Skip to main content
  • 3 weeks ago
Minęło ponad 13 lat, odkąd po raz pierwszy wypłynęliśmy na szerokie wody Karaibów z Edwardem Kenwayem. W dzisiejszym materiale sprawdzamy, czy wchodzenie dwa razy do tej samej wody to na pewno zły pomysł. Czy mimo starych, asasyńskich bolączek, obecnych między innymi w walce, to faktycznie najlepsza odsłona serii od dekady?

✔ DISCORD: https://discord.com/invite/tvgrypl
✔ TWITCH: https://www.twitch.tv/tvgrypl_
✔ INSTAGRAM: https://www.instagram.com/tvgrypl

Znajdź nas na:
IG Oskara: https://www.instagram.com/oskar.wadowski/
X Oskara: https://x.com/o_wadowski

Materiał powstał na podstawie tekstu opublikowanego w serwisie GRYOnline.pl: https://www.gry-online.pl/recenzje/assassins-creed-black-flag-resynced-recenzja-ubisoft-dal-starej-g/z6495d

Tekst przygotował: Maciej Pawlikowski | Czyta: Oskar Wadowski | Montaż: Mateusz Popielak

Egzemplarz gry do materiału otrzymaliśmy bezpłatnie od firmy Ubisoft. Nasze zasady oceniania gier znajdziesz tutaj: https://www.gry-online.pl/polityka-redakcyjna/
Transcript
00:00Minęło 13 lat od czasu, gdy ostatni raz gracze mieli okazję przemierzać wirtualne Karaiby w Assassin's Creed Black Flag.
00:07Zapewne mało kto wówczas spodziewał się, że Edward Kenway powróci.
00:11Tymczasem Assassin's Creed Black Flag Resinct udowadnia, na przekór polskiemu ludowemu przysłowiu,
00:16że czasami dobrze jest wejść dwa razy do tej samej wody.
00:20Tekst przygotował Maciej Pawlikowski, czyta Oskar Wadowski.
00:25Black Flag Resinct to najlepszy asasyn, w jakiego grałem od ponad dekady.
00:29Bawi mnie to tym bardziej, że jest tak prawdopodobnie dlatego,
00:33iż to po prostu stary asasyn sprzed Originsowych, Odysseyowych i Valhallowych rewolucji.
00:39Nie miałem najmniejszego powodu, aby do Black Flag wracać.
00:42Z asasynami łączy mnie relacja cokolwiek niejednoznaczna,
00:46choć pewnie niejeden psychoterapeuta określiłby ją toksyczną.
00:50Lubię, interesuję się, czasami nawet w nich przepadam,
00:54ale koniec końców strasznie sobie działamy na nerwy.
00:56Choć mam być może po prostu wygórowane wymagania, które często nie zostają spełnione.
01:01Stąd w asasyny po prawdzie gram, ale mniej więcej od 9 lat kręcę na nie nosem,
01:06ściągam brwi, grymaszę strasznie, bo coś mnie uwiera, bo kłuję i wpienia niesamowicie.
01:12Spodziewałem się, że tym razem będzie podobnie,
01:14a tymczasem po 30 godzinach kończyłem główną fabułę z uśmiechem szerokim jak 7 mórz.
01:20Moje ambiwalentne odczucia względem asasynów, a jakże, dotyczyły również Black Flag'a.
01:25Lubiłem tę odsłonę na tyle, aby spędzić te 12-13 lat temu wiele, wiele godzin przy konsoli,
01:31ale chyba nie na tyle, aby mówić, że to mój ulubiony asasyn.
01:34O ile otwarty świat i bazylion aktywności pobocznych jakoś tam jeszcze akceptowałem,
01:40tak Edward Kenway działał mi na nerwy jeszcze bardziej niż Ezio Auditore,
01:43w jego początkowej, szczeniackiej fazie z drugiej odsłony serii.
01:46A przynajmniej moja, powiedzmy, niechęć opierała się również na tym,
01:51że minęło jednak mnóstwo lat i sporo z oryginalnego Black Flag'a zwyczajnie nie pamiętam.
01:56A to, co zapamiętałem najlepiej, to fakt, że Edward był zwyczajnie palantem.
02:01Edward jest bowiem piratem z krwi i kości.
02:03Zachowuje się jak pirat i kieruje się pirackimi przekonaniami.
02:07Innymi słowy, jest zapijaczonym kawałem irytującego chama o wcale nieskomplikowanym pomyślunku.
02:12Choć z twarzy wygląda jak model, który najpierw da nam w mordę,
02:15a potem heksametrem daktylicznym wyrecytuje wersy z Iliady.
