Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Transcript
00:04KONIEC
00:49Drugie serce
01:07KONIEC
01:08Między nami jesteś tak źle?
01:10Uciekasz na mój widok?
01:13Nie przed tobą, ale przed klanami mojej matki.
01:17Widzę, że jest zdecydowana.
01:20Nie mówiła nic wprost, ale przez godzinę opowiadała tylko o tobie.
01:27Też nie umierasz z nudów.
01:30Było ciekawie, bo wspomniała, że postanowiłeś odmienić swoje życie, rzucić stare nawyki i wreszcie się ustatkować.
01:41To prawda?
01:42Oczywiście.
01:44A już miałam nadzieję.
01:50Bardzo się na mnie gniewasz?
01:54Skąd?
01:55Tylko tak, jak może się gniewać kobieta porzucona nagle w jednej wiadomości?
02:02Rozumiem.
02:03Wtedy było mi przykro, ale...
02:11Największą przykrość sprawiła mi Melike.
02:16Nie mówmy o zmarłych.
02:19Nie wypada.
02:20Jasne.
02:22Ona jest teraz aniołem.
02:27Wiesz, że gdyby nie ona, wszystko mogłoby potoczyć się inaczej.
02:35Dalia?
02:38Emel?
02:39Emel?
02:41Co za niespodzianka?
02:42Dobrze cię widzieć.
02:44Pójdę posłuchać jeszcze trochę opowieści o Arasie.
02:48Do zobaczenia.
02:51Dzień dobry.
02:55Może.
03:00Co ona tu robi?
03:02Mama ją zaprosiła.
03:04Serio?
03:08Ona cię w końcu wysfata.
03:11Niech robi co chce.
03:13Nic nie wskóra.
03:14Sam do tego doprowadziłeś.
03:18Dodaj jeszcze, że sobie zasłużyłem.
03:20Nie aż tak, ale...
03:22Powinieneś być szczery wobec Arasie.
03:31Milcz, milcz.
03:33Co innego ci zostało?
03:36Jadę do Rejhan.
03:38Zawiozę jej kilka rzeczy i spróbuję z nią porozmawiać.
03:41Jedź ze mną.
03:43Nie wpląduj mnie w to.
03:46Nie chowaj głowy w piasek.
03:50Dzwoniłeś do niej?
03:51Nie.
03:52Brawo.
03:53Najbardziej wściekła jest na mamę i na ciebie.
03:58Dlatego lepiej, żebym się jej nie pokazywał.
04:05A może Julia mówiła w szpitalu, prawda?
04:09Daj spokój.
04:11To wariatka.
04:14Co?
04:15Czasem naprawdę myślę, że sobie zasłużyłeś.
04:18Oczywiście.
04:21Nie obrażaj się.
04:23Potem wszystko spadnie na mnie.
04:41Palce lizać.
04:42W życiu nie jadłem takiego omleta.
04:46Ani ja.
04:49Bardzo dziękujemy.
04:51Smacznego.
04:54Słyszycie zagraniczną nazwę i od razu wam smakuje.
04:58Przecież to tylko omlet z cebulą i ziemniakami.
05:04Oczywiście bardzo dziękujemy.
05:06Proszę nie brać tego do siebie.
05:08Ale taka jest dzisiejsza młodzież.
05:11Rzucają się na wszystko co nowe.
05:13Liczy się dopasowanie składników.
05:15Dodałam kilka przypraw i trochę czosnku.
05:18Proste, ale smaczne.
05:25Kiedyś też wam robiłam takie omlety.
05:29Ze dwa razy zrobiłaś jajko sadzone na ziemniakach z wczorajszego obiadu.
05:35A co w tym złego?
05:37Poza tym wszyscy zawsze chwalą moje jajka w jogurcie.
05:41Musicie przyznać, że są wyjątkowo smaczne.
05:45I też dodaję trochę czosnku.
05:52Nie pamiętam.
05:59Szybko zapomniałaś?
