- 2 days ago
W starej kamienicy zostaje popełnione brutalne morderstwo. Gdy policjanci trafiają na trop Motyla — byłego dilera — wszystko wskazuje na porachunki narkotykowe. Prawda okazuje się jednak znacznie bardziej przerażająca. Tymczasem na Gorczaku eskaluje brutalny konflikt gangsterski. Po śmierci Saszy ludzie z Berlina ruszają do ataku na Hrabiego (Filip Gurłacz). Dzielnica zamienia się w pole bitwy — pojawiają się uzbrojone grupy, padają strzały, dochodzi do eksplozji. Tomasz (Tomasz Oświeciński) i Marcel docierają na miejsce już po wszystkim. Nie wiadomo, kto przeżył, kto zginął i czy Hrabiemu udało się wyjść z tego żywym. Wojna gangów, której się spodziewali, właśnie się zaczęła.
Category
📺
TVTranscript
00:04KONIEC
00:39KONIEC
01:02KONIEC
01:30KONIEC
01:32KONIEC
01:32KONIEC
01:33KONIEC
01:36KONIEC
01:46KONIEC
01:46KONIEC
01:48KONIEC
01:56Serio? Będziemy trzymać moje graty tutaj? Na komisariacie?
01:59To na chwilę, zanim ci znajdziemy nową metę.
02:03Nową metę?
02:04Tak, stara spalona. Marikę przenieśliśmy, przeniesiemy i ciebie.
02:12Ja się nie przenoszę.
02:14Jak to?
02:15Po prostu, znudziło mi się. Nie chce mi się w to bawić. Wracam do siebie.
02:19Słuchaj, będziesz się bawił, dopóki mi nie powiesz jak wyciągnąłeś Marikę z tego gówna.
02:24Jeszcze jakieś życzenia?
02:28Powiesz mi, jak to było ze zleceniem na Hrabiego, ze szczegłami.
02:32Marzenie. Czymże byłoby życie bez nich, co?
02:36Albo mi powiesz.
02:38Albo?
02:40Albo cię wsadzę.
02:42O, proszę bardzo. No to wsadź mnie.
02:46To i teraz.
02:47Tak? No.
02:51Dzień dobry. Zapraszam.
02:54Dzień dobry.
02:55Proszę bardzo.
03:05Dzień dobry.
03:09Dzień dobry. Cześć.
03:12Cześć.
03:13Jest dyżurny? Pani przyszła ze zgłoszeniem.
03:15Nie ma, ale ja mogę przyjąć.
03:18Bo to chodzi o nogę.
03:20O nogę?
03:20No.
03:22Noga.
03:25Wystaje spod stołu.
03:27U sąsiada w mieszkaniu.
03:29A?
03:31Ja krzyczałam, ale on nic.
03:34To znaczy noga nic.
03:35To znaczy się nie rusza.
03:38Jest też krew.
03:39A ten sąsiad to muzyk.
03:43Muzyk?
03:45No tak na niego mówię.
03:47Bo naprawdę to nazywa się...
03:49Krzysztof Cichecki.
03:51Brać śruby?
03:52Krzysztof Cichecki?
03:54No.
03:55Ogarnij się i jedziemy.
03:57To ja pojadę z wami.
03:59Proszę, niech pani tutaj poczeka.
04:01Dobrze tam usiądzie?
04:02Czekam na dole.
04:03Okej.
04:12O! Tam jest!
04:15Proszę tu zostać.
04:17Proszę poczekać.
04:19I jest tutaj.
04:24To on.
04:25Muzyki nie będzie.
04:30I to na wieki.
04:33To masz serio.
04:37To jest brat takiego dillera śruby.
04:41Widać, że ktoś tutaj czegoś szukał.
04:45Ciekawe czy znalazł.
04:48Marcel...
04:50Wezwij technika.
05:04Nie żyje od kilkunastu godzin.
05:06Ktoś go ostro pobił, a potem zadźgał.