02:19Asasynem wcale nie jest.
02:21Wikła się w kabałę zupełnie przypadkiem i z pobudek tyleż osobistych, co zwyczajnie perfidnych,
02:26przy czym dojście do jakichś relatywnie poważnych wniosków zajmuje mu bez mała lwią część gry.
02:32Warto w tym miejscu jednak nakreślić, z czym mamy do czynienia dla tych, którzy nie grali w oryginał.
02:36W Black Flag główny bohater to pirat, który podszywa się pod asasyna dezerterującego do templariuszy,
02:42po to, aby wydębić od tych drugich duże pieniądze.
02:44Z powodu swojego niecnego planu wpada w sam środek odwiecznej wojny dwóch stronnictw,
02:49przy okazji wciągając w to zresztą swoich przyjaciół i znajomych.
02:52Wojna tym razem toczy się o dostęp do obserwatorium.
02:55Miejsca pozostawionego przez nie istniejącą już tak zwaną pierwszą cywilizację,
02:59które daje niespotykaną władzę nad innymi ludźmi.
03:01Templariusze chcą je zagarnąć, aby sprawiedliwie rządzić,
03:04przy czym to oni będą tę sprawiedliwość definiować.
03:07Z kolei motywem działań asasynów jest pokrzyżowanie ich planów.
03:11Natomiast Kenway, jak to Kenway, po prostu chce to wszystko zagarnąć,
03:15sprzedać i żyć tak, jak nie żył nigdy żaden król.
03:18I sprawić tym samym, że jego eks znów spojrzy na niego przychylnym okiem.
03:23Kiedy ogrywałem to lata temu, nie potrafiłem złapać z Kenwayem kontaktu.
03:27Nie przekonywała mnie jego droga od gnającego za swoimi durnowatymi marzeniami chłopca,
03:31zamkniętego w siele mężczyzny, do dojrzałego, ogarniętego faceta,
03:35który nauczył się na błędach, o co w tym życiu, czy to na lądzie, czy na morzu w ogóle chodzi.
03:40Nie rozumieliśmy się z Edwardem za bardzo i to być może wpłynęło na moje odczucia względem samej gry.
03:45Po prawdzie, świetnie bawiłem się przemierzając morza, szukając skarbów i kompletując aktywności poboczne wysp,
03:51ale nie mogłem wczuć się w sposób myślenia Kenwaya,
03:53a jeśli nie byłem wczuty, ciężko też było u mnie o jakieś cieplejsze relacje, tak z nim, jak i z
03:59całością.
03:59Tak było w 2012, a teraz mamy 2026 i cieszę się, że akurat tę grę wziąłem do recenzji,
04:06bo ta nowa, stara gra była jak podróż do przeszłości, w której Edward Kenway mógł zrobić drugie, pierwsze wrażenie.
04:13Sądzę, że jego życie, droga i proces dojrzewania wybrzmiewają w Resinct lepiej.
04:18Nie potrafię jednoznacznie stwierdzić, czy to kwestia nowej oprawy graficznej, czy poprawek przy katscenkach,
04:24czy pozbycia się irytujących, przeszkadzających w skupieniu dodatkowych celów przy wykonywaniu misji,
04:29czy dodaniu, dobrych zresztą, nowych, pogłębiających charakter Kenwaya questów,
04:34czy wreszcie przez fakt, że całkowicie wycięto współczesny wątek fabularny.
04:38Ale moja relacja z Black Flag Resinct zawiązała się zdecydowanie bardziej i głębiej niż w przypadku oryginału.
04:44Z tym wspomnianym wyciętym współczesnym wątkiem to oczywiście grubsza historia, o którą fani spierają się od dawna.
04:50Faktem jest, że Ubisoft ewidentnie nie wiedział co ze współczesnością oraz konfliktem Abstergo i Asasynów zrobić.
04:57Motyw ten chyboczy się od czasu, gdy odsłonę wcześniej Desmond Miles odszedł na przedwczesną emeryturę.
05:02Zdecydowano się więc na rozwiązanie dość radykalne, ale skuteczne.
05:06W oryginale, jeśli pamiętacie, poruszaliśmy się po biurze Abstergo, wchodząc w interakcję z monitorami i przyciskami.
05:11Czytaliśmy e-maile i choć był to jakiś sposób, aby dotrzeć do tych fanów, którzy lore Asasynów kochają,
05:17tak dla wszystkich innych była to absolutna, pozbawiona sensu mordęga.