06:00Jak mama wstawała rano, żeby dać ci śniadanie, jak prowadziła cię z Muratem do szkoły.
06:08Asly nam robiła śniadanie.
06:13Byliście mali i nie pamiętacie.
06:15Jutro rano podam jajka w jogurcie.
06:18Może się wam pamięć odświeży.
06:22Trzeba to uścić.
06:24Mama pierwszy raz wstanie rano.
06:28Jak te dzieciaki?
06:34Moja córka ma twardą skórę.
06:35Nic jej nie ruszy.
06:38Boli.
06:40Nieprawda.
06:49Murat, skoro tak ci smakował mój omlet, zrób coś dla mnie i przeproś siostrę.
06:59Nie trzeba.
07:02Jesteście rodzeństwem.
07:04Nie powinniście chować do siebie urazy.
07:07Prawda?
07:09Moje dzieci są już dorosłe.
07:11Nie mówię im, co mają robić.
07:19Murat jest młody.
07:21Czasami ponoszą go nerwy.
07:24Powiedział coś, czego wcale nie myśli.
07:32Pani Rejhan ma rację.
07:35Przepraszam, poniosło mnie.
07:37Zaraz się rozpłaczę.
07:39Ten człowiek pierwszy raz w życiu przyznał się do błędu.
07:48Jesteś kochany.
07:51Chodź, przytul się do mnie.
07:53Nie, nie, gel.
07:57Brawo.
08:05Przepraszam.
08:18Zasłużyłem na dokładkę.
08:21Jedz.
08:26Poszukamy razem mieszkania?
08:29Umówiłam się z koleżanką.
08:32Zupełnie wyleciało mi z głowy.
08:35Chętnie pójdę z tobą.
08:37To nie po drodze, szkoda czasu.
08:44Może pani spędzić czas z mamą?
08:50Powoli.
08:53Będę się zbierać.
08:55Smacznego.
09:08Asli.
09:09Asli.
09:11Co ty wyprawiasz?
09:13Dokąd idziesz?
09:15Zostawiasz mnie z nią jak niańkę.
09:18Żadną niańkę.
09:20Wrócę zanim skończysz jej opowiadać o byłym mężu ciotki Neżli.
09:24Nie będę z nią siedzieć, bo ty chcesz się włóczyć z koleżankami.
09:29Nie idę do kawiarni.
09:31Muszę coś załatwić.
09:36Co znowu?
09:42Skoro nawet, Reyhano, szukałaś...
09:45Spotykasz się zarazem?
09:50Po co?
09:51Znów coś się dzieje?
09:54Nic się nie dzieje.
09:56Chcę z nim porozmawiać o Reyhanu.
09:59Kazałaś mi się tym zająć.
10:02W porządku.
10:05Dopóki nie wrócę, nie piśniesz słowa o spotkaniu zarazem.
10:09Za kogo ty mnie masz?
10:12I nie będziesz jej dogadywać?
10:14Ja nikomu nie dogaduję.
10:17I nie wbijaj ukradkiem żadnej szpili.
10:21Jeszcze czego?
10:23Po prostu bądź dla nimi.
10:28Nie mam pojęcia, o czym mówisz.
10:30Idź już do Arasa, mamo.
10:33Idź.
10:35Ja ani słowa.
10:37Dobrze.
10:44Czyżby Okan znów miał rację?
10:57Synu, wyjdź z tej łazienki.
10:59Proszę nie sprzątać.
11:01Już i tak przygotowała pani śniadanie.
11:04Praca mi dobrze robi.
11:11Dziecko podaje herbatę.
11:14Lekarze powtarzają, że sprzątanie jest jak terapia.
11:18Ostatnio chodzisz z pięta.
11:20Może wypróbuj tę terapię.
11:24Skończmy już i bierzmy się do swoich zajęć.
11:28Szukania domu?
11:29Nie.
11:31Lezmę to.
11:31Dziękuję.
11:34Przybiorę się.
11:35Niech pani też się zbiera.
11:38Wychodzimy?