05:08A te ślady na stole po kreskach?
05:10Na moje oko klefedron, albo coś w tym stylu.
05:13W każdym razie na pewno jakiś katynon.
05:15Okej, czyli miał tutaj imprezkę za nim.
05:18No po śmierci żony ponoć się ostro walował.
05:21Narkotyki, woda, głośna muzyka.
05:24Sąsiedzi ciągle się skarżyli.
05:26Może też dealował.
05:27Zabójca szukał towaru.
05:30No narkotyki to zawsze była działka śruby.
05:34Chociaż słyszałam, że ostatnio on się przyczaił.
05:37Jak narkotykowi zrobili nalot, to niczego nie znaleźli.
05:42Może tutaj skitrał towar u brata.
05:45Ktoś się o tym dowiedzie, a co o tym myślicie?
05:47Myślę, że powinniśmy porozmawiać z tą sąsiadką.
05:51Na pewno więcej nam powie.
05:53Tak zrób.
05:54A ty...
05:57Poszukaj narzędzia odbroci.
06:00Okej.
06:01A jego żona, co się z nią stało?
06:03Powiesiła się rok temu.
06:04Ponoć im się nie układało.
06:21Jaka jest to PLC.
06:22Ała!
06:23Posrało cię?
06:23Gdzie torba?
06:24Jaka torba?
06:25Z kryształem!
06:26Skorjem, nie wam wiedzieć.
06:27Tylko ty znałeś skrytkę.
06:28Nie wzięłam na ciebie żadnej torbę, okej?
06:30No kłamiesz.
06:31Nie kłamiesz.
06:33Tym razem to nie było moje, rozumiesz?
06:36Szybuba dał mi kryształ na przechowanie.
06:38Mówię serio, nie wziąłem od niego żadnej kogo, okej?
06:41Dzisiaj miałem mu oddać.
06:44No i co?
06:46Nie wiem. Jak tego nie odzyskam, śruba mnie zabije.
06:49Jakby ktoś pytał, nie było mnie tutaj, jasne?
06:54Jezu.
07:02Odbieraj.
07:03Hej, to ja.
07:07Jest przypał.
07:16Czy drzwi do mieszkania muzyka były otwarte czy zamknięte, jak pani przyszła?
07:23Uchylone. Pomyślałam, że to dziwne i dlatego weszłam.
07:27A najpierw to pukałam.
07:31A jak pani weszła, nie widziała pani tam może noża na podłodze?
07:39Noża?
07:40Szukamy narzędzia zbrodni.
07:45Jak weszłam, zobaczyłam krew, nogę.
07:50No i od razu wyszłam.
07:53A jakim sąsiadem był muzyka?
07:58Jak na gorczak, to całkiem spokojny mu.
08:04A dopiero po śmierci Baśki się posypał.
08:07No.
08:08Ale on przecież sam ją ze sznura odcinał.
08:10Posypał się, czyli?
08:13Czyli pił.
08:15Mhm.
08:17Coś jeszcze?
08:19No...
08:20Muzykę głośno puszczał, zawsze to lubił, ale teraz to przesadzał.
08:27Tylko, że jak się poszło i zwróciło uwagę, to wyłączał.
08:33Nawet przepraszał.
08:34A wczoraj wieczorem coś się wydarzyło?
08:39Nie wiem, bo wczoraj to nocowałam koleżanki na wsi.
08:44A ktoś go odwiedzał?
08:46No...
08:47Tylko Żuberek.
08:49To taki śmieszny kolega gruby.
08:54Ciągle w tej samej kurtce.
08:57No...
08:57I oni razem pili.
08:59A Żuberek to nazwisko?
09:02Żuberek.
09:03Żuberek to Żuberek.
09:06Niech pan popyta o muzyka w pracy, bo oni się chyba z pracy znali.
09:12Ktoś go jeszcze odwiedzał, oprócz Żuberka?
09:16Najczęściej Żuberek.
