jego nieprzygód, przygody to ma Robin Hood albo inny Nathan Drake.
13:40Tu widzimy faktyczny koniec dramatów, łańcucha wendety i zemsty,
13:44niepohamowanego żalu i groteskowego cynizmu.
13:47Jeśli za coś można szanować rockstarową odsłonę Maxa i na chwilę zapomni się o dobrym gameplayu,
13:53to właśnie za to, że mieli odwagę wysłać go na dobre na emeryturę.
13:58oraz oczywiście za to, że jeszcze go przed tą emeryturą tak porządnie, brutalnie przeczołgali.
14:04Dzięki serdeczne za uwagę, trzymajcie się, cześć!
Comments

Recommended