11:39Tak, szkoda czasu.
11:44Niech się pani zbiera.
11:46Jak sobie królowa Rejfan życzy.
11:49Co się stało?
11:51Z samego rana popsułam ich humoru.
12:08Pani Rejhan jest u nas.
12:10Nie odbiera telefonu, więc uznałam, że chciałbyś wiedzieć.
12:14Tak, przypuszczałem.
12:15I po to mnie tu ściągnęłaś?
12:17Staram się pomóc.
12:20Po tym, co usłyszałam w szpitalu,
12:22mogłabym nie kiwnąć palcem.
12:24Trzeba było tak zrobić.
12:26Czekasz na gratulacje?
12:28Nie robię tego dla siebie, tylko dla niej.
12:31I niestety to wy jesteście jej rodziną,
12:34więc z wami muszę się kontaktować.
12:44Pani Rejhan szuka mieszkania w naszej okolicy.
12:48Robi się poważnie.
12:49Powinniście coś zrobić.
12:53Tak wam z nią ciężko?
12:56Nigdy nie będzie dla mnie ciężarem.
12:58Nie chcesz, żeby do nas wróciła?
13:00Chcę.
13:02Ze względu na Melikę.
13:08W waszym domu jest wszystko, co się z nią wiąże.
13:11Wspomnienia, ubrania, pamiątki.
13:16Cały jej świat tam jest.
13:19Jak możecie wyrzucić stamtąd mamę?
13:30To znaczy panią Rejhan.
13:33To znaczy panią Rejhan.
13:39Nie odbiera telefonu.
13:42Co mam zrobić?
13:46Tylko twój brat może coś zrobić.
13:49Tylko jemu ufa.
13:51Niech do niej zadzwoni, przyjdzie porozmawiać.
13:57Dobrze.
13:59Czekasz na podziękowanie?
14:08Nie martw się.
14:10Nie powiem pani Rejhan, że załatwiłeś mremu pracę, żeby się mnie pozbyć.
14:19Rozumiem.
14:22Porozmawiam z bratem, ale przede wszystkim muszę porozmawiać się z matką.
14:27Pokłóciły się przy mnie.
14:31Więc to zrób.
14:35Odkąd wie, co się między nami wydarzyło?
14:38Nie jestem jej ulubionym synem.
14:40Co?
14:41Dlaczego jej powiedziałeś?
14:46Niech pani syn zostawi moją córkę w spokoju.
14:53Nic jej nie mówiłem.
14:55Kiedy twój narzeczony zjawił się w naszym domu, domyśliła się.
15:00Jeśli to wszystko, to będę się zbierał.
15:05Jest jeszcze coś, ale sama nie wiem.
15:09Co?
15:14W szpitalu wpadłam na jakiegoś człowieka.
15:21Upuścił długopis.
15:26To mógł być człowiek z parkingu, ten, który śledził bilidzik.
15:32Jesteś pewna?
15:34Po co by uciekał?
15:35Chyba mnie rozpoznał.
15:38Okej.
15:40Idę z tobą.
15:44To ja znalazłam długopis.
15:47Mam prawo.
15:49Jeszcze się gapi.
15:56Weź te spodnie.
15:59Pośpieszmy się.
16:01Powinniśmy już iść.
16:13Ciociu?
16:14Zaczekaj.
16:20Dokąd się wybierasz?
16:22Donikąd.
16:26Nie wierzę.
16:30To dla Rejhan.
16:33Robisz coś za plecami matki?
16:36Mam ją zostawić samą?
16:41I decydujesz o tym na własną rękę?
16:45Twoja matka wyraziła się jasno.
16:48Mogę jej powiedzieć, że jedziesz na spotkanie z Rejhan.
16:52Ciekawe jak zareaguję.
16:54Nie.
16:55Więc natychmiast odłóż tę torbę.
16:58Och, Mariam.
16:59Och, Mariam.
17:06Chodź.
17:21Przeszukamy cały szpital?
