Skip to playerSkip to main content
  • 10 hours ago

Category

📺
TV
Transcript
00:10KONIEC
00:38KONIEC
01:13Panna Młoda, odcinek 118
01:30KONIEC
01:30KONIEC
01:31KONIEC
01:31KONIEC
01:32KONIEC
01:35KONIEC
01:37KONIEC
01:49KONIEC
01:53Podjęłam decyzję.
01:59Zostaję z mężem
02:45W takim razie zapomnij o mnie
02:50Nie mam już siostry
02:55Bracie
03:06Nie mam już siostry
03:50Nie mam już siostry
04:04Powiedział, że nie ma już siostry
04:07Nigdy mi nie wybaczy
04:11Straciłam go
04:21Nie płacz
04:22Cemil cię nie porzuci
04:24Usiądź
04:35Nigdy się tak nie zachowywał
04:39To straszne
04:45Odszedł
04:46Nie chciał mnie wysłuchać
04:48Nawet na mnie nie spojrzał
04:58Był mi bratem
05:01Ojcem
05:02Wszystkim
05:06Co ja teraz pocznę
05:11Jesteś całym jego światem
05:13Wpadł w złość
05:15Ale bądź spokojna
05:18Bo rozmawiam z nim
05:20Przekonam go
05:31Dokonałaś wielkiego poświęcenia
05:34Obiecuję
05:36Że tego nie pożałujesz
05:39Bądź spokojna
05:56Bądź spokojna
06:07Co to ma znaczyć?
06:10Nigdy się jej nie pozbędziemy
06:12Dziś to zrozumiałam
06:15Nie rób mi już złudzeń
06:17Jestem zmęczona
06:23Jak mam to znieść?
06:26Usiłuję postawić tę dziewczynę na nogi
06:29A ty wszystko psujesz jednym posunięciem
06:32Płacz nic nie da
06:44Chętnie zwaliłbym ci ten dom na głowę
06:48Powstrzymuję się ze względu na wnuka
06:51Nie przejmuj się Bejzą
06:53Jest w ciąży i ma chuśtawkę nastrojów
06:56Po burzy zawsze przychodzi dzień
07:03Moja córka marnieje w oczach
07:06Nie mów tak
07:10Hancher ostatnio sprawia kłopoty
07:12A Jihan ma już dość tego zamieszania
07:15I ostatnio zbliżył się do Bejzy
07:18Wczoraj wieczorem przyniósł jej do pokoju kolację
07:22Jihan?
07:24Bejza ci nie mówiła?
07:26Milczy jak zaklęta
07:31Zaufaj mi
07:35Nasz wnuk wystraszy stąd tę przybłędę
07:39I naprawi relacje między naszymi dziećmi
07:45Mam nadzieję
07:56Działanie w gniewie kończy się porażką
07:58Szkoda, że tam poszedł
08:03Powiedz to Cemilowi
08:08Już jest
08:10Wraca sam
08:11Czyli nie jest tak źle
08:15Zawarli pokój
08:17I Hancher została
08:28Załatwiłeś wszystko z Hancher?
08:30Nie jest już moją siostrą
08:33Nie mów tak
08:37Człowieka ocenia się po słowach
08:39Hancher zawsze pozostanie twoją siostrą
08:43Krwią z krwi
08:46Nie możesz zerwać z nią i uciec
08:51To ona mnie odrzuciła
08:53Wybrała męża
09:04Jesteś zły i cierpisz
09:07Ale gniew minie
09:09I będziesz żałował tego co zrobiłeś
09:15Udało ci się oszukać śmierć
09:18Powinieneś najlepiej znać wartość życia
09:21Nie rób tego
09:23Przestań wujku
09:24Nie wymówię więcej jej imienia
09:33Jak złamać jego upór?
09:36Ukrył się za swoim gniewem
09:38Teraz nie zmieni zdania
09:40Niech odpocznie
09:43Serce w końcu
09:45Wskaże mu drogę
09:46Mam nadzieję
09:52Ta bluzka jest za cienka
09:54Prześwituje
09:56Może powinna pani włożyć sweter?