05:23Wycięcie współczesności oraz wyrzucenie podziału na znane ze starych odsłon sekwencje uspójniło opowieść Edwarda,
05:29a ja mogłem spokojnie się skupić i śledzić perypetie bohaterów.
05:33Mamy teraz wrażenie, że Edward nie jest odgrywany.
05:35Nie jest żadną symulacją animusa, lecz człowiekiem z mniej lub bardziej racjonalnymi marzeniami i życiową historią,
05:41którą możemy spokojnie i bez przerw śledzić.
05:44W ramach aktywności pobocznej i trochę na osłodę za usunięcie współczesnego wątku,
05:48twórcy dodali tak zwane szczeliny, a więc dodatkowe etapy platformowe utrzymane w stylistyce animusa i konwencji What If,
05:55w czasie których poznamy jakąś alternatywną historię Edwarda,
05:58a przy okazji przypomnimy sobie, że we współczesności konflikt z templariuszami wciąż trwa.
06:03Nie są to jednak etapy szczególnie porywające.
06:06Poza szczelinami motywy współczesności oczywiście wciąż w grze są.
06:09Od po zginięciu zobaczymy ekran informujący o desynchronizacji,
06:13a na mapie świata znajdziemy aktywności powiązane z animusem oraz tym przedziwnym asasyńskim launcherem,
06:19w którym zbiera się jakieś punkty, żeby wydać je na skórki dla bohaterów i inne bzdety.
06:24Niemniej jednak wyrzucenie tego wątku w zewnętrzny poziom metanarracji zwyczajnie daje Ubisoftowi trochę czasu,
06:29nim ten wymyśli, co też właściwie z tym współczesnym wątkiem w ogóle zrobić.
06:33Bo tak już trochę na marginesie, paradoksem całej serii Assassin's Creed jest fakt,
06:38że wiele z tych nowszych części opowiada o czasach nam odległych, a te starsze o czasach nam bliższych.
06:44Lore Assassin's Creed rozwijał się nie według czasu w grze, ale według czasu naszego świata.
06:49Stąd asasyni ze współczesności wiedzą o świecie mniej niż wiedzieli ukryci w starożytnej Grecji,
06:53co nie ma do końca większego sensu.
06:56To jednak dywagacje na zupełnie inną okazję.
06:59Spójność opowiadanej historii w Assassin's Creed Black Flag Resinked sprawia,
07:03że wydarzenia śledzi się z najwyższą przyjemnością.
07:05Cieszyłem się, gdy pojawił się któryś z przyjaciół Kenwaya.
07:08Moim ulubieńcem był i nadal jest zresztą świetnie wykreowany James Keat.
07:12Nie przepadałem może tylko za niejakim Robertsem.
07:15Nie rozumiem, co wątek ten robi w tej grze i prawdę mówiąc, jak mnie irytował w 2012 roku,
07:20tak irytuje dalej w 2026.
07:23Zrobiło mi się jednak miło, gdy w końcu coś sobie uświadomiłem.
07:26Widzicie, przez całą grę nie mogłem zrozumieć, co tak bardzo mi tu nie gra.
07:30Czego ja nie robię, choć robiłem to setki, tysiące razy w najnowszych odsłonach.
07:35W końcu gdzieś za połową do mnie dotarło.
07:37Nie pomijam dialogów, nie skipuję wypowiedzi, nie przewijam tekstu i nie anuluję rozmów.
07:42Widzicie, ja mniej więcej od Origins,
07:44choć najczęściej praktykowałem to przy Odyssey i Valhalla,
07:48rozpoczynałem skipowanie wypowiedzi występujących bohaterów,
07:50mniej więcej po jakiejś godzinie, może dwóch w grze.
07:53Pomijałem zawzięcie i nagminnie, a i tak mam wrażenie,
07:57że nie traciłem przy tym za bardzo ani sensu, ani świata.
08:00Dialogi w Odyssey przyprawiały mnie o monstrualny ból głowy.
08:03To jest niesamowite, ile byle jakiego tekstu wyrzucają z siebie te Ubisoftowe kukły,
08:08które szumnie nazywamy NPCami i bohaterami,
08:11a przy których debaty płaskoziemców nagle zaczynają być ciekawym sposobem
08:15na spędzanie wolnego czasu.
08:16Tymczasem w Black Flag wypowiedzi bohaterów chce się słuchać,
08:20bo zwyczajnie wierzy się im.
08:22Są wiarygodni, ich dialogi nie irytują i przede wszystkim nie nużą.
08:26Nie próbują z tobą toczyć wielkich, filozoficznych dysput,
08:29ale po prostu mówią tak, jakby mieli emocje,
08:31a Kenway coś dla nich znaczył.