09:25Mam łyżkę już zabezpieczona?
09:29Przypominam ci, że chciałeś ją zabić.
09:32To było kiedyś.
09:33Teraz jej bezpieczeństwo leży mi na sercu.
09:39Co to, że wiązą granaty?
09:44Marcin mówi, że Bernie rzuci tu wszystko, co ma.
09:48Myślę, że też powinniśmy się pochwalić.
09:56Moi wszyscy ludzie w drodze.
10:07Szykuję się gorące powitanie.
10:10Dzień dobry.
10:34Boże, śruba.
10:36To tylko ja.
10:38Tak mi przykro.
10:41Muzyk to był dobry człowiek.
10:45Był człowiek i nie ma człowieka.
10:48A z innej beczki gdzie motyl?
10:51Nie wiem.
10:52A czemu pytasz?
10:54Miał mi coś oddać.
10:56Ale nie odbiera.
10:59Ja do niego nie dzwoniłam.
11:02Dziwne trochę.
11:03Jak mi brata zabili, to akurat go nie ma.
11:08Nie jest czymś zajęty jak to.
11:10On i nawet nie wie, co tu się stało.
11:12A ja myślę, że dobrze wie.
11:14I dlatego go tutaj nie ma.
11:17Jak wróci, to mu powiem, że go szukałeś.
11:23I wiesz, gdzie on jest?
11:27Mikołaj natychmiast mnie puść.
11:28Bo co, możesz dzwonić na psy?
11:33Babciu, wszystko okej?
11:37Powiedz, że ma czas do jutra.
11:44Daj, daj.
11:46Śrubato.
11:47Czego on chciał?
11:49Nie, nic ważnego.
11:52Chodź do domu, chodź.
11:55Ugotuję cię kukurydzę, chcesz?
11:58No dobra.
11:59No.
12:04Skąd pan znał muzykę, panie Żuberek?
12:06Z warsztatu.
12:08Na jednej zmianie pracowaliśmy.
12:11Spotkaliśmy się razem.
12:13Potem go gdzieś przenieśli.
12:15Ale dalej się spotykaliśmy, ponieważ ja go bardzo lubiłem.
12:19Fajny facet był.
12:21A co robiliście wczoraj?
12:23Mieliśmy.
12:24Muzyki słuchaliśmy.
12:27Narkotyki jakieś były?
12:29Tylko wódka.
12:33Muzyk niczym nie częstował?
12:35Niczego nie wciągał?
12:36Nie pamiętam niczego takiego, ale pistolet miał.
12:42Muzyk miał broń?
12:43Tak, taki pistolet bębenkowy.
12:46Powiedział, że kiedyś od brata dostał.
12:49A po co mu był rewolwer?
12:51Bo jak pił, to chciała w rosyjską ruletkę grać.
12:54I co, graliście?
12:56Nie.
12:58Po pierwsze, nie miałam na to ochoty.
13:01A dwa, że dostała jakąś wiadomość.
13:04I nagle do mnie żuberek, musisz już iść.
13:08No to poszedłem.
13:09Co to była za wiadomość?
13:11Nie wiem, ale jakiś elektryczny się stał.
13:13W sensie zdenerwowany?
13:15Bardziej zniecierpliwiony.
13:16Jakby na kogoś czekał.
13:18Aha.
13:19A domyślasz się na kogo?
13:21Nie domyślam się.
13:23Nie wiem.
13:23Chyba, że na tamtego chłopaka.
13:26Jakiego chłopaka?
13:27Na schodach się mijaliśmy.
13:29On wchodził, ja schodziłem.
13:32Co to był za chłopak?
13:35Nie wiem.
13:36Wydaje mi się, że tam mieszkał.
13:38Widziałem go kilka razy.
13:40Chyba ksywkę miał.
13:43Fotel, motel.
13:47Sądzisz, że to muzyka?
14:01Muzyk generalnie posiadał Gnata, ale w mieszkaniu go nie znaleźliśmy.
