Skip to playerSkip to main content
  • 11 hours ago
Transcript
00:00KONIEC
00:49Drugie serce
01:11Gdzie byłeś?
01:14Mówiłem, że mam spotkanie
01:17Chyba na mieście było słychać głosy
01:23A ona skąd?
01:26Zapytaj
01:28Muszę porozmawiać się z mamą
01:36Skąd wracasz o tej porze?
01:40Będziesz mnie teraz wypytywać przy drzwiach?
01:55Przyjechałam do firmy, ale cię nie mam
02:01Gdzie jesteś? Z kim?
02:04Na spotkaniu służbowym
02:08Byliście razem
02:16Gulaj, gdzie jest Medin?
02:18W ogrodzie z panią Figen
02:25Rejhan chce sprzedać działkę na wyspie
02:29Co ty mówisz?
02:44Skąd ten pomysł?
02:45Oszalała?
02:47Porozmawiam z nią
02:48Nie
02:50Nie wierzę o tym, wiesz
02:53Co jej powiedziałeś?
02:55Nie mogłem powiedzieć, że nie ma żadnej działki
02:58Odradziłem jej to
03:03Nie patrz tak, działkę sprzedano dwa lata temu
03:09Naprawdę ją sprzedaliśmy?
03:12Tak
03:12Kiedy otwieraliśmy sklep w Europie
03:15Mieliśmy problemy z kredytem
03:17Wtedy kazałaś mi ją sprzedać
03:20Dlatego nie wywieraj już presji na Rejhan
03:24Udobruchaj ją
03:28I pozwól jej wydać za mąż tę dziewczynę
03:33Nie dam tej dziewczynie ani grosza
03:35Wrzuciła mi pieniędzmi w twarz bezczelna
03:40Jest młoda, nie unosz się tak
03:42Ona nosi serce Melike
03:48Nie, Medin
03:50Nigdy nie zgodziłabym się na oddanie serca Melike
03:54Ta dziewczyna i jej matka mają trzymać się od nas z daleka
04:00Więc co mam zrobić?
04:03Rejhan chce jutro zobaczyć działkę
04:08Dobrze
04:08Jedź z Rejhan i odwiedź ją od tego
04:13Co mogę zrobić?
04:16Kupił tę działkę, kiedy urodziła się Melike
04:20Z radości po tylu poronieniach
04:22Powiedz, że to działka Melike
04:24Znajdź jakiś sposób
04:26Nie mogę jej o tym przypominać
04:28Będzie cierpieć
04:29Inaczej ja będę cierpieć
04:31Przekonaj ją
04:41Proszę
04:46Rejhan
04:47Przepraszam za dziś
04:50Nie szkodzi, też byłam zajęta
04:54Chodź
04:59Dzięki
05:00Jak mogę pomóc?
05:09Rejhan
05:10To ja
05:12Zbój Aras?
05:14Zbój?
05:15Nie pamiętasz?
05:16Gdy byłem mały, czytaliśmy Alibabę i 40 rozbójników
05:20Powiedziałem, że jestem Alibabą, a ty, że co najwyżej zbójem
05:25Od tamtej pory jestem zbójem Arasem
05:27Wybacz, że zapomniałem
05:29Nie szkodzi
05:31Wstyd mi
05:34Co się dzieje?
05:38Nie chciałam z tym do ciebie przychodzić, ale
05:48Potrzebuję 15 milionów
05:52Najlepiej jutro
05:54Oddam w ciągu kilku dni
05:58Sprzedam działkę na wyspie, ale formalności trochę trwają
06:01Pilnie potrzebuje pieniędzy
06:03To pożyczka
06:06Tylko proszę
06:09Nie pytaj dlaczego
06:14Dobrze
06:16Załatwimy to jutro rano
06:18Dziękuję
06:22Całą drogę milczysz
06:26Dlaczego nie mówiłaś, że rozmawiałaś z Arasem?
06:29Co za różnica?
06:31Tak wyszło
06:34Trafiła nam się okazja, a nie chciałam z niej rezygnować tylko dlatego, że Aras w tym pomógł
06:43Ten gość jest jakiś dziwny
06:47Nigdy nie wiem kiedy żartuje, a kiedy mówi poważnie
06:50I ta jego relacja z tobą też jest dziwna
06:53Nie ma żadnej relacji
06:55Jak to nie?