08:342013 rok to jeszcze zupełnie inny Ubisoft.
08:37To zupełnie inny Assassin's Creed.
08:39Cała narracja jest bardziej, by tak powiedzieć,
08:42prostolinijnie wiarygodna.
08:43Nie stroni od tematów, dygresji czy żartów,
08:46na które dziś oburzyliby się ci z lewa albo ci z prawa.
08:49Ten stary Ubisoft to wielokulturowy zespół wyznający różne religie i poglądy,
08:54ale znaczyło to tyle, że nie będą owijali w bawełnę
08:57i nie będą uważać na to, aby przypadkiem cię, drogi graczu, nie urazić.
09:01Różnica między Black Flag a współczesnymi asasynami jest kolosalna.
09:05Te nowe, choć karykaturalnie brutalne,
09:07zachowują się tak, jakby nie mogły lub nie chciały naruszyć etykiety w czasie rozmowy.
09:12Do starej, dobrej, morskiej opowieści
09:13Ubisoft dołożył kilka nowych, solidnie napisanych.
09:17W czasie gry zrekrutujemy bowiem na nasz statek oficerów,
09:19którzy odblokują rozmaite umiejętności naszego statku,
09:22kawki, takie jak chociażby podwójna salwa czy taranowanie.
09:25Nie są to jednak zwyczajne kukiełki przechadzające się po naszej pirackiej łajbie.
09:29Aby ich bowiem zrekrutować, musimy wykonać zadania.
09:31To poprawnie napisane postaci z całkiem niezłymi momentami,
09:35jak na przykład Padre, ksiądz pirat
09:37i rozłożonymi na parę niekrótkich zadań historiami o zemście.
09:40Wpasowali się do samej fabuły naprawdę dobrze,
09:43do tego stopnia, że przez chwilę sądziłem,
09:45iż zwyczajnie ich nie pamiętam z oryginału.
09:47Oprócz zadań i mechanik oficerskich,
09:49dodano również nowe postaci,
09:51w tym enigmatyczną, fajną postać Lokaja w naszej posiadłości,
09:54którą, owszem, rozładowujemy tak jak w oryginale,
09:57ale również poszerzają tło niektórych starych postaci.
10:00W żadnym wypadku nie chcę psuć Wam zabawy z samodzielnego odkrywania,
10:03ale wspomnę tylko, że jedna z postaci,
10:05którą spotykamy na początku gry,
10:07dostaję swoje należne zakończenie
10:09i jest to, w mojej opinii,
10:12jeden z najbardziej poruszających questów historii Assassin's Creed'a.
10:15Nie przywykłem do takich emocji przy tej serii.
10:17Ubisoft mnie do tego nie przyzwyczaił.
10:19Ponadto postać, która w oryginale pojawiała się z imienia i nazwiska,
10:23ale model postaci miała już generyczny,
10:25tym razem dostała swój własny, przekonujący i odstręczający,
10:29a przy okazji powraca z długim łańcuchem zadań,
10:31które wykonać możemy, choć nie musimy,
10:33w schyłkowej fazie gry.
10:35Wszelkie te dodatki oceniam jako udane i dobrze wpasowujące się w historię Kenwaya,
10:39niejednokrotnie rozbudowujące, czy też pogłębiające jego własną.
10:43Black Flag Resinked to pełnoprawny remake odsłony z 2012 roku,
10:47który wykonano z dużą pieczołowitością i szacunkiem do oryginału.
10:50Oznacza to, że usłyszycie te same dialogi,
10:53zobaczycie te same cutscenki,
10:55odwiedzicie te same lokacje,
10:56ale przepisano to wszystko na najnowszą wersję silnika Anvil,
10:59który w akcji widzieliśmy już przy Assassin's Creed Shadows.
11:02Graficznie rzeczywiście trudno tu cokolwiek remake'owi zarzucić,
11:06bo robi duże wrażenie.
11:08Miejscami wręcz spektakularne.
11:10Nasza pamięć sprawia nam jednak figle.
11:11Gdy uruchomiłem grę uznałem,
11:13że w sumie dokładnie tak zapamiętałem oryginał z 2013 roku.
11:16Szybka wycieczka na YouTube uświadomiła mi jednak,
11:19jak bardzo pamięć mnie oszukuje.
11:21To naprawdę nie jest jakaś tam podbita rozdzielczość,
11:24wymieniona tekstura i poprawiony model postaci.
11:26To jest remont generalny.