17:22Jak go znajdziemy?
17:24Dobrze byłoby znać jakieś konkrety.
17:27Miał na sobie marynarkę,
17:29niósł dokumenty.
17:31Może to lekarz?
17:36Jeśli jest lekarzem,
17:38jego zdjęcie powinno być na stronie szpitala.
17:41Spójrz.
17:44Nie ten.
17:46Nie ten.
17:51Nie przewijaj tak szybko.
17:55Weź telefon i oglądaj w swoim tempie.
18:13To nie ten.
18:15Ani nie ten.
18:22Odsuń się.
18:27Dlaczego?
18:28Nie musisz siedzieć tak blisko.
18:30Więc trzymaj telefon tak, żebyśmy oboje widzieli.
18:34Dobrze.
18:35Świetnie.
18:44To nie lekarz.
18:46Doktor D.
18:52Po co lekarz miałby ścigać kogoś za długi?
18:56Pewnie był pacjentem i pożyczył od kogoś długopis.
19:04To ognę.
19:09Recepcjonista.
19:10Tak był ubrany?
19:12Tak.
19:12Wiemy już kogo szukać.
19:24Dzień dobry.
19:27Tak.
19:43Muszę wyjść.
19:45Dokąd?
19:47Domownicy wiedzą.
19:49Rozumiem.
20:13I co teraz?
20:15Uciekł na twój widok, prawda?
20:22Proszę zaczekać.
20:30Zaraz przyjdę.
20:40Porozmawiamy kolego?
20:42Chodź.
20:46Nie lubię się narzucać.
20:49Nie idę.
20:51Sprawy niepotrzebnie się skomplikowały.
20:54Musimy coś z tym zrobić.
20:59A Sle o tym wie?
21:01Nie.
21:02Właśnie.
21:04To jej prywatne sprawy.
21:05Nie zamierzam się wtrącać.
21:09Pani Rejhan!
21:13A ukradkowa rozmowa z Arasem
21:16to nie jest wtrącanie się w prywatne sprawy?
21:25Zapraszam.
21:45Dzień dobry.
21:49Zgodziłam się na to spotkanie wyłącznie ze względu na panią.
21:52Nie jestem w nastroju do kłótni.
21:54My również.
21:57Przyszłyśmy rozwiązać nasz problem.
22:11Spokojnie.
22:12To szpital.
22:13Zacznę krzyczeć i zaraz nas znajdą.
22:16Możesz krzyczeć dowoli.
22:18Niech wszyscy się zbiegną.
22:19Już i tak wiemy, kim jesteś.
22:22Memduh Gözem.
22:24Ładnej mi mów.
22:27Nie chcę już żadnych pieniędzy.
22:30Za co Melike była ci dłużna?
22:32Dlaczego jej groziłeś?
22:36Mów albo wszystkim powiemy, co zrobiłeś.
22:41Tylko nie to.
22:42Zwolnią mnie z pracy.
22:48Melike robiła badania.
22:53Nieoficjalnie.
22:55Była chora?
22:57Nie.
22:58Co to za badania?
22:59Dlaczego nieoficjalnie?
23:01Ludzie robią testy na obecność narkotyków, chorób wenerycznych, genetyczne, na potwierdzenie ojcostwa.
23:11Jakie robią Melike?
23:13Ja tylko pośredniczyłem.
23:15Człowiek z laboratorium powinien wiedzieć.
23:18Idziemy do niego.
23:20Nic wam nie powiem.
23:25Dowiemy się i dam wam znać.
23:28Uważaj.
23:29Słowo.
23:33Napisz dane człowieka z laboratorium.
23:40Jeśli któryś z was spróbuje nas oszukać, znajdę cię.
23:44Jasne?
23:45Przysięgam, że do was zadzwonię.
23:47Ale nikomu nie mówcie.
23:50Pisz.
23:56Młodzi już podjęli decyzję.
23:59Widać, że wciąż się kochają.
24:03Co narwani to jasne, że popełniają błędy.
