- 2 days ago
Category
📺
TVTranscript
00:06KONIEC
00:38KONIEC
01:00KONIEC
01:32KONIEC
01:34Przyjacielu, miło Cię widzieć.
01:42Witaj.
01:45Dzień dobry.
01:49Proszę, siadajcie.
01:53Esra, mamy gości.
01:56Dzień dobry.
02:02Dżihann, kolega z wojska i jego żona, Hanczer.
02:06Selim dużo o Was mówił.
02:13Dzięki temu zdążyłam Was już poznać.
02:18Fajny z niego gość.
02:19Przyjacielu, cieszę się z tego spotkania.
02:24Ktoś się zbudził.
02:26Już idę.
02:32Mieliście córkę.
02:33Teraz również syna.
02:36Niech się dobrze chowa.
02:38I wzajemnie, choć dopiero się pobraliście.
02:42Na razie nacieszcie się małżeństwem.
02:46Gdzie córka?
02:48Kłakała za babcią, więc ta wzięła ją ze sobą.
03:02Boże, jaki słodziak.
03:06Chcesz potrzymać?
03:08Boję się, że upuszczę.
03:11Niepotrzebnie.
03:14Lepiej wstanę.
03:18Trzymasz na jednej ręce, a druga pod główkę.
03:27Ładnie Ci z nim.
03:29W tym czasie zaparzę kawę.
03:40Śliczny maluszek.
04:05Podam Ci telefon.
04:35Chcesz potrafię kawę.
04:37Dzień dobry, ja do pani Yasemin.
04:40Dziś nie pracuję.
04:43Szkoda.
04:45Mam bardzo ważną sprawę.
04:48Niestety jest nieobecna.
04:51Co tu robić?
04:54Może ja pomogę?
04:58Chyba jestem w ciąży.
05:01Nie przekonał mnie wynik testu,
05:02dlatego chcę się spotkać z panią doktor.
05:07Na pewno zleci badanie krwi.
05:09Pobierzmy teraz.
05:11Gdy panie się spotkają, wynik już będzie.
05:15Dobrze.
05:18Pielęgniarka wszystkim się zajmie.
05:20Proszę.
05:29Co tam, bratowo?
05:31Po każdej rozmowie mam więcej wątpliwości.
05:36Co się stało?
05:39Dobrze słyszę?
05:41Jakieś dziecko?
05:43Tak, odwiedziliśmy przyjaciela Jihana.
05:50Skoro tak, to wszystko w porządku.
05:53Dobra, później pogadamy.
05:56Na razie.
06:01Świetnie.
06:02Znakomicie.
06:04Odpukać.
06:08Maluszku, śliczności moje.
06:16Ładnie wyglądacie.
06:20Ciocia ci się podoba?
06:21Maluchy wyczuwają miłość.
06:26Wezmę go.
06:52Zaczyłaś jakiś lek?
06:59reliably seleskot across zimności obyouri.
07:10Zaczyłaś punya szkoła.
07:11Zgadza miłość.
07:12Zdjęаж mata.
07:12Zdję.
07:15Zdję.
07:16Dzień dobry, Bejzu.
08:06Dzień dobry, Bejzu.
08:29Dzień dobry.
08:48Dzień dobry, Bejzu.
08:53Wejdziemy na to?
08:55Tak.
08:56Boisz się?
08:58Nie będę się bał.
09:00Wiedziałem.
09:01Skaut niczego się nie boi.
09:04Spokojnie, będę cię pilnował.
09:06Słowo skauta.
09:10Dzień dobry, Bejzu.
09:12Chodź.
09:21Dzień dobry.
09:31Dzień dobry.
09:33Dzień dobry.
09:36Dzień dobry.
09:39Dzień dobry.
09:50Dzień dobry.
09:55Co to ma być?
10:01Obcy człowiek z moją wnuczką w basenie?
10:06Nie wtrącaj się, proszę.
10:30Wymieszać składniki?
10:32Już? Szybka jesteś.
10:34Robię to od dziecka. Pomagałam mamie.
10:38To szczęście mieć żony o tylu talentach.
10:52Potem trzeba to godzić z pracą, ale ty sobie poradzisz.
11:00Słyszysz? Znowu płaczę.
