Skip to playerSkip to main content
  • 1 day ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00KONIEC
00:49Drugie serce.
00:58Cezin, nowa wiadomość.
01:16Gdzie jesteś? Zaraz wychodzimy.
01:29Idę. Spotkajmy się przy wyjściu.
01:35Bardzo przepraszam.
01:45Przepraszam, pański długopis.
01:56Dlaczego wysyłasz wiadomości do Biridzik?
01:59Nie znam żadnej Biridzik.
02:02Melike ma u mnie dług.
02:06Stój.
02:19Dlaczego wysyłasz wiadomości do Biridzik?
02:23Widziałam kogoś.
02:26Chodźmy, mama czeka na zewnątrz.
02:48Nie ma taksówki.
02:52Rozmawiałaś jeszcze z panią Rejhan?
02:54Daj już spokój.
02:56Jedźmy stąd.
02:58Taksi!
02:59Dusz!
03:00Stój!
03:01Taksi!
03:06Asly?
03:08Pani Rejhan?
03:11Gidzicie?
03:12Jedziecie?
03:13Tak.
03:15Mogę jechać z wami?
03:17Oczywiście, dokąd panią podrzucić?
03:24Mogę zostać u was?
03:42Chodź, mamu.
03:45Witamy, pani Figen.
03:46Rejhan już jest?
03:47Nie.
03:50Poinformowałaś, Rejhan, że wychodzimy ze szpitala?
03:53Wysłałam wiadomość.
03:55Wiadomość?
03:56Jesteś dzieckiem?
03:58Zadzoni, powiedz, że jesteśmy już w domu.
03:59Niech przyjedzie.
04:02Pojechała ze swoim kierowcą.
04:03Może są korki.
04:04Zaraz pewnie będą.
04:07Niech Rejhan zajrzy do mnie, zanim pójdzie do pokoju.
04:11Dobrze.
04:12Metin przywiózł Arasę, tak?
04:16Ostrożnie.
04:20Chwila.
04:25Dobra.
04:26Powoli.
04:32Powoli.
04:34Połóż nogę.
04:36W porządku?
04:37Tak.
04:43Mama była dziś w świetnym humorze.
04:49To normalne.
04:51Kobieta przyszła do szpitala i zrobiła awanturę.
04:54Nie zostawiła na mnie suchej nitki.
04:57Nie słyszałem o awanturze.
04:59Nie słyszałem o awanturę.
05:01Pewnie.
05:02Skoro nie zrobiłeś sceny, to znaczy, że miała rację.
05:07Naprawdę jej to powiedziałeś?
05:10Wariatka, co ja mam wspólnego z Asli?
05:15Sprawa jest poważniejsza niż myślisz.
05:18Mama jest wściekła.
05:20Uwielbiacie dramatu.
05:22Nie ma co wyolbrzymiać.
05:24Więcej się z nimi nie spotkam.
05:26A ty po co się tym zajmujesz?
05:28Jesteś wielkim szefem.
05:30Zostaw to mnie.
05:34Mama i tak o niczym innym teraz nie mieszka.
05:38Mama wie, co to za kobieta.
05:40Uwierzy mi.
05:43Sam wiesz, braciszku, że mama wierzy tylko sobie.
05:50Nie.
05:51Przekonam ją.
05:53Jak chcesz.
06:00Zagramy?
06:02Rozniosę cię.
06:04Zobaczymy kto kogo.
06:08Dziękuję, Sibel.
06:12Wszyscy próbujemy się pozbierać.
06:15Jak ma się Deria?
06:17Ona też bardzo kochała Melikę.
06:19Mocno to przeżyłam.
06:21Niedawno była na grobie Melikę.
06:23Pomodliła się.
06:24Zostawiła kwiaty.
06:26Bardzo mnie to wzruszyło.
06:32Niech jej Bóg wynagrodzi.
06:34Dzwonię do was w pomyślnej sprawie.
06:43Porozmawiajmy osobiście.
06:46Odwiedźcie nas jutro z Derią.
06:49Oczywiście, przyjedziemy.
06:53W takim razie czekamy.
