- 1 day ago
Category
🎥
Short filmTranscript
00:07KONIEC
00:38KONIEC
01:12Panna Młoda, odcinek 117
01:44KONIEC
02:02O co chodzi z tym małżeństwem?
02:08Skoro ciebie to rozzłościło, kto wie, co zrobi ona.
02:11Już rozumiem.
02:13Chcesz wzbudzić w Sinem zazdrość.
02:16Ale nie tędy droga.
02:20Zostaw to mnie.
02:22Pomożesz?
02:24Co mam zrobić?
02:27To bardzo proste.
02:31Zasugeruj Sinem, że szukasz dla mnie dziewczyny.
02:34To nie ma żadnego sensu.
02:39Wiem, co robię.
02:42Poniesiesz porażkę.
02:43Sinem jeszcze bardziej się od ciebie oddali.
02:45Nie będzie już nadziei.
02:48Nie martw się.
02:50Zrób po co proszę.
02:53Jak sobie życzysz.
02:55Zrób po przez...
03:07KONIEC
03:40KONIEC
04:05KONIEC
04:30KONIEC
04:36KONIEC
04:36Han Czer, chodźmy na śniadanie.
04:40Nie będę jadła.
04:44Mam ci je przynieść na tacy?
04:48Myślisz, że jestem zazdrosna o Bejzu?
04:52Po co więc chodzi?
04:54Bejza nie je, ty też nie.
04:55Ona nie schodzi na śniadanie, ty też nie.
04:58Ścigasz się z nią?
05:10Jesteś niesprawiedliwy.
05:18Ścigasz się z nią?
05:41Stajesz się kompletnie inną hamczerą.
05:46Budujesz między nami mur.
05:48Nie rób tego.
06:02Jesteś moją żoną i bardzo cię kocham.
06:06Bejza będzie matką mojego dziecka.
06:11Z tego powodu muszę o nią dbać.
06:16To ty spotkałaś Bejzę na ulicy i przyprowadziłaś ją do starego domu.
06:22Broniłaś jej przede mną.
06:23Gdzie jest tamta hamczer?
06:30To wciąż ja.
06:32Jestem tą samą hamczer, którą znasz.
06:37Ostatnie wydarzenia wytrąciły mnie z równowagi.
06:40Nie odróżniam już dobra od zła.
06:49Posłuchaj.
06:51Nie wolno ci
06:54zwątpić w moją miłość.
06:57Bardzo cię kocham.
06:59Ben seni çok seviyorum hamczer.
07:02Gel.
07:24Gdzie on jest?
07:28Dzień dobry.
07:31Chciałam cię obudzić, ale już wstałeś.
07:34Zrobiłam na śniadanie naleśniki.
07:40Czego tam szukasz?
07:42Telefonu.
07:47Proszę bardzo, upuściłeś go.
07:55Do kogo dzwonisz?
07:57Do hamczer.
07:58Przyśniła ci się?
08:02Miała wrócić za dwa dni.
08:04Rana jeszcze mu się nie zagoiła?
08:07Może chce zostać z mężem?
08:09Nie wtrącaj się w jej sprawy.
08:11Zostaw ten telefon.
08:14Czy to w ogóle jest małżeństwo?
08:17Dlaczego tak się wkurzasz, gdy chodzi o hamczer?
08:20Co mówił Ertuğrul?
08:22Nie wtrącaj się, niech sami sobie z tym poradzą.
08:28Wstałam rano i zrobiłam ci naleśniki.
08:30Zjedzmy je razem.
08:35Zepsuli mi apetyt.
08:37Przygotowałaś śniadanie smacznego.
08:39Ja wychodzę.
08:41Dokąd?
08:42Do sklepu.
08:44Jeśli hamczer zadzwoni, daj mi znać.
09:00Dzień dobry, pani Bejzo.
09:05Gilsim, przynieś mi torebkę.
09:16Dzień dobry.
