Skip to playerSkip to main content
  • 7 hours ago

Category

📺
TV
Transcript
00:06KONIEC
00:38KONIEC
01:13Panna Młoda, odcinek 80
01:39KONIEC
01:43Może to poprawi ci humor.
01:50Dziękuję.
01:57Nie odwracaj wzroku.
02:02Zawsze się uśmiechaj.
02:05Twój uśmiech ogrzewa mi serce.
02:09I przestaję myśleć o kłopotach.
02:26Szczęściaż ze mnie.
02:29To cud, że cię spotkałem, moja piękna żono.
02:35Przechodzimy trudny okres.
02:39Ale obiecuję, że rozwiążę te problemy.
02:42Stworzymy wspaniałą rodzinę.
02:47Będziemy mieli dziecko.
02:52Nie mogę się doczekać, aż wezmę je w ramiona.
03:15Muszę iść do łazienki.
03:26Zgodziłam się, ale mam wątpliwości.
03:28Bądź spokojna.
03:30Niczego ci nie zabraknie.
03:34Kupię ci dom, otworzę konto bankowe.
03:36Nie będziesz miała zmartwień.
03:39Nie dbam o to.
03:41Zależy mi tylko na tobie.
03:43Chcę, byśmy znów byli razem.
03:45Żebyś mnie kochał.
03:50Na to już nie licz.
03:53Straciłaś moje zaufanie.
03:56Mogę wiele wybaczyć.
03:58Ale nie to.
04:02Popełniłam błąd.
04:04Daj mi jeszcze szansę.
04:08Tym błędem przekreśliłaś wszystko.
04:12Przedstawiłem ci ofertę.
04:14Decyzja należy do ciebie.
04:16Jeśli odmówisz koniec rozmowy,
04:18nasze drogi się rozejdą.
04:27Dobrze.
04:32Zgadzam się.
04:49Słuszna decyzja.
04:50Nie martw się.
04:52To dziecko będzie naszym zbawieniem.
04:56Słuszna decyzja.
04:58KONIEC
05:03KONIEC
05:27Nie bądź głupia. Pragnę mieć wnuka, ale zlituję się nad tobą.
05:33Jeśli chcesz odejść stąd bez problemów, gdy Dżihany się tobą znudzi, to zachowuj się rozsądnie.
05:45Doustny środek antykoncepcyjny
05:48KONIEC
05:52Hanczer?
05:54Hanczer?
05:56Wszystko w porządku?
06:09KONIEC
06:34Zażyłaś jakiś lek?
06:39KONIEC
06:43Chyba się przeziębiłam. Wzięłam witaminy.
06:57Jesteś blada.
07:00Jeśli źle się czujesz, pojedziemy do lekarza.
07:03Nie, to nic poważnego.
07:20Moja piękna żona jest chora?
07:23KONIEC
07:24Spoczni na łóżku.
07:29Usiądę obok ciebie.
07:39Oto twoje królestwo.
07:45Poza nim nie istniejesz dla Dżihana.
07:50Zapamiętaj to sobie.
07:52Nie bądź głupia.
07:57Pragnę mieć wnuka, ale zlituję się nad tobą.
08:01Jeśli chcesz odejść stąd bez problemów, gdy Dżihany się tobą znudzi, to zachowuj się rozsądnie.
08:23Przestań.
08:33Przestań.
08:35Nie obawiaj się.
08:37Do niczego nie będę cię zmuszał.
08:45Opuściłam rezydencję upokorzona, ale wrócę z fanfarami.
08:50Takiej zemsty się nie spodziewali.
08:52Nie przesadzaj.
08:55Trafiła nam się wspaniała okazja.
09:00Teściowa i Dżihan od lat czekali na wiadomość o dziecku.
09:04Otrzymają ją.
09:06Nie od Hanczer, lecz od Bejzy, którą wyrzucili za Dżih.
09:14Zrobię taki show, że za nie mówią.
09:16Pożałują, że mnie wyrzucili.
09:20Zamówiłam nawet krzesełko do karmienia.
09:24Masz zdjęcia USG?
09:27Oczywiście.
09:33Ciekawe, jak zakończy się ten wspaniały spektakl.
09:37Zaniosę wyniki USG do rezydencji.