06:55Dobranoc.
06:56Dobranoc.
06:57Dzień dobry.
07:08Dzień dobry.
07:09Wstawaj.
07:10Tylko się wylegujesz.
07:11Ogarnij się.
07:13Spokojnie.
07:14Odetchnij chwilę.
07:16Mamy gościa, wstawaj.
07:19Dobra, już wstaję.
07:23Dziękuję.
07:24Proszę.
07:25Położę to tutaj, oczywiście.
07:27Może pani też zostawić torebkę.
07:29Nie trzeba.
07:32Kto przyszedł?
07:36Pani Rejhan, witamy.
07:39Przepraszam za takie przyjęcie.
07:41Nic się nie stało.
07:43Proszę się czuć jak u siebie.
07:47Trzeba było mówić, że to pani Rejhan.
07:49Gość w dom, Bóg w dom?
07:51Dla nas to też niespodzianka.
07:53Pani Rejhan, proszę się rozgościć.
07:55Zastanowię się, gdzie panią przenocujemy.
08:00Narobiłam wam kłopotu.
08:03Ależ skąd?
08:04Mamy miejsce.
08:08Proszę mnie źle nie zrozumieć.
08:10Nasze mieszkanie jest małe i martwię się o pani komfort.
08:16Damy radę.
08:17Będzie pani wygodnie.
08:19Zróbmy tak.
08:20Będzie pani spać w pokoju mamy?
08:25Nie, wykluczone.
08:27Ależ tak.
08:29Sezin położę się z tobą,
08:30a ty, mamo, u mnie i już.
08:32Masz coś przeciwko?
08:34Nie, pewnie.
08:35To załatwione.
08:39Dzwoni Emel.
08:48Oddzwonię później.
08:56Pójdę do łazienki.
09:00Co tak patrzycie?
09:02Rano powiesiłam na drzwiach czysty ręcznik.
09:06Dobrze, dziękuję.
09:20Dlaczego oddałaś moje łóżko?
09:22Ma spać na piętrowym?
09:24A co mi do tego?
09:26Jak to?
09:27Nie mówiłaś tak, kiedy kupowała posak.
09:29Sama chciała.
09:31Nie rozumiem.
09:32Pani Rejhan odeszła z domu przez Asli.
09:35Niech idzie do hotelu.
09:37Ma pieniądze.
09:38Czemu mamy się tu gnieździć?
09:40Nie mogę jej wysłać do hotelu.
09:44Gość w domu.
09:46Widocznie nas potrzebuje.
09:47Zostanie, ile będzie chciała.
09:52Mówię tylko, już nic nie mów.
09:54Przestań, bo usłyszy.
09:56I tak jestem na ciebie zła.
09:59Niby dlaczego?
10:01Dlaczego?
10:04Rozmawiałyśmy o tym w szpitalu.
10:05Ilekroć się wtrącasz albo dajesz mi rady.
10:08Kończy się źle.
10:10Radziłaś, żebym porozmawiała z Emrem?
10:12I masz.
10:12Żebym życzyła Arasowi zdrowia i proszę.
10:16Chwila.
10:17O czym rozmawiałaś z Emrem?
10:19Dlaczego życzyłaś Arasowi zdrowia?
10:24Emre zaatakowała Arasa.
10:29Dlaczego?
10:36Wczoraj wieczorem nerwowo rozmawiali.
10:45Dlaczego milczysz?
10:51O czym rozmawiałaś z Emrem?
10:59Dlaczego zaatakował Arasa?
11:01Dość Murat.
11:05Między tobą a Arasem coś było, tak?
11:08Brawo.
11:09Co ty wyprawiasz?
11:11Nie wstyd ci?
11:12Wiedziałyście o tym?
11:15Boże, ja oszaleję.
11:17Wczoraj ten facet siedział przy naszym stowem.
11:21Rozmawialiśmy jak kumple.
11:25Asli, jesteś zaręczona.
11:27Wiesz, że to nie zabawa.
11:30Murat, dość.
11:31Jak mogłaś przeżyć coś zarazem?
11:34Murat, uważaj na słowa.