14:07Może sprawca zabrał?
14:09Klamka, fajna rzecz.
14:11Telefonu, muzyka też nie znaleźliśmy.
14:14Może warto popytać w lombardach?
14:19A ten chłopak na klatce szkodowej, jak on tam fotel, krzesło, jak on...
14:26Nie, to on gadał bzdury.
14:30Ksywy mu się pomyliły.
14:31Tam mieszkają przecież motylewicze.
14:33Czyli motyl.
14:35Wnuk Krystyny Motylewicz.
14:38Jego ojciec siedzi za zabójstwa od dziesięciu lat.
14:42Motyl siedział za handel Amfą.
14:44Dostał jakiś rok z hakiem.
14:46Niedawno wyszedł na warunkowym.
14:48No i pewnie by chciał sobie wrócić do celi.
14:51Wiemy na pewno, że był w nocy na schodach.
14:54Dobra, podjadę ten popytem.
14:56Dobra.
14:56I zobacz w lombardach, czy ktoś faktycznie nie przyniósł telefonu muzyka.
15:03Jasne.
15:27Nie no, znowu coś się stało?
15:29Dzień dobry.
15:30Dzień dobry.
15:31Zostałem Piotrka?
15:33Piotrka nie ma.
15:35A powie mi pan o co chodzi?
15:38Chciałbym z nim porozmawiać w związku ze śmiercią Krzysztofa Cicheckiego.
15:43Boże, Piotrek znowu w coś się wpakował?
15:46Chciałbym z nim po prostu porozmawiać.
15:48Wie pani, gdzie on jest?
15:50Ciągle gdzieś lata.
15:52No, jak to motyl.
15:55A żeby pan wiedział.
15:57Co robi ostatnio? Pracuje?
16:01On się stara.
16:06Niedawno wyszedł. Jak sobie radzi?
16:10Ja go pilnuję, żeby nie skończył jak jego ojciec.
16:15Rozumiem. Szkoda by było chłopaka.
16:17To jest naprawdę dobry chłopak.
16:20Tylko trochę pogubiony.
16:24Jak wróci, to mu powiem, że pan go szukał.
16:28I żeby się do was zgłosił.
16:34Dziękuję.
16:35Do widzenia.
16:36Do widzenia.
16:54Poszedł?
16:57Dzięki, babcia.
17:00Powiesz mi, co się dzieje?
17:02A bo ja wiem.
17:03Piesek to pies. Musi węszyć.
17:10Piotrek, ja głupia nie jestem.
17:14Mów, w co się wpakowałeś i dlaczego on raptem chciał gadać o muzyku?
17:19Nie wiem.
17:20Nie mam z tym nic wspólnego i nie zrobiłem nic złego.
17:23Przysięgam.
17:24No to co się dzieje?
17:27Ja tylko chciałem komuś pomóc, ale się zasrało.
17:31Ale ogarnę to babcia.
17:32Nie martw się.
17:33Zawsze tak mówisz.
17:35Boże, co ja się z wami mam z tobą i z kajtkiem?
17:38A co z nim?
17:42Jak siedziałeś, policja go zatrzymała za kradzież w sklepie.
17:49Kajtka?
17:51Ma jakieś pieniądze, nie wiem skąd.
17:53Ciągle gdzieś znika.
17:55Jest inny niż kiedyś.
17:58Boże.
17:59Boże.
18:00Czy on się znowu w coś wplątał?
18:02Będę miał na niego oko, tak?
18:04Jak coś zobaczę, to...
18:05Sorry.
18:10Siema, co tam?
18:12Chłopaki mówią, że jakiś szczył koni kryształ na ośce mega tanio.
18:15Może to jego szukasz?
18:17Jaki szczył?
18:18Tutejszy.
18:18Wołają na niego pająk.
18:21Dobra, dzięki.
18:24Muszę coś załatwić.
18:25Będę niedługo.