10:01Już i tak jest mi gorąco
10:03Nie wiem jak kobiety w ciąży
10:05Wytrzymują te długie miesiące
10:08A może kupimy większy rozmiar?
10:12Przejdę się przed Hancher
10:14I pęknie z zazdrości
10:15Jak pani sobie życzy?
10:21Najpierw przynieś mi długopis
10:23I dużo papieru
10:25Po co to pani?
10:31Sporządzę testament
10:32Zapiszę ci ten dom
10:40Pytałam z ciekawości
10:42Za bardzo się spoufalasz
10:45Rób co mówię
10:56Skoro Hancher spaliła mosty
10:59I zdecydowała się tu zostać
11:01Niech poniesie konsekwencje
11:05Zobaczmy czy jest gotowa
11:06Zaryzykować wszystko dla Jihana
11:09Czy ma silne nerwy
11:12Ciekawe czy nadal będzie mówić o miłości
11:14Gdy Jihana splunie jej w twarz
11:45Müzik
12:12KONIEC
12:30KONIEC
12:56KONIEC
13:31KONIEC
13:47KONIEC
13:48KONIEC
13:48KONIEC
13:49KONIEC
13:50KONIEC
13:50KONIEC
14:02KONIEC
14:21KONIEC
14:46KONIEC
15:08KONIEC
15:35KONIEC
15:36KONIEC
15:36KONIEC
15:36KONIEC
15:37KONIEC
15:38KONIEC
15:40KONIEC
15:42KONIEC
15:43KONIEC
15:43KONIEC
15:45KONIEC
15:45KONIEC
15:47KONIEC
15:54KONIEC
15:56To twoje ulubione zdjęcia.
16:03Gdy zagięłam ten róg, strasznie na mnie nakrzyczałeś.
16:10A teraz je wyrzucasz?
16:14Nie mogę.
16:17Spokojnie.
16:19Weź się w gaść.
16:22Siadaj.
16:32Ty wyrzuć te rzeczy. Nie chcę na nie patrzeć.
16:37Oszalałeś?
16:38Jesteście rodzeństwem.
16:40Nic tego nie zmieni.
16:43Odtrąciła mnie.
16:45Jakbym nie był jej bratem.
16:50Burzysz się, ale wkrótce za nią zatęsknisz.
16:57Teraz jest inaczej.
17:00Nie chcę słyszeć jej imienia, ani widzieć rzeczy, które mi o niej przypominają.
17:05Gdy wrócę, ma tego nie być.
17:10Nie rób nic, czego potem pożałujesz.
17:15To koniec.
17:17Nie mam już siostry.
17:20Jeśli będziesz z nią rozmawiać, to z tobą też się policzę.
17:25Wynieś te rzeczy.
17:32Co mam z tym zrobić?
17:49Gdzie pan na młoda?
17:51Pojechała do brata.
17:55Przecież się pokłócili.
17:57Namówiłem ją.
18:01Od czasu kłótni była bardzo zdenerwowana.
18:05Nie chciałem tego, ale poróżnili się przeze mnie.
18:09Powiedziałem, by wszystko mu wyjaśniła.
18:12To dobrze.
18:14Naprawdę była załamana.
18:23Tamtego dnia wszyscy byliśmy spięci.
18:26Hanczer bardzo kocha brata.
18:29Nie zazna spokoju,
18:32póki się z nim nie pogodzi.
18:36Mam nadzieję, że dojdą do porozumienia.
18:40Oczywiście.
18:42Spokój, Hanczer, to teraz nasze największe zmartwienie.
18:49Nie patrz tak na mnie.
18:51Bejza od dwóch dni siedzi w pokoju.
18:53Nie wychodzi.
18:54Staram się.
18:56Tyle chciałabym powiedzieć, ale nie mogę.
19:01Nie naciskaj.
19:03Robię co w mojej mocy.
19:12Przepraszam.
19:14Wiem, że przeszkadzam, ale...
19:16O co chodzi?