11:28Zaprojektowano tu wszystko wręcz od nowa,
11:30przy wykorzystaniu nowej technologii,
11:32która jednak bardzo przypomina,
11:33czy też imituje to, co pamiętamy sprzed 10 lat.
11:37Szczególnie warto zwrócić uwagę na dżunglę
11:39i te wszystkie rajskie, bezludne wyspy.
11:41Klify, skały, potoki, wodospady, rzeki,
11:44czy w końcu wdzierające się w głąb wyspy ocean.
11:46Modele postaci również zaprojektowano na nowo.
11:49Wyglądają naprawdę dobrze,
11:50choć przyznam, że Edward Kenway dzięki dobrodziejstwom
11:53współczesnej rozdzielczości
11:54ma znacznie bardziej widoczny makijaż oczu.
11:56Resztę postaci także wykonano bardzo dobrze.
11:58A DeWalle, James Keat,
12:00Czarnobrody czy Woods Rogers wyglądają przekonująco.
12:04Nie zatracono ich charakteru,
12:05a wręcz uwydatniono.
12:07Filigranowy Keat z miejsca wzbudza domysły,
12:09a Edward Tearsz szacunek.
12:11Oczywiście nie tylko ląd wygląda jak malowany,
12:13ale również oceany i morza.
12:15Black Flag na tym silniku potrafi oddać piękno,
12:17grozę, tajemniczość i zmienność natury.
12:20W Resinct pogoda wygląda bardzo dobrze.
12:22Sztormy robią duże wrażenie,
12:24wzburzone ogromne fale, huk, błyskawice i trąby powietrzne
12:27potrafią o nie śmielić,
12:28a przy tym widoczność potrafi spaść do zaledwie kilku metrów.
12:32Graficznie Resinct to górna półka.
12:34I cieszy to tym bardziej,
12:35że nie odjechano tu w żadnym wypadku
12:37w stronę jakichś obrazoburczych rewolucji.
12:39Nie próbowano wymyślać i eksperymentować.
12:42Po prostu Black Flag wygląda jak Black Flag.
12:44Tylko lepiej.
12:45Oczywiście współczesna data to kilka innych dobrodziejstw.
12:48Pozbyto się więc loadingów,
12:50jest HDR oraz wsparcie dla ultra panoramy.
12:53I jeśli tylko macie taką możliwość,
12:55sprawdźcie jak to pięknie wszystko wygląda na tym sprzęcie.
12:58Ubisoftowi udało się stworzyć tę pożądaną iluzję.
13:01Gra się tak jak pamiętamy,
13:02że graliśmy dekady temu,
13:03chociaż jakby tak porównać dwie odpalone wersje obok siebie,
13:06okaże się, że jest inaczej.
13:08Bywały momenty, że zatrzymywałem się,
13:10aby gapić się na okoliczności przyrody.
13:12Poprawiono też poruszanie się i parkour.
13:14System jest responsywny
13:15i przyznam, że jak w starych asasynach
13:18zupełnie powszechnym było blokowanie się
13:19na rozmaitych przeszkodach,
13:21albo skakanie w stronę,
13:22w którą skoczyć nie chcemy,
13:24tak w Resident zdarzało mi się to zdecydowanie rzadziej.
13:27Jasne, parę razy rozpłaszczyłem Edwarda na bruku,
13:30ale to nieuniknione przy takim systemie poruszania się.
13:32Cieszy mnie, że nie zdecydowano się na włączenie do gry
13:35znanego z najnowszych odsłon
13:36uproszczonego systemu wspinania się
13:38w miejscach, które ewidentnie się do tego nie nadają,
13:41jak chociażby Lita Skała.
13:43Black Flag realizuje starą drogę asasynów
13:46i wymusza na nas szukanie ścian
13:47i miejsca nadających się do wspinaczki,
13:49choć, jeśli mam być szczery,
13:52już oryginałowi w porównaniu do niektórych
13:53wspinaczkowych wyzwań z trylogii Ezio
13:55zawsze było bliżej do spokojnej przechadzki w parku.
13:58Nurkować możemy już wszędzie,
14:00a nie, jak w oryginale, tylko w wyznaczonych miejscach.
14:03Co prawda nie ma za bardzo powodów,
14:04aby nurkować w głębi otwartego oceanu,
14:07ale technologiczna możliwość jest.
14:09Kto wie, może Ubisoft ukrył w takich
14:11nieoznaczonych miejscach na mapie świata
14:13jakiejś sekrety.
14:14Ciekaw jestem, co odnajdą fani po premierze gry.
14:16Oczywiście powracają również nurkowania z dzwonem.