06:57Założyliście się o Danie
07:04Sam sobie to wymyśla
07:06Czasem nawet mu nie odpowiadam
07:08I wcale się nie zakładaliśmy
07:14Dobra, zamknijmy temat Arasa
07:16Przeżywamy coś dobrego
07:18Skupmy się na tym
07:20Dobrze?
07:22Do zobaczenia rano
07:23Do zobaczenia!
07:25Do zobaczenia!
07:53Coś za piękność, twarz jak marzenie.
07:56Czego chcesz? Szaleję za tobą.
08:00I co, wpadłaś na pomysł i uciekłaś?
08:04Zarządzałam od Sevim w Jana.
08:06Myślałam, że nie da rady dać tyle złota, ale jednak...
08:10Jak to?
08:12Stać ją tylko na dwa pokoje.
08:14Nie wiem, może obrabowała bank.
08:17Myślałam, że jesteśmy tu jedynymi bogaczami.
08:21Co się stało? Chwila.
08:23Znów jakiś pomysł?
08:25Pani Julio, proszę nie wychodzić.
08:28Porozmawiałyśmy z panią Rehan.
08:31Zrobię, co mogę dla dobra dzieci.
08:38No tak.
08:40Rehan.
08:43Rozłączam się.
08:44Nie, zawsze tak robisz.
08:46Wykorzystujesz chemię między nami i mnie skłaniasz.
08:48Jeszcze zobaczysz, co z tobą zrobię.
08:58Pani Sevim, prześlę pani pieniądze jutro rano.
09:10Tak, mam nadzieję, że nie przeszkadzam.
09:14Proszę pani Julio, wszystko w porządku?
09:17Tak, dziękuję.
09:19Znowu wkroczyła pani w idealnym momencie.
09:22Jakby dotknęła pani naszego życia magiczną różdżką.
09:25Ależ skąd?
09:26Chodzi o szczęście.
09:27Asli nie mogła inaczej.
09:30Tak, o tym mówię.
09:33Zastanawiam się, czy nie zrobiła pani więcej niż powinna.
09:38Długo rozmawiałyście z panią Sevim,
09:40a potem nagle przystała na wszystkie moje żądania.
09:44Ja tylko pomogłam jej zrozumieć błąd.
09:47Mamy ją winić za to, że postąpiła słusznie?
09:50Nie chodzi mi o panią Sevim, ale o panią.
09:53Jeśli pomaga pani z biżuterią, nie mogę się na to zgodzić.
09:58Duma mi na to nie pozwala.
10:00Asli też bardzo by się zdenerwowała.
10:06Naprawdę chciałabym to zrobić, ale to decyzja pani Sevim.
10:12Skoro tak...
10:16Bardzo się pani ekscytowała tymi zaręczynami, a teraz jakby już nie.
10:20Jest coś, o czym...
10:22Nie wiem?
10:23Nie, po prostu się zaniepokoiłam.
10:26Niepotrzebnie.
10:27Proszę być spokojna.
10:29Oczywiście, skoro tak pani mówi.
10:32Dobranoc, pani Julio.
10:33Dobranoc.
10:36Babsztyl.
10:44Zorganizowałem sobie jutro.
10:45Cały dzień poświęcę tobie.
10:47Możemy rano jechać na wyspę.
10:49Dobrze, bardzo się cieszę.
11:12KONIEC.
11:39Witamy, panie Arasie.
11:43Co za niespodzianka?
11:44Nerwę jest u siebie?
11:46Tak, powielam mi ci ją.
11:48Nie trzeba, poradzę sobie, dziękuję.
11:59Jak się ma moja ulubienica?
12:01Kogo ja widzę?
12:03Łobuz Aras Al-Khan?
12:05Co słychać?
12:10Co za zmiana?
12:14Wypiękniałaś.
12:15Zauważyłeś.
12:17Co cię sprowadza?
12:20Stęskniłem się.
12:24Daj spokój.
12:26Pewnie potrzebujesz pieniędzy.
12:30Zaraz wyślę ci wiadomość.
12:33Musimy to załatwić.
12:35Przelejesz tę kwotę z mojego konta na tamto.
12:40Która szczęścia rato dostanie?
