Skip to playerSkip to main content
  • 4 hours ago
Hancer wychodzi za mąż za dziedzica bogatej i wpływowej rodziny Develioglu.
Matce Cihana zależy na tym, by ród nie wygasł. Jej syn musi mieć męskiego
potomka, a jego pierwsza żona, Beyza, nie urodziła mu dziecka.

Category

😹
Fun
Transcript
00:06KONIEC
00:38KONIEC
01:12Panna Młoda, odcinek 121
01:31KONIEC
01:32KONIEC
01:32KONIEC
01:32KONIEC
01:35KONIEC
01:40KONIEC
01:40KONIEC
01:52KONIEC
02:23Naśladuję Ciebie.
02:26Świetnie, ale nie męcz się. Ja bym to zrobił.
02:33Skończyłam.
02:36Resztę zostaw mnie.
02:54Skończyłam.
03:01Chciałabym zawiesić drewnianą tabliczkę z imieniem.
03:07Wybrałaś już?
03:09Tak, ale nie mogłam Ci powiedzieć.
03:14Chciałabym, żeby nosił imię Jihan.
03:18Tak jak ja?
03:21Może też mieć drugie.
03:23Lecz chciałabym, by na pierwsze miał Jihan.
03:28Oczywiście, jeśli nie masz nic przeciwko temu.
03:34Ja też myślałem o imieniu.
03:38Aslan Gurur.
03:40Gurur.
03:41Ładnie.
03:45Jihan Gurur Develiolu.
03:50Muszę spytać mamę.
03:52Myślę, że wybrała już imię dla wnuka.
03:56Ma tysiące krewnych, na pewno da mu imię jednego z nich.
04:08Bardzo podoba mi się ta tapeta.
04:12Śliczna.
04:16Coś się stało?
04:17Nie, wszystko w porządku.
04:32Kolory też są przyjemne.
04:34Słońce, chmury.
04:54W mojej obecności
04:56bawią się w idealną rodzinę.
05:27W mojej obecności
05:58W mojej obecności
06:28Zdjęcia i montaż
06:50Zdjęcia i montaż
07:27Zdjęcia i montaż
07:56Zdjęcia i montaż
07:57Nie zależy mi na forsie ani na sklepie
08:00Byle nigdy więcej ich nie oglądać
08:04Oddasz pieniądze panu młodemu
08:06I pozbędziesz się ciężaru?
08:07A z czego będziemy żyć?
08:09Myślałeś o tym?
08:10Tak
08:11Ja będę malował, ty pójdziesz sprzątać
08:15Bez Jihana też sobie radziliśmy
08:17Nie chcę złamanego grosza
08:20Ani od niego, ani od Hanczer
08:21Nie ma mowy, nawet gdybyśmy mieli głodować
08:33Wciąż kłopoty
08:34Z jednej strony Hanczer, z drugiej Dżemil
08:38Oboje będą mi dokuczać
08:41Boże, dlaczego moje kłopoty nigdy się nie kończą?
09:00Dzień dobry
09:05Witaj, kochana
09:08Nie uprzedziłam
09:09Ale znajdzie się dla mnie miejsce?
09:13Naturalnie
09:14Usiądź obok mnie
09:15Fadi ma jeszcze jedno nakrycie
09:31Gülsym męczy się noszeniem jedzenia na górę
09:36Cieszę się, że będę mogła zjeść z wami
09:41Mój wnuk musi jeść, by dobrze rosnąć
09:43Proszę
09:49Tyle nie dam rady
09:52Może bułka z masłem i z miodem
09:57Wspaniale
10:02Należy się i tobie, i memu wnukowi
10:04Ciociu Bejzo, kiedy dziecko się urodzi?
10:17Ciociu Bejzo
10:24Jesteś moją ciocią?
10:30Do mnie możesz się zwracać, jak tylko chcesz
10:38Do mnie również
10:44Już zjadła?