09:16Bejza?
09:18Dzień dobry.
09:21Dzień dobry.
09:27Dokąd idziesz tak wcześnie?
09:29Spotkać się z ojcem.
09:31Pójdziemy na badania.
09:35Czemu nie powiedziałaś?
09:36Podwiozę cię.
09:38Nie ma potrzeby.
09:45Nie będę psuć wam relacji.
09:48Dziecko wyczuwa takie napięcie.
09:52Nie chcę problemów.
09:53Pojadę z ojcem.
09:57Nie ma najmniejszego problemu.
10:00Nie dzwoń do ojca, podwiozę cię.
10:04Nie warto.
10:05Pobiorą mi krew i wrócę.
10:09Chcę być przy tobie.
10:13To nie potrwa długo.
10:15Możemy później pójść razem do lekarza.
10:17Kiedy tylko zechcesz.
10:23Smacznego.
10:47Kościół, jestem nożliwy wierze.
10:51Nie ma cuma wierze, że to nie ma.
11:09Nie gaję gotowa.
11:10Nie ma wierze.
11:14Nie ma.
11:16Nie ma wierze.
11:19Dzień dobry, panie Dżemilu.
11:23Pani wizyta o tej porze nie zwiastuje niczego dobrego.
11:28Powiem wprost.
11:31Przyszłam z panem porozmawiać, bo jest pan rozsądnym człowiekiem.
11:37Zapraszam do środka.
11:53Chodzi oczywiście o Han Czer.
11:57Mnie też się nie podobało, że do was wróciła.
12:02Ale są mężem i żoną. Mieli dać sobie czas na polubowne zakończenie małżeństwa.
12:08Nie chciałem, by ludzie o nas plotkowali.
12:15Nic tam się nie kończy.
12:17Han Czer jest arogancka i niewdzięczna.
12:22O czym pani mówi?
12:26O tym, co się dzieje w moim domu.
12:29Miała go opuścić.
12:32Ale wróciła, zanim doszła do przystanku, mówiąc, nie mogę porzucić Dżihana.
12:38Donikąd się nie wybiera.
12:40Pańska siostra nas oszukała.
12:58Mogę wejść?
12:59Oczywiście.
13:12Milczałaś podczas śniadania.
13:15Zrobiłam kawę, żebyśmy mogły porozmawiać.
13:19Dziękuję.
13:28Co się dzieje, Han Czer?
13:31Nie wiem.
13:34Sama siebie nie poznaję.
13:36Pewnie słyszałaś, jak się kłóciliśmy.
13:41Wstydziłam się zejść na śniadanie, ale Dżihana nalegała.
13:48To trudna sytuacja dla wszystkich, a najtrudniejsza dla ciebie.
13:55Wyobrażam sobie, ile cię kosztuje ochrona waszego małżeństwa.
14:01Niestety nie dałam rady.
14:04I Dżihana mnie teraz obwinia.
14:10Bejza jest w trudnej sytuacji, wiem.
14:13Dżihana musi ją wspierać dla dobra dziecka.
14:16Ale ona jest taka wyrachowana, jakby chciała mnie zranić każdym swoim gestem.
14:25Tak to odbieram.
14:29Nie mylisz się.
14:32Bejza wie, gdzie uderzyć, a ciąża dała jej dużo swobody.
14:41Wczoraj, gdy Dżihana karmił ją zupą, spojrzała na mnie.
14:46Miała w oczach jadowitą satysfakcję.
14:52Gdy wróciłam do rezydencji, powiedziała mi, że na wojnie wszystko jest dozwolone.
15:02Ona coś knuje i chce mnie w to wciągnąć.
15:08Widzę, że jest ciężarna, bezradna.
15:12A nagle pokazuje swoją perfidną i bezwzględną twarz.
15:18Nie miej wyrzutów sumienia.
15:22Bejza właśnie o to zabiega.
15:24Umie sprawić, że druga osoba czuje się winna.