12:43Nikomu poza tobą nic nie kupiłem.
12:46Kłamca.
12:47Zawstydziłaś się?
12:49To konto pani Rejhan.
12:51Tak, pożyczam jej pieniądze.
12:53Jak zawsze moja mama i brat nie mogą o tym wiedzieć.
12:58Oby nie skończyło się jak z tamtym znajomym.
13:01Jeśli twój brat coś zauważy, umywam ręce.
13:04Spokojnie, pieniądze wrócą za kilka dni.
13:09Ładnie tu wyszłaś.
13:11Gdzie to?
13:12U znajomego na wyspie.
13:14Fajnie.
13:15Może ja też się tam przeprowadzę.
13:18Rejhan sprzedaje działkę.
13:20Kupię ją i się tam osiedlę.
13:22A potem ty do mnie dołączysz.
13:24Jaką działkę?
13:25Wszystko zostało sprzedane.
13:27Działka po moim wuju.
13:30A nie sprzedaliście jej?
13:32Nie.
13:32Rejhan niczego nie sprzedała.
13:33No to musiałam się pomylić.
13:40Pieniądze wysłane.
13:43Jesteś cudowna.
13:48Kiedy się zobaczymy?
13:54A raz nowa wiadomość.
13:58Wysłałem pieniądze.
14:01Dziękuję.
14:03Pobolę mu?
14:17Dziękuję.
14:18Pobolę mu?
14:19Dziękuję.
14:20Dziękuję.
14:21Dziękuję.
14:26Dziękuję.
14:29Dzień dobry.
15:11Dzień dobry.
15:40Dzień dobry.
16:07Dzień dobry.
16:46Dzień dobry.
16:48Myślę jak mama.
16:50Ty może wybaczyłaś Emremu, ale ja nie umiem.
16:53Jesteś mi najdroższa.
16:55Sama odpowiedz.
16:57Wyglądasz na szczęśliwą, ale...
16:59Czy naprawdę jesteś?
17:12Tak.
17:16Skoro jesteś szczęśliwa i chcesz za niego wyjść, to my to zniesiemy.
17:23Zostało mi to na ręku, ale było super.
17:30Uważaj.
17:32Dobrze.
17:33Nie śpiesz się.
17:35Ten zestaw gotowy, jeszcze to.
17:46Wymykasz się z Rejhemu.
17:48Już ja wam pokażę.
17:54Gdzie on się podziął?
17:56Niech to szlak.
18:21W końcu wiodłaś mojego męża.
18:24Ja ci pokażę.
18:27Hej, nie staję się na środku drogi.
18:30Dobra, już jadę.
18:39Czujesz, jak bym robiła to potajemnie?
18:43Myślisz, że to błąd?
18:46Może powinnam porozmawiać z Figen?
18:50Ty też jesteś zdystansowany, odkąd wspomniałam o sprzedaży.
18:55Uważasz, że działam za plecami rodziny, tak?
18:59Nie o to chodzi.
19:04Po prostu się zdziwiłem.
19:07Wój kupił tę działkę, kiedy urodziła się Melika.
19:10Wiem, jaką ma dla ciebie wartość.
19:13Nie chcę, żebyś potem żałowała.
19:21Są inne rozwiązania niż sprzedaż działki.
19:24Mogę porozmawiać z mamą.
19:35Może w ogóle nie jedźmy na wyspę.
19:40Ty zdecyduj.
19:46Asli?
19:48Asli?
19:49Dzień dobry, właśnie kupujemy biżuterię.
19:51Staramy się zrealizować listę mamy.
19:55Masz radosny głos.
19:57Szkoda, że pani tu nie ma.
20:00Mogłybyśmy wybrać coś razem.
20:03Żałuję.
20:05Mam dziś trochę spraw, ale jutro będę z tobą cały dzień.
20:09Może jeszcze raz omówimy z twoją mamą zaręczyny?
20:13U nas w domu byłoby wygodniej.
20:17Nie chcę się w to mieszać.
20:19Może pani ustali to z moją mamą?
20:21Dobrze.
20:22Nie martw się.
20:23Baw się, baw się, dobrze, całuję.
20:25Do zobaczenia.
20:26Do zobaczenia.
20:33Płynie, łódź.
20:34Co robimy?