10:46Siódl do szkoły
10:46Matko
10:47Kiedy będzie musiała, to pójdzie
10:50Omlet trzeba zjeść do końca, prawda?
11:00Ja jestem bardzo głodna
11:03Naturalnie, bo jesz za dwoje
11:06Mój wnuk szybko rośnie
11:08I mogę się doczekać, kiedy go wezmę na ręce
11:11Amin
11:17Właśnie
11:18Wybraliśmy już imię
11:22Słyszałyście?
11:34Zdjęciałyście?
11:52Czyli moje dziecko urodzi się z wadą?
11:57Jest taka możliwość
12:00Albo podejmie pani to wielkie ryzyko
12:02Albo zdecyduje się na aborcję
12:04Prawo dopuszcza takie rozwiązanie
12:12On nie może się dowiedzieć
12:16Wygada się
12:17I Musret mnie skrzywdzi
12:25Gdy okaże się, że dzieciak jest felerny
12:28Wykończ Jądżę
12:30Z dzieckiem w brzuchu?
12:34Potrzebuję zdrowego dzieciaka
12:36Jądża gotowa mnie wrobić
12:38Za dużo wie
12:40Jest jak tykająca bomba
12:50Czujesz się lepiej?
12:52Pytam, bo bardzo się martwiłaś
12:56Wszystko przez ciąży
12:59Przykro mi, że postanowiłam oddać dziecko
13:06Macierzyństwo nie jest łatwe
13:07Nie mówmy o tym
13:09Nakręcę się jeszcze bardziej
13:16Wychodzisz?
13:18Pójdę na targ
13:19I może coś zjem
13:22Spacer dobrze mi zrobi
13:23Powiedz co chcesz
13:25To przyniosę
13:26Muszę się przejść
13:29Ciągłe siedzenie jest bardzo męczące
13:34Pójdziemy razem
13:35Wracając zrobimy zakupy
13:39Co to?
13:40Więzienie?
13:42Od wczoraj dziwnie się zachowujesz
13:45Łazisz za mną nawet gdy idę do kuchni
13:47Spacer po coś do jedzenia to coś wielkiego?
13:53W porządku
13:56Wróć szybko, by nie było zgrzytów
14:07Wybraliście imię dla mojego wnuka? Kiedy?
14:11Tak jakoś wyszło
14:12Dżihan miał przekazać
14:15Jest dobrze wychowany
14:18Wie jak się zachować
14:20Myślałam o imieniu wuja z Isperty
14:27Mówiłam, że cioteczka wybierze imię jednego z krewnych?
14:35Pięknie się śmiejesz
14:36Nie chcę się narzucać
14:39Sami wybierzecie
14:43Jakie to imię?
14:51Dżihan
14:53Dżihan
14:54Dżihan
14:54Dżihanowi podoba się Gurur
14:55Ja chciałam dać dziecku imię ojca
14:57Więc będzie Dżihan Gurur
15:09Bardzo ładnie
15:15Rzeczywiście
15:16Będą pasowały do mojego wnuka
15:22Sinem
15:23Podobają ci się te imiona?
15:29Bardzo
15:46Gratuluję
15:47Świetny wybór
15:51Dzięki
16:12Pani Szechnas jest hojna
16:14Będzie ci dobrze
16:15Sprzątać sześć pokoi
16:17Chyba przesadziłaś
16:22Nie narzekaj
16:23Tylko znajdź coś dorywczego
16:27Czy ja szukam tego dla przyjemności?
16:31Dżemil sprzedał sklep
16:33Na dodatek właściciel
16:35Znacząco podniósł czynsz
16:36Dlatego nie mam wyjścia
16:37I muszę pracować
16:45Nie zrozum mnie źle
16:46Lecz pan młody jest bogaty
16:48On albo hancher
16:49Nie pomagają wam?
