- 13 hours ago
Category
📺
TVTranscript
00:06KONIEC
00:38KONIEC
01:00KONIEC
01:02KONIEC
01:04KONIEC
01:07KONIEC
01:13Panna Młoda, odcinek 89.
01:19KONIEC
01:49DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:52Dziwne zachowanie, tajemnicze spotkania, a gdy ta kobieta odwróciła tabliczkę na zamknięte, dostałam szału.
02:02Liczyliśmy towar.
02:04Myślisz, że zdradzałbym cię w sklepie? Nie jestem aż tak głupi.
02:12Gdzie zatem byś to robił?
02:16Chodź za mną, to się dowiesz.
02:21Patrzcie go.
02:24Stój.
02:26Kto przyjąłby takiego aroganta?
02:30Zdziwisz się? Będą mnie szanować.
02:35Możesz od razu usiąść i płakać.
02:38Opiekuję się tobą, a ty mnie rzucasz?
02:41Zgadza się.
02:42Chodź, chodź.
02:50Dzemil?
02:54Wujku Dzemilu, zabiłaś go.
02:58Odsknij się.
03:00Co mu jest? Nie rusza się. Umarł.
03:05O, przytomniej.
03:12Dlaczego tak złościsz się na Bejzę i jej ojca?
03:15Dziecko nie jest niczemu winne.
03:17A jeśli Bejza opuści ten dom, zaraz podda się aborcji.
03:21Pozwolisz na to?
03:23Będziesz mógł żyć, mając to na sumieniu?
03:26Nie będzie.
03:39Mówiłam ci, że on nas nie chce.
03:42Nie powinnam cię słuchać.
03:44Gdybyś mnie nie zatrzymała, byłoby już po wszystkim.
03:55Ile razy mówiłem, że się tym zajmę?
03:58Czego od nas chcesz?
04:01Nie krzycz na mnie.
04:02Nie będę dla ciebie ciężarem.
04:06Nie dręcz jej.
04:07Nie widzisz, w jakim jest stanie?
04:10Obróć swój gniew na jej męża.
04:13Co to za człowiek?
04:14Czego on właściwie chce?
04:15Anczar, ani słowa więcej.
04:21Zostaw nas samych.
04:26Donikąd nie pójdę.
04:28Bejza zostanie ze mną.
04:33Przestań.
04:35Przychodząc tu, popełniłam wielki błąd.
04:40Donikąd nie pójdziesz.
04:42Zostaniesz tutaj.
04:53Co to za hałasy?
04:58Głosy dochodzą z ogrodu.
05:09Bejza?
05:14Jesteś tu.
05:15Dzięki Bogu.
05:19Dość tych szaleństw.
05:22Jedziesz do domu ojca.
05:23Jura?
05:24Juhan!
05:25Juhan, stój.
05:27Nie możesz jej zabrać.
05:28Nie możesz jej zabrać.
05:29Nie możesz jej zabrać.
05:35Bejza!
05:37Bejza, skarbie.
05:43Dzięki Bogu.
05:44Umierałam ze strachu o ciebie.
05:50Nie potrzebnie.
05:53Popełniłam błąd, a potem przyszłam tutaj.
05:56Zaraz odejdę.
05:58Nie ma mowy.
06:01Wszędzie cię szukaliśmy.
06:03Myśleliśmy, że stało się coś złego.
06:11Dzihan, pozwolisz jej na to?
06:20On mnie tu nie chce.
06:22Daj mu spokój.
06:23Odchodzę.
06:27Ona jest w ciąży.
06:33Nie będę nikogo błagać.
06:37Donikąd nie pójdziesz.
06:42Nie wtrącaj się.
06:47Nie tym tonem.
06:49Idziemy do rezydencji.
06:51Donikąd nie idę.
06:52Chcę być sama.
06:54Nie zostanę tu.
06:56Mam już wszystkiego dosyć.
06:58Zostawcie mnie w spokoju.
07:06Bejza!
07:07Bejza!
07:07Bejza!
07:08Bejza!
