Skip to playerSkip to main content
  • 1 day ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00KONIEC
00:57Co myślisz o tej działce?
01:01Jest duża, tuż przy morzu.
01:07Szkoda, że nie zbudowaliśmy tam domu dla Melike.
01:10Teraz już za późno.
01:19Myślałem, że po obejrzeniu działki zmienisz zdanie.
01:22Nie. Potrzebuję tego, żeby odzyskać wolność.
01:27Więc decyzja zapadła.
01:31Mam się skontaktować z jakimś wbiorem nieruchomości?
01:35Ja się tym zajmę.
01:37Ale uprzedzam te sprawy. Trochę trwają.
01:41Zaczekam.
01:45Ufam Ci i bardzo Ci dziękuję za dzisiaj.
02:08Nie ma o czym gadać.
02:11Idź, ja jeszcze popatrzę na róże.
02:24Kiedy się urodzi?
02:28Za kilka tygodni.
02:30Jesteście gotowi na nadajeście kuzynki?
02:32Tak.
02:33Jak będzie miała na imię?
02:35A jak chcesz?
02:37Melike.
02:39Mamy w klasie jedną Melike.
02:40Zakochałem się w nim.
02:42Naprawdę?
02:46To bardzo ładne imię.
03:00Co się dzieje?
03:02Nic Ci nie jest?
03:06Rejhan?
03:07Rejhan?
03:08Wszystko w porządku?
03:09Nie wiem.
03:11Chyba jeszcze nie pora.
03:12Nie.
03:13Bardzo mnie boli.
03:17Dajcie znać mamie.
03:21Zadzwońcie do wuja.
03:22Jedziemy do szpitala.
03:33Gdzie mama?
03:35Czeka w salonie.
03:52Przekonałeś ją?
03:56Nadal chcę ją sprzedać.
03:58Nie udało Ci się.
04:02Zarządzasz wielką firmą i każdego dnia namawiasz do czegoś innych ludzi.
04:07I nagle z Rejhan Ci się nie udało.
04:11Czasem dziwię się jak ta firma nadal się utrzymuje.
04:16Co mam robić, mamo?
04:18Gdybyś mnie posłuchała i nie naciskała na nią, nie musiałbym jej do niczego nakłaniać.
04:26Nieważne.
04:27Meriem widziała jak wsiadaliście do łodzi.
04:32Pewnie już sobie coś uroiła.
04:36Naprawdę próbowałeś przekonać Rejhan, czy tylko głaskałeś ją po głowie?
04:44Co to ma znaczyć?
04:46Czy zrobiłeś, co się dało?
04:53A czy kiedykolwiek było inaczej?
04:58Masz rację.
05:05Ty nigdy nie zawiódłbyś matki.
05:11Porozmawiaj z żoną i spokój ją i zadzwoń do prawnika.
05:15Niech tu jutro przyjedzie.
05:35Nie bój się, to ja.
05:39Jak dziecko zakradasz się tu i próbujesz mnie nastraszyć?
05:46Dlaczego dajesz Muratowi nadzieję?
05:49Lubisz bawić się ludźmi?
05:51Przepraszam, przecież to dla ciebie naturalne, jak oddychanie.
05:57Wściekasz się, bo twoja rodzina mnie lubi?
06:01Oboje wiemy, że nie zabierzesz Murata na żaden plan.
06:05Teraz ci pochlebia, że tak jest w ciebie wpatrzony.
06:09Ale jutro ci się to znudzi i zmienisz zdanie.
06:14Myślisz, że oszukuję twojego brata?
06:17Może nie jest najbardziej wrażliwym człowiekiem, ale nie zasłużył na takie traktowanie.
06:24Wciąż chodzi o niego, czy może jednak o ciebie?
06:32Możesz się odsunąć?
06:34Przegrasz zakład.
06:37Przekonamy się, kiedy wyjdę za mąż.
06:40Będzie ci ciężko.
06:42Aż stąd słyszę, jak wali ci serce.
06:46Nie podchodź.
06:50Nie podchodź.
06:54Widzisz, co narobiłeś?
06:56Ja?
06:57Tobie plączą się ręce, bo podszedłem bliżej.
07:10Dobry wieczór.
07:12Nie spodziewaliśmy się ciebie o tej porze.
07:15Mamy gościa.
07:16Przepraszam za naleźcie.
07:18Dlaczego tak stoisz?
07:20Wejdź.
07:20Podobno macie gościa.
07:23I co z tego?
07:28Cześć.
07:29Już późno, będę się zbierał.
07:31A kawa?