09:41Postawię krzesełko obok Dżihana i powiem, że spadkobierca jest w drodze.
09:46Oni mieją, a ja zrzucę na nich bombę.
09:52Powiesz, odeszłam, a teraz wracam?
09:57Nie inaczej.
10:00Takimi tanimi sztuczkami nie osiągniesz celu.
10:03Musisz grać trudną do zdobycia.
10:06Będą ci schlebiać.
10:11Dżihana padnie ci do stóp.
10:13Będzie mnie błagał, bym oddał mu córkę, którą wyrzucił na ulicę.
10:20Jak chcesz to osiągnąć?
10:26Rozegramy to tak, by Dżihana niczego nie podejrzewał.
10:31Ściekam się na niego, ale muszę przyznać, że jest przebiegły jak lis.
10:37Wyczuwa każdy fałsz.
10:40Jeśli zorientuje się, że to gra, koniec z nami.
10:46Skoro chcesz wrócić do rezydencji i odzyskać dawną pozycję,
10:50zrobisz to, co powiem.
10:52Jasne?
11:07Wybacz, jestem chora.
11:11Zareagowałam tak, bo nie chciałam, żebyś się ode mnie zaraził.
11:14Hancer, znam cię na tyle dobrze, by zrozumieć twoje zachowanie.
11:21Nie wymyślaj głupich wymówek.
11:25O co ci chodzi?
11:27Dobrze wiesz.
11:30Oddana żona nie traktuje tak swego męża.
11:36A ty? Jak się zachowujesz?
11:38Nie uważasz mnie za członka rodziny.
11:41Nic podobnego.
11:44Zatem robisz to nieświadomie.
11:47Nie wtrącaj się w sprawy naszej rodziny, to nie twój problem.
11:52Jestem dla ciebie obca.
11:58Może to ty ukrywasz swoje uczucia.
12:05Słyszysz, co mówisz?
12:08Myślisz, że ja tego nie widzę?
12:11Pochodzimy z innych światów.
12:13Różni nas zarówno wychowanie, jak i wykształcenie.
12:17Hancer mi nie dorównuje.
12:23Czasami człowiek nie wierzy w to, co słyszy.
12:28Dość tego.
12:29Dla ciebie to nowość.
12:31Ale ja cierpiałem przez 7 lat.
12:39Na tobie nie chcę się zawieść.
13:03Co się dzieje?
13:05Co się dzieje?
13:16Brawo, panno młoda.
13:18Tym razem dotrzymałaś obietnicy.
13:31Jak mogłam uwierzyć w twoją miłość?
13:34Jak mogłam się w tobie zakochać?
13:37Szkoda, że nie pozostaliśmy sobie obojętni.
13:40Wtedy by tak nie bolało.
13:58To nie ta zaginiona dziewczyna z wiadomości?
14:02Jej porywacz wygląda jak rekin.
14:06Ciągle pokazują to samo.
14:09Dla ciebie to tylko zabawa.
14:18Sama herbata to za mało.
14:21Mogłabyś zrobić popcorn.
14:22Ja też chcę.
14:25Ciągłe zachcianki.
14:27Pij herbatę.
14:30Twoja matka jest po prostu leniwa.
14:34Nie zmuszaj mnie, bym coś ci powiedziała.
14:37Muszę odpocząć.
14:43Kto ma ochotę na popcorn, niech sam sobie zrobi.
14:53Biedna dziewczyna.
14:54Jak mogła związać się z takim okropnym facetem?
14:59Na pewno jest uparty i nie wie co to miłość.
15:02Złamał życie jej i sobie.
15:09Coś mi to mówi.
15:13Ja też mam upartego męża.
15:17Dlaczego znowu wlazłaś na mnie?
15:21Kłamie? Odkąd się pobraliśmy, nie mam chwili spokoju.
15:25Wszystko jest na mojej głowie.
15:29Hanczer zdążyła wyjść za mąż, otworzyliśmy sklep.
15:33Pomyślałam, że teraz sobie odpocznę.
15:35I co?
15:35Pan Dzemil się uparł, jak osioł.
15:41O co ci chodzi?
15:43Patrz.
15:48Udaję, że nie wie.
15:50Chcesz sprzedać sklep.
15:52Nie rób tego.
15:54Pan młody nie potrzebuje twoich groszy.