14:19To dobre, ładnie graficznie zrealizowane etapy,
14:22w których unikamy rekina
14:23i szukamy kilku czy nawet kilkunastu skrzyń ze skarbami.
14:26Wśród starych, znanych wysp znajdziemy również nowe,
14:29a niektóre ze starych uległy małej rearanżacji.
14:32Powracają również wszelkie znajdźki,
14:34które możecie pamiętać z Black Flaga.
14:35Będziecie biegać za cholernymi szantami,
14:37choć w tej odsłonie jest to nadal proste i mało irytujące.
14:40Zbierać butelki z listami,
14:43z telemajów,
14:43otwierać skrzynki,
14:44czy w ogóle szukać skarbów
14:46za sprawą stereotypowych map
14:47z zaznaczonym czerwonym X-em.
14:49Są też oczywiście polowania na zwierzęta
14:51i, co za tym idzie,
14:52crafting to Repetwarda,
14:54dzięki któremu zwiększymy
14:55chociażby zdrowie,
14:56czy liczbę noszonych strzałek uspiących.
14:58Jeśli graliście w oryginał,
14:59to wszystko, co pamiętacie, tu jest.
15:01Jeśli zaś nie graliście,
15:03ważne, abyście wiedzieli,
15:04że mapa świata w Black Flag
15:05i Black Flag Resinct jest duża
15:07i wypełniona ogromem aktywności pobocznych,
15:10które napotkacie na swojej drodze.
15:11Jeśli mogę cokolwiek doradzić,
15:13nie próbujcie kompletować znajdziek
15:14na każdej wyspie
15:15przy pierwszym podejściu
15:16lub na początku gry.
15:18Zajmijcie się fabułą,
15:19dajcie jej wybrzmieć,
15:20bo warto.
15:21Znajdźki nie uciekną,
15:22nawet jeśli to szanty.
15:23Co ciekawe,
15:24nigdy ten ogrom znajdziek w Black Flag
15:25aż tak mnie nie irytował,
15:27jak na przykład
15:27irytował mnie w Valhalii.
15:29Być może ma to związek
15:30z samym pirackim settingiem odsłony.
15:32Karaiby w tym okresie to dziki,
15:34w dużej mierze wciąż bezludny
15:35i niezabudowany region,
15:37więc łatwo nam przyjąć,
15:38że o to rzeczywiście szukamy
15:40zakopanych przez jakichś piratów skarbów.
15:42Jest ich jednak oczywiście dużo,
15:44a niektórzy powiedzą nawet,
15:45że za dużo.
15:46Dodano tych zadań, smaczków
15:48i małych nowości całkiem sporo.
15:50Od na przykład zbieranie obrazów
15:51do naszej rezydencji
15:52ma teraz jakiś tam sens,
15:54bo mamy związane z tym zadanie
15:55i zbudowaną dookoła tego jakąś narrację,
15:58a obok naszego kota,
15:59który wiernie towarzyszy nam w podróżach,
16:01możemy zrekrutować dodatkowe zwierzęta.
16:03W związku z tym,
16:04że na szczęście nie zdecydowano się
16:06na zrobienie z Black Flaga
16:07gry action RPG,
16:08produkcja nie należy do najtrudniejszych,
16:10bo też nie ma wyraźnych blokerów
16:12poziomu doświadczenia.
16:13O skuteczności naszego Edwarda
16:15nie decyduje kwipunek i statystyki,
16:17a nasza sprawność.
16:18No dobrze,
16:19możemy zwiększyć chociażby zdrowie Edwarda,
16:21ale zrobiłem to w czasie gry tylko raz,
16:23na sam koniec rozgrywki
16:24i to bez powodu.
16:26Broń, owszem, ma swoje statystyki,
16:28ale nie różnią się one jakoś szczególnie,
16:30więc przebiegłem całą grę z bronią,
16:32którą zdobyłem w piątej godzinie.
16:33Stroje nie mają żadnego współczynnika ochrony
16:36i pełnią kosmetyczną rolę.
16:38Jedynym sztucznym blokerem,
16:39na który możemy się natknąć,
16:40są ulepszenia naszej kawki.
16:41Po prostu,
16:42jeśli porwiecie się na legendarny okręt
16:44w początkowym okresie gry,
16:45gdy nie macie wykupionych ulepszeń
16:47dla dział, moździerzy czy pancerza,
16:49przeciwnik pośle was na dno
16:50jedną salwą.
16:51Same bitwy morskie,
16:52jak już napisałem wyżej,
16:53wciąż bawią
16:54i wciąż działają w nich te same taktyki.