24:09Ale my jako dorośli powinniśmy wskazać im właściwą drogę.
24:15Owszem, popełniono błędy.
24:19A największy z nich popełnił aras.
24:25Pani bliscy ciągali mojego syna po komisariatach.
24:28Przez Aslio mało nie poszedł siedzieć.
24:31Proszę wybaczyć, ale nie znalazłam go na ulicy.
24:35Pani synek wtargnął do ich domu i ranił człowieka.
24:39Sam się o to prosił.
24:42Nie poszedł tam dla przyjemności.
24:48Przyszłyśmy tu, żeby rozwiązać nasz problem.
24:51Nie wracajmy do tamtego.
24:54Dlaczego nie?
24:56Porozmawiajmy o wszystkim.
24:58Ja niczego się nie boję.
25:02Spokojnie, synu.
25:05Proszę porozmawiać z rodziną.
25:07Niech wycofają skargę.
25:09Potem zobaczymy.
25:12A kolega niech przyjdzie i mnie przeprosi.
25:15Wiemy, co zrobił.
25:17Ja nie jestem niczemu winien.
25:21Zajmę się tym.
25:23Proszę mi zaufać.
25:26Trzeba było nie zostawiać mojej córki w chorobie.
25:31Próbujemy tu znaleźć kompromis.
25:35Dla pani to może być idealny kandydat,
25:37ale widać, że ma skłonność do przemocy.
25:40Skąd mam wiedzieć, że nie skrzywdzi mojej córki?
25:46Do jakiej przemocy?
25:49Proszę się liczyć ze słowami.
25:52Nikogo nie obrażam, tylko wyrażam swoje obawy.
25:55I tak jak pani nie znalazłam swojej córki na ulicy.
26:02Przychodzisz do mojego domu, żeby obrażać mi dziecko,
26:05a ja mam siedzieć cicho?
26:07Twoja córka nie jest bez winy.
26:10A co ona niby zrobiła?
26:13Chłopak zaatakował ludzi, a winne jest moje dziecko?
26:18Proszę usiąść.
26:21Nie wiem, po co tu w ogóle przyszłyśmy.
26:23I nie zamierzam tu zostać ani chwili dłużej.
26:27Mam tego dość.
26:28Pani Julio, proszę wybaczyć, później porozmawiamy.
26:37Pani Julio, proszę zaczekać.
26:41Stój, Julio.
26:44Słucham?
26:46Pani Rejhan?
26:47Co pani wyprawia?
26:50Bronie własnej córki, a pani?
26:52To są nasze prywatne sprawy.
26:57Zrobiła pani wszystko, żeby doszło do awantury.
27:00To żadna obrana.
27:02Rozsądna matka tak nie postępuje.
27:05Ko już przesada.
27:08Nie ma pani prawa oceniać mnie jako matki.
27:11Asli to moja córka i nie chce, żeby za niego wyszła.
27:15Porzucił ją w chorobie i zaręczył się z inną.
27:18Nie muszę się przed nią tłumaczyć.
27:21Jasne?
27:26Nie.
27:28Liczy się to, co myśli Asli.
27:31Nie pani.
27:31To moja córka.
27:33I pozwalam wam się widywać, bo panią lubi.
27:37Ale zawsze mogę zmienić zdanie.
27:40Jest pełnoletnia i sama decyduje, z kim się spotyka.
27:45I obie dobrze wiemy, że pozwala jej pani widywać,
27:48się ze mną z całkiem innego powodu.
27:54Jakiego?
27:56Nie chcę o tym mówić.
27:57A ja przeciwnie.
27:59Wciąż pani coś sugeruje.
28:02Nie jestem głucha.
28:04Staram się być miła, bo wiem, że jest pani trudno.
28:08Nie chcę mówić o pewnych sprawach,
28:11żeby nie stawiać pani w trudnej sytuacji.
28:15Dlaczego?
28:16Chętnie posłucham.
28:18Naprawdę?
28:20Dobrze.