11:37Rozstaliśmy się z Emrem.
11:42Zaręczył się z inną.
11:44I co, szukałaś rewanżu?
11:47Skoro zrobiłaś z Arasem coś, czego żałujesz, to czemu nie zerwałaś z nim kontaktem?
11:52Zamknij się.
11:53Znów zgrywasz strażnika moralności?
11:56Tak.
11:58Wbijcie to sobie do głowy.
12:00Jestem jedynym mężczyzną w tym domu.
12:02Nie denerwuj mnie.
12:04Zamknij się.
12:05Dobra, rozstaliście się.
12:07Ale przecież wróciłaś do Emrego.
12:09I to wbrew naszej wolni.
12:12Kupili złoto.
12:13Coś postanowiliście, a ty?
12:15Zapraszasz tego faceta na kolację.
12:21Ja go nie zaprosiłam.
12:31Skąd miałam wiedzieć?
12:33Przyjechał pod dom.
12:34Miałam go nie zaprosić?
12:36Coś nas łączy z Alkanami.
12:38Przeklęci Alkanowie.
12:42Róbcie, co chcecie.
12:43I tak nikt się ze mną nie liczy.
12:52Przepraszam.
12:53Pójdę się przewiecyć.
13:08Naleję sobie wody.
13:10Przyniosę pani.
13:11Nie kłopoczy się.
13:30Nie chciałam, żeby była pani świadkiem tej kółki.
13:34Wczoraj był u nas Aras.
13:35To o tym mówił Murat.
13:38To nie ja go zaprosiłam, tylko mamą.
13:42Nie wiedziała, że między nami...
13:55Nie wiedziała i...
13:59Wie pani, jaka jest wobec Alkanów.
14:03Dlatego od razu go zaprosiła.
14:10Ale proszę mi wierzyć.
14:13Nic mnie z Arasem nie łączy.
14:18Wierzę ci.
14:23Ale wiem też, że nie mówisz mi o nim wszystkiego.
14:28Pani Rejhanu.
14:29Nie musisz mówić, rozumiem.
14:32Znam Arasa od dziecka.
14:35Może myślisz, że będę go bronić, bo jesteśmy rodziną.
14:40Ale chcę, żebyś wiedziała, jak bardzo jesteś dla mnie ważna.
14:49Zostawiłam dla ciebie rodzinę.
14:52Kazano mi wybierać.
14:54Wybrałam ciebie.
15:01Jesteś dla mnie jak Melike.
15:04Więc się nie bój.
15:05Jestem po twojej stronie.
15:08Cokolwiek mi powiesz, nie będę cię osądzać.
15:16Jeśli kiedyś będziesz chciała się zwierzyć, wysłucham.
15:31O nic się nie martw.
15:34Jesteś mi bardzo droga.
15:44Naprawdę?
15:45Na zawsze.
15:59Martwiłam się o Asli.
16:02Co się stało?
16:03Nic.
16:05Trochę się wzruszyliśmy.
16:08Może trochę za bardzo.
16:14Martwiłam się o ciebie.
16:17Dobrze, że masz tu drugie ramię do wypłakania się, prawda?
16:27Przepraszam, to ja ją zatrzucałam.
16:33Nic nie szkodzi, rozmawiajcie.
16:40To był męczący dzień.
16:42Przygotuję pani łóżko.
16:44W pokoju mamy, będzie pani wygodnie.
16:46Może pani zostać tak długo, jak chce.
16:52Prawda, mamo?
16:56Przepraszam, że zajęłam pani łóżko.
16:58Dziękuję za gościnę.
17:01Nie ma za co.
17:02Może to zbyt skromnie, uprzątne sala.
17:08Pani Julio, skoro jesteśmy same, może porozmawiamy o tym, co powiedziała pani w szpitalu Figernem.
17:19Nie chcę o tym rozmawiać.
17:22Denerwuję się.
17:23Widząc Asli taką smutną...
17:25Nie mogłam się powstrzymać.
17:27Może przesadziłam, ale to w serce matki.
17:35Nie jestem na panią złam.
17:39Nie?
17:40Oczywiście.