11:02Weź go, ja dokończę mięso.
11:05Tak, tylko umyję ręce.
11:08Czekaj, ja go wezmę.
11:23Czekaj, ja dokończę.
11:41Spokojnie, chłopaku. Jestem przy tobie.
12:01W porządku? Jak tam?
12:17Będziesz dobrym ojcem, oby jak najszybciej.
12:30Mam nadzieję. Żona musi zdecydować.
12:45Na to trzeba być gotowym.
13:18Panowie, zaraz się spali.
13:30Chodź, zjemy coś z grilla.
13:45Kasz ją tu odstawić.
13:50Dlaczego szczęście innych tak cię drażni?
13:53On ma ją uszczęśliwić?
13:56Obcy człowiek?
13:59Sama tego chciałaś.
14:02Ale spokojnie.
14:04Nikt jej nie skrzywdzi.
14:15Widzisz, jak się cieszy?
14:35Widzisz, jak się cieszy?
15:02Zmęczyłam się.
15:04Tak szybko rezygnujesz?
15:10Chodź.
15:12Biwak ci się podoba?
15:14Tak.
15:25Nie wiem, jak przepraszać.
15:29Powiedziałam wiele przykrych rzeczy.
15:32Nie szkodzi.
15:34Ważne, że Mine jest zadowolona.
15:41Podwiozę ją na biwak, gdy tylko będzie gotowa.
15:47Sprawiłeś, że jest szczęśliwa.
15:49Dziękuję.
15:55Mine, chodź do domu. Odpoczniesz.
16:35DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:37Żona musi zdecydować i takie tam.
16:40Po co przy znajomych mówić podobne rzeczy?
16:44Każdy coś powiedział.
16:46Ja również.
16:50Ty mogłaś tylko dodać,
16:52miejmy nadzieję, może z czasem.
16:56Twoją odpowiedzią było milczenie.
17:00I to dało mi do myślenia.
17:06Może nie odezwałam się z całkiem innej przyczyny.
17:10Przestań.
17:12Dość tego.
17:16O co chodzi?
17:18Co robisz?
17:20Trzymaj.
17:23Co to?
17:27Wyjaśnij mi.
17:28Przestań.
17:42Jak się z tego wytłumaczysz?
17:44Słucham.
17:47Jak je znalazłeś?
17:51Miałem nie wiedzieć?
17:54Przykro mi.
17:55Rozproszył mnie telefon mej ukochanej żony.
17:59Nie wiedziałem, że będzie coś robiła za mymi plecami.
18:04Łudziłem się, że nie powiesz, że nie chcesz mieć dzieci, ale stało się. To nie fair.
18:12Po co ci to? Mów.
18:21Nie masz nic na swą obronę?
18:24Chociaż tyle dla ciebie zrobiłem?
18:26W życiu nie byłem tak wyrozumiały jak wobec ciebie.
18:33Powiedz, dlaczego kobieta wybiera taką drogę?
18:45Proszę.
18:46Znów góra prania.
18:50Bluza jaśnie pana.
18:54Ile razy mówiłam, by nie trzymać chusteczek po kieszeniach?
19:02Mamo, gdzie mój dres?
19:04Może tu?
19:06Na pewno w twojej szafce.
19:08Tam go nie ma.
19:11Wciąż czegoś chcesz.
19:13Może włożyłam do pralki. Zobacz.
19:19Dziecko rozumiem, ale żeby to samo robił dorosły?
19:23Jasne, bo służąca Deria wszystko ogarnie.
19:30Wszędzie pełno chusteczek.
19:32Nawet monety.
19:41Paragon z restauracji?
19:44W pobliżu żadnej nie ma.
19:47Codziennie coś nowego.
19:49Pewnie kłamie mówiąc o sklepie.
19:54Spójrz.
19:55Połknęłam choć jedną?
20:01Skoro masz w torebce, to pewnie chcesz zażywać.
20:06Nie myślałam o tym, lecz twoja matka myśli za nas.
20:16Co ona ma z tym wspólnego?
20:19Kazała mi zażywać.
20:26Gdy wróciliśmy z firmy, przyszła do mnie.
20:30Wręczyła mi je.