07:32Asli właśnie ją rozwołała.
07:34Niech Emre wypije nową.
07:37To nie w porządku.
07:38Nic się nie stało.
07:40Murad, sezin, dobranoc.
07:43Na razie.
07:48Wejdź.
07:49Coś mi się przypomniało.
07:50Mam do niego pytanie w sprawie Danii.
07:52Zaraz wracam.
07:53Pójdę z tobą.
07:54Lepiej zapasz kawę.
08:05Aras?
08:12Aras?
08:13Podobno rozmawiałeś z Asli o pracy w Danii.
08:16Tak.
08:16Nie odrzucę oferty twojej przyszłej narzeczonej.
08:20Możesz odetchnąć.
08:22Nie potrafię.
08:23Dlaczego?
08:25Zaręczyny są za dwa dni.
08:27Powiesz wprost, o co chodzi?
08:32Nie chcę, żebyście się widywali.
08:38Myślisz, że twoje życzenia cokolwiek znaczą?
08:45O, Emre.
08:49O czym tam rozmawiacie?
08:51Wyraziłem się jasne.
08:53Jeśli dalej będziesz się kręcił przy Asli, możesz mieć problemy.
08:57Lepiej z nią o tym porozmawiaj.
09:01Jeśli ktoś się tu przy kimś kręci, to na pewno nie ja.
09:05Co ty wygadujesz?
09:06Mówię jak jest, zapytaj Asli.
09:08Ciekawe, co powie.
09:11Uważaj, jak o niej mówisz.
09:13Nie chcę od ciebie niczego.
09:15Trzymaj się od niej z daleka.
09:18Lepiej się uspokój, bo znów będziesz płakał.
09:21Um, już ja cię, spadaj.
09:27Ostatnio cię oszczędziłem, ale w końcu pożałujesz.
09:29Nie jestem ci nic winien.
09:31Jeśli masz odwagę słuchać, porozmawiaj z narzeczoną.
09:35O czym mam z nią rozmawiać?
09:37Co się wydarzyło?
09:39Naprawdę chcesz wiedzieć?
09:45Emre!
09:49Lecz do niej i daj mi spokój.
09:51Niech ona ci powie.
10:17Co cię łączy z tym człowiekiem?
10:23Zadałem ci proste pytanie.
10:28Co ci powiedział?
10:30Nie odpowiadaj pytaniem na pytanie.
10:33Za dwa dni mamy się zaręczyć.
10:35Dziś byliśmy u jubilera.
10:38Powiedz prawdę.
10:39Zdradziłaś mnie?
10:43Nie.
10:44Nigdy.
10:47Więc dlaczego mówił te bzdury?
10:50Bo jest nieobliczalny.
10:57Może wydarzyło się coś innego.
11:00Coś o czym nie wiem.
11:01Kiedy się rozstaliśmy.
11:16Wydarzyło się.
11:18Prawda?
11:18Nie chcę.
11:31Milcz.
11:34Nic nie mów.
11:36Nie chcę tego słyszeć.
11:39Niech cię diabli.
11:42To koniec.
11:52Nic się nie wydarzyło.
12:05To prawda?
12:15Nic się nie wydarzyło.
12:19Możemy przestać o tym rozmawiać.
12:23Nie chcę, żebyś się z nim widywała.
12:28Rozumiesz?
12:45Co za draniem.
12:47Mówił z takim przekonaniem i tylko namieszał mi w głowie.
12:55Bardzo cię kocham.
13:02A ja Ciebie.
13:15KONIEC.
13:44Co słychać?
13:46Spotkamy się wieczorem?
13:48Nie dzisiaj jadę do domu.
13:51Może kiedy indziej.
13:53A przy okazji miałam rację w sprawie tej działki.
13:57Jakiej działki?
13:58Tej na wyspie.
13:59Już dawno ją sprzedano.
14:02To działka mojej ciotki.
14:04Na pewno by o tym wiedziała.
14:07Działka narażała do firmy i sprzedała ją moja agencja.
14:13Rozumiem.
14:21Do zobaczenia jutro, mecenasie.
14:23Dobranoc.
14:52nullaża.
14:59Matka mi powiedziała, że widziałaś mnie z Rejhanem i znów coś sobie uroiłaś.
15:06To nie tak.
15:12W ten sposób raniż nas oboje. Nie rób tego.
15:20I to wszystko, co masz mi do powiedzenia?
15:24Chcesz tak siedzieć i nawet mnie nie dotkniesz?
15:29Powiesz, żebym się pozbierała?
15:33Mama już i tak potraktowała mnie jak rozkapryszone dziecko i odesłała na górę.