07:09Co ci jest?
07:10Synu, zabierz ją do rezydencji.
07:15Jak się czujesz?
07:16Pomóż jej wstać.
07:19Zaraz poczujesz się lepiej.
07:20Zadbamy o ciebie.
07:21Zadbamy o ciebie.
07:22Oh!
07:24Oh!
07:33KONIEC
08:01Dżihann, stój.
08:08Zanieś ją do jej pokoju.
08:16Szybciej, ona jest w ciąży.
08:30Gilsum, przygotuj sypialnię.
08:35Pójdę z tobą.
08:40Bejza była tutaj, gdy wszyscy jej szukali.
08:44Jak się tu dostała?
08:45Ja ją przyprowadziłam.
08:48Jak to?
08:50Trochę się opierała, ale w końcu uległa.
09:15Wolałabym, żebyś raczej przytulił swoje dziecko.
09:34Czekaj, podłożę ci poduszkę.
09:42Gilsum, zdejmij jej buty.
09:46Nic mi nie jest, zakręciło mi się w głowie.
09:52Musisz wypocząć.
09:59Gilsum, przygotuj coś do jedzenia.
10:01Na pewno jest głodna.
10:09Chcę tylko napić się wody.
10:11Zaraz sobie pójdę.
10:13Wykluczone.
10:14Nie doprowadzaj mnie do szału.
10:24Mam swoją dumę.
10:26Twój syn powiedział mi wiele przykrych rzeczy.
10:32Połóż się.
10:33Ledwo trzymasz się na nogach.
10:45Chodźmy.
10:53Chodźmy.
10:54Wygodniej czy?
11:10Czemu tak się zachowujesz?
11:13Dlaczego mnie nie słuchasz?
11:16Dość tego.
11:21Przepraszam.
11:25Myślisz, że to załatwia sprawę?
11:30Masz szację.
11:36Ale kiedy Bejza powiedziała, że zamierza usunąć ciążę,
11:40nie mogłam tego zlekceważyć.
11:43Sumienie mi nie pozwoliło.
11:49Nie ciągnij tego.
11:54Nie przekonasz mnie.
11:59Wiem, ile masz w sobie empatii i dobrej woli.
12:03Dlaczego odmawiasz Bejzie pomocy, jaką okazujesz innym?
12:09Chodzi o jej ojca?
12:10Czym cię uraził?
12:16Wziąłeś sobie ten klacz za żonę?
12:19Uważaj.
12:21Nie ciesz się zbytnio.
12:24Życie jest bezlitosne.
12:26Każda decyzja niesie poważne konsekwencje.
12:32Powiedziałem, byś tego nie ciągnęła.
12:37Nie rób rzeczy, których będziesz żałował.
12:43Bejza jest zdeterminowana.
12:45Pozwól jej tu trochę zostać.
12:48Gdy tylko stąd wyjdzie, zaraz dokona aborcji.
12:53A ty będziesz tak samo winny, jak ona.
13:03Dlaczego jesteś taki zły?
13:06Co się stało między tobą, Bejzą i jej ojcem?
13:10O co chodzi?
13:15Zaszło coś, o czym nie wiem?
13:27Wygodnie ci?
13:28Słowa twojego syna zraniły mnie do żywego.
13:36Bardzo się o ciebie martwił.
13:39Dlatego się tak zdenerwował.
13:42Odchodziliśmy od zmysłów.
13:49Myślałaś w ogóle o dziecku?
13:53Nie mam teraz ochoty na twoje wyrzuty.
13:59Jesteś tu, to mi wystarczy.
14:01Ważne, że nie zrobiłaś nic złego.
14:05Nie przyszła sama.
14:06Podobno przeprowadziła ją Han Cher.
14:12Jak to się stało?
14:15Ja też nie rozumiem.
14:17Ta dziewucha nie odstępuje mnie od dwóch dni.
14:21Przejęła na siebie winę męża?
14:26Gdyby nie ona, już dawno usunęłabym ciążę.
14:29Zabrała mnie spod drzwi położnej.