17:42Dobrze pani zrobiła.
17:44Naprawdę?
17:46Ja też jestem wściekona Arasa.
17:49Zrujnował życie Asli.
17:53Jest załamana.
17:54Przez niego pokłóciła się z narzeczonym, a obwinia się ją.
18:02A on jeszcze chce, żeby rozdzieliła pani Asli z narzeczonym?
18:09Nie pojmuję.
18:11Naprawdę tak?
18:12Powiedział?
18:17Tak.
18:20Ale powiedziałam mu do słuchu.
18:23Zapytałam, jak śmie tak mówić.
18:26Co jeszcze?
18:28Kazałam mu się wstydzić.
18:30Powiedziałabym mu dużo więcej, gdyby nie moja relacja z Alkanami.
18:37Bardzo dobrze.
18:39Kiedy to pani powiedziała?
18:43Kiedy powiedziała to pani Arasowi?
18:50Aras? Pani Julio?
18:54Co łączycie z Asli?
19:03Przypadkiem słyszałam waszą rozmowę.
19:06Wczoraj go tu gościliście.
19:08Jak mogła pani wpuścić do domu kogoś, kto mówi takie rzeczy?
19:14Gdybym znała jego zamiary, nigdy bym go nie zaprosiła.
19:19Powiedział to przed wyjściem.
19:22Nie powiedziała pani Asli?
19:24O niczym nie wiem.
19:27Nie.
19:29O, dobrze.
19:33Zabolałoby ją na wieść, że mówi się o niej za jej plecami.
19:37Bardzo.
19:43Zabolałoby ją na wieść, że nie zaprosiła pani Asli samej w szpitalu.
19:49Ja bym na to nie pozwoliła, ale powiedziała mu do słuchu.
19:53Ma pani cierpliwość.
19:55Brawo.
20:02Uważnie mnie pani obserwowała.
20:06Asli bardzo nalegała, więc zostałam przy niej.
20:10Każda matka by tak zrobiła.
20:11Oczywiście.
20:14Rozumiem.
20:16Lepiej, żeby Asli nie wiedziała.
20:18Mogłaby to źle odebrać.
20:21Pokój gotowy?
20:24Dziękuję, dziecko.
20:26Dobranoc, pani Julio.
20:28Dobranoc.
20:29Na łóżku położyłam czyste ubranie.
20:37Jutro przyjdzie pani Sibel z córką.
20:40Zrób swój popisowy burek.
20:42Zamówimy z cukierni ciasto owocowe,
20:45a Gulaj zrobi kysyru.
20:49Dlaczego przychodzą?
20:53Mamo, przyjechał kierowca Reyhan, ale bez niej.
20:58Jak to bez niej?
21:00Odesława.
21:01Powiedziała, że nie wraca do domu.
21:05Co powiedziała?
21:07Na pewno do niej zadzwoniłaś?
21:10Tak, przysięgam.
21:12Nie odebrała i nie oddzwoniła.
21:25Co się dzieje?
21:30Rejhan odesława kierowca, ale sama nie wróci.
21:33Gdzie jest teraz?
21:35Jak odbierze, to się dowiemy.
21:38Dzwoni Figen.
21:54Dzwoni Figen, co to ma znaczyć, że nie wracasz do domu?
22:00Ja próbuję wszystkich zjednoczyć, a ty robisz coś takiego?
22:07Nie mam już po co wracać do tego domu.
22:10Nie mam już po co wracać do tego domu.
22:10Porzucasz rodzinę?
22:11W rodzinie czujemy się spokojni i szczęśliwi.
22:18Przez lata tak się czułam dzięki mojej córce.
22:24Teraz jest jeszcze ktoś, kto jest dla mnie jak rodzina.
22:28Ale tego nie akceptujecie.
22:32Nie chcę się z tobą kłócić.
22:36Dokończyłam zdanie, którego nie dokończyłaś w szpitalu.
22:41Wszyscy pod tym dachem przez lata dbali o twoje dobro.
22:45A skoro mimo to wybierasz tę dziewczynę zamiast rodziny,
22:50nie mamy już o czym rozmawiać.