19:19Nie umiem tego ująć,
19:21lecz bardzo mnie to niepokoi.
19:24W czym problem?
19:28Pani Bejza.
19:29Co z nią?
19:35Zaniosłam jej śniadanie.
19:37Akurat spała.
19:39Stół, podłoga, kosz na śmieci.
19:42Wszędzie leżały pogniecione kartki.
19:46Zaczęłam je sprzątać
19:47i zobaczyłam,
19:50że coś napisała.
19:52Co?
19:55Daj mi.
19:59Napisała do mojego syna.
20:06Piszę do dziecka.
20:07Pokaż.
20:12Piszę do Ciebie,
20:13bo nie mam siły Ci tego powiedzieć.
20:16Nie chciałam, żeby tak było.
20:19Widzę na ulicach inne matki.
20:21Oglądają sklepy z artykułami dla dzieci.
20:24Wybierają ubranka, buciki,
20:26kolorowe mebelki, kołyski.
20:31Nie mogę nawet o Tobie marzyć,
20:33bo sama nie wiem,
20:34bo sama nie wiem, dokąd zmierzam.
20:37Noszę się w próżni.
20:39Nie ma nikogo,
20:40kto wyciągnąłby mnie z tej odchłani.
20:44Co ta dziewczyna wypisuje?
20:47Zrobi sobie krzywdę.
20:52Dzień dobry.
21:02Dzień dobry.
21:08Dzień dobry.
21:34DZIĘKI ZA OBSERWACIE
21:44DZIĘKI ZA OBSERWACIE
22:09DZIĘKI ZA OBSERWACIE
22:16DZIĘKI ZA OBSERWACIE
22:44Nie spuszczajcie jej z oka.
22:47A jeśli zdarzy się coś niepokojącego, zadzwońcie do mnie.
22:52Nikomu ani słowa.
22:56Dlaczego?
22:57Niech twoja żona zobaczy, do czego doprowadziła.
23:05Mamo, próbuję znaleźć równowagę.
23:08Jeśli chcesz, by Bejza miała spokój aż do porodu, to mi w tym pomóż.
23:14Nic nie zyskasz, nastawiając je przeciwko sobie, a tylko stracisz mnie.
23:39Niech ją, diabli.
23:40Zrobiła tu tyle zła, a mój syn ją chroni.
23:57DZIĘKI ZA OBSERWACIE
24:05DZIĘKI ZA OBSERWACIE
24:12Swój upadek nazywasz miłością?
24:16Miłość jest święta, daje duchową radość.
24:21Ja jestem ograniczony.
24:23Ty zawsze byłaś mądrzejsza.
24:26Nie widzisz, jak nisko upadłaś?
24:28Nigdy się z tym nie pogodzę.
24:32Co masz mi do zarzucenia?
24:37Zostałaś drugą żoną.
24:39Przez ciebie dziecko urodzi się bez ojca.
24:43Jestem jedyną żoną Dżihana.
24:46Nawet jeśli z nim zerwę, to nie ożeni się ponownie z Bejzą.
24:52Sama siebie oszukujesz.
24:55Skoro nadal tam mieszkasz, to albo jesteś pozbawiona skrupułów,
24:59albo niemoralna.
25:00Tak ja to widzę.
25:03A teraz...
25:04zejdź mi z oczu.
25:26Jest pani groźną przeciwniczką.
25:29Gdy przeczytali list, wszyscy najpierw zbledli, a potem zsinieli.
25:36Co zrobił Dżihana?
25:38Nie mógł usiedzieć w miejscu.
25:42A ta mimoza?
25:43Panna młoda?
25:44Nie nazywaj jej tak.
25:46Co zrobiła?
25:48Nie było jej.
25:50Pojechała prosić brata o wybaczenie.
25:53Szkoda, że nie usłyszała mojego listu.
25:56Był porażający.
25:59Krew zastygła mi w żyłach.
26:01Z trudem powstrzymałam łzy.
26:05Ściągnęłam z książki i trochę pozmieniałam.
26:08Mogło wyjść jeszcze lepiej, ale nie szkodzi.