15:29Jest w ciąży.
15:30Kto zaprotestuje, też poczuje się winny.
15:37Nawet gdy chcę dobrze, wychodzi na opak.
15:41Mówię Dżihanowi, by się nią zajął i nie zostawiał jej samym.
15:46A gdy od niej wraca, robię mu awanturę, bo jestem zła, że do niej poszedł.
15:52Wiem, że chodzi tylko o dziecko, lecz nie mogę opanować zazdrości.
15:57Z drugiej strony czuję się winna, jakbym wtrącała się między ojca a syna.
16:02Jak się z tego wyplątać?
16:08Nauczyłam się tu jednego.
16:11Ani z Bejzą, ani z matką Mukadder nie da się wygrać.
16:15Skoro postanowiłaś zostać, naucz się przed nimi bronić.
16:20Inaczej tu nie przetrwasz.
16:23I do tego czasu będziesz cierpieć.
16:26Ale pamiętaj, zanim się nauczysz, będzie cię to bardzo boleć.
16:37Niemożliwe.
16:39Hanczer ma swoją dumę.
16:43Jaką dumę?
16:45Dumna kobieta mieszka w tym samym domu, co była żona jej męża?
16:49Zwłaszcza wiedząc, że tamta jest w ciąży?
16:57O czym pani mówi?
16:59Hanczer pojechała opiekować się mężem.
17:02W takiej sytuacji nigdy by tam nie została.
17:10Zapewniam, że była żona mieszka na dole, a nowa na górze.
17:15Zajmują różne piętra.
17:22Nie mogę wyrzucić za drzwi byłej żony, która nosi w łonie mego wnuka.
17:31Hanczer powinna odejść z godnością, lecz ma zbyt duże ambicje.
17:40Pragnie, by Jihan był tylko jej.
17:43To nie jest ambicja.
17:45Z miłości popełnia się błędy.
17:47Podobnie pani syn uwięził Hanczer w pokoju.
17:53Jeśli kobieta ma swoją godność, mężczyzna nie na wiele sobie pozwoli.
18:02Teraz wszystko zależy od niej.
18:08A pan albo to zignoruje i będzie siedział w tym sklepie, albo wykaże się pan honorem i zabierze od nas
18:18siostrę.
18:27Uczulam pana.
18:30Jeśli Hanczer będzie nadal uparta, dziecko mego syna wychowa się bez ojca.
18:47Przedstawiłam panu swój problem.
18:53Wszystko w pańskich rękach.
19:20To teściowa. Co ona tu robi?
19:22Pani Mukadder?
19:27Czego chciała od Dzemila?
19:32Dzemil?
19:33Dzemil!
19:35Dzemil, co ona ci powiedziała?
19:38Dam ci wody.
19:42Co z tobą?
19:44Napij się.
19:50Jesteśmy skończeni.
19:52Umieram.
19:54Hanczer zrujnowała siebie i nas.
19:57Mieliśmy tylko honor, a ona go nas pozbawiła.
20:00W jaki sposób?
20:03Zostanie z mężem. Nie wróci tu.
20:09Ta wiedźma przyszła narzekać na twoją siostrę?
20:11Dlaczego jej słuchasz?
20:15Chciała cię zdenerwować.
20:18To jej syn nie chce puścić Hanczer.
20:23Ale nie będę go oczerniać. W końcu się kochają.
20:27Zwłaszcza ty powinieneś być zadowolony.
20:31Tak bardzo chciałeś, by siostra wyszła za mąż z miłości.
20:35I co teraz?
20:36Dlaczego usiłujesz ich rozdzielić?
20:42Była żona tego faceta, spodziewa się dziecka i też tam mieszka.
20:46Moja siostra jest drugą żoną?
20:50Hanczer to oficjalna żona Dżihana.
20:53Ważniejsze jest dziecko czy małżeństwo?
20:56Podpis można wymazać, ale dziecko to więź na całe życie.