18:26Piotrek, Piotrek, ty nigdzie nie idź.
18:28Muszę.
18:30Bez spiny.
18:31Ogarniam.
18:45Tyle nie było w domu.
18:48A komórka muzyka?
18:51Lombardy?
18:53Na Ludnej?
18:54Na Bema?
18:59Z nocy wyłowiono ciało z rzeki bez głowy.
19:11Na Cowicach.
19:19Na podstawie odcisków palców
19:23ustalono tożsamość.
19:29Będziesz gadał?
19:34Nie mam w tym nic wspólnego.
19:38Kłamiesz.
19:41Udowodnij to.
19:43Jak ci to udowodnij, to będziesz miał problemy.
19:46Dzwonił przed chwilą facet z Lombardu na Ludnej.
19:49Przeczytał twoją karteczkę.
19:51I co powiedział?
19:52Że ma taki telefon.
19:54Jakiś chłopaczek rano zastawił.
19:56Zaraz go przywiezie.
19:58Wrócimy do tej rozmowy.
19:59Co ty był za chłopaczek?
20:13Zabezpieczony hasłem.
20:17Dajcie mi chwilkę.
20:19Dobra, to później.
20:20Spróbuj mi ustalić adres
20:22maulata
20:23Antoni Nogal.
20:26Nogal, Nogal, Nogal.
20:30Coś mi mówi to nazwisko.
20:34No, proszę bardzo.
20:36Nie mówiłem?
20:37Tlen Nogalów.
20:38Wierzbowa 4 przez 1.
20:40Wszyscy mają kartotekę?
20:44Antoni Nogal, lat 14,
20:46ksywa pająk.
20:48Od roku pod opieką kuratora.
20:51Kradzież w sklepie,
20:52włamanie do piwnicy,
20:53podpalenie kontenera na śmieci,
20:56pobicie z uszczerbkiem na zdrowiu.
20:59O, chłopak ewidentnie się rozwija.
21:02Tak.
21:03Dobra, idziemy go zawinąć.
21:04Ty walcz dalej.
21:05Tak jest.
21:11Zajęty jestem.
21:13Zaję...
21:13Zaję...
21:23Tylko uważaj,
21:24bo mocno klepie.
21:30Za co?
21:32Gdzie kryształ?
21:32Jaki kryształ?
21:33Ten, którymi zajęłałeś.
21:34Niczego nie zajęłałem.
21:39Przyfilowałeś kajtka?
21:40A może sam ci pokazał skrytkę?
21:42Chłopie, jaką skrytkę?
21:44Nic nie wiem.
21:45To co sprzedałeś temu ziomkowi przed chwilą?
21:47Nic nikomu nie sprzedałem.
21:49Masz jakieś ziomamy, typie.
21:56Bóg, gdzie to jest?
21:58Nic się tego nie ma.
22:00Pogadaj.
22:04Ten, zostaw go.
22:07Gdzie, gdzie, gdzie, gdzie, gdzie, gdzie, gdzie?
22:09Stoisz, stoisz tu.
22:10Nie wstawaj.
22:11Łapa.
22:12Rękę mi złamiesz.
22:13Nie złamię.
22:14Ja nic nie zrobiłem, to on mnie napadł.
22:16Wszystko wyjaśnić na komisariaci.
22:18Już po was.
22:19Teraz ja tu rządzę z ziomkami.
22:21Z esraje się fluku.
22:23Młody, zawijam cię na komisarki.
22:24Z psami nie gadam.
22:26Ja też nie.
22:27Nic im nie powiem.
22:28Wiadomo.
22:36O co wam poszło?
22:38O dziewczynę.
22:41Jaką dziewczynę?
22:42Anię z Zielonego Wzgóra.
22:45Dobra, skąd miałeś telefon, muzyka?
22:48Znalazłem.
22:49Gdzie?
22:50Na ulicy.
22:51A.
22:54To też?
22:58Znalazłeś na ulicy?