16:51Dżemil dla hancher
16:52Sprzedał sklep
16:56Dżihan pomógł nam
16:57Na nowo go otworzyć
16:58Potem Dżemil uparł się
17:00I sprzedał by nie mieć długu wdzięczności
17:02Nic nam nie zostało
17:03Będziemy jeść suchy chleb
17:05Ale o żebraniu
17:06Nie ma mowy
17:10Z przątaniem chcesz zarabiać
17:12Na godne życie?
17:13Nie mam zielonego pojęcia
17:14Może Bóg się zlituje
17:18Coś sobie przypomniałam
17:21Z tyłu macie wolny pokój?
17:25Urządziłam w nim składzik
17:29Możesz wynająć
17:31Sami wynajmujemy
17:33Właśnie
17:34Czynsze bardzo wzrosły
17:36I ludzie szukają takich okazji?
17:42Mówisz poważnie?
17:44Pewnie
17:44To łatwe pieniądze
17:49Chodź ze mną na chwilę
17:51Dobrze
17:52Popytajmy
18:19Pewnie dziwnie się czułaś
18:22Gdy Bejza wspomniała o imieniu dla dziecka
18:25Musisz to jakoś wytrzymać
18:28To mi nie przeszkadza
18:32Nawet gratulowałam
18:41Wielkie dzięki za zrozumienie
19:03Wielkie dzięki za zrozumienie
19:05Uciec zanim Nusret się zorientuje
19:07Nie pozwoli mi żyć
19:09Gdy okaże się, że dziecko ma wady
19:13Ale gdzie szukać schronienia?
19:16Nie mam do kogo zwrócić się o pomoc
19:18O reszcie pomyślę później
19:20Artık gerisini sonra düşünürüm
19:47Cihan
19:56Pa, tato
20:00Co ty wyprawiasz?
20:06Chcieliśmy cię pożegnać
20:09To źle?
20:15Jesteś podekscytowana
20:16Ale nic nie kombinuj
20:23Nie chodziło mi o to
20:24Byście ty i Han Czer
20:25Czuli się niezręcznie
20:28Nie musisz mówić publicznie
20:30O tym, co dotyczy tylko nas dwojga
20:35Chodzi o imię dla dziecka?
20:37Tak mi się wymsknęło
20:40Nie denerwuj się
20:41Han Czer to nie przeszkadzało
20:47Nie nadużywajmy swej cierpliwości
20:52O takich sprawach rozmawiaj ze mną
20:55Jak sobie życzysz?
21:04Dbaj o siebie
21:15KONIEC
21:17KONIEC
21:26KONIEC
21:28KONIEC
21:39Dzień dobry.
21:59Chciałabym przyjść. Chwila. Znowu uciekłaś? Nie. Chciałabym tylko porozmawiać.
22:09Dobra, niedługo wrócę. Będzie czas, zanim Dżemil wróci ze sklepu, więc przyjdę.
22:17Dzień dobry.
22:45Zależy od dzielnicy. Tutaj od 3 do 5 tysięcy lir.
22:50Całkiem nieźle. Chętnie wynajmy. Proszę pamiętać.
22:57Pomocnika akurat nie ma. Później przyjdzie zrobić zdjęcia.
23:01Nie będę zajmować czasu. Jesteśmy w kontakcie.
23:09Słyszałaś?
23:31Chciałabym o coś spytać.
23:35O co?
23:38Dziś ślub córki krewniaczki.
23:42Mogłabym prosić o wolne?
23:45Dobrze, zgoda.
23:48Dzięki.
23:50Poza tym...
23:51Co jeszcze?
23:53Mów śmiało.
23:58Nie mam żadnego ładnego stroju.
24:03Może pani mi coś pożyczy.
24:12W garderobie po prawej stronie
24:15wisi czarno-szara szyfonowa sukienka.
24:18Przynieś.
24:37Weź ją.
24:39Powinna wystarczyć.
24:49Śliczna.
24:50Dziękuję bardzo.
24:52Zatrzymaj.
24:53I tak nie nosiłam.
24:55Cudownie.
24:58Wielkie dzięki.
25:05Co za papla.
25:10Trzy do pięciu tysięcy to sporo.