22:52Wiesz, widać nic dla ciebie nie znaczy.
22:57W tym domu wszyscy się ciebie boją.
23:00A więź nie rodzi się ze strachu, tylko z miłości.
23:05Rozmawiamy, kiedy to zrozumiesz.
23:07Mówię o twoim dobru, a ty robisz ze mnie tę złą.
23:12Tak mi się odpłacasz?
23:14Szkoda.
23:15Nie wracasz.
23:17Twoja sprawa.
23:25Mamo, nie musiałaś tak kończyć.
23:29Milcz.
23:32Wielkodusznie do niej zadzwoniłam.
23:34A masz pojęcie, co mi powiedziała?
23:36Bez czelna.
23:37Nikt nie może odejść z rodziny bez mojej zgody.
23:42Zobaczymy, jak długo wytrzyma.
23:44Jeszcze wróci spod kulonym ogonem.
24:04Przepraszam.
24:05Pański długopis.
24:12Stój!
24:27Wiem, że nie chcesz ze mną rozmawiać, ale musisz o czymś wiedzieć.
24:32To przez ciebie tu jestem, więc twoje przeprosiny i wyrzuty sumienia nic nie znaczą.
24:37Nie chcę widzieć ani ciebie, ani twoich znajomych.
24:41Rozumiesz?
25:07Spójrz, do czego doprowadziłaś.
25:09Odkąd się pojawiłaś, nie mamy spokoju.
25:12Zabierz swój mrok i wynoś się z naszego życia.
25:16I więcej się nie pokazuj.
25:40Masz chwilę?
25:42Wejdź.
25:45Rozmawiałeś się z Rejhan?
25:47Nie, a co?
25:50Nie pytaj.
25:51Odeszła z domu.
25:52Co?
25:54Odeszła? Kiedy?
25:55Ja.
25:57Powiedziała mamie, że nie wróci.
26:01Dobra, chwila.
26:08Dzwoni, a raz.
26:12Od nas też nie odbiera.
26:19Pomóż mi.
26:21Dobrze.
26:22Chodź.
26:39Mamo, zadzwoń jeszcze raz.
26:40Tak być nie może.
26:43Chcesz, żeby mama błagała ją, żeby wróciła?
26:45To brak szacunku.
26:49Gdyby mama nie zadzwoniła, nawet nie wiedzielibyśmy, gdzie jest i co robi Rejhan.
26:54Emel?
26:55Powiedziałaś Arasowi?
26:59Metin poprosił, żeby Aras też zadzwonił, ale i tak nie odebrała.
27:04Po co do niej dzwonicie?
27:05Chciała odejść.
27:06Po co za nią biegacie?
27:07Może dlatego, że w szpitalu nie dałaś jej wyboru.
27:11Nie będę patrzył, jak zrzucasz na nią całą winę.
27:16Jakiś ty wrażliwy.
27:19Będziesz jej bronił?
27:21Nie masz prawa się odzywać.
27:24Zamiast siedzieć cicho, jeszcze mnie krytykujesz?
27:30Po pierwsze, to, co o mnie słyszałaś, nie jest prawdą.
27:34Nie będę tego słuchać.
27:35Macie nie kontaktować się z Rejhan.
27:38Chce odejść?
27:40Niech idzie.
27:42Niech pozna świat.
27:51Nie, Melike, stój.
28:02Wysiądź z auta.
28:05Cezin?
28:06Słyszysz?
28:07Co?
28:09Nie wsiadaj, Melike.
28:11To pani Rejhan.
28:16Co się dzieje?
28:18To pani Rejhan.
28:29Co się dzieje?
28:33Co się dzieje?
28:35Nie.
28:38Wejść?
28:39Tak.
28:41Wysiądź z auta.
28:45Pani Rejhan?
28:48Melike.
28:57Nie wsiadaj.
28:59Melike.
29:05Ma koszmary.
29:10Nie, nie wsiadaj.
29:11Obudź ją.
29:13Na pewno?
29:14Nie, nie wsiadaj.
29:17Ona cierpi.
29:20Nie, stój.
29:22Obudź ją.
29:23Melike!
29:34Pani Rejhan.
29:42Miała pani koszmar.
29:45Córciu.
29:56Widziałam straszne rzeczy.
29:59To było okropne.
30:01Byłam w obcym miejscu.
30:32To był tylko zły sen.
30:36Przepraszam.
30:37Nic się nie stało.
30:39Podaj to.
30:46Wody?
30:55Już dobrze.
30:59Wracajcie do łóżek.
31:06Już dobrze.
31:09Asli?
31:10Nie męcz pani Rejhan.
31:19W porządku.
31:31Dobranoc.
31:33Dobranoc.
32:01Nigdy nie spałam poza domem.
32:02To pewnie dlatego.
32:05Możliwe.
32:06Nie jest pani przyzwyczajona?
32:09Tak.
32:11Przywyknę.
32:13Już tam nie wrócę.
32:19Jest pani pewna?
32:21Człowiek tęskni za domem.
32:24Poza tym Melike.
32:25Melike.
32:29Może po śniadaniu pójdziemy obejrzeć domy w okolicy?
32:33Chciałabym zamieszkać blisko ciebie.
32:38Jest pani pewna?
32:41Jestem dorosła.
32:42Wiem czego chcę.
32:46Nie martw się o mnie.
32:48Jeśli ktoś ma się martwić, to ja o ciebie.
32:54Przyzwyczaj się do tego.
32:58Matki martwią się o swoje dzieci, choć ja o ciebie aż tak nie muszę.
33:04Jesteś bardzo mądra.
33:05Na pewno zawsze zrobisz to, co właściwe.
33:14Na przykład nie będziesz spotykać się z arasem.
33:33Dzień dobry.
33:36Niech Bóg cię błogosławi.
33:38Wyspałaś się?
33:40Podobało ci się nasze wyro?
33:43Idź stąd.
33:44Nie budź mnie.
33:45Wszyscy już wstali.
33:47Pani Rejhan przygotowuje śniadanie, a ty?
33:49Jako gospodyni śpisz sobie w najlepsze.
33:53Robi hiszpański omlet z ziemniakami?
33:58Co robi?
34:03Przeklęte łóżko.
34:05We własnym domu żyję jak na zesłanie.
34:12Mogłaby latami gościć.
34:14W pięciogwiazdkowych hotelach zajęła moją sypialnię.
34:19Do tego nie dała nam spać w nocy.
34:22Ode chciał mi się spać.
34:24Wstydź się.
34:26Mówi to tak gościnna osoba jak ty.
34:30O, berwiesz kapciem.
34:33Rozlazła Rejhan.
34:34Kuczyk Rejhan.
34:36Oj, moi.
34:41Brawo.
34:44Jak równo kroisz?
34:46Jesteś zdolna, tak jak ja.
34:49To przez mamę, kiedy byłam mała i oglądałam bajki,
34:53mama wołała mnie do krojenia cebuli.
34:55Próbowałam słuchać bajki i ciągle się kaleczyłam.
35:06Pięknie dziecko.
35:08Ledwo wstałaś, a już obgadujesz matkę przed panią Rejhan?
35:12Nie, mamo, żartowałam.
35:16Wiem, kochanie.
35:18Ja też żartuję, chodź tu.
35:20Dzień dobry.
35:22Dzień dobry, ale właśnie robimy śniadanie.
35:26Miałam taki odruch.
35:27Moje dzieci są dzikie, to ja zawsze je całuję.
35:30Ja przytulam.
35:32Chyba w innym świecie.
35:36Daj spokój.
35:41Udało się pani zasnąć?
35:44Niezbyt.
35:47Obawiała się pani koszmaru?
35:51Nie, to z nadłoku myśli.
35:57Racja opuściła pani dom.
36:00Domownicy pewnie podnieśli rwę,
36:03też rozmawiała pani z nimi?
36:06Co to za grat pytań?
36:09Pytam, bo się interesuję.
36:13Nie rozmawiałam i niespecjalnie chcę.
36:17I dobrze, niech pani odpocznie.
36:22No proszę, skoro zrobiliśmy zakupy na miesiąc,
36:26będziemy panią długo gościć.
36:31Mamo, co, zażartować nie można?
36:34Pani Rejhan rozumie, że żartuję, prawda?
36:39Oczywiście rozumiem.
36:42Ale proszę się nie martwić, nie zostanę długo.
36:48Może pani zostać ile chce.
36:51Dziękuję.
36:53Po śniadaniu pójdziemy szukać mieszkania?
36:55Co?
36:57Pani Rejhan chce się przeprowadzić w nasze okolice.
37:04Pójdę do łazienki.
37:06Zerkniesz?
37:07Tak.
37:15Oszalałaś?
37:16Zgodziłaś się na to?
37:17A co miałam powiedzieć?
37:20Widziałaś w naszej dzielnicy kogoś takiego jak pani Rejhan?
37:24Nie da tu rady.
37:26Już wczoraj miała koszmary.
37:29Szkoda jej.
37:29W tamtym domu jest pokój jej córki.
37:33Będzie tęsknić.
37:34Będzie rozdarta i całkiem się pogubi.
37:37No, nie wiem.
37:39Może postanowiła tak w nerwach.
37:43Szuka mieszkania.
37:45Nie ruszacie sumienie?
37:48Dlaczego?
37:51To też trochę twoja wina.
37:54Gdyby między tobą a Arasem nic nie było,
37:57nie opuściłaby domu, żeby cię bronić.
37:59A Arasem nic nie było, żeby cię bronić.
38:04Asle, napraw to, bo będzie tylko gody.
38:09Jak?
38:10Mam mówić dorosłej kobiecie, co ma robić?
38:16To znajdź kogoś, kto jej powie.
38:42Asle, nowa wiadomość.
38:50Możemy się spotkać?
38:51Chodzi o panią Rejhan.
39:03Pani Figen czeka na pana w ogrodzie.
39:08Cieszę się, że cię widzę.
39:16Jeśli to nic pilnego, wychodzę.
39:20Przywitaj się z gośćmi.
39:26Dzień dobry.
39:34Dzeria i pani Sibel chciały się z tobą przywitać.
39:42Dzień dobry.
39:46Derya.
39:47Derya.
39:48Derya.
39:51Co słychać?
39:53Zabierz ze sobą Deryę.
39:56Niech się tu z nami nie nudzi.
39:58Dawno się nie widzieliście.
40:00Pewnie macie sobie dużo do opowiedzenia.
40:07Wybacz, ale mam płyną sprawę.
40:11Innym razem.
40:16Do zobaczenia.
40:20Do zobaczenia.
40:24Przepraszam.
40:37Pójdź, Ania.
40:38Proszę.
40:42Wydziesz, Ania.
40:44Mamo.
40:47Słucham cię.
40:52Pójdziesz teraz do Derry i powiesz, że może jechać z tobą.
41:00Rozumiem, że jesteś zła, bo Rejhan odeszła, ale nie wyładowuj się na mnie.
41:06I przestań z tym swatania.
41:10Znasz ją.
41:11Znamy też jej rodzinę.
41:14Spośród wszystkich dziewczyn, z którymi byłeś, ten lubi on najbardziej.
41:19Co mam jeszcze zrobić?
41:20O czym ty mówisz?
41:21Może od razu włóż nam obrączki.
41:24Żartujesz?
41:26Nie denerwuj mnie.
41:28Ożenisz się.
41:30Nie.
41:33Ona jest idealna, piękna, odpowiedniego wzrostu, z dobrej rodziny.
41:38Wie, jak się zachować.
41:40Czego więcej chcesz?
41:41Masz 32 lata.
41:44Ja w twoim wieku miałam już dziecko.
41:50Całkiem odleciałaś.
41:53Nie jestem twoim bratem.
41:56Nie założysz mi tej smyczy.
41:59Jeszcze porozmawiamy.
42:20Wersja Polska TVN.
42:22Tekst Agnieszka Erdoğan.
42:24Czytał Paweł Bukrewicz.
42:28Muzyka
42:42KONIEC
43:04KONIEC