28:21Proszę słuchać uważnie.
28:23Po pierwsze, nie mówi pani wszystkiego na temat Arasa.
28:29Powiedzmy, że naprawdę poprosił panią,
28:33by doprowadziła do rozstania Asli i Emrego.
28:38Nie wierzę, że go pani odprawiła.
28:42A nawet myślę, że to pani sprowokowała te wszystkie wydarzenia.
28:52Im bliżej panią poznaję,
28:54tym lepiej widzę, jak bardzo Asli potrzebuje ochrony.
29:00I to pani jest jej wybawicielką.
29:04Proszę się obudzić.
29:07Żyje pani we własnym świecie i myśli, że coś łączy was o sobie.
29:16Pani opinia na ten temat w ogóle mnie nie interesuje.
29:21Nie chcę tego słuchać.
29:24No jakże?
29:26Nie ma między nami żadnej szczególnej więzi.
29:29Ona wcale pani nie ufa.
29:33Wie pani, gdzie jest teraz?
29:37Nie poszła do kawiarni.
29:41Umówiła się z Arasem.
29:49A mnie poprosiła o dyskrecję.
29:55Taka jest właśnie ta wasza więź.
29:58Za Arasem?
30:09Przesadzasz z tym Arasem.
30:11Na samą myśl o nim ogarnia mnie furia.
30:14Jestem wściekły na niego.
30:16Nie na Asli.
30:20Przesadzasz.
30:21Wcale nie.
30:23Jeszcze mówi napuszony, że zna Halita i zabierze mnie na plan.
30:27Chętnie bym mu przyłożył.
30:30Chętnie bym mu przyłożył.
30:32Może cię zabierze.
30:34On?
30:35Nie mam ochoty patrzeć na jego gębę.
30:41Daj spokój.
30:43A w sprawach sercowych nigdy nie wiadomo, co się wydarzy.
30:48Nie jestem taki wyrozumiały jak ty.
30:51Ten facet więcej nie przekroczy progu tego domu.
30:55Ani on, ani żaden inny Alkan.
30:57Niech nam wreszcie dadzą święty spokój.
31:01A pani Rejhan?
31:04Ona to co innego.
31:06Później weszła do tej rodziny.
31:10Wróciły.
31:11Otwórz.
31:11Sama otwórz.
31:13Rusz się.
31:17Krew mnie zalewa na samą myśl o tej rodzinie.
31:19Nie chcę już znać żadnego Alkana.
31:31Dzień dobry.
31:34Jestem Biridzik Alkan.
31:40Szukam Asli.
31:42Jest w domu?
31:47Właściwie to ja do cioci.
32:06Jestem Sazin.
32:09Biridzik.
32:11Ten słup soli to mój brat Murat.
32:14Asli i pani Rejhan wyszły, ale zaraz wrócą.
32:19Wejdź.
32:21Dam ci kapcie.
32:23Dziękuję.
32:28Pozwól jej wejść.
32:32Przepraszam.
32:33Dziękuję.
32:34Uwaga na drzwi.
32:37Zapraszam.
32:50Mogę wysiąść tutaj.
32:52Nie musisz jechać pod dom.
33:01Powinniśmy powiedzieć pani Rejhan, czego się dowiedzieliśmy?
33:06Co to za nieoficjalne badania?
33:08Ludzie robią testy na obecność narkotyków, chorób benerycznych, genetyczne, na potwierdzenie ojcostwa.
33:16Nic jej nie ufam, dopóki sami nie poznamy konkretów.
33:21Racja.
33:24Matka nie chce, żeby ciotka odeszła, ale nie poprosi jej, żeby wróciła.
33:28Ciotka musi ją przeprosić.
33:31Pani Rejhan raczej tego nie zrobi.
33:39Śnił się jej koszmar.
33:41Widziała w nim Melikę,
33:44a po przebudzeniu zachowywała się tak, jakby Melikę wciąż żyła.
33:48To było straszne.
33:54Razem zadbamy o to, żeby ciotka wróciła do domu.