23:00Bo to akurat znaleźliśmy u ciebie w Tapczanie.
23:04Niezła kryjówka, prawie ci się udało.
23:07To dla tej torby zabiłeś muzyka?
23:09Ja go nie zabiłem.
23:10A kto?
23:11Nie wiem.
23:12My go tylko skopaliśmy.
23:14Wy? Czyli?
23:16Ja i kolegę.
23:22Jaki kolega?
23:24Kajtek Motylewicz.
23:26Brat Motyla.
23:28Co tam robiliście?
23:30Kryształ chcieliśmy mu sprzebić.
23:33Kajtek miał.
23:35Muzyk lubił dowódy.
23:36No i wziął ten kryształ, ale nie chciał zapłacić.
23:40I co zrobiliście?
23:42Trochę go przekopaliśmy i poszliśmy.
23:45A ten bajzel w mieszkaniu to kto zrobił?
23:47Duch Święty?
23:49Hajsu szukaliśmy.
23:51Ale nic nie znaleźliśmy, więc chociaż telefon wzięłem.
23:55A pistolet?
23:56Jaki pistolet?
23:57Muzyk miał rewolwer.
23:59Zabraliście go?
24:00Nie widziałem żadnego rewolweru.
24:02No przysięgam, no.
24:04A to skąd masz?
24:07Zajumałem.
24:07Kajtek pokazał mi kiedyś, gdzie jego bracia kit ratowałem.
24:16Technik dostał się do telefonu muzyka.
24:19Coś tam ciekawego znalazło.
24:21No i co? Pogadaliśmy sobie.
24:24A mówiłeś, że z psami nie gadasz.
24:31Co masz?
24:35A o.
24:38Kajtek Motylewicz, brat Motyla.
24:42Dużo tego?
24:43Trochę.
24:45Wygląda na to, że muzyk molestował młodego.
24:49Może to przez to jego żona się powiesiła.
24:54Myślisz, że się dowiedziała, że jej mąż jest pedofilem?
24:59Ma to sens.
25:02Może Motyl też się dowiedział?
25:05I wyrwał chwasta.
25:09O mordę.
25:11Wyłącz to.
25:32Chcę ci coś pokazać.
25:37Mówiłem już.
25:38Z psami nie gadam.
25:40Nie musisz gadać.
25:42Wystarczy, że będziesz patrzył.
25:58To dlatego go zabiłeś?
26:05Bo molestował twojego brata?
26:11Wiedziałeś o tym?
26:18Czy może myślałeś, że muzyk zajmował twój towar?
26:21Próbowałeś go odzyskać, ale się nie udało, dlatego go wykończyłeś.
26:25Pomyślałeś, że zrobisz to na ostro, tak jak twój stary kiedyś.
26:32Skąd w ogóle miałeś tyle towaru?
26:34Za hurt się wziąłeś na warunkowym?
26:37Pani nic nie kuma.
26:38A ty kumasz, że wracasz do pierdla?
26:41Kumasz to?
26:42W dupie to mam.
26:43Tak?
26:43To może twój brat będzie bardziej rozmowne.
26:47Gdzie go znajdę?
26:49Ile razy mam powtarzać?
26:51Z psami nie kadam.
26:55Zobaczymy.
27:24Halo?
27:27Kajtek, gdzie ty jesteś?
27:29Babciu, jestem zajęty.
27:31Coś się stało?
27:32Policja przed chwilą była.
27:34Pytali o ciebie.
27:37Kajtek, słyszałeś co powiedziałam?
27:41Słyszałam.
27:41No i co masz mi do powiedzenia?
27:46Nic.
27:48To może mi wyjaśnisz, dlaczego cię szukają i gdzie jest Piotrek?
27:55Muszę kończyć.
27:57Chodź.
28:15Chodź.
28:18Piotrek.
28:29KONIEC
28:58KONIEC
29:31KONIEC
30:00KONIEC
30:09Co to jest?