21:03Doprawdy?
21:04Więź na całe życie.
21:06Zatem wracam do byłego męża.
21:13Nie doprowadzaj mnie do szału.
21:17Ta stara wiedźma Mukadder współpracuje z Bejzą, by zniszczyć małżeństwo twojej siostry.
21:23Chce odesłać Hanczer i znowu oddać syna Bejzie.
21:30Nie daj się złapać w te pułapki.
21:34Dżihan wie co robi.
21:37Pewnie, że wie.
21:40Zniszczył nas.
21:41Muszę odzyskać honor.
21:43Zejdź mi z drogi.
21:45Powiedziałem z drogi.
21:51Nie udało się.
22:02Już się zarumieniły.
22:04Wyjmij, całkiem zapomniałam.
22:12Mam brudne ręce, odbierz.
22:15Ciocia Hedie.
22:19Mówi Aysu, mama nie może odebrać, bo pracuje.
22:25Naprawdę?
22:26Przekażę, zaraz oddzwoni.
22:27Dzień dobry.
22:32Cały Stambuł już wie, że szukasz narzeczonej dla Melika.
22:36Nie mogę zwlekać, bo mój syn się rozmyśli.
22:42Ciocia Hedie to najlepsza swatka.
22:44Zna ją całe miasto.
22:49Zanieś jeminy.
22:50Nalej też szklankę mleka.
23:18Miłej pracy.
23:19Mine nie może się doczekać ciasteczek.
23:23Aysu zaraz je zaniesie.
23:26Ma pani tyle pracy i spełnia każdą jej zachciankę.
23:30Bardzo dziękuję.
23:32Robię to z przyjemnością.
23:34Dzięki.
23:40Dzwoniła ciocia Hedie.
23:41Znalazła odpowiednią dziewczynę dla Melicha.
23:52Bardzo przepraszam.
23:54Nie wiem, jak to się stało.
23:57Zaraz posprzątam.
24:05Miłej pracy.
24:11Tak się bałam, że twój brat pobłądzi.
24:14Ale się opamiętał.
24:16Dobrze, że wspomniałaś o tym przy pani Sinem.
24:19Może teraz zapomnij o całej tej aferze.
24:41Dzwoniła ciocia Hedie.
24:43Znalazła odpowiednią dziewczynę dla Melicha.
24:53Dzwoniła ciocia Hedie.
24:54Zdjęcia Hedie.
24:57Zdjęcia Hedie.
24:58Zdjęcia Hedie.
25:02Zdjęcia Hedie.
25:22Dzień dobry.
26:04Nie, ale gdy tylko ją usłyszała, upuściła tacę, którą trzymała w rękach, a potem szybko wyszła.
26:14Kocham mnie, ale nie chcę się do tego przyznać.
26:18Dobra robota, teraz pójdzie gładko.
26:34Dzień dobry.
26:41Ukrywasz, że wróciłaś do męża?
26:43Nie miałam okazji powiedzieć.
26:45Jak się dowiedziałaś?
26:47Od twojej okropnej teściowej przyszła cię obgadywać.
26:51Dzemil się wściekł, uznając, że schańbiłaś nasz honor.
26:55Właśnie do ciebie biegnie.
26:59Nie zrobiłam nic złego.
27:01Kocham męża i chcę z nim zostać.
27:04Rozumiem i wspieram cię, lecz twój brat jest uparty.
27:07Nikt z nim nie wygra.
27:12Powiedział, że cię tam nie zostawi.
27:14A wy się pogodziliście.
27:16Co ja mam robić?
27:18Dzemil bardzo się zdenerwował.
27:34Dzemil bardzo się zdenerwował.
27:48Wchodź.
27:56Wystarczy.
27:57Chyba nie będziesz tu nade mną stał.
28:03Zaczekaj na zewnątrz.
28:08Dość tego.
28:09Ten niedźwiedź wciąż za mną chodzi.