34:03Przez to śledztwo powstał z nas niezbyt andem.
34:08To prawda.
34:12Pójdę już.
34:14Czekaj.
34:18To, co ci wczoraj powiedziałem w szpitalu.
34:23Wszystko mnie bolało i pewnie nie wiesz, że kiedy cierpię,
34:28zawsze mówię to, co mi ślina na język przyniesie.
34:32Każdemu.
34:34Dlatego sama rozumiesz.
34:40Nie męcz się już.
34:42Przyjmuję przeprosiny.
34:46Słabo mi poszło, ale zrozumiałaś.
34:51Po prostu przepraszam.
34:56Na przy okazji...
34:58Ja wygrałem zakład.
35:01Powiedziałem, że się rozstaniecie.
35:08Zaczekaj.
35:12Nie ciekawi cię, czego chcę w nagrodę?
35:17Czego?
35:23Wczoraj rozzłościłem się o to, że powiedziałaś o nasem Remu.
35:28To nieprawda.
35:32Nie byłem zły.
35:35Przeciwnie.
35:36Bardzo się ucieszyłem.
35:37Jak myślisz?
35:38Dlaczego?
35:42Nie wiem.
35:47Dlaczego?
35:52Ja też nie wiem.
36:01Przepraszam.
36:05Pójdę już.
36:06Jasne.
36:07�?
36:27Nie wiem.
36:37Dzień dobry.
36:59Dziękuję.
37:02Nie ma za co. Jest bardzo pracowity. Wszystko robi w domu.
37:11Jak miło.
37:17A ty? Kiedy wróciłaś?
37:21Przed chwilą. Ciekawe, kiedy ty do nas wrócisz.
37:27Zaraz powinny przyjść.
37:30Mam nadzieję. Zamierzałyśmy przynieść cioci ubrania, ale przyłapała nas moja mama.
37:35Dlatego przyniosłam to.
37:51Bardzo dobry pomysł.
37:56Już są.
37:59Napij się.
38:02Dziękuję.
38:06Gdzie pani Rehan?
38:09Nie przyszła.
38:11Jak to?
38:13Nie chciałam. Miałam ją przyblec siłą?
38:20Ty tutaj?
38:22Dzień dobry.
38:25Wszyscy Alkanowie nas tu odwiedzają.
38:29Nic nie powiedziała?
38:31Nie.
38:32Tylko tyle, że ze mną nie wracam.
38:36Co się stało?
38:38Co jej powiedziałaś?
38:41Nic.
38:42Może się stęskniła za domem, albo zmieniła zdanie.
38:48Na pewno się z nią pokłóciłaś.
38:50Powiedziałaś jej coś przykrego.
38:53O co miałam się kłócić?
38:55Nie można ci zaufać.
38:57Prosiłam cię o jedno.
39:00Mnie nie ufasz, ale Rehan, którą znasz od trzech dni, ufasz bezgranicznie.
39:05Nie mam ochoty się z tobą wykłócać.
39:08Znów jestem zajęta sprzątaniem po tobie.
39:10To moja życiowa misja.
39:14Broniłam cię.
39:18Zostawiłaś mnie z tą marudą.
39:20Myślisz, że dokąd mnie zabrała?
39:23Powiem ci, do Emrego i jego mamuśki.
39:27Jeszcze miałam ich przepraszać.
39:33Byłyście u Emrego?
39:35Siłą mnie tam zaprowadziła.
39:38O niczym nie wiesz, prawda?
39:42Gdybym ja zrobiła coś takiego, nie dałabyś mi żyć.
39:47Nic nie powiedziała.
39:49Ani Rehan wcale nie jest taka naiwna.
39:52Ustawia ci życie za twoimi plecami.
39:55Mamo.
39:57Nie miałam nic złego na myśli.
40:02Pani Rehan by tego nie zrobiła.
40:08Jeśli nie wróci do domu przez ciebie, nigdy ci nie wybaczę.