16:56Jeśli więc oberwiecie w czasie bitwy
16:58z liczebnie przeważającym wrogiem,
17:00ustrzelcie jednego,
17:01aby dokonać abordażu
17:02i naprawić kawkę.
17:03Reszta przeciwników wówczas
17:04daje wam czas na wyrżnięcie swoich kolegów
17:06i naprawienie statku.
17:08Tu również pochylono się
17:09nad mechanikami gry.
17:10Wraz z rekrutacją oficerów
17:12i atakami na forty przeciwnika,
17:13odblokujemy alternatywne tryby ataku.
17:16Przykładowo,
17:17uwielbiane z oryginału moździerze
17:18dostaną bardzo skuteczny tryb deszczu ognia,
17:21którym w dodatku możemy w czasie rzeczywistym sterować.
17:24Beczki natomiast możemy zamienić w ataki szrapnelowe.
17:26To miłe usprawnienia
17:27i ulepszenie kawki jest bardzo satysfakcjonujące,
17:30przy czym zaznaczę może,
17:32że da się grę przejść
17:33i walczyć z okrętami liniowymi wroga
17:35nawet bez wymaksowania kawki.
17:37Całą grę przeszedłem w zasadzie
17:38tylko z jednym wymaksowanym ulepszeniem.
17:40Pancerza,
17:41który zwiększa naszą wytrzymałość.
17:43Resztę miałem na wysokim,
17:44ale nie najwyższym poziomie.
17:46To co bawi mnie niezmiernie
17:48to fakt, że gdy zaczynam wyliczać wady
17:50Assassin's Creed Black Flag Resinct,
17:52czuję się jakbym był o wiele młodszym facetem,
17:54który kieruje Ezio, Arno
17:56lub oryginalnym Edwardem.
17:58Największą bowiem bolączką gry
17:59jest to, z czym seria miała problem
18:01od samego jej początku,
18:03czyli walka w zwarciu.
18:04Nad tą oczywiście również się pochylono,
18:07ale śmieszy mnie to dlatego,
18:08że jak narzekałem na mało rozbudowaną walkę
18:11i system oparty na kontrze w 2013 roku,
18:14tak narzekam i teraz.
18:16Powróciliśmy więc do starych,
18:18dobrze znanych zarzutów,
18:19co w sumie może być dobrym sygnałem dla serii,
18:22bo ja akurat należę do tych graczy,
18:23którzy gąbkowatą walkę
18:25opartą na statystykach i RPG-watości
18:27przyjęli źle.
18:28A po Odyssey i Valhalla mam koszmary.
18:31Czy walka w Black Flag Resinct jest fatalna?
18:33No nie, nie jest.
18:34To jakaś tam kontynuacja wypracowanych
18:36w pierwszych odsłonach mechanik,
18:38choć twórcy próbowali to jakkolwiek urozmaicić.
18:41Mamy więc system parowania,
18:42który jednak nie wywołuje automatycznej kontry,
18:45ale zbija u przeciwnika pasek równowagi.
18:47Gdy go zbijemy, możemy go bardzo efektownie wykończyć.
18:50Możemy nawet wykończyć w ten sposób dwie i więcej osób,
18:54choć wcale nie jest to takie proste do wykonania.
18:56Doszły również mocne ataki,
18:57które w przypadku niektórych broni
18:59zamieniają się w atak alternatywny,
19:01bo mamy chociażby szable,
19:03z których możemy strzelać.
19:04Bronie mają swoje perki,
19:06ale dostaliśmy również ozdoby,
19:07które wspierają nas pasywnymi umiejętnościami,
19:10sprawiając na przykład,
19:11że nasze ataki szybciej zbijają równowagę wroga.
19:13Poza tym powracają kopniaki,
19:15te, którymi możemy wykopywać przeciwników w przepaść
19:18i te, którymi możemy ich powalić na ziemię.
19:20Są też oczywiście usypiające
19:21i wywołujące berserkerski szał strzałki.
19:24Są bomby dymne i linka,
19:26z której jednak niemalże w ogóle nie korzystałem.
19:28Nic szczególnie skomplikowanego
19:30i absolutnie zrozumiem tych,
19:31dla których to zbyt mało.
19:33Dla mnie walka była czymś wykonanym poprawnie.
19:35Ani szczególnie mnie nie odpychała,
19:37ani nie rajcowała.
19:38No, może poza finisherami.
19:40Na pewno jednak Edward to silny, przekokszony pirat.
19:43Stąd przyznam, że dawało mi satysfakcję
19:45wchodzenie z buta do bazy przeciwników
19:47i wykańczanie ich w efektowny sposób.