14:52Co cię tak rozgniewało?
14:56Dlaczego nagle zerwałeś z Bejzą i jej ojcem?
15:04Co się wydarzyło?
15:08Powiedz, żebym mogła odpowiednio zareagować.
15:11Sprawiedliwanie.
15:21Jesteś, w porządku, w porządku.
15:22Zabrałem.
15:22Zabrałem.
15:23Chodź.
15:27Muzyka
15:55Muzyka
16:44Pragnęłam pomóc Bejzie w trudnej sytuacji.
16:48Nie chciałam cię zranić ani zdenerwować.
16:53To okropne, gdy robisz się oziębły.
17:03Hanczer, nie rozumiesz mnie, nie słuchasz.
17:09Wszystko się ułoży.
17:13Dopóki będziesz ze mną.
17:15Muzyka
17:19Muzyka
17:32Muzyka
17:51Cześć to oszalała jak śmiesz.
17:53Od lat marzę o wnuku.
17:55Muzyka
17:56Nie gniewaj się.
17:58Twój syn mnie do tego zmusił.
18:03Pragnęłaś zajść w ciążę.
18:04Bóg dał ci wreszcie dziecko, a ty chcesz je usunąć?
18:10Muzyka
18:11Kto pytał cię o zdanie?
18:13Nie odzywaj się w mojej obecności.
18:15Idź lepiej do kuchni.
18:23Muzyka
18:27Nie chciałam zawstydzać cię przy Sinem, lecz ona ma rację.
18:32Pragnę dziecka, ale nie urodzę go bez ślubu.
18:36Ślub oczywiście będzie.
18:39Żartujesz?
18:40Dżihann nie rzuci tej dziewczyny.
18:42Nie dba o moje dziecko.
18:45Mój syn nie porzuci potomka, o którego tak zabiegał.
18:52Nieomal go błagałem.
18:53Potraktował mnie jak kochankę.
18:56Mówił, że kupi mi dom i pokryje wszelkie wydatki,
18:59ale nie rozwiedzie się z tą przybłędą.
19:05Nie miał innego wyjścia.
19:07W końcu postąpi jak należy.
19:11Nie skrzywdzi matki swego dziecka.
19:13A z tamtą się rozwiedzie.
19:15Cierpliwości.
19:22Mamo.
19:26Zostaw nas samych.
19:44Wujku, przebudź się.
19:46Zabiłaś go.
19:49Zostałam morderczynią?
19:51Zgniję w więzieniu?
19:53Zemściłeś się na mnie, Dżemil.
19:56Nie krzycz.
19:57Zabiłaś go.
20:02Jak mogło do tego dojść?
20:09Poruszył palcem.
20:12Odsuń się.
20:20On tylko zemdlał.
20:22Dżemil, przebudź się.
20:33Otwiera oczy.
20:43Derya?
20:45Co się stało?
20:48Chciałeś odejść.
20:50Zatrzymałam cię.
20:51Ja?
20:55Oszalałaś?
20:57O ja, Deryo.
20:59Nigdy cię nie opuszczę.
21:03Naprawdę?
21:06Oczywiście, Boże, broń.
21:09Jesteś moją księżniczką.
21:16Zawsze taki będzie?
21:18Nie wiem.
21:21Niektórzy pacjenci szybko wracają do normy.
21:24U innych proces ten trwa dłużej.
21:32Dzięki Bogu.
21:33Mój dobroduszny mąż powrócił.
21:39Nie rozleniwiaj się tak.
21:41Nalej sobie herbaty.
21:42Przez ciebie przypaliło się jedzenie.
21:46Tak?
21:47Co zrobiłem?
21:49Wstawaj.
21:50Idź do kuchni.
21:51Szybko.
21:53Szkoda czasu.
21:55Jak sobie życzysz.
21:57Już idę.
21:59Boli mnie głowa.
22:05Co się stało wujkowi Dzemilowi?
22:08Wrócił do dawnego siebie.
22:13Dzięki Bogu.
22:15Załatwiłam wszystko za pomocą patelni.