15:39Kim ja tu jestem? Służącą?
15:43Mam złamane serce, a ty nie robisz nic, żeby to naprawić.
16:06Nie próbuję niczego naprawiać, bo nie zrobiłem nic złego.
16:11Okłamałeś mnie.
16:15Nieprawda.
16:17Powiedziałeś, że jedziesz do pracy, a poszedłeś z nią nad morze i gdzieś popłynęliście.
16:22Świedziłaś nas?
16:25Nie. Widziałam was przypadkiem.
16:41Przepraszam, że nie mówiłem ci wszystkiego o Rejhan i przeze mnie źle się poczułaś.
16:46Dziękuję.
16:57Dokąd idziesz?
16:59Nie powiesz mi, co robiliście przez tyle godzin?
17:05Nie mogę.
17:07Jak to?
17:10Chyba oszaleję.
17:12Jestem twoją żoną. Mam prawo wszystko wiedzieć.
17:15Gdzie byliście? Co robiliście?
17:16Musisz się wytłumaczyć.
17:20Nic nie mówię, bo jesteś zdenerwowana, ale przekraczasz granice.
17:26Wyjaśniłem ci wszystko i przeprosiłem.
17:28Musisz ochłonąć.
17:29Nie mogę.
17:30Dopóki ta kobieta jest w naszym życiu, nie myślę trzeźwą.
17:35Jej córki już tu nie ma, więc co ona tu jeszcze robi?
17:52Dokąd idziesz?
17:55Położę się w pokoju gościnnym.
17:59Położę się w pokoju gościnnym.
18:05difficultly nie ma, że coś chodzi do jedyna również.
18:08Dona przyUCję.
18:08Nie?
18:16Nie byś.
18:16D воспrzciwnie jak tylko skołą du surveys.
18:17Ale?
18:18Nie?
18:18Nie?
18:18Ja?
18:38Co słychać?
18:41W szefie człowieku sukcesu?
18:46Co jest?
18:49Za mną ciężki dzień.
18:51Baruj sobie.
18:54Dziś dla odmiany przejmowałeś mój majątek.
18:57Co ty pleciesz?
18:58Uważaj, jak do mnie mówisz.
19:00Jasne, bo jesteś starszym bratem.
19:06Mów, co masz do powiedzenia
19:08i daj mi spokój.
19:11Firma sprzedała działkę należącą do ciotki,
19:14a ty jako szef na pewno o tym wiedziałeś.
19:19A ty skąd? Skąd wiem?
19:22Bo ciotka miała dług, który chciała spłacić,
19:25sprzedając działkę, która już dawno nie należała do niej.
19:29Nie wtrącaj się w sprawy, które cię nie dotyczą.
19:32Owszem, dotyczą, bo to ja jestem wierzycielem.
19:36Nie wziąłem pod uwagę, że okłamiesz ciotko.
19:40Licz się ze słowem.
19:42Masz rację, powinienem powiedzieć
19:45okradniesz.
19:47Uważaj.
19:48Uderzysz mnie?
19:51Zejdź mi z oczu.
19:52Nie, uderz.
19:54Nie boję się ciebie.
19:56Naprawdę?
19:57Chyba nigdy porządnie nie dostałeś.
20:02O co ta kłótnia?
20:04O czym wy mówicie?
20:06Obaj chcecie dostać od własnej matki?
20:11Powiedz jej.
20:14Płać się na mnie.
20:16Nie zamieciesz tego pod dywan.
20:19Obie muszą się dowiedzieć.
20:21Rejhan o niczym się nie dowie.
20:29Oczywiście.
20:31Przecież bez wiedzy najważniejszej szefowej
20:35nic by się nie wydarzyło.
20:36Wybaczcie mi moją naiwność.
20:39To sprawa rodzinna.
20:40Nie ma czego wyolbrzymiać.
20:41Jutro prawnik wszystkim się zajmie.
20:45Nie wierzę.
20:47Na pewno do spółki kogoś zabiliście.
20:49Na samą myśl robi mi się niedobrze.
20:56Nie piśniesz Rejhan ani słowa.
21:19Pan jest krewnym Rejhan Alkan?
21:21Tak.
21:21Co z nią?
21:22Jest pan mężem?
21:23Nie, siostrzeńcem jej męża.
21:25On jest poza miastem.
21:28Pani Rejhan ma się dobrze.
21:30Ale stan dziecka jest krypeczny.
21:36Ale wyjdzie z tego.
21:39Rokowania dla wcześniaków
21:40na tym etapie są niestety bardzo złe.