15:58Nie rozumiesz mnie?
16:00Nie przyjmuję niczego na talerzu.
16:05Powiedzmy, że sprzedasz sklep i oddasz mu dług.
16:08Pomyślałeś, co potem będziemy jeść?
16:11Na pewno masz jakiś pomysł.
16:13Włożysz do chleba swoją dumę i nas nią nakarmisz.
16:17Nie tak ostro?
16:19Pożałujesz tego.
16:21Jak M Dzemil.
16:23Jeszcze mnie nie znasz.
16:29Patrz jaki ważny.
16:30Ucieka, gdy brakuje mu argumentów.
16:34Podczas operacji pewnie usunęli mu mózg.
16:41Dawniej przynajmniej się uśmiechał.
16:45Emir.
16:46Zjadłeś?
16:57Dobry wieczór, mistrzu.
17:01Witaj.
17:06Zobaczyłem zapalone światła.
17:09Miło, że wpadłeś.
17:15Sprowadziłem Cię tu myślami.
17:19Napijesz się herbaty?
17:22Chętnie.
17:26Ja naleję.
17:28Zobaczyłem.
17:42Zobaczyłem.
17:53Zobaczyłem.
17:58Nie.
18:02Naprawiam stary.
18:12Ładny.
18:14Gdy go kupiłem, wyglądał inaczej.
18:19Był ciemny i matowy.
18:23Drewno agarowe z czasem jaśnieje.
18:28Zobaczyłem.
18:30Najważniejsza jest cierpliwość.
18:32Zobaczyłem.
18:38Kazbich czasem nie wytrzymuje próby cierpliwości.
18:41Zerwał się.
18:49Nie wolno rezygnować.
18:52Skoro się zerwał, trzeba go naprawić.
19:15iedź.
19:16Zerwał się w lendeminy.
19:18Z Angi.
19:19Znaczyłem w akuания.
19:24Zostępuje się Węg.
19:26do wściekłości.
19:27Nieistotne. O czym rozmawiałaś z panem młodym?
19:31Co masz na myśli?
19:34Gdy wychodziliśmy z firmy,
19:36powiedział, że chce z tobą pogadać.
19:42Nieważne.
19:44Gdy mówisz nieważne,
19:46to nie wolno tego lekceważyć.
19:50Tym razem było naprawdę źle.
19:53Myślę, że ze mną zerwie.
19:56Co się stało?
19:59Pokłóciliśmy się,
20:00a potem powiedział, że nie chce się na mnie zawieść.
20:03Czym go tak wkurzyłaś?
20:07Ja jestem temu winna?
20:10Musiałaś dać mu jakiś powód.
20:12Zrobił dla ciebie wszystko.
20:15Słyszałam, co mówił o mnie swojej matce.
20:18Wstydziłam się mu to powtórzyć.
20:20Ale jeśli będzie mnie dręczył,
20:22to mu powiem.
20:24Wczoraj o tym wspominałaś.
20:25Co właściwie powiedział?
20:29Że mu nie dorównuję.
20:31Jasne, że mu nie dorównujesz.
20:33O to całe zamieszanie?
20:40Znasz historię drzewa agarowego?
20:47Gdy Adam i Ewa zostali wygnani z raju,
20:51nie wiedzieli dokąd iść
20:53i gdzie szukać schronienia.
20:57Żadne drzewo nie chciało ich przyjąć pod swoje gałęzie.
21:02W końcu znaleźli drzewo agarowe
21:05i ono się nad nimi zlitowało.
21:11Wtedy Wszechmogący Bóg rzekł
21:13Żadne drzewo ich nie przyjęło.
21:16Dlaczego ty to uczyniłeś?
21:21Drzewo odpowiedziało
21:23Panie
21:27umieściłeś na czole Adama
21:29boskie światło.
21:33Nakazałeś mi szanować
21:35wszystkie stworzenia.
21:40Jak mogłem ich nie przyjąć
21:43gdy zobaczyłem ten blask?
21:47Wtedy Wszechmogący Bóg rzekł
21:54Skoro uszanowałeś
21:56światło mego stworzenia
21:57uczynię cię
22:00najcenniejszym drzewem.
22:03Obdarzę cię
22:04najpiękniejszym zapachem na świecie.