22:17To się nazywa medycyna alternatywna.
22:30Jeśli przyszedłeś mnie wyrzucić, to bądź spokojny.
22:33Wyjdę, gdy tylko przestanie mi się kręcić w głowie.
22:38Pójdziesz usunąć mojego syna?
22:43Słucham?
22:44Twojego syna?
22:46Wpis w dowodzie nie czyni cię automatycznie ojcem.
22:55Szkoda zachodu.
22:57Oboje powiedzieliśmy, co mieliśmy do powiedzenia.
23:00Nie dogadaliśmy się.
23:03Każde z nas może robić, co chce.
23:05Jutro nie będziesz miał już problemu z dzieckiem.
23:10Nie pozwolę ci na aborcję.
23:17Zapytałeś o zdanie dziecko?
23:20Może nie chce urodzić się z nieprawego łoża?
23:24Może pragnęłoby nosić nazwisko ojca?
23:28Nie zrobię mu tego.
23:29Nie urodzę dziecka bez ślubu.
23:35Jedno z nas
23:39musi wziąć na siebie tę odpowiedzialność.
23:47Nie igraj ze mną.
23:51Bo co?
23:53Będziesz krzyczał?
23:55Wyrzucisz mnie z domu?
23:58To nic nowego.
24:00Zrelaksuj się ze swoją śliczną żoną.
24:03Ja popełnię ten grzech.
24:11Dziecko będzie żyło.
24:17Skoro tego chcesz,
24:19zapłacisz odpowiednią cenę.
24:21Nie pozwolę na grę pozorów.
24:25Jeśli odmówisz,
24:27to wiesz, co zrobię.
24:28Usunę.
24:30Ale gdy powiesz,
24:31pragnę tego dziecka,
24:33to pójdziesz do żony
24:34i wyznasz jej,
24:35będę miał dziecko,
24:37musimy się rozwieść.
24:39A potem ożenisz się ze mną.
24:44Jeśli nie stać cię na taką odwagę,
24:46to jaki byłby z ciebie ojciec?
24:52Odwaga nie ma tu nic do rzeczy.
24:54Boję się jedynie Boga.
24:57Przecież by?
24:58Tak.
25:00Co cię powstrzymuję?
25:02Jedyna rzecz,
25:03której nie ma między nami.
25:04Miłość.
25:06Kocham swoją żonę.
25:09Nie dbam o miłość.
25:11Już dawno przestałam cię o nią błagać.
25:15Zależy mi tylko na przyszłości dziecka.
25:21Daję ci trzy dni.
25:23Zastanów się.
25:25Co jest dla ciebie ważniejsze?
25:29Twoje dziecko
25:32czy miłość?
25:50Nie sprzeciwiaj się jej.
25:52Słucham?
25:54Nie widzisz w jakim jest stanie?
25:57Chcę zabić dziecko.
25:59Miałbyś do końca życia
26:00wyrzuty sumienia.
26:05Znowu jakieś rady?
26:10Chcesz ją stąd odesłać?
26:15Niech zostanie.
26:17Na razie.
26:20Dobrze.
26:22A co z Han Cher?
26:25To łatwiej to.
26:27Nie chcę więcej problemów.
26:29Nie chcę być.
26:29Nie chcę.
26:58Zdjęcia i montaż
27:16Dlaczego do mnie nie przyjdziesz?
27:19Przyznałam się do błędu.
27:22Poprosiłam o wybaczenie.
27:25Jak długo będziesz żywił tę urazę?
28:00Zdjęcia i montaż
28:00Mój plan działa.
28:04Co na to Dżihan?
28:06Sprzeciwił się?
28:08Od razu
28:09chciał odwieźć mnie do Ciebie.
28:12Ale Han Czer stanęła
28:14w mojej obronie jak lwica.
28:17Gdy po małej sztuczce z omdleniem
28:20Mukader też stanęła za mną,
28:22Dżihan zańsł mnie
28:24do sypialni.
28:27Jesteś niebezpieczna.