26:11Udało się.
26:17Nie usłyszała listu, lecz jeśli mój plan się powiedzie,
26:21to Han Cher sama skoczy w przepaść.
26:34Bejza?
27:10Zdjęcia
27:28Han Cher, wystraszyłaś mnie.
27:33Co to jest?
27:37Dżemil kazał mi wyrzucić twoje rzeczy.
27:41Próbowałam cię bronić, lecz na mnie nakrzyczał.
27:44Chciałam je zanieść do piwnicy.
27:47Ale skoro tu jesteś, to je zabierz.
27:55Han Cher?
28:07Usiądź.
28:17Tylko tego brakowało, by brat się ode mnie odwrócił.
28:22Nie przejmuj się nimi.
28:24Postąpiłaś słusznie.
28:27Miałaś pozwolić, by ta żmija Bejza zniszczyła ci małżeństwo?
28:32Po to wróciła do rezydencji.
28:35Dręczy cię, prawda?
28:38Specjalnie mnie tak traktuje.
28:41Bez spojrzenia, słowa.
28:44Chce doprowadzić mnie do szaleństwa.
28:47To jasne.
28:48Zrobi wszystko, by usunąć cię z rezydencji.
28:53Przy Dżihanie udaję ofiarę,
28:56ale gdy jesteśmy same, z niczym się nie kryje.
28:59Powiedziała, słono zapłacisz za to, że tu mieszkasz.
29:05Nie odpuszcza.
29:07Mówi otwarcie, co zamierza.
29:11Nie próżnuję.
29:13Jak chcesz się bronić?
29:15Nie chcę z nią walczyć.
29:18Jestem tam, bo kocham Dżihana.
29:21Sama miłość nie wystarczy.
29:24Podobno miałaś urodzić mu dziecko.
29:26Ta bezpłodna kobieta zadziałała szybciej niż ty.
29:33Gdybyś miała na rękach syna,
29:36nikt nie zwracałby uwagi na dziwactwa Bejzy.
30:01Co ty wyprawiasz?
30:05Chcesz umrzeć z głodu?
30:08Nie.
30:10To żołądek.
30:12Mam straszne mdłości.
30:16Jest coraz gorzej.
30:20Dlatego, że nic nie jesz ani nie pijesz.
30:24Bo nie mogę.
30:26Im bardziej się zmuszam, tym jest gorzej.
30:29Zrobię pani świeży sok owocowy.
30:32Nie, nie chcę.
30:33Zrób, musi coś wypić.
30:39Tak nie wolno.
30:43Nie chodzi tylko o ciebie, lecz także o mego wnuka.
30:51Przyniosę ci wszystko, na co tylko masz ochotę.
30:56Dobrze.
31:01Spełnię każde twoje życzenie.
31:06Nikt nie jest dla mnie tak dobry jak ty.
31:11Mów bez wahania.
31:17Zaopiekujesz się moim dzieckiem, jeśli coś mi się stanie?
31:24Co ty wygadujesz?
31:27Nie oddasz go tej dziewczynie.
31:30Tak możesz.
31:33Boże broń.
31:33Co to za pytanie?
31:35Mój wnuk ma matkę.
31:38Ty go wychowasz.
31:42Mam wrażenie, że tego nie doczekam.
31:52To normalne podczas ciąży.
31:55Kobiety mają takie lęki.
31:58Czy dziecko będzie zdrowe, czy utrzyma mnie na rękach?
32:03Nie myśl o tym.
32:04Czekają nas cudowne dni.
32:08Wszystko będzie dobrze.
32:25Popełniłem błąd, mówiąc, że sam sobie poradzę?
32:28Co o tym sądzisz, Yasemin?
32:35Czekają nas cudowne dni.
32:37Czekają nas cudowne dni.
32:37Słyszę tu krzyk kobiety wołającej o pomoc.
32:40Opisała swoje uczucia.
32:46Mówiłam ci to, gdy ostatnio tu byłeś.
32:50Podjąłeś jakieś kroki?
32:56Wiesz o moich problemach w domu.