25:13Jeśli przekonam Jamila,
25:14to wynajmiemy sypialnię.
25:16A w salonie się pomieścimy.
25:20Jednak nie mam pewności,
25:22czy Jamil się zgodzi.
25:24Co jeśli odmówi?
25:26Na pewno się zgodzi.
25:29Przepraszam panią, tak?
25:31Niechcący usłyszałam,
25:32że chce pani wynająć pokój.
25:38Zgadza się.
25:41Byłabym chętna.
25:43Jeśli zapłaci pani tyle,
25:45ile chcemy.
25:48Dogadamy się.
25:49Mogłabym przyjść i obejrzeć?
25:51Jasne, zapiszę adres.
25:54Proszę.
26:04Gotowe.
26:05W dowolnej chwili.
26:08Świetnie.
26:09Do widzenia.
26:11Do zobaczenia.
26:14Miałaś szczęście.
26:15Od razu ktoś się znalazł.
26:18I bardzo dobrze.
26:37Chcesz zajrzeć?
26:43Jesteś ciekawa,
26:44gdzie Jihan był
26:45przez ostatnie dwie noce?
26:50Nie.
26:52Powiedział mi.
26:57Serio?
26:58Czy szpiegowałaś
27:00przez uchylone drzwi?
27:18Jak wyglądam?
27:21Ślicznie.
27:23Jakbyś szła na ślub.
27:25Bo idę.
27:27Pani Bejza się zgodziła.
27:30Miej oczy szeroko otwarte.
27:32Może znajdziesz męża?
27:35Kto wie.
27:37Być może znajdę.
27:42Ale dość gadania.
27:50Powodzenia.
28:02Zauważyłam przechodząc.
28:03Mogę wejść?
28:05Wydam.
28:06Oczywiście.
28:37Dzihan dobrze się spisał.
28:40To wspaniałe.
28:42Też tak uważam.
28:44Bardzo się starał.
28:46Jest perfekcjonistą.
28:49Mówiłam, by poszedł spać
28:51i dokończył później,
28:52ale nie posłuchał.
28:55Wyszedł prawie o świcie.
29:00Spokojnie, o wszystkim wiem.
29:05Więc również o tym,
29:06że zostanę tu co najmniej
29:08trzy miesiące po porodzie.
29:16Dzihan tego chce.
29:18Ma taki plan.
29:20Lecz pewnie już o tym wiesz.
29:25Nie wszystko musi mi mówić.
29:27To jego dom.
29:48Nie mogłam odejść.
29:50Nie mogłam.
29:52Jeszcze pożałujesz,
29:54że tu zostałaś.
30:01Jestem okropnie podekscytowana.
30:05Co powie, gdy zamiast Merve
30:06zobaczy mnie?
30:12Oby pani Bejza mnie nie wzywała.
30:21Nie mogę przyjść.
30:24Mam ważną sprawę.
30:25Przepraszam.
30:28Musiał akurat teraz.
30:31Tyle przygotowań na nic.
30:46Po
30:47p
30:47.
30:48.
30:48.
30:48.
30:49Dziękuję za uwagę.
31:42Dziękuję za uwagę.
32:15Dziękuję za uwagę.
32:19Dżemil, nie mam pojęcia, co powiedzieć.
32:31Dżemil, nie mam pojęcia.
32:38Dżemil, nie mam pojęcia.
32:42Dżemil.
32:52Cześć.
32:52Dżemil, nie stójmy tak.
32:55Siadaj i zeznawaj, co się dzieje.
33:19Dżemil, nie mam pojęcia.
33:26Tak się dzieje, gdy zostawia się męża samemu sobie.
33:31Pewnej nocy przyłapiesz ich razem w łóżku.
33:35Dżihann nigdy by tego nie zrobił.
33:39Facetom nie wolno ufać.
33:41On ją zna.
33:43To matka jego syna.
33:47Dżemil, wiem, stało się.
33:50Ale musisz to przetrwać.