28:28Co teraz?
28:30To dopiero pierwsza część planu.
28:33Reszta zależy od Dżihana.
28:37Czeka cię trudne zadanie.
28:39Nie zerwie z Han Czer.
28:44Jeśli pragnie dziecka,
28:45to się podda.
28:48Dałam mu trzy dni do namysłu.
28:49Ale i tak przyjedź tu jutro.
28:53Może to ułatwi mu podjęcie decyzji.
29:13Wiedziała, jak mnie ugodzić.
29:16Lecz ja nie zrezygnuję
29:18ani z dziecka, ani z Han Czer.
29:21Nikomu nie stanie się krzywda.
29:26Nie zrezygnij się krzywda.
29:26Nie zrezygnij się krzywda.
29:29Nie zrezygnij się krzywda.
29:31Nie zrezygnij się krzywda.
29:46Kocham swoją żonę.
29:48Nie dbam o miłość.
29:50Już dawno przestałam cię o nią błagać.
29:53Zależy mi tylko na przyszłości dziecka.
29:58Daję ci trzy dni.
29:59Zastanów się.
30:00Co jest dla ciebie ważniejsze?
30:04Twoje dziecko?
30:05Czy miłość?
30:09Wiedziała, jak mnie ugodzić.
30:11Lecz ja nie zrezygnuję
30:13ani z dziecka, ani z Han Czer.
30:15Nikomu nie stanie się krzywda.
30:18Niech to nie zrezygnij.
30:20Wydaje miłość.
30:49Zdjęcia i montaż
31:19Zdjęcia i montaż
31:23Zdjęcia i montaż
31:28Zdjęcia i montaż
31:30Zdjęcia i montaż
31:59Zdjęcia i montaż
32:05Zdjęcia i montaż
32:08Macie być na każde jej zawołanie
32:10Natychmiast przygotujecie wszystko
32:13O co tylko poprosi
32:14Ma się dobrze odżywiać
32:17Jasne?
32:20Oczywiście
32:22Pani Bejza czuje się dobrze?
32:25Oczywiście
32:29Nosi pod sercem dziedzica rodu Develiolu
32:38Gratulujemy
32:39Niech Bóg pozwoli, by wkrótce wzięła go Pani w ramiona
32:43A co się stanie z Hanczer?
32:49Macie trzymać język za zębami
32:52O niczym się nie dowie
32:54Gdy przyjdzie pora
32:56Odprawimy ją
33:13Gdzie Bejza?
33:16Ona tu jest?
33:19Uspokój się
33:20Odpoczywa w sypialni
33:23Dlaczego nie dałaś mi znać?
33:25Właśnie miałam dzwonić
33:28Zaraz podam ci kawę
33:31Nie przyszedłem na pogawędkę
33:33Zabieram córkę
33:36Jest wykończona
33:38Pozwól jej odpocząć
33:42Odpocznie w domu
33:44Bejza ci nie powiedziała?
33:47Zamieszka z nami
33:50Wykluczone
33:51Nie zostanie w domu
33:53Z którego ją wyrzucono
33:54Nie rozumiem dlaczego tu przyszła
33:57Wyjaśni mi to później
34:03Nie wolno decydować w gniewie
34:05Pomyśl o swoim wnuku
34:10Myślę
34:11Dlatego ją zabieram
34:27Co to za najście?
34:30Nie chodzi o ciebie
34:31Przyszedłem po córkę
34:32Nie wiem po co wróciła
34:34Do domu z którego ją wyrzucono
34:37Przemówię jej do rozsądku
34:42Proszę bardzo
34:44Tylko nie rób znowu nic głupiego
34:48Mówi to człowiek
34:49Który nie dba o swoje dziecko
34:54Musret
35:10Musret
35:11Nie możesz zabrać stąd Bejzy
35:13To już nie jest jej dom
35:18Nie mów tak
35:19Ona chce dokonać aborcji
35:23Lepsze to
35:26Niż rodzić dziecko bez ojca
35:30Chyba oboje poszaleliście
35:32Co ty wygadujesz?