40:13Myślisz, że jest taka posłuszna?
40:16Że ja jej zabroniłam odbierać twoich telefonów?
40:25Powiedziałaś jej.
40:26O czym?
40:28O spotkaniu z Arasem.
40:32Dlatego nie odbiera.
40:37Prosiłam, żebyś jej nic nie mówiła.
40:40Wiedziałaś, że jest w rozsypce.
40:42Naprawdę mam cię dość.
41:03Dziewięć lat wcześniej.
41:05Mamy cię.
41:18Pani?
41:36Och, Melike.
41:38Och, Melike.
41:48Idziemy.
41:49Dopiero przyszłam z kolegą.
41:52Potem o tym porozmawiamy.
42:02Spotykasz się u kratkiem z chłopakiem, a nam mówisz, że chodzisz do szkoły?
42:06Brawo. Co ty robisz? Ośmieszyłaś mnie.
42:10Sama się ośmieszasz.
42:13Nie wierzę. Będę pośmieliskiem.
42:16Jesteś zadowolona?
42:18Jeszcze nie zmądrzałaś?
42:20Przecież już raz cię to spotkało.
42:23Burak cię zostawił.
42:27Niecały miesiąc temu płakałaś mi w rękach.
42:30Nie będziesz się z nim spotykać.
42:33Przecież nie robiliśmy nic złego.
42:35W parku, gdzie nie ma żadnych ludzi.
42:40Chłopcom w tym wieku zależy tylko na jednym.
42:45Ciekawe na czym.
42:47Już ty dobrze wiesz.
42:50Kłamiesz i jeszcze się ze mną kłócisz.
42:53Zmuszasz mnie do kłamstwa.
42:56Żaden mój kolega ci się nie podoba.
42:58Bo jeden jest gorszy od drugiego.
43:01A ty zasługujesz na to, co najlepsze.
43:06Doprowadzasz mnie do szała.
43:07Mam się z nikim nie spotykać?
43:13Powiedz, z kim chcesz się spotkać, a ja cię do niego zawiozę.
43:18Co to zmieni?
43:20Tobie nikt nie pasuje.
43:21Wszyscy są źli.
43:23To prawda.
43:25Bo świat jest zły.
43:28Boję się, że stanie ci się coś złego.
43:34Już się dzieje.
43:38Ja ci krzywdy nie zrobię w przeciwieństwie do nich.
43:50Melike!
43:52Zaczekaj!
44:02Co się dzieje?
44:03Melike!
44:05Słyszysz, co mówię?
44:09O co chodzi?
44:14Daj jej trochę przestrzeni.
44:18Bagaruję.
44:19Spotyka się potajemnie z jakimś chłopakiem.
44:23I co z tego?
44:23To normalne w jej wieku.
44:27Nie ufam nikomu.
44:31Nie możesz gdzie się z nią wyjść?
44:34Proszę cię.
44:36Melike dojrzała.
44:38Wypiękniała.
44:40A uroda to przekleństwo.
44:43Wiadomo, czego chcą chłopcy.
44:46Zabiorę ją dokądś.
44:50Masz dać mi znać, jeśli coś się tam wydarzy.
44:55Nie spuszczaj jej z oka.
45:00Nie martw się.
45:07Zawiodłam ją.
45:08Na pewno jest jej przykro.
45:10Nie przesadzaj.
45:12Jest dorosła.
45:15Jedźmy do was.
45:17Może wróciła do domu.
45:18Chodźmy.
45:25Zabierz jeszcze ze sobą prezydenta Stanów Zjednoczonych.
45:28Cicho bądź.
45:30Chodźmy.
45:34Co ona sobie myśli?
45:36Nie.
45:44Wersja polska TVN.
45:46Tekst Anna Mizrachi.
45:48Czytał Paweł Bukrewicz.
46:01Czy za ob leapf buying?
46:03Zabierz?
46:20Nie ma quite.
46:22Nie ma już w życiu czy THAT.
46:28Nie ma juga.
46:40KONIEC