28:12Nie mam chwili spokoju.
28:16Sama się o to prosiłaś.
28:19To konsekwencje twoich czynów.
28:30Dlaczego mnie tu wezwałaś?
28:32Musimy porozmawiać o dziecku.
28:36Znowu coś nam nie zwalicie.
28:39Rób co każemy, póki dziecko się nie urodzi.
28:43Żyjesz na nasz koszt.
28:44Masz także męża.
28:48Ten facet to bestia.
28:50Jeszcze karze, bym myła mu stopy.
28:54Naprawdę myśli, że jest moim mężem.
28:58Gdy ja przeżywam piekło z tym facetem,
29:00ty dzięki mnie wprowadziłaś się do rezydencji.
29:03Pokaż trochę wdzięczności.
29:07Byłabyś zhanibioną samotną matką.
29:12Nie zapominaj o swojej zdradzie.
29:15Dziękuję Bogu, że cię oszczędziłem.
29:18Rób co mówimy.
29:22Pójdziesz do lekarza na badania.
29:24Zrobisz co trzeba i dasz mi wyniki.
29:26Wszyscy mnie obserwują.
29:28Nie mogę popełnić błędu.
29:33Dobra, jasne.
29:37Yonja, nie słyszałaś?
29:40Ruszaj się.
29:59W porządku.
30:01To też załatwione.
30:02Jeszcze tylko podpis.
30:20Wyzwania do mnie asystent prezesa holdingu,
30:23pana Serveta.
30:24Prosi o spotkanie.
30:26Co mu powiedzieć?
30:30Czuję się lepiej.
30:31Za kilka dni będę już w biurze.
30:34Umów ich na przyszły tydzień.
30:37Świetna wiadomość.
30:40Zastępowanie Dżihana Develiolu
30:42to poważne wyzwanie.
30:43Nie mogłem w nocy spać.
30:45Nareszcie wypocznę.
30:55Wybacz.
30:56Ucieszyłem się, że wracasz
30:58i nie spytałem co w domu.
31:00Siostra coś wspominała.
31:02Jak Bejza i Hancer będą się tolerować?
31:09Nie wiem.
31:11Ale Bejza jest teraz bardzo wrażliwa.
31:14Jeśli wyprowadzę się z Hancer,
31:16nie przeżyję tego.
31:18Jednak nie mogę też porzucić Hancer.
31:23Muszę wytrwać,
31:24dopóki Bejza nie dojdzie do siebie.
31:29Wybacz szczerość.
31:32To bardzo nierozsądne.
31:36Niestety,
31:37nie mam wyjścia.
31:39Kłopoty już się zaczęły.
31:42Hancer mnie sprowokowała.
31:45Wczoraj się pokłóciliśmy.
31:47Jest zazdrosna Obejza.
31:49Nic dziwnego.
31:50To naturalne.
31:51Nie możesz jej za to winić.
31:57Wiem, że dużo dla mnie wycierpiała.
32:00Zdaję sobie z tego sprawę.
32:02Wszystko robiła z myślą o mnie.
32:05Jednak Hancer musi znać swoje miejsce,
32:08tak samo jak Bejza.
32:14Co zamierzasz?
32:17Iść po linię,
32:19usiłując zachować równowagę?
32:22Kto ma rację?
32:24Kto jest zazdrosny?
32:25Tak się nie da żyć.
32:32Pewnie, że nie.
32:34Ale nie wiem, jak to rozwiązać.
32:39W miłości nie ma równowagi.
32:41Już teraz powinieneś podjąć decyzję.
32:45W przeciwnym razie
32:46zrobi to za ciebie samo życie
32:47i będziesz cierpiał jeszcze bardziej.
32:53postrzegam cię, przyjacielu.
32:58Wiem, co mówię.
33:14Zrobiłem kawę.
33:15Egzamin zdany?
33:17Pora odpocząć.
33:20Nie możemy przegapić najlepszego.