33:52W końcu Dżihann jest twoim mężem.
33:55Nie będziesz słuchać Bejzy i jak należy zajmiesz się małżonkiem.
34:03A jeśli zamierzasz stamtąd odejść, to nie licz na pomoc.
34:07Braciszek sprzedał sklep.
34:10On z pędzem w garści, a ja z mopem będziemy po domach prosić o kromkę chleba.
34:17Skoro chcesz wpędzić się w kłopoty, to proszę bardzo.
34:22Nie chodzi o pieniądze.
34:23Mogę mieszkać w jednym pokoju, byle z Dżihannem.
34:27Skoro tak, to już ci mówiłam.
34:29Pozbędziesz się Bejzy, jeśli sama zajdziesz w ciążę.
34:34Decyduję.
34:49Czyżby pani na kogoś czekała?
34:53Nie.
34:54Wyszłam na spacer i wstąpiłam tutaj.
34:59Niesamowite.
35:01Tak daleko od domu?
35:03W swej bezpiecznej przestrzeni?
35:07Panu nie wolno tak do mnie mówić.
35:09A pani śledzić mnie.
35:13Zląkuł się pan, że przyjdzie ktoś znajomy i nie uda się zbałamucić tej dziewczyny?
35:20Zbałamucić?
35:21Do wczoraj był pan innym człowiekiem, a dziś chce pan poznać kobietę, której pan nigdy nie widział?
35:31W tych słowach wyczuwam zazdrość.
35:40Większą niż oczekiwałem.
35:45Nic podobnego.
35:47Pomyślałam o tej dziewczynie.
35:49Nie chciałam, by źle ją pan potraktował.
35:56Tyle, że jej tu nie ma.
35:58Odwołałem randkę.
36:02Inna ma już swoje miejsce w moim sercu.
36:07I właśnie przyszła tu do mnie.
36:18Sinem.
36:22Nie masz dość uciekania?
36:29Otwarcie powiedziałem, co czuję.
36:32Możesz się otworzyć.
36:49Tak trudno to zrozumieć?
36:51Tylko w ten sposób utrzymasz męża.
36:57Nie.
36:58Nie mogę tego zrobić.
37:01Dlaczego?
37:02Przecież to twój małżonek.
37:05Musicie spędzić razem noc.
37:07Ale poza domem.
37:09Nie z bejzą za ścianem.
37:13Zaproponuj wypad do letniego domu.
37:15A tam wszystko się ułoży.
37:18Przekonasz się.
37:23Zaprosić go, choć po nocy chodzi do pokoju Bejzy?
37:28Pogrążanie się w smutku niczego nie zmieni.
37:31Zacznij działać.
37:32Jak najszybciej powinnaś mu przypomnieć, że jesteście małżeństwem.
37:40Przykro mi, ale takich sposobów nie zamierzam się chwytać.
37:46Posłuchaj.
37:48Nie uratujesz swego małżeństwa siedząc z założonymi rękami.
37:52Czekaj.
37:54Bratowo.
37:56Moment.
37:57Wybiorę jego numer.
37:59Masz.
38:07Dzwonię, bo coś mi przyszło do głowy.
38:10Pojedźmy dziś do letniego domu.
38:13Dawno nie byliśmy sami.
38:16Dobrze byłoby spokojnie porozmawiać.
38:20Jasne, niech mylich cię zawiezie.
38:23Przyjadę prosto z pracy.
38:24Sama mogę pojechać.
38:27Zrób jak mówię.
38:30Dobrze.
38:33Na razie.
38:40Nie odmówił.
38:42Melich ma mnie zawieść, więc wszyscy się dowiedzą.
38:46Mam dość takiego układu.
38:51Ogłoś wszem wobec.
38:54Niech Bejza zrozumie, że nie opuścisz Jihana.
38:57Niech wszyscy się dowiedzą i zaczną pękać z zazdrości.
39:12Nie poszłaś na ślub?
39:16Odwołali.
39:17Dlaczego?