35:35Zatem to nasza wina?
35:37Dżihan zrobi co trzeba
35:39Prawda synu?
35:44Rozmawiałem z Bejzą
35:46Niech ona ci powie
36:00Tata?
36:03Nie nazywaj mnie tatą
36:04Po co tu przyszłaś?
36:07Nie chciałam
36:08Hanczer mnie ściągnęła
36:13Nie możesz tu przebywać
36:16Pakuj się
36:17Bejza powinna zostać
36:21W jakim charakterze?
36:23Co z żoną twojego syna?
36:25Dziecko ma się urodzić
36:27Z nieprawego łoża?
36:34Dżihan się rozwiedzie
36:35I ponownie ożeni z Bejzą
36:39Twój syn już cię nie słucha
36:42Szybciej Bejza
36:45Donikąd nie pójdę
36:50Słucham?
36:53Po co mnie tu wezwałaś?
36:56Dałam Dżihanowi trzy dni
36:59Zabierzesz mnie jeśli nie zmieni zdania
37:05Liczysz, że uzna dziecko?
37:07To człowiek, który nie szanuje matki ani rodziny
37:13Jesteś niesprawiedliwy wobec Dżihana
37:15Nie poznałem jego ukrytych zalet
37:18Idziemy
37:21To ostatnia szansa dla mojego dziecka
37:26Obiecuję, że jeśli Dżihan nie stanie na wysokości zadania
37:29Sama stąd wyjdę
37:31Zapomnę o nim
37:43Dobrze, niech będzie
37:46Ale
37:47Tylko na trzy dni
37:51Wszystko załatwimy
37:53Bądź spokojny
37:56Dżihan musi rozstać się z tą dziewczyną
37:58Inaczej Bejza zrobi co zechce
38:02Nie poświęcę córki dla dobra jego rodu
38:05NGIN
38:06NGIN
38:29NGIN
38:31Engin, dzisiaj nie dam rady przyjść.
38:35Dobrze, co się stało?
38:38Bejza wróciła do rezydencji.
38:43Sprowadziła ją tu Hanczer.
38:47Jak to?
38:49Bejza zagroziła, że dokona aborcji.
38:52Hanczer nie mogła na to pozwolić.
38:58Co teraz?
39:00Nie zostawię Bejzy i Hanczer w tym samym otoczeniu.
39:05Bejza jest nieprzewidywalny.
39:07Nie możesz cały czas siedzieć w domu.
39:10Gdyby Bejza chciała powiedzieć Hanczer prawdę, już by to zrobiła.
39:16Myślę, że usiłuje zmusić do tego ciebie.
39:21Porozmawiamy później.
39:27Nie idziesz do pracy?
39:29Dzisiaj nie.
39:31Dogadałeś się z wujem?
39:36Słyszałam rozmowę.
39:37Mówiliście głośno.
39:40Co usłyszałaś?
39:42Że załatwisz sprawę Bejzy?
39:45Pogadasz z jej byłym mężem?
39:48Tak pomówię z nim.
39:51Ulżyło ci?
39:53Ciągle wracasz do tej samej kwestii.
39:56Powtarzam, zostaw to.
40:01Proszę pana, śniadanie gotowe.
40:06Już idziemy.
40:22Nie wychodź tak.
40:24Zjedz z nami śniadanie.
40:28Za kogo ty mnie masz?
40:30Sprzed tego stołu odpędzono moją córkę.
40:35Twój syn to co innego.
40:38Usiądź przy nim zarówno z byłą, jak i z aktualną żoną.
40:42Przestań wreszcie.
40:43To nie tylko dziecko Dżihana, lecz także twój wnuk.
40:47Nie zapominaj o tym.
40:52Nie zapominam.
40:55Liczy się, co zrobi twój syn.
40:58Smacznego.
41:21Trzy dni.
42:04Opracowanie Telewizja Polska
42:07Tekst Piotr Zieliński
42:08Czytał Paweł Straszewski
42:19Nie zapominam.
42:40Nie zapominam.