20:32Schowała, byś nie zobaczył.
20:40Powinnam była zażyć po tym, co o mnie mówiłeś, ale...
20:45Co powiedziałem?
20:51Dżemil?
20:52Dżemil?
20:54Zbudź się.
20:55Wstawaj.
20:56Udajesz, że śpisz, by się nie tłumaczyć.
20:59Mówię do ciebie.
21:01Rusz się w końcu.
21:03Udaj!
21:06Jak grochem o ścianę.
21:14Co usłyszałaś? Mów.
21:18Po twojej sprzeczce z wujem byłam na balkonie.
21:23I słyszałam, co powiedziałeś o mnie matce.
21:28Co takiego? Nie pamiętasz?
21:30Mam ci przypomnieć?
21:34Tak. Co opowiedziałem?
21:38Hanczer mi nie dorównuje.
21:46I postanowiłaś mnie osądzić, nie słysząc całej reszty?
21:57Ta dziewczyna jest całkiem inna.
22:00Nie wie, co to kłamstwo i nieszczerość.
22:03Jest czysta.
22:05Dlatego
22:07nie obchodzi mnie jej rodzina,
22:09wykształcenie,
22:11ani pieniądze.
22:16Moje uczucia są ważniejsze niż to wszystko.
22:22Reszty już nie usłyszysz.
22:25Straciłaś tę szansę.
22:31Zobaczmy.
22:33Zobaczmy.
22:35Zobaczmy.
22:39Zobaczmy.
22:53Zobaczmy.
23:04Zobaczmy.
23:06Zobaczmy.
23:08Zobaczmy.
23:09Proszę.
23:28O co chodzi?
23:31Musimy porozmawiać.
23:51Co cię wzburzyło o tej porze?
23:54Słucham.
23:57Znowu knujesz?
24:01Masz jakiś problem?
24:04Zrobiłam coś złego?
24:06Chcesz mieć wnuka?
24:08Od tego to się zaczęło.
24:11Tak.
24:13Bardziej niż czegokolwiek innego.
24:18Dlaczego więc dałaś mej żonie
24:22te przeklęte tabletki?
24:26Poskarżyła się?
24:29Owszem, pragnę wnuków, ale nie od tej hanczer.
24:34Może być przypadkowa kobieta, byle nie ona.
24:38To był błąd, że poleciłam ci tę podstępną żmiję.
24:45Wiesz, co do niej czuję?
24:48Chcę mieć syna właśnie z nią.
24:50A ty co?
24:54Powinniśmy być ostrożniejsi.
24:57Ciebie zaślepia jej piękno.
25:01Z czasem zrozumiesz, że ona nie pasuje do naszej rodziny.
25:05Chciałam ci tego oszczędzić.
25:08Czyli pragniesz o wszystkim decydować?
25:13Nawet o tym, kogo powinienem kochać?
25:20Ty nie myślisz trzeźwo.
25:23Zrobiłam to dla ciebie i rodziny.
25:29Nie mogę uwierzyć, że to mówisz.
25:32To nie mieści mi się w głowie.
25:36Sądziłem, że jak każda matka,
25:39nie chcesz się dzielić synem.
25:42Tu jednak chodzi o coś innego.
25:45Jakby kompletnie nie zależało ci na moim szczęściu.
25:54To nie jest miłość.
25:56Lecz jakieś szaleństwo.
26:03Latami byłem zły na ojca.
26:06Ale teraz już wiem, że powinienem był go słuchać.
26:10Tylko Bóg wie, co knujesz.
26:16O czym mówisz?
26:22Ojciec
26:24odszedł przez ciebie.
26:28Wcale nie. Przez tamtą zdzirę.
26:31Sama was wychowywałam.
26:34Nie doceniasz mojego poświęcenia.
26:43Wiem, na co cię stać.
26:46Co jeszcze wymyślisz?
26:52Sądziłem, że pragniesz mego dobra.
26:55A okazało się,
26:58że myślisz przede wszystkim o sobie.
27:03Nie obchodzi cię los syna.
27:09Nie wdzięczniku.
27:10Dla mnie najważniejsza jest rodzina.
27:13I ty.
27:15Mam w to wierzyć po tym, co zrobiłaś?