39:20Ciotka się rozchorowała.
39:21Wszyscy są w szpitalu.
39:23Dlatego wróciłam.
39:26Oby wyzdrowiała.
39:28A czemu ty nie poszłaś do szpitala?
39:31Ubrałam się jak na ślub.
39:33Nie wypadało pokazywać, że się cieszę.
39:41Mamo, gdzie jest Hanczer?
39:43Wyszła.
39:46Dlaczego o nią pytasz?
39:49Pan Jihan prosił, bym odwiózł ją do letniego domu.
39:53Mają tam zostać na noc.
39:59Takie sprawy.
40:02Pewnie dlatego, że mają mało czasu dla siebie.
40:10Bardzo dobrze.
40:12Pobędą razem z dala od domowych złych spojrzeń.
40:17Będę na dole.
40:19Kiedy wróci, przekażcie, że czekam.
40:22Dobrze.
40:25Teraz pójdę się przebrać.
40:30Czyli naprawdę był zajęty?
40:33Źle go osądziłam.
40:35Tamci spędzą razem noc, Bejza się wścieknie.
40:56Witamy.
40:58Witamy.
41:00Mój brat czeka. Pan Jihan kazał cię zawieść.
41:06Dobrze, tylko się przygotuję.
41:08Tak.
41:25Więc to tak.
41:27Postanowiłaś się odegrać.
41:29Ale o czymś nie wiesz.
41:33Bejza...
41:35nigdy nie blefuje.
41:36Nie wiesz.
42:10Nie przeszkadzam?
42:13Skądże wejdź.
42:20Ślipsnie wyglądasz.
42:22Wybierasz się dokądś?
42:24Jedziemy do letniego domu.
42:27Dżiham to wymyślił?
42:29Nie, ja.
42:31Pobędziemy troszkę tylko we dwoje.
42:34Spokojnie porozmawiamy.
42:37Dobry pomysł.
42:40Chciałam ci go podsunąć.
42:41Musicie mieć przestrzeń dla siebie.
42:44Inaczej tego nie wytrzymasz.
42:49Właśnie.
42:51A teraz wybacz.
42:53Muszę przygotować mnóstwo rzeczy.
42:58Oczywiście.
43:03Życzę wspaniałej nocy
43:05z dala od wszystkich i wszystkiego.
43:08Chodźmy.
43:13Przejrzyj moje notatki.
43:16Jeśli zaakceptujesz,
43:17od razu wyślę kontrakt.
43:20Na pewno dobrze to przygotowałeś.
43:24w porządku.
43:31Dostarczono kwiaty.
43:33Zostaw tutaj.
43:43Kwiaty i w ogóle?
43:46To znaczy, że między wami jest dużo lepiej.
43:52Zaproponowała wspólny wyjazd do letniego domu.
43:58Świetnie.
43:59Widać, że dba o wasz związek.
44:04Oczekiwałem tego.
44:07Ostatnio byliśmy zmęczeni.
44:09Zestresowani.
44:13Rozmowa pomogłaby
44:14tylko na chwilę.
44:18Właśnie.
44:19Bo w razie jakiegoś problemu
44:21wrócilibyście do punktu wyjścia.
44:26Pragniesz, by zawsze w pełni ci ufała.
44:31Zależało ci na tym,
44:32lecz decyzję pozostawiłeś jej.
44:36Chciałeś się przekonać,
44:38czy spełni oczekiwania.
44:40Prawda?
44:42Przecież dobrze cię znam.
44:47Fakt.
44:48Brawo.
44:50Dzięki.
44:51Ale się cieszę.
44:53Ważne, że otrzymałeś odpowiedź,
44:55na którą liczyłeś.
44:57Han Czer nigdy mnie nie zawiodła.
45:09Opracowanie Telewizja Polska.
45:11Tekst Władysław Wojciechowski.
45:13Czytał Paweł Straszewski.
45:27D
45:42Dzięki za oglądanie!
Comments

Recommended