20:37Płyńmy.
20:39Dobrze.
21:03Dobrze.
21:28Sama słodycz.
21:33Znów robisz to samo.
21:37Patrz teraz.
21:38Mamo, jesteś przygnęła.
21:40Znębiona, a przecież zrobili wszystko, czego chciałaś.
21:47Jasne.
21:49Myślicie, że jestem chciwa i nie myślę o córce.
21:53Gdyby tak było, tańczyłabym teraz z radości.
21:57Nie krępuj się.
22:02Jestem pod drzwiami.
22:03Zejdź, albo ja wejdę na górę.
22:14Nie chcię, diabli.
22:21Wyniosę śmieci.
22:23Co?
22:23Śmieci.
22:26Najpierw jedna łza spłynęła mi z oczu.
22:33Do diabła z twoimi oczami wstawaj.
22:37Mogę wyjaśnić.
22:40Upiłeś się i przychodzisz pod moje drzwi?
22:42Bardzo żałuję.
22:45Kajam się jak pies.
22:46Popełniłem błąd.
22:48Nie okażesz mi litości?
22:53Jaki błąd?
22:54Ukradłeś mi dom.
22:56Ale potem go oddałem.
22:57Tak, kiedy twoje kłamstwo wyszło na jaw.
23:01Cuchniesz, idź stąd.
23:04Żałuję Julio.
23:09Kajam się jak pies.
23:11Popełniłem błąd.
23:13Jest tak pijany, że nie wie, że się powtarza.
23:16Wyuczyłeś się tego na pamięć?
23:19Ja miałem zapytać ciebie.
23:21Udało ci się ich rozdzielić?
23:24Chcesz, żeby się o tym dowiedzieli?
23:25Pytam, czy wszystko poszło jak chciałaś?
23:28Nie.
23:30Rejhan wszystko zepsuła.
23:35Zasmucili moją piękność.
23:39Śmiej się.
23:42Ale mnie nie jest do śmiechu Roushen.
23:46Julia nie chce mi wybaczyć.
23:48Całkiem oszala.
23:49Chodź.
23:50Usiądź na chwilę.
23:52Nie możesz ustać.
23:53Usiądę z tobą.
23:54Posiedzę, aż dojdziesz do siebie.
23:59Oddychaj.
24:02Najpierw jedna łza.
24:08Czy to nie auta rasa?
24:14Wstawaj, bo nas zobaczymy.
24:16Co?
24:25Cicho.
24:30Przyjechał do Asu.
24:37Okan.
24:38Powiedz, stop.
24:40Stop.
24:41Te karty wybrałaś?
24:42Nie.
24:46Po co dzwoni?
24:48Znowu?
24:49Kto?
24:50Nikt.
24:56Odsłoń jedno.
25:00Jestem na dole.
25:01Zejdź.
25:03Zejdź?
25:04Jeszcze rozkazuję.
25:06Powiem mu do słuchu.
25:10A ty dokąd?
25:11Zaraz wracam.
25:21Dzwoniłaś do niego?
25:39Patrz.
25:41Przyszła.
25:43Dobrze.
25:49Co to?
25:55Wiadomość ode mnie?
25:56Zejdź?
25:58Rozkazujesz mi?
26:00Może nie chcę słuchać twoich głupot.
26:03Siadaj do auta.
26:05Nie.
26:07Robisz widowisko.
26:10Jeśli nie chcesz, żeby twój chłopak się o tym dowiedział, wsiadaj.
26:14Inaczej będą gadać, że jego narzeczona rozmawia z obcymi.
26:20Dobry wieczór, pani Meral.
26:23Dobry wieczór, dziecko.
26:28Gdyby pani wiedziała, jaka burza szaleje w sercu tej dziewczyny.
26:35Co?
26:36Co mówisz?
26:38Nic.
26:39Po co znowu przyjechałeś?
26:41Chodzi o nasz zakład.
26:44Nie ustaliliśmy, co dostaje zwycięzca.
26:48Ja nie wchodzę w coś bez nagrody.
26:52Miej zabawy.
26:54Dobra, poczekaj.
26:59Rejhan robi rzeczy, których nigdy by nie zrobiła, żeby wydać cię za mąż.
27:05Twój upór wpływa na życie innych.
27:10Co zrobiła?
27:11Poprosiła mnie o pożyczkę pierwszy raz w życiu.
27:15Trzeba być głupim, by nie domyślić się po co.
27:18Poprosiła o pieniądze dla mnie.
27:21Jesteś pewien?
27:22A dla kogo?
27:24Teraz w jej życiu jesteś tylko ty.
27:26Oczywiście, że dla ciebie.
27:29Mylisz się.
27:30Nie potrzebuję pożyczki.
27:34Pani Julio, proszę nie wychodzić.
27:37Porozmawiałyśmy z panią Rejhan.
27:40Zrobię, co mogę dla dobra dzieci.
27:43Chcę dostać wszystko.
27:45Nie chcemy wszystkiego.
27:46Tyle, ile mogą.
27:53O czym myślisz?
27:58Raczej ty pomyśl.
28:00Wielka Rejhan Al-Khan musi prosić cię o pożyczkę.
28:04Może zapytaj o to swoją mamę.
28:08Masz opinię o mojej matce.
28:10A ty o mojej.
28:12Wszyscy mają opinię o twojej matce.
28:15To bardzo wyróżniająca się postać.
28:28Co się dzieje?
28:30Co za miła niespodzianka.
28:32Proszę na górę.
28:33Nie.
28:34On już jedzie.
28:36Miłego wieczoru.
28:41Dlaczego?
28:42Jest pan głodny?
28:44Przecież w domu nic nie ma,
28:45tak powiedziałaś pani Rejhan.
28:48To nic.
28:49Pan arras nie jest obcy.
28:51W dwie minuty coś przygotuję.
28:53Właściwie nie jadłem i mam czas.
28:55Świetny pomysł.
28:58Wspaniale.
29:01Zjemy, co Bóg dał.
29:05Po drodze znajdziesz 10 miejsc, gdzie możesz zjeść.
29:10Asli, to niegrzeczne.
29:11Zapraszam pani arrasie.
29:14Kto to?
29:16On śpiewa?
29:18O, jaki śpijak.
29:20Mam dość tych łazęg.
29:21Chodźmy.
29:29Szezin, w lodówce jest sarma.
29:31Wyjmij ją.
29:33Wyjmuję, mamo.
29:34Sałatka gotowa?
29:35Robię.
29:36Obierasz pomidory?
29:39Dlaczego?
29:40Kanu arrasowi zaszkodzą ze skórką?
29:43Książę sobie poczekam.
29:45Bo usłyszy.
29:46Wyjmij też fasolkę.
29:48Wszystkiego jest po trochu.
29:51Gość je to, co mu podadzą.
29:54Zresztą w ogóle może nie jeść.
29:56Co mam zanieść?
29:58Po co przyszedłeś?
29:59Został tam sam.
30:01Co mam zrobić?
30:02Właśnie, a może ja pójdę i pośpiewam,
30:05żeby pan arras się nie nudził?
30:07No, ale śmieszne.
30:08Tylko żarty wam w głowie.
30:13Wychodzisz za mąż.
30:14Panny najlepiej pokazują swoje zdolności w takich momentach.
30:19Obcemu facetowi?
30:20Jestem zaręczona.
30:23Pracuj rękami, a nie językiem.
30:26Daj mi chleb, a wy podajcie sarme.
30:30Boże, daj mi cierpliwość.
30:31To nie jej gadanie, więcej roboty.
30:34Tylko mu nie nadskakujcie.
30:36Nie mów głupstw.
30:39Nie podjadaj.
30:42Dobrze, że pan przyszedł.
30:44Idealne wyczucie.
30:45Dziś kupili biżuterię.
30:47Ale to nic, oddamy wszystko.
30:50A przynajmniej większość.
30:53Zażądałam od nich wielkiego wiana.
30:56Nie tak łatwo temu podołają.
31:00Wiana?
31:01Co to jest?
31:04Nic, co miałoby pana dotyczyć.
31:07Pewnie przyjechał pan.
31:09Porozmawiać się z Asli.
31:12Chyba nie pokrzyżowałam planów.
31:14Nie było żadnego planu.
31:16Tak wyszło.
31:19Może po kolacji
31:20zejdziecie na spacer nad morze.
31:24Porozmawiacie.
31:25Wyjawi pan swoje zamiary.
31:30Pani Julio,
31:32nie wiem,
31:34trochę się wstydzę takich rzeczy.
31:36Chyba nie dam rady.
31:37Nie znam.
31:38Nerede konuşam?
31:58Dajmi taner.
32:07KONIEC
32:39Okan? Co się stało?
32:41Możesz na chwilę wyjść?
32:44Musimy pogadać. Po męsku.
32:48Nic się nie dzieje, mamo. Zaraz przyjdę.
32:51Przepraszam.
32:59Ostrażnie. Co ty piłeś?
33:01W porządku?
33:02Słuchaj.
33:04Asli.
33:05Asli. Jest dla mnie jak córka.
33:10Idź lepiej do domu.
33:12Posłuchaj mnie.
33:15Dobra, słucham, mów.
33:19Synu, nie wchodź się między zakochanym.
33:23Wycofaj się.
33:25Nie wchodź między nich.
33:28Między kogo wchodzę?
33:30Ten chłopak, z którym się spotyka, Asli.
33:35Ten książę ma taką szeroką szczękę.
33:38Jak mu najmniej?
33:40Oni się kochają.
33:43Jaki książę?
33:45Kogo kocha Asli?
33:47Cicho.
33:48Bo Julia usłyszy się wścieknie.
33:53Bardzo kocham Julio.
33:55Bardzo.
34:01Zostaw Asli.
34:02A ja z Julią...
34:04Słuchaj, kim jest ten książek?
34:07To Aras?
34:11Niech cię ucałuje.
34:13Brawo, to Aras.
34:14Aras, ale mów ciszej.
34:17Chcesz, żeby cię usłyszeli?
34:21Poczekaj, tu zadzwonię do Asli.
34:23Nie dzwoni, czekaj, nie dzwoni.
34:26Nie wtrącaj się, ona ma gościa.
34:29Gościa?
34:31Jakiego gościa?
34:33No ten chłopak, książę,
34:36ma taką szeroką szczękę.
34:40Co ty mówisz?
34:42Aras tam jest?
34:45Bardzo kocham Julię.
34:49Daj to.
34:56Najpierw jedna łza?
35:00Mamo, nie wiem, jak to powiedzieć.
35:03Nie wierzę, że to się dzieje pod naszym dachem.
35:08Wstydzę się o tym mówić, a oni...
35:10Ona się nie wstydzi.
35:11Powiedz jasno, co się dzieje.
35:14Odkąd przyszłaś, cały czas płaczesz.
35:17Rejhan...
35:18Uwiodła mojego męża.
35:22Spotykają się ukradkiem.
35:24Śledziłam ich.
35:27Wsiedli razem na łódź.
35:30Zrób coś, proszę.
35:33Co ty mówisz?
35:34Też byłam w szoku.
35:36Naprawdę go uwiodłam.
35:39Słyszysz, co mówisz?
35:41Zarzucasz coś takiego mojemu synowi?
35:44Widziałam ich, wsiedli razem na łódź.
35:47Co widziałaś?
35:49Co niby zrozumiałaś?
35:52Wsiedli razem, potem wsiedli na łódź.
35:57To pierwsze, o czym myślisz, widząc Rejhan i Metina razem?
36:00Wstydź się.
36:02To dlaczego spotykają się w sekrecie?
36:06Skąd?
36:07Mam dość twojego porównywania się z Rejhanem.
36:12Idź do swojego pokoju i się ogarnij.
36:16Nie chcę, żeby Metin i Rejhan zobaczyli cię w takim stanie.
36:19Inicjuj nie mów.
36:22Postrzegam cię, nie rób zamieszania.
36:24Nie wybaczę tego.
36:26Mąż ci to wyjaśni.
36:34Idź już.
36:36Na co czekasz?
36:47Proszę wybaczyć.
36:51Kolację zrobiliśmy z tego, co było w domu.
36:53Ale musi pan spróbować sarny.
36:55Asli ją zrobiła.
36:57A to co?
36:58Fasolka.
37:00Fasolka.
37:02Ją też zrobiła Asli.
37:04Ma wspaniały smak i nie mówię tego dlatego, że to moja córka.
37:09Jest też sałatka.
37:10Ją też zrobiła Asli palce lizać.
37:14Dziękuję, Asli.
37:16Masz talent.
37:19Emre, masz szczęście.
37:20Tak.
37:20Emre, jak to jest szansowy.
37:22Albo ktoś inny.
37:26Mre, jak to jest szansowy.
37:28Mre, jak to jest szansowy.
37:28Mre, jak to jest szansowy.
37:29Mre, jak to jest szansowy.
37:30Świetnie.
37:31Będziesz mu codziennie gotować takie pyszności.
37:35Z przyjemnością.
37:39W tych sprawach nigdy nic nie wiadomo.
37:42Tak.
37:44W Danii chyba nie znajdziecie takich świeżych warzyw.
37:48Znajdę i to bardzo dobre w sklepach ekologicznych.
37:52Nie martw się.
37:55Wszystko dobrze?
37:56Nadal jedziecie do Danii?
37:59Tak.
37:59Emre otrzymał bardzo dobrą ofertę.
38:02Pojedziemy, o ile druga strona nie zrobi jakiegoś świństwa w ostatniej chwili.
38:10Niby dlaczego?
38:12Emre jest pracowity.
38:14Na pewno zasłużył na te oferty.
38:16Jestem pewien, że nie będzie problemów.
38:19To mądry chłopak.
38:24Taki jest mój narzeczony.
38:28Zapomniałam powiedzieć, za dwa dni mamy zaręczyny.
38:30Jak miły.
38:32Nie chcę się wtrącać, ale jeszcze nie było oficjalnych zaręczyn,
38:36a ty już mówisz o nim mój narzeczony.
38:40Powiedziałam, mam swoje warunki.
38:42Nie oddam córki, póki ich nie spełnią.
38:45Nieważne, porozmawiajmy o czymś miłym.
38:51Zaręczyny córki to nic miłego?
38:57A ty, Sezin, czym się zajmujesz?
39:00Doradztwem sprzedaży w luksusowym sklepie odzieżowym?
39:03Pewnie niezbyt cię to interesuje.
39:05Ależ skąd? Czyli znasz się na modzie?
39:07Nie najgorzej.
39:09Świetnie.
39:10Właśnie kogoś takiego szukam.
39:13Chcę całkowicie odnowić garderobę.
39:17Całą?
39:18Tak.
39:20Wpadnę do ciebie któregoś dnia, dobrze?
39:23Jasne, kiedy tylko chcesz.
39:25A ty, Murat?
39:30Ja jestem aktorem.
39:32Sezin.
39:33Naprawdę?
39:34Świetnie.
39:36Grasz gdzieś teraz?
39:38Grał w serialach jako dziecko.
39:41Ale teraz kręcą same głupstwa, więc jest trochę wybredny.
39:46Nie chcę zużywać twarzy.
39:48Dlatego trochę się wycofałem.
39:52Masz rację, rozumiem.
39:54Znam wielu aktorów.
39:57Niedawno byłem na planie u Halita.
40:00Intensywnie pracują.
40:02Halita Ergencza?
40:06Nasz sułtan Sulejman, tak?
40:09Uwielbiamy go.
40:10Proszę go pozdrowić.
40:13Oczywiście.
40:15Murat, może kiedyś wpadniesz ze mną na plan?
40:19Poznasz go.
40:20Jego producent to mój dobry znajomy.
40:23Naprawdę?
40:24Zrobiłbyś to?
40:25Jasne.
40:27Chyba sam Bóg nam Pana zesłał.
40:29Nic podobnego.
40:32Mówiliście o Dolmie, prawda?
40:36Co robisz?
40:38Daj mu zjeść.
40:39Pan Aras już się najadł.
40:41Mam zaręczyny.
40:43Muszę się przygotować.
40:45Przepraszam.
40:47To zrób Pan Arasowi kawę z pianką.
40:51Może nie ma na to czasu?
40:55Jeśli ty ją zrobisz, to się chętnie napija.
41:14Mogę skorzystać z łazienki?
41:16Jasne, prosto korytarzem i po prawej.
41:20Ręcznik jest za drzwiami.
41:28Idiota.
41:30No nie.
41:45Wersja Polska TVN.
41:47Tekst Agnieszka Erdoğan.
41:49Czytał Paweł Bukrewicz.
42:20Krzysztof je żołoców.
42:21KONIEC