21:43Nie ma nadziei.
21:45Może pan w każdej chwili odwiedzić panią Rejhan?
21:49Przykro mi.
21:52Jak mam jej o tym powiedzieć?
22:07Proszę się nie martwić.
22:09Jest młoda, znów zajdzie w ciąży.
22:11Już wcześniej poroniła.
22:13Będzie załamana.
22:17Nie przeżyję tego.
22:19Nie przeżyję tego.
22:24Jak mam jej to powiedzieć?
22:30Zawsze jest jakieś wyjście.
22:37Jeśli zechcesz, ktoś cię chętnie zastąpi.
22:40Na świecie jest wiele bezradnych par.
22:44A są wśród nich...
22:48Bogaci ludzie gotowi płacić za chore dziecko?
22:53Wystarczy chcieć.
22:54Zawsze się znajdzie rozwiązanie.
22:58Jak to?
23:00Wielu ludzi nie stać na utrzymanie dziecka
23:02i szukają dobrej rodziny.
23:16Wielu ludzi nie stać na utrzymanie dziecka
23:18i szukają dobrej rodziny.
23:29Nie zostały bied i szukają dobrej rodziny.
23:34jungle 사진.
23:40Nie załинов want.
23:46Niszczy véritu.
23:59KONIEC
24:30Dobrze się czujesz?
24:31Gdzie się podziewasz?
24:41Moje dziecko.
24:44Co się stało?
24:45Moja maleńka.
24:48Usiądź tutaj.
25:01Popatrz na mnie.
25:03Emre znów ci coś powiedział?
25:05Tym razem mu nie daruję.
25:09Nie.
25:10To nie on.
25:11To ja.
25:13Okłamałam go.
25:14Nie wiem jak mogłam to zrobić.
25:16Nie płacz.
25:17Opowiedz mi wszystko.
25:27Zapytał czy coś się wydarzyło między mną a Arasem.
25:36Skłamałam.
25:37Ale naprawdę nie chciałam tego robić.
25:40Samo tak mi się powiedziało.
25:45Moja śliczno.
25:47Moja śliczno.
25:48A więc ty i Aras?
25:56Moje dziecko, chodź tu do mnie.
25:59Trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, że coś was łączy.
26:08Dziś to wyczułam.
26:09Dziś to wyczułam.
26:10To jak na siebie patrzyliście i te wasze sprzeczki.
26:13To było widać jak na dłoni.
26:19Między nami nic nie ma.
26:21To była chwilowa słabość.
26:28O nic cię nie obwiniam.
26:31Było minęło, a serce i tak cię nie słucha.
26:34Co ty mówisz, mamu?
26:37A może ty w siebie nie wierzysz?
26:39Boisz się, że taki bogaty przystojniak nie traktuje cię poważnie?
26:45Nie o to chodzi.
26:48I dobrze.
26:49Jesteś piękna i mądra.
26:52I on też to widzi.
26:56Poza tym bardzo do siebie pasujecie.
26:59Co ty mówisz?
27:00Wyjdę za Emrego.
27:03A Aras to egoista bez cienia ludzkich uczuć.
27:10I wcale mi się nie podoba.
27:13W porządku.
27:15Jestem po twojej stronie.
27:20Dlatego ktoś musi wyjść z tego miłosnego trójkąta.
27:26Tamten porzucił ją w chorobie.
27:29Znoszę go tylko ze względu na nie.
27:31Nie powinna za niego wychodzić.
27:37Musisz powiedzieć Emremu prawdę.
27:40Nie można budować małżeństwa na kłamstwie.
27:43Natychmiast z nim porozmawiaj.
27:47Nie mogę.
27:50Odejdzie ode mnie.
27:53Nie odejdzie, jeśli naprawdę cię kocha.
27:56Prawdziwa miłość wszystko wybacza.
27:59A on cię kocha.
28:01Idź do niego.
28:02Powinien znać prawdę.
28:05Nie duż tego w sobie.
28:06Nie zadręczaj się.
28:10Moje biedactwo.
28:12Güzel.
28:14Güzel, kızım.
28:16Hadi.
28:45Możemy rano porozmawiać?
29:06Możemy rano porozmawiać?
29:08Wychodzisz?
29:10Porozmawiam z Emrem.
29:12Tak będzie najlepiej.
29:18Na razie.
29:34Rehan?
29:36Nie jedziesz na przyjęcie do pani Mukades?
29:39Nawet jej nie znam.
29:41Jedź sama albo zabierz ze sobą Mariem.
29:43Mariem źle się czuje.