27:24Nie wiesz, co mówisz.
27:26Czyżby?
27:30Zmusiłaś mnie do ślubu z Bejzą.
27:38Ciekawe, dlaczego?
27:43Reszta się nie liczy, bo...
27:45zrujnowałaś mi życie.
27:48Zmusiłaś mi życie.
27:53Zmusiłaś mi życie.
27:54Zmusiłaś mi życie.
27:54Warto było?
28:02Lecz wbij sobie do głowy.
28:05Od tej pory
28:07już nic nie będzie
28:09jak dawniej.
28:10Zmusiłaś mi?
28:36Cihan.
28:51Zmusiłaś mi życie.
29:10Sprawiłaś mu przykrość.
29:12Wyszedł.
29:13Nawet nie spojrzał.
29:16Co zrobić, by mi wybaczył?
29:24Zmusiłaś mu przykrość.
29:46Zmusiłaś mu przykrość.
29:48Zmusiłaś mu przykrość.
30:15Błagam, porozmawiaj ze mną.
30:38Nie ma o czym.
30:41Źle mnie zrozumiałeś, a ja niesłusznie Cię oskarżyłam.
30:56Miałeś rację. Wybacz mi.
31:06To nie takie proste.
31:08Problem w tym, że Ty wciąż mi nie ufasz.
31:15Posłuchaj.
31:17Musisz to przemyśleć.
31:24Nie odchodź zły.
31:27Milcz albo nakrzycz na mnie.
31:29Tylko wróć tu na noc.
31:32Dobrze?
31:34Demki.
31:34Du,வ Dodd.
31:35lustę
31:59Czajmy?
32:00Czajmy?
32:01Czajmy?
32:04Co się dzieje? Dokąd to tak wcześnie?
32:07Do sklepu
32:09Klienci już czekają?
32:11Najpierw coś zjedz
32:13Nie, sklep jest najważniejszy
32:18Powiedz
32:19Byłeś tam wczoraj?
32:22A gdzie miałem być?
32:23Wychodzę rano i wracam wieczorem
32:27Bywasz tylko w sklepie?
32:30Ciekawe jaka jest prawda
32:33Dość już się nagadałaś?
32:36Skąd u ciebie potrzeba ciągłej paplaniny?
32:39Już nie mogę słuchać
32:41Odezwał się mistrz słowa
32:43Wszystko przeinaczasz
32:48Jestem Dzemil
32:49A to imię zobowiązuje
32:51Więc zawsze mówię prosto w oczy
32:53I nic nie kręcę, jasne?
32:55Czyżby?
32:55Dobra
33:00A co to jest? Paragon
33:03Kłamiesz w sprawie sklepu
33:06To paragon za posiłek na plaży
33:10O to ci chodzi?
33:13Znajomi przynoszą, by wrzucać w koszty działalności
33:16To jeden z nich
33:21Wszystko jasne?
33:24Boże, chroń przed oszczerstwem
33:27Nie życzyłbym najgorszemu wrogowi
33:29Oddaj
33:33Przyda się
33:39Proszę, znów się wykpił
33:41Moja biedna
33:59Jasimi, telefon o tej porze?
34:01Możesz przyjechać?
34:03Musimy omówić coś ważnego
34:06Dobrze
34:07Będę razem z Enginem
34:09Nie, od razu
34:11To pilna sprawa
34:15Jaka? Chodzi o Hanczer?
34:17Nie o nią
34:20O Bejze
34:25Coś jej się stało?
34:28Nie przez telefon
34:30Przyjedź
34:52Potrzebuje Pani czegoś?
34:54Gorącej wody
34:55Macie wrzątek?
34:57Właśnie zaparzyłyśmy herbatę
34:59Do czego?
35:00Daj zaparzacz i filiżanki
35:02Przygotuję herbatę dla Panny Młodej
35:05Ja mogę przynieść
35:12Albo ja
35:15Poprosiłabym, gdybym tego chciała, prawda?
35:19Sama zaparzę
35:23Idźcie robić swoje
35:32Zajmijcie się porządkowaniem na górze
35:36Padime
35:37Powiedz jej, że teściowa czeka na nią w salonie
35:41Oczywiście
35:57Co to było?