19:49Biorąc niektórych jako żywe tarcze,
19:51potem podżynając im gardła,
19:53potem koziołkując po plecach przeciwnika,
19:55aby sparować dwa uderzenia
19:56i niczym Geralt rozpłatać dwóch.
19:58Bawi mnie również niezmiennie od początku tej serii,
20:01że wciąż, pomimo pięknych animacji,
20:03napotykam te same wyprowadzające z imersji błędy.
20:06Jeśli graliście w któregokolwiek asasyna,
20:08na pewno to znacie.
20:09Wejście na drzewo, aby skoczyć na siedzących na dole
20:11dwóch przeciwników i wykonać podwójne zabójstwo.
20:14I teraz, jeśli przeciwnicy stoją,
20:16możliwe, że tego nie zauważycie,
20:17ale jeśli siedzą, animacja wariuje
20:19i na sekundę przed uderzeniem
20:21ich postacie nagle pionowo wstają na baczność.
20:23Wszystko dlatego, że po prostu nie zaprojektowano
20:25animacji zabójstwa siedzących przeciwników,
20:28więc kukiełki muszą stanąć do śmierci na baczność.
20:31Ten błąd dla serii jest wręcz cechą rozpoznawczą
20:33i grając uśmiechałem się oraz klołem,
20:36że w 2026 roku wciąż to widzę.
20:39Są również rozmaite błędy,
20:40a sama gra, choć działa wybornie,
20:42wyrzuciła mnie z pięć razy do Windowsa.
20:45Co ciekawe, działo się to częściej,
20:47im bliżej byłem końca gry.
20:48Zaznaczam jednak, że grałem bez day one patcha
20:51i na innym niż zalecany sterowniku graficznym.
20:53Powrót na stare śmieci okazał się dla mnie ciekawszy
20:56niż ostatnie gry z serii.
20:57Black Flag, choć był już grą z przepastnym, otwartym światem,
21:00wciąż zachowywał to, co w serii było niegdyś obecne.
21:04Zachowywał charakter.
21:05Czułem się w tym świecie zdecydowanie lepiej
21:07niż w starożytnej Grecji czy Anglii,
21:09choć były to przecież miejsca piękne.
21:11Nie boczyłem się nawet za bardzo na błędy,
21:13które właśnie w głowie łączyłem z tą starą,
21:16wysłużoną i zasłużoną asasyńską serią.
21:18Nie mogłem jednocześnie nadziwić się,
21:20jak bardzo różni się pisanie,
21:22dialogi i narracja starego Ubisoftu
21:24od nowych gier.
21:25W Black Flag jesteśmy zwyczajnie tego świata,
21:28tych bohaterów i tych wydarzeń ciekawi.
21:30Cieszę się, że Black Flag mógł na mnie zrobić
21:32drugie, pierwsze wrażenie,
21:33bo dziś jestem skłonny przyznać,
21:35że to jeden z najlepszych,
21:36jeśli nie najlepszy asasyn, w jakiego grałem.
21:39I właśnie, to przecież wcale nie jest takie oczywiste,
21:41ale podkreślmy,
21:42asasyn, nie jakiś ukryty,
21:44a templariusze to nie jacyś starożytni.
21:47Wracamy do tego, co uwielbiamy w tej grze.
21:49Do konfliktu dwóch tajnych stronnictw,
21:51które w jasny i klarowny sposób
21:53potrafiliśmy połączyć z naszymi wyobrażeniami
21:55o tajnych sektach
21:57i organizacjach z popkultury.
21:58To działało na wyobraźnię
22:00i było przecież proste,
22:01ale gdzieś potem w tej pogoni
22:03za największym otwartym światem
22:05zapomniano, że asasyn
22:06to nie tylko wspinaczka i ukryte ostrze.
22:09Na szczęście Resinct to wszystko przypomina.
22:11To najlepszy asasyn,
22:12jaki powstał od czasów w Black Flag i Unity.
22:15Choć Unity,
22:16zwłaszcza w swojej surowej, niepołatanej formie,
22:18to w ogóle osobna sprawa
22:20i okazja do złości.
22:21Jeśli takie remake'i planuje robić Ubisoft,
22:24to życzę sobie,
22:25aby dane mi było zagrać w trylogię Ezio na nowo,
22:27czy właśnie we wspomnianej Unity,
22:30bo Ubisoft w Black Flag Resinct
22:31wydobył z gry to co najlepsze,
22:33przypominając nam przy okazji,
22:34dlaczego ta seria stała się tak bardzo popularna.
Comments

Recommended