29:45Mama chciała, żebyś ty wręczyła jej prezent w imieniu rodziny.
29:49Zamierzałam jechać do Asli.
29:51Trzeba by kupić prezent.
29:53Już kupiony.
29:54Gulaj położyła go w twoim pokoju.
29:57Dobrze, ale nie będę tam długo siedzieć.
30:01W porządku.
30:14Halo.
30:16Dzień dobry.
30:18Wybieram się dzisiaj do was, ale wpadnę pewnie dopiero po południu.
30:23Coś się stało?
30:25Jutro zaręczyny.
30:26Trzeba wszystko zaplanować.
30:28Proszę się nie kłopotać.
30:30Może zmienią się plany.
30:36Coś się stało?
30:38Asli ma dziś porozmawiać z Emrem.
30:42Pokłócili się?
30:43Zadzwonię do niej.
30:44Lepiej nie.
30:45Chciała z nim porozmawiać bez świadków.
30:47To dorosła kobieta.
30:48Uszanujmy jej decyzję.
30:50Potem pani opowie.
30:53Nic z tego nie rozumiem.
30:56Rejhan?
30:59Spróbuję do niej zadzwonić.
31:01Muszę kończyć.
31:02Do zobaczenia.
31:06Na razie.
31:12D rahat niesprow jumping poillions Haha.
31:12Quat jest?
31:24Jak oyna.
31:24기holm się to!
31:44Dzień dobry.
31:45Kochanie, dzień dobry.
32:00Co się dzieje?
32:02Przepraszam za wczoraj.
32:08Chyba nie myślisz, że ci nie wierzę.
32:11Byłem zły na tamtego, ale już mi przeszło.
32:21Muszę ci coś powiedzieć.
32:25A raczej coś ci wyznać.
32:35Okłamałam cię.
32:38Kiedy powiedziałam, że nic się nie wydarzyło.
32:44Nie.
32:49Naprawdę bardzo cię przepraszam.
32:52Nie wiem, jak to się stało.
32:54Nie byliśmy razem.
32:56Rozmawiałam z nim o Melik.
32:58Milcz, nie mów mi tego.
33:03Przepraszam.
33:04Nie wiem, jak to się stało.
33:05Chciałam ci powiedzieć.
33:08Nie chcę tego słyszeć.
33:14Zabiję go.
33:16Dotknął cię.
33:23Uspokój się.
33:24Zabiję drania.
33:31Zamorduję go.
33:35Uspokój się.
33:37Zapłaci za wszystko.
33:41Dokąd idziesz?
33:43Emre.
33:46Zapłaci za to.
33:47Stój.
33:48Zaczekaj.
33:52Zostaw mnie.
33:54Porozmawiajmy spokojnie.
33:56Otwórz drzwi.
34:14Odbierz Aras.
34:27Ciociu.
34:29Możemy porozmawiać?
34:33Rejhan nie ma w domu.
34:38Trzymasz ją pod kluczem?
34:41Wysłałam ją gdzieś.
34:43Więc zaczekam.
34:45Mam dla niej bardzo złą wiadomość.
34:51Twój brat właśnie rozmawia z prawnikami.
34:55Idź do nich.
34:56Zapytaj ich o co chcesz.
34:58Zrozumiesz, że podjęliśmy decyzję dla dobra rodziny.
35:02A nawet jeśli było inaczej,
35:04zdążyłaś spreparować dowody.
35:07Dlatego wolę powiedzieć ciotce wszystko, co wiem.
35:10Nie denerwuj mnie.
35:11Masz siedzieć cicho
35:12i nie działać na własną rękę.
35:33Zapomniałam o prezencie.
35:35Możemy zawrócić?
35:36Oczywiście.
35:40Znaczymy.
35:49Znaczymy.
36:07Dzięki niemu sprzedaliśmy działkę na wyspie.
36:13A Rejhan niczym nie wie.
36:50Ja do pana Aras. Narzeczony panie Aras, i tak.
36:56Kojarzę. Pana Aras się pana spodziewa?
37:01Zapraszam.
37:28Rejhan, mam dla ciebie świetną wiadomość.
37:32Nie mam siły cię słuchać, a jednak powinnoś.
37:41Zresztą się wychodzę.
37:52A Aras!
37:56Jak śmiałeś ją tknąć, ty drani.
37:59A teraz!
38:02A to jest...
38:03To jest...
38:09Tak...
38:34Emy tam jest, przyjechał do pana Arasem.
38:40Tylko nie to.
39:23Dzień dobry.
39:40Dzień dobry.
40:08Dzień dobry.
40:27Dzień dobry.