33:01Pokłóciłem się z Hanczer, a jej brat jeszcze dolał oliwy do ognia.
33:07Wyrzekł się jej, bo ona nie chce ze mną zerwać.
33:10Problemy się mnożą.
33:12Nie wiem, co począć.
33:14Utknąłem.
33:18Zrób listę priorytetów.
33:21Zacznij od spraw najpilniejszych.
33:26Myślę, że twojej pomocy najbardziej potrzebuje Bejza.
33:34Reszta zależy od ciebie.
33:48Mam zajść w ciążę tylko po to, by dokuczyć Bejzie?
33:54To najlepszy sposób na to, by nie stracić męża.
33:59Ty nie chcesz walczyć, ale ona już ruszyła do boju.
34:06Zapomnij na razie o niej, o bracie i daj mężowi dziecko.
34:15Wykluczone.
34:17Nie wykorzystam ciąży do takiej prymitywnej walki.
34:23Nie kochasz Dżihana? Nie chcesz dziecka?
34:26Oczywiście, że chcę.
34:28Rodzina, dziecko to moje największe marzenie.
34:33Co cię powstrzymuje?
34:39Nie rozumiesz.
34:41Nie wciągnę dziecka w taką wojnę.
34:44Jakbym się potem z tego wytłumaczyła?
34:49Kochasz męża,
34:51a jednocześnie mówisz, że nie będziesz miała dzieci.
34:54Tego nie rozumiem.
34:56Wrócisz tutaj.
34:59Gdy tylko Bejza urodzi dziecko,
35:01wypędzi cię z rezydencji.
35:03I to ona spełni marzenie o szczęśliwej rodzinie.
35:17Musiałem pogadać z Yasemin.
35:20Już jadę, Engin.
35:28Mogę się trochę spóźnić.
35:29Pójdę po zakupy dla dziecka.
35:32Spotkanie już za pół godziny.
35:35Dobra, zaraz będę.
35:46Mówi Dżihande Veljolu.
35:48Zrobię zakupy.
35:49Prześlijcie ofertę do mojej firmy.
36:03Zrobię.
36:05Zrobię.
36:33DZIĘKI ZA OBSERWACIE
36:52DZIĘKI ZA OBSERWACIE
37:13DZIĘKI ZA OBSERWACIE
37:21DZIĘKI ZA OBSERWACIE
37:25Niech Pan wybierze wedle uznania.
37:58Dzień dobry.
38:03Zaprosiła mnie Pani na rozmowę.
38:05Coś się dzieje?
38:12Mamy wyniki badań.
38:15Genetycznie jest Pani w grupie wysokiego ryzyka.
38:18To znaczy? Chyba nie chodzi o dziecko.
38:22Nie mogę tego wykluczyć.
38:24Trzeba wykonać amniopunkcję.
38:26Jednak wiąże się z nią ryzyko poronienia.
38:30Można jej uniknąć?
38:32Wtedy nie zdiagnozujemy ewentualnej niepełnosprawności.
38:37Moje dziecko może być niepełnosprawne?
38:41Istnieje taka możliwość.
38:43I jeśli badanie to wykaże,
38:45będzie Pani mogła zdecydować się na aborcję.
38:53Ma Pani do tego prawo.
39:20Coś się dzieje?
39:42Dzień dobry.
39:54Zaczekasz?
39:55Opowiesz mi o rozmowie z bratem.
40:00Idź na spotkanie.
40:23Zaczekasz?
40:25Zaczekasz?
40:26Zaczekasz?
40:28Zaczekasz?
40:29Zaczekasz?
40:44Zaczekasz?
40:45Zaczekasz?
40:49Zaczekasz?
40:57Zaczekasz?
40:58Zaczekasz?
41:28Zdjęcia i montaż
41:39Opracowanie Telewizja Polska
41:42Tekst Piotr Zieliński
41:43Czytał Paweł Straszewski
42:02Czy העnsi liczby to które przewoli będą formu zostało NBA
42:06Zdjęcia i montaż
42:06Zdjęcia i montaż