33:23Wracajmy do rezydencji.
33:25Zobaczymy, jak wyrzucają Hancer.
33:28Przydałby się zespół z bębnem i trąbkami.
33:32O czym ty mówisz?
33:35Ciotka pojechała do jej brata
33:37ze skargą, że Hancer wprowadza w rezydencji swoje rządy.
33:41Sprawy zaraz nabiorą tempa.
33:43Ciekawe, co tym razem Hancer powie bratu,
33:45gdy przyjdzie ją zabrać.
33:50Jedźmy więc.
33:56Już po tobie.
33:58Padniesz ofiarą własnej decyzji.
34:00Z Bejzą nikt jeszcze nie wygrał.
34:23Wczoraj mnie czarował, a dziś szuka narzeczonej?
34:26Tak łatwo zmienia uczucia?
34:31Nieważne.
34:33Niech znajdzie dziewczynę i się żeni.
34:38Może tak będzie lepiej.
34:41Przynajmniej uwolnię się od strachu.
34:45Niech to się już skończy.
35:02Wujku, Ertuł Rulu.
35:09Złap, oddaj dziewczyną.
35:11Doprowadzą mnie do szału.
35:13Myślałam, że rozwiązałam ten problem,
35:15a oni wszystko zepsuli.
35:18Co się stało?
35:21Jamil wpędził mnie do grobu.
35:24Powiedziałeś, że Jihani i Hancer są dla siebie stworzeni.
35:30Wspaniale.
35:32Posłuchali cię i pogodzili się.
35:35Hancer zaryzykowała i została ze swoim mężem.
35:40Dzięki Bogu.
35:43Ale Jamil jest temu przeciwny.
35:46Powiedział, że siostra nie zostanie tam jako druga żona
35:50i pobiegł do rezydencji.
35:52Narobi nam wstydu.
35:57Przecież wszystko mu wyjaśniłem.
36:02Gdy mowa o Hancer, nagle wariuje.
36:05Mnie też nie słucha.
36:07Tylko ty możesz na niego wpłynąć.
36:11Spokojnie.
36:13Jeśli już podjęli decyzję,
36:15Jamil nie zmusi jej do powrotu
36:16i pogodzi się z tym.
36:20Wybacz, ale nie mogę w to uwierzyć.
36:23Ona jest uparta jak koza,
36:25a Jamil jak osioł.
36:30A jednak mam nadzieję,
36:32że będzie jak mówisz.
36:49Mamo, gdzie byłaś?
36:52Miałam coś do załatwienia.
36:54Bejza jest u siebie?
36:56Pojechała z ojcem na badania.
36:58A ty?
37:00Powiedziała, że to tylko badanie krwi.
37:04Razem pójdziemy do lekarza.
37:09Bardzo dobrze.
37:10Wystarczy, że okażesz jej
37:12choć trochę zainteresowania.
37:15Wspieraj ją,
37:16póki nie weźmie waszego synka w ramiona.
37:19Nie traktuj mnie jak dziecka.
37:22Nic już nie mówię.
37:27Pytałem, gdzie byłaś?
37:31Załatwiałam sprawy.
37:32Poszła do mojego brata.
37:34Właśnie dzwoniła Derya.
37:42Tak, jesteśmy rodziną.
37:45Powiedziała mu pani, że tu zostaję?
37:47Przecież tu mieszkasz.
37:52Hancher by to wyjaśniła.
37:54Po co się wtrącasz?
37:59Żeby pewnego dnia
38:00znowu nie wtargnął do naszego domu
38:02i nie zażądał zwrotu siostry.
38:04Powiedziałam, dzieci się dogadały,
38:06nie czekaj na nią.
38:12Skoro nie ma nic do ukrycia,
38:14to dlaczego sama nie porozmawiała z bratem?
38:23Hancher, gdzie jesteś?
38:26Otwierać natychmiast.
38:31Uprzedzałam.