36:01Herbata dla synowej?
36:02Może niedługo umrze
36:04Może niedługo umrze?
36:04Jak możesz?
36:08Widzi, że jej rządy dobiegają końca, więc będzie udawała miłą
36:15Może Pan Dżihan ją zmusił?
36:17Najpewniej
36:19Nie udało jej się postawić na swoim, więc będzie go urabiać
36:26Gilsim
36:27Po śmierci najpierw usta ci odpadną
36:30Że jak?
36:32Co to ma znaczyć?
36:34Mniej się odzywaj, a nam obu będzie łatwiej
36:38Już dobrze
36:39Nie odezwę się ani słowem
36:43Jakoś w to nie wierzę
36:44Chodź
36:55Mogę na chwilę?
36:56Tak
36:56Ma Pani jakąś sprawę?
36:59Pani Mukadder czeka w salonie
37:01Chyba chce coś powiedzieć
37:03Tak?
37:05Zaraz zejdę
37:06Dzięki
37:27Może ja to wezmę
37:28Nie
37:29Sama zaparzyłam i ja podam
37:33Usiądźmy
37:44Chciałam spokojnie porozmawiać, skoro jesteśmy same w domu
37:57Proszę
38:03Pij
38:06Dziękuję, ale nie
38:08Słucham Panią
38:13Napij się, nawet jeśli to trucizna
38:34Pani Mukadder
38:35Pani Mukadder
38:36I
38:59Wczoraj Mine była szczęśliwa, dziękuję.
39:03Nie ma za co.
39:04Bardzo chciała jechać na biwak, a ja chciałem jakoś naprawić swój błąd.
39:13Nie. Ty miałeś dobre zamiary, a ja popełniłam błąd.
39:18Niepotrzebnie się rozgniewałam. Przepraszam.
39:25Nieważne. Uśmiech Mine wszystko przyćmił.
39:31Powinnam była wcześniej pomyśleć o czymś takim.
39:37Pomyślałaby pani, lecz nie odważyła się pani ze względu na okoliczności.
39:49Nie chcę nikogo obrażać i niepokoić, ani sprawiać przykrości.
40:03Mało wiem o życiu na lądzie, lecz co do mórz, jednego jestem pewien.
40:09Po burzy zawsze nadchodzi spokój.
40:12Każdy statek ma kapitana.
40:14By dopłynąć bezpiecznie do portu, załoga musi go słuchać.
40:25Fakt. Nie zawsze i nie do końca.
40:31Ale to pani dziecko i pani życie.
40:54Kiedy kobieta nie chce, by mąż o czymś wiedział, to on się nie dowie.
40:58Ty jednak od razu poskarżyłaś się na mnie.
41:06Nic nie powiedziałam. Sam znalazł te proszki.
41:10I kto cię martwi?
41:13Proszę pani, kiedy kobieta nie chce, by mąż o czymś wiedział, to on się nie dowie.
41:23Postanowiłam ci pomóc, byś nie cierpiała, gdy już się zniechęci.
41:30Oczywiście najbardziej chciałam pomóc samej sobie.
41:43By nie wywierać na ciebie większej presji.
41:48Ty jednak nadal nie rozumiesz, że nie chcę ani ciebie, ani twojego dziecka.
41:55Nie chcę w tej rodzinie ani kropli twojej krwi.
42:00Jeśli jakimś cudem zajdziesz w ciążę, to nie urodzisz.
42:05Ponieważ ja do tego nie dopuszczę.
42:10Jasne?
42:21Dokąd to?
42:23Nie skończyłam.
42:25Wracam do pokoju.
42:28Dobrze uciekaj, ukryj się.
42:31Ale w końcu cię znajdę.
42:34Herbatę jednak piłaś.
42:43Co w niej było?
42:54Co w niej było?
42:57Opracowanie Telewizja Polska.
42:59Tekst Władysław Wojciechowski.
43:01Czytał Paweł Straszewski.
43:18Opracowanie Telewizja Polska.
43:23Opracowanie POLRI аjon Front sacrifice.
43:25To niej było.
43:26Mojej, jak jest.
43:26Wolijegeldzie o to.
43:27Konec.
43:33Dziękuje za oglądanie.