22:26W tym szkopuł
22:31drewno agarowe
22:33wydziela zapach tylko wtedy
22:35gdy się pali.
22:36nie wzbudzi zachwytu
22:39jeśli cierpliwie
22:40nie zniesie bólu ognia.
22:47Nie daję już rady.
22:50Ty także
22:51musisz być wobec mnie cierpliwy.
23:00muzyka
23:01muzyka
23:10muzyka
23:11muzyka
23:32Tak pali się agar.
23:43To bardzo cierpliwe drewno.
23:51Dlaczego mu nie dorównuje?
23:55To wielki dżihande veliolu.
23:59Ma pieniądze, pozycję, władzę.
24:02A ty? Jedną sukienkę.
24:05Jasne, że mu nie dorównujesz.
24:09Dobrze, masz rację.
24:11Po co te nerwy? Powiedział prawdę.
24:15On cię kocha.
24:18Twój brat też mi nie dorównuje, ale za niego wyszłam.
24:21Dlaczego? Bo go kocham.
24:23Dżihand powiedział, że cię nie kocha?
24:25Nie.
24:27Że cię nie pragnie?
24:28Nie.
24:29Zadam proste pytanie.
24:31Jest oziębły?
24:36To twój mąż, nie wstydź się.
24:39Jest wobec ciebie czuły?
24:42To ja byłam oziębła.
24:44Odtrąciłam go.
24:47Doskonale.
24:48Niebawem od ciebie odejdzie.
24:53Jemu zależy jedynie na dziecku.
24:57Gdyby tak było, sprzeciwiłby się swojej matce?
25:01Pamiętaj, że wprowadził cię do rezydencji.
25:04Nadal w niego wątpisz?
25:07Jeśli nie okażesz mu czułości, to go stracisz.
25:21Boże, daj temu rodzeństwu choć odrobinę rozsądku.
25:25Amin.
25:43Pan Czer, znam cię na tyle dobrze, by zrozumieć twoje zachowanie.
25:49Nie wymyślaj głupich wymówek.
25:53O co ci chodzi?
25:55Dobrze wiesz.
25:58Oddana żona nie traktuje tak swego męża.
26:06Sprzeciwił się swojej matce.
26:09Pamiętaj, że wprowadził cię do rezydencji.
26:12Nadal w niego wątpisz?
26:14Jeśli nie okażesz mu czułości, to go stracisz.
26:44Dzięki za oglądanie!
26:55KONIEC
27:27KONIEC
27:57KONIEC
28:17KONIEC
28:17KONIEC
28:20KONIEC
28:27KONIEC
28:30Gdybyś nam powiedziała, zajęłybyśmy się tym.
28:35Chciałam zrobić to sama.
28:38Pomożemy Ci.
28:39Gülsüm, przynieś ser z lodówki.
28:42Tak, zelaryszy.
28:47Dodać pietruszkę?
28:49Nie, Pan Dżihan jej nie znosi.
28:52Dobrze, że powiedziałaś. Chcę mu dogodzić.
29:00Widzisz, jak się stara wysmakowało Panu Dżihanowi?
29:04Zazdroszczę.
29:06Oby i Ciebie spotkała taka miłość.
29:10Módl się o to.
29:24Jak starannie je zawija.
29:31Resztę usmażymy później, by nie ostygły.
29:36Dobrze.
29:37Pójdę już po Dżihanę.
29:39Dzień dobry.
29:53Dzień dobry.
29:56Dzień dobry.
30:14Dzień dobry.
30:15Śniadanie już gotowe.
30:21Zjesz, prawda?
30:25Przegryzę coś na szybko.
30:39Dzień dobry.
30:41Dzień dobry.
30:56Zdję, Cięż, Cięż, Cięż.
31:25Zdjęcia i montaż
31:28Wszystko w porządku. O której mam rozpalić grill?
31:44Wybacz, ale coś mi wypadło. Możemy odwołać wizytę?
31:52Moja żona się napracowała. Załatw swoje sprawy i przyjeżdżajcie.
31:59Dobrze będziemy.
32:07Bardzo nalegał. Nie mogłem odmówić.
32:11Jedźmy, nie ma problemu.
32:14Posiedzimy najwyżej dwie godziny.