30:12Przecież widać.
30:15Znalazłam to u chłopców w pokoju.
30:19Ja nie chcę tego w domu już dość zabijania.
30:30Pani komisarz, proszę do mnie podejść na chwilę.
30:33Tak, pilne.
30:37Wszyscy mężczyźni w mojej rodzinie zawsze mówili,
30:40u nas z psami się nie gada.
30:42No i dokąd ich to zaprowadziło?
30:44Syn dostał 20 lat.
30:46Za zabójstwo.
30:48Piotrek siedział za prochy,
30:50teraz Kajtek się stacza.
30:52Jeszcze to.
30:53Co się dzieje?
30:55Proszę, ratujcie moje wnuki.
30:59Zanim będzie za późno.
31:02Poczekaj.
31:14Sama przyniosła?
31:16Sama.
31:18Odważna kobieta.
31:20Mhm.
31:21Złamać bandycką zmowę milczenia nie jest łatwo.
31:27Wiesz,
31:28ona pewnie robiła wszystko, żeby ochronić swoje wnuki,
31:31ale
31:32ulica
31:34okazała się silniejsza.
31:37To jest gorczak.
31:40na świecie jest wiele takich gorczaków.
31:44A będzie tylko gorzej.
31:47Kiedyś to bandyci mieli jakiś
31:50swój kodekst honorowy,
31:52jakieś zasady,
31:52a teraz?
31:54Tomek?
31:56Nie obraż się, ale
31:58brzmisz jak stary pierdziel.
32:01Bo nim jestem.
32:08Mamy paluchy z noża.
32:11Niech zgadnę.
32:12Motyl.
32:14Nie.
32:14Motylek.
32:20Że co?
32:32Poznajeś ten nóż?
32:36Był ci był w domu.
32:40Mamy wyniki badań z laboratorium.
32:43Krew na ostrzu należy do muzyka.
32:48Chcesz nam coś powiedzieć?
32:52To jest dobry moment.
32:55To ja zabiłem muzyka.
32:58Molestował mojego brata.
33:00Za to jest tylko jedna kara.
33:01Śmierć.
33:03Kłamiesz.
33:04Bez kitu mówię prawdę.
33:06Motyl!
33:08Odciski palców na nożu
33:09nie należą do ciebie.
33:11Tego do kajtka.
33:14Bierzesz winę na siebie,
33:16żeby go chronić.
33:17Nieprawda.
33:17To byłem ja.
33:19Gdzie jest twój brat?
33:24Motyl.
33:25Motyl.
33:27Gdzie jest kajtek?
33:34Dobrze, że ma włączony telefon.
33:36No i gdzie się loguje?
33:37Momencik.
33:38No, pracuję.
33:39Zrób to szybciej.
33:40Gnojek może próbować uciec.
33:43Jest.
33:47Na Żelaznej.
33:49Obok tych pustostanów.
33:53Nie ma za co.
33:55No i gdzie jest motyl?
34:16O, gdzie jest motyl?
34:18Teraz ja to ogarniam.
34:21Twój towar.
34:24Był w torbie.
34:26Teraz w plecaku.
34:38Bardzo śmieszne.
34:44A i to klemka mojego brata.
34:46Skąd ją masz?
34:47A jak myślisz?
34:48To nie zabawka.
34:49Weź to oddań.
34:57Już nie zjesz.
34:59Ty pierwszy.
35:02Policja!
35:03Rzuć broń!
35:04Rzuć broń!
35:05Na kolana!
35:05Na kolana!
35:06Ręce do tyłu.
35:12Co ty młody zrobiłeś?
35:14Wezwij się Rkę.
35:15Mam radnego.
35:17Prostostam na Żelaznej.
35:32Proszę.
35:34A smaku malinowym tak jak lubisz.
35:36Aha.
35:37Twoja babcia jest już w drodze, a to jest pani psycholog.
35:41Dobra.