38:32Przyszedł.
38:37Hancher?
38:40Hancher!
38:44Jesteś.
38:45Idziemy.
38:47Zabieram stąd siostrę.
38:49Cemil,
38:50uspokój się.
38:52Muszę ci coś powiedzieć.
38:55O czym mamy rozmawiać?
38:57Co chcesz mi powiedzieć?
38:59Wszystko jasne.
39:01Mieszkasz tu
39:02z dwiema żonami.
39:04Twoja hańba sięga niebios.
39:09Nie tak ostro.
39:11Ostrzegam.
39:14Mamo, nie wtrącaj się.
39:19Idziemy stąd.
39:22Nie możesz zabrać mojej żony.
39:26Wciąż mówi żona.
39:28Moja siostra nie jest twoją zabawką.
39:32Przestań.
39:34Chcę tu zostać.
39:47Kocham Jihana.
39:54muzyka
40:22Czy w pani rodzinie
40:24jest ktoś niepełnosprawny?
40:26To bardzo ważne
40:27dla zdrowia dziecka.
40:34Chyba był ktoś taki
40:36w rodzinie ojca.
40:39Zatem te badania
40:40są bardzo ważne.
40:42Co to znaczy?
40:43Na razie nic konkretnego.
40:46Decydujący będzie
40:47test podwójny.
40:50Pielęgniarka pobierze pani krew.
41:01Jaka miłość, Hanczer.
41:03Nie widzisz tej kobiety?
41:05Co tu jeszcze robisz?
41:07Nie masz honoru?
41:23Nie jest tak jak myślisz.
41:29Czyli jak?
41:35Nie umiesz nic powiedzieć.
41:37Sprawa jest jasna.
41:41Bracie.
41:43Nie nazywaj mnie bratem.
41:47Oprzytomniej.
41:49Otrząśnij się.
41:50Oślepłaś?
41:52On nic nie widzi
41:53i ty także nie?
41:56Nawet taki głupiec jak ja
41:58wie, że nic z tego nie będzie.
42:00To samo mówiłeś o Dery.
42:02że nie chcesz jej więcej widzieć
42:04i co?
42:05Jesteście razem,
42:06bo ją kochasz.
42:20Byłem gotów rzucić ją dla ciebie.
42:26Ale cieszę się,
42:27że nie zniszczyłem rodziny,
42:29bo widzę, że ty
42:30zniszczyłaś siebie.
42:33To wszystko.
42:36Podejmij decyzję.
42:39Brat czy mąż?
42:51Jak możesz stawiać mnie
42:53przed takim wyborem?
42:57Jeśli nie opuścisz tego domu,
43:00nie będziesz już miała brata.
43:03Wybieraj.
43:04ictwa dla ciebie.
43:08przyjmuj mord memorize,
43:10nicht wyt
43:11Dobra.
43:12Nie mówiąc.
43:18wyt bö Privets nazy. Nolair
43:18n reformu. Cwię
43:18kwotę! Nie wolę.
43:21Nie mówię.
43:24No billion tych się
43:26работает. Nie mówię. Nie mówię.
43:39Dlaczego milczysz?
43:41Brat czy mąż?
43:55Nie musisz się nikogo bać. Wybieraj.
44:03Zaakceptuję każdą twoją decyzję.
44:23Nauczyłam się tu jednego.
44:24Ani z Bejzą, ani z matką Mukadder nie da się wygrać.
44:29Skoro postanowiłaś zostać, naucz się przed nimi bronić.
44:33Inaczej tu nie przetrwasz i do tego czasu będziesz cierpieć.
44:37Ale pamiętaj, zanim się nauczysz, będzie cię to bardzo boleć.
44:44Posłuchaj. Nie wolno ci zwątpić w moją miłość.
44:52Bardzo cię kocham.
44:54Będę się nie czułk sobie w moją cieszę.
45:25Nie maasi.
45:39Zdjęcia i montaż