32:16Jak sobie życzysz.
32:18Coś.
32:20Aż?!
32:22N\'e3
32:22N\'e3
32:23N\'e3
32:38N\'e3
32:47N\'e3
32:48Mamy dziś burek?
32:50Panna młoda usmażyła.
33:00Nie musiałaś.
33:05Dziękuję.
33:08Smacznego.
33:18Zjesz?
33:22Zrobił je kopciuszek.
33:25Nie chcę.
33:29Księżniczko, po co chodzi?
33:32Jest grymaśna.
33:40To efekt rozpieszczania.
33:53Księżniczko, o co chodzi?
33:57O nic.
34:09Zatem musisz spróbować.
34:21Mamo, mam wysokie ciśnienie.
34:24Nie mogę jeść takich tłustych rzeczy.
34:42To włos.
34:54Gdy gotowałam, miałam upięte włosy.
34:59Przywieźliśmy kozi ser ze wsi.
35:01Pewnie tam dostał się do niego ten włos.
35:08Nie ma o czym mówić.
35:13Padime, zabierz je ze stołu.
35:16Zanieś do kuchni i nie pokazuj.
35:18Mdli mnie.
35:26Spieszę się do pracy.
35:31Straciłam apetyt.
35:36Dawniej jadaliśmy pyszne śniadania.
35:46Wychodzisz głodny.
35:48Zjem coś w firmie.
36:11Miłego dnia.
36:14Dzięki.
36:20O której jedziemy do twojego przyjaciela?
36:23Chcę się przygotować.
36:26Mam dziś kilka ważnych spraw.
36:29Gdy je załatwię, przyjadę po ciebie.
36:32Dobrze.
36:33Powodzenia.
37:02Odprowadziłaś me.
37:04Robisz śniadanie.
37:07Biegasz za nim.
37:11Nikogo tym nie oszukasz.
37:14Zwłaszcza Dżihana.
37:17Lepiej przestań bawić się w dom.
37:23Jesteś jak włos na talerzu.
37:28Dżihana zobaczył danie, nabrał apetytu, ale potem odłożył je na bok.
37:36Tak samo postąpi z tobą.
37:40Lepiej zażywaj pigułki.
37:43Teraz jest ci ciężko, ale później mi podziękujesz.
38:01Poczytamy książkę?
38:10To twoja ulubiona.
38:12Poczytajmy razem.
38:15Nie chcę.
38:21Zrobimy co innego.
38:29Porysujemy.
38:31Narysuję ładny kwiatek.
38:42I jeszcze liście.
38:46Bardzo piękny.
38:48Jak go pokolorujemy?
38:50Na żółto?
38:52Na żółto?
38:59Mogę zabrać minę na dół?
39:01Mamy dla niej niespodziankę.
39:05Powiedz jaką.
39:07Wtedy to nie byłaby niespodzianka.
39:10Zawiążę ci oczy.
39:40Co to za niespodzianka?
39:43Minę będzie zachwycona.
39:59Mamo, daleko jeszcze?
40:03Jesteśmy na miejscu.
40:22Jakie to piękne.
40:26Chciałaś jechać na biwak?
40:28Oto on.
40:31Zrobiłeś to dla mnie?
40:33Tak.
40:35Podoba ci się?
40:36Bardzo.
40:41W namiocie czeka kolejna niespodzianka.
41:13Zrobiłeś to dla mnie.
41:18Wspaniale wyglądasz.
41:24To jest salut skautowski.
41:28Doskonale.
41:30Najmłodsi skauci to wilczęta.
41:33A wilczęta potrzebują dużo energii.
41:36Trzeba im ją zapewnić.
42:00To na pewno doda ci sił.
42:03Będziesz ich potrzebować.
42:20Jedz, nie zwlekaj.
42:25Zaraz jedziemy na wycieczkę.
42:27Dokąd?
42:29To kolejna niespodzianka.
42:32Oto jedziemy na wycieczkę.
42:36Zrobiłeś.
42:43Zrobiłeś.
42:47Zrobiłeś.
42:51Zrobiłeś.
42:53Zrobiłeś.
43:05Opracowanie Telewizja Polska
43:07Tekst Piotr Zieliński
43:09Czytał Paweł Straszewski
43:41Opracowanie Telewizja Polska