35:42No tylko, że na orężadę to mnie tutaj chyba nie zaprosiliście.
35:47Czyli to był pomysł, żeby załatwić muzykę?
35:53Pająka.
35:55Powiedział, że podobno muzyk lubi dymacza małych chłopców i że trzeba go dojechać.
35:59No i obrobić.
36:01On zawsze miał hajs.
36:03I to wszystko?
36:05To był powód?
36:07Mielibyśmy też respekt na osiedlu.
36:12Pasowało ci to?
36:14Oczywiście, że tak.
36:16Muzyk to była kupa gówna.
36:17Ja sam o tym wiem.
36:20Jak to się odbyło?
36:22Normalnie.
36:24Wysyłałem muzykowi Jessa, że mam kryształ i że będę z fajnym kolegą.
36:28To on odpisał, żebyśmy wpadli.
36:31No i wpadliśmy.
36:33Skąd miałeś kryształ?
36:36Od braciaka.
36:38Ze skrytki.
36:40I co było dalej?
36:42Jak już muzyk się nawalił, to przekopaliśmy jego.
36:46I mieszkanie.
36:50A jeśli nie było, no to się zmyliśmy.
36:53I gdzie?
36:56Nie wiem.
36:57Pająk do domu chyba, a ja...
37:01Ja wróciłem do muzyka.
37:19Czego chcesz?
37:21Nie mam hajsu.
37:22Mówiłem ci.
37:27Kajczuś, dogadajmy się.
37:30Brat mi gadał.
37:33Zajebisty, nie?
37:36Dał mi go, żebym miał się czym bronić, kiedy jego nie będzie.
37:40Kajczuś, dogadajmy się.
37:42Kajczuś, błagam.
37:47I co?
37:50Zrobiłeś to, bo cię molestował, tak?
37:57To też, ale...
37:59Ale co?
38:01Jak motyl poszedł siedzieć, postanowiłem sobie, że będę twardy.
38:07Że wszyscy się mnie będą bali, tak jak ojca.
38:12A do śruby dlaczego strzeliłeś?
38:15Bo śruba zagroził babci i motylowi.
38:18A nam, nam nikt nie będzie groził.
38:25Dzieciaku, zmarnowałeś sobie życie.
38:28Wiesz, co się czeka?
38:29Nic.
38:31Mam czternaście lat.
38:33Nie pójdę do żadnego więźniaczku, nie wiem, do jakiegoś ośrodka.
38:38Za parę lat wyjdę
38:39i będę tutaj rządził.
38:47Zajebista.
38:48Mówiłem, co powaliście?
38:52Zajebista.
38:53KONIEC
39:23KONIEC
39:24KONIEC
39:26KONIEC
39:27KONIEC
39:29Trup Saszy.
39:35To dzięki temu A��가 dalej żyje.
39:40Czy jest ta robota?
39:45Marzyl, jesteś policjantem.
39:50Nie możesz grać na dwa fronty.
39:53To tak nie działa.
39:54A jak działa?
39:55Tak działa, aż będę musiał cię wsadzić.
39:59Kto go załatwił?
40:07Rabia.
40:11A skąd wiedział, że jest na niego zlecenie?
40:17Ja mu powiedziałem.
40:18Pa.
40:22Nie miałem wyjścia.
40:28Złapał mnie, jak ich obserwowałem.
40:30Zmusił, żebym przeprowadził Saszę.
40:34To była pułapka.
40:41Wiesz, co to oznacza?
40:45Że będzie mylić wojnę na Korczaku.
40:47Sam mówiłeś, że najlepiej, jakby się wszyscy powie, że nę.
40:55Gdzie jest chrębia?
41:00Gdzie jest chrębia?
41:08Gdzie jest chrębia?
41:12Znaczymy.
41:13Gdzie jest chrębia?
41:14Znaczymy.
41:20Chrębia, 4.
41:21Jinę.
41:41Dzień dobry.
42:08Dzień dobry.